Czyzby rondo Babka nie bylo optymalne?!

28.09.09, 12:45
LINK

Ciekawe czy, sloneczko Warszawy, Geniusz Ratusza imc Galas zaplaci
za zmiane organizacji?

Ta, ktora za grube miliony "wyprodukowal" okazala sie kompletna
katastrofa - zrobila z tego ronda najbardziej kolizyjne miejsce w
Warszawie (miejsce zajmujace druga lokate w tym rankingu ma dwa razy
mniej kolizji!) i nie zmniejszyla korkow. Mam wrazenie, ze to, co
nasze sloneczko w Warszawie produkuje, nie jest w ogole analizowane
i nie sa przeprowadzane symulacje. Galas jest w koncu GENIUSZEM! Jak
mozna analizowac, poddawac pod watpliwosc, WIZJE geniusza?!
    • nazimno Sprawa rond nie umrze tak dlugo 28.09.09, 13:04
      jak dlugo PoRD tego jednoznacznie nie ureguluje.

      Jak na razie nasze ronda sa hybrydem-potworem czyli "skrzyzowaniem
      ronda ze skrzyzowaniem" ze wszystkimi tego konsekwencjami.

      Taniej bedzie zrobic wycieczke do jakiegos innego kraju i zapoznac sie
      z istniejacymi rozwiazaniami prawnymi oraz rzeczywiasta praktyka
      projektowania tego rodzaju wezlow komunikacyjnych.

      Na eksperymenty mozna wyrzucac pieniadze w nieskonczonosc.
      • emes-nju Re: Sprawa rond nie umrze tak dlugo 28.09.09, 13:09
        Akurat Babka bylo rondem az do interwencji imc Galasa.

        Potem to bylo COS, co wywolywalo nieustanne kontrowersje (oraz
        kolizje). Przede wszystkim dlatego, ze majac zielone swiatlo trzeba
        ciagle komus ustepowac pierwszenstwa!
        • habudzik Re: Sprawa rond nie umrze tak dlugo 28.09.09, 13:19
          emes-nju napisał:

          > Akurat Babka bylo rondem az do interwencji imc Galasa.
          >
          > Potem to bylo COS, co wywolywalo nieustanne kontrowersje (oraz
          > kolizje). Przede wszystkim dlatego, ze majac zielone swiatlo
          trzeba
          > ciagle komus ustepowac pierwszenstwa!
          >


          Kto komu tam ma ustapić miejsca ? Co Ty znowu bredzisz . Jesli
          jedziesz jak wskazuja strzałki to żaden kierowca zadnemu kierowcy w
          parade nie wchodzi .
          P.s. Ciekawe ja zrobia tam turbinowe ? Będzie ciężko i to finansewo.
          • nazimno Jako prawy obywatel habudzik powinien 28.09.09, 15:24
            swoje kompetencje w zakresie budowy rond zaoferowac natychmiast i
            bezplatnie miastu w celu rozwiazania tego palacego problemu. Dzieki
            takiej postawie miasto zaoszczedzi mnostwo publicznego grosza, a kolega
            habudzik otrzyma niejedno odznaczenie panstwowe nie mowiac juz o slawie,
            i szacunku.

            Moze mu tam nawet wmuruja tablice pamiatkowa.
            A to nowe "turbinowe" bedzie, ze "hohoho".
            "Rondo im. habudzika" to brzmi dumnie.
            • emes-nju Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 28.09.09, 15:33
              nazimno napisał:

              > swoje kompetencje w zakresie budowy rond zaoferowac natychmiast i
              > bezplatnie miastu

              Warszawy nie stac na habudzika!

              Jemu np. nawet nie chce sie obejrzec ilustrujacych tekst rysunkow i
              pierd..., ze na Babce nie da sie zrobic ronda turbinowego (tam jest
              rysunek kolorowo na bialym pokazujacy, ze mozna) albo, ze nie ma
              kolizji roznych kierunkow, przepisowo poruszajacych sie aut.
              • tiges_wiz Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 28.09.09, 15:48
                heh .. jest lepiej. choc moj projekt byl troszke inny, ale czy zauwaza, ze z
                pasa lewego nie da sie pojechac "w lewo" bez zmiany pasa ;)
                • emes-nju Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 28.09.09, 15:54
                  tiges_wiz napisał:

                  > heh .. jest lepiej. choc moj projekt byl troszke inny

                  Jak dla mnie, wystarczy, ze w "turbinie" nie
                  bedzie "zaprogramowanej" kolizji pomiedzy jadacymi prosto, a
                  zjezdzajacymi.

                  > ale czy zauwaza, ze z pasa lewego nie da sie pojechac "w lewo" bez
                  > zmiany pasa ;)

                  Hm... Nie widze tego.
                  • tiges_wiz Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 28.09.09, 16:06
                    jak nawet wskoczysz od razu na pas wewnerzny, to on prowadzi co najdalej
                    "prosto". zeby zjechac nastepnym trzeba znowu wskoczyc na wewnetrzny. no ale to
                    juz drobiazg.
                    • emes-nju Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 28.09.09, 16:13
                      Wedlug mnie pas trzeba zmienic tylko przy "zawracaniu". Skret w lewo
                      wykonuje sie bez zmiany pasa.
                      • tiges_wiz Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 28.09.09, 16:29
                        a faktycznie :D to mi sie na oczy rzucilo ;)
                        pewnie przez to, ze tam nie ma krzyza klasycznego.
                      • habudzik Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 28.09.09, 16:33
                        Jest za mało miejsca na to by bez przebudowy ( tylko rysunki na
                        asfalcie ) zrobic turbinę . Te gazetowych oszołomów rysunki nie
                        trzymaja sie skali . Na jednym cyklu 3 samochody kompletnie blokuja
                        część skrzyzowania . No chyba ze nasi kierowcy olewać będą azyle .
                  • habudzik Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 28.09.09, 16:30
                    emes-nju napisał:

                    > tiges_wiz napisał:
                    >
                    > > heh .. jest lepiej. choc moj projekt byl troszke inny
                    >
                    > Jak dla mnie, wystarczy, ze w "turbinie" nie
                    > bedzie "zaprogramowanej" kolizji pomiedzy jadacymi prosto, a
                    > zjezdzajacymi.


                    I teraz tez nie ma tylko musimy przestrzegac zasad .
              • habudzik Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 28.09.09, 16:27
                emes-nju napisał:

                > nazimno napisał:
                >
                > > swoje kompetencje w zakresie budowy rond zaoferowac natychmiast
                i
                > > bezplatnie miastu
                >
                > Warszawy nie stac na habudzika!
                >
                > Jemu np. nawet nie chce sie obejrzec ilustrujacych tekst rysunkow
                i
                > pierd..., ze na Babce nie da sie zrobic ronda turbinowego (tam
                jest
                > rysunek kolorowo na bialym pokazujacy, ze mozna)

                Gdzie chamie napisałem że sie nie da ? Napisałem ze będzie cięzko i
                to finansowo .


                albo, ze nie ma
                > kolizji roznych kierunkow, przepisowo poruszajacych sie aut.

                Bo nie ma jesli jada zgodnie z zasada z jaka na takim rondzie sie
                nalezy poruszać .
                • edek40 Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 28.09.09, 16:37
                  > Napisałem ze będzie cięzko i to finansowo .

                  Zrobic do d..py jest tanio, a konieczna poprawka to juz tak drogo, ze az za
                  drogo? Bo zrobic od razu dobrze sie nie da?
                  • emes-nju Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 28.09.09, 16:53
                    edek40 napisał:

                    > Bo zrobic od razu dobrze sie nie da?

                    Tu wlasnie jest clou calej zabawy.

                    Wydano kupe pieniedzy na gniota, ktorego teraz najprawdopodobniej
                    beda przebudowywac. Nie korygowac to, co nie do konca zadzialalo, a,
                    za kolejne pare mln zlotych, POWTARZAC przebudowe, ktora okazala sie
                    wielkim niewypalem.

                    A wystarczylo przed poprzednia przebudowa przeprowadzic komuterowa
                    symulacje... A tam, symulacje! Wystarczylo pomyslec jak ruch na tym
                    rondzie bedzie wygladal w szczycie - jak beda sie krzyzowaly
                    strumienie pojazdow i kto bedzie kogo blokowal.
                    • habudzik Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 28.09.09, 17:36
                      emes-nju napisał:

                      > edek40 napisał:
                      >
                      > > Bo zrobic od razu dobrze sie nie da?
                      >
                      > Tu wlasnie jest clou calej zabawy.


                      Clou zabawy polega na tym że jakie to rondo nie będzie ( czy turbina
                      czy zwykłe czy takie jak jest ) to bedą na nim problemy . Samo
                      rozrysowanie chłopców z gazetki nie zmieni niczego poza tym że
                      trabic będa na sibie kierowcy z innej strony


                      > Wydano kupe pieniedzy na gniota, ktorego teraz najprawdopodobniej
                      > beda przebudowywac.

                      I tez widzę same problemy po rozmalowaniu . Chyba ze przebuduja
                      całkowicie na kształt tej turbiny pod Opolem . No ale tamta turbina
                      ma mniej pasów a dla polskiego kierowcy dwa pasy na rondzie to dużo
                      a jak sa niedaj boże 3 pasy to juz kompletna mogiła . Juz widze jak
                      beda kierowcy przestrzegali "azyli" i nie będą "ścinać" a jak dojdą
                      światła późnoczerwone to..., znowu Galas będzie winien .
                  • habudzik Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 28.09.09, 17:38
                    edek40 napisał:

                    > > Napisałem ze będzie cięzko i to finansowo .
                    >
                    > Zrobic do d..py jest tanio,

                    Ono nie jest zrobione do dooy . Takie ronda wszędzie wygladają tak
                    właśnie . Do doopy to był pomyslunek że kierowcy będa jeździć
                    zgodnie z przepisami . Od razu należało wziąć pod uwagę że na
                    rondzie będzie wolna amerykanka . To było nieprzemyślane właśnie .
                    • edek40 Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 29.09.09, 10:39
                      > To było nieprzemyślane właśnie .

                      A opady sniegu? Tego tez nie przemysleli, jakbysmy mieszkali na innych
                      szerokosciach geograficznych? Idac dalej w temacie "przemyslenia" i zrobienia
                      dobrze. Jak myslisz, czy w Polsce padaja deszcze? Mnie wydaje sie, ze tak.
                      Jednak przy okazji generalnego remontu zapadnietej i zrujnowanej ul.
                      Plochocinskiej, zalewanej jeziorami kaluz, nawet przy niezbyt wielkim deszczu,
                      nikt "nie pomyslal", ze nalezy zrobic/poprawic odwodnienie. I co? Taniej jest
                      pomyslec, wziac mozliwie duzo przeslanek do przemyslen i zrobic od razu dobrze,
                      czy bazowac na mapie geodezyjnej i partolic robote?
                      • habudzik Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 29.09.09, 10:52
                        Nie pomyśleli albo sie nie dało . Tak jak nie dało sie pomyśleć władzom
                        Entrevaux aby zrobić coś by coroczne opady deszczu nie zalewały błotem uliczek
                        miasteczka.
                        04320 Entrevaux
                        • edek40 Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 29.09.09, 11:06
                          > Nie pomyśleli albo sie nie dało . Tak jak nie dało sie pomyśleć władzom
                          > Entrevaux aby zrobić coś by coroczne opady deszczu nie zalewały błotem uliczek
                          > miasteczka.

                          Rozumiem, ze remont Plochocinskiej byl dobry, jesli nie znakomity, bo asfalt
                          wciaz lezy i nigdy zadna, nawet malutka, lawina nie zalegla tam na tyle dlugo,
                          abym mogl sie i tego czepiac.
                          • habudzik Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 29.09.09, 11:22
                            edek40 napisał:

                            > > Nie pomyśleli albo sie nie dało . Tak jak nie dało sie pomyśleć władzom
                            > > Entrevaux aby zrobić coś by coroczne opady deszczu nie zalewały błotem ul
                            > iczek
                            > > miasteczka.
                            >
                            > Rozumiem, ze remont Plochocinskiej byl dobry, jesli nie znakomity,


                            Nie wiem czy był taki czy siaki . Wiem jedno ze musiałbym to sam sprawdzic bo
                            Tobie niestety nie można wierzyć na słowo . W kazdym razie bezmyślność czy brak
                            możliwości wymyślenia złotego środka to nie Polski wynalazek . To wiem na bank .
                            • edek40 Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 29.09.09, 11:27
                              > Tobie niestety nie można wierzyć na słowo . W kazdym razie bezmyślność czy brak
                              > możliwości wymyślenia złotego środka to nie Polski wynalazek . To wiem na bank

                              To ma byc pocieszenie? Z reszta jest takie powiedzenie: ubogiego nie stac na
                              kupowanie tanich rzeczy.
                              • habudzik Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 29.09.09, 11:35
                                edek40 napisał:

                                > > Tobie niestety nie można wierzyć na słowo . W kazdym razie bezmyślność cz
                                > y brak
                                > > możliwości wymyślenia złotego środka to nie Polski wynalazek . To wiem na
                                > bank
                                >
                                > To ma byc pocieszenie?

                                Nie to ma być wyjaśnienie że nie tylko po Polaku wychodzącym z kibla śmierdzi .
                                Niemiec jak nakituje to też fiołkami nie pachnie . Takie działania sa typowe dla
                                każdego , czy to Polska czy Niemcy czy USA .

                                Z reszta jest takie powiedzenie: ubogiego nie stac na
                                > kupowanie tanich rzeczy.

                                Jest też inne powiedzenie : oszczedzaja bogaci i nam sie opłaci .
                                • edek40 Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 29.09.09, 11:39
                                  > Jest też inne powiedzenie : oszczedzaja bogaci i nam sie opłaci .

                                  To powiedzenie rowniez trzeba wlasciwie rozumiec. Chodzi bowiem o to, aby
                                  oszczedzac, ale nie kosztem innych - tu uzytkownikow tonacych w kaluzach.
                                  • habudzik Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 29.09.09, 11:42
                                    edek40 napisał:

                                    > > Jest też inne powiedzenie : oszczedzaja bogaci i nam sie opłaci .
                                    >
                                    > To powiedzenie rowniez trzeba wlasciwie rozumiec. Chodzi bowiem o to, aby
                                    > oszczedzac, ale nie kosztem innych - tu uzytkownikow tonacych w kaluzach.

                                    No dobra lae czyim kosztem ? I dlaczego ich kosztem ?
                                    • edek40 Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 29.09.09, 11:46
                                      > No dobra lae czyim kosztem ? I dlaczego ich kosztem ?

                                      Zawsze bylo widac, ze na motoryzacji i kwestiach technicznych z nia zwiazanych
                                      nie znasz sie za grosz. Naprawde nie wiesz jakie mozesz poniesc koszty, gdy
                                      bedziesz jechal swoim "a", a z przeciwka ktos chlusnie Ci w komore silnika fala
                                      wody?
                                      • starypryka Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 29.09.09, 11:49
                                        edek40 napisał:

                                        > Naprawde nie wiesz jakie mozesz poniesc koszty, gdy
                                        > bedziesz jechal swoim "a", a z przeciwka ktos chlusnie Ci w komore silnika fala
                                        > wody?

                                        Mogę zgadnąć?
                                        Jesli nie jest to Renault to koszty są zerowe...
                                        • edek40 Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 29.09.09, 11:56
                                          > Jesli nie jest to Renault to koszty są zerowe...

                                          W moim aucie cala istotna elektryka i elektronika miesci sie tuz pod sama
                                          pokrywa silnika. W sumie zalanie mi nie grozi.

                                          Wez teraz dowolne auto, ktore z braku miejsca np. alternator z reguly ma
                                          umieszczony nisko, dodaj breje z opadow topniejacego sniegu, ze spora
                                          zawartoscia soli z posypywania jezdni. Nastepnie wjedz powoli, powolutku w
                                          kaluze po osie i jedz. A potem wyobraz sobie debila w ciezarowce z przeciwka,
                                          ktory w d..pie ma Twoja obecnosc i wjedza w te kaluze z predkoscia 50 km/h.
                                          Pomysl jakie szkody moze spowodowac slona woda napelniajaca komore silnika
                                          dowolnego auta.

                                          Zauwazasz, ze gdyby nie oszczednosc przy budowie odwodnieia, taki debil nie
                                          zalalby komory silnika?

                                          A nawet jesli ta oszczednosc dotyka tylko wlascicieli meganek, to i tak ktos zle
                                          zrozumial "oszczedzanie".
                                      • habudzik Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 29.09.09, 11:54
                                        Nie o to pytałem . pytałem czyim kosztem chcesz oszczędzać jesli nie kosztem
                                        korzystajacych z ulicy . Chcesz odebrać dzieciom komputery ze szkół by mieć kase
                                        na wyrównanie Płochocińskiej?
                                        • edek40 Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 29.09.09, 12:00
                                          > Nie o to pytałem . pytałem czyim kosztem chcesz oszczędzać jesli nie kosztem
                                          > korzystajacych z ulicy . Chcesz odebrać dzieciom komputery ze szkół by mieć kase
                                          > na wyrównanie Płochocińskiej?

                                          Znowu demagogia?

                                          Oczywiscie chodzi ci o to, ze na spier... roboty pieniadze byly, na poprawki nie ma, albo dzieci nie beda mialy komputerow? Dlatego wlasnie od razu trzeba bylo zrobic dobrze. Tu wystarczy row odwadniajacy, ktory nie wiedziec czemu wykopano po tej stronie jezdni, ktora z uwagi na ukos odwadniajacy, jest wyzej. Znaczy sie wystarczylo wykopac jeden row, ale po wlasciwej stronie...
                                          • habudzik Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 29.09.09, 12:03
                                            Rów nie ma być po właściwej stronie tylko tam gdzie spadek jest odpowiedni . Na
                                            kim chciałbyś oszczędzić robiąc super odwodnienie nawet od razu ?
                                            • edek40 Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 29.09.09, 12:31
                                              > Rów nie ma być po właściwej stronie tylko tam gdzie spadek jest odpowiedni .

                                              No wlasnie.

                                              > Na kim chciałbyś oszczędzić robiąc super odwodnienie nawet od razu ?

                                              Twoim mniemaniu odwodnienie jest dobre, gdy row jest po przeciwnej stronie niz
                                              kaluza, a jest super odwodnieniem, gdy row jest tam, gdzie gromadzi sie woda?
                                              Smieszne.
                                              • habudzik Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 29.09.09, 12:37
                                                Nie zrozumiałeś . Rów musi być tak usytuowany by w nim woda płynęła a nie stała
                                                . On musi miec spadek
                                                • edek40 Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 29.09.09, 12:47
                                                  > Nie zrozumiałeś . Rów musi być tak usytuowany by w nim woda płynęła a nie stała
                                                  > . On musi miec spadek

                                                  Przyznam, ze gdybym sam napisal takie mondre zdanie, to peklbym z dumy.

                                                  Tak sie zastanawiam co jest lepsze - czy row wypelniony woda splywajaca w
                                                  kierunku spadku drogi, czy pusty row, bo wybudowano go po przeciwnej stronie.
                                                  Moze chodzi o to, aby row sluzyl dlugo, nie zamulany przez wody opadowe, co
                                                  niewatpliwie groziloby mu, gdyby umieszczono go po tej stronie, ktora edkowi
                                                  wydaje sie bardziej zasadna. I na tym ma polegac oszczednosc? To moze lepiej
                                                  budowac drogi i zakazywac poruszania sie po nich. Mniej beda sie zuzywac i
                                                  bedzie je mozna pokazywac wycieczkom.
                                                  • habudzik Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 29.09.09, 12:53
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > Nie zrozumiałeś . Rów musi być tak usytuowany by w nim woda płynęła a nie
                                                    > stała
                                                    > > . On musi miec spadek
                                                    >
                                                    > Przyznam, ze gdybym sam napisal takie mondre zdanie, to peklbym z dumy.
                                                    >
                                                    > Tak sie zastanawiam co jest lepsze - czy row wypelniony woda splywajaca w
                                                    > kierunku spadku drogi, czy pusty row, bo wybudowano go po przeciwnej stronie.

                                                    Być może to edyne miejsce usytuowaninia tego rowu zapewniajace spadek w
                                                    odpowiednim kierunku .Nie wiem .
                                                  • edek40 Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 29.09.09, 13:00
                                                    > Być może to edyne miejsce usytuowaninia tego rowu zapewniajace spadek w
                                                    > odpowiednim kierunku .Nie wiem .

                                                    Alez Ty bzdety wypisujesz! Jesli jest to jedyne miejsce, to prawidlowo nalezalo
                                                    pochylic jezdnie w kierunku tego rowu. Albo jezdnie budowac w jednym miejscu, a
                                                    rowy np. w gorach, gdzie spadek jest zapewniony.

                                                    A tak miedzy nami, to row od strony Kanalu Zeranskiego moglby oprozniac sie do
                                                    tego Kanalu. A wykopali go po drugiej stronie. Smieszne, ale czy na pewno
                                                    tansze? Bo jezdnia pochylona jest w kierunku Kanalu. Przynajmniej tak mi sie
                                                    wydaje, z uwagi na to, ze kaluza wyraznie glebsza jest od tej strony.

                                                    Tylko nie pisz, ze taniej bylo pochylic jezdnie w te strone, a row taniej
                                                    wybudowac po drugiej stronie.
                                                  • habudzik Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 29.09.09, 13:04
                                                    Na pewno tańsze od przepompowni lub zmiany biegu drogi/ulicy . Zaoszczędzili na
                                                    Was a na kim innym mieli zaoszczędzić? Na szkołach ?
                                                  • edek40 Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 29.09.09, 13:16
                                                    > Na pewno tańsze od przepompowni lub zmiany biegu drogi/ulicy . Zaoszczędzili na
                                                    > Was a na kim innym mieli zaoszczędzić? Na szkołach ?

                                                    Jezu!!!!

                                                    Ty naprawde glupota po prostu porazasz!
                                                  • habudzik Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 29.09.09, 13:22
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > Na pewno tańsze od przepompowni lub zmiany biegu drogi/ulicy . Zaoszczędz
                                                    > ili na
                                                    > > Was a na kim innym mieli zaoszczędzić? Na szkołach ?
                                                    >
                                                    > Jezu!!!!
                                                    >
                                                    > Ty naprawde glupota po prostu porazasz!

                                                    Bo co ? Bo uważam że lepiej oszczędzac na Waszej wycgodzie niz zaoszczędzić na
                                                    komputerach w szkole i wybudowac Wam extra droge z extra odwodnieniem ?
                                                  • edek40 Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 29.09.09, 13:36
                                                    > Bo co ? Bo uważam że lepiej oszczędzac na Waszej wycgodzie niz zaoszczędzić na
                                                    > komputerach w szkole i wybudowac Wam extra droge z extra odwodnieniem ?

                                                    Wystarczy, ze odwodnienie bedzie dzialac. Nie musi extra. Twoje wywody prowadza
                                                    do tego, ze studzienki kanalizacyjne na jezdniach mozna rownie dobrze umieszczac
                                                    na chodnikach. Umieszczenie ich w jezdni jest extra odwodnieniem, a umieszczenie
                                                    na chodniku odwodnieniem. Naprawde mnie bawisz :)
                                                  • habudzik Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 29.09.09, 13:39
                                                    Nie wiemy jak tam jest poza tym że stoi woda . Możliwe jest to co napisałem że
                                                    taka pochyłość drogi w tym kierunku uniemozliwia wykonanie rowu z właściwej
                                                    strony .
                                                  • edek40 Buchachachacha! 29.09.09, 13:41
                                                    > Nie wiemy jak tam jest poza tym że stoi woda . Możliwe jest to co napisałem że
                                                    > taka pochyłość drogi w tym kierunku uniemozliwia wykonanie rowu z właściwej
                                                    > strony .

                                                    Ale row musi byc, wiec kopie sie go od strony, w ktora woda nie splywa z jezdni?
                                                  • habudzik Re: Buchachachacha! 29.09.09, 13:44
                                                    Nie wiesz po co sie go kopie i ja również nie wiem .Jedyne co wiemy to to że
                                                    woda do niego nie spływa z jezdni .
                                                  • edek40 Buchachachacha 2! 29.09.09, 14:11
                                                    > Nie wiesz po co sie go kopie i ja również nie wiem .Jedyne co wiemy to to że
                                                    > woda do niego nie spływa z jezdni .

                                                    Doskonale za to wiemy dlaczego nie wykopano go z drugiej strony - aby dzieci
                                                    mialy komputery w szkolach :)))))) A kaluze po osie to pikus w porownaniu z
                                                    edukacja :))))
                                                  • habudzik Re: Buchachachacha 2! 29.09.09, 14:16
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > Nie wiesz po co sie go kopie i ja również nie wiem .Jedyne co wiemy to to
                                                    > że
                                                    > > woda do niego nie spływa z jezdni .
                                                    >
                                                    > Doskonale za to wiemy dlaczego nie wykopano go z drugiej strony -

                                                    Bo z drugiej strony spadek mógłby byc odwrotny


                                                    aby dzieci
                                                    > mialy komputery w szkolach :)))))) A kaluze po osie to pikus w porownaniu z
                                                    > edukacja :))))

                                                    Pan Pikuś jesli juz .
                                                  • edek40 Buchachachacha 3! 29.09.09, 14:19
                                                    > Bo z drugiej strony spadek mógłby byc odwrotny

                                                    Ja juz pekac ze smiechu nie mam sily. Z jakiej drugiej strony?

                                                    Droga ta ma dwie krawedzie. Patrzac od strony miasta po prawej robi sie kaluza,
                                                    czesto po osie. Row odwadniajacy jest po lewej. O jaka druga strone Ci chodzi? A
                                                    moze jest jeszcze jakas trzecia?
                                                  • habudzik Re: Buchachachacha 3! 29.09.09, 14:21
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > Bo z drugiej strony spadek mógłby byc odwrotny
                                                    >
                                                    > Ja juz pekac ze smiechu nie mam sily. Z jakiej drugiej strony?
                                                    >
                                                    > Droga ta ma dwie krawedzie. Patrzac od strony miasta po prawej robi sie kaluza,
                                                    > czesto po osie. Row odwadniajacy jest po lewej. O jaka druga strone Ci chodzi?
                                                    > A
                                                    > moze jest jeszcze jakas trzecia?

                                                    Po prawej tam gdzie kałurze . Gdyby tam był rów może spadek miałby w druga
                                                    stronę . Nie wiemy tego .
                                                  • edek40 Buchachachacha 4! 29.09.09, 14:25
                                                    > Po prawej tam gdzie kałurze . Gdyby tam był rów może spadek miałby w druga
                                                    > stronę . Nie wiemy tego .

                                                    No wlasnie z powodu zakupu komputerow do szkol row wybudowano po stronie, ktora
                                                    mniej sie zuzywa przez zalewanie woda opadowa :)
                                                  • habudzik Re: Buchachachacha 4! 29.09.09, 14:33
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > Po prawej tam gdzie kałurze . Gdyby tam był rów może spadek miałby w drug
                                                    > a
                                                    > > stronę . Nie wiemy tego .
                                                    >
                                                    > No wlasnie z powodu zakupu komputerow do szkol row wybudowano po stronie, ktora
                                                    > mniej sie zuzywa przez zalewanie woda opadowa :)

                                                    No i bardzo dobrze . Rów niedopusczajacy wodę z jednej strony jest i sa
                                                    komputery . Wolałbyś by wybudowano drugi rów za cenę komputerów w szkołach
                                                  • edek40 Buchachachacha 5! 29.09.09, 14:52
                                                    > No i bardzo dobrze . Rów niedopusczajacy wodę z jednej strony jest i sa
                                                    > komputery . Wolałbyś by wybudowano drugi rów za cenę komputerów w szkołach

                                                    A nie przyszlo Ci do zakutego lba, ze jeden row wystarczy, tylko po wlasciwej
                                                    stronie? Bo ten po niewlasciwej "zabiera" komputery, bo to marnotrastwo. Lepiej
                                                    bylo go w ogole nie kopac, jesli ma nie dzialac.
                                                  • habudzik Re: Buchachachacha 5! 29.09.09, 17:51
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > No i bardzo dobrze . Rów niedopusczajacy wodę z jednej strony jest i sa
                                                    > > komputery . Wolałbyś by wybudowano drugi rów za cenę komputerów w szkołac
                                                    > h
                                                    >
                                                    > A nie przyszlo Ci do zakutego lba, ze jeden row wystarczy, tylko po wlasciwej
                                                    > stronie? Bo ten po niewlasciwej "zabiera" komputery, bo to marnotrastwo. Lepiej
                                                    > bylo go w ogole nie kopac, jesli ma nie dzialac.

                                                    Nie , nie przyszło mi bo możliwe że ten po niby niewłaściwej zapobiega by
                                                    jeszcze większa ilość wody nie wlewała sie na drogę . Z tego powodu dla
                                                    odpowiedniego jej odprowadzenia potrzebne sa dwa rowy . To wszystko tylko może
                                                    bo ani ja ani Ty nie wiemy dlaczego tak jest .
                                                  • edek40 Re: Buchachachacha 5! 30.09.09, 09:36
                                                    > Nie , nie przyszło mi bo możliwe że ten po niby niewłaściwej zapobiega by
                                                    > jeszcze większa ilość wody nie wlewała sie na drogę .

                                                    Tak sobie tylko przypuszczasz? Czy przez betonowy mur moze wlac sie na jezdnie
                                                    tyle wody ile nie moze sie wylac po drugiej, juz bez muru i rowu, stronie jezdni?
                                                  • habudzik Re: Buchachachacha 5! 30.09.09, 14:03
                                                    Z ogniem sobie poradzisz z woda nie . Uważasz że przez beton woda
                                                    nie przejdzie ?
                                                  • edek40 Re: Buchachachacha 5! 30.09.09, 15:19
                                                    > Z ogniem sobie poradzisz z woda nie . Uważasz że przez beton woda
                                                    > nie przejdzie ?

                                                    Przejdzie, przejdzie. Szczegolnie, gdy za betonem jest gora. Tylko tu nie ma gory.
                                                  • habudzik Re: Buchachachacha 5! 30.09.09, 15:23
                                                    wcale nie musi byc góry . Zreszta możesz jej nie widziec . Geodeci
                                                    majka dobry wzrok a mimo to uzywaja specjalnych urzadzeń aby
                                                    zobaczyc gdzie jest górka a gdzie dołek .
                                                  • edek40 Re: Buchachachacha 5! 30.09.09, 15:51
                                                    > wcale nie musi byc góry . Zreszta możesz jej nie widziec . Geodeci
                                                    > majka dobry wzrok a mimo to uzywaja specjalnych urzadzeń aby
                                                    > zobaczyc gdzie jest górka a gdzie dołek .

                                                    Tam nie bylo geodetow, albo mieli przekrzywiony sprzet. Nie widze mozliwosci,
                                                    aby kaluza, ktora w tym miejscu powstaje, byla wieksza gdyby nie ten row i murek
                                                    po niewlasciwej stronie ulicy. Kazda kaluza bowiem ma okreslona pojemnosc. Tu
                                                    nadmiernemu napelnieniu zapobiega nie ow row, tylko wylewanie sie w prawo (czyli
                                                    przeciwnie niz row) nadmiaru wodu. Stad moja niesmiala teza, ze row jest jednak
                                                    po niewalasciwej stronie. Ale Ty jak zawsze wiesz lepiej, a gdy nie wiesz, to
                                                    masz portiera. Dadam, ze w poblizu jest plac magazynowy firmy wywozocej smieci.
                                                    Na pewno jest tam jakis ciec, ktory wyjasni Ci dlaczego row jest po tej stronie
                                                    jezdni, ktora lezy po plytszej stronie kaluzy :)
                                                  • mobile5 Re: Buchachachacha 5! 30.09.09, 17:13
                                                    edek40 napisał:
                                                    > Na pewno jest tam jakis ciec, ktory wyjasni Ci dlaczego row jest po tej stronie
                                                    > jezdni

                                                    To jest bardzo dobra rada, będziemy być może mogli zapoznać się z następną rewolucyjna teorią.
                                                  • habudzik Re: Buchachachacha 5! 30.09.09, 17:56
                                                    A Ty co ? Tak sie przejłeś tym co napisałem iż jestś matołem który
                                                    uważa : skoro napisałem "Mobil5 myśli" to chodziło mi o to że w
                                                    Twoim łbie zachodzą jakiekolwiek procesy myślowe że musisz i tu sie
                                                    wtrącić ?
                                                  • habudzik Re: Buchachachacha 5! 30.09.09, 17:51
                                                    edek40 napisał:

                                                    > Tam nie bylo geodetow,

                                                    Skad wiesz takie rzeczy ?

                                                    >albo mieli przekrzywiony sprzet.

                                                    Skad wiesz takie rzeczy ? Ty znasz sie lepiej od nich ?


                                                    Nie widze mozliwosci,
                                                    > aby kaluza, ktora w tym miejscu powstaje, byla wieksza gdyby nie
                                                    ten row i mure
                                                    > k
                                                    > po niewlasciwej stronie ulicy.

                                                    A to akurat normalne ze mozliwości nie widzisz bo tak jak ja jesteś
                                                    w tej dziedzinie amatorszczykiem z ta róznicą że ja nie wydaje
                                                    werdyktów .



                                                  • edek40 Re: Buchachachacha 5! 01.10.09, 10:39
                                                    > Skad wiesz takie rzeczy ? Ty znasz sie lepiej od nich ?

                                                    Na 100% na ich robocie sie nie znam. Ale po jej efektach werdykt mozna wydac bez wiedzy, jak obsluguje sie teodolit.

                                                    > A to akurat normalne ze mozliwości nie widzisz bo tak jak ja jesteś
                                                    > w tej dziedzinie amatorszczykiem z ta róznicą że ja nie wydaje
                                                    > werdyktów .

                                                    To oczywiste, gdy czyta sie Twoje posty. Wydanie wyrdyktu, ze droga jest sp...na, bo po wiekszych opadach tworzy sie i zalega gleboka kaluza, rzeczywiscie przerasta Twoje mozliwosci. Tak samo jak brak oceny dzialan znakologa z innego watku, gdzie koncentrujesz sie na biciu piany, zamiast dac konkretna odpowiedz: czy znakolog pracuje dobrze czy zle, skoro niewlasciwie postawiony znak kwitnie juz z gora rok. Mozna w ogole nie wdawac sie w dywagacje co jest zle postawione. Obaj bowiem zgadzamy sie, ze cos jest nie tak. Dlaczego "cos" jest nie tak od ponad roku? Za trudno Ci zajac stanowisko i napisac po prostu, ze gosc zaniedbuje swoja prace, bo Ty sie na niej nie znasz? To ocen po widocznych golym okiem efektach.

                                                    Tak swoja droga ciekaw jestem co powiesz o wykonawcy tej wlasnie szosy. Jakies 6 lat temu wymieniono jej nawierzchnie i podbudowe na dlugim odcinku. Co najmniej polowa tej dlugosci wyglada juz mniej wiecej tak samo, jak przed remontem. Czy znajdziesz przyczyny naturalne tego stanu rzeczy, napiszesz mi, ze sie nie znam, bo ta droga ma dobrze wygladac tylko przez rok, a potem moze zaczac sie sypac tak, ze po kilku latach juz wlasciwie nie widac efektow tego remontu?

                                                    Czy naprawde trzeba byc fachowcem, aby stwierdzic, ze generalny remont szosy nie powinien byc powtarzany co 5 lat, ze zle postawiony znak nie moze stac od kilkunastu miesiecy, ze droga nie moze byc zalewana gleboka kaluza, szczegolnie wtedy, gdy obok jest wielki zbiornik i wystarczy odwonienie poprowadzic rowem do Kanalu Zeranskiego, zamiast budowac row po drugiej stronie?
                                                  • habudzik Re: Buchachachacha 5! 01.10.09, 10:51
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > Skad wiesz takie rzeczy ? Ty znasz sie lepiej od nich ?
                                                    >
                                                    > Na 100% na ich robocie sie nie znam. Ale po jej efektach werdykt mozna wydac be
                                                    > z wiedzy, jak obsluguje sie teodolit.

                                                    Tak ? No to jak sie obsługuje ?


                                                    > > A to akurat normalne ze mozliwości nie widzisz bo tak jak ja jesteś
                                                    > > w tej dziedzinie amatorszczykiem z ta róznicą że ja nie wydaje
                                                    > > werdyktów .
                                                    >
                                                    > To oczywiste, gdy czyta sie Twoje posty. Wydanie wyrdyktu, ze droga jest sp...n
                                                    > a, bo po wiekszych opadach tworzy sie i zalega gleboka kaluza, rzeczywiscie prz
                                                    > erasta Twoje mozliwosci.

                                                    Nie . Przerazta Twoje możliwości myślenia fakt ze nie zawsze i wszędzie da sie
                                                    tanio i szybko coś zrobić .


                                                    Tak samo jak brak oceny dzialan znakologa z innego wat
                                                    > ku, gdzie koncentrujesz sie na biciu piany, zamiast dac konkretna odpowiedz: cz
                                                    > y znakolog pracuje dobrze czy zle, skoro niewlasciwie postawiony znak kwitnie j
                                                    > uz z gora rok. Mozna w ogole nie wdawac sie w dywagacje co jest zle postawione.
                                                    > Obaj bowiem zgadzamy sie, ze cos jest nie tak. Dlaczego "cos" jest nie tak od
                                                    > ponad roku? Za trudno Ci zajac stanowisko i napisac po prostu, ze gosc zaniedbu
                                                    > je swoja prace, bo Ty sie na niej nie znasz? To ocen po widocznych golym okiem
                                                    > efektach.

                                                    Oceniłem . Znakolog nie jest od sprawdzania czy znak został wyrwany czy
                                                    przekręcony . Może policja powinna zwrócić uwagę na akt wandalizmu . Jak ktoś Ci
                                                    ustawi antene to nie ma obowiazku codziennie ani nawet co roku prezyjeżdżać i
                                                    sprawdzać czy masz dobry odbiór . Masz zły zadzwoń i poproś o przestawienie .



                                                  • edek40 Re: Buchachachacha 5! 01.10.09, 11:29
                                                    > Tak ? No to jak sie obsługuje ?

                                                    Jezeli odnosisz sie do mojego zdania to przeczytaj je laskawie cale i skup sie.
                                                    Nie napisalem, ze wiem jak obsluguje sie teodolit.

                                                    > Nie . Przerazta Twoje możliwości myślenia fakt ze nie zawsze i wszędzie da sie
                                                    > tanio i szybko coś zrobić .

                                                    Mnie przeraza, ze godzisz sie na robienie byle jak, bylejak nie oznacza za
                                                    darmo. Wykopanie rowu po lewej kosztuje tyle samo co po prawej. Po lewej row nie
                                                    dziala.

                                                    > Oceniłem . Znakolog nie jest od sprawdzania czy znak został wyrwany czy
                                                    > przekręcony . Może policja powinna zwrócić uwagę na akt wandalizmu . Jak ktoś Ci
                                                    > ustawi antene to nie ma obowiazku codziennie ani nawet co roku prezyjeżdżać i
                                                    > sprawdzać czy masz dobry odbiór .

                                                    Policja? Sam twierdzisz, ze policja nie jest od tego oraz nie posiada
                                                    odpowiedniej wiedzy. Ty najwyrazniej chcesz, aby znakolog pracowal jak rolnik w
                                                    PGRze. Zasial i poszedl chlac. Przyszedl ponownie, gdy nastal czas zbiorow. Nie
                                                    bylo co zbierac, wiec poszedl chlac dalej, bo nastepny siew na wiosne. Zwaz, ze
                                                    nawet taki "troskliwy" rolnik byl na polu co najmniej dwa razy w ciagu roku.
                                                  • habudzik Re: Buchachachacha 5! 01.10.09, 12:26
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > Tak ? No to jak sie obsługuje ?
                                                    >
                                                    > Jezeli odnosisz sie do mojego zdania to przeczytaj je laskawie cale i skup sie.
                                                    > Nie napisalem, ze wiem jak obsluguje sie teodolit.

                                                    To skąd wiesz że pomiar był zły ?



                                                    > > Nie . Przerazta Twoje możliwości myślenia fakt ze nie zawsze i wszędzie d
                                                    > a sie
                                                    > > tanio i szybko coś zrobić .
                                                    >
                                                    > Mnie przeraza, ze godzisz sie na robienie byle jak, bylejak nie oznacza za
                                                    > darmo.

                                                    Godze się na to by zrobiono tak jak na Płochocińskiej za małe pieniadze Twoim
                                                    kosztem byle nie kosztem komputerów ze szkoły


                                                    >Wykopanie rowu po lewej kosztuje tyle samo co po prawej.

                                                    Bardzo możliwe ale wcale nie oznacza że woda z tego rowu sama pod górkę popłynie
                                                    . Może potrzebna by była przepompownia jak u mnie we wsi .



                                                    > > Oceniłem . Znakolog nie jest od sprawdzania czy znak został wyrwany czy
                                                    > > przekręcony . Może policja powinna zwrócić uwagę na akt wandalizmu . Jak
                                                    > ktoś Ci
                                                    > > ustawi antene to nie ma obowiazku codziennie ani nawet co roku prezyjeżdż
                                                    > ać i
                                                    > > sprawdzać czy masz dobry odbiór .
                                                    >
                                                    > Policja? Sam twierdzisz, ze policja nie jest od tego oraz nie posiada
                                                    > odpowiedniej wiedzy.

                                                    Policja nie posiada wiedzy na temat aktów wandalizmu ??? Gdzie tak pisałem ?
                                                  • mobile5 Re: Buchachachacha 5! 01.10.09, 12:55
                                                    edek40 napisał:
                                                    > Jezeli odnosisz sie do mojego zdania to przeczytaj je laskawie cale i skup sie.
                                                    > Nie napisalem, ze wiem jak obsluguje sie teodolit.

                                                    Niewiele by to dało bo, do tego rodzaju pomiarów teodolit nie jest specjalizownym instrumentem. A jaki jest, to pewnie wyjaśni forumowy geodeta amator po konsultacji z googlarką. :-)
                                                  • habudzik Re: Buchachachacha 5! 01.10.09, 13:10
                                                    Nic nie zamierzam wyjaśniać bo nie ma takiej potrzeby . Każdy wie jak się takie
                                                    urzadzenie nazywa a wielu takze wie że wchodzi w skład innego urządzenia
                                                    używanego w geodezji . Kazdy to wie kto choć raz w życiu stał obok geodety
                                                    robiącego pomiary i wcale znać się na tym nie musi . Wystarczy być ciekawskim i
                                                    zapytac pana geodety co to , na co to i po co to ?
                                                  • mobile5 Re: Buchachachacha 5! 01.10.09, 13:25
                                                    habudzik napisał:
                                                    Każdy wie jak się takie
                                                    > urzadzenie nazywa a wielu takze wie że wchodzi w skład innego urządzenia
                                                    > używanego w geodezji .

                                                    Pierdum, pierdum, jak zwykle.
                                                  • habudzik Re: Buchachachacha 5! 01.10.09, 15:04
                                                    mobile5 napisał:

                                                    > habudzik napisał:
                                                    > Każdy wie jak się takie
                                                    > > urzadzenie nazywa a wielu takze wie że wchodzi w skład innego urządzenia
                                                    > > używanego w geodezji .
                                                    >
                                                    > Pierdum, pierdum, jak zwykle.

                                                    Co pierdum pierdum , że wielu wie czy że niewielu wie iż na zestawie można
                                                    zamontowac dwa urządzenia a kto wie moze i trzy ?
                                          • habudzik Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 29.09.09, 12:04
                                            Ty a ta Płochocińska to nie jest ta ulica co prowadzi do "kwiatek drogowy nr2"?
                                      • habudzik Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 29.09.09, 11:58
                                        edek40 napisał:

                                        > > No dobra lae czyim kosztem ? I dlaczego ich kosztem ?
                                        >
                                        > Zawsze bylo widac, ze na motoryzacji i kwestiach technicznych z nia zwiazanych
                                        > nie znasz sie za grosz.

                                        Rzeczywiście , przyznaje sie że nie potrafię zrobić nic przy samochodzie ale...


                                        Naprawde nie wiesz jakie mozesz poniesc koszty, gdy
                                        > bedziesz jechal swoim "a", a z przeciwka ktos chlusnie Ci w komore silnika fala
                                        > wody?

                                        ...wiem że nic mi sie nie stanie . Kiedys straszono mnie że moja "A" ma
                                        alternator 15 cm nad zimia za przednim prawym kołem i cała woda z kałuż zalewa
                                        go dokumentnie niszcząc . Okazuje sie że nic takiego nie ma miejsca bo mój
                                        alternator nie jest wrażliwy na wodę .
                                        • edek40 Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 29.09.09, 12:13
                                          > ...wiem że nic mi sie nie stanie

                                          Wolno Ci marzyc...
                                          • habudzik Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 29.09.09, 12:18
                                            edek40 napisał:

                                            > > ...wiem że nic mi sie nie stanie
                                            >
                                            > Wolno Ci marzyc...

                                            To nie marzenia tylko wiara . jeżdże i ponoć zalewam alternator a mimo to działa
                                            bez zastrzeżeń . To Mercedes wszak .
                                            • edek40 Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 29.09.09, 12:33
                                              > To nie marzenia tylko wiara . jeżdże i ponoć zalewam alternator a mimo to działa
                                              > bez zastrzeżeń . To Mercedes wszak .

                                              Wolno Ci rowniez ludzic sie, ze w mercedesie alternator nie spali sie, gdy
                                              bedziesz czesto jechal targajac go w wodzie. Nie w bryzgach wody. W wodzie.
                                              • habudzik Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 29.09.09, 12:39
                                                edek40 napisał:

                                                > > To nie marzenia tylko wiara . jeżdże i ponoć zalewam alternator a mimo to
                                                > działa
                                                > > bez zastrzeżeń . To Mercedes wszak .
                                                >
                                                > Wolno Ci rowniez ludzic sie, ze w mercedesie alternator nie spali sie, gdy
                                                > bedziesz czesto jechal targajac go w wodzie. Nie w bryzgach wody. W wodzie.

                                                To nie ułuda to fakt autentyczny . Mój alternator jest szczelny , wodoszczelny
                                                bo pływa w płynie chłodzącym silnika .
                                                • edek40 Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 29.09.09, 12:51
                                                  > To nie ułuda to fakt autentyczny . Mój alternator jest szczelny , wodoszczelny
                                                  > bo pływa w płynie chłodzącym silnika .

                                                  Alternator chlodzony plynem chlodzacym??? Ciekawe...
                                                  • habudzik Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 29.09.09, 12:57
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > To nie ułuda to fakt autentyczny . Mój alternator jest szczelny , wodoszc
                                                    > zelny
                                                    > > bo pływa w płynie chłodzącym silnika .
                                                    >
                                                    > Alternator chlodzony plynem chlodzacym??? Ciekawe...

                                                    Ano ciekawe . Czy aby ktoś tu coś nie pisał o znaniu sie lub nie na
                                                    zagadnieniach motoryzacji i kwestiach technicznych . cytata : "Zawsze bylo
                                                    widac, ze na motoryzacji i kwestiach technicznych z nia zwiazanych nie znasz sie
                                                    za grosz.
                                                    " Czekaj czekaj , czyje to słowa , niech sobie przypomnę .
                                                  • edek40 Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 29.09.09, 13:04
                                                    > Ano ciekawe . Czy aby ktoś tu coś nie pisał o znaniu sie lub nie na
                                                    > zagadnieniach motoryzacji i kwestiach technicznych . cytata : "Zawsze bylo
                                                    > widac, ze na motoryzacji i kwestiach technicznych z nia zwiazanych nie znasz sie
                                                    > za grosz.
                                                    " Czekaj czekaj , czyje to słowa , niech sobie przypomnę .

                                                    Musisz jakos udokumentowac te techniczne rewelacje. Faktem jest, ze widzialem
                                                    wiele aut pod maska. A-klasy nigdy. A na allegro klamia jak psy, gdy zalaczaja
                                                    zdjecia uzywanych alternatorow, ktore wygladaja na "nieszczelne" i "nieplywajace".
                                                  • habudzik Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 29.09.09, 13:11
                                                    Nie nie musze nic udowodnić . Co ma zrobic , zdjecie że mój działa poprawnie ?
                                                  • edek40 Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 29.09.09, 13:18
                                                    > Nie nie musze nic udowodnić . Co ma zrobic , zdjecie że mój działa poprawnie ?

                                                    Ciekaw jestem. Nigdy nie slyszalem o alternatorze zanurzonym w plynie
                                                    chlodzacym. A jestem ciekawym czlowiekiem. Ciekaw jestem nawet celu umieszczenia
                                                    go tam. ciekaw jestem co dzieje sie z pylem pochodzacym ze scierajacych sie
                                                    szczotek i komutatora, gdy nie moga opuscic szczelnej obudowy. I takie tam.
                                                  • habudzik Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 29.09.09, 13:21
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > Nie nie musze nic udowodnić . Co ma zrobic , zdjecie że mój działa popraw
                                                    > nie ?
                                                    >
                                                    > Ciekaw jestem. Nigdy nie slyszalem o alternatorze zanurzonym w plynie
                                                    > chlodzacym. A jestem ciekawym czlowiekiem. Ciekaw jestem nawet celu umieszczeni
                                                    > a
                                                    > go tam. ciekaw jestem co dzieje sie z pylem pochodzacym ze scierajacych sie
                                                    > szczotek i komutatora, gdy nie moga opuscic szczelnej obudowy. I takie tam.

                                                    Widzisz jak małoooo wiesz . To sa alternatory bezszczotkowe . Wpisz sobie w
                                                    Google "alternator chłodzony cieczą" i poczytaj
                                                  • edek40 Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 29.09.09, 13:32
                                                    > Widzisz jak małoooo wiesz . To sa alternatory bezszczotkowe . Wpisz sobie w
                                                    > Google "alternator chłodzony cieczą" i poczytaj

                                                    Nie, nie. Ja malo wiem o malym mercu i wyczynach technicznych, sluzacych do
                                                    poruszania tego pojazdu z miejsca. I do tego plywa sobie, jak to napisales, 15
                                                    cm od jezdni, w tym plynie chlodzacym?

                                                    Naprawde jestem ciekaw tego cudu. Wszystko, co dotychczas znalazlem w necie na
                                                    temat alternatora a-klasy, sprowadza sie do zalewania go woda z jezdni.
                                                  • habudzik Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 29.09.09, 13:34
                                                    www.prestolite.pl/
                                                    alternatory chłodzone cieczą , bezszczotkowe
                                                  • edek40 Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 29.09.09, 13:39
                                                    > www.prestolite.pl/
                                                    > alternatory chłodzone cieczą , bezszczotkowe

                                                    Znaczy sie wlasnie to jest w malym mercu zamontowane 15 cm nad ziemia?
                                                  • habudzik Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 29.09.09, 13:40
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > www.prestolite.pl/
                                                    > > alternatory chłodzone cieczą , bezszczotkowe
                                                    >
                                                    > Znaczy sie wlasnie to jest w malym mercu zamontowane 15 cm nad ziemia?

                                                    Nie wiem czy akurat taki sam ale jest i działa bez zarzutu 6 rok .
                                                  • edek40 Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 29.09.09, 13:45
                                                    > Nie wiem czy akurat taki sam ale jest i działa bez zarzutu 6 rok .

                                                    To zaden dowod na poparcie Twojej tezy, szczegolnie ze te zaloczone maja 24
                                                    volty ladowania. Tak, na jachtach takie cuda widywalem...
                                                  • habudzik Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 29.09.09, 13:50
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > Nie wiem czy akurat taki sam ale jest i działa bez zarzutu 6 rok .
                                                    >
                                                    > To zaden dowod na poparcie Twojej tezy, szczegolnie ze te zaloczone maja 24
                                                    > volty ladowania. Tak, na jachtach takie cuda widywalem...

                                                    Moja teza jest taka że sa alternatory chłodzone ciecza i bezszczotkowe . Twoja o
                                                    godzinie 13:18 była taka że nie słyszałeś o takich alternatorach i nie jesteś w
                                                    stanie sobie wyobrazic po co "topić" alternator oraz jak odprowadzać produkty
                                                    tarcia szczotek . Teraz juz nie dość że wiesz że są chłodzone , że sa
                                                    bezszczotkowe to jeszcze wiesz że nie ma produktów tarcia . Bardzo szybko sie
                                                    ode mnie uczysz .
                                                    --
                                                    "Zgodnie z prawem Lewisa-Mogridge'a ruch powiększa się tak, aby maksymalnie
                                                    wypełnić nową zwiększoną przepustowość. W związku z tym poprawa trwa najdłużej
                                                    kilka miesięcy, a czasami nawet tylko kilka tygodni. Potem korki powracają,
                                                    kierowcy stoją jednakże na większej niż wcześniej liczbie pasów [M. Mogridge
                                                    (1990)]"
                                                  • edek40 Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 29.09.09, 14:15
                                                    > Moja teza jest taka że sa alternatory chłodzone ciecza i bezszczotkowe . Twoja
                                                    > o
                                                    > godzinie 13:18 była taka że nie słyszałeś o takich alternatorach i nie jesteś w
                                                    > stanie sobie wyobrazic po co "topić" alternator oraz jak odprowadzać produkty
                                                    > tarcia szczotek . Teraz juz nie dość że wiesz że są chłodzone , że sa
                                                    > bezszczotkowe to jeszcze wiesz że nie ma produktów tarcia . Bardzo szybko sie
                                                    > ode mnie uczysz .

                                                    Po prostu nie wiedzialem, ze istnieja marynizowane wersje a-klasy. Czy
                                                    chlodzenie, metoda jachtowa, woda zaburtowa?
                                                  • habudzik Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 29.09.09, 14:18
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > Moja teza jest taka że sa alternatory chłodzone ciecza i bezszczotkowe .
                                                    > Twoja
                                                    > > o
                                                    > > godzinie 13:18 była taka że nie słyszałeś o takich alternatorach i nie je
                                                    > steś w
                                                    > > stanie sobie wyobrazic po co "topić" alternator oraz jak odprowadzać prod
                                                    > ukty
                                                    > > tarcia szczotek . Teraz juz nie dość że wiesz że są chłodzone , że sa
                                                    > > bezszczotkowe to jeszcze wiesz że nie ma produktów tarcia . Bardzo szybko
                                                    > sie
                                                    > > ode mnie uczysz .
                                                    >
                                                    > Po prostu nie wiedzialem, ze istnieja marynizowane wersje a-klasy. Czy
                                                    > chlodzenie, metoda jachtowa, woda zaburtowa?

                                                    Nie , Ty nie wiedziałeś że istnieje coś takiego jak bezszczotkowy alternator
                                                    chłodzony cieczą . Teraz juz wiesz i wszystko jedno czy dlatego ze jestes
                                                    doskonałym uczniem czy ja doskonałym nauczycielem .
                                                  • habudzik Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 29.09.09, 14:09
                                                    Tu masz zdjęcie do alternatora A-klasy z jakiegoś sklepu internetowego
                                                    sklep.intercars.com.pl/9935325643578/3355fhh65/show_pic.php?pro=20&artnr=4147301315142014&pic=0&lang_id=PL
                                                  • edek40 Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 29.09.09, 14:16
                                                    Czlowiek uczy sie cale zycie. Teraz juz wiem dlaczego nie dziwi Cie row wykopany
                                                    po niewlasciwej stronie drogi :)
                                                  • habudzik Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 29.09.09, 14:19
                                                    edek40 napisał:

                                                    > Czlowiek uczy sie cale zycie. Teraz juz wiem dlaczego nie dziwi Cie row wykopan
                                                    > y
                                                    > po niewlasciwej stronie drogi :)

                                                    Nie rozumiem , co ma rów do zdjęcie alternatora do A-klasy ?
                                                  • nazimno edek40 - "nie idz ta droga"! 29.09.09, 18:45
                                                    SzPPTh (Szanowny Pan Pelnym Tytulem habudzik) jest zgodnie z jego
                                                    "deklaracja upierdliwosci" zdolny do napisania nawet najwiekszych bredni, aby
                                                    tylko wydawalo mu sie, ze majac zdanie ostatnie - ma racje. Nie ma sensu go z
                                                    tego urojenia leczyc. Jemu z tym jest
                                                    tak dobrze, ze zalecalbym "primum non nocere".

                                                    Dzieki temu moze nie bedzie z nim gorzej niz jest.
                                                    A kiedys lekarz i tak sie nim zajmie.












                                                  • habudzik Re: edek40 - "nie idz ta droga"! 29.09.09, 19:01
                                                    On juz nie może iść inną drogą . Pokazałem mu że istnieje cos takiego jak
                                                    alternator chłodzony cieczą o czym wcześniej pisał "takie cudo" a konkretnie
                                                    "Naprawde jestem ciekaw tego cudu."
                                                  • habudzik Re: edek40 - "nie idz ta droga"! 29.09.09, 19:03
                                                    A i jeszcze jedno . Podbijając w wątku ten post robisz mu niedźwiedzią przysługę
                                                    bo on chce zapomnieć o kolejnej wtopie w której najpierw pisze że ja sie na
                                                    technice nie znam a potem sam pisze że nie wie ze jest cos takiego jak
                                                    alternator z płaszczem wodnym .
                                                  • mobile5 Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 29.09.09, 21:03
                                                    edek40 napisał:
                                                    > Naprawde jestem ciekaw tego cudu.

                                                    Alternator chłodzony płynem, to nie znaczy że pracuje zanurzony w płynie i jest wodoodporny. Ten techniczny kretyn coś usłyszy, ale nie potrafi tego zweryfikować i zinterpretować, bo jest technicznym kretynem.
                                                  • edek40 Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 30.09.09, 09:34
                                                    > Alternator chłodzony płynem, to nie znaczy że pracuje zanurzony w płynie i jest
                                                    > wodoodporny. Ten techniczny kretyn coś usłyszy, ale nie potrafi tego zweryfiko
                                                    > wać i zinterpretować, bo jest technicznym kretynem

                                                    A juz myslalem, ze w malym mercu mamy silnik marynizowany.

                                                    Znaczy sie moge zywic nadzieje, ze w koncu cos sobie zrobi w ten alternator
                                                    jezdzac po szosach, na ktorych z powodu zakupu komputerow do szkol, row
                                                    odwadniajacy wykopano po przeciwnej, niz splyw wody stronie?
                                                  • nazimno I Ty, mobile5, tez nie zdzierzyles...habudzika 30.09.09, 10:19
                                                    (niezaleznie od jego chorego pojecia o technice)

                                                    Ja bym nie uzywal slowa "kretyn", poniewaz to jest genetyczne
                                                    nieszczescie dla czlowieka i rodziny. Na to czlowiek
                                                    nie ma zadnego wplywu po urodzeniu.

                                                    Ja bym uzyl slowa "idiota", poniewaz idiota zostaje sie na tzw. "wlasne
                                                    zyczenie". I to najbardziej pasuje.



                                                  • habudzik Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 30.09.09, 14:01
                                                    Jakbyś półgłówku czytał całość to wiedziłabyś że to przenośnia tak
                                                    samo jak ta że aletrnatorjest "topiony" w plynie . Pisałem że jest z
                                                    płaszczem wodnym . No ale jak czytasz połowę albo moze i całeść ale
                                                    połowę rozumiesz ....
                                                  • mobile5 Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 30.09.09, 15:16
                                                    habudzik napisał:
                                                    > Jakbyś półgłówku czytał całość to wiedziłabyś że to przenośnia tak
                                                    > samo jak ta że aletrnatorjest "topiony" w plynie . Pisałem że jest z płaszczem wodnym .

                                                    Nie panujesz nad głupstwami które wypisujesz prostaczku:

                                                    habudzik napisał:
                                                    > To nie ułuda to fakt autentyczny . Mój alternator jest szczelny , wodoszczelny bo pływa w płynie chłodzącym silnika.

                                                  • habudzik Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 30.09.09, 15:22
                                                    mobile5 napisał:

                                                    > habudzik napisał:
                                                    > > Jakbyś półgłówku czytał całość to wiedziłabyś że to przenośnia
                                                    tak
                                                    > > samo jak ta że aletrnatorjest "topiony" w plynie . Pisałem że
                                                    jest z płas
                                                    > zczem wodnym .
                                                    >
                                                    > Nie panujesz nad głupstwami które wypisujesz prostaczku:
                                                    >
                                                    > habudzik napisał:
                                                    > > To nie ułuda to fakt autentyczny . Mój alternator jest
                                                    szczelny , wodoszc
                                                    > zelny bo pływa w płynie chłodzącym silnika.


                                                    No bo to prawda ośle . On pływa w płynie nie znaczy ze krałelem czy
                                                    zabką ale zanczy że jest niemal zewszad osłoniety co widac na
                                                    zdjeciach i jest o wiele mniej narazony na wpływ wody niz klasyczny
                                                    znany alternator całkowicie majacy wszystko na wierzchu w zasięgu
                                                    zarówno tak i wody jaki i wzroku .
                                                    Jak napisałem że ktoś "topi" alternator to nie mam na myśli że łapie
                                                    alternator az szyję zanurza pod wode i trzyma tak do czasu aż
                                                    aletrnator przestanie oddychac . Maltole jeden .
                                                  • mobile5 Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 30.09.09, 15:40
                                                    Spróbuj może używać tylko słów których znaczenie rozumiesz (to będzie krótki słownik), dowiedz się dlaczego i które części alternatora są chłodzone. Jeśli coś zrozumiesz w co wątpię, to wtedy się wypowiadaj, prostaczku.
                                                  • habudzik Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 30.09.09, 17:48
                                                    mobile5 napisał:

                                                    > Spróbuj może używać tylko słów których znaczenie rozumiesz

                                                    Którego słowa znaczenia nie rozumiem ? Konkretnie . Chcesz sie
                                                    poprzepychac na słowa - nie ma problemu .


                                                    (to będzie krótki sł
                                                    > ownik), dowiedz się dlaczego i które części alternatora są
                                                    chłodzone. Jeśli coś
                                                    > zrozumiesz w co wątpię, to wtedy się wypowiadaj, prostaczku.

                                                    Moge rozumiec lub nie rozumiec . Nie jest to w ogóle ważne . Istotne
                                                    jest tutaj tylko to że bez wzgledu na to które cześci sa chłodzone a
                                                    które nie sa to cały alternator jest osłoniety duzo bardziej niz
                                                    zwykły nie chłodzony cieczą .
                                                  • nazimno Wystarczy zamienic slowo "alternator" ze slowem... 30.09.09, 15:44
                                                    "habudzik" i pomarzyc, pomarzyc, pomarzyc....

                                                    Cytuje:
                                                    -------
                                                    """
                                                    mam na myśli że łapie alternator az szyję zanurza pod wode i trzyma tak do czasu
                                                    aż alternator przestanie oddychac
                                                    """

    • habudzik Re: Czyzby rondo Babka nie bylo optymalne?! 28.09.09, 13:12
      emes-nju napisał:

      >
      LINK
      >
      > Ciekawe czy, sloneczko Warszawy, Geniusz Ratusza imc Galas zaplaci
      > za zmiane organizacji?
      >
      > Ta, ktora za grube miliony "wyprodukowal" okazala sie kompletna
      > katastrofa - zrobila z tego ronda najbardziej kolizyjne miejsce w
      > Warszawie (miejsce zajmujace druga lokate w tym rankingu ma dwa
      razy
      > mniej kolizji!) i nie zmniejszyla korkow.

      Oczywiście ze tak sie stało i było to do przewidzenia . Raz dlatego
      ze przewidzieć niestosowanie sie do przepisów i zasad polskich
      kierowców jest proste , dwa że przeiwdziec nalezało że kierowcy nie
      znaja przepisów co jedno wynika z drugiego i na odwrót . Mysle ze
      zła sława tego ronda niebawem przekroczy nie tylko granice Wrszawy
      ale moze i Polski . Europa smiać się z nas znowu bedzie że Polak na
      tak prostym skrzyżowaniu nie wie jak poprawnie pojechać .
      • bezzebnypirat Re: Czyzby rondo Babka nie bylo optymalne?! 28.09.09, 17:26
        Nie mi oceniac, czy kierowcy znaja przepisy czy nie i czy sie do nich stosuja
        czy nie, jakie sa powody ewentualnego sie do nich niestosowania.

        Oceniac moge co innego, mianowicie kompetencje drogowcow jako uzytkownik i
        sponsor drog. Otoz zasranym obowiazkiem ludzi odpowiedzialnych za drogi jest
        projektowanie i wdrazanie rozwiazan, ktore PRZYSTAJA DO WARUNKOW W JAKICH BEDA
        STOSOWANE. Z takimi skrzyzowaniami jest jak z komunizmem: w teorii pieknie, w
        praktyce upiornie. Jedni winia ogol ludzi (nie dorosli do takcih rozwiazan, nie
        przestrzegaja prawa etc), ja winie projektantow i wdrazajacych, bo to oni dali
        ciala. Jasne jest, ze mozna stosowac rozwiazania proste i skuteczne, ale
        teoretycy tego nie lubia. Nie moga sie wtedy wykazac i udowodnic spoleczenstwu,
        ze jest za glupie i niedoskonale. No coz...
    • starypryka Re: Czyzby rondo Babka nie bylo optymalne?! 29.09.09, 01:00
      Od dłuższego czasu czytam o tym legendarnym rondzie i za cholerę nie mogę pojąć
      gdzie te kolizyjne kierunki są? Jak mówią ludzie czytaj znaki i ustaw się tam
      gdzie chcesz pojechać to żadnej kolizji nie będzie. Chyba że Warszawa to jakieś
      kosmiczne miejsce gdzie się linie czasu zakrzywiają...
      • habudzik Re: Czyzby rondo Babka nie bylo optymalne?! 29.09.09, 11:04
        starypryka napisał:

        > Od dłuższego czasu czytam o tym legendarnym rondzie i za cholerę nie mogę pojąć
        > gdzie te kolizyjne kierunki są? Jak mówią ludzie czytaj znaki i ustaw się tam
        > gdzie chcesz pojechać to żadnej kolizji nie będzie.

        Dokładnie . Problem w tym że ludzie nie potrafią czytać znaków . Tyle razy
        wklejałem ten schemat :
        www.rp.pl/galeria/24,1,89439.html
        a i tak jakiś osioł napisał mi że te strzałki sie nie przecinają ale jak
        domalowac z innego wjazdu kolejne strzałki to się jednak przetną . Nie pomyślał
        jednak że przestrzeń ma więcej niz dwa wymiary .
        • starypryka Re: Czyzby rondo Babka nie bylo optymalne?! 29.09.09, 11:36
          habudzik napisał:

          > starypryka napisał:
          >
          > > Od dłuższego czasu czytam o tym legendarnym rondzie i za cholerę nie mogę
          > pojąć
          > > gdzie te kolizyjne kierunki są? Jak mówią ludzie czytaj znaki i ustaw się
          > tam
          > > gdzie chcesz pojechać to żadnej kolizji nie będzie.
          >
          > Dokładnie . Problem w tym że ludzie nie potrafią czytać znaków . Tyle razy
          > wklejałem ten schemat :
          > www.rp.pl/galeria/24,1,89439.html
          > a i tak jakiś osioł napisał mi że te strzałki sie nie przecinają ale jak
          > domalowac z innego wjazdu kolejne strzałki to się jednak przetną . Nie pomyślał
          > jednak że przestrzeń ma więcej niz dwa wymiary .
          >
          Głównym wymiarem decydującym o kolizyjności lub jej braku na tym tworze jest
          czas. Nie uwierzę że w tym samym czasie mogą być otwarte wjazdy z ulicy okopowej
          i al. JP II z "południa" a tylko wtedy występują kolizyjne kierunki. Ale złe
          dobranie długości i faz świateł na nim może spowodować zakorkowanie i w efekcie
          pojawienie się kolizyjnych kursów - tego nie wiem bo nie jechałem i nie znam
          tego z autopsji.
          • habudzik Re: Czyzby rondo Babka nie bylo optymalne?! 29.09.09, 11:41
            starypryka napisał:

            > Głównym wymiarem decydującym o kolizyjności lub jej braku na tym tworze jest
            > czas. Nie uwierzę że w tym samym czasie mogą być otwarte wjazdy z ulicy okopowe
            > j
            > i al. JP II z "południa" a tylko wtedy występują kolizyjne kierunki.

            I dokładnie to chciałem Bimocie napisac - przestrzeń ma przynajmniej 4 wymiary i
            strzałki z różnych wjazdów przecinać się nie mają prawa . To że się jednak
            przecinają wyjaśniłem natomiast Tigesowi . Przecinają sie bo kierowcy ignorują
            sygnał żółty a czasami i czerwony pojawiając się na rondzie wówczas gdy ich
            jeszcze długo byś na nim nie powinno . Stąd kolizyjność tego skrzyżowania które
            kolizyjnym wcale nie jest.
      • emes-nju Re: Czyzby rondo Babka nie bylo optymalne?! 29.09.09, 13:06
        starypryka napisał:

        > Od dłuższego czasu czytam o tym legendarnym rondzie i za cholerę
        > nie mogę pojąć gdzie te kolizyjne kierunki są?

        Jadac pasem srodkowym i prawym musisz ustepowac zjezdzajacym. I to
        tym, ktorych masz z lewej! Dopoki rozmalowanie jest widoczne (w
        suchy dzien), jakos sie jezdzi. Jak robi sie mokro czy snieznie i
        rozmalowania nie widac (!), ustepowanie pierwszenstwa jadacym z
        lewej nie jest juz takie oczywiste... Zdaje sie, ze w Polsce
        obowiazuje pierwszenstwo z prawej...

        W teorii jest slicznie, bo teoretycznie kazdy zjezdzajacy powiniem
        wyrobic sie na swoim cyklu, zanim pojawia sie jadacy w innym
        kierunku (przy czym chyba nie do konca przemyslano sprawe
        skrecajacych w lewo i zawracajacych - nie bardzo jest jak oczekiwac
        na zmiane swiatel przed torowiskiem bez blokowania innych kierunkow
        ruchu). W praktyce, w czasie wiekszego ruchu, ta sztuczka sie nie
        udaje i co chwile ktos kogos blokuje (skrecajacy w lewo, zawracajacy
        i ci, ktorzy nie zdarzyli zjechac, bo zapalilo im sie czerwone
        swiatlo na zjezdzie, przed przejsciem dla pieszych - na tak
        rozleglym i skomplikowanie zorganizowanym skrzyzowaniu nie ma szans
        na zastosowanie magicznego hasla o nieblokowania skrzyzowan),
        strumienie aut krzyzuja sie i ciagle ktos, komus zajezdza droge.

        Ze tak bedzie, bylo widac juz na projekcie! Pisalem o tym widzac
        tylko rysunek, zanim po raz pierwszy sie na nowej Babce pojawilem.

        Na tym rondzie z cala jaskrawoscia zachodzi cos, co ktos juz powyzej
        napisal. Niewazne jaka jest teoria, wazne jest jak to dziala w
        praktyce. A ze nie dziala, widac. I w statystykach kolizji i w
        dlugosci korkow (a wlasnie z powodu korkow rondo przebudowano!). I
        nie ma co winic kierowcow, bo rozwiazanie drogowe ma byc dla nich, a
        nie dla geniusza Galasa, ktory narzucajac cos kretynskiego chyba cos
        usiluje sobie udowodnic.
        • habudzik Re: Czyzby rondo Babka nie bylo optymalne?! 29.09.09, 13:19
          emes-nju napisał:

          > starypryka napisał:
          >
          > > Od dłuższego czasu czytam o tym legendarnym rondzie i za cholerę
          > > nie mogę pojąć gdzie te kolizyjne kierunki są?
          >
          > Jadac pasem srodkowym i prawym musisz ustepowac zjezdzajacym. I to
          > tym, ktorych masz z lewej!

          W którym miejscu te ruchy sie przecinają ? Co Ty idioto bredzisz ?
    • tomeck3145 Nie ma tragedii 29.09.09, 09:36
      Nie jest. Wystarczy jedna zmiana - z prawego pasa tylko w prawo, a z
      środkowego prosto i w prawo. Bez zmiany malowań na samym rondzie,
      wystarczy tylko oznakować wloty.

      I egzekwować od kierowców przepisy.

      Aha, te malowania które sa obecnie to mogłyby w sumie nie istnieć. Na
      każdym skrzyżowaniu z dowolnego pasa można pojechać prosto, z lewego
      skrajnego w lewo a z prawego skrajnego w prawo.
      • tiges_wiz Re: Nie ma tragedii 29.09.09, 11:26
        no ja kiedys tak to zmienilem, bo pomysl zly nie jest, tylko wykonanie kiepskie.
        • habudzik Re: Nie ma tragedii 29.09.09, 11:43
          tiges_wiz napisał:

          > no ja kiedys tak to zmienilem, bo pomysl zly nie jest, tylko wykonanie kiepskie
          > .

          Nie rozumiem , czego wykonanie jest kiepskie jeśli wolno spytać ?
          • tomeck3145 Re: Nie ma tragedii 29.09.09, 12:40
            Bo na tym rondzie z każdego kierunku poza "słomińskiego->popiełuszki"
            bardzo wielu kierowców skręca w prawo, toteż przydałoby się, żeby
            umożliwić skręcanie w prawo z dwóch pasów.
    • bimota Re: Czyzby rondo Babka nie bylo optymalne?! 29.09.09, 14:01
      Ale na rondzie skreca sie tylko w prawo... :P

      Moim zdaniem zanim sie wjedzie na rondo powinno sie przepuscic
      najpierw tych, ktorzy na nim juz sa. Do kolizji zapewne dochodzi bo
      niektorzy nie wlaczaja prawego migacza przed zjazdem z ronda.

      Co ci sie tam, budziku, nie miesci w tym nowym projekcie ? Byly 3
      pasy i sa nadal... Nie wiem tylko po co te zakreskowane pola...
      • habudzik Re: Czyzby rondo Babka nie bylo optymalne?! 29.09.09, 14:07
        bimota napisał:

        > Ale na rondzie skreca sie tylko w prawo... :P
        >
        > Moim zdaniem zanim sie wjedzie na rondo powinno sie przepuscic
        > najpierw tych, ktorzy na nim juz sa. Do kolizji zapewne dochodzi bo
        > niektorzy nie wlaczaja prawego migacza przed zjazdem z ronda.
        >
        > Co ci sie tam, budziku, nie miesci w tym nowym projekcie ? Byly 3
        > pasy i sa nadal... Nie wiem tylko po co te zakreskowane pola...

        Nie mieszcza sie tam pojazdy . Żeby ominąć te zakreskowane pola właśnie trzeba
        dłuższum niż maluch pojazdem wiercić kierownicą po obrocie w każdą ze stron .
        Kto tak będzie robił ?
    • mejson.e Przejażdżka po rondzie. Video 30.09.09, 09:04
      Warszawa to nie pępek świata i nie wszyscy odwiedzający to forum mieli okazję przejechać przez to rondo (?).
      Może film trochę przybliży problem?
      Niby wszystko jasne, ale zawsze mam wzrost ciśnienia, gdy tamtędy przejeżdżam.
      Sytuacja totalnie się zmienia w godzinach szczytu - stoi prawie wszystko.
      • starypryka Re: Przejażdżka po rondzie. Video 30.09.09, 11:12
        Super film. Genialnie ilustruje tezę że rondo działa. Teraz już wiem że to
        schiza forumowych krzykaczy i narzekaczy bo nie podejrzewam że oni przepisów nie
        znają.
        • edek40 Re: Przejażdżka po rondzie. Video 30.09.09, 11:18
          > Super film. Genialnie ilustruje tezę że rondo działa. Teraz już wiem że to
          > schiza forumowych krzykaczy i narzekaczy bo nie podejrzewam że oni przepisów nie
          > znają.

          A ja wlasnie mialem zapytac w jakich porach rondo jest tak puste...

          Bo tu nie tylko idiotyczne rozmalowanie jest niezrozumiale. Tu problemem jest
          to, ze nawet rozumiejacy te szlaczki staja w korkach. Jak bowiem ma nie dojsc do
          zakorkowania, gdy uprzywilejowany jest zjazd z ronda (co samo w sobie jest OK),
          a cykl swiatel jest czesto zbyt krotki. Prawidlowo wiec opuszczajacy rondo w
          jednej osi ulic, utykaja przy zjezdzie, blokujac wjazd tym w drugiej osi.

          Tu podstawowa wina jest umieszczenie duzego centum handlowego bez wymuszenia na
          inwestorach (jak to mialo miejsce w Jankach pod Warszawa) budowy estakad i
          przejsc podziemnych. Piesi, ktorym naturalnie zalozono sygnalizacje, blokuja
          zjazd samochodow z ronda, a to w efekcie blokuje cale rondo. Rozmalowanie ma tu
          najmniej do gadania.
          • habudzik Re: Przejażdżka po rondzie. Video 30.09.09, 14:12
            edek40 napisał:

            > > Super film. Genialnie ilustruje tezę że rondo działa. Teraz już
            wiem że t
            > o
            > > schiza forumowych krzykaczy i narzekaczy bo nie podejrzewam że
            oni przepi
            > sów nie
            > > znają.
            >
            > A ja wlasnie mialem zapytac w jakich porach rondo jest tak puste...

            A ja miałem się zapytać co ma ze sobą wspólnego natęzenie ruchu ze
            zasadmi poruszania sie po rondzie ?
            • edek40 Re: Przejażdżka po rondzie. Video 30.09.09, 15:21
              > A ja miałem się zapytać co ma ze sobą wspólnego natęzenie ruchu ze
              > zasadmi poruszania sie po rondzie ?

              Nic nie ma. Jednak przy takim rozmalowaniu i takim zasygnalizowaniu, gesty ruch
              blokuje to rondo i juz.
              • habudzik Re: Przejażdżka po rondzie. Video 30.09.09, 15:26
                edek40 napisał:

                > > A ja miałem się zapytać co ma ze sobą wspólnego natęzenie ruchu
                ze
                > > zasadmi poruszania sie po rondzie ?
                >
                > Nic nie ma. Jednak przy takim rozmalowaniu i takim
                zasygnalizowaniu, gesty ruch
                > blokuje to rondo i juz.


                Przy kazdym rozmalowaniu rondo będzie zablokowany gdy ruch jest
                duzy . Gęstość ruchu nie zmienia przepisów panujacych na tym
                skrzyzowaniu a przepisach piszemy a nie wygodzie . Ludzie nie
                narzekaja tu na korki tylko na to że coś jest dla nich niejasne ,
                kłopotliwe . Dlaczego ? Dlatego że nie znaja przepisów .
          • mejson.e Przed i po rozmalowaniu. 30.09.09, 20:47
            edek40 napisał:

            > A ja wlasnie mialem zapytac w jakich porach rondo jest tak puste...

            W południe.

            Zakorkowanego ronda wam nie pokażę, bo zakorkowane omijam... ;-)

            Słyszałem, że po godz 14:00 jest tam niezły Meksyk.
            Pewnie wtedy rodzi się najwięcej zastrzeżeń...

            Pamiętam to rondo przed tym ciekawym rozmalowaniem, ale i przed
            powstaniem tam Arkadii, która wyprodukowała mega korki na Jana Pawła
            II.
            Wtedy problemem byli prawopasmowcy, którzy objeżdżali prawym pasem
            całe rondo uniemożliwiając zjazd z pasów wewnętrznych, ograniczając
            praktycznie trzypasmowe rondo do jednego pasa.
            Nowe rozmalowanie miało zmusić do zajmowania całej szerokości jezdni.
            Niektórym nawyk monopasowca pozostał i pojawiła się irytacja, że
            trzeba wszystkim ustępować.
            • tomeck3145 Re: Przed i po rozmalowaniu. 30.09.09, 23:00
              > Wtedy problemem byli prawopasmowcy, którzy objeżdżali prawym pasem
              > całe rondo

              To są lewopasmowcy, serio ;) Oni jadą lewym pasem całą drogę, a tuż
              przed rondem hop na prawo (najczęściej w celu wykonania skrętu w lewo z
              prawego pasa), a sam zjazd z ronda oczywiście prosto na lewy pas wylotu
              ;) Szczególnie widoczne na ostatnim "prawdziwym" rondzie w warszawie
              czyli niedalekim rondzie starzyńskiego.
        • emes-nju Re: Przejażdżka po rondzie. Video 30.09.09, 11:41
          Otworz MAPKE,
          ktora jest zalaczona do tekstu, ktory osmielilem sie skomentowac.
          Zminimalizuj ja tak, zeby widziec tekst i rysunek. Patrzac na mapke,
          sledz to, co pisze.

          Wjezdzasz od dolu, z Al. JP II. Ustawiasz sie na lewym pasie, bo
          skrecasz w lewo, w ul. Okopowa. Zapala Ci sie zielone swiatlo i
          jedziesz. Mijasz "swiecace na zielono" tory tramwajowe biegnace w
          kierunku ul. Slonimskiego. Jak na razie ok.

          A potem dobijasz do torow biegnacych na kontynuacji Al. JP II (na
          rysunku na gorze). Tam masz czerwone swiatlo, bo DEZorganizator
          ruchu nie przewidzial tego, ze ktos moze chciec jechac w lewo albo
          zawracac.

          No coz. Zatrzymujesz sie. A za Toba cala kolejka tych, ktorzy
          ZGODNIE Z ROZMALOWANIEM (!!!) MOGLIBY zjechac w Al. JP II, ale nie
          moga, bo stoja za Toba. Jak Ty ruszysz, to ci stojacy za Toba,
          ZGODNIE Z ROZMALOWANIEM (!!!) prawidlowo dobija do swiecacych juz na
          czerwono swiatel przed przejsciem i stana, kompletnie korkujac
          przejazd tych ktorzy majac zielone swiatlo chcieliby jechac od ul
          Slonimskiego, do Okopowej.

          Tylko krzyk histerykow? A moze krzyk zrozpaczonych, kotrzy na tym
          szalenie kosztownym, za to kolizyjnym koromysle spedzaja dlugie
          minuty usilujac rozwiazac zawiazany imc Galsem supel?

          Do kompletnego zaczopowania tego czegos wystarczy, zeby kilka aut
          nie zdarzylo zjechac na swoim cyklu swiatel i utknelo przed
          przejsciem dla pieszych na zjezdzie.

          A teraz zastanow sie jak to nielogoczne rozmalowanie (nielogiczne,
          bo dajace pierwszenstwo jadacym z lewej i to nawet jak masz zielone
          swiatlo!!!) wyglada z fotela kierowcy, ktory nie spedzil nad mapa
          dosc czasu, zeby nauczyc sie jej calej na pamiec. Powtarzam - CALEJ!
          Z fotela kierowcy widzisz tylko krotkie fragmenty (wiekszosc
          zaslaniaja samochody) i zastanawiasz sie czy przypadkiem ktos
          stawiajacy przed wjazdem znak o ruchu okreznym, nie postradal
          zmyslow :-P
          • starypryka Re: Przejażdżka po rondzie. Video 30.09.09, 12:47
            Na początek to przeczytaj swój post i zastanów się czy nie poprosić moderatora o
            jego skasowanie. trochę się zbłaźniłeś.

            emes-nju napisał:

            > Otworz MAPKE,
            > ktora jest zalaczona do tekstu, ktory osmielilem sie skomentowac.
            > Zminimalizuj ja tak, zeby widziec tekst i rysunek. Patrzac na mapke,
            > sledz to, co pisze.
            >
            > Wjezdzasz od dolu, z Al. JP II. Ustawiasz sie na lewym pasie, bo
            > skrecasz w lewo, w ul. Okopowa. Zapala Ci sie zielone swiatlo i
            > jedziesz. Mijasz "swiecace na zielono" tory tramwajowe biegnace w
            > kierunku ul. Slonimskiego. Jak na razie ok.
            >
            > A potem dobijasz do torow biegnacych na kontynuacji Al. JP II (na
            > rysunku na gorze). Tam masz czerwone swiatlo, bo DEZorganizator
            > ruchu nie przewidzial tego, ze ktos moze chciec jechac w lewo albo
            > zawracac.

            Jeszcze raz sobie to przeczytaj! Jak chcesz na skrzyżowaniu z centralna wyspą,
            dodatkowo z torami tramwajowymi skręcić na raz w lewo? Przecież na kierunku N-S
            na ulicy JP II otwarty jest wjazd z dołu i z góry zarówno dla samochodów jak i
            dla tramwajów. jak nie staniesz przed torami to przed przeciwna nitka JP II i
            wtedy jest duża szansa że ktos zostanie na torach tramwajowych.

            > No coz. Zatrzymujesz sie. A za Toba cala kolejka tych, ktorzy
            > ZGODNIE Z ROZMALOWANIEM (!!!) MOGLIBY zjechac w Al. JP II, ale nie
            > moga, bo stoja za Toba. Jak Ty ruszysz, to ci stojacy za Toba,

            Jeśli by pomyśleli i liczyli się że ze skrajnego lewego "jakiś jełop" zechce
            pojechać w lewo zamiast prosto to by się ustawili na środkowym i bezboleśnie
            pojechali sobie na północ.

            > ZGODNIE Z ROZMALOWANIEM (!!!) prawidlowo dobija do swiecacych juz na
            > czerwono swiatel przed przejsciem i stana, kompletnie korkujac
            > przejazd tych ktorzy majac zielone swiatlo chcieliby jechac od ul
            > Slonimskiego, do Okopowej.

            jeśli otwarty jest kierunek N-S na JP II i kierowcy nie wjechali na czerwonym to
            przy zjeździe na 100% nie będą mieli czerwonego.

            > Tylko krzyk histerykow? A moze krzyk zrozpaczonych, kotrzy na tym
            > szalenie kosztownym, za to kolizyjnym koromysle spedzaja dlugie
            > minuty usilujac rozwiazac zawiazany imc Galsem supel?

            Jaki supeł, jaki problem. Czytać znaki i ustawiać się na właściwym pasie
            wystarczy potem droga prowadzi jak za rękę.

            > Do kompletnego zaczopowania tego czegos wystarczy, zeby kilka aut
            > nie zdarzylo zjechac na swoim cyklu swiatel i utknelo przed
            > przejsciem dla pieszych na zjezdzie.

            Błąd, oni nie zjechali nie przez pana Galasa tylko dlatego że dobijali na
            wczesno-różowym.

            > A teraz zastanow sie jak to nielogoczne rozmalowanie (nielogiczne,
            > bo dajace pierwszenstwo jadacym z lewej i to nawet jak masz zielone
            > swiatlo!!!) wyglada z fotela kierowcy, ktory nie spedzil nad mapa
            > dosc czasu, zeby nauczyc sie jej calej na pamiec. Powtarzam - CALEJ!

            Jakie pierwszeństwo? Przecież jednych z tych dwóch grup tam nie powinno być.
            Albo ktoś wjechał za wcześnie albo drugi za późno.

            > Z fotela kierowcy widzisz tylko krotkie fragmenty (wiekszosc
            > zaslaniaja samochody) i zastanawiasz sie czy przypadkiem ktos
            > stawiajacy przed wjazdem znak o ruchu okreznym, nie postradal
            > zmyslow :-P

            A mnie się wydaje że pasowało by się wybrać na kursy doszkalające z przepisów. W
            momencie kiedy na rondzie (skrzyżowaniu o ruchu okrężnym) postawiona jest
            działająca sygnalizacja świetlna znak o ruchu okrężnym informuje tylko sposobie
            ominięcia centralnej wyspy o niczym innym.
            Dodatkowo zdaje się że nie rozumiesz idei tego ronda a także rond turbinowych.
            ich podstawowa funkcją jest opróżnianie go a nie nabijanie do pełna.

            Problemem na tym rondzie są:
            - nieumiejętność czytania znaków pionowych i poziomych
            - nieznajomość przepisów
            - kretynizm
            - jazda na zasadzie ślepego konia - czyli jeżdżę tak jak zawsze jeździłem

            BTW. Nie istnieje chyba rondo, które się nigdy nie zatka.

            Rondo "klasyczne"
            http://www.zumi.pl/namapie.html?qt=&loc=krak%F3w%2C+rondo+czy%BFy%F1skie&Submit=Szukaj&cId=&sId=
            Kierunek E-W al. JP II i zobacz tutaj też goście nie moga skręcić na raz w lewo
            na południe - stoją przed torami. Tez źle zrobione?

            Rondo "turbinowe"
            http://www.zumi.pl/namapie.html?qt=&loc=Krak%F3w%2C+Rondo+Grzeg%F3rzeckie+&Submit=Szukaj
            Tak samo, na żadnym kierunku nie da się skręcić na raz w lewo.

            W sekrecie napiszę Ci że w Krakowie ludzie jakoś sobie z problemem skręcania na
            rondzie w lewo radzą, mimo że ronda się korkują :) Obydwa.
            • starypryka Dwa ronda poprawka 30.09.09, 12:52
              Rondo klasyczne
              Tekst
              linka

              Jadąc na otwartym kierunku E-W samochody nie mogą skręcić na raz w lewo stoją
              przed torami.

              Turbinowe
              Tekst
              linka

              Samochody na otwartym kierunku N-S stoją przed torami bo nie mogą skręcić na raz
              w lewo.

              W całej Polsce działa to tak samo a tylko w Warszawie są z tym problemy.
              • emes-nju Re: Dwa ronda poprawka 30.09.09, 13:36
                starypryka napisał:

                > W całej Polsce działa to tak samo a tylko w Warszawie są z tym
                > problemy.

                Wskaz mi gdzies w Poslce rondo takie, jak Babka. I udowodnij mi, ze
                nie korkuje sie on za kazdym razem jak liczba aut zwiekszy sie nieco.

                A co do znajomosci przepisow, to goraco polecam ponowne przeczytanie
                mojego tekstu i skonfrontowanie go z rysunkiem, ktory
                zalaczylem. Mam wrazenie, ze odpowiadajac mi, nawet nie wiesz o czym
                pisze i wydaje Ci sie, ze Babka, to zwykle rondo o zwyklym
                rozmalowaniu. W skrocie - piszesz bzdury.
                • habudzik Re: Dwa ronda poprawka 30.09.09, 14:13
                  emes-nju napisał:

                  > starypryka napisał:
                  >
                  > > W całej Polsce działa to tak samo a tylko w Warszawie są z tym
                  > > problemy.
                  >
                  > Wskaz mi gdzies w Poslce rondo takie, jak Babka. I udowodnij mi,
                  ze
                  > nie korkuje sie on za kazdym razem jak liczba aut zwiekszy sie
                  nieco.


                  Tu nie mowa o tym że rondo sie nie korkuje czy korkuje tylko o tym
                  że Wy macie problem z pokonaniem ronda we właściwy sposób .
                • starypryka Re: Dwa ronda poprawka 30.09.09, 23:35
                  emes-nju napisał:

                  > starypryka napisał:
                  >
                  > > W całej Polsce działa to tak samo a tylko w Warszawie są z tym
                  > > problemy.
                  >
                  > Wskaz mi gdzies w Poslce rondo takie, jak Babka.

                  Ale po co ma szukać ronda takiego jak Babka? Może być i takie, na którym pasy są
                  w zygzak narysowane albo w inny szlaczek to nie ma znaczenia. Znaczenie ma Twoja
                  wrodzona alergia na pojęcie magiczne jakim jest znak.

                  > I udowodnij mi, ze
                  > nie korkuje sie on za kazdym razem jak liczba aut zwiekszy sie nieco.

                  Pokaż mi jedno rondo, które się nie korkuje. Największym problemem rond
                  normalnych (bez sygnalizacji świetlnej) gdy jeden kierunek ma zdecydowana
                  przewagę w natężeniu ruchu, problemem rond sterowanych sygnalizacją świetlną
                  jest gdy na kierunku łamanym w prawo jest zbyt duże natężenie, jak do tego
                  dodasz tory tramwajowe poprowadzone przez środek to dzieje się to co na babce.

                  > A co do znajomosci przepisow, to goraco polecam ponowne przeczytanie
                  > mojego tekstu i skonfrontowanie go z rysunkiem, ktory
                  > zalaczylem. Mam wrazenie, ze odpowiadajac mi, nawet nie wiesz o czym
                  > pisze i wydaje Ci sie, ze Babka, to zwykle rondo o zwyklym
                  > rozmalowaniu. W skrocie - piszesz bzdury.

                  To raczej Ty przeczytaj swój post i się nad nim zastanów. Pisząc go podłożyłeś
                  się na całej linii.

                  Dla mnie niepojęte jest że po postawieniu sygnalizacji na rondzie ludzie
                  jeżdżący przez nie nagle zgłupieli. Wyjaśnienie jest jedne. Oni nie znali
                  przepisów, jeździli na pamięć jak coś się zmieniło to nie zwracają uwagi na
                  znaki tylko starają się jechać jak wcześniej.

                  Proszę Cię jeszcze raz, pokaż mi gdzie są krzyżujące się kierunki i miejsce w
                  którym wjeżdżając na rondo z zielonym światłem musisz komuś ustępować
                  pierwszeństwa. Pomijamy sytuacje kiedy rondo jest zablokowane bo wtedy na każdym
                  rondzie niezależnie od rozrysowania takie sytuacje nastąpią.
                  • emes-nju Re: Dwa ronda poprawka 01.10.09, 11:35
                    starypryka napisał:

                    > To raczej Ty przeczytaj swój post i się nad nim zastanów. Pisząc
                    > go podłożyłeś się na całej linii.

                    Jezdziles po tym "rondzie"?

                    Nie? To chyba trudno Ci dyskutowac o tym jak jazda po nim wyglada w
                    realu. A to wlasnie Ci opisalem.

                    Nie opisuje, zgodnego z Twoim, toku rozumowania kogos, kto to
                    wymyslil, a REAL!!!

                    I ten real nie wynika z glupoty kierowcow, a z glupoty
                    DEZorganizatora ruchu, bo ten stworzyl cos, po czym sprawnie moga
                    jezdzic scisle odmierzone grupki pojazdow, po scisle
                    zaprogramowanych szlakach (prosto i w prawo - skret w lewo i
                    zawrotka korkuja ruch). Najlepiej swiadcza o tym zawarte w
                    zalaczonym przeze mnie tekscie opinie oraz to, ze MIMO KONIECZNOSCI
                    PONIESIENIA NOWYCH KOSZTOW, Warszawa zastanawia sie nad przebudowa
                    tego wrzodu na swoim zadku.
                    • habudzik Re: Dwa ronda poprawka 01.10.09, 12:33
                      emes-nju napisał:

                      > starypryka napisał:
                      >
                      > > To raczej Ty przeczytaj swój post i się nad nim zastanów. Pisząc
                      > > go podłożyłeś się na całej linii.
                      >
                      > Jezdziles po tym "rondzie"?

                      Ja po nim jeżdże i boje się za każdym razem o samochód bo widzę kierowców
                      wyczyniających niestworzone rzeczy , dziwne ruchy .



                      > Nie? To chyba trudno Ci dyskutowac o tym jak jazda po nim wyglada w
                      > realu. A to wlasnie Ci opisalem.
                      >
                      > Nie opisuje, zgodnego z Twoim, toku rozumowania kogos, kto to
                      > wymyslil, a REAL!!!
                      >
                      > I ten real nie wynika z glupoty kierowcow,

                      To właśnie wynika z głupoty lub/i nieznajomości przepisów


                      a z glupoty
                      > DEZorganizatora ruchu, bo ten stworzyl cos, po czym sprawnie moga
                      > jezdzic scisle odmierzone grupki pojazdow,

                      Dokładnie tak . Tak samo jak na każdym innym skrzyżowaniu ruch jest kierowany
                      grupowo a nie wolną amerykanka .



                      po scisle
                      > zaprogramowanych szlakach (prosto i w prawo - skret w lewo i
                      > zawrotka korkuja ruch).

                      Dokładnie tak . Tak samo jak na kazdym skrzyżowaniu . Jena grupa pojazdów ma
                      czerwone , druga czerwone a trzecia ma zielona strzałekę w lewo i tylko tej
                      grupie wolno jechać i to w ściśle zaprogramowanym czasie i kierunku . Na tym
                      cała sztuka właśnie polega . Powiem wiecej bo pewnie tego nie wiesz : wszedzie
                      na świecie w cywilizowanych krajach , na skrzyżowaniach jedni stoja bo mają
                      czerwone a drudzy jadą badz ida bo maja zielone .



                    • emes-nju Rysunki dla niezorientowanych 01.10.09, 13:37
                      Na tym --->
                      RYSUNKU
                      pokazuje jak, jadac calkowicie zgodnie z przepisami,
                      blokuje sie jadacy rozwniez zgodnie z przepisami, lewy pas.

                      Czasem wystarczy, zeby JEDEN samochod zechcial pojechac dalej niz do
                      drugiego zjazdu ("skreca w lewo") i musial sie zatrzymac. Za nim
                      musi urosnac kolejka tych, ktorzy nie moga zjechac, bo zgodnie z
                      rozmalowaniem nie moga zmienic pasa (!) i do tego nawet nie mogli
                      spodziewac sie, ze ktos bedzie "skrecal w lewo", bo na tym rondzie
                      mruga sie lewym kierunkiem na wysokosci kazdego zjazdu.

                      Na tym --->
                      RYSUNKU
                      pokazuje jakie sa skutki blokowania, ktore pokazalem
                      powyzej. Ci ktorzy nie dali rady zjechac, zgodnie z rozmalowaniem
                      ustawiaja sie do zjazdu i KRZYZUJAC sie z tymi, ktorzy maja zielone,
                      czekaja na zielone dla siebie.

                      Oczywiscie sa separatory, ale daja one szanse na "ucieczke"
                      pojedynczym autom. Jezeli aut jest wiecej, to sytuacje jak na
                      rysunkach, sa standadem. I to, wbrew opiniom, calkiem zgodnym z
                      przepisami, a wiec... zgodnym z zalozeniem. Dlatego wlasnie sadze,
                      ze zalozenia nie bylo, a byla tylko ejakulacja intelektu pana, co
                      jak Chinczyki trzyma sie mocno i metodycznie rozpierd.... warszawski
                      ruch drogowy.
                      • habudzik Re: Rysunki dla niezorientowanych 01.10.09, 14:38
                        Taka sama sytuacja istnieje gdy na pasie dla jadacych prosto i w prawo stoi
                        pojazd mający czerwone prosto i chcacy tam pojechać a za nim pojazd chcacy
                        skręcić w prawo majacy strzałekę .
                        Czemu pozwoliłeś sobie wjechać na skrzyżowanie nie mając pewności że będziesz je
                        mógł swobodnie opuścić ? T złamanie podstawowej zasady ruchu drogowego
                        • edek40 Re: Rysunki dla niezorientowanych 01.10.09, 14:46
                          > Czemu pozwoliłeś sobie wjechać na skrzyżowanie nie mając pewności że będziesz je
                          > mógł swobodnie opuścić ? T złamanie podstawowej zasady ruchu drogowego

                          Co Ty p...lisz? Jezeli wjezdzasz na skrzyzowanie z droga dwujezdniowa i
                          sygnalizator zatrzymuje Cie przed druga jednia, to zatrzymanie sie jest zlamanie
                          przepisow?!

                          Na rondzie Galasa do tego wszystkiego nie widzisz wszystkich sygnalizatorow, a
                          niektore manewry z zalozenia trzeba wykonywac "skokami" Gdzie tu widzisz zasade
                          nie wjezdzania, gdy nie mozesz opuscic?
                          • emes-nju Re: Rysunki dla niezorientowanych 01.10.09, 14:59
                            edek40 napisał:

                            > Na rondzie Galasa do tego wszystkiego nie widzisz wszystkich
                            > sygnalizatorow

                            Na dobra sprawe, na pewno widzi sie tylko pierwszy ;-)

                            > a niektore manewry z zalozenia trzeba wykonywac "skokami"

                            Te "skoki" dotycza wlasnie tych, ktorzy chca skrecic w lewo. A ze
                            KAZDY prawidlowo sygnalizujacy swoje manewry na tym rondzie musi
                            mrugac lewym kierunkiem na wysokosci kazdego zjazdu, to nie
                            sposob "wyluskac" tych, ktorzy zablokuja nam zjazd.
                          • habudzik Re: Rysunki dla niezorientowanych 01.10.09, 15:09
                            edek40 napisał:

                            > > Czemu pozwoliłeś sobie wjechać na skrzyżowanie nie mając pewności że będz
                            > iesz je
                            > > mógł swobodnie opuścić ? T złamanie podstawowej zasady ruchu drogowego
                            >

                            >
                            > Co Ty p...lisz? Jezeli wjezdzasz na skrzyzowanie z droga dwujezdniowa i
                            > sygnalizator zatrzymuje Cie przed druga jednia, to zatrzymanie sie jest zlamani
                            > e
                            > przepisow?!

                            Nie , złamaniem przepisów jest to ze następni dojeżdżaja Ci do tyłka i oni
                            blokuja .
                            • edek40 Re: Rysunki dla niezorientowanych 01.10.09, 15:12
                              > Nie , złamaniem przepisów jest to ze następni dojeżdżaja Ci do tyłka i oni
                              > blokuja .

                              Proponujesz, aby samochody wjezdzaly na rondo pojedynczo? Skad mam wiedziec, czy
                              gosc przede mna pojedzie w prawo czy prosto, gdy dopiero wjedzam na rondo?
                              • habudzik Re: Rysunki dla niezorientowanych 01.10.09, 15:15
                                edek40 napisał:

                                > > Nie , złamaniem przepisów jest to ze następni dojeżdżaja Ci do tyłka i on
                                > i
                                > > blokuja .
                                >
                                > Proponujesz, aby samochody wjezdzaly na rondo pojedynczo? Skad mam wiedziec, cz
                                > y
                                > gosc przede mna pojedzie w prawo czy prosto, gdy dopiero wjedzam na rondo?

                                A skad wiesz na standardowym skrzyzowaniu że mozesz czy nie możesz jechać .
                                Takim np w Berlinie ?
                                • edek40 Re: Rysunki dla niezorientowanych 01.10.09, 15:22
                                  > A skad wiesz na standardowym skrzyzowaniu że mozesz czy nie możesz jechać .
                                  > Takim np w Berlinie ?

                                  A stad, baranku, ze w wypadku klasycznego skrzyzowania kierunkowskazow nalezy
                                  uzywac przed wjazdem. A na rondzie galasa nalezy uzywac ich w trakcie.
                                  • emes-nju Re: Rysunki dla niezorientowanych 01.10.09, 15:24
                                    edek40 napisał:

                                    > w wypadku klasycznego skrzyzowania kierunkowskazow nalezy
                                    > uzywac przed wjazdem. A na rondzie galasa nalezy uzywac ich
                                    > w trakcie .

                                    I za zadne skarby przed.
                                  • habudzik Re: Rysunki dla niezorientowanych 01.10.09, 19:44
                                    edek40 napisał:

                                    > > A skad wiesz na standardowym skrzyzowaniu że mozesz czy nie możesz jechać
                                    > .
                                    > > Takim np w Berlinie ?
                                    >
                                    > A stad, baranku, ze w wypadku klasycznego skrzyzowania kierunkowskazow nalezy
                                    > uzywac przed wjazdem. A na rondzie galasa nalezy uzywac ich w trakcie
                                    >
                                    .

                                    To znaczy że jak jedziesz przez ( nazwijmy to klasyczne ) skrzyżowanie prosto
                                    to wrzucasz kierunek przed skrzyżowaniem ? A dokładnie który kierunek wrzucasz
                                    jadąc prosto np Żwirki na lotnisko ?
                                    • mariusz_d1 Re: Rysunki dla niezorientowanych 07.10.09, 22:16
                                      habudzik napisał:

                                      > To znaczy że jak jedziesz przez ( nazwijmy to klasyczne ) skrzyżowanie prosto
                                      > to wrzucasz kierunek przed skrzyżowaniem ? A dokładnie który kierunek wrzucasz
                                      > jadąc prosto np Żwirki na lotnisko ?
                                      Habudzik czy ty jesteś taki głupi naprawdę czy tylko udajesz?
                                      Zgodnie z tym co napisałeś powyżej to powinieneś "klasyczne" skrzyżowanie
                                      przejeżdżać prosto na włączonych awaryjnych.
                                      Jeżeli przed skrzyżowaniem włączasz prawy kierunkowskaz to skręcasz w prawo,
                                      jeżeli lewy to w lewo, a jak nie włączasz żadnego to jedziesz prosto. A jeżeli
                                      dopiero na skrzyżowaniu włączasz takie pomarańczowe, mrugające światełka z boku
                                      samochodu to znaczy, że nie używasz kierunkowskazów a skrętowskazów.
                                      • habudzik Re: Rysunki dla niezorientowanych 07.10.09, 23:21
                                        Przeczytaj jeszcze raz . I tak nic to nie da ale zajmie Ci to na tyle dużo czasu
                                        że odezwiesz się za pół roku a my pół roku będziemy mieli Cię z grzywki .
                      • nazimno To jest skutek niezrozumienia dzialania ronda! 01.10.09, 14:47
                        Uniemozliwienie zmiany pasa/pierscienia na rondzie
                        w zilustrowany sposob jest wytworem dziwnej wyobrazni projektantow.

                        Poslac ich na wycieczke po jakimkolwiek kraju zachodnim!
                        (ale o suchej bulce i wodzie)

                        Niech sie zreedukuja.





                      • nazimno Emes, popatrz na to rondo: 01.10.09, 14:57

                        tiny.pl/hq1xm
                        Bylem niedawno w Berlinie, musialem tamtedy jezdzic i dobrze go sobie zapamietalem.

                        Oczywiscie nie jest to jedyne rondo w Berlinie, ale ta fotka
                        duzo wyjasnia.

                        pzdr


                        • nazimno Kliknij to: 01.10.09, 15:02

                          Ernst-Reuter-Platz - mehr Infos »

                          pzdr
                          • nazimno Re: Kliknij to:(link bezp.) 01.10.09, 15:04

                            maps.google.de/maps?f=q&hl=de&q=Ernst-Reuter-Platz,+Berlin&sll=52.514514,13.350105&sspn=0.0725,0.150375&ie=UTF8&t=h&geocode=FQhJIQMdvUPLAA&split=0
                            • habudzik Re: Kliknij to:(link bezp.) 01.10.09, 15:10
                              A jaki jest schemat swiateł na tym rondzie bo nie wiem ?
                              • nazimno Z Toba nie prowadze juz zadnych rozmow. 01.10.09, 15:39
                                Napisz do wladz miejskich, niech Ci odpowiedza, ok?
                                • habudzik Re: A pewnie że nie możesz ze mną prowadzić żadnyc 01.10.09, 19:48
                                  rozmów bo a trudne pytania zadaję . Wycofywanie się to normalny odruch
                                  zakłopotanej osoby . To spotkało oszukańca Emciaka , Trypla ( który wciska kity
                                  o Ikei ) i Ciebie który wciska kity o pani minister .
                                  • nazimno jak zwykle wyciagasz porabane wnioski... 02.10.09, 10:04
                                    My po prostu doszlismy do TEGO SAMEGO WNIOSKU, ktory jest jak najbardziej
                                    poprawny. Zastanow sie wiec, dlaczego tak sie stalo.
                                    • habudzik Re: jak zwykle wyciagasz porabane wnioski... 02.10.09, 11:57
                                      nazimno napisał:

                                      > My po prostu doszlismy do TEGO SAMEGO WNIOSKU, ktory jest jak
                                      najbardziej
                                      > poprawny. Zastanow sie wiec, dlaczego tak sie stalo.

                                      Doszliscie do wniuosku ze uczciwie , bez oszustwa sie nie da mi nic
                                      wcisnąć więc lepiej się zamknąć by wiekszego głupca z siebie nie
                                      zrobić . Do tej pory fajnie mi sie pisało z Tryplem ale do czasu gdy
                                      złapałem go na kłamstwie - wówczas przestał pisac . To normalna
                                      reakcja .
                                      • nazimno Tobie w ogole mozna cos wcisnac? 02.10.09, 12:13
                                        W kazdym razie na pewno nic nie mozna Ci wcisnac do lba.
                                        Jest po brzegi wypelniony sloma pod cisnieniem.
                                        Do tego stopnia, ze wychodzi tez juz z butow.
                                        • mobile5 Re: Tobie w ogole mozna cos wcisnac? 02.10.09, 14:35
                                          nazimno napisał:
                                          > Jest po brzegi wypelniony sloma pod cisnieniem.
                                          > Do tego stopnia, ze wychodzi tez juz z butow.

                                          To może być z tego snopka:
                                          forum.gazeta.pl/forum/w,510,74179822,74256909,Re_Radar_dobry_na_wszystko.html
                                          • nazimno Przepiekne! Slowo, ze nie znalem tego przedtem. 02.10.09, 15:14
                                            Trzeba bedzie chyba napisac prace habilitacyjna:

                                            "Antologia cytatow habudzika w ujeciu tematycznym z uwzglednieniem
                                            semantyki i syntaktyki w retoryce publicystycznej na forum Gazety
                                            Wyborczej w latach 2000-2009"

                                            Sa tu jacys mlodzi dziennikarze?
                                            Do roboty!




                                        • habudzik Re: A pewnie ze można . Dać odpowiedź . 02.10.09, 18:03

                        • emes-nju Re: Emes, popatrz na to rondo: 01.10.09, 15:02
                          W Warszawie tak "sie nie da".

                          Lepiej zrobic po galasowemu i krzyczec jacy to kierowcy glupi, a
                          Galas genialny :-/
                          • tiges_wiz Re: Emes, popatrz na to rondo: 01.10.09, 16:22
                            uooo .. to oni w lewo nie moga skrecac ;) ... jak sobie bidulki radza ;)
                            • nazimno Ja nigdy nie slyszalem, aby ktokolwiek 01.10.09, 17:38
                              na rondzie "skrecal", jesli sie juz na niego wjechalo.

                              Na rondzie mozna tylko zmienic pas(pierscien) z zachowaniem ogolnych zasad
                              zmiany pasa lub zjechac z ronda.

                              Na rondzie mozemy sobie jezdzic w koleczko wybierajac odpowiednie
                              pasy(piersciennie). Jak nam sie zechce, to wybieramy odpowiedni pas i zjezdzamy
                              sobie z ronda baczac, aby nikomu na pasie(pierscieniu) o promieniu wiekszym od
                              naszego nie zajechac drogi, pod warunkiem, ze z tego naszego pasa mozemy zjechac
                              w galaz odprowadzajaca ruch z ronda.

                              Nie musze dodawac, ze niekoniecznie musi to byc pas zewnetrzny.

                              Ot i cala logika.
                              Panta rhei...
                              (wszysko plynie i sie nie zatyka)
                              • tiges_wiz Re: Ja nigdy nie slyszalem, aby ktokolwiek 01.10.09, 17:41
                                jak to otto spiewalo: przeciez ja wiem, ze ty wiesz, ze ja wiem ;)
                                tak sie wyzlosliwiam
                                • nazimno Wiedzialem, ze sobie kpisz... 01.10.09, 17:51
                                  Tekst splodzilem tylko dlatego, ze wiem o istnieniu osobnikow
                                  potrzebujacych lopatologii, ktorzy "z ronda nic nie kapuja".
                                  To bylo dla nich...

                                  Swoja droga - dlaczego rozwiazania proste i przejrzyste nie
                                  sa u nas nasladowane?
                              • habudzik Re: Ja nigdy nie slyszalem, aby ktokolwiek 01.10.09, 19:56
                                nazimno napisał:

                                > na rondzie "skrecal", jesli sie juz na niego wjechalo.

                                I stąd na rondzie Galasa tyle stłuczek - chopaki myślą że się nie skreca na
                                pasie ze strzałka do SKRĘTU
                              • habudzik Re: Ja nigdy nie slyszalem, aby ktokolwiek 01.10.09, 20:03
                                nazimno napisał:

                                > na rondzie "skrecal", jesli sie juz na niego wjechalo.

                                Do czego zatem słyży znak poziomy P-8b, co on oznacza ?
                      • starypryka Re: Rysunki dla niezorientowanych 02.10.09, 09:44
                        emes-nju napisał:

                        > Na tym --->
                        > RYSUNKU
                        pokazuje jak, jadac calkowicie zgodnie z przepisami,
                        > blokuje sie jadacy rozwniez zgodnie z przepisami, lewy pas.

                        Dokładnie napisałeś to o co mi chodziło. Problemem nie jest pan Galas ale
                        kretyni kierowcy. Sorry ale inaczej tego się nie da nazwać. Jest sobie rondo i
                        ma ono taka urodę że poza ruchem samochodowym występuje na nim ruch tramwajowy.
                        Jakim trzeba być gupkiem by w celu pojechania prosto ładować się na lewy pas,
                        który z założenie jest do skrętu w lewo ale dopuszcza jazdę na wprost? Przecież
                        nawet dziecko wie że w przypadku skrętu w lewo nastąpi przecięcie z torami na
                        których to tramwaj będzie maił szczelinę pionową.

                        > Czasem wystarczy, zeby JEDEN samochod zechcial pojechac dalej niz do
                        > drugiego zjazdu ("skreca w lewo") i musial sie zatrzymac. Za nim
                        > musi urosnac kolejka tych, ktorzy nie moga zjechac, bo zgodnie z
                        > rozmalowaniem nie moga zmienic pasa (!) i do tego nawet nie mogli
                        > spodziewac sie, ze ktos bedzie "skrecal w lewo", bo na tym rondzie
                        > mruga sie lewym kierunkiem na wysokosci kazdego zjazdu.

                        Jak nie mogli się spodziewać? Przecież przed wjazdem na skrzyżowanie (w tym
                        wypadku rondo) jadący w lewo miga, jadący prosto nie miga, jadący w prawo miga.


                        > Na tym --->
                        > RYSUNKU
                        pokazuje jakie sa skutki blokowania, ktore pokazalem
                        > powyzej. Ci ktorzy nie dali rady zjechac, zgodnie z rozmalowaniem
                        > ustawiaja sie do zjazdu i KRZYZUJAC sie z tymi, ktorzy maja zielone,
                        > czekaja na zielone dla siebie.

                        Czy to będzie rondo Galasa, czy turbinowe, czy rondo klasyczne z sygnalizacją,
                        na którym występuje ruch tramwajowy zawsze samochody skręcające w lewo utkną
                        przed torowiskiem i zablokują samochody jadące w następnej fazie.

                        > Oczywiscie sa separatory, ale daja one szanse na "ucieczke"
                        > pojedynczym autom. Jezeli aut jest wiecej, to sytuacje jak na
                        > rysunkach, sa standadem. I to, wbrew opiniom, calkiem zgodnym z
                        > przepisami, a wiec... zgodnym z zalozeniem. Dlatego wlasnie sadze,
                        > ze zalozenia nie bylo, a byla tylko ejakulacja intelektu pana, co
                        > jak Chinczyki trzyma sie mocno i metodycznie rozpierd.... warszawski
                        > ruch drogowy.

                        Założeniem było jak już ktoś napisał ZMUSZENIE kierowców do myślenia i
                        rozłożenia ruchu po wszystkich pasach oraz OPRÓŻNIENIE ronda.

                        Napiszę jeszcze jedno - nie jechałem tym rondem, nie znam faz i długości
                        świateł. Rozmalowanie ronda jest ok, ale możliwe że poza głupota kierowców jest
                        jeszcze problem z sygnalizacją. W Krakowie na wszystkich taki rondach gdzie
                        występuje kolizja ruchu tramwajowego i samochodowego fazy świateł są tak
                        ustawione że wcześniej zapala się zielone przed torowiskiem a dopiero gdy część
                        samochodów ucieknie z "pułapki" wpuszczany jest ruch z wjazdu. Tak samo dla
                        ruchu na wprost najpierw gaśnie zielone wpuszczające na rondo a dopiero po
                        chwili zapala zamykany jest zjazd z ronda po przeciwnej stronie i wpuszczani są
                        piesi.

                        Przemalowanie ronda na turbinowe czy klasyczne ale z sygnalizacją nic nie da.
                        Trochę pomóc może rozsunięcie zjazdu od wjazdu, oraz dopieszczenie faz
                        sygnalizacji świetlnej w zależności od najbardziej obładowanych wjazdów i
                        najpopularniejszych kierunków.
                        • emes-nju Re: Rysunki dla niezorientowanych 02.10.09, 10:16
                          Calkiem nieprzemakalny...

                          starypryka napisał:

                          > Jakim trzeba być gupkiem by w celu pojechania prosto ładować się
                          > na lewy pas, który z założenie jest do skrętu w lewo ale dopuszcza
                          > jazdę na wprost?

                          Trzeba byc glupkiem, zeby z powodu MOZLIWOSCI pojawienia sie kogos
                          skrecajacego w lewo, o JEDNA TRZECIA zmniejszac liczbe aut
                          mieszczacych sie na rondzie na jednym cyklu swiatel, skoro przedtem
                          odstalo sie kilkadziesiat minut w korku.

                          A wystarczyloby, w czasie przebudowy (!!!) zrobic miejsce dla
                          postoju skrecajacych w lewo... Wystarczyloby nieco rozszerzyc,
                          zlagodzic zjazdy, zeby zatrzymujacy sie przed torami mieli dla
                          siebie miejsce. Ale to nie w Polsce gdzie kazde rondo musi byc od
                          ekierki :-P

                          Acha! Gdybys obejrzal rysunki, to wiedzialbys, ze z zalozenia i Z
                          ROZMALOWANIA (!!!) lewy pas jest do jazdy prosto i skretu. Skad
                          niieznajacy tego ronda kierowcy (tacy jak np. Ty :-P ) maja
                          wiedziec, ze DEZorganizator uchu nie przewidzial skretu w lewo?

                          > Jak nie mogli się spodziewać? Przecież przed wjazdem na
                          > skrzyżowanie (w tym wypadku rondo) jadący w lewo miga

                          Tja... Ty migasz przed wjazdem na rondo? Proponuje powtorzenie kursu
                          na PJ.

                          > Założeniem było jak już ktoś napisał ZMUSZENIE kierowców do
                          > myślenia

                          A mi sie zawsze wydawalo, ze zmuszanie kierowcow do podejmowania
                          wielu roznych decyzji w gestym ruchu, tylko na podstawie obserwacji
                          kawalkow rozmalowania (jezeli jest widoczne). Organizacja ruchu nie
                          ma zmuszac do myslenia, a POMAGAC i PROWADZIC kierowce.


                          A na dalsza dyskusje zapraszam jak juz przejedziesz sie po tym czyms
                          poza godzinami szczytu, ale w znacznym ruchu.
                          • starypryka Re: Rysunki dla niezorientowanych 02.10.09, 10:33
                            emes-nju napisał:

                            > Calkiem nieprzemakalny...
                            >
                            > starypryka napisał:
                            >
                            > > Jakim trzeba być gupkiem by w celu pojechania prosto ładować się
                            > > na lewy pas, który z założenie jest do skrętu w lewo ale dopuszcza
                            > > jazdę na wprost?
                            >
                            > Trzeba byc glupkiem, zeby z powodu MOZLIWOSCI pojawienia sie kogos
                            > skrecajacego w lewo, o JEDNA TRZECIA zmniejszac liczbe aut
                            > mieszczacych sie na rondzie na jednym cyklu swiatel, skoro przedtem
                            > odstalo sie kilkadziesiat minut w korku.
                            >
                            > A wystarczyloby, w czasie przebudowy (!!!) zrobic miejsce dla
                            > postoju skrecajacych w lewo... Wystarczyloby nieco rozszerzyc,
                            > zlagodzic zjazdy, zeby zatrzymujacy sie przed torami mieli dla
                            > siebie miejsce. Ale to nie w Polsce gdzie kazde rondo musi byc od
                            > ekierki :-P
                            >
                            > Acha! Gdybys obejrzal rysunki, to wiedzialbys, ze z zalozenia i Z
                            > ROZMALOWANIA (!!!) lewy pas jest do jazdy prosto i skretu. Skad
                            > niieznajacy tego ronda kierowcy (tacy jak np. Ty :-P ) maja
                            > wiedziec, ze DEZorganizator uchu nie przewidzial skretu w lewo?

                            Przecież w podsumowaniu to samo napisałem. Nie znam warunków, nie znam kosztów i
                            nie wiem czy da się rozsunąć zjazd z wjazdem. Dlaczego nie przewidział?
                            Przewidział lewy pas do skrętu w lewo i dopuścił jazdę na wprost.

                            > > Jak nie mogli się spodziewać? Przecież przed wjazdem na
                            > > skrzyżowanie (w tym wypadku rondo) jadący w lewo miga
                            >
                            > Tja... Ty migasz przed wjazdem na rondo? Proponuje powtorzenie kursu
                            > na PJ.

                            Może na początek ty zajrzyj do kodeksu (PoRD)? Twór ten zwany i tylko zwany
                            rondem "Radosław" po postawieniu i uruchomieniu sygnalizacji świetlne przestaje
                            być rondem. Gdy skrzyżowanie o ruchu okrężnym (zwane rondem) jest bez
                            sygnalizacji swietlne wtedy para znaków: Ustąp pierwszeństwa skrzyżowanie o
                            ruchu okrężnym tworzą z niego jeden wielki twór na który panują pewne zasady (z
                            tego co pamiętam to do niedawna o tym nie wiedziałeś) i organizacja ruchu. W
                            momencie zadziałania sygnalizacji świetlnej przestaje istnieć znak ustąp
                            pierwszeństwa i pozostaje tylko znak skrzyżowanie o ruchu okrężnym, który mówi
                            tylko o tym jak należy objechać centralna wyspę o niczym więcej. W tym momencie
                            znikają przyzwyczajenia ze zwykłych niesterowanych rond a całość traktowana jest
                            jako zwykłe skrzyżowanie z sygnalizacją. Dojeżdżając do takiego miejsca i chcąc
                            skręcić w lewo przed skrzyżowaniem sygnalizujemy ten zamiar. Takie to trudne?
                            Cały czas widzę że masz problemy z przepisami albo z ich zrozumieniem.

                            > > Założeniem było jak już ktoś napisał ZMUSZENIE kierowców do
                            > > myślenia
                            >
                            > A mi sie zawsze wydawalo, ze zmuszanie kierowcow do podejmowania
                            > wielu roznych decyzji w gestym ruchu, tylko na podstawie obserwacji
                            > kawalkow rozmalowania (jezeli jest widoczne). Organizacja ruchu nie
                            > ma zmuszac do myslenia, a POMAGAC i PROWADZIC kierowce.

                            Widzę że Ciebie nic do myślenia nie zmusi. Jeśli ktoś coś zmienił i nie da się
                            przejechać przez to miejsce tak jak do tej pory było przez wiele lat to znaczy
                            że to jest złe. O matko.

                            > A na dalsza dyskusje zapraszam jak juz przejedziesz sie po tym czyms
                            > poza godzinami szczytu, ale w znacznym ruchu.

                            Pojadę i co? Zobaczę to co Habudzik że rondo jest ok ale w Warszawie panuje
                            jakaś zaćma i ludzie nie chcą jeździć przepisowo tylko po swojemu?
                            • emes-nju Re: Rysunki dla niezorientowanych 02.10.09, 11:24
                              Wracajac do KD.

                              Rozmalowanie tego ronda zmusza wszystkich tych, ktorzy nie jada w
                              pierwszy zjazd, do migania lewym kierunkiem - rowniez
                              jadacych "prosto". Na wysokosci kazdego zjazdu nastepuje przeciez
                              zmiana pasa! Skutek tego jest taki, ze przed wjazdem na lewym i
                              srodkowym pasie czesc kierowcow miga lewym kierunkiem. Rowniez ci,
                              ktorzy jada "prosto", bo wjezdzajac na rondo przecinaja przeciez
                              prawy, a niektorzy i srodkowy pas.

                              Co ciekawe nie trzeba mrugac prawym przy zjezdzie. Nie przeszkadza
                              to czesci kierowcow, wprowadzonych w blad znakiem informujacycm o
                              ruchu okreznym (calkiem zbednym!!!), do uzywania prawego kierunku
                              przy zjezdzie.

                              Chaos to odpowiednie slowo na okreslenie tego koromysla. A skoro
                              klopoty z nim ma WIEKSZOSC, to znaczy, ze rondo to jest
                              zaprojektowane zle. Albo trzeba wiekszosci odebrac PJ... Wtedy
                              korkow nie bedzie, bo na polu walki zostana tylko Habudzik,
                              Starypryka i Galas :-P (Mi odebrac trzeba, bo nie potrafie Z CALA
                              pewnoscia PRAWIDLOWO skonfrontowac zapisow KD z DEZorganizacja ruchu
                              na tym czyms).


                              To rondo jest tak nielogiczne (np. wymuszone rozmalowaniem
                              pierwszenstwo z lewej) i niezrozumiale Z POZIOMU FOTELA KIEROWCY (a
                              my, usilujac skonfrontowac KD z oznakowaniem w tym miejscu, nie
                              mozemy sie dogadac patrzac na mape...), ze naprawde czas na zmiany.
                              Zauwazyly to wladze Warszawy.

                              A Swjentoszki Co To Zawsze Wiedzom Lepniej (oraz DEZorganizatorzy
                              ruchu) nie... Bo oni ZAWSZE wiedza, a reszta (wiekszosc) to
                              kretyni :-P
                              • habudzik Re: Rysunki dla niezorientowanych 02.10.09, 11:54
                                emes-nju napisał:

                                > Wracajac do KD.
                                >
                                > Rozmalowanie tego ronda zmusza wszystkich tych, ktorzy nie jada w
                                > pierwszy zjazd, do migania lewym kierunkiem - rowniez
                                > jadacych "prosto". Na wysokosci kazdego zjazdu nastepuje przeciez
                                > zmiana pasa!

                                Jadacy prosto nie zmienia pasa i mrygać niczym nie musi . Światła (
                                co Staryprka napisał ) zminiaja to skrzyżowanie w zwykłe trzy pasy
                                na wprost z dwoma ulicami - jedna z prawej , druga z lewej . To że
                                trzeba to skrzyzowanie pokonać krecąc nieco kierownica nie zmienia
                                niczego .
                              • starypryka Re: Rysunki dla niezorientowanych 02.10.09, 12:06
                                emes-nju napisał:

                                Może zacznę od końca czyli:

                                > A Swjentoszki Co To Zawsze Wiedzom Lepniej (oraz DEZorganizatorzy
                                > ruchu) nie... Bo oni ZAWSZE wiedza, a reszta (wiekszosc) to
                                > kretyni :-P

                                Nie jestem świętoszkiem i nie zawsze bronię głupot dla zasady jak... Próbuję za
                                to zrozumieć trudność tego ronda.

                                > Wracajac do KD.
                                >
                                > Rozmalowanie tego ronda zmusza wszystkich tych, ktorzy nie jada w
                                > pierwszy zjazd, do migania lewym kierunkiem - rowniez
                                > jadacych "prosto". Na wysokosci kazdego zjazdu nastepuje przeciez
                                > zmiana pasa! Skutek tego jest taki, ze przed wjazdem na lewym i
                                > srodkowym pasie czesc kierowcow miga lewym kierunkiem. Rowniez ci,
                                > ktorzy jada "prosto", bo wjezdzajac na rondo przecinaja przeciez
                                > prawy, a niektorzy i srodkowy pas.

                                No właśnie dojeżdżając do tego tworu jakim jest owo rondo wszystko jest proste.
                                Zakładam że nie znam go i jadę pierwszy raz. Normalnym jest że widząc rondo ze
                                światłami w łepetynie przekłada mi się odpowiednia szufladka z napisem
                                "Skrzyżowanie z sygnalizacją świetlną" a na głucho zamyka szufladka z napisem
                                "Rondo". Mam do wyboru trzy pasy, ze znaków przed nie wiem co mnie spotka i czy
                                będę musiał jadąc w dowolnym kierunku przeskakiwać z psa na pas czy jeden pas
                                przeprowadzi mnie przez całość. Dlatego ustawiam się na odpowiednim pasie przed
                                pierwszymi światłami sygnalizując zamiar skrętu migaczem a chęć pojechania
                                prosto nie sygnalizuję.
                                Po minięciu pierwszych świateł gdy chcę pojechać w lewo lub prosto napotykam
                                przemożną chęć wypchnięcia mnie na pierwszy zjazd co może faktycznie być
                                frustrujące . I właśnie żeby nie być sfrustrowanym należy patrzeć na znaki
                                poziome i sygnalizować każdą zmianę pasa. W tym przypadku nie można mówić o
                                opuszczaniu ronda.

                                > Co ciekawe nie trzeba mrugac prawym przy zjezdzie. Nie przeszkadza
                                > to czesci kierowcow, wprowadzonych w blad znakiem informujacycm o
                                > ruchu okreznym (calkiem zbednym!!!), do uzywania prawego kierunku
                                > przy zjezdzie.

                                Tu jest chyba problem, bo znak o ruchu okrężnym w tym przypadku ma tylko
                                informować o sposobie objechania centralnej wyspy. Nic nie mówi o wjeżdżaniu i
                                opuszczaniu ronda/skrzyżowania. Gdyby był zbędny to ludzie jadący w lewo
                                skręcali by od razu i jechali pod prąd.

                                > Chaos to odpowiednie slowo na okreslenie tego koromysla. A skoro
                                > klopoty z nim ma WIEKSZOSC, to znaczy, ze rondo to jest
                                > zaprojektowane zle. Albo trzeba wiekszosci odebrac PJ... Wtedy
                                > korkow nie bedzie, bo na polu walki zostana tylko Habudzik,
                                > Starypryka i Galas :-P (Mi odebrac trzeba, bo nie potrafie Z CALA
                                > pewnoscia PRAWIDLOWO skonfrontowac zapisow KD z DEZorganizacja ruchu
                                > na tym czyms).

                                Większość albo chce jeździć na pamięć jak wcześniej, albo nie rozumie znaków jak
                                Ty. Większość widzi to skrzyżowanie przez pryzmat poprzednich lat i stare
                                doświadczenia chce nałożyć na nową siatkę rozrysowania. Dlaczego człowiek spoza
                                układu jakim jest Warszawa nie widzi nic zdrożnego w tym tworze?

                                > To rondo jest tak nielogiczne (np. wymuszone rozmalowaniem
                                > pierwszenstwo z lewej) i niezrozumiale Z POZIOMU FOTELA KIEROWCY (a
                                > my, usilujac skonfrontowac KD z oznakowaniem w tym miejscu, nie
                                > mozemy sie dogadac patrzac na mape...), ze naprawde czas na zmiany.
                                > Zauwazyly to wladze Warszawy.

                                Władze Warszawy zauważyły tylko że kierowcy sobie z nim nie poradzili.

                                • emes-nju Re: Rysunki dla niezorientowanych 02.10.09, 12:23
                                  starypryka napisał:

                                  > Nie jestem świętoszkiem i nie zawsze bronię głupot dla zasady
                                  > jak... Próbuję za to zrozumieć trudność tego ronda.

                                  Albo przyjedz, albo uwierz na slowo wiekszosci. Od pismakow,
                                  poprzez nas (z drobnymi wyjatkami - najmniej watpliwosci maja ci,
                                  ktorzy widzieli "to cos" tylko na mape), po tych, ktorzy zauwazyli,
                                  ze to jakoby genialne rozwiazanie sie nie sprawdza.

                                  > Władze Warszawy zauważyły tylko że kierowcy sobie z nim nie
                                  > poradzili.

                                  Nie masz wrazenia, ze racjonalniej jest robic tak, zeby sobie
                                  radzili, niz robic "genialne rozwiazania" zrozumiale dla garstki
                                  wybrancow?

                                  Jezdzic po tym musza nie tylko Warszawiacy, ale rowniez nieco
                                  pogubieni przyjezdni... Tym bardziej pogubieni, ze DEZorganizacja
                                  ruchu na tym rondzie jest chyba jedyna na swiecie - nie ma gdzie
                                  pocwiczyc...
                                  • starypryka Re: Rysunki dla niezorientowanych 02.10.09, 12:41
                                    Mam wrażenie że głównym problemem jest wybudowanie jakiejś Arkadii, która
                                    przyczyniła się do niekontrolowanego zwiększenia natężenia ruchu. Problemem jest
                                    wydanie zgody na budowę tejże bez zobowiązania inwestora do zapewnienia
                                    odpowiedniej infrastruktury drogowej.
                                    Przebudowa i przemalowanie ronda było próbą ratowania sytuacji. Tak długo jak
                                    nie będzie innego rozmalowania tak długo nie będziemy wiedzieć czy obecne jest
                                    najgorszym z możliwych.
                                  • habudzik Re: Rysunki dla niezorientowanych 02.10.09, 17:47
                                    emes-nju napisał:

                                    > starypryka napisał:
                                    >
                                    > > Nie jestem świętoszkiem i nie zawsze bronię głupot dla zasady
                                    > > jak... Próbuję za to zrozumieć trudność tego ronda.
                                    >
                                    > Albo przyjedz, albo uwierz na slowo wiekszosci.

                                    Bo wiekszość stanowi o racji lub nie ?

                                    Od pismakow,
                                    > poprzez nas (z drobnymi wyjatkami - najmniej watpliwosci maja ci,
                                    > ktorzy widzieli "to cos" tylko na mape), po tych, ktorzy
                                    zauwazyli,
                                    > ze to jakoby genialne rozwiazanie sie nie sprawdza.

                                    Nie sprawedza sie , to zauwazli wszyscy ale nie wszyscy widza
                                    dlaczego się nie sprawdza .



                                    > > Władze Warszawy zauważyły tylko że kierowcy sobie z nim nie
                                    > > poradzili.
                                    >
                                    > Nie masz wrazenia, ze racjonalniej jest robic tak, zeby sobie
                                    > radzili, niz robic "genialne rozwiazania" zrozumiale dla garstki
                                    > wybrancow?

                                    Skrzyzowania sa łatwe , trudne albo bardzo trudne ale nie ze wzgledu
                                    na to że ktośtak chciał tylko dlatego że nie ma innych mozliwości .



                                    > Jezdzic po tym musza nie tylko Warszawiacy, ale rowniez nieco
                                    > pogubieni przyjezdni... Tym bardziej pogubieni, ze DEZorganizacja
                                    > ruchu na tym rondzie jest chyba jedyna na swiecie - nie ma gdzie
                                    > pocwiczyc...

                                    Nie wiem czy zauważyłeś że to rondo sprawia problem właśnie tylko
                                    warszawce . Ktoś tu warszawke właśnie wysmiał że nie potrafi
                                    jeździć . Nie pamietam kto .
                                • nazimno Pytanie: 02.10.09, 12:25
                                  A jak inaczej chcialbyc objechac te wyspe?
                                  "
                                  Tu jest chyba problem, bo znak o ruchu okrężnym w tym przypadku ma tylko
                                  informować o sposobie objechania centralnej wyspy.
                                  "

                                  Na przelaj?
                                  Skrecajac w lewo?

                                  Skrzyzowanie "ronda" ze skrzyzowaniem nie jest najlepszym pomyslem
                                  i tyle.
                                  • starypryka Re: Pytanie: 02.10.09, 12:38
                                    nazimno napisał:

                                    > A jak inaczej chcialbyc objechac te wyspe?
                                    > "
                                    > Tu jest chyba problem, bo znak o ruchu okrężnym w tym przypadku ma tylko
                                    > informować o sposobie objechania centralnej wyspy.
                                    >
                                    > Na przelaj?
                                    > Skrecajac w lewo?

                                    Zazwyczaj jeździ się wokoło centralnej wyspy w przeciwnym kierunku do ruchu
                                    wskazówek zegara (pisze o Europie kontynentalnej). Gdyby nie było znaku
                                    informującego o ruchu okrężnym dozwolona by była jazda zgodna z ruchem wskazówek
                                    zegara.

                                    > Skrzyzowanie "ronda" ze skrzyzowaniem nie jest najlepszym pomyslem
                                    > i tyle.

                                    Nie jest najlepsze ale czasami jedyne wyjście np. w przypadku gdy jeden kierunek
                                    ma przewagę natężenia w stosunku do drugiego. Wtedy ten ruchliwszy blokuje wjazd
                                    drugiemu. Powstają korki. Odpowiednio dobierając długość świecenia można
                                    pozostawić uprzywilejowany jeden kierunek, dając szansę na przejechanie drugim w
                                    sensownym czasie.

                                    W niektórych krajach stosuje się czasy świecenia wydawało by się kretyńsko
                                    długie bo trwające grubo ponad minutę ale dzięki temu przepustowość skrzyżowania
                                    się zwiększa - mniej strat czasu na ruszanie i hamowanie. W efekcie stając nawet
                                    ponad 200m do skrzyżowania przejeżdża się go na 2, maks 3 zmiany.
                                    • nazimno Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 02.10.09, 12:42
                                      rozwiazania problemu rond w naszym kraju powinien otrzymac nagrode
                                      Nobla. Miejmy nadzieje, ze w XXII wiek wejdziemy z podniesionym czolem.


                                      • starypryka Re: Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 02.10.09, 12:46
                                        nazimno napisał:

                                        > rozwiazania problemu rond w naszym kraju powinien otrzymac nagrode
                                        > Nobla. Miejmy nadzieje, ze w XXII wiek wejdziemy z podniesionym czolem.
                                        >

                                        Czasami piszesz bardziej enigmatycznie od Pytii :) Ja jestem człek
                                        zero-jedynkowy, piszesz tak lub nie i wiem wszystko. A z Twoich wypowiedzi to
                                        nie wiem czy chociaż w ogólnych zarysach zgadzasz się ze mną czy wręcz
                                        przeciwnie ;)
                                        • bimota Re: Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 02.10.09, 14:47
                                          To moze mi wskazesz zerojedynkowo gdzie w przepisach jest napisane,
                                          ze wlaczenie sygnalizacji powoduje metamorfoze skrzyzowania i
                                          znikniecie znakow "ustap" ?
                                          • starypryka Re: Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 02.10.09, 15:00
                                            bimota napisał:

                                            > To moze mi wskazesz zerojedynkowo gdzie w przepisach jest napisane,
                                            > ze wlaczenie sygnalizacji powoduje metamorfoze skrzyzowania i
                                            > znikniecie znakow "ustap" ?

                                            Rozdział 1
                                            Art. 5.3.
                                            • bimota Re: Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 02.10.09, 15:36
                                              Cos ci sie placza te "zera" i "jedynki"...

                                              Ten art. jest bez sensu (co dopiero mowic o jasnosci zerojedynkowej)
                                              i nic nie mowi na ten temat.
                                              • starypryka Re: Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 02.10.09, 15:43
                                                bimota napisał:

                                                > Cos ci sie placza te "zera" i "jedynki"...
                                                >
                                                > Ten art. jest bez sensu (co dopiero mowic o jasnosci zerojedynkowej)
                                                > i nic nie mowi na ten temat.

                                                Masz problemy z logicznym myśleniem czy ze zrozumieniem tekstu? Czy może nie
                                                potrafisz znaleźć odpowiedniego fragmentu?
                                                Zrobię to za Ciebie:

                                                Art. 5. 1. Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są
                                                obowiązani stosować się do poleceń i sygnałów dawanych przez osoby kierujące
                                                ruchem lub uprawnione do jego kontroli, sygnałów świetlnych oraz znaków
                                                drogowych, nawet wówczas, gdy z przepisów ustawy wynika inny sposób zachowania
                                                niż nakazany przez te osoby, sygnały świetlne lub znaki drogowe.

                                                2. Polecenia i sygnały dawane przez osoby kierujące ruchem lub uprawnione do
                                                jego kontroli mają pierwszeństwo przed sygnałami świetlnymi i znakami drogowymi.

                                                3. Sygnały świetlne mają pierwszeństwo przed znakami drogowymi regulującymi
                                                pierwszeństwo przejazdu.


                                                Istotne jest pogrubione.

                                                A i jeszcze jedno: to że nie potrafisz czegoś zrozumiec nie znaczy że to jest
                                                "bez sensu"
                                                • habudzik Re: Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 02.10.09, 17:51
                                                  Jesli kierowcy nie potrafią nawet przeczytac nie mówiąc juz o
                                                  zrozumieniu tego art. to jak maja po rondzie Babka jeździć ? Każde
                                                  skrzyżowanie będzie dla nich czarna magią
                                                • bimota Re: Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 02.10.09, 19:56
                                                  Najwyrazniej nie potrafie... Nijak nie potrafie wywnioskowac na tej
                                                  podstawie metamorfozy skrzyzowania, a jesli chodzi o anulowanie
                                                  znaku to wg mnie zgodnie z logika bylo by cos takiego: "Sygnaly
                                                  swietlne powoduja anulowanie znakow pierwszenstwa".

                                                  Znaczenie slowa "pierwszenstwo" wyjasnie pozniej...
                                                  • habudzik Re: Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 03.10.09, 00:49
                                                    bimota napisał:

                                                    > Najwyrazniej nie potrafie... Nijak nie potrafie wywnioskowac na tej
                                                    > podstawie metamorfozy skrzyzowania, a jesli chodzi o anulowanie
                                                    > znaku to wg mnie zgodnie z logika bylo by cos takiego: "Sygnaly
                                                    > swietlne powoduja anulowanie znakow pierwszenstwa".

                                                    No bo tak poniekąd włąśnie jest . Jesli masz skrzyżowanie oznaczone z Twojej
                                                    strony znakiem D-1 to jest on "nieważnym" w chwili gdy świeci się sygnał
                                                    czerwony a ten z kolei traci swą "ważność" gdy na skrzyżowaniu stoi policjant
                                                    lub inna uprawniona do kierowania ruchem osoba i nakazuje znanymi Ci gestami
                                                    stój lub jedź . Wówczas bez względu na to co się świeci i co za znak stoi musisz
                                                    wykonać niezwłocznie polecenie kierującego ruchem - znaki i sygnalizatory nie
                                                    istnieją .



                                                    > Znaczenie slowa "pierwszenstwo" wyjasnie pozniej...
                                                  • bimota Re: Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 03.10.09, 10:16
                                                    Tylko, ze policjant pokazuje cos przeciwnego w stosunku do znaku czy
                                                    sygnalizacji (jedno wyklucza drugie), wtedy mozemy ew mowic o pierwszenstwie.
                                                    Policjant mowi jechac, ale to nie znaczy, ze mamy nie przestrzegac innych
                                                    przepisow. Znak "ustap" mowi o czyms innym niz sygnalizacja, nie zaprzeczaja
                                                    sobie, nie wykluczaja wiec bezsensem jest mowienie w tej sytuacji o pierwszenstwie.
                                                  • habudzik Re: Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 03.10.09, 14:28
                                                    bimota napisał:

                                                    > Tylko, ze policjant pokazuje cos przeciwnego w stosunku do znaku czy
                                                    > sygnalizacji (jedno wyklucza drugie), wtedy mozemy ew mowic o pierwszenstwie.

                                                    Nie . Policjant pokazuje jak mamy się zachować bez względu na to co się świeci
                                                    na sygnalizatorze lub nie świeci się nic . Na rondzie koło Rotundy widziałem
                                                    wielokrotnie ( wcześniej ) jak policja steruje ruchem mimo sygnalizacji
                                                    działajacej wydawało by się noralnie . Policyjne polecenia mogą zmieniać status
                                                    skrzyżowania jaki i pierwszeństwo na nim . To samo dotyczy znaków i sygnalizacji
                                                    . Jeśli sygnalizacja działa to skrzyżowanie może miec inny status niż wtedy gdy
                                                    nie działa . Tak właśnie jest z Babką .



                                                    > Policjant mowi jechac, ale to nie znaczy, ze mamy nie przestrzegac innych
                                                    > przepisow.

                                                    Pewnie że musimy przestrzegać ale mamy pierwszeństwo mimo iż mamy znak "ustąp"
                                                    bo znaki sa mniej istotne a nawet nieistotne gdy ruchem kieruje policja .
                                                  • bimota Re: Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 03.10.09, 19:48
                                                    Co "nie" ? Czyli jak glina kaze jechac i sie swieci czerwone to to nie sa
                                                    przeciwne, wykluczajace sie nakazy ??

                                                    O pierwszenstwie mozna mowic wtedy gdy mamy 2 sytuacje wykluczajace sie, takie
                                                    ktore nie moga zajsc jednoczesnie. Czyl np jesli jednoczesnie najezdzaja
                                                    samochody z drog poprzecznych do skrzyzowania. Nie moga pojechac jednoczesnie bo
                                                    sie zderza, ktorys musi miec pierwszenstwo. Jak sygnmalizacja kaze stac, a glina
                                                    jechac to tez sie wyklucza bo nie mozna jednoczesnie stac i jechac. Natomiast
                                                    zielone swiatlo nie wyklucza ustapienia pierwszenstwa. Oba te znaki mowia o
                                                    czyms innym. Zielone nie mowi o pierwszenstwie przejazdu, znak nie mowi o
                                                    mozliwosci lub zakazie jazdy. Mozna jednoczesnie miec zezwolenie na jazde i
                                                    ustepowac pierwszenstwa znajdujazcym sie na rondzie. Nie mozna w tym wypadku
                                                    mowic o pierwszenstwie jednego nad drugim, bo oba zjawiska moga wystepowac
                                                    jednoczesnie. Jedno nie przeszkadza drugiemu i go nie wyklucza.

                                                    Pewnie nic nie kumacie... Mozliwe, ze podczas wyprozniania wstrzymujecie oddech,
                                                    bo ktos wam powiedzial, ze wyproznianie ma pierwszenstwo przed oddychaniem, ale
                                                    fakt jest taki, ze mozna z powodzeniem sie wyproznic bez wstrzymywania oddechu. :P

                                                    Jesli sygnalizacja powoduje anulowanie, to dlaczego tego poprostu nie napisali,
                                                    tylko jakies bzdety o pierwszenstwie ? No i nadal nie wiem jaki to ma zwiazek z
                                                    metamorfoza ronda w zwykle skrzyzowanie...
                                                  • habudzik Re: Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 03.10.09, 21:24
                                                    bimota napisał:

                                                    > Co "nie" ? Czyli jak glina kaze jechac i sie swieci czerwone to to nie sa
                                                    > przeciwne, wykluczajace sie nakazy ??

                                                    "Nie" bo nie są to żadne nakazy wykluczajace się . Istnieje wówczas tylko i
                                                    wyłacznie to co pokazuje osoba kierująca ruchem . Czerwony sygnalizator musisz
                                                    zignorować . To jest zawarte w przepisach które zalinkował Starypryka . Dlatego
                                                    jeśli sygnalizator na Babce się świeci to skrzyżowanie ma inny status niż
                                                    wówczas gdy się sygnalizator zepsuł i wtedy o tym jak masz pojechać i w jakiej
                                                    kolejności decydują znaki w odpowiedniej konfiguracji .
                                                  • bimota Re: Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 03.10.09, 21:32
                                                    Skoro uwazasz, ze mozna jednoczesnie zastosowac sie do nakazu jazdy i stania to
                                                    dalsza dyskusje uwazam za bezcelowa... Rozumiem, ze jak policjant nakaze jechac,
                                                    a gosc przed toba stanie to przejedziesz przez niego...

                                                    Nie jest w tym przepisie napisane, ze nalezy cokolwiek zignorowac, anulowac, czy
                                                    w jakikolwiek inny sposob unicestwic. Jest bezsensowne stwierdzenie o
                                                    pierwszenstwie znakow, ktore mowia o czym innym.
                                                  • samspade Re: Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 04.10.09, 09:39
                                                    Już wiadomo czemu na rondzie Babka są takie problemy. Wynikają one z
                                                    nieznajomości przepisów. Jeżeli problemem jest zrozumienie kolejności
                                                    pierwszeństwa znaków i sygnałów to nic dziwnego że jest tyle kolizji.
                                                  • tiges_wiz Re: Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 04.10.09, 10:32
                                                    jakby tam nie bylo takich korkow, to jeszcze by mozna bylo kontrolowac jakos
                                                    gdzie kto powinien pojechac, ale po 15 minutach pchania sie na rondo i kolejnych
                                                    zeby zjechac, nie bedziesz wiedzial na takim duzym rondzie czy panowie po lewej
                                                    beda zjezdzac, czy jednak powinni pojechac prosto. Dzieki stosowaniu uznaniu
                                                    ronda jako jednego skrzyzowania pierwszentwo zalezy od tego gdzie kto wjechal,
                                                    tylko skad to wiedziec jak to jest zakorkowane i nie ma tam kanalizacji ruchu w
                                                    godzinach szczytu. Policja w wrazie koizji tez kaze tych co przejezdzaja przez
                                                    pasy dalej po rondzie, a nie tych co zjezdzaja, nawet jak im strzalka pokazywala
                                                    cos innego.

                                                    efekt jest jaki jest. pelno kolizji.
                                                  • habudzik Re: Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 04.10.09, 12:12
                                                    tiges_wiz napisał:

                                                    > jakby tam nie bylo takich korkow, to jeszcze by mozna bylo
                                                    kontrolowac jakos
                                                    > gdzie kto powinien pojechac, ale po 15 minutach pchania sie na
                                                    rondo i kolejnyc
                                                    > h
                                                    > zeby zjechac, nie bedziesz wiedzial na takim duzym rondzie czy
                                                    panowie po lewej
                                                    > beda zjezdzac, czy jednak powinni pojechac prosto. Dzieki
                                                    stosowaniu uznaniu
                                                    > ronda jako jednego skrzyzowania pierwszentwo zalezy od tego gdzie
                                                    kto wjechal,
                                                    > tylko skad to wiedziec jak to jest zakorkowane i nie ma tam
                                                    kanalizacji ruchu w
                                                    > godzinach szczytu.

                                                    Nikt temu nie przeczy ale nie jest to winą skrzyżowania tylko
                                                    nieznajomości przepisów lub tez znajomości przepisów ale ich
                                                    olewania . Czy sa to godziny szczytu czy poza nimi to na
                                                    skrzyzowaniu powinno sie przepisowo znajdowac o połewę mniej
                                                    pojazdów niz się znajduje a to oznacza że ci którzy sa
                                                    tam "nieprzepisowo" są winni korkowani sie ronda .
                                                    To samo dotyczy skrzyżowania np Połczyńskiej i Powstańców . Tam tez
                                                    skrzyżowanie jest zakorkowane w godzinach szczytu ale nie z racji
                                                    złego malowania tylko z racji tego że połowa kierowców myśli : "
                                                    żółte? jeszcze dam radę" po czym stoja na środku i nie da sie ich
                                                    obkjechcać .
                                                  • habudzik Re: Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 04.10.09, 10:20
                                                    bimota napisał:

                                                    > Skoro uwazasz, ze mozna jednoczesnie zastosowac sie do nakazu
                                                    jazdy i stania to
                                                    > dalsza dyskusje uwazam za bezcelowa... Rozumiem, ze jak policjant
                                                    nakaze jechac
                                                    > ,
                                                    > a gosc przed toba stanie to przejedziesz przez niego...

                                                    Nie , czekam wówczas az ruszy . Znaki jednak oraz światła tracą
                                                    ważność w obliczu sterowania ruchem przez policjanta lub inna osobę
                                                    uprawanioną .
                                                    Pytałeś "
                                                    To moze mi wskazesz zerojedynkowo gdzie w przepisach jest napisane,
                                                    ze wlaczenie sygnalizacji powoduje metamorfoze skrzyzowania i
                                                    znikniecie znakow "ustap" ?

                                                    Odpowiedź jat tak jaką podał Starypryka
                                                  • bimota Re: Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 04.10.09, 18:07
                                                    "Maja pierwszenstwo" oznacza, ze sa wazniejsze, ale nie, ze anuluja inne.
                                                  • habudzik Re: Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 04.10.09, 19:27
                                                    bimota napisał:

                                                    > "Maja pierwszenstwo" oznacza, ze sa wazniejsze, ale nie, ze anuluja inne.

                                                    Anulują . Jeśli pali się światło zielone to mimo iż masz znak "ustąp" to nie
                                                    ustępujesz tylko jedziesz . Ustępuje Ci ten który ma znak D-1 ale w jego
                                                    kierunku pali się sygnał czerwony . To samo dotyczy ruchu kierowanego przez
                                                    osoby do tego upoważnione . Możesz mieć zapalony sygnał zielony oraz znak D-1 a
                                                    i tak musisz ustąpić innym jeśli to im wskazał policjant że maja jechać .
                                                    Podlega zatem metamorfozie takie skrzyżowanie na podstawie przepisów które
                                                    wkleił Starypryka.
                                              • habudzik Re: Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 02.10.09, 17:54
                                                bimota napisał:

                                                > Cos ci sie placza te "zera" i "jedynki"...
                                                >
                                                > Ten art. jest bez sensu (co dopiero mowic o jasnosci
                                                zerojedynkowej)
                                                > i nic nie mowi na ten temat.

                                                Ludzie , przestańcie sie ośmieszać . To są podstawy obowiazujące na
                                                drodze , nawet w Rosji tak jest . Rozumiał bym gdyby ktoś plakał ze
                                                dostał mandat bo nie umiał obsłuzuyc parkometru ale podstawy terzeba
                                                znać . Nie będzie kłopotów
                                          • bimota Re: Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 05.10.09, 15:32
                                            Nie wiem ile razy mam jeszcze pisac, ze nie ma w przepisach
                                            slowa "anulować", ani nic o metamorfozie, ale jeszcze pytanko...

                                            Mamy znak "ustap" i nakaz jazdy prosto. Piszemy w kodeksie, ze nakaz
                                            jazdy ma pierwszenstwo w stosunku do znakow o pierwszenstwie
                                            przejazdu. Pojedziesz bez ustepowania pierwszenstwa ?
                                            • samspade Re: Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 05.10.09, 15:56
                                              Mógłbyś zacytować przepis który mówi że znaki nakazu maja pierwszeństwo nad
                                              znakami informacyjnymi?
                                              • bimota Re: Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 05.10.09, 22:14
                                                No przecie zacytowalem... :P
                                                • samspade Re: Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 06.10.09, 09:06
                                                  Więc nie sprawi Ci problemu zacytować tego przepisu po raz kolejny.
                                            • habudzik Re: Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 05.10.09, 22:52
                                              bimota napisał:

                                              > Nie wiem ile razy mam jeszcze pisac, ze nie ma w przepisach
                                              > slowa "anulować",

                                              Oczywiście że nie ma w przepisach tego słowa . Ważne jest to że jak policjant
                                              stoi i kieruje ruchem nie wolno Ci się stosować do znaków pierwszeństwa ( ich
                                              znaczenie jest dla kierowcy transparentne ) chyba że wskazania policjanta sa
                                              tożsame ze wskazaniami znaków ( no ale wówczas to tylko zbieżność wskazań )
                                            • starypryka Re: Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 06.10.09, 13:12
                                              bimota napisał:

                                              > Nie wiem ile razy mam jeszcze pisac, ze nie ma w przepisach
                                              > slowa "anulować", ani nic o metamorfozie, ale jeszcze pytanko...

                                              A czy to moja wina że czytać nie potrafisz?

                                              > Mamy znak "ustap" i nakaz jazdy prosto. Piszemy w kodeksie, ze nakaz
                                              > jazdy ma pierwszenstwo w stosunku do znakow o pierwszenstwie
                                              > przejazdu. Pojedziesz bez ustepowania pierwszenstwa ?

                                              Zastanów się dosyć długo i dokładnie nad słowami:

                                              - znakami drogowymi regulującymi pierwszeństwo przejazdu.
                                              Które to znaki są i czy nakaz jazdy prosto do nich należy.


                                              I takie pytanie trochę prostsze skoro ze skrzyżowaniem o ruchu okrężnym sobie
                                              nie radzisz.
                                              Proste skrzyżowanie w postaci krzyża z kątami prostymi. Na jednej drodze stoją
                                              znaki "Ustąp pierwszeństwa" na drugiej "Droga z pierwszeństwem przejazdu" -
                                              skrzyżowanie jakich wiele. Ale teraz będzie trudniej, na tym skrzyżowaniu świeci
                                              się sygnalizacja świetlna.
                                              Jedziesz droga na której stoi znak "ustąp pierwszeństwa" ale świeci się też
                                              zielone światło. Co robisz? Jedziesz w ciemno jak w dym czy zwalniasz i
                                              sprawdzasz czy poprzeczną coś nie jedzie?
                                              • bimota Re: Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 06.10.09, 14:27
                                                > - znakami drogowymi regulującymi pierwszeństwo przejazdu.
                                                > Które to znaki są i czy nakaz jazdy prosto do nich należy.

                                                A sygnal swietlny do nich nalezy ?

                                                Na skrzyzowaniu jade w ciemno bo zakladamm, ze na poprzecznej jest czerwone,
                                                wszyscy stoja i nie bede mial komu ustepowac.
                                                • habudzik Re: Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 06.10.09, 14:34
                                                  bimota napisał:

                                                  > > - znakami drogowymi regulującymi pierwszeństwo przejazdu.
                                                  > > Które to znaki są i czy nakaz jazdy prosto do nich należy.
                                                  >
                                                  > A sygnal swietlny do nich nalezy ?
                                                  >
                                                  > Na skrzyzowaniu jade w ciemno bo zakladamm, ze na poprzecznej jest
                                                  czerwone,
                                                  > wszyscy stoja i nie bede mial komu ustepowac.


                                                  Nie , jedziesz jak w dym bo znak ustąp Cie nie obowiązuje póki pali
                                                  sie sygnalizacja świetlna . Do niej masz obowiazek sie stosować a
                                                  nie do znaku A-7 .
                                                  • bimota Re: Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 08.10.09, 15:55
                                                    habudzik napisał:

                                                    > Nie , jedziesz jak w dym bo znak ustąp Cie nie obowiązuje póki
                                                    pali
                                                    > sie sygnalizacja świetlna . Do niej masz obowiazek sie stosować a
                                                    > nie do znaku A-7 .

                                                    A jak nie ma tego znaku tylko regula prawej reki ? Ona tez nie
                                                    obowiazuje ?
                                                  • habudzik Re: Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 08.10.09, 18:00
                                                    bimota napisał:

                                                    > habudzik napisał:
                                                    >
                                                    > > Nie , jedziesz jak w dym bo znak ustąp Cie nie obowiązuje póki
                                                    > pali
                                                    > > sie sygnalizacja świetlna . Do niej masz obowiazek sie stosować
                                                    a
                                                    > > nie do znaku A-7 .
                                                    >
                                                    > A jak nie ma tego znaku tylko regula prawej reki ? Ona tez nie
                                                    > obowiazuje ?


                                                    Jesli nie ma ani znaków ani sygnałów to wówczas ogólna zasada prawej
                                                    mańki obowiazuje . Jesli pojawi się znak to on a nie reguła prawej
                                                    łapy a jak dojedzie do tego sygnał to on a nie znak i nie reguła
                                                    praweej mańki
                                                  • bimota Re: Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 09.10.09, 00:50
                                                    To poprosze ten przepis anulujacy regule prawej reki...
                                                  • habudzik Re: Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 09.10.09, 09:59
                                                    bimota napisał:

                                                    > To poprosze ten przepis anulujacy regule prawej reki...

                                                    Znak D-1 mówi Ci że masz pierwszeństwo przed tym kierowcą który nadjeżdża z
                                                    Twojej prawej strony . Jeśli znaków nie byłoby w ogóle na tym skrzyżowaniu to
                                                    wówczas będziesz musiał go przepuścić z godnie z działająca wtedy regułą prawej
                                                    łapy . Sygnalizacja świetlna też anuluje prawą rękę bo mimo iż masz kogoś po
                                                    prawej jedziesz jako pierwszy
                                                  • starypryka Re: Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 09.10.09, 10:18
                                                    habudzik napisał:

                                                    > bimota napisał:
                                                    >
                                                    > > To poprosze ten przepis anulujacy regule prawej reki...
                                                    >
                                                    > Znak D-1 mówi Ci że masz pierwszeństwo przed tym kierowcą który nadjeżdża z
                                                    > Twojej prawej strony . Jeśli znaków nie byłoby w ogóle na tym skrzyżowaniu to
                                                    > wówczas będziesz musiał go przepuścić z godnie z działająca wtedy regułą prawej
                                                    > łapy . Sygnalizacja świetlna też anuluje prawą rękę bo mimo iż masz kogoś po
                                                    > prawej jedziesz jako pierwszy

                                                    Tu się zagalopowałeś ;) Sygnalizacja nie zdejmuje zasady prawej ręki bo nie ma
                                                    pierwszeństwa przed zasadami ogólnymi zawartymi tutaj:

                                                    Art. 25. 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do skrzyżowania, jest
                                                    obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pojazdowi
                                                    nadjeżdżającemu z prawej strony, a jeżeli skręca w lewo - także jadącemu z
                                                    kierunku przeciwnego na wprost lub skręcającemu w prawo.


                                                    Po prostu sygnalizacja dba o to by w kolizyjnym miejscu nie było naraz
                                                    przecinających się strumieni samochodów.

                                                    Dodatkowo dochodzi 4 punkt tego artykułu:

                                                    4. Kierującemu pojazdem zabrania się:

                                                    1. wjeżdżania na skrzyżowanie, jeżeli na skrzyżowaniu lub za nim
                                                    nie ma miejsca do kontynuowania jazdy;

                                                    Sprowadza się do tego że mimo nadawanego zielonego sygnału nie wolno wjechać na
                                                    skrzyżowanie jeśli uczestnicy innego kierunku go nie opuścili. Jeśli kierowcy
                                                    stosowali by się do tego przepisu na skrzyżowaniach sterowanych nie istniały by
                                                    sytuacje sporne. A skoro są to normalnym jest że stosujemy ogólne zasady plus
                                                    zasady o zmianie pasa.

                                                  • habudzik Re: Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 09.10.09, 10:25
                                                    Nie no tak , masz rację . jak zjeżdżamy ze skrzyżowania w lewo nawet nie z
                                                    sygnałami to musimy ustąpić temu który tez zjeżdza ale w swoją prawa . . Po
                                                    prostu nie opisałem wszystkich mozliwych kombinacji i wyszło jedno wielkie G..
                                                  • bimota Re: Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 09.10.09, 20:31
                                                    Bo tamci stoja, pierwszenstwo i anuowanie nie ma nic do tego.
                                                  • habudzik Re: Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 10.10.09, 00:32
                                                    bimota napisał:

                                                    > Bo tamci stoja, pierwszenstwo i anuowanie nie ma nic do tego.

                                                    Którzy "tamci" stoją ?
                                                  • starypryka Re: Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 09.10.09, 09:48
                                                    bimota napisał:

                                                    > habudzik napisał:
                                                    >
                                                    > > Nie , jedziesz jak w dym bo znak ustąp Cie nie obowiązuje póki
                                                    > pali
                                                    > > sie sygnalizacja świetlna . Do niej masz obowiazek sie stosować a
                                                    > > nie do znaku A-7 .
                                                    >
                                                    > A jak nie ma tego znaku tylko regula prawej reki ? Ona tez nie
                                                    > obowiazuje ?

                                                    Jeszcze raz zacytuję dwa fragmenty kodeksu

                                                    Pierwszy tzw. Ogólne zachowania na skrzyżowaniu:

                                                    Art. 25. 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do skrzyżowania, jest
                                                    obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pojazdowi
                                                    nadjeżdżającemu z prawej strony, a jeżeli skręca w lewo - także jadącemu z
                                                    kierunku przeciwnego na wprost lub skręcającemu w prawo.


                                                    Drugie o skrzyżowaniach sterowanych.

                                                    Art. 5. 1. Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są
                                                    obowiązani stosować się do poleceń i sygnałów dawanych przez osoby kierujące
                                                    ruchem lub uprawnione do jego kontroli, sygnałów świetlnych oraz znaków
                                                    drogowych, nawet wówczas, gdy z przepisów ustawy wynika inny sposób zachowania
                                                    niż nakazany przez te osoby, sygnały świetlne lub znaki drogowe.

                                                    2. Polecenia i sygnały dawane przez osoby kierujące ruchem lub uprawnione do
                                                    jego kontroli mają pierwszeństwo przed sygnałami świetlnymi i znakami drogowymi.

                                                    3. Sygnały świetlne mają pierwszeństwo przed znakami drogowymi regulującymi
                                                    pierwszeństwo przejazdu.


                                                    Jak widać w nowym przepisach we fragmencie o sygnałach sterujących na
                                                    skrzyżowaniu nie ma nic o ogólnych zasadach. Czyli je stosujemy. W starych
                                                    przepisach
                                                    schodziło się kaskadowo w dół. Najpierw szukało się policjanta lub
                                                    świateł i jeśli był punkt sporny w tym momencie stosowałeś się do znaków, jeśli
                                                    dalej był konflikt schodziłeś na poziom zapisów ogólnych.
                                                    Obecnie jeśli jest sygnalizacja omijasz znaki i docierasz do przepisów ogólnych
                                                    - zacytowany pierwszy fragment.
                                                  • habudzik Re: Halo , panowie to luźna dyskusja 09.10.09, 10:21
                                                    a nie przewód doktorski . My sie tu nie habilitujem . Wystarczy napisać że jeśli
                                                    na skrzyżowaniu stoi policjant z gwizdkiem w zębach i energicznie gestykuluje
                                                    nakazując nam : "jedź matole , nie czaj się" to olewamy znak STOP ,
                                                    olewamy wyświetlany sygnał czerwony , olewamy zasady prawej łapy , karty stół
                                                    czy inne pierdoły . To policjant decyduje kto przed kim i gdzie może pojechać .
                                                    Po co się prześcigać w cytowaniu PoRD ( raz wystarczy ) po co szukać dziury w
                                                    całym i pytać o słowo "anulować" lub co autor miał na myśli ? Polski jezyk jest
                                                    na tyle bogaty że można swobodnie wyrazić to co chcemy .
                                                  • habudzik Re: Bimota tylko proszę 09.10.09, 10:23
                                                    nie pytaj gdzie w PoRD jest napisane "olewamy" . Plizzzzz.
                                                  • bimota Re: Bimota tylko proszę 09.10.09, 21:42
                                                    Nie pytam bo go nie ma i to wam probuje uzmyslowic. Sami widzicie ile prostych
                                                    slow mozna bylo uzyc ale ich nie uzyto. Jest slowo "pierwszenstwo". Sa 2 auta,
                                                    jeden na pierwszenstwie drugi nie, ale jesli nie wchodza w kolizje nie obchodzi
                                                    to nas, kazdy jedzie dalej swoja droga. To samo znaki. Kazdy znaczy co innego,
                                                    nie ma sprzecznosci, stosujemy sie do obu...
                                                  • habudzik Re: Bimota tylko proszę 10.10.09, 00:46
                                                    bimota napisał:

                                                    > Nie pytam bo go nie ma i to wam probuje uzmyslowic. Sami widzicie ile prostych
                                                    > slow mozna bylo uzyc ale ich nie uzyto. Jest slowo "pierwszenstwo". Sa 2 auta,
                                                    > jeden na pierwszenstwie drugi nie, ale jesli nie wchodza w kolizje nie obchodzi
                                                    > to nas, kazdy jedzie dalej swoja droga.

                                                    To oczywiste ale gdy sa na kursie kolizyjnym to o tym który ma pierwszeństwo
                                                    decyduje albo reguła , albo znaki albo światła albo człowiek z gwizdkiem w
                                                    zębach . Niemal za kazdym razem ta sama sytuacja ( 2 kierowców na kursie
                                                    kolizyjnym ) kończy się innym rozwiązaniem sporu ze względu na odmienny sposób
                                                    kierowania ruchem .
                                                  • starypryka Re: Bimota tylko proszę 10.10.09, 11:44
                                                    bimota napisał:

                                                    > Nie pytam bo go nie ma i to wam probuje uzmyslowic. Sami widzicie ile prostych
                                                    > slow mozna bylo uzyc ale ich nie uzyto. Jest slowo "pierwszenstwo". Sa 2 auta,
                                                    > jeden na pierwszenstwie drugi nie, ale jesli nie wchodza w kolizje nie obchodzi
                                                    > to nas, kazdy jedzie dalej swoja droga. To samo znaki. Kazdy znaczy co innego,
                                                    > nie ma sprzecznosci, stosujemy sie do obu...

                                                    Taka mała nauka, wpisz w
                                                    www.google.pl/search?hl=pl&q=%22pierwsze%C5%84stwo+przepis%C3%B3w%22&btnG=Szukaj&lr=
                                                    "pierwszeństwo przepisów" i poczytaj parę linków.

                                                    Zacytuję jedno zdanie zawierające słowo pierwszeństwo:

                                                    Istnienie tych zasad powoduje, że ograniczenia wymienionych swobód,
                                                    zawarte w przepisach wewnętrznych, nie powinny być stosowane ze względu na
                                                    pierwszeństwo przepisów europejskich 3).


                                                    Jeśli dalej nie rozumiesz słowa pierwszeństwo to dalsza dyskusja mija się
                                                    z celem.
                                                  • bimota Re: Bimota tylko proszę 10.10.09, 22:56
                                                    TO TY NIE ROZUMIESZ. Przepisy, o ktorych mowa w tym cytacie nie moga
                                                    byc stosowane bo sa SPRZECZNE z europejskimi.

                                                    Inny cytat z tego artykulu:
                                                    "lecz prowadzić ma do usunięcia wzajemnych sprzeczności i kolizji"...
                                                  • habudzik Re: Bimota tylko proszę 10.10.09, 23:23
                                                    bimota napisał:

                                                    > TO TY NIE ROZUMIESZ. Przepisy, o ktorych mowa w tym cytacie nie moga
                                                    > byc stosowane bo sa SPRZECZNE z europejskimi.

                                                    I nawet nie czytając tych linków widac że przepisy "nieeuropejskie" są sprzeczne
                                                    z europejskimi i dlatego "nieeuropejskie" nie działają . Dokładnie tak samo jak
                                                    znaki sa sprzeczne z sygnałami i dlatego znaki nie "działaja" a działaja sygnały .
                                                  • bimota Re: Bimota tylko proszę 12.10.09, 13:26
                                                    No znaki pierwszenstwa wlasnie nie sa sprzeczne z sygnalizacja...
                                                  • habudzik Re: Bimota tylko proszę 12.10.09, 13:36
                                                    bimota napisał:

                                                    > No znaki pierwszenstwa wlasnie nie sa sprzeczne z sygnalizacja...

                                                    A -7 z sygnałem zielonym jest sprzeczny
                                                  • bimota Re: Bimota tylko proszę 12.10.09, 15:51
                                                    Czyli "ustap" ? Mozesz jechac, ale w razie koniecznosci masz ustapic
                                                    pierwszenstwa. Gdzie tu sprzecznosc widzisz ??
                                                  • habudzik Re: Bimota tylko proszę 12.10.09, 21:46
                                                    bimota napisał:

                                                    > Czyli "ustap" ? Mozesz jechac, ale w razie koniecznosci masz ustapic
                                                    > pierwszenstwa. Gdzie tu sprzecznosc widzisz ??

                                                    Nie . Masz zielone - masz jechać . Na wspomnianym rondzie nie ma "konieczności"
                                                    a nawet gdyby takowa była nie pochodzi ona od znaków tylko od głównej zasady.
                                                  • starypryka Re: Bimota tylko proszę 11.10.09, 19:04
                                                    bimota napisał:

                                                    > TO TY NIE ROZUMIESZ. Przepisy, o ktorych mowa w tym cytacie nie moga
                                                    > byc stosowane bo sa SPRZECZNE z europejskimi.

                                                    Super są sprzeczne świetnie że to przyznałeś i co? Należy ustalić, którymi się
                                                    kierować, czy unijnymi czy danego kraju. I nagle pada cudowne słowo że w tym
                                                    przypadku przepisy unijne mają PIERWSZEŃSTWO przed krajowymi. I jaki jest efekt?
                                                    Że należy się kierować przepisami unijnymi i o reszcie zapomnieć, przestać
                                                    uwzględniać. I co ciekawe to magiczne słowo PIERWSZEŃSTWO to sprawiło.
                                                    >
                                                    > Inny cytat z tego artykulu:
                                                    > "lecz prowadzić ma do usunięcia wzajemnych sprzeczności i kolizji"...

                                                    I też słusznie bo pasuje dopasować prawo krajowe do unijnego albo odwrotnie.

                                                    Ale n drodze nie ma takiej potrzeby bo:
                                                    a) stoją tylko znaki (PIERWSZEŃSTWA) to nimi się kierujemy.
                                                    b) Stoją znaki PIERWSZEŃSTWA i sygnalizacja to pierwszeństwo ma sygnalizacja -
                                                    nie stosujemy znaków.

                                                    Prościej się już nie da wytłumaczyć.
                                                  • bimota Re: Bimota tylko proszę 11.10.09, 23:03
                                                    To co.. ? Wywalamy wszystkie przepisy i opieramy sie tylko na prawie unijnym ?
                                                    No chyba nie bardzo... Jesli wystepuje sprzecznosc z unijnymi stosujemy unijne,
                                                    jesli nie ma sprzecznosci stosujemy sie do obu.
                                                  • habudzik Re: Bimota tylko proszę 12.10.09, 09:26
                                                    bimota napisał:

                                                    > To co.. ? Wywalamy wszystkie przepisy i opieramy sie tylko na
                                                    prawie unijnym ?
                                                    > No chyba nie bardzo... Jesli wystepuje sprzecznosc z unijnymi
                                                    stosujemy unijne,

                                                    Tak bo one maja pierwszeństwo przed naszymi .



                                                    > jesli nie ma sprzecznosci stosujemy sie do obu.


                                                    Tak . Niestety znak ustap i polecenie policjanta "jedź" zawsze sa
                                                    sprzeczne i dlatego olewamy A-7 a jedziemy jkak kaze policjant .
                                                    Dlatego policjant zmienia status pierwszeństwa na skrzyzowaniu tak
                                                    samo zreszt a jak sygnalizacja w stosunku do znaków .
                                                  • bimota Re: Bimota tylko proszę 12.10.09, 13:32
                                                    Czyli jesli np polski przepis zakaze mi pierdzenia na ulicy, a
                                                    europejski nic nie mowi na ten temat tzn, ze wolno mi pierdziec ?

                                                    > Tak . Niestety znak ustap i polecenie policjanta "jedź" zawsze sa
                                                    > sprzeczne i dlatego olewamy A-7 a jedziemy jkak kaze policjant .

                                                    Ale "mozesz jechac" nie powoduje sprzecznosci.
                                                  • habudzik Re: Bimota tylko proszę 12.10.09, 13:43
                                                    bimota napisał:

                                                    > Czyli jesli np polski przepis zakaze mi pierdzenia na ulicy, a
                                                    > europejski nic nie mowi na ten temat tzn, ze wolno mi pierdziec ?

                                                    Jesli polski przepis zabrania a europejski zakazuje to masz
                                                    pierdziec i tyle .

                                                    > > Tak . Niestety znak ustap i polecenie policjanta "jedź" zawsze
                                                    sa
                                                    > > sprzeczne i dlatego olewamy A-7 a jedziemy jkak kaze policjant .
                                                    >
                                                    > Ale "mozesz jechac" nie powoduje sprzecznosci.

                                                    To nie jest możesz jechac tylko jedź . Rozumiesz czym sie rózni "jak
                                                    se chcesz to se jedź" od tego : czerwone - STÓJ , zielone
                                                    JEDŹ
                                                    ????
                                                  • habudzik Re: Bimota tylko proszę 12.10.09, 13:44
                                                    miało byc nie zakazuje tylko nakazuje. Przeklawiaturzenie małe.
                                                  • bimota Re: Bimota tylko proszę 12.10.09, 15:56
                                                    Ja o chlebie ty o glebie... Sory, ale nie da sie z toba dyskutowac...

                                                    Zielone oznacza "zezwolenie na jazde" to nie jest nakaz jazdy. Poza
                                                    tym nawet nakaz jazdy (znak) nie zwalnia z koniecznosci puszczania
                                                    majacych pierwszenstwo.
                                                  • habudzik Re: Bimota tylko proszę 12.10.09, 21:54
                                                    bimota napisał:

                                                    > Ja o chlebie ty o glebie... Sory, ale nie da sie z toba dyskutowac...
                                                    >
                                                    > Zielone oznacza "zezwolenie na jazde" to nie jest nakaz jazdy. Poza
                                                    > tym nawet nakaz jazdy (znak) nie zwalnia z koniecznosci puszczania
                                                    > majacych pierwszenstwo.

                                                    Zielone oznacza to samo co polecenie policjanta jedź . W przypadku sygnalizacji
                                                    jedynie nie pozwala na zablokowanie skrzyżowania ale to wynika juz nie ze znaków
                                                    a z zasady ogólnej a znaki A-7 i D-1 nie mają zastosowania co zreszta widzialeś
                                                    na filmie .
                                                  • bimota Re: Bimota tylko proszę 13.10.09, 00:14
                                                    Ok, masz racje... w kodeksie klamia...
                                                  • habudzik Re: Bimota tylko proszę 13.10.09, 00:31
                                                    bimota napisał:

                                                    > Ok, masz racje... w kodeksie klamia...

                                                    Oczywiście że mam rację bo przytaczam kodeks właśnie .
                                                  • habudzik Re: Bimota tylko proszę 12.10.09, 22:05
                                                    bimota napisał:

                                                    > Ja o chlebie ty o glebie... Sory, ale nie da sie z toba dyskutowac...

                                                    A widzisz , a nie pisałem że tak się zachowasz ? Czyżbym zgadł po raz enty ????
                                                  • habudzik Re: Bimota tylko proszę 12.10.09, 22:40
                                                    O tu o tym pisałem
                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,510,100838615,101272744,Re_Ten_prorok_ktory_poprowadzi_narod_do.html
                                                  • starypryka Re: Halo , panowie to luźna dyskusja 09.10.09, 10:50
                                                    habudzik napisał:

                                                    > a nie przewód doktorski . My sie tu nie habilitujem . Wystarczy napisać że jeśl
                                                    > i
                                                    > na skrzyżowaniu stoi policjant z gwizdkiem w zębach i energicznie gestykuluje
                                                    > nakazując nam : "jedź matole , nie czaj się" to olewamy znak STOP ,
                                                    > olewamy wyświetlany sygnał czerwony , olewamy zasady prawej łapy , karty stół
                                                    > czy inne pierdoły . To policjant decyduje kto przed kim i gdzie może pojechać .
                                                    > Po co się prześcigać w cytowaniu PoRD ( raz wystarczy ) po co szukać dziury w
                                                    > całym i pytać o słowo "anulować" lub co autor miał na myśli ? Polski jezyk jest
                                                    > na tyle bogaty że można swobodnie wyrazić to co chcemy .

                                                    Pan policjant jest teoretycznie istotą wyższą od prostego sygnalizatora S-1 lub
                                                    S-2 (powinien być inteligentny) i jego sterowanie powinno się odbywać tak by nie
                                                    dochodziło do przecięcia się kierunków czyli nie trzeba było się stosować do
                                                    ogólnych zasad czego sygnalizatory S-1 nie potrafią. Ten sam policjant potrafi
                                                    puścić raz ruch na wprost by za chwilę puścić ruch łamany. Policjant jest
                                                    odpowiednikiem sygnalizacji wyposażonej w sygnalizatory S-3 :)))
                                                  • habudzik Re: Halo , panowie to luźna dyskusja 09.10.09, 11:03
                                                    byłem naocznym świadkiem kierowania ruchem na rondzie koło Rotundy przez policje
                                                    z równolegle działającymi sygnalizatorami świetlnymi . Problemy były , a jakże
                                                    były. W ciągu kilko minut oczekiwania na tramwaj słyszałem kilka niewybrednych
                                                    uwag wqqqwionego policmajstra na sieroty które nie wiedziały co ze sobą zrobić .
                                                    "Mam jechać czy nie jechać" , "czy ja byłam z pieskiem czy bez pieska"
                                                • habudzik Re: Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 06.10.09, 14:46
                                                  przepisy--ruchu-drogowego.blog.onet.pl/2,ID359841702,index.html
                                                  Tu masz opisane jak zmienia sie układ sił na skrzyzowaniu Zi
                                                  BEZ sygnalizacji świetlnej . To jest problem metamorfozy
                                                  skrzyzowania pod wzgledem pierwszeństwa którego udajesz że nie
                                                  rozumiesz .
                                                • starypryka Re: Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 06.10.09, 23:45
                                                  bimota napisał:

                                                  > > - znakami drogowymi regulującymi pierwszeństwo przejazdu.
                                                  > > Które to znaki są i czy nakaz jazdy prosto do nich należy.
                                                  >
                                                  > A sygnal swietlny do nich nalezy ?

                                                  Mam wrażenie że chcesz żebym napisał iż sygnalizacja świetlna ustala
                                                  pierwszeństwo na skrzyżowaniu i mnie wyszydzić :)

                                                  > Na skrzyzowaniu jade w ciemno bo zakladamm, ze na poprzecznej jest czerwone,
                                                  > wszyscy stoja i nie bede mial komu ustepowac.

                                                  Tak ciężko zrozumieć że skrzyżowanie sterowane (Z sygnalizatorami S-1 i S-2) to
                                                  takie na którym nie ma kierunków z pierwszeństwem? Jedynym wyjątkiem jest
                                                  sytuacja opisana tak:
                                                  Kierujący pojazdem jest obowiązany ustąpić pierwszeństwa - jeżeli skręca w
                                                  lewo - także jadącemu z kierunku przeciwnego na wprost lub skręcającemu w
                                                  prawo.


                                                  A co do "metamorfozy" ronda w skrzyżowanie za pomocą świateł:
                                                  - rondo (skrzyżowanie z ruchu okrężnym) oznaczone dwoma znakami A-7 i C-12
                                                  powoduje że na całym rondzie samochody wjeżdżające na rondo ustępują
                                                  pierwszeństwa będącym już na nim.
                                                  - rondo (skrzyżowanie z ruchem okrężnym) sterowane mimo wystąpienia pary znaków
                                                  A-7 i C-12 zasada o pierwszeństwie na rondzie nie istniej bo znak A-7 jest
                                                  nieważny. O tym kto może przejechać pierwszy przez miejsce gdzie krzyżują się
                                                  kierunki ruchu nie decyduje pierwszeństwo tylko sygnalizacja świetlna.

                                                  Jeśli dalej tego nie rozumiesz to może czas na kurs doszkalający albo lekturę
                                                  PoRDu?
                                                  • habudzik Re: Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 06.10.09, 23:51
                                                    starypryka napisał:

                                                    > Jeśli dalej tego nie rozumiesz to może czas na kurs doszkalający albo lekturę
                                                    > PoRDu?

                                                    On nie jest taki głupi . On to rozumie tylko co ma napisać ? "Przepraszam ,
                                                    palnąłem głupstwo i nie umiem się z twarzą z tego wyplatać "
                                                    ???
                                                  • starypryka Re: Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 07.10.09, 00:25
                                                    habudzik napisał:

                                                    > starypryka napisał:
                                                    >
                                                    > > Jeśli dalej tego nie rozumiesz to może czas na kurs doszkalający albo lek
                                                    > turę
                                                    > > PoRDu?
                                                    >
                                                    > On nie jest taki głupi . On to rozumie tylko co ma napisać ? "Przepraszam ,
                                                    > palnąłem głupstwo i nie umiem się z twarzą z tego wyplatać "
                                                    ???

                                                    Nie jestem tego taki pewny.
                                                    Znaczy wiem że kolo chce mnie złapać na jakimkolwiek potknięciu by napisać żem
                                                    głupi.
                                                    Ale jak czytam jego wpisy o tym że mimo sygnalizacji świetlnej znaki regulujące
                                                    pierwszeństwo są ważne. Jak wcześniej czytałem brednie emsa o bezsensownym
                                                    umieszczeniu znaku C-12 przed rondem Babka/Radosław. I jeszcze jak znalazłem ten
                                                    wpis wydawało się rozsądnie myślącego tigesa:
                                                    O
                                                    uznaniuronda jako jednego skrzyzowania

                                                    Z którego konkluzja jest tak:
                                                    pierwszentwo zalezy od tego gdzie kto wjechal
                                                    to jestem przerazony ale jednocześnie nie dziwi mnie juz to że ludzie w
                                                    Warszawie nie radzą sobie z rondami jak im ktoś złośliwie światła postawi.
                                                    A te słowa:
                                                    Policja w wrazie koizji tez kaze tych co przejezdzaja przez
                                                    pasy dalej po rondzie, a nie tych co zjezdzaja, nawet jak im strzalka pokazywala
                                                    cos innego.

                                                    TO już jest wisienka na torcie...
                                                  • bimota Re: Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 07.10.09, 11:58
                                                    Oczywiscie, ze chce was zlapac, ale nie po to by was nazywac tylko
                                                    by kazdy sam do tego doszedl i niekoniecznie, ze glupi, raczej
                                                    niemyslacy. Wy sie tego boicie, dlatego uniakcie odpowiedzi. Na
                                                    ostatnie odpowiem za was:
                                                    Nie ma w opisie sygnalizacji ani slowa o PIERWSZENSTWIE przejazdu.

                                                    Pozostale pozostana bez odpowiedzi...

                                                    Roznica miedzy nami jest taka, ze ja sie nie opieram na zadnych
                                                    blogach, ani wlasnych wymyslach tylko na konkretnych zapisach
                                                    obowiazujacego kodeksu drogowego. Moje wywody moga brzmiec dziwnie,
                                                    ale wynikaja tylko i wylacznie bezposrednio z tych zapisow. Wy
                                                    lykacie wszystko bezkrytycznie powtarzajac zaslyszane gdzies bzdury
                                                    odsylajac mnie do kodeksu, w ktorym napisane jest cos innego.
                                                  • habudzik Re: Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 07.10.09, 12:10
                                                    Boże , niech koś temu matołowi wyjaśni , że sygnał świetlny zielony "mówi" jedź
                                                    nawet wówczas gdy znak pod nim wiszący "mówi" ustąp .
                                                  • habudzik Re: Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 07.10.09, 12:14
                                                    bimota napisał:

                                                    > Oczywiscie, ze chce was zlapac, ale nie po to by was nazywac tylko
                                                    > by kazdy sam do tego doszedl i niekoniecznie, ze glupi, raczej
                                                    > niemyslacy. Wy sie tego boicie, dlatego uniakcie odpowiedzi. Na
                                                    > ostatnie odpowiem za was:
                                                    > Nie ma w opisie sygnalizacji ani slowa o PIERWSZENSTWIE przejazdu.

                                                    Bo my nie piszemy o opisie sygnalizacji swietlnej tylko o tym że światła gdy się
                                                    palą zmieniaja status skrzyżowania Babka na ten przykład .



                                                  • bimota Re: Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 07.10.09, 12:26
                                                    No wlansie... WY, nie KODEKS...
                                                  • habudzik Re: Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 07.10.09, 12:28
                                                    bimota napisał:

                                                    > No wlansie... WY, nie KODEKS...

                                                    Ale co my , nie kodeks
                                                  • habudzik Re: Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 07.10.09, 12:39
                                                    Nie zrozumiałeś . Napisałem MY mając na myśli również i Cibie . Chodzi o
                                                    to że nie piszemy o opisie sygnalizacji tylko MY spieramy się o to czy
                                                    sygnalizacja zmienia status skrzyżowania , czy wpływa na zmianę tego kto
                                                    pierwszy ma w danym miejscu i danej chwili przejechać . Daltego napisałem
                                                    MY bo my sie o to spieramy .
                                                  • bimota Re: Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 07.10.09, 15:24
                                                    Ty znow nie zrozumiales... WY piszecie cos co nie ma
                                                    odzwierciedlenia w KODEKSIE.

                                                    Sygnalizacja nie reguluje pierwszenstwa tylko ruch, a dokladniej
                                                    blokuje go dla niektorych pojazdow. Pierwszenstwo jest wtedy gdy
                                                    jada naraz 2 samochody i zblizaja sie do miejsca konfliktowego.
                                                    Wtedy ten, ktory jest na drodze podporzadkowanej zatrzymuje sie by
                                                    przepuscic tego na "glownej" po czym rusza dalej. Natomiast
                                                    zygnalizacja wstrzymuje calkowicie ruch bez nadawania, czy
                                                    odbierania komu(czemu)kolwiek pierwszenstwa.

                                                    Ok, zalozmy przez chwile, ze mowi o pierwszenstwie i anuluje znaki...
                                                    No to pytanie kto ma pierwszenstwo, gdzie, na jak dlugo ? Ani slowa
                                                    o tym w kodeksie... Znak "ustap": opisane dokladnie - dotyczy
                                                    najblizszej jezdni, ustepujemy drodze "glownej" lub tym na rondzie.
                                                    Znak "pierwszenstwo": tez dokladnie - dotyczy drogi, ktora jedziemy,
                                                    obowiazuje do odwolania. Sygnalizacja - nie wiadomo...
                                                    Skoro ma anulowac znak "ustap", ktory dotyczy ronda, to by
                                                    znaczylo, ze mamy pierwszenstwo przed rondem, czyli ci co sa na
                                                    rondzie musza ustepowac, czyli dojezdzamy do pierwszego zjazdu i
                                                    stajemy by ustapic pierwszenstwa.
                                                    Teraz dojezdzam do zwyklego skrzyzowania, mam znak "ustap" i
                                                    zielone swiatlo, olewam "ustap", zielone daje mi pierwszenstwo.
                                                    Dojezdzam do nastepnego, nie ma zadnych znakow, ale przeciez mialem
                                                    zielone i pierwszenstwo... Jade dalej bez zastanawiania ? Moze sie
                                                    zastanawiam, czy to zielone jeszcze swieci na poprzednim
                                                    skrzyzowaniu ? A jak mam znak "droga z pierwszenstwem" i swiatla, to
                                                    ten znak jest anulowany, czyli na nastepnym skrzyzowaniu juz nie
                                                    jestem na drodze z pierwszenstwem ?? A jak w miedzyczasie zostana
                                                    wylaczone ?
                                                  • habudzik Re: Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 07.10.09, 17:13
                                                    bimota napisał:

                                                    > Ty znow nie zrozumiales... WY piszecie cos co nie ma
                                                    > odzwierciedlenia w KODEKSIE.

                                                    Ależ ma i Starypryka zapodał odpowiednie przepisy .


                                                    > Sygnalizacja nie reguluje pierwszenstwa tylko ruch, a dokladniej
                                                    > blokuje go dla niektorych pojazdow.

                                                    A dając go innym . Jeżeli do skrzyżowania podjeżdżają dwa pojazdy które w chwili
                                                    wjazdu na skrzyżowanie byłyby na kursie kolizyjnym to : jesli nie ma
                                                    sygnalizacji świetlnej pojazd A ma prawo gwarantowane przez KD wjazdu na
                                                    to skrzyżowanie przed pojazdem B. Jesli jest natomiast sygnalizacja
                                                    świetlna to może ona odwrócić ten układ to znaczy może dać pojazdowi B
                                                    pierwszeństwo w stosunku do pojazdu A i to mimo iż znaki wskazują odwrotnie .


                                                    Pierwszenstwo jest wtedy gdy
                                                    > jada naraz 2 samochody i zblizaja sie do miejsca konfliktowego.


                                                    Dokładnie taka sytuację opisałem wyżej .


                                                    > Wtedy ten, ktory jest na drodze podporzadkowanej zatrzymuje sie by
                                                    > przepuscic tego na "glownej" po czym rusza dalej. Natomiast
                                                    > zygnalizacja wstrzymuje calkowicie ruch bez nadawania, czy
                                                    > odbierania komu(czemu)kolwiek pierwszenstwa.

                                                    No właśnie jesteś w błedzie . Sygnalizacja nie wstrzymuje ruchu całkowicie i
                                                    nadaje jednej ze stron prawo przejazdu przed drugą ze stron .


                                                    > Ok, zalozmy przez chwile, ze mowi o pierwszenstwie i anuluje znaki...
                                                    > No to pytanie kto ma pierwszenstwo, gdzie, na jak dlugo ? Ani slowa
                                                    > o tym w kodeksie...

                                                    No jak to nie ma ? Nie możesz wjechac na skrzyżowanie dopóty dopóki pali się dla
                                                    Twojego kierunku czerwone światło .


                                                    Znak "ustap": opisane dokladnie - dotyczy
                                                    > najblizszej jezdni, ustepujemy drodze "glownej" lub tym na rondzie.
                                                    > Znak "pierwszenstwo": tez dokladnie - dotyczy drogi, ktora jedziemy,
                                                    > obowiazuje do odwolania. Sygnalizacja - nie wiadomo...

                                                    Czego nie wiadomo ? Nie wiadomo czego dotyczy sygnalizacja ???? Rany boskie .
                                                    Jakim cudem dostałeś prawo jazdy skoro twierdzisz że nie wiadomo czego dotyczy
                                                    sygnalizacja świetlna ?????
                                                  • bimota Re: Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 07.10.09, 22:30
                                                    Jak zwykle nic nie zrozumiales i potraktowales sprawe wybiorczo... Ta dysputa
                                                    nie ma sensu...

                                                    Jako ciekawostke zapodam jak wygladal ten zapis kiedys:

                                                    3. Jeżeli z norm, znaków, sygnałów i poleceń, o których mowa w ust. 1, wynika
                                                    różny sposób zachowania się
                                                    , uczestnik ruchu jest obowiązany stosować się do
                                                    nich w następującej kolejności:

                                                    1. do poleceń i sygnałów dawanych przez osoby kierujące ruchem lub uprawnione
                                                    do jego kontroli,

                                                    2. do sygnałów świetlnych,

                                                    3. do znaków drogowych,

                                                    4. do norm zawartych w przepisach.

                                                    I to jest logiczne... ale nasi wszystko musza "poprawiac"...

                                                    Przydala by sie jeszcze stara ustawa o znakach...
                                                  • habudzik Re: Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 07.10.09, 23:16
                                                    Oczywiście od dawna dyskusja ta nie ma sensu . Dokładnie to od momentu w którym
                                                    zrozumiałeś że popełniłeś błąd pytając : "co sprawia że skrzyżowanie przechodzi
                                                    metamorfozę?" czy jakoś tak .
                                                    Nawet KD jest Tobie przeciwnikiem gdyż zgodnie z nim na tym samym skrzyżowaniu ,
                                                    ( nazwijmy je XYZ ) dwaj kierowcy których tory ruchu się przecinają mają
                                                    obowiązek różnych zachowań w zależności od tego co/kto kieruje tam ruchem . A to
                                                    raz pierwszy pojedzie ten na rondzie a to znowu musi on przepuścić tego który
                                                    zamierza na rondo wjechać . To że ktoś nie rozumie znaczenia zwrotów w jezyku
                                                    polskim typu: "pierwszeństwo", "najpierw...potem...", "w pierwszej
                                                    kolejności... a dopiero ..."
                                                    nie oznacza jeszcze że przepisy sa niejasne ,
                                                    niezrozumiałe , dziwne . Do takich ludzi nawet wklejona grafika nie trafia ,
                                                    nawet gdy przepisy im sie namaluje , jak grochem o ścianę . Tak jak ze
                                                    strzałkami przed skrzyżowaniem co to są tylko zaleceniem . Zalecać to można
                                                    objazd miejsca robót drogowych a nie precyzyjny kierunek ruchu na intensywnie
                                                    uczęszczanym skrzyżowaniu . Chłopie opamiętaj się .
                                                  • habudzik Re: Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 07.10.09, 23:17
                                                    Po tym poście przewiduje odpowiedź :
                                                    "Aaaatam , nie chce mi się z tobą rozmawiać "
                                                  • starypryka Re: Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 08.10.09, 01:40
                                                    bimota napisał:

                                                    > Jak zwykle nic nie zrozumiales i potraktowales sprawe wybiorczo... Ta dysputa
                                                    > nie ma sensu...
                                                    >
                                                    > Jako ciekawostke zapodam jak wygladal ten zapis kiedys:
                                                    >
                                                    > 3. Jeżeli z norm, znaków, sygnałów i poleceń, o których mowa w ust. 1, wynik
                                                    > a
                                                    > różny sposób zachowania się
                                                    , uczestnik ruchu jest obowiązany stosować się d
                                                    > o
                                                    > nich w następującej kolejności:
                                                    >
                                                    > 1. do poleceń i sygnałów dawanych przez osoby kierujące ruchem lub uprawnion
                                                    > e
                                                    > do jego kontroli,
                                                    >
                                                    > 2. do sygnałów świetlnych,
                                                    >
                                                    > 3. do znaków drogowych,
                                                    >
                                                    > 4. do norm zawartych w przepisach.
                                                    >
                                                    > I to jest logiczne... ale nasi wszystko musza "poprawiac"...

                                                    Ciekawa jest Twoja logika. Stare przepisy były bardzo dwuznaczne. Z nich
                                                    wynikało dokładnie to co Ty chcesz żeby z nowych wynikało.
                                                    Czyli:

                                                    Jedziemy widzimy sygnalizator, stosujemy się do niego, ale za nim stoi ustąp lub
                                                    pierwszeństwo to musimy się do niego stosować. Gdy był prosty układ krzyża i
                                                    pierwszeństwo na wprost nie było problemu. Ale gdy pierwszeństwo na takim
                                                    skrzyżowaniu było łamane to wtedy zaczynały się schody bo jadący w lewo po
                                                    łamanym pierwszeństwie mieli pierwszeństwo przed jadącymi z przeciwka na wprost
                                                    lub w prawo. Co było kretynizmem.

                                                    Obecnie prosty zwrot, którego nie rozumiesz "Sygnały świetlne mają
                                                    pierwszeństwo przed znakami drogowymi regulującymi
                                                    pierwszeństwo przejazdu.
                                                    znaczy że w przypadku, w którym występuje sygnalizacja i znaki możemy o
                                                    tych ostatnich zapomnieć.

                                                    > Przydala by sie jeszcze stara ustawa o znakach...
                                                  • bimota Re: Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 08.10.09, 15:00
                                                    Jaka dwuznacznosc ??

                                                    Ale gdy pierwszeństwo na takim
                                                    > skrzyżowaniu było łamane to wtedy zaczynały się schody bo jadący w
                                                    lewo po
                                                    > łamanym pierwszeństwie mieli pierwszeństwo przed jadącymi z
                                                    przeciwka na wprost
                                                    > lub w prawo. Co było kretynizmem.
                                                    Co w tym niby kretynskiego ? Fajnie, ze zwrociles na to uwage...
                                                    Dlaczego drogowcy zdejmuja znaki mowiace o "pierwszenstwie lamanym"
                                                    gdy na skrzyzowaniu zakladaja sygnalizacje swietlna ? Przeciez
                                                    sygnalizacja i tak wg was te znaki unicestwia...

                                                    No ty twierdziles, ze tam jest slowo "anulowac".. Znow zmienili
                                                    na "pierwszenstwo". Pierwszestwo oznacza, ze cos jest wazniejsze od
                                                    czegos innego. Jak 2 osoby sie kloca to racje dajemy temu
                                                    wazniejszemu. Jesli jest zgoda albo gadaja o czyms innym to ich
                                                    waznosc nie ma znaczenia.

                                                    Gdyby chodzilo o anulowanie to powinno sie uzyc
                                                    slowa "anulowac", "uniwaznic" czy cos takiego.
                                                  • starypryka Re: Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 09.10.09, 10:07
                                                    bimota napisał:

                                                    > Jaka dwuznacznosc ??
                                                    >
                                                    > Ale gdy pierwszeństwo na takim
                                                    > > skrzyżowaniu było łamane to wtedy zaczynały się schody bo jadący w
                                                    > lewo po
                                                    > > łamanym pierwszeństwie mieli pierwszeństwo przed jadącymi z
                                                    > przeciwka na wprost
                                                    > > lub w prawo. Co było kretynizmem.
                                                    > Co w tym niby kretynskiego ?

                                                    Ano to że normalnym wydaje się że jadąc prosto po minięciu sygnalizatora powinno
                                                    się mieć pierwszeństwo przed skręcającymi w lewo jadącymi z naprzeciwka.

                                                    > Fajnie, ze zwrociles na to uwage...
                                                    > Dlaczego drogowcy zdejmuja znaki mowiace o "pierwszenstwie lamanym"
                                                    > gdy na skrzyzowaniu zakladaja sygnalizacje swietlna ?

                                                    A zdejmują?
                                                    Tutajnie
                                                    zdejmują dalej jest łamane pierwszeństwo z Rakowickiej w Lubicz w kierunku
                                                    centrum. I powiadam Ci że pierwsi przejeżdżają ci co jadą Lubiczem do centrum (z
                                                    prawej) prosto przed tymi co jada Lubiczem od centrum (z lewej) w Rakowicką (do
                                                    góry). A teraz wyjaśnienie jak się zachować znajdziesz
                                                    tutaj

                                                    > Przeciez
                                                    > sygnalizacja i tak wg was te znaki unicestwia...

                                                    Dokładnie tak jest.

                                                    > No ty twierdziles, ze tam jest slowo "anulowac".. Znow zmienili
                                                    > na "pierwszenstwo". Pierwszestwo oznacza, ze cos jest wazniejsze od
                                                    > czegos innego.

                                                    Masz dwie rzeczy sprzeczne ze sobą jeśli coś ma pierwszeństwo to to jest
                                                    ważniejsze a drugie nieistotne np. znaki w naszej dyskusji.

                                                    > Jak 2 osoby sie kloca to racje dajemy temu
                                                    > wazniejszemu. Jesli jest zgoda albo gadaja o czyms innym to ich
                                                    > waznosc nie ma znaczenia.
                                                    >
                                                    > Gdyby chodzilo o anulowanie to powinno sie uzyc
                                                    > slowa "anulowac", "uniwaznic" czy cos takiego.

                                                    Ale to jest tylko twoja interpretacja - zupełnie błędna.
                                                  • bimota Re: Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 09.10.09, 21:32
                                                    "Normalnym" wiele sie wydaje...

                                                    Na "moim" skrzyzowaniu tabliczki zdjeli, widocznie na tamtym zapomnieli...
                                                    Slyszalem, ze jest przepis mowiacy, ze nie powinno ich byc... Gosc belkocze cos
                                                    bez sensu..

                                                    > Masz dwie rzeczy sprzeczne ze sobą jeśli coś ma pierwszeństwo to to jest
                                                    > ważniejsze a drugie nieistotne np. znaki w naszej dyskusji.
                                                    Swiatla nie mowia o pierwszenstwie, sam to przed chwia przyznales, placzesz sie
                                                    w zeznaniach. Nie ma sprzecznosci...

                                                  • habudzik Re: Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 10.10.09, 00:42
                                                    Światła mówia o pierwszeństwie choc nie tymi słowami . Świtła zmieniaja status
                                                    skrzyżowania a osoba kierujaca ruchem zmienia go dodatkowo . Nie śa ważne
                                                    wówczas ani znaki ani swiatła ( moga nie istnieć ) tylko jedynie i
                                                    niepodważalnie gesty policjanta . Bez policjanta , normalnie jadący drogą z
                                                    pierwszeństwem jest przepuszczany przez tego kto jedzie drogą podporządkowaną (
                                                    on udziela mu pierwszeństwa ) ale gdy stoi policjant i kieruje ruchem wówczas
                                                    nakazuje innym użytkownikom udzielenie pierwszeństwa mimo iz znaki stanowią
                                                    zupełnie coś innego .
                                                  • starypryka Re: Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 10.10.09, 11:34
                                                    bimota napisał:

                                                    > "Normalnym" wiele sie wydaje...

                                                    Czy aby mnie czasem nie próbujesz obrazić?

                                                    > Na "moim" skrzyzowaniu tabliczki zdjeli, widocznie na tamtym zapomnieli...
                                                    > Slyszalem, ze jest przepis mowiacy, ze nie powinno ich byc...

                                                    Bardzo proszę o ten przepis? Jest wiele skrzyżowań na których przy wyłączonej
                                                    sygnalizacji lepsze jest pierwszeństwo łamane i na takich skrzyżowaniach mimo
                                                    postawienia sygnalizacji takie oznakowanie pozostaje.

                                                    > Gosc belkocze cos
                                                    > bez sensu..

                                                    Kolejny raz gdy czegoś zrozumieć nie potrafisz twierdzisz że to jest bez sensu.
                                                    A to przepis/artykuł jest bez sensu, a to gość bełkocze bez sensu. Zastanów się
                                                    jeszcze nad jedną możliwością - że nie masz racji skoro i przepisy i organizator
                                                    ruchu twierdzą zupełnie coś innego niż Ty.

                                                    > > Masz dwie rzeczy sprzeczne ze sobą jeśli coś ma pierwszeństwo to to jest
                                                    > > ważniejsze a drugie nieistotne np. znaki w naszej dyskusji.
                                                    > Swiatla nie mowia o pierwszenstwie, sam to przed chwia przyznales, placzesz sie
                                                    > w zeznaniach. Nie ma sprzecznosci...

                                                    Chłopie przeczytaj co napisałem. Nie ma tam słowa o tym że światła mówią coś o
                                                    pierwszeństwie, tam jest napisane że światła maja pierwszeństwo przed znakami.
                                                  • starypryka Re: Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 08.10.09, 01:22
                                                    bimota napisał:

                                                    > Ty znow nie zrozumiales... WY piszecie cos co nie ma
                                                    > odzwierciedlenia w KODEKSIE.

                                                    Dałem numer artykułu i i nawet go potem zacytowałem

                                                    > Sygnalizacja nie reguluje pierwszenstwa tylko ruch, a dokladniej
                                                    > blokuje go dla niektorych pojazdow.

                                                    Na dzień dobry nie reguluje tylko steruje. Regulacja byłaby wtedy gdyby
                                                    sygnalizacja uwzględniała np. natężenie ruchu na danym kierunku w celu
                                                    wyznaczenia długości nadawania sygnałów świetlnych.

                                                    >Pierwszenstwo jest wtedy gdy
                                                    > jada naraz 2 samochody i zblizaja sie do miejsca konfliktowego.

                                                    Nie wtedy jest sytuacja kolizyjna i można ją rozwiązać na kilka sposobów.

                                                    1. Najprostszy: Pozostawienie skrzyżowania bez oznakowania - kierowcy stosują
                                                    się do:
                                                    Art. 25. 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do skrzyżowania, jest
                                                    obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pojazdowi
                                                    nadjeżdżającemu z prawej strony, a jeżeli skręca w lewo - także jadącemu z
                                                    kierunku przeciwnego na wprost lub skręcającemu w prawo.


                                                    2. Postawić na jednej drodze znaki D-1 a na drugiej A-7 lub B-20 Wtedy kierowcy
                                                    na drodze ze znakiem D-1 mają pierwszeństwo przed tymi na drodze ze znakami A-7
                                                    lub B-20.

                                                    3. Zastosować sterowanie ruchem na tym skrzyżowaniu za pomocą sygnalizacji
                                                    świetlnej lub przez osobę do tego uprawnioną - w tym przypadku nie ma sensu
                                                    rozpatrywanie kto ma pierwszeństwo a kto nie.

                                                    > Wtedy ten, ktory jest na drodze podporzadkowanej zatrzymuje sie by
                                                    > przepuscic tego na "glownej" po czym rusza dalej. Natomiast
                                                    > zygnalizacja wstrzymuje calkowicie ruch bez nadawania, czy
                                                    > odbierania komu(czemu)kolwiek pierwszenstwa.

                                                    Tak i w tym momencie nie interesują Cię znaki określające pierwszeństwo czyli
                                                    wspomniane A-7, B-20, D-1. Wszystkie inne są aktualne.

                                                    > Ok, zalozmy przez chwile, ze mowi o pierwszenstwie i anuluje znaki...

                                                    Ale to tylko Ty mówisz w tym przypadku o pierwszeństwie i starasz się mi to
                                                    wcisnąć to w moja klawiaturę. Ja mówię o pierwszeństwie sygnalizacji świetlnej
                                                    nad znakami regulującymi pierwszeństwo.

                                                    > No to pytanie kto ma pierwszenstwo, gdzie, na jak dlugo ? Ani slowa
                                                    > o tym w kodeksie...

                                                    Coś sobie ubrdał jakieś pierwszeństwo. Sygnalizator pozwala tylko i wyłącznie na
                                                    wjazd za niego, nie mówi nic o pierwszeństwie. Ale pełni także rolę sterowania i
                                                    nie dopuszcza by w kolizyjnym miejscu pojawiły się pojazdy z innego kierunku.

                                                    > Znak "ustap": opisane dokladnie - dotyczy
                                                    > najblizszej jezdni, ustepujemy drodze "glownej"

                                                    prawda

                                                    > lub tym na rondzie.

                                                    Bzdura, sam znak A-7 tyczy się tylko najbliższej jezdni. Dopiero połączenie ze
                                                    znakiem C-12 jego dotyczenie rozciąga się na całe rondo (skrzyżowanie o ruchu
                                                    okrężnym). Znam skrzyżowanie które ma kształt ronda, jest to skrzyżowanie z
                                                    wyspą centralna ale nie posiada znaku C-12 i tam przed każdym przecięciem na
                                                    drodze podporządkowanej stoją znaki A-7
                                                    Oto
                                                    ono


                                                    > Znak "pierwszenstwo": tez dokladnie - dotyczy drogi, ktora jedziemy,
                                                    > obowiazuje do odwolania. Sygnalizacja - nie wiadomo...

                                                    Jak to nie wiadomo? Dotyczy tylko i wyłącznie słupka na którym się znajduje ;) A
                                                    właściwie linii namalowanej (lub wyimaginowanej) w poprzek na drodze przy której
                                                    stoi sygnalizator na jego wysokości. Sygnalizator świecący sie na zielono
                                                    pozwala wjechać za niego.

                                                    > Skoro ma anulowac znak "ustap", ktory dotyczy ronda,

                                                    Anuluje

                                                    > to by
                                                    > znaczylo, ze mamy pierwszenstwo przed rondem,

                                                    Nie mamy pierwszeństwa możemy tylko wjechać za sygnalizator (a on dba by na
                                                    kolizyjnym kursie nie było innych samochodów)

                                                    > czyli ci co sa na
                                                    > rondzie musza ustepowac,

                                                    Jeśli na obwodzie ronda przed wjazdem postawiony jest sygnalizator i wyświetla
                                                    kolor czerwony a drugi na wjeździe wyświetla zielone to normalnym jest że ten na
                                                    rondzie stoi.

                                                    > czyli dojezdzamy do pierwszego zjazdu i
                                                    > stajemy by ustapic pierwszenstwa.

                                                    Komu ustępujemy? Przecież to my zjeżdżamy.
                                                    Podczas poruszania się po rondzie z sygnalizacją świetlną zapominamy o znakach
                                                    regulujących pierwszeństwo. jedyne co nas obchodzi to kolejne sygnalizatory oraz
                                                    rozmalowane pasy ruchu. Sygnalizator mamy już rozpracowany wyżej a o pasach
                                                    ruchu teraz będzie.
                                                    Jeśli poruszamy się po swoim pasie i go nie zmieniamy to mamy pierwszeństwo
                                                    przed tymi, którzy chcą na niego wjechać. Jeśli zmieniamy pas to ustępujemy tym,
                                                    którzy są na naszym docelowym pasie. Nie ma znaczenia skąd wjechaliśmy na rondo,
                                                    gdzie jedziemy ani czy pasy prowadzą nas dookoła ronda labo wyrzucają z ronda
                                                    (jak na Babce).

                                                    > Teraz dojezdzam do zwyklego skrzyzowania, mam znak "ustap" i
                                                    > zielone swiatlo, olewam "ustap", zielone daje mi pierwszenstwo.

                                                    Olewamy ustąp ale nie mamy pierwszeństwa, możemy tylko wjechać za sygnalizator.

                                                    > Dojezdzam do nastepnego,

                                                    Które jest oddzielnym problemem do rozwiązania dla kierowcy i organizatora.

                                                    > nie ma zadnych znakow,

                                                    Czyli stosujemy Art. 25.1.

                                                    > ale przeciez mialem
                                                    > zielone i pierwszenstwo...

                                                    Miałeś zielone i tyle nic więcej.

                                                    > Jade dalej bez zastanawiania ? Moze sie
                                                    > zastanawiam, czy to zielone jeszcze swieci na poprzednim
                                                    > skrzyzowaniu ? A jak mam znak "droga z pierwszenstwem" i swiatla, to
                                                    > ten znak jest anulowany, czyli na nastepnym skrzyzowaniu juz nie
                                                    > jestem na drodze z pierwszenstwem ?? A jak w miedzyczasie zostana
                                                    > wylaczone ?

                                                    To co było już Cie nie dotyczy. Przed kolejnym skrzyżowaniem musi stanąć znak
                                                    informujący o pierwszeństwie na nim lub o tym że dane skrzyżowanie jest
                                                    równorzędne.
                                                  • bimota Re: Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 08.10.09, 15:46
                                                    Dales art. o pierwszenstwie sygnalizacji nad znakami, nie o
                                                    anulowaniu znakow ani o tym, ze sygnalizacja reguluje pierwszenstwo
                                                    przejazdu.

                                                    > Na dzień dobry nie reguluje tylko steruje. Regulacja byłaby wtedy
                                                    gdyby
                                                    > sygnalizacja uwzględniała np. natężenie ruchu na danym kierunku w
                                                    celu
                                                    > wyznaczenia długości nadawania sygnałów świetlnych.

                                                    Purysta jezykowy sie znalazl... Powiedz to swoim "madrym"
                                                    ustawodawcom, bo to oni uzywaja sformulowania "regulacja", a w
                                                    Poznaniu wiekszosc sygnalizacji dziala wlasnie na takiej zasadzie.

                                                    Pierwsze podane przez ciebie sposoby rozwiazania konfliktow to
                                                    wlasnie przyklady nadawania pierwszenstwa przejazdu. Trzeci sposob
                                                    to sterowanie ruchem, nie nadawanie pierwszenstwa. Gdyby
                                                    sygnalizacja mowila o pierwszenstwie to mozna by bylo jechac na
                                                    czerwonym gdyby na poprzecznej drodze bylo pusto, ale tak nie jest
                                                    bo ona tylko zakazuje jazdy.

                                                    Sygnalizator pozwala tylko i wyłącznie n
                                                    > a
                                                    > wjazd za niego, nie mówi nic o pierwszeństwie

                                                    Czyli dokladnie to samo co jego brak... Czyli twoj rewelacyjny
                                                    artykul brzmi: "Brak sygnalizatora ma pierwszenstwo przed znakami
                                                    pierwszenstwa" i wg ciebie to jest logiczne...

                                                    > Nie mamy pierwszeństwa możemy tylko wjechać za sygnalizator (a on
                                                    dba by na
                                                    > kolizyjnym kursie nie było innych samochodów)

                                                    Kiepsko mu to idzie bo skrecajacy w lewo maja konflikt z tymi z
                                                    przeciwka.

                                                    > Jeśli na obwodzie ronda przed wjazdem postawiony jest sygnalizator
                                                    i wyświetla
                                                    > kolor czerwony

                                                    Na jakim obwodzie ? Sygnalizatory sa tylko przy wjezdzie na rondo...

                                                    > Komu ustępujemy? Przecież to my zjeżdżamy.

                                                    Zawsze zjezdzasz na pierwszym zjezdzie ?

                                                    > Podczas poruszania się po rondzie z sygnalizacją świetlną
                                                    zapominamy o znakach
                                                    > regulujących pierwszeństwo. jedyne co nas obchodzi to kolejne
                                                    sygnalizatory

                                                    No to zatrzymujemy sie przy kazdym zjezdzie chcac ustapic tym z
                                                    prawej... (sygnalizatorow na rondzie nie ma...)

                                                    > gdzie jedziemy ani czy pasy prowadzą nas dookoła ronda labo
                                                    wyrzucają z ronda
                                                    > (jak na Babce).

                                                    Budzik twierdzi, ze nie wyrzucaja. Ktos tez gadal, ze pasy wcale nie
                                                    musza byc namalowane... Naprawde mozna sie w tym pogubic...

                                                    > To co było już Cie nie dotyczy. Przed kolejnym skrzyżowaniem musi
                                                    stanąć znak
                                                    > informujący o pierwszeństwie na nim lub o tym że dane skrzyżowanie
                                                    jest
                                                    > równorzędne.

                                                    Nie musi. Znak "pierwszenstwo" obowiazuje do odwolania. Moze byc 1
                                                    znak obowiazujacy na 10 skrzyzowaniach.
                                                  • starypryka Re: Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 09.10.09, 10:45
                                                    bimota napisał:

                                                    > Dales art. o pierwszenstwie sygnalizacji nad znakami, nie o
                                                    > anulowaniu znakow ani o tym, ze sygnalizacja reguluje pierwszenstwo
                                                    > przejazdu.
                                                    >
                                                    > > Na dzień dobry nie reguluje tylko steruje. Regulacja byłaby wtedy
                                                    > gdyby
                                                    > > sygnalizacja uwzględniała np. natężenie ruchu na danym kierunku w
                                                    > celu
                                                    > > wyznaczenia długości nadawania sygnałów świetlnych.
                                                    >
                                                    > Purysta jezykowy sie znalazl... Powiedz to swoim "madrym"
                                                    > ustawodawcom, bo to oni uzywaja sformulowania "regulacja", a w
                                                    > Poznaniu wiekszosc sygnalizacji dziala wlasnie na takiej zasadzie.

                                                    Nazywajmy rzeczy po imieniu będzie łątwiej sie dogadać.

                                                    > Pierwsze podane przez ciebie sposoby rozwiazania konfliktow to
                                                    > wlasnie przyklady nadawania pierwszenstwa przejazdu.

                                                    Dokładnie tak jest i to napisałem.

                                                    >Trzeci sposob
                                                    > to sterowanie ruchem, nie nadawanie pierwszenstwa. Gdyby
                                                    > sygnalizacja mowila o pierwszenstwie to mozna by bylo jechac na
                                                    > czerwonym gdyby na poprzecznej drodze bylo pusto, ale tak nie jest
                                                    > bo ona tylko zakazuje jazdy.

                                                    Zapytam jak w "Foreście Gampie" Głupi jesteś, czy co? Przecież od bodajże
                                                    tygodnia pisze że sygnalizacja nie ma nic wspólnego z pierwszeństwem na drodze.
                                                    Sam cytujesz moje słowa a potem wciskasz mi że napisałem coś innego. Przecież
                                                    sygnalizator steruje ruchem zero-jedynkowo (pomijam sygnalizatory warunkowe S-2
                                                    żeby nie utrudniać dyskusji) - informuje że masz stać albo jechać nic poza tym.
                                                    > Sygnalizator pozwala tylko i wyłącznie n
                                                    > > a
                                                    > > wjazd za niego, nie mówi nic o pierwszeństwie

                                                    >
                                                    > Czyli dokladnie to samo co jego brak... Czyli twoj rewelacyjny
                                                    > artykul brzmi: "Brak sygnalizatora ma pierwszenstwo przed znakami
                                                    > pierwszenstwa" i wg ciebie to jest logiczne...

                                                    Nieprawda, jeśli czegoś brak to jak to ma mieć pierwszeństwo przed czymś innym?
                                                    Brak czyli albo wyłączona sygnalizacja albo jej brak zupełny nie ma wpływu na
                                                    zachowanie na skrzyżowaniu.

                                                    > > Nie mamy pierwszeństwa możemy tylko wjechać za sygnalizator (a on
                                                    > dba by na
                                                    > > kolizyjnym kursie nie było innych samochodów)
                                                    >
                                                    > Kiepsko mu to idzie bo skrecajacy w lewo maja konflikt z tymi z
                                                    > przeciwka.

                                                    Ma konflikt czyli stosuje zasady ogólne zawarte w Art. 25.1. nad którymi
                                                    sygnalizacja nie ma pierwszeństwa.

                                                    > > Jeśli na obwodzie ronda przed wjazdem postawiony jest sygnalizator
                                                    > i wyświetla
                                                    > > kolor czerwony
                                                    >
                                                    > Na jakim obwodzie ? Sygnalizatory sa tylko przy wjezdzie na rondo...

                                                    Przepraszam gdzie ty mieszkasz? Są albo i nie są. Co nie zmienia faktu że
                                                    sprawnie działająca sygnalizacja nie wpuści z wjazdu samochodów jeśli nie
                                                    opuściły je jadące z innego kierunku. A skoro zostały na rondzie samochody to
                                                    należy zastosować ten przepis:
                                                    4. Kierującemu pojazdem zabrania się:

                                                    1. wjeżdżania na skrzyżowanie, jeżeli na skrzyżowaniu lub za nim nie ma
                                                    miejsca do kontynuowania jazdy;

                                                    I nie ma już konfliktu. Jeśli jednak nie zastosowano się do niego to wracamy do
                                                    przepisu Art.25.1 oraz Art. 22.4. Kierujący pojazdem, zmieniając zajmowany
                                                    pas ruchu, jest obowiązany ustąpić pierwszeństwa pojazdowi jadącemu po pasie
                                                    ruchu, na który zamierza wjechać, oraz pojazdowi wjeżdżającemu na ten pas z
                                                    prawej strony.

                                                    Czyli patrzymy na rozmalowanie pasów na rondzie/skrzyżowaniu a nie na znaki
                                                    określające pierwszeństwo.

                                                    > > Komu ustępujemy? Przecież to my zjeżdżamy.
                                                    >
                                                    > Zawsze zjezdzasz na pierwszym zjezdzie ?

                                                    Już pisałem jeśli zjeżdżam to nie ma problemów z wjeżdżającymi bo wjazd jest
                                                    dalej. Jeśli jadę do następnego zjazdu np. prosto to sygnalizacja zapewnia że z
                                                    wjazdu nie pojawią się samochody. Jeśli się pojawią to stosuję Art.25.1 oraz
                                                    Art.22.4 Cytowane już wielokrotnie.

                                                    > > Podczas poruszania się po rondzie z sygnalizacją świetlną
                                                    > zapominamy o znakach
                                                    > > regulujących pierwszeństwo. jedyne co nas obchodzi to kolejne
                                                    > sygnalizatory
                                                    >
                                                    > No to zatrzymujemy sie przy kazdym zjezdzie chcac ustapic tym z
                                                    > prawej... (sygnalizatorow na rondzie nie ma...)

                                                    Nie zatrzymujemy się bo patrz wyżej.

                                                    > > gdzie jedziemy ani czy pasy prowadzą nas dookoła ronda labo
                                                    > wyrzucają z ronda
                                                    > > (jak na Babce).
                                                    >
                                                    > Budzik twierdzi, ze nie wyrzucaja. Ktos tez gadal, ze pasy wcale nie
                                                    > musza byc namalowane... Naprawde mozna sie w tym pogubic...

                                                    Problemy masz dwa. Jeden z "metamorfozą" bo jej nie rozumiesz albo udajesz że
                                                    nie rozumiesz i dalej chcesz stosować zachowania na rondzie oparte na połączeniu
                                                    znaków A-7 i C-12 a nie chcesz patrzeć na sygnalizację i pasy na drodze.
                                                    Drugi to nierozróżnianie pierwszeństwa na drodze od pierwszeństwa sygnalizatorów
                                                    nad znakami.

                                                    > > To co było już Cie nie dotyczy. Przed kolejnym skrzyżowaniem musi
                                                    > stanąć znak
                                                    > > informujący o pierwszeństwie na nim lub o tym że dane skrzyżowanie
                                                    > jest
                                                    > > równorzędne.
                                                    >
                                                    > Nie musi. Znak "pierwszenstwo" obowiazuje do odwolania. Moze byc 1
                                                    > znak obowiazujacy na 10 skrzyzowaniach.

                                                    Obowiązuje do dowołania ale powiem że coraz mniej jest skrzyżowań bez
                                                    powtórzonego znaku D-1 przed nim. Dodatkowo nie spotkałem się żeby po
                                                    skrzyżowaniu z sygnalizacją świetlną na następnym nie było znaków regulujących
                                                    pierwszeństwo.
                                                  • bimota Re: Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 09.10.09, 22:09
                                                    > tygodnia pisze że sygnalizacja nie ma nic wspólnego z pierwszeństwem na drodze.

                                                    OD WCZORAJ TO PISZESZ, wczesniejsza twoja gadka sugerowala cos innego.

                                                    > Nieprawda, jeśli czegoś brak to jak to ma mieć pierwszeństwo przed czymś innym?

                                                    Nie wiem, wy twierdzicie, ze moze...
                                                    Znow nie zrozumiales... Mowilem, ze zielone swiatlo znaczy to samo co brak
                                                    jakiegokolwiek swiatla i znaku. Zielone mowi, ze wolno jechac. Jak nic nie ma
                                                    tez wolno...

                                                    > Ma konflikt czyli stosuje zasady ogólne zawarte w Art. 25.1. nad którymi
                                                    > sygnalizacja nie ma pierwszeństwa.

                                                    Bo miec nie moze. Nie ma ogolnego zakazu jazdy.

                                                    > sprawnie działająca sygnalizacja nie wpuści z wjazdu samochodów jeśli nie
                                                    > opuściły je jadące z innego kierunku. A skoro zostały na rondzie samochody to
                                                    > należy zastosować ten przepis:
                                                    > 4. Kierującemu pojazdem zabrania się:
                                                    >
                                                    > 1. wjeżdżania na skrzyżowanie, jeżeli na skrzyżowaniu lub za nim nie ma
                                                    > miejsca do kontynuowania jazdy;

                                                    > I nie ma już konfliktu. Jeśli jednak nie zastosowano się do niego to wracamy do
                                                    > przepisu Art.25.1 oraz Art. 22.4. Kierujący pojazdem, zmieniając zajmowany
                                                    > pas ruchu, jest obowiązany ustąpić pierwszeństwa pojazdowi jadącemu po pasie
                                                    > ruchu, na który zamierza wjechać, oraz pojazdowi wjeżdżającemu na ten pas z
                                                    > prawej strony.


                                                    Kolejna bzdura... Skrecam w lewo i dostaje zielone dokladnie w tym samym
                                                    momencie co jadacy z przeciwka. Przy duzym ruchu myslac po twojemu nigdy bym nie
                                                    mogl wjechac bo ci z przeciwka blokuja. Ale moge wjechac bo na rondzie jest
                                                    miejsce do jazdy. Nie zmieniam zadnego pasa.

                                                    Dodatkowo nie spotkałem się żeby po
                                                    > skrzyżowaniu z sygnalizacją świetlną na następnym nie było znaków regulujących
                                                    > pierwszeństwo.

                                                    Proponuje zwrocic na to uwage...
                                                  • habudzik Re: Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 10.10.09, 00:54
                                                    bimota napisał:

                                                    > Nie wiem, wy twierdzicie, ze moze...
                                                    > Znow nie zrozumiales... Mowilem, ze zielone swiatlo znaczy to samo co brak
                                                    > jakiegokolwiek swiatla i znaku. Zielone mowi, ze wolno jechac. Jak nic nie ma
                                                    > tez wolno...

                                                    No właśnie że nie . Jak jest zielone to MASZ jechać ( o ile jest miejsce
                                                    ) a jak nic nie ma to możesz jechać albo możesz sprawdzić stojąc czy nic nie
                                                    jedzie.



                                                    > > Ma konflikt czyli stosuje zasady ogólne zawarte w Art. 25.1. nad którymi
                                                    > > sygnalizacja nie ma pierwszeństwa.
                                                    >
                                                    > Bo miec nie moze. Nie ma ogolnego zakazu jazdy.
                                                    >
                                                    > > sprawnie działająca sygnalizacja nie wpuści z wjazdu samochodów jeśli nie
                                                    > > opuściły je jadące z innego kierunku. A skoro zostały na rondzie samochod
                                                    > y to
                                                    > > należy zastosować ten przepis:
                                                    > > 4. Kierującemu pojazdem zabrania się:
                                                    > >
                                                    > > 1. wjeżdżania na skrzyżowanie, jeżeli na skrzyżowaniu lub za nim nie ma
                                                    > > miejsca do kontynuowania jazdy;

                                                    > > I nie ma już konfliktu. Jeśli jednak nie zastosowano się do niego to wrac
                                                    > amy do
                                                    > > przepisu Art.25.1 oraz Art. 22.4. Kierujący pojazdem, zmieniając zajmo
                                                    > wany
                                                    > > pas ruchu, jest obowiązany ustąpić pierwszeństwa pojazdowi jadącemu po pa
                                                    > sie
                                                    > > ruchu, na który zamierza wjechać, oraz pojazdowi wjeżdżającemu na ten pas
                                                    > z
                                                    > > prawej strony.

                                                    >
                                                    > Kolejna bzdura... Skrecam w lewo i dostaje zielone dokladnie w tym samym
                                                    > momencie co jadacy z przeciwka. Przy duzym ruchu myslac po twojemu nigdy bym ni
                                                    > e
                                                    > mogl wjechac bo ci z przeciwka blokuja.

                                                    Wrócmy do punktu wyjścia jednak jakim jest rondo .
                                                  • habudzik Re: Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 10.10.09, 01:00
                                                    habudzik napisał:

                                                    > bimota napisał:
                                                    >
                                                    > > Nie wiem, wy twierdzicie, ze moze...
                                                    > > Znow nie zrozumiales... Mowilem, ze zielone swiatlo znaczy to samo co bra
                                                    > k
                                                    > > jakiegokolwiek swiatla i znaku.

                                                    Lecz gdy pali sie sygnalizacja znaki nie mają znaczenia ( pierwszeństwa ) a gdy
                                                    ruchem kieruje policjant znaczenia nie mają ani światlka ani znaki aniinne
                                                    zasady ( dotyczace pierwszeństwa ) .
                                                    Pisząc krótko : na całym świecie jeśli zamiast zastosować się do gestów
                                                    policjanta zastosujesz sie do znaków i świateł otrzymasz mandat . No chyba że
                                                    znaki i światła wskazują to samo co wskazuje policjant .
                                                  • bimota Re: Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 10.10.09, 23:26
                                                    Jak zwykle nie wiesz o co chodzi...

                                                    Czyli jak jest policjant to mam sie nie sotosowac do ograniczenia predkosci do
                                                    30... ?
                                                  • habudzik Re: Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 11.10.09, 13:25
                                                    bimota napisał:

                                                    > Jak zwykle nie wiesz o co chodzi...
                                                    >
                                                    > Czyli jak jest policjant to mam sie nie sotosowac do ograniczenia predkosci do
                                                    > 30... ?

                                                    Nie . Masz sie nie stosować do znaków nadających lub odbierających Ci
                                                    pierwszeństwo .
                                                    Na samym początku tylko podejrzewałem ale teraz mam pewność , że nie mając
                                                    wyjścia rżniesz głupa . Przecież cały czas piszemy o znakach mówiących o
                                                    pierwszeństwie . Znak B-33 ani znak B-43 nie należą do grupy znaków mówiacych
                                                    kto ma pierwszeństwo . Po co więc je do dyskusji wtrącasz ?
                                                  • bimota Re: Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 11.10.09, 13:54
                                                    Policjant ma pierwszenstwo przed WSZYSTKIMI znakami.
                                                  • habudzik Re: Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 11.10.09, 15:18
                                                    bimota napisał:

                                                    > Policjant ma pierwszenstwo przed WSZYSTKIMI znakami.

                                                    Ale my rozmawiamy o znakach dających lub odbierających pierwszeństwo . Inne
                                                    znaki nie mówią nam o pierwszeństwie.
                                                  • bimota Re: Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 11.10.09, 18:52
                                                    Mowimy o znaczeniu slowa "pierwszenstwo", a o policjancie sam zaczales nawijac.
                                                    Przestaje juz lapac o czym ty wlasciwie gadasz...
                                                  • starypryka Re: Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 11.10.09, 18:57
                                                    bimota napisał:

                                                    > Mowimy o znaczeniu slowa "pierwszenstwo", a o policjancie sam zaczales nawijac.
                                                    > Przestaje juz lapac o czym ty wlasciwie gadasz...

                                                    Teraz sprecyzuj czy o pierwszeństwie w na drodze czy o pierwszeństwie przepisów
                                                    jednych przed drugimi np. sygnalizacji świetlnej przed znakami pierwszeństwa.
                                                  • habudzik Re: Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 11.10.09, 21:35
                                                    bimota napisał:

                                                    > Mowimy o znaczeniu slowa "pierwszenstwo", a o policjancie sam zaczales nawijac.
                                                    > Przestaje juz lapac o czym ty wlasciwie gadasz...

                                                    Dokładnie tak . Mówimy o pierwszeństwie więc po kiego wtykasz coś o ograniczeniu
                                                    predkości ? Policjant jest tu w temacie . Jego pojawienie się na skrzyżowaniu i
                                                    kierowanie ruchem zmienia status skrzyżowania.
                                                  • bimota Re: Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 12.10.09, 13:23
                                                    Pyrko, wez mu wytlumacz bo juz nie mam sily... Przy okazji moze sam
                                                    odpowiesz, czy policjant anuluje np ograniczenie predkosci...
                                                  • habudzik Re: Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 12.10.09, 13:34
                                                    bimota napisał:

                                                    > Pyrko, wez mu wytlumacz bo juz nie mam sily... Przy okazji moze
                                                    sam
                                                    > odpowiesz, czy policjant anuluje np ograniczenie predkosci...


                                                    Znaki z grupy ograniczenia prędkości nie sa znakamiz grupy
                                                    decydujacej o pierwszeństwie . Policjant "anuluje" zanki decydujące
                                                    o pierwszeństwie .
                                                  • bimota Re: Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 12.10.09, 15:59
                                                    Policjant "anuluje" zanki decydujące
                                                    > o pierwszeństwie .

                                                    Przeczytaj jeszcze raz przepis o policjancie i poszukaj czy jest tam
                                                    mowa o znakach pierwszenstwa.
                                                  • starypryka Re: Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 12.10.09, 18:19
                                                    bimota napisał:

                                                    > Policjant "anuluje" zanki decydujące
                                                    > > o pierwszeństwie .
                                                    >
                                                    > Przeczytaj jeszcze raz przepis o policjancie i poszukaj czy jest tam
                                                    > mowa o znakach pierwszenstwa.

                                                    Art. 5. 1. Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są
                                                    obowiązani stosować się do poleceń i sygnałów dawanych przez osoby kierujące
                                                    ruchem lub uprawnione do jego kontroli, sygnałów świetlnych oraz znaków
                                                    drogowych, nawet wówczas, gdy z przepisów ustawy wynika inny sposób zachowania
                                                    niż nakazany przez te osoby, sygnały świetlne lub znaki drogowe.

                                                    2. Polecenia i sygnały dawane przez osoby kierujące ruchem lub uprawnione do
                                                    jego kontroli mają pierwszeństwo przed sygnałami świetlnymi i znakami drogowymi.

                                                    3. Sygnały świetlne mają pierwszeństwo przed znakami drogowymi regulującymi
                                                    pierwszeństwo przejazdu.


                                                    podpunkt 2. Przed wszystkimi znakami. Czyli np. policjant może kazać jechać pod
                                                    prąd jednokierunkową. Oraz anulować
                                                  • habudzik Re: Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 12.10.09, 21:38
                                                    bimota napisał:

                                                    > Policjant "anuluje" zanki decydujące
                                                    > > o pierwszeństwie .
                                                    >
                                                    > Przeczytaj jeszcze raz przepis o policjancie i poszukaj czy jest tam
                                                    > mowa o znakach pierwszenstwa.
                                                    Nie ma potrzeby , jest tam mowa o znakach w ogóle. Osoba kierująca ruchem jest
                                                    nadrzędna nawet wobec kolumny pojazdów uprzywilejowanych nie mówiąc już o
                                                    znakach oznaczajacych pierwszeństwo .
                                                  • bimota Re: Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 13.10.09, 00:16
                                                    CZyli wczesniej nie isales, ze tylko nad znakami pierwszenstwa ? Widocznie mam
                                                    jakies urojenia...
                                                  • habudzik Re: Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 13.10.09, 00:38
                                                    bimota napisał:

                                                    > CZyli wczesniej nie isales, ze tylko nad znakami pierwszenstwa ? Widocznie mam
                                                    > jakies urojenia...

                                                    Osoba kierujaca ruchem ma zawsze pierwszeństwo ale my sie spieramy tylko o
                                                    pierwszeństwo i innych zagadnień nie powinniśmy poruszać . Skoro jednak uparcie
                                                    ze wstydu odbiegasz od tematu to napiszę tak: nawet jeśli przez skrzyżowanie
                                                    sterowane ręcznie bedziesz jechał z max. dozwolona prędkością 20km/h to
                                                    policjant może wydać Ci polecenie będące rozkazem ( rozumiesz ? rozkazem ) abyś
                                                    sie nieco sprężał ( przekroczył dozwolona prędkość ) bo to on jest Bogiem na tym
                                                    skrzyżowaniu .
                                                  • starypryka Re: Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 13.10.09, 00:51
                                                    habudzik napisał:

                                                    > bimota napisał:
                                                    >
                                                    > > CZyli wczesniej nie isales, ze tylko nad znakami pierwszenstwa ? Widoczni
                                                    > e mam
                                                    > > jakies urojenia...
                                                    >
                                                    > Osoba kierujaca ruchem ma zawsze pierwszeństwo ale my sie spieramy tylko o
                                                    > pierwszeństwo i innych zagadnień nie powinniśmy poruszać . Skoro jednak uparci
                                                    > e
                                                    > ze wstydu odbiegasz od tematu to napiszę tak: nawet jeśli przez skrzyżowanie
                                                    > sterowane ręcznie bedziesz jechał z max. dozwolona prędkością 20km/h to
                                                    > policjant może wydać Ci polecenie będące rozkazem ( rozumiesz ? rozkazem ) abyś
                                                    > sie nieco sprężał ( przekroczył dozwolona prędkość ) bo to on jest Bogiem na ty
                                                    > m
                                                    > skrzyżowaniu .

                                                    Teraz Bimota stwierdzi że w kodeksie nie ma istoty zwanej Bogiem i będzie miał
                                                    rację ;)
                                                  • habudzik Re: Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 13.10.09, 00:58
                                                    Ale za to najlepszy kierownik ruchu w 2009 twierdzi że są panami i władcami -
                                                    Fryderyk Wilhelm N.
                                                    www.grupaimage.com.pl/?s=prd&i=informacja&id=14602
                                                  • bimota Re: Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 13.10.09, 22:46
                                                    Ale tak twierdziles...

                                                    I jest to na temat, tyle ze ty tego nie pojmujesz.
                                                  • habudzik Re: Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 12.10.09, 14:31
                                                    ww6.tvp.pl/6287,598948,1.view
                                                    Tu Ci pan brodaty wyjaśnia że jeśli swiatła działają to znaków
                                                    określajacych pierwszeństwo nie bierzemy pod uwagę
                                                  • bimota Re: Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 10.10.09, 23:24
                                                    Tak jak "miec pierwszenstwo" jest dla ciebie tym samym co "uniewazniac" tak
                                                    "mozliwosc" jest dla ciebie "nakazem"...

                                                    > Wrócmy do punktu wyjścia jednak jakim jest rondo .

                                                    A niby o czym byla mowa ?
                                                  • habudzik Re: Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 11.10.09, 13:31
                                                    bimota napisał:

                                                    > Tak jak "miec pierwszenstwo" jest dla ciebie tym samym co "uniewazniac" tak
                                                    > "mozliwosc" jest dla ciebie "nakazem"...

                                                    No właściwie tak . Spróbuj stać sobie na zielonym bez zewnetrznej przyczyny ,
                                                    tak dla jaj . Otrzymasz mandat zgodnie z PoRD za utrudnianie ruchu .


                                                    > > Wrócmy do punktu wyjścia jednak jakim jest rondo .
                                                    >
                                                    > A niby o czym byla mowa ?

                                                    A no na ten przykład gadka zeszła na to że skrecajac w lewo nalezy przepuścic
                                                    tych z naprzeciwka . Na klasycznym rondzie taki myk nie ma miejsca .
                                                  • bimota Re: Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 11.10.09, 14:00
                                                    > No właściwie tak . Spróbuj stać sobie na zielonym bez zewnetrznej przyczyny ,
                                                    > tak dla jaj . Otrzymasz mandat zgodnie z PoRD za utrudnianie ruchu .

                                                    Zalezy gdzie ten sygnalizator bedzie stal. Jak przed skrzyrzowaniem to owszem,
                                                    ale raczej za zatrzymanie w miejscu zakazanym, podobnie jak w przypadku gdy nie
                                                    bedzie ZADNEGO znaku.

                                                    > A no na ten przykład gadka zeszła na to że skrecajac w lewo nalezy przepuścic
                                                    > tych z naprzeciwka . Na klasycznym rondzie taki myk nie ma miejsca .

                                                    Jak nie mam miejsca ? A o czym cala ta dyskusja ?
                                                  • habudzik Re: Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 11.10.09, 15:16
                                                    bimota napisał:

                                                    > > No właściwie tak . Spróbuj stać sobie na zielonym bez zewnetrznej przyczy
                                                    > ny ,
                                                    > > tak dla jaj . Otrzymasz mandat zgodnie z PoRD za utrudnianie ruchu .
                                                    >
                                                    > Zalezy gdzie ten sygnalizator bedzie stal. Jak przed skrzyrzowaniem to owszem,
                                                    > ale raczej za zatrzymanie w miejscu zakazanym, podobnie jak w przypadku gdy nie
                                                    > bedzie ZADNEGO znaku.

                                                    Nie ma znaczenia . Jęsli swieci się zielone światło przeznaczone dla Ciebie to
                                                    jeśli nie pojedziesz bo masz takie widzimisię to otrzymasz mandat za utrudnianie
                                                    ruchu .


                                                    > > A no na ten przykład gadka zeszła na to że skrecajac w lewo nalezy przepu
                                                    > ścic
                                                    > > tych z naprzeciwka . Na klasycznym rondzie taki myk nie ma miejsca .
                                                    >
                                                    > Jak nie mam miejsca ? A o czym cala ta dyskusja ?

                                                    Nie ma miejsca sytuacja że z naprzeciwka musisz przepuścić na klasycznym rondzie .
                                                  • bimota Re: Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 11.10.09, 19:00
                                                    Co nie ma znaczenia ? Czyli jak postawia sygnalizator na srodku ulicy, na korej
                                                    nie ma zakazu zatrzymywania to nie moge sobie stac przed sygnalizatorem ? Ty
                                                    moze nie, ja moge...

                                                    > Nie ma miejsca sytuacja że z naprzeciwka musisz przepuścić na klasycznym rondzi
                                                    > e .

                                                    Czyli ci z przeciwka maja zielone, a ja ich nie musze puszczac.. Fajnie, ze w
                                                    koncu przyznales mi racje. :)
                                                  • starypryka Re: Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 11.10.09, 19:11
                                                    bimota napisał:

                                                    > > Nie ma miejsca sytuacja że z naprzeciwka musisz przepuścić na klasycznym
                                                    > rondzi
                                                    > > e .
                                                    >
                                                    > Czyli ci z przeciwka maja zielone, a ja ich nie musze puszczac.. Fajnie, ze w
                                                    > koncu przyznales mi racje. :)

                                                    Twierdzisz że na tym
                                                    rondzie
                                                    jak jedziesz z południa na zachód (z dołu w lewo) to masz pierwszeństwo przed
                                                    tymi co jadą z północy na południe (z góry na dół)? Zielone świeci się na wlocie
                                                    północnym i południowym.
                                                  • bimota Re: Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 11.10.09, 23:07
                                                    Jest tam znak C12 ? Jesli nie to to nie jest rondo. Jesli tak to tak.
                                                  • starypryka Re: Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 12.10.09, 23:31
                                                    bimota napisał:

                                                    > Jest tam znak C12 ? Jesli nie to to nie jest rondo. Jesli tak to tak.

                                                    To jeszcze raz.
                                                    Rondooznakowane
                                                    znakami C-12 i A-7 dodatkowo postawiona działająca sygnalizacja świetlna
                                                    zbudowana na sygnalizatorach S-1 i S-2.
                                                    Kolo jedzie z północy na wschód (z góry w prawo) a Ty z południa na północ (z
                                                    dołu do góry). Obaj macie zielone co dziwne nie jest. Kto ma pierwszeństwo? Ty,
                                                    czy kolo z przeciwka?
                                                  • bimota Re: Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 13.10.09, 00:20
                                                    on
                                                  • starypryka Re: Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 13.10.09, 00:40
                                                    bimota napisał:

                                                    > on

                                                    Ty wiesz co? Oddaj prawo jazdy.
                                                  • bimota Re: Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 13.10.09, 22:48
                                                    O ho.. Znow sie zaczynamy poslugiwac koronnymi argumentami...
                                                  • habudzik Re: Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 11.10.09, 21:17
                                                    bimota napisał:

                                                    > Co nie ma znaczenia ? Czyli jak postawia sygnalizator na srodku ulicy, na korej
                                                    > nie ma zakazu zatrzymywania to nie moge sobie stac przed sygnalizatorem ? Ty
                                                    > moze nie, ja moge...

                                                    Nie wiem co masz na myśli ale jeżeli chodzi o to że Twój postój przed
                                                    sygnalizatorem z zielonym blokuje pas i nie jest spowodowany czynnikami
                                                    zewnętrznymi takimi jak awarja pojazdu to dostajesz mandat i nic Ci nie pomoże .


                                                    > > Nie ma miejsca sytuacja że z naprzeciwka musisz przepuścić na klasycznym
                                                    > rondzi
                                                    > > e .
                                                    >
                                                    > Czyli ci z przeciwka maja zielone, a ja ich nie musze puszczac.. Fajnie, ze w
                                                    > koncu przyznales mi racje. :)

                                                    Jesli oni mają zielone to Ty masz czerwone .
                                                    W co Ty chcersz grać ? To mnie zastanawia . Przepisy w całej Europie sa niemal
                                                    jednobrzmiące więc nie powołuj się na jakieś zasadnicze różnice . O co Ci chodzi
                                                    ??? Nie mogę zgadnąć ( poza tym że wpadłeś i starasz się wykaraskać z twarzą )
                                                    co zamierzasz .
                                                  • bimota Re: Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 11.10.09, 23:14
                                                    Jaki przepis zabrania mi stac na jezdni przy jej prawej krawedzi jesli nie ma
                                                    pobocza i zakazu zatrzymywania ?

                                                    Wjezdzam na rondo na zielonym, nie mam zadnego czerwonego.
                                                  • habudzik Re: Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 11.10.09, 23:33
                                                    bimota napisał:

                                                    > Jaki przepis zabrania mi stac na jezdni przy jej prawej krawedzi jesli nie ma
                                                    > pobocza i zakazu zatrzymywania ?

                                                    Ten który mówi że nie wolno utrudniać ruchu jesli nie masz powodu .



                                                    > Wjezdzam na rondo na zielonym, nie mam zadnego czerwonego.

                                                    jedziesz dlaej i nie możesz mieć zielonego gdy inni je mają
                                                  • starypryka Re: Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 10.10.09, 11:27
                                                    Czytam raz, czytam drugi raz i nie wierzę w to co czytam, więc czytam jeszcze
                                                    raz. Ty nie nie rozumiesz słowa pisanego i co gorsza przepisów a zdaje się że
                                                    poruszasz się po drogach. To jest przerażające.

                                                    bimota napisał:

                                                    > > tygodnia pisze że sygnalizacja nie ma nic wspólnego z pierwszeństwem na d
                                                    > rodze.
                                                    >
                                                    > OD WCZORAJ TO PISZESZ, wczesniejsza twoja gadka sugerowala cos innego.

                                                    Sorry ale nie moja wina że chcesz w moich słowach wyczytać że napisałem
                                                    gdziekolwiek iż sygnalizacja reguluje pierwszeństwo. Nie moja wina że nie
                                                    rozumiesz co do Ciebie piszę.

                                                    > > Nieprawda, jeśli czegoś brak to jak to ma mieć pierwszeństwo przed czymś
                                                    > innym?
                                                    >
                                                    > Nie wiem, wy twierdzicie, ze moze...

                                                    Nikt tego nie twierdzi. To Ty chcesz nam to wcisnąć w klawiaturę.

                                                    > Znow nie zrozumiales... Mowilem, ze zielone swiatlo znaczy to samo co brak
                                                    > jakiegokolwiek swiatla i znaku. Zielone mowi, ze wolno jechac. Jak nic nie ma
                                                    > tez wolno...

                                                    Nie rozumiesz, Nie znaczy. Zielone światło znaczy tylko i wyłącznie że możesz
                                                    jechać i na swojej drodze (pod warunkiem że nie skręcasz w lewo) nie spotkasz
                                                    uczestników ruchu przecinających Twój kierunek jazdy. Dodatkowo to że możesz
                                                    olać znakmi regulujące pierwszeństwo.

                                                    > > Ma konflikt czyli stosuje zasady ogólne zawarte w Art. 25.1. nad którymi
                                                    > > sygnalizacja nie ma pierwszeństwa.
                                                    >
                                                    > Bo miec nie moze. Nie ma ogolnego zakazu jazdy.

                                                    Dalej nie wiesz co to są ogólne zasady poruszania się po skrzyżowaniu? To jest
                                                    artykuł 25.1. i tylko o tym piszę. Nic nie mówi o tym kto i co może poruszać się
                                                    po drodze (od tego są inne artykuły)

                                                    > > sprawnie działająca sygnalizacja nie wpuści z wjazdu samochodów jeśli nie
                                                    > > opuściły je jadące z innego kierunku. A skoro zostały na rondzie samochod
                                                    > y to
                                                    > > należy zastosować ten przepis:
                                                    > > 4. Kierującemu pojazdem zabrania się:
                                                    > >
                                                    > > 1. wjeżdżania na skrzyżowanie, jeżeli na skrzyżowaniu lub za nim nie ma
                                                    > > miejsca do kontynuowania jazdy;

                                                    > > I nie ma już konfliktu. Jeśli jednak nie zastosowano się do niego to wrac
                                                    > amy do
                                                    > > przepisu Art.25.1 oraz Art. 22.4. Kierujący pojazdem, zmieniając zajmo
                                                    > wany
                                                    > > pas ruchu, jest obowiązany ustąpić pierwszeństwa pojazdowi jadącemu po pa
                                                    > sie
                                                    > > ruchu, na który zamierza wjechać, oraz pojazdowi wjeżdżającemu na ten pas
                                                    > z
                                                    > > prawej strony.

                                                    >
                                                    > Kolejna bzdura... Skrecam w lewo i dostaje zielone dokladnie w tym samym
                                                    > momencie co jadacy z przeciwka. Przy duzym ruchu myslac po twojemu nigdy bym ni
                                                    > e
                                                    > mogl wjechac bo ci z przeciwka blokuja.

                                                    Ty się zgrywasz, prawda? Niemożliwe żebyś nie rozumiał tak prostego tekstu jakim
                                                    jest Art. 22.4. Tam nawet nie ma spornej kwestii jak w Art.25.4. w którym jest
                                                    niezrozumiałe słowo "pierwszeństwo". To czego nie rozumiesz.
                                                    Proste skrzyżowanie w postaci krzyża i proste sygnalizatory S-1 bez strzałek
                                                    warunkowych. Chcesz pojechać w lewo. Zapala się zielone, jeśli na skrzyżowaniu
                                                    pozostały samochody z poprzecznego kierunku to nie możesz wjechać. Jeśli ich nie
                                                    ma i na drodze, w którą chcesz skręcić jest miejsce to normalnym jest że wjechać
                                                    na skrzyżowanie możesz nawet jeśli musisz przepuścić tych z przeciwka.

                                                    > Ale moge wjechac bo na rondzie jest
                                                    > miejsce do jazdy.

                                                    Jeśli jest zaprane (zakorkowane) i na obwodzie stoją samochody chcące jechać
                                                    dalej albo w pierwszy zjazd za Twoim wjazdem to Ci wjechać nie wolno.

                                                    > Nie zmieniam zadnego pasa.

                                                    Wszystko zależy jak pasy są namalowane.

                                                    > Dodatkowo nie spotkałem się żeby po
                                                    > > skrzyżowaniu z sygnalizacją świetlną na następnym nie było znaków reguluj
                                                    > ących
                                                    > > pierwszeństwo.
                                                    >
                                                    > Proponuje zwrocic na to uwage...

                                                    Proszę o przykład, jestem w stanie to sprawdzić lub poprosić kogoś o sprawdzenie.

                                                    Teraz już całkiem szczere pytanie:

                                                    Zgrywasz się? Jaja sobie robisz? Czy tego nie rozumiesz?
                                                  • bimota Re: Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 10.10.09, 23:48
                                                    NIE CHCE MI SIE WERTOWAC TWYCH WYPOWIEDZI... no ale po grzyba pytales czy na
                                                    zielonym jade w ciemno ?

                                                    Nigdzie nie jest napisane, ze sygnalizacja zapewnia bezkolizyjnosc...

                                                    O pierwszenstwie (nie olewaniu) nad znakami wlasnie dyskutujemy, to jest odrebny
                                                    przepis, ktorego bezsens przedstawilem, ale albo nie kumasz albo nie chcesz...

                                                    > Dalej nie wiesz co to są ogólne zasady poruszania się po skrzyżowaniu? To jest
                                                    > artykuł 25.1. i tylko o tym piszę. Nic nie mówi o tym kto i co może poruszać si
                                                    > ę
                                                    > po drodze (od tego są inne artykuły)

                                                    Nie zrozumiales, ale nie wazne...

                                                    > Wszystko zależy jak pasy są namalowane.

                                                    Zjazd to zjazd (skret), a nie zmiana pasa...
                                                  • habudzik Re: Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 11.10.09, 13:33
                                                    bimota napisał:

                                                    > NIE CHCE MI SIE WERTOWAC TWYCH WYPOWIEDZI... no ale po grzyba pytales czy na
                                                    > zielonym jade w ciemno ?
                                                    >
                                                    > Nigdzie nie jest napisane, ze sygnalizacja zapewnia bezkolizyjnosc...

                                                    Ależ niekiedy zapewnia bezkolizyjność .
                                                  • bimota Re: Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 11.10.09, 14:27
                                                    Poznan, Nowowiejskiego/Sporna...Nostkowskiego - brak znaku "pierwszenstwo",
                                                    zaraz potem "koniec pierwszenstwa". To samo Mieszka
                                                    I/Tymienieckiego/Umultowska/Troczynskiego...
                                                  • habudzik Re: Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 11.10.09, 15:11
                                                    bimota napisał:

                                                    > Poznan, Nowowiejskiego/Sporna...Nostkowskiego - brak znaku "pierwszenstwo",
                                                    > zaraz potem "koniec pierwszenstwa". To samo Mieszka
                                                    > I/Tymienieckiego/Umultowska/Troczynskiego...

                                                    No ale w związku z czym te ulice podałeś ?
                                                  • starypryka Re: Ten prorok, ktory poprowadzi narod do 08.10.09, 01:44
                                                    bimota napisał:

                                                    > Oczywiscie, ze chce was zlapac, ale nie po to by was nazywac tylko
                                                    > by kazdy sam do tego doszedl i niekoniecznie, ze glupi, raczej
                                                    > niemyslacy. Wy sie tego boicie, dlatego uniakcie odpowiedzi. Na
                                                    > ostatnie odpowiem za was:
                                                    > Nie ma w opisie sygnalizacji ani slowa o PIERWSZENSTWIE przejazdu.

                                                    Guzik prawda. Ubrdałeś sobie że my uważamy iż sygnalizacja świetlna reguluje
                                                    sprawy pierwszeństwa i chcesz żebyśmy to napisali. Jednocześnie palnąłeś
                                                    głupstwo lub nie rozumiesz prostego zwrotu Sygnały świetlne mają
                                                    pierwszeństwo przed znakami drogowymi regulującymi
                                                    pierwszeństwo przejazdu.
                                                    i nie wiesz jakie konsekwencje ma ten artykuł w stosunku do zasad
                                                    poruszania się po rondzie (skrzyżowaniu z ruchem okrężnym). Teraz wstyd Ci się
                                                    do tego przyznać.
                                    • emes-nju Re: Pytanie: 02.10.09, 13:17
                                      starypryka napisał:

                                      > Gdyby nie było znaku informującego o ruchu okrężnym dozwolona by
                                      > była jazda zgodna z ruchem wskazówek zegara.

                                      Po pierwsze "tworzysz", a po drugie istnieje znak jak C-1

                                      > > Skrzyzowanie "ronda" ze skrzyzowaniem nie jest najlepszym
                                      > > pomyslem i tyle.
                                      >
                                      > Nie jest najlepsze ale czasami jedyne wyjście np. w przypadku gdy
                                      > jeden kierunek ma przewagę natężenia w stosunku do drugiego.

                                      Akurat na rondzie Babka, czego Ty mozesz nie wiedziec, ale imc Galas
                                      chyba powinien, natezenie ruchu z trzech wjazdow jest
                                      podobne. Nia zachodzi wiec zjawisko "uprzywilejowania" jednego
                                      kierunku.

                                      Mozesz rowniez nie wiedziec, a imc Galas powinien, tego, ze przed
                                      przebudowa JEDYNA przyczyna korkow byly nieprzerwane pielgrzymki
                                      pieszych wedrujacych pomiedzy C.H. Arkadia, a przystankami
                                      tramwajowymi.

                                      Wystarczylo zmusic inwestora do spelnienia warunkow, na ktorych
                                      zostalo mu udzielone pozwolenie na wybudowanie jednego z wiekszych
                                      C.H. w Polsce prawie w centrum miasta, przy ruchliwym rondzie. A w
                                      tych warunkach bylo jak byk, ze trzeba zapewnic
                                      pieszym "bezkolizyjna" komunikacje z przystankami. Zamiast za
                                      ciezkie spoleczne pieniadze modyfikowac rondo tak, ze stalo sie
                                      nieprzejezdne (to, ze korki sie nie zmniejszyly, to bezsporny fakt),
                                      wystarczylo wybudowac kilka kladek...

                                      Uwierz mi, warszawiakowi "od zawsze", ze korki na Babce pojawily sie
                                      nieomal z dnia na dzien, z dniem otwarcia C.H. Arkadia.
                                      • starypryka Re: Pytanie: 02.10.09, 13:43
                                        emes-nju napisał:

                                        > Uwierz mi, warszawiakowi "od zawsze", ze korki na Babce pojawily sie
                                        > nieomal z dnia na dzien, z dniem otwarcia C.H. Arkadia.

                                        To mamy już punkt zaczepienia. Porozumienie jest już blisko. :)

                                        Teraz tylko chciałbym wiedzieć czy proponowane przemalowanie ronda na turbinowe
                                        zaproponowane w pierwszym poście a właściwie w przytoczonym artykule:
                                        a) poprawi sytuację
                                        b) pogorszy sytuację
                                        c) sytuacja nie zmieni się bez dalszych inwestycji i przebudowy.

                                        Mnie w naszej przydługiej dyskusji chodzi tylko o to czy rondo wg. Galasa jest
                                        najgorszym co mogło spotkać Warszawiaków i czy w rzeczywistości jest takie trudne.
                                        • emes-nju Re: Pytanie: 02.10.09, 14:09
                                          Po pierwsze ronda turbinowe zdarzaja sie w Polsce i dzialaja (jedno
                                          takie jest w Radomiu na DK7 - Warszawa-Krakow - i naprawde dziala).
                                          Podobne pod wzgledem wielkosci rondo Galasa, nie dziala nawet w
                                          odniesieniu do ruchu lokalnego...

                                          Po drugie. Nie wiem czy zmniejsza sie korki, ale jest przynajmniej
                                          szansa na zmnieszenie kolizyjnosci (przypominam, ze rondo Galasa
                                          jest na pierwszym miejscu w rankingu kolizyjnosci), ktorej chyba
                                          glowna przyczyna jest to, ze calkiem sprzecznie z
                                          logika "uruchomiono" pierwszenstwo z lewej.

                                          Po trzecie, co juz napisalem, sytuacje poprawia kladki dla pieszych.
                                          Wtedy wystarczy przemalowac rondo tak, zeby odzyskalo wyglad sprzed
                                          galasyzacji i bedzie git ;-)
                                          • starypryka Re: Pytanie: 02.10.09, 14:24
                                            No i sam już nie wiem o co biega w kolizyjności tego ronda.

                                            Czy o:
                                            "ktorej chyba
                                            > glowna przyczyna jest to, ze calkiem sprzecznie z
                                            > logika "uruchomiono" pierwszenstwo z lewej."

                                            bo to rozmalowanie jest z założenia do bani

                                            czy o:
                                            "ktorej chyba
                                            > glowna przyczyna jest to, ze calkiem sprzecznie z
                                            > logika "uruchomiono" pierwszenstwo z lewej."

                                            bo ludzie jeżdżą według swojej mniej lub bardziej pokrętnej logiki i
                                            przyzwyczajeń zamiast według znaków i malowanek.

                                            Czy może w tym że ludzie jeżdżą według logiki i przyzwyczajeń a ktoś im na złość
                                            rzuca pod nogi kłody i maluje rondo bez logiki.


                                            W Krakowie też są dwa ronda turbinowe i działają gdy ruch jest mały i średni a
                                            zatykają się gdy jest większy. Moim zdaniem zatykają się bo sygnalizacja nie
                                            reaguje na zmiany dobowe kierunków i natężenia ruchu. Przecież nawet dziecko wie
                                            że rankiem ludzie jadą do pracy a wieczorem z pracy i że najczęściej oba te
                                            kierunki nie są zgodne.
                                          • samspade Re: Pytanie: 03.10.09, 17:59
                                            Trudno to rondo w Radomiu nazwać turbinowym. Zwróć uwagę na jego oznaczenie. Na
                                            każdym z wjazdów stoi takie samo oznaczenie kierunków jazdy. Prawy
                                            pas-prosto,prawo, lewy pas-prosto,lewo. Nie ma na tym rondzie wymuszonych zjazdów.
                                            Wszystko sprowadza się do tego żeby po tym rondzie jechać zgodnie ze znakami i
                                            przepisami.
                                      • habudzik Re: Pytanie: 02.10.09, 17:55
                                        Nie panie Emciak . Natężenie ruch w kierunku Arkadii jest duzo
                                        ważniejsze , wieksze .
    • bimota Re: Czyzby rondo Babka nie bylo optymalne?! 01.10.09, 16:22
      Gdzie jest napisane, ze jadacy prosto musza mrugac lewym... ?
      • emes-nju Re: Czyzby rondo Babka nie bylo optymalne?! 01.10.09, 16:27
        bimota napisał:

        > Gdzie jest napisane, ze jadacy prosto musza mrugac lewym... ?

        Widziales rysunek?
      • habudzik Re: Czyzby rondo Babka nie bylo optymalne?! 01.10.09, 19:51
        bimota napisał:

        > Gdzie jest napisane, ze jadacy prosto musza mrugac lewym... ?

        Gdzie jest w ogóle napisane ze jadac prosto sie mruga ( na tym rondzie
        oczywiście ) ? Ano w prawie drogowym jakie zna tylko Emciak .
    • inguszetia_2006 Re: Czyzby rondo Babka nie bylo optymalne?! 04.10.09, 11:04
      Witam,
      Rondo Babka jest tworem genialnym. Tak dalece genialnym, że zwykły
      szarak nie ogarnia swym ograniczonym rozumem zamysłu wielkiego
      architekta. Nie pytaj więc, co Imć Galas ma zrobić dla ciebie, tylko
      zapytaj, co ty masz zrobić dla Imć Galasa?;-D I nie mów,że rondo to
      katastrofa, bo znaczy to tylko tyle, że nie widzisz ubrania na
      królu;-D
      A ono przecież jest;-P
      Pzdr.
      Inguszetia
    • karw123 Re: Czyzby rondo Babka nie bylo optymalne?! 04.10.09, 19:52
      Ja osobiście unikam jeżdżenia przez to rondo.

      Mam wrażenie, że projektujący ruch w tym miejscu zapomnieli, że nie chodzi o to,
      aby wykorzystując niuans z KRD zrobić teoretycznie optymalne skrzyżowanie,
      chodzi o to, aby zdecydowana większość użytkowników ruchu mogła sprawnie z tego
      skrzyżowania korzystać. A to, że 80% ludzi ma ograniczony horyzont postrzegania
      każdy wie.

      Jestem w stanie uwierzyć, że w idealnym społeczeństwie, gdzie kierowcy znają
      wszystkie przepisy i w mig potrafią je stosować to rondo byłoby idealne. Ale
      niestety tak nie jest.

      Osobiście sądzę, że trzeba by zidentyfikować główne strumienie poruszania się
      pojazdów na tym rondzie i zrobić zwykłe skrzyżowanie sterowane światłami.
      • habudzik Re: Czyzby rondo Babka nie bylo optymalne?! 04.10.09, 20:21
        karw123 napisał:

        > Ja osobiście unikam jeżdżenia przez to rondo.

        Ja też .

        > Mam wrażenie, że projektujący ruch w tym miejscu zapomnieli, że nie chodzi o to
        > ,
        > aby wykorzystując niuans z KRD zrobić teoretycznie optymalne skrzyżowanie,
        > chodzi o to, aby zdecydowana większość użytkowników ruchu mogła sprawnie z tego
        > skrzyżowania korzystać.

        Najsampierw musiała by ta "zdecydowana większość" uzytkowników znać przepisy i
        zasady . Bez spełnienia tego kryterium każde skrzyżowanie o więcej niz jednym
        pasie ( a czasem nawet z jednym ) jest czarną magią , chińskim alfabetem .



        A to, że 80% ludzi ma ograniczony horyzont postrzegania
        > każdy wie.

        A nawet jak nie wi to wystarczy że poczyta wpisy w tym wątku lub posobnych .



        > Jestem w stanie uwierzyć, że w idealnym społeczeństwie, gdzie kierowcy znają
        > wszystkie przepisy i w mig potrafią je stosować to rondo byłoby idealne.

        Idealnych nie ma.
    • bimota Re: Czyzby rondo Babka nie bylo optymalne?! 04.10.09, 20:50
      moto.pl/MotoPL/1,90109,7104508,Rondo___idea_jest_prosta.html
      • habudzik Re: Czyzby rondo Babka nie bylo optymalne?! 04.10.09, 21:41
        Zgadzam się z pisarzami że rondo jest proste jak sama nazwa wskazuje .
        Heheheheh. Nie zagzadzam się jednak z niektórymi opisami a właściwie nie tyle że
        się nie zgadzam tylko pisarze zagmatwali opis tak że może on być niezrozumiały
        dla takiego na ten przykład Bimoty.
        • bimota Re: Czyzby rondo Babka nie bylo optymalne?! 05.10.09, 15:25
          Moze jeszcze powiesz, ze potwierdzaja twoje tezy ?? No to sory, ale
          bede musial sie znizyc do poziomu moich kolegow i przyznac im racje,
          ze cos z toba nie teges... Nie sadzilem, ze tak nisko upadne...
          • habudzik Re: Czyzby rondo Babka nie bylo optymalne?! 05.10.09, 22:46
            bimota napisał:

            > Moze jeszcze powiesz, ze potwierdzaja twoje tezy ??

            Tak potwierdzają moją teze pisząc tak :
            " Rondo - idea jest prosta . Gorzej z praktyką. Francuzi je kochają, drogowcy
            chwalą. Amerykanie z kolei dopiero poznają te pojęcie. Rondo, skrzyżowanie o
            ruchu okrężnym - rozładowuje korki i czyni przejazd bezpieczniejszym. Pod jednym
            warunkiem:trzeba wiedzieć jak przez nie przejechać "
            Dokładnie taka jest moja teza juz dawno opisana . Rondo Babka jest ideowo proste
            ale trzeba umiec jeździć , znać przepisy i ich nie łamać

            --"Zgodnie z prawem Lewisa-Mogridge'a ruch powiększa się tak, aby maksymalnie
            wypełnić nową zwiększoną przepustowość. W związku z tym poprawa trwa najdłużej
            kilka miesięcy, a czasami nawet tylko kilka tygodni. Potem korki powracają,
            kierowcy stoją jednakże na większej niż wcześniej liczbie pasów [M. Mogridge
            (1990)]"
            • bimota Re: Czyzby rondo Babka nie bylo optymalne?! 07.10.09, 14:35
              To nie tezy tylko teza. No i faktycznie bardzo odkrywcza...
              • habudzik Re: Czyzby rondo Babka nie bylo optymalne?! 07.10.09, 14:42
                bimota napisał:

                > To nie tezy tylko teza. No i faktycznie bardzo odkrywcza...

                Jak zwał tak zwał . Odkrywcza czy nie oni sie zgadzają ze mną a ja z nimi .
      • emes-nju Re: Czyzby rondo Babka nie bylo optymalne?! 05.10.09, 15:48
        "Rondo z pasami skręcającymi

        Zasada działania jest podobna jak w przypadku ronda turbinowego. Pojazdy
        zjeżdżające mają pierwszeństwo, ale zjazd z ronda nie jest wymuszany. Taki
        system zastosowano na skrzyżowaniu "Zgrupowania AK Radosław" (dawniej zwane
        Babka) w Warszawie. Ma ono trzy pasy ruchu i wszystkie one zjeżdżają w każdą
        odchodzącą ulicę (każda z nich ma po trzy pasy ruchu w każdym kierunku).
        Samochody zjeżdżające z ronda, niezależnie od pasa na którym się znajdują, mają
        pierwszeństwo przed tymi które kontynuują ruch okrężny. Przykładowo samochód
        zjeżdżający z ronda z lewego pasa ma pierwszeństwo przed autem chcącym jechać
        prosto środkowym lub prawym pasem (ruchem okrężnym)".

        Cos tu chyba bylo w tym watku, ze emes pierd..., ze nastepuje krzyzowanie sie
        kierunkow ruchu i, ze zachodzi koniecznosc ustepowania tym, ktorzy sa z lewej...
        • bimota Re: Czyzby rondo Babka nie bylo optymalne?! 05.10.09, 16:06
          A w innym watku bimota p..., ze strzalki przed rondem maja charakter
          jedynie zalecenia....
          • emes-nju Re: Czyzby rondo Babka nie bylo optymalne?! 05.10.09, 16:09
            Tez zwrocilem na to uwage, ale nie chcialem macic ;-)

            Jak widac ci, ktorzy bez ustanku proponuja nam nauke KD, mogliby zaczac od
            siebie :-P
          • habudzik Re: Czyzby rondo Babka nie bylo optymalne?! 05.10.09, 22:55
            bimota napisał:

            > A w innym watku bimota p..., ze strzalki przed rondem maja charakter
            > jedynie zalecenia....

            Znasz skrzyżowanie Połczyńskiej i Powstańców ???
            • bimota Re: Czyzby rondo Babka nie bylo optymalne?! 07.10.09, 15:29
              NIE, zadnego w Wwie nie znam..
              • habudzik Re: Czyzby rondo Babka nie bylo optymalne?! 07.10.09, 17:21
                bimota napisał:

                > NIE, zadnego w Wwie nie znam..

                To normalna reakcja obronna bowiem wiesz dobrze że zadam pytanie na które albo
                nie umiesz dac odpowiedzi alebo odpowiedź jaką miałbyś dac ośmieszy Cię .
        • habudzik Re: Czyzby rondo Babka nie bylo optymalne?! 05.10.09, 22:54
          No i właśnie w tym punkcie pisarze namącili . Może nie wiedzą nic o znakach
          poziomych P-8abcd
Pełna wersja