Dodaj do ulubionych

Czyzby rondo Babka nie bylo optymalne?!

28.09.09, 12:45
LINK

Ciekawe czy, sloneczko Warszawy, Geniusz Ratusza imc Galas zaplaci
za zmiane organizacji?

Ta, ktora za grube miliony "wyprodukowal" okazala sie kompletna
katastrofa - zrobila z tego ronda najbardziej kolizyjne miejsce w
Warszawie (miejsce zajmujace druga lokate w tym rankingu ma dwa razy
mniej kolizji!) i nie zmniejszyla korkow. Mam wrazenie, ze to, co
nasze sloneczko w Warszawie produkuje, nie jest w ogole analizowane
i nie sa przeprowadzane symulacje. Galas jest w koncu GENIUSZEM! Jak
mozna analizowac, poddawac pod watpliwosc, WIZJE geniusza?!
Obserwuj wątek
    • nazimno Sprawa rond nie umrze tak dlugo 28.09.09, 13:04
      jak dlugo PoRD tego jednoznacznie nie ureguluje.

      Jak na razie nasze ronda sa hybrydem-potworem czyli "skrzyzowaniem
      ronda ze skrzyzowaniem" ze wszystkimi tego konsekwencjami.

      Taniej bedzie zrobic wycieczke do jakiegos innego kraju i zapoznac sie
      z istniejacymi rozwiazaniami prawnymi oraz rzeczywiasta praktyka
      projektowania tego rodzaju wezlow komunikacyjnych.

      Na eksperymenty mozna wyrzucac pieniadze w nieskonczonosc.
        • habudzik Re: Sprawa rond nie umrze tak dlugo 28.09.09, 13:19
          emes-nju napisał:

          > Akurat Babka bylo rondem az do interwencji imc Galasa.
          >
          > Potem to bylo COS, co wywolywalo nieustanne kontrowersje (oraz
          > kolizje). Przede wszystkim dlatego, ze majac zielone swiatlo
          trzeba
          > ciagle komus ustepowac pierwszenstwa!
          >


          Kto komu tam ma ustapić miejsca ? Co Ty znowu bredzisz . Jesli
          jedziesz jak wskazuja strzałki to żaden kierowca zadnemu kierowcy w
          parade nie wchodzi .
          P.s. Ciekawe ja zrobia tam turbinowe ? Będzie ciężko i to finansewo.
          • nazimno Jako prawy obywatel habudzik powinien 28.09.09, 15:24
            swoje kompetencje w zakresie budowy rond zaoferowac natychmiast i
            bezplatnie miastu w celu rozwiazania tego palacego problemu. Dzieki
            takiej postawie miasto zaoszczedzi mnostwo publicznego grosza, a kolega
            habudzik otrzyma niejedno odznaczenie panstwowe nie mowiac juz o slawie,
            i szacunku.

            Moze mu tam nawet wmuruja tablice pamiatkowa.
            A to nowe "turbinowe" bedzie, ze "hohoho".
            "Rondo im. habudzika" to brzmi dumnie.
            • emes-nju Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 28.09.09, 15:33
              nazimno napisał:

              > swoje kompetencje w zakresie budowy rond zaoferowac natychmiast i
              > bezplatnie miastu

              Warszawy nie stac na habudzika!

              Jemu np. nawet nie chce sie obejrzec ilustrujacych tekst rysunkow i
              pierd..., ze na Babce nie da sie zrobic ronda turbinowego (tam jest
              rysunek kolorowo na bialym pokazujacy, ze mozna) albo, ze nie ma
              kolizji roznych kierunkow, przepisowo poruszajacych sie aut.
              • habudzik Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 28.09.09, 16:27
                emes-nju napisał:

                > nazimno napisał:
                >
                > > swoje kompetencje w zakresie budowy rond zaoferowac natychmiast
                i
                > > bezplatnie miastu
                >
                > Warszawy nie stac na habudzika!
                >
                > Jemu np. nawet nie chce sie obejrzec ilustrujacych tekst rysunkow
                i
                > pierd..., ze na Babce nie da sie zrobic ronda turbinowego (tam
                jest
                > rysunek kolorowo na bialym pokazujacy, ze mozna)

                Gdzie chamie napisałem że sie nie da ? Napisałem ze będzie cięzko i
                to finansowo .


                albo, ze nie ma
                > kolizji roznych kierunkow, przepisowo poruszajacych sie aut.

                Bo nie ma jesli jada zgodnie z zasada z jaka na takim rondzie sie
                nalezy poruszać .
                  • emes-nju Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 28.09.09, 16:53
                    edek40 napisał:

                    > Bo zrobic od razu dobrze sie nie da?

                    Tu wlasnie jest clou calej zabawy.

                    Wydano kupe pieniedzy na gniota, ktorego teraz najprawdopodobniej
                    beda przebudowywac. Nie korygowac to, co nie do konca zadzialalo, a,
                    za kolejne pare mln zlotych, POWTARZAC przebudowe, ktora okazala sie
                    wielkim niewypalem.

                    A wystarczylo przed poprzednia przebudowa przeprowadzic komuterowa
                    symulacje... A tam, symulacje! Wystarczylo pomyslec jak ruch na tym
                    rondzie bedzie wygladal w szczycie - jak beda sie krzyzowaly
                    strumienie pojazdow i kto bedzie kogo blokowal.
                    • habudzik Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 28.09.09, 17:36
                      emes-nju napisał:

                      > edek40 napisał:
                      >
                      > > Bo zrobic od razu dobrze sie nie da?
                      >
                      > Tu wlasnie jest clou calej zabawy.


                      Clou zabawy polega na tym że jakie to rondo nie będzie ( czy turbina
                      czy zwykłe czy takie jak jest ) to bedą na nim problemy . Samo
                      rozrysowanie chłopców z gazetki nie zmieni niczego poza tym że
                      trabic będa na sibie kierowcy z innej strony


                      > Wydano kupe pieniedzy na gniota, ktorego teraz najprawdopodobniej
                      > beda przebudowywac.

                      I tez widzę same problemy po rozmalowaniu . Chyba ze przebuduja
                      całkowicie na kształt tej turbiny pod Opolem . No ale tamta turbina
                      ma mniej pasów a dla polskiego kierowcy dwa pasy na rondzie to dużo
                      a jak sa niedaj boże 3 pasy to juz kompletna mogiła . Juz widze jak
                      beda kierowcy przestrzegali "azyli" i nie będą "ścinać" a jak dojdą
                      światła późnoczerwone to..., znowu Galas będzie winien .
                  • habudzik Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 28.09.09, 17:38
                    edek40 napisał:

                    > > Napisałem ze będzie cięzko i to finansowo .
                    >
                    > Zrobic do d..py jest tanio,

                    Ono nie jest zrobione do dooy . Takie ronda wszędzie wygladają tak
                    właśnie . Do doopy to był pomyslunek że kierowcy będa jeździć
                    zgodnie z przepisami . Od razu należało wziąć pod uwagę że na
                    rondzie będzie wolna amerykanka . To było nieprzemyślane właśnie .
                    • edek40 Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 29.09.09, 10:39
                      > To było nieprzemyślane właśnie .

                      A opady sniegu? Tego tez nie przemysleli, jakbysmy mieszkali na innych
                      szerokosciach geograficznych? Idac dalej w temacie "przemyslenia" i zrobienia
                      dobrze. Jak myslisz, czy w Polsce padaja deszcze? Mnie wydaje sie, ze tak.
                      Jednak przy okazji generalnego remontu zapadnietej i zrujnowanej ul.
                      Plochocinskiej, zalewanej jeziorami kaluz, nawet przy niezbyt wielkim deszczu,
                      nikt "nie pomyslal", ze nalezy zrobic/poprawic odwodnienie. I co? Taniej jest
                      pomyslec, wziac mozliwie duzo przeslanek do przemyslen i zrobic od razu dobrze,
                      czy bazowac na mapie geodezyjnej i partolic robote?
                        • edek40 Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 29.09.09, 11:06
                          > Nie pomyśleli albo sie nie dało . Tak jak nie dało sie pomyśleć władzom
                          > Entrevaux aby zrobić coś by coroczne opady deszczu nie zalewały błotem uliczek
                          > miasteczka.

                          Rozumiem, ze remont Plochocinskiej byl dobry, jesli nie znakomity, bo asfalt
                          wciaz lezy i nigdy zadna, nawet malutka, lawina nie zalegla tam na tyle dlugo,
                          abym mogl sie i tego czepiac.
                          • habudzik Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 29.09.09, 11:22
                            edek40 napisał:

                            > > Nie pomyśleli albo sie nie dało . Tak jak nie dało sie pomyśleć władzom
                            > > Entrevaux aby zrobić coś by coroczne opady deszczu nie zalewały błotem ul
                            > iczek
                            > > miasteczka.
                            >
                            > Rozumiem, ze remont Plochocinskiej byl dobry, jesli nie znakomity,


                            Nie wiem czy był taki czy siaki . Wiem jedno ze musiałbym to sam sprawdzic bo
                            Tobie niestety nie można wierzyć na słowo . W kazdym razie bezmyślność czy brak
                            możliwości wymyślenia złotego środka to nie Polski wynalazek . To wiem na bank .
                            • edek40 Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 29.09.09, 11:27
                              > Tobie niestety nie można wierzyć na słowo . W kazdym razie bezmyślność czy brak
                              > możliwości wymyślenia złotego środka to nie Polski wynalazek . To wiem na bank

                              To ma byc pocieszenie? Z reszta jest takie powiedzenie: ubogiego nie stac na
                              kupowanie tanich rzeczy.
                              • habudzik Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 29.09.09, 11:35
                                edek40 napisał:

                                > > Tobie niestety nie można wierzyć na słowo . W kazdym razie bezmyślność cz
                                > y brak
                                > > możliwości wymyślenia złotego środka to nie Polski wynalazek . To wiem na
                                > bank
                                >
                                > To ma byc pocieszenie?

                                Nie to ma być wyjaśnienie że nie tylko po Polaku wychodzącym z kibla śmierdzi .
                                Niemiec jak nakituje to też fiołkami nie pachnie . Takie działania sa typowe dla
                                każdego , czy to Polska czy Niemcy czy USA .

                                Z reszta jest takie powiedzenie: ubogiego nie stac na
                                > kupowanie tanich rzeczy.

                                Jest też inne powiedzenie : oszczedzaja bogaci i nam sie opłaci .
                                  • habudzik Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 29.09.09, 11:42
                                    edek40 napisał:

                                    > > Jest też inne powiedzenie : oszczedzaja bogaci i nam sie opłaci .
                                    >
                                    > To powiedzenie rowniez trzeba wlasciwie rozumiec. Chodzi bowiem o to, aby
                                    > oszczedzac, ale nie kosztem innych - tu uzytkownikow tonacych w kaluzach.

                                    No dobra lae czyim kosztem ? I dlaczego ich kosztem ?
                                    • edek40 Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 29.09.09, 11:46
                                      > No dobra lae czyim kosztem ? I dlaczego ich kosztem ?

                                      Zawsze bylo widac, ze na motoryzacji i kwestiach technicznych z nia zwiazanych
                                      nie znasz sie za grosz. Naprawde nie wiesz jakie mozesz poniesc koszty, gdy
                                      bedziesz jechal swoim "a", a z przeciwka ktos chlusnie Ci w komore silnika fala
                                      wody?
                                        • edek40 Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 29.09.09, 11:56
                                          > Jesli nie jest to Renault to koszty są zerowe...

                                          W moim aucie cala istotna elektryka i elektronika miesci sie tuz pod sama
                                          pokrywa silnika. W sumie zalanie mi nie grozi.

                                          Wez teraz dowolne auto, ktore z braku miejsca np. alternator z reguly ma
                                          umieszczony nisko, dodaj breje z opadow topniejacego sniegu, ze spora
                                          zawartoscia soli z posypywania jezdni. Nastepnie wjedz powoli, powolutku w
                                          kaluze po osie i jedz. A potem wyobraz sobie debila w ciezarowce z przeciwka,
                                          ktory w d..pie ma Twoja obecnosc i wjedza w te kaluze z predkoscia 50 km/h.
                                          Pomysl jakie szkody moze spowodowac slona woda napelniajaca komore silnika
                                          dowolnego auta.

                                          Zauwazasz, ze gdyby nie oszczednosc przy budowie odwodnieia, taki debil nie
                                          zalalby komory silnika?

                                          A nawet jesli ta oszczednosc dotyka tylko wlascicieli meganek, to i tak ktos zle
                                          zrozumial "oszczedzanie".
                                        • edek40 Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 29.09.09, 12:00
                                          > Nie o to pytałem . pytałem czyim kosztem chcesz oszczędzać jesli nie kosztem
                                          > korzystajacych z ulicy . Chcesz odebrać dzieciom komputery ze szkół by mieć kase
                                          > na wyrównanie Płochocińskiej?

                                          Znowu demagogia?

                                          Oczywiscie chodzi ci o to, ze na spier... roboty pieniadze byly, na poprawki nie ma, albo dzieci nie beda mialy komputerow? Dlatego wlasnie od razu trzeba bylo zrobic dobrze. Tu wystarczy row odwadniajacy, ktory nie wiedziec czemu wykopano po tej stronie jezdni, ktora z uwagi na ukos odwadniajacy, jest wyzej. Znaczy sie wystarczylo wykopac jeden row, ale po wlasciwej stronie...
                                            • edek40 Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 29.09.09, 12:31
                                              > Rów nie ma być po właściwej stronie tylko tam gdzie spadek jest odpowiedni .

                                              No wlasnie.

                                              > Na kim chciałbyś oszczędzić robiąc super odwodnienie nawet od razu ?

                                              Twoim mniemaniu odwodnienie jest dobre, gdy row jest po przeciwnej stronie niz
                                              kaluza, a jest super odwodnieniem, gdy row jest tam, gdzie gromadzi sie woda?
                                              Smieszne.
                                                • edek40 Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 29.09.09, 12:47
                                                  > Nie zrozumiałeś . Rów musi być tak usytuowany by w nim woda płynęła a nie stała
                                                  > . On musi miec spadek

                                                  Przyznam, ze gdybym sam napisal takie mondre zdanie, to peklbym z dumy.

                                                  Tak sie zastanawiam co jest lepsze - czy row wypelniony woda splywajaca w
                                                  kierunku spadku drogi, czy pusty row, bo wybudowano go po przeciwnej stronie.
                                                  Moze chodzi o to, aby row sluzyl dlugo, nie zamulany przez wody opadowe, co
                                                  niewatpliwie groziloby mu, gdyby umieszczono go po tej stronie, ktora edkowi
                                                  wydaje sie bardziej zasadna. I na tym ma polegac oszczednosc? To moze lepiej
                                                  budowac drogi i zakazywac poruszania sie po nich. Mniej beda sie zuzywac i
                                                  bedzie je mozna pokazywac wycieczkom.
                                                  • habudzik Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 29.09.09, 12:53
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > Nie zrozumiałeś . Rów musi być tak usytuowany by w nim woda płynęła a nie
                                                    > stała
                                                    > > . On musi miec spadek
                                                    >
                                                    > Przyznam, ze gdybym sam napisal takie mondre zdanie, to peklbym z dumy.
                                                    >
                                                    > Tak sie zastanawiam co jest lepsze - czy row wypelniony woda splywajaca w
                                                    > kierunku spadku drogi, czy pusty row, bo wybudowano go po przeciwnej stronie.

                                                    Być może to edyne miejsce usytuowaninia tego rowu zapewniajace spadek w
                                                    odpowiednim kierunku .Nie wiem .
                                                  • edek40 Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 29.09.09, 13:00
                                                    > Być może to edyne miejsce usytuowaninia tego rowu zapewniajace spadek w
                                                    > odpowiednim kierunku .Nie wiem .

                                                    Alez Ty bzdety wypisujesz! Jesli jest to jedyne miejsce, to prawidlowo nalezalo
                                                    pochylic jezdnie w kierunku tego rowu. Albo jezdnie budowac w jednym miejscu, a
                                                    rowy np. w gorach, gdzie spadek jest zapewniony.

                                                    A tak miedzy nami, to row od strony Kanalu Zeranskiego moglby oprozniac sie do
                                                    tego Kanalu. A wykopali go po drugiej stronie. Smieszne, ale czy na pewno
                                                    tansze? Bo jezdnia pochylona jest w kierunku Kanalu. Przynajmniej tak mi sie
                                                    wydaje, z uwagi na to, ze kaluza wyraznie glebsza jest od tej strony.

                                                    Tylko nie pisz, ze taniej bylo pochylic jezdnie w te strone, a row taniej
                                                    wybudowac po drugiej stronie.
                                                  • habudzik Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 29.09.09, 13:22
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > Na pewno tańsze od przepompowni lub zmiany biegu drogi/ulicy . Zaoszczędz
                                                    > ili na
                                                    > > Was a na kim innym mieli zaoszczędzić? Na szkołach ?
                                                    >
                                                    > Jezu!!!!
                                                    >
                                                    > Ty naprawde glupota po prostu porazasz!

                                                    Bo co ? Bo uważam że lepiej oszczędzac na Waszej wycgodzie niz zaoszczędzić na
                                                    komputerach w szkole i wybudowac Wam extra droge z extra odwodnieniem ?
                                                  • edek40 Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 29.09.09, 13:36
                                                    > Bo co ? Bo uważam że lepiej oszczędzac na Waszej wycgodzie niz zaoszczędzić na
                                                    > komputerach w szkole i wybudowac Wam extra droge z extra odwodnieniem ?

                                                    Wystarczy, ze odwodnienie bedzie dzialac. Nie musi extra. Twoje wywody prowadza
                                                    do tego, ze studzienki kanalizacyjne na jezdniach mozna rownie dobrze umieszczac
                                                    na chodnikach. Umieszczenie ich w jezdni jest extra odwodnieniem, a umieszczenie
                                                    na chodniku odwodnieniem. Naprawde mnie bawisz :)
                                                  • edek40 Buchachachacha! 29.09.09, 13:41
                                                    > Nie wiemy jak tam jest poza tym że stoi woda . Możliwe jest to co napisałem że
                                                    > taka pochyłość drogi w tym kierunku uniemozliwia wykonanie rowu z właściwej
                                                    > strony .

                                                    Ale row musi byc, wiec kopie sie go od strony, w ktora woda nie splywa z jezdni?
                                                  • edek40 Buchachachacha 2! 29.09.09, 14:11
                                                    > Nie wiesz po co sie go kopie i ja również nie wiem .Jedyne co wiemy to to że
                                                    > woda do niego nie spływa z jezdni .

                                                    Doskonale za to wiemy dlaczego nie wykopano go z drugiej strony - aby dzieci
                                                    mialy komputery w szkolach :)))))) A kaluze po osie to pikus w porownaniu z
                                                    edukacja :))))
                                                  • habudzik Re: Buchachachacha 2! 29.09.09, 14:16
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > Nie wiesz po co sie go kopie i ja również nie wiem .Jedyne co wiemy to to
                                                    > że
                                                    > > woda do niego nie spływa z jezdni .
                                                    >
                                                    > Doskonale za to wiemy dlaczego nie wykopano go z drugiej strony -

                                                    Bo z drugiej strony spadek mógłby byc odwrotny


                                                    aby dzieci
                                                    > mialy komputery w szkolach :)))))) A kaluze po osie to pikus w porownaniu z
                                                    > edukacja :))))

                                                    Pan Pikuś jesli juz .
                                                  • edek40 Buchachachacha 3! 29.09.09, 14:19
                                                    > Bo z drugiej strony spadek mógłby byc odwrotny

                                                    Ja juz pekac ze smiechu nie mam sily. Z jakiej drugiej strony?

                                                    Droga ta ma dwie krawedzie. Patrzac od strony miasta po prawej robi sie kaluza,
                                                    czesto po osie. Row odwadniajacy jest po lewej. O jaka druga strone Ci chodzi? A
                                                    moze jest jeszcze jakas trzecia?
                                                  • habudzik Re: Buchachachacha 3! 29.09.09, 14:21
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > Bo z drugiej strony spadek mógłby byc odwrotny
                                                    >
                                                    > Ja juz pekac ze smiechu nie mam sily. Z jakiej drugiej strony?
                                                    >
                                                    > Droga ta ma dwie krawedzie. Patrzac od strony miasta po prawej robi sie kaluza,
                                                    > czesto po osie. Row odwadniajacy jest po lewej. O jaka druga strone Ci chodzi?
                                                    > A
                                                    > moze jest jeszcze jakas trzecia?

                                                    Po prawej tam gdzie kałurze . Gdyby tam był rów może spadek miałby w druga
                                                    stronę . Nie wiemy tego .
                                                  • edek40 Buchachachacha 4! 29.09.09, 14:25
                                                    > Po prawej tam gdzie kałurze . Gdyby tam był rów może spadek miałby w druga
                                                    > stronę . Nie wiemy tego .

                                                    No wlasnie z powodu zakupu komputerow do szkol row wybudowano po stronie, ktora
                                                    mniej sie zuzywa przez zalewanie woda opadowa :)
                                                  • habudzik Re: Buchachachacha 4! 29.09.09, 14:33
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > Po prawej tam gdzie kałurze . Gdyby tam był rów może spadek miałby w drug
                                                    > a
                                                    > > stronę . Nie wiemy tego .
                                                    >
                                                    > No wlasnie z powodu zakupu komputerow do szkol row wybudowano po stronie, ktora
                                                    > mniej sie zuzywa przez zalewanie woda opadowa :)

                                                    No i bardzo dobrze . Rów niedopusczajacy wodę z jednej strony jest i sa
                                                    komputery . Wolałbyś by wybudowano drugi rów za cenę komputerów w szkołach
                                                  • edek40 Buchachachacha 5! 29.09.09, 14:52
                                                    > No i bardzo dobrze . Rów niedopusczajacy wodę z jednej strony jest i sa
                                                    > komputery . Wolałbyś by wybudowano drugi rów za cenę komputerów w szkołach

                                                    A nie przyszlo Ci do zakutego lba, ze jeden row wystarczy, tylko po wlasciwej
                                                    stronie? Bo ten po niewlasciwej "zabiera" komputery, bo to marnotrastwo. Lepiej
                                                    bylo go w ogole nie kopac, jesli ma nie dzialac.
                                                  • habudzik Re: Buchachachacha 5! 29.09.09, 17:51
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > No i bardzo dobrze . Rów niedopusczajacy wodę z jednej strony jest i sa
                                                    > > komputery . Wolałbyś by wybudowano drugi rów za cenę komputerów w szkołac
                                                    > h
                                                    >
                                                    > A nie przyszlo Ci do zakutego lba, ze jeden row wystarczy, tylko po wlasciwej
                                                    > stronie? Bo ten po niewlasciwej "zabiera" komputery, bo to marnotrastwo. Lepiej
                                                    > bylo go w ogole nie kopac, jesli ma nie dzialac.

                                                    Nie , nie przyszło mi bo możliwe że ten po niby niewłaściwej zapobiega by
                                                    jeszcze większa ilość wody nie wlewała sie na drogę . Z tego powodu dla
                                                    odpowiedniego jej odprowadzenia potrzebne sa dwa rowy . To wszystko tylko może
                                                    bo ani ja ani Ty nie wiemy dlaczego tak jest .
                                                  • edek40 Re: Buchachachacha 5! 30.09.09, 09:36
                                                    > Nie , nie przyszło mi bo możliwe że ten po niby niewłaściwej zapobiega by
                                                    > jeszcze większa ilość wody nie wlewała sie na drogę .

                                                    Tak sobie tylko przypuszczasz? Czy przez betonowy mur moze wlac sie na jezdnie
                                                    tyle wody ile nie moze sie wylac po drugiej, juz bez muru i rowu, stronie jezdni?
                                                  • edek40 Re: Buchachachacha 5! 30.09.09, 15:19
                                                    > Z ogniem sobie poradzisz z woda nie . Uważasz że przez beton woda
                                                    > nie przejdzie ?

                                                    Przejdzie, przejdzie. Szczegolnie, gdy za betonem jest gora. Tylko tu nie ma gory.
                                                  • habudzik Re: Buchachachacha 5! 30.09.09, 15:23
                                                    wcale nie musi byc góry . Zreszta możesz jej nie widziec . Geodeci
                                                    majka dobry wzrok a mimo to uzywaja specjalnych urzadzeń aby
                                                    zobaczyc gdzie jest górka a gdzie dołek .
                                                  • edek40 Re: Buchachachacha 5! 30.09.09, 15:51
                                                    > wcale nie musi byc góry . Zreszta możesz jej nie widziec . Geodeci
                                                    > majka dobry wzrok a mimo to uzywaja specjalnych urzadzeń aby
                                                    > zobaczyc gdzie jest górka a gdzie dołek .

                                                    Tam nie bylo geodetow, albo mieli przekrzywiony sprzet. Nie widze mozliwosci,
                                                    aby kaluza, ktora w tym miejscu powstaje, byla wieksza gdyby nie ten row i murek
                                                    po niewlasciwej stronie ulicy. Kazda kaluza bowiem ma okreslona pojemnosc. Tu
                                                    nadmiernemu napelnieniu zapobiega nie ow row, tylko wylewanie sie w prawo (czyli
                                                    przeciwnie niz row) nadmiaru wodu. Stad moja niesmiala teza, ze row jest jednak
                                                    po niewalasciwej stronie. Ale Ty jak zawsze wiesz lepiej, a gdy nie wiesz, to
                                                    masz portiera. Dadam, ze w poblizu jest plac magazynowy firmy wywozocej smieci.
                                                    Na pewno jest tam jakis ciec, ktory wyjasni Ci dlaczego row jest po tej stronie
                                                    jezdni, ktora lezy po plytszej stronie kaluzy :)
                                                  • mobile5 Re: Buchachachacha 5! 30.09.09, 17:13
                                                    edek40 napisał:
                                                    > Na pewno jest tam jakis ciec, ktory wyjasni Ci dlaczego row jest po tej stronie
                                                    > jezdni

                                                    To jest bardzo dobra rada, będziemy być może mogli zapoznać się z następną rewolucyjna teorią.
                                                  • habudzik Re: Buchachachacha 5! 30.09.09, 17:56
                                                    A Ty co ? Tak sie przejłeś tym co napisałem iż jestś matołem który
                                                    uważa : skoro napisałem "Mobil5 myśli" to chodziło mi o to że w
                                                    Twoim łbie zachodzą jakiekolwiek procesy myślowe że musisz i tu sie
                                                    wtrącić ?
                                                  • habudzik Re: Buchachachacha 5! 30.09.09, 17:51
                                                    edek40 napisał:

                                                    > Tam nie bylo geodetow,

                                                    Skad wiesz takie rzeczy ?

                                                    >albo mieli przekrzywiony sprzet.

                                                    Skad wiesz takie rzeczy ? Ty znasz sie lepiej od nich ?


                                                    Nie widze mozliwosci,
                                                    > aby kaluza, ktora w tym miejscu powstaje, byla wieksza gdyby nie
                                                    ten row i mure
                                                    > k
                                                    > po niewlasciwej stronie ulicy.

                                                    A to akurat normalne ze mozliwości nie widzisz bo tak jak ja jesteś
                                                    w tej dziedzinie amatorszczykiem z ta róznicą że ja nie wydaje
                                                    werdyktów .



                                                  • edek40 Re: Buchachachacha 5! 01.10.09, 10:39
                                                    > Skad wiesz takie rzeczy ? Ty znasz sie lepiej od nich ?

                                                    Na 100% na ich robocie sie nie znam. Ale po jej efektach werdykt mozna wydac bez wiedzy, jak obsluguje sie teodolit.

                                                    > A to akurat normalne ze mozliwości nie widzisz bo tak jak ja jesteś
                                                    > w tej dziedzinie amatorszczykiem z ta róznicą że ja nie wydaje
                                                    > werdyktów .

                                                    To oczywiste, gdy czyta sie Twoje posty. Wydanie wyrdyktu, ze droga jest sp...na, bo po wiekszych opadach tworzy sie i zalega gleboka kaluza, rzeczywiscie przerasta Twoje mozliwosci. Tak samo jak brak oceny dzialan znakologa z innego watku, gdzie koncentrujesz sie na biciu piany, zamiast dac konkretna odpowiedz: czy znakolog pracuje dobrze czy zle, skoro niewlasciwie postawiony znak kwitnie juz z gora rok. Mozna w ogole nie wdawac sie w dywagacje co jest zle postawione. Obaj bowiem zgadzamy sie, ze cos jest nie tak. Dlaczego "cos" jest nie tak od ponad roku? Za trudno Ci zajac stanowisko i napisac po prostu, ze gosc zaniedbuje swoja prace, bo Ty sie na niej nie znasz? To ocen po widocznych golym okiem efektach.

                                                    Tak swoja droga ciekaw jestem co powiesz o wykonawcy tej wlasnie szosy. Jakies 6 lat temu wymieniono jej nawierzchnie i podbudowe na dlugim odcinku. Co najmniej polowa tej dlugosci wyglada juz mniej wiecej tak samo, jak przed remontem. Czy znajdziesz przyczyny naturalne tego stanu rzeczy, napiszesz mi, ze sie nie znam, bo ta droga ma dobrze wygladac tylko przez rok, a potem moze zaczac sie sypac tak, ze po kilku latach juz wlasciwie nie widac efektow tego remontu?

                                                    Czy naprawde trzeba byc fachowcem, aby stwierdzic, ze generalny remont szosy nie powinien byc powtarzany co 5 lat, ze zle postawiony znak nie moze stac od kilkunastu miesiecy, ze droga nie moze byc zalewana gleboka kaluza, szczegolnie wtedy, gdy obok jest wielki zbiornik i wystarczy odwonienie poprowadzic rowem do Kanalu Zeranskiego, zamiast budowac row po drugiej stronie?
                                                  • habudzik Re: Buchachachacha 5! 01.10.09, 10:51
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > Skad wiesz takie rzeczy ? Ty znasz sie lepiej od nich ?
                                                    >
                                                    > Na 100% na ich robocie sie nie znam. Ale po jej efektach werdykt mozna wydac be
                                                    > z wiedzy, jak obsluguje sie teodolit.

                                                    Tak ? No to jak sie obsługuje ?


                                                    > > A to akurat normalne ze mozliwości nie widzisz bo tak jak ja jesteś
                                                    > > w tej dziedzinie amatorszczykiem z ta róznicą że ja nie wydaje
                                                    > > werdyktów .
                                                    >
                                                    > To oczywiste, gdy czyta sie Twoje posty. Wydanie wyrdyktu, ze droga jest sp...n
                                                    > a, bo po wiekszych opadach tworzy sie i zalega gleboka kaluza, rzeczywiscie prz
                                                    > erasta Twoje mozliwosci.

                                                    Nie . Przerazta Twoje możliwości myślenia fakt ze nie zawsze i wszędzie da sie
                                                    tanio i szybko coś zrobić .


                                                    Tak samo jak brak oceny dzialan znakologa z innego wat
                                                    > ku, gdzie koncentrujesz sie na biciu piany, zamiast dac konkretna odpowiedz: cz
                                                    > y znakolog pracuje dobrze czy zle, skoro niewlasciwie postawiony znak kwitnie j
                                                    > uz z gora rok. Mozna w ogole nie wdawac sie w dywagacje co jest zle postawione.
                                                    > Obaj bowiem zgadzamy sie, ze cos jest nie tak. Dlaczego "cos" jest nie tak od
                                                    > ponad roku? Za trudno Ci zajac stanowisko i napisac po prostu, ze gosc zaniedbu
                                                    > je swoja prace, bo Ty sie na niej nie znasz? To ocen po widocznych golym okiem
                                                    > efektach.

                                                    Oceniłem . Znakolog nie jest od sprawdzania czy znak został wyrwany czy
                                                    przekręcony . Może policja powinna zwrócić uwagę na akt wandalizmu . Jak ktoś Ci
                                                    ustawi antene to nie ma obowiazku codziennie ani nawet co roku prezyjeżdżać i
                                                    sprawdzać czy masz dobry odbiór . Masz zły zadzwoń i poproś o przestawienie .



                                                  • edek40 Re: Buchachachacha 5! 01.10.09, 11:29
                                                    > Tak ? No to jak sie obsługuje ?

                                                    Jezeli odnosisz sie do mojego zdania to przeczytaj je laskawie cale i skup sie.
                                                    Nie napisalem, ze wiem jak obsluguje sie teodolit.

                                                    > Nie . Przerazta Twoje możliwości myślenia fakt ze nie zawsze i wszędzie da sie
                                                    > tanio i szybko coś zrobić .

                                                    Mnie przeraza, ze godzisz sie na robienie byle jak, bylejak nie oznacza za
                                                    darmo. Wykopanie rowu po lewej kosztuje tyle samo co po prawej. Po lewej row nie
                                                    dziala.

                                                    > Oceniłem . Znakolog nie jest od sprawdzania czy znak został wyrwany czy
                                                    > przekręcony . Może policja powinna zwrócić uwagę na akt wandalizmu . Jak ktoś Ci
                                                    > ustawi antene to nie ma obowiazku codziennie ani nawet co roku prezyjeżdżać i
                                                    > sprawdzać czy masz dobry odbiór .

                                                    Policja? Sam twierdzisz, ze policja nie jest od tego oraz nie posiada
                                                    odpowiedniej wiedzy. Ty najwyrazniej chcesz, aby znakolog pracowal jak rolnik w
                                                    PGRze. Zasial i poszedl chlac. Przyszedl ponownie, gdy nastal czas zbiorow. Nie
                                                    bylo co zbierac, wiec poszedl chlac dalej, bo nastepny siew na wiosne. Zwaz, ze
                                                    nawet taki "troskliwy" rolnik byl na polu co najmniej dwa razy w ciagu roku.
                                                  • habudzik Re: Buchachachacha 5! 01.10.09, 12:26
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > Tak ? No to jak sie obsługuje ?
                                                    >
                                                    > Jezeli odnosisz sie do mojego zdania to przeczytaj je laskawie cale i skup sie.
                                                    > Nie napisalem, ze wiem jak obsluguje sie teodolit.

                                                    To skąd wiesz że pomiar był zły ?



                                                    > > Nie . Przerazta Twoje możliwości myślenia fakt ze nie zawsze i wszędzie d
                                                    > a sie
                                                    > > tanio i szybko coś zrobić .
                                                    >
                                                    > Mnie przeraza, ze godzisz sie na robienie byle jak, bylejak nie oznacza za
                                                    > darmo.

                                                    Godze się na to by zrobiono tak jak na Płochocińskiej za małe pieniadze Twoim
                                                    kosztem byle nie kosztem komputerów ze szkoły


                                                    >Wykopanie rowu po lewej kosztuje tyle samo co po prawej.

                                                    Bardzo możliwe ale wcale nie oznacza że woda z tego rowu sama pod górkę popłynie
                                                    . Może potrzebna by była przepompownia jak u mnie we wsi .



                                                    > > Oceniłem . Znakolog nie jest od sprawdzania czy znak został wyrwany czy
                                                    > > przekręcony . Może policja powinna zwrócić uwagę na akt wandalizmu . Jak
                                                    > ktoś Ci
                                                    > > ustawi antene to nie ma obowiazku codziennie ani nawet co roku prezyjeżdż
                                                    > ać i
                                                    > > sprawdzać czy masz dobry odbiór .
                                                    >
                                                    > Policja? Sam twierdzisz, ze policja nie jest od tego oraz nie posiada
                                                    > odpowiedniej wiedzy.

                                                    Policja nie posiada wiedzy na temat aktów wandalizmu ??? Gdzie tak pisałem ?
                                                  • mobile5 Re: Buchachachacha 5! 01.10.09, 12:55
                                                    edek40 napisał:
                                                    > Jezeli odnosisz sie do mojego zdania to przeczytaj je laskawie cale i skup sie.
                                                    > Nie napisalem, ze wiem jak obsluguje sie teodolit.

                                                    Niewiele by to dało bo, do tego rodzaju pomiarów teodolit nie jest specjalizownym instrumentem. A jaki jest, to pewnie wyjaśni forumowy geodeta amator po konsultacji z googlarką. :-)
                                                  • habudzik Re: Buchachachacha 5! 01.10.09, 13:10
                                                    Nic nie zamierzam wyjaśniać bo nie ma takiej potrzeby . Każdy wie jak się takie
                                                    urzadzenie nazywa a wielu takze wie że wchodzi w skład innego urządzenia
                                                    używanego w geodezji . Kazdy to wie kto choć raz w życiu stał obok geodety
                                                    robiącego pomiary i wcale znać się na tym nie musi . Wystarczy być ciekawskim i
                                                    zapytac pana geodety co to , na co to i po co to ?
                                                  • mobile5 Re: Buchachachacha 5! 01.10.09, 13:25
                                                    habudzik napisał:
                                                    Każdy wie jak się takie
                                                    > urzadzenie nazywa a wielu takze wie że wchodzi w skład innego urządzenia
                                                    > używanego w geodezji .

                                                    Pierdum, pierdum, jak zwykle.
                                                  • habudzik Re: Buchachachacha 5! 01.10.09, 15:04
                                                    mobile5 napisał:

                                                    > habudzik napisał:
                                                    > Każdy wie jak się takie
                                                    > > urzadzenie nazywa a wielu takze wie że wchodzi w skład innego urządzenia
                                                    > > używanego w geodezji .
                                                    >
                                                    > Pierdum, pierdum, jak zwykle.

                                                    Co pierdum pierdum , że wielu wie czy że niewielu wie iż na zestawie można
                                                    zamontowac dwa urządzenia a kto wie moze i trzy ?
                                      • habudzik Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 29.09.09, 11:58
                                        edek40 napisał:

                                        > > No dobra lae czyim kosztem ? I dlaczego ich kosztem ?
                                        >
                                        > Zawsze bylo widac, ze na motoryzacji i kwestiach technicznych z nia zwiazanych
                                        > nie znasz sie za grosz.

                                        Rzeczywiście , przyznaje sie że nie potrafię zrobić nic przy samochodzie ale...


                                        Naprawde nie wiesz jakie mozesz poniesc koszty, gdy
                                        > bedziesz jechal swoim "a", a z przeciwka ktos chlusnie Ci w komore silnika fala
                                        > wody?

                                        ...wiem że nic mi sie nie stanie . Kiedys straszono mnie że moja "A" ma
                                        alternator 15 cm nad zimia za przednim prawym kołem i cała woda z kałuż zalewa
                                        go dokumentnie niszcząc . Okazuje sie że nic takiego nie ma miejsca bo mój
                                        alternator nie jest wrażliwy na wodę .
                                            • edek40 Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 29.09.09, 12:33
                                              > To nie marzenia tylko wiara . jeżdże i ponoć zalewam alternator a mimo to działa
                                              > bez zastrzeżeń . To Mercedes wszak .

                                              Wolno Ci rowniez ludzic sie, ze w mercedesie alternator nie spali sie, gdy
                                              bedziesz czesto jechal targajac go w wodzie. Nie w bryzgach wody. W wodzie.
                                              • habudzik Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 29.09.09, 12:39
                                                edek40 napisał:

                                                > > To nie marzenia tylko wiara . jeżdże i ponoć zalewam alternator a mimo to
                                                > działa
                                                > > bez zastrzeżeń . To Mercedes wszak .
                                                >
                                                > Wolno Ci rowniez ludzic sie, ze w mercedesie alternator nie spali sie, gdy
                                                > bedziesz czesto jechal targajac go w wodzie. Nie w bryzgach wody. W wodzie.

                                                To nie ułuda to fakt autentyczny . Mój alternator jest szczelny , wodoszczelny
                                                bo pływa w płynie chłodzącym silnika .
                                                  • habudzik Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 29.09.09, 12:57
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > To nie ułuda to fakt autentyczny . Mój alternator jest szczelny , wodoszc
                                                    > zelny
                                                    > > bo pływa w płynie chłodzącym silnika .
                                                    >
                                                    > Alternator chlodzony plynem chlodzacym??? Ciekawe...

                                                    Ano ciekawe . Czy aby ktoś tu coś nie pisał o znaniu sie lub nie na
                                                    zagadnieniach motoryzacji i kwestiach technicznych . cytata : "Zawsze bylo
                                                    widac, ze na motoryzacji i kwestiach technicznych z nia zwiazanych nie znasz sie
                                                    za grosz.
                                                    " Czekaj czekaj , czyje to słowa , niech sobie przypomnę .
                                                  • edek40 Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 29.09.09, 13:04
                                                    > Ano ciekawe . Czy aby ktoś tu coś nie pisał o znaniu sie lub nie na
                                                    > zagadnieniach motoryzacji i kwestiach technicznych . cytata : "Zawsze bylo
                                                    > widac, ze na motoryzacji i kwestiach technicznych z nia zwiazanych nie znasz sie
                                                    > za grosz.
                                                    " Czekaj czekaj , czyje to słowa , niech sobie przypomnę .

                                                    Musisz jakos udokumentowac te techniczne rewelacje. Faktem jest, ze widzialem
                                                    wiele aut pod maska. A-klasy nigdy. A na allegro klamia jak psy, gdy zalaczaja
                                                    zdjecia uzywanych alternatorow, ktore wygladaja na "nieszczelne" i "nieplywajace".
                                                  • edek40 Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 29.09.09, 13:18
                                                    > Nie nie musze nic udowodnić . Co ma zrobic , zdjecie że mój działa poprawnie ?

                                                    Ciekaw jestem. Nigdy nie slyszalem o alternatorze zanurzonym w plynie
                                                    chlodzacym. A jestem ciekawym czlowiekiem. Ciekaw jestem nawet celu umieszczenia
                                                    go tam. ciekaw jestem co dzieje sie z pylem pochodzacym ze scierajacych sie
                                                    szczotek i komutatora, gdy nie moga opuscic szczelnej obudowy. I takie tam.
                                                  • habudzik Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 29.09.09, 13:21
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > Nie nie musze nic udowodnić . Co ma zrobic , zdjecie że mój działa popraw
                                                    > nie ?
                                                    >
                                                    > Ciekaw jestem. Nigdy nie slyszalem o alternatorze zanurzonym w plynie
                                                    > chlodzacym. A jestem ciekawym czlowiekiem. Ciekaw jestem nawet celu umieszczeni
                                                    > a
                                                    > go tam. ciekaw jestem co dzieje sie z pylem pochodzacym ze scierajacych sie
                                                    > szczotek i komutatora, gdy nie moga opuscic szczelnej obudowy. I takie tam.

                                                    Widzisz jak małoooo wiesz . To sa alternatory bezszczotkowe . Wpisz sobie w
                                                    Google "alternator chłodzony cieczą" i poczytaj
                                                  • edek40 Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 29.09.09, 13:32
                                                    > Widzisz jak małoooo wiesz . To sa alternatory bezszczotkowe . Wpisz sobie w
                                                    > Google "alternator chłodzony cieczą" i poczytaj

                                                    Nie, nie. Ja malo wiem o malym mercu i wyczynach technicznych, sluzacych do
                                                    poruszania tego pojazdu z miejsca. I do tego plywa sobie, jak to napisales, 15
                                                    cm od jezdni, w tym plynie chlodzacym?

                                                    Naprawde jestem ciekaw tego cudu. Wszystko, co dotychczas znalazlem w necie na
                                                    temat alternatora a-klasy, sprowadza sie do zalewania go woda z jezdni.
                                                  • habudzik Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 29.09.09, 13:50
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > Nie wiem czy akurat taki sam ale jest i działa bez zarzutu 6 rok .
                                                    >
                                                    > To zaden dowod na poparcie Twojej tezy, szczegolnie ze te zaloczone maja 24
                                                    > volty ladowania. Tak, na jachtach takie cuda widywalem...

                                                    Moja teza jest taka że sa alternatory chłodzone ciecza i bezszczotkowe . Twoja o
                                                    godzinie 13:18 była taka że nie słyszałeś o takich alternatorach i nie jesteś w
                                                    stanie sobie wyobrazic po co "topić" alternator oraz jak odprowadzać produkty
                                                    tarcia szczotek . Teraz juz nie dość że wiesz że są chłodzone , że sa
                                                    bezszczotkowe to jeszcze wiesz że nie ma produktów tarcia . Bardzo szybko sie
                                                    ode mnie uczysz .
                                                    --
                                                    "Zgodnie z prawem Lewisa-Mogridge'a ruch powiększa się tak, aby maksymalnie
                                                    wypełnić nową zwiększoną przepustowość. W związku z tym poprawa trwa najdłużej
                                                    kilka miesięcy, a czasami nawet tylko kilka tygodni. Potem korki powracają,
                                                    kierowcy stoją jednakże na większej niż wcześniej liczbie pasów [M. Mogridge
                                                    (1990)]"
                                                  • edek40 Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 29.09.09, 14:15
                                                    > Moja teza jest taka że sa alternatory chłodzone ciecza i bezszczotkowe . Twoja
                                                    > o
                                                    > godzinie 13:18 była taka że nie słyszałeś o takich alternatorach i nie jesteś w
                                                    > stanie sobie wyobrazic po co "topić" alternator oraz jak odprowadzać produkty
                                                    > tarcia szczotek . Teraz juz nie dość że wiesz że są chłodzone , że sa
                                                    > bezszczotkowe to jeszcze wiesz że nie ma produktów tarcia . Bardzo szybko sie
                                                    > ode mnie uczysz .

                                                    Po prostu nie wiedzialem, ze istnieja marynizowane wersje a-klasy. Czy
                                                    chlodzenie, metoda jachtowa, woda zaburtowa?
                                                  • habudzik Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 29.09.09, 14:18
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > Moja teza jest taka że sa alternatory chłodzone ciecza i bezszczotkowe .
                                                    > Twoja
                                                    > > o
                                                    > > godzinie 13:18 była taka że nie słyszałeś o takich alternatorach i nie je
                                                    > steś w
                                                    > > stanie sobie wyobrazic po co "topić" alternator oraz jak odprowadzać prod
                                                    > ukty
                                                    > > tarcia szczotek . Teraz juz nie dość że wiesz że są chłodzone , że sa
                                                    > > bezszczotkowe to jeszcze wiesz że nie ma produktów tarcia . Bardzo szybko
                                                    > sie
                                                    > > ode mnie uczysz .
                                                    >
                                                    > Po prostu nie wiedzialem, ze istnieja marynizowane wersje a-klasy. Czy
                                                    > chlodzenie, metoda jachtowa, woda zaburtowa?

                                                    Nie , Ty nie wiedziałeś że istnieje coś takiego jak bezszczotkowy alternator
                                                    chłodzony cieczą . Teraz juz wiesz i wszystko jedno czy dlatego ze jestes
                                                    doskonałym uczniem czy ja doskonałym nauczycielem .
                                                  • nazimno edek40 - "nie idz ta droga"! 29.09.09, 18:45
                                                    SzPPTh (Szanowny Pan Pelnym Tytulem habudzik) jest zgodnie z jego
                                                    "deklaracja upierdliwosci" zdolny do napisania nawet najwiekszych bredni, aby
                                                    tylko wydawalo mu sie, ze majac zdanie ostatnie - ma racje. Nie ma sensu go z
                                                    tego urojenia leczyc. Jemu z tym jest
                                                    tak dobrze, ze zalecalbym "primum non nocere".

                                                    Dzieki temu moze nie bedzie z nim gorzej niz jest.
                                                    A kiedys lekarz i tak sie nim zajmie.












                                                  • habudzik Re: edek40 - "nie idz ta droga"! 29.09.09, 19:03
                                                    A i jeszcze jedno . Podbijając w wątku ten post robisz mu niedźwiedzią przysługę
                                                    bo on chce zapomnieć o kolejnej wtopie w której najpierw pisze że ja sie na
                                                    technice nie znam a potem sam pisze że nie wie ze jest cos takiego jak
                                                    alternator z płaszczem wodnym .
                                                  • mobile5 Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 29.09.09, 21:03
                                                    edek40 napisał:
                                                    > Naprawde jestem ciekaw tego cudu.

                                                    Alternator chłodzony płynem, to nie znaczy że pracuje zanurzony w płynie i jest wodoodporny. Ten techniczny kretyn coś usłyszy, ale nie potrafi tego zweryfikować i zinterpretować, bo jest technicznym kretynem.
                                                  • edek40 Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 30.09.09, 09:34
                                                    > Alternator chłodzony płynem, to nie znaczy że pracuje zanurzony w płynie i jest
                                                    > wodoodporny. Ten techniczny kretyn coś usłyszy, ale nie potrafi tego zweryfiko
                                                    > wać i zinterpretować, bo jest technicznym kretynem

                                                    A juz myslalem, ze w malym mercu mamy silnik marynizowany.

                                                    Znaczy sie moge zywic nadzieje, ze w koncu cos sobie zrobi w ten alternator
                                                    jezdzac po szosach, na ktorych z powodu zakupu komputerow do szkol, row
                                                    odwadniajacy wykopano po przeciwnej, niz splyw wody stronie?
                                                  • nazimno I Ty, mobile5, tez nie zdzierzyles...habudzika 30.09.09, 10:19
                                                    (niezaleznie od jego chorego pojecia o technice)

                                                    Ja bym nie uzywal slowa "kretyn", poniewaz to jest genetyczne
                                                    nieszczescie dla czlowieka i rodziny. Na to czlowiek
                                                    nie ma zadnego wplywu po urodzeniu.

                                                    Ja bym uzyl slowa "idiota", poniewaz idiota zostaje sie na tzw. "wlasne
                                                    zyczenie". I to najbardziej pasuje.



                                                  • habudzik Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 30.09.09, 14:01
                                                    Jakbyś półgłówku czytał całość to wiedziłabyś że to przenośnia tak
                                                    samo jak ta że aletrnatorjest "topiony" w plynie . Pisałem że jest z
                                                    płaszczem wodnym . No ale jak czytasz połowę albo moze i całeść ale
                                                    połowę rozumiesz ....
                                                  • mobile5 Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 30.09.09, 15:16
                                                    habudzik napisał:
                                                    > Jakbyś półgłówku czytał całość to wiedziłabyś że to przenośnia tak
                                                    > samo jak ta że aletrnatorjest "topiony" w plynie . Pisałem że jest z płaszczem wodnym .

                                                    Nie panujesz nad głupstwami które wypisujesz prostaczku:

                                                    habudzik napisał:
                                                    > To nie ułuda to fakt autentyczny . Mój alternator jest szczelny , wodoszczelny bo pływa w płynie chłodzącym silnika.

                                                  • habudzik Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 30.09.09, 15:22
                                                    mobile5 napisał:

                                                    > habudzik napisał:
                                                    > > Jakbyś półgłówku czytał całość to wiedziłabyś że to przenośnia
                                                    tak
                                                    > > samo jak ta że aletrnatorjest "topiony" w plynie . Pisałem że
                                                    jest z płas
                                                    > zczem wodnym .
                                                    >
                                                    > Nie panujesz nad głupstwami które wypisujesz prostaczku:
                                                    >
                                                    > habudzik napisał:
                                                    > > To nie ułuda to fakt autentyczny . Mój alternator jest
                                                    szczelny , wodoszc
                                                    > zelny bo pływa w płynie chłodzącym silnika.


                                                    No bo to prawda ośle . On pływa w płynie nie znaczy ze krałelem czy
                                                    zabką ale zanczy że jest niemal zewszad osłoniety co widac na
                                                    zdjeciach i jest o wiele mniej narazony na wpływ wody niz klasyczny
                                                    znany alternator całkowicie majacy wszystko na wierzchu w zasięgu
                                                    zarówno tak i wody jaki i wzroku .
                                                    Jak napisałem że ktoś "topi" alternator to nie mam na myśli że łapie
                                                    alternator az szyję zanurza pod wode i trzyma tak do czasu aż
                                                    aletrnator przestanie oddychac . Maltole jeden .
                                                  • habudzik Re: Jako prawy obywatel habudzik powinien 30.09.09, 17:48
                                                    mobile5 napisał:

                                                    > Spróbuj może używać tylko słów których znaczenie rozumiesz

                                                    Którego słowa znaczenia nie rozumiem ? Konkretnie . Chcesz sie
                                                    poprzepychac na słowa - nie ma problemu .


                                                    (to będzie krótki sł
                                                    > ownik), dowiedz się dlaczego i które części alternatora są
                                                    chłodzone. Jeśli coś
                                                    > zrozumiesz w co wątpię, to wtedy się wypowiadaj, prostaczku.

                                                    Moge rozumiec lub nie rozumiec . Nie jest to w ogóle ważne . Istotne
                                                    jest tutaj tylko to że bez wzgledu na to które cześci sa chłodzone a
                                                    które nie sa to cały alternator jest osłoniety duzo bardziej niz
                                                    zwykły nie chłodzony cieczą .
    • habudzik Re: Czyzby rondo Babka nie bylo optymalne?! 28.09.09, 13:12
      emes-nju napisał:

      >
      LINK
      >
      > Ciekawe czy, sloneczko Warszawy, Geniusz Ratusza imc Galas zaplaci
      > za zmiane organizacji?
      >
      > Ta, ktora za grube miliony "wyprodukowal" okazala sie kompletna
      > katastrofa - zrobila z tego ronda najbardziej kolizyjne miejsce w
      > Warszawie (miejsce zajmujace druga lokate w tym rankingu ma dwa
      razy
      > mniej kolizji!) i nie zmniejszyla korkow.

      Oczywiście ze tak sie stało i było to do przewidzenia . Raz dlatego
      ze przewidzieć niestosowanie sie do przepisów i zasad polskich
      kierowców jest proste , dwa że przeiwdziec nalezało że kierowcy nie
      znaja przepisów co jedno wynika z drugiego i na odwrót . Mysle ze
      zła sława tego ronda niebawem przekroczy nie tylko granice Wrszawy
      ale moze i Polski . Europa smiać się z nas znowu bedzie że Polak na
      tak prostym skrzyżowaniu nie wie jak poprawnie pojechać .
      • bezzebnypirat Re: Czyzby rondo Babka nie bylo optymalne?! 28.09.09, 17:26
        Nie mi oceniac, czy kierowcy znaja przepisy czy nie i czy sie do nich stosuja
        czy nie, jakie sa powody ewentualnego sie do nich niestosowania.

        Oceniac moge co innego, mianowicie kompetencje drogowcow jako uzytkownik i
        sponsor drog. Otoz zasranym obowiazkiem ludzi odpowiedzialnych za drogi jest
        projektowanie i wdrazanie rozwiazan, ktore PRZYSTAJA DO WARUNKOW W JAKICH BEDA
        STOSOWANE. Z takimi skrzyzowaniami jest jak z komunizmem: w teorii pieknie, w
        praktyce upiornie. Jedni winia ogol ludzi (nie dorosli do takcih rozwiazan, nie
        przestrzegaja prawa etc), ja winie projektantow i wdrazajacych, bo to oni dali
        ciala. Jasne jest, ze mozna stosowac rozwiazania proste i skuteczne, ale
        teoretycy tego nie lubia. Nie moga sie wtedy wykazac i udowodnic spoleczenstwu,
        ze jest za glupie i niedoskonale. No coz...
    • starypryka Re: Czyzby rondo Babka nie bylo optymalne?! 29.09.09, 01:00
      Od dłuższego czasu czytam o tym legendarnym rondzie i za cholerę nie mogę pojąć
      gdzie te kolizyjne kierunki są? Jak mówią ludzie czytaj znaki i ustaw się tam
      gdzie chcesz pojechać to żadnej kolizji nie będzie. Chyba że Warszawa to jakieś
      kosmiczne miejsce gdzie się linie czasu zakrzywiają...
      • habudzik Re: Czyzby rondo Babka nie bylo optymalne?! 29.09.09, 11:04
        starypryka napisał:

        > Od dłuższego czasu czytam o tym legendarnym rondzie i za cholerę nie mogę pojąć
        > gdzie te kolizyjne kierunki są? Jak mówią ludzie czytaj znaki i ustaw się tam
        > gdzie chcesz pojechać to żadnej kolizji nie będzie.

        Dokładnie . Problem w tym że ludzie nie potrafią czytać znaków . Tyle razy
        wklejałem ten schemat :
        www.rp.pl/galeria/24,1,89439.html
        a i tak jakiś osioł napisał mi że te strzałki sie nie przecinają ale jak
        domalowac z innego wjazdu kolejne strzałki to się jednak przetną . Nie pomyślał
        jednak że przestrzeń ma więcej niz dwa wymiary .
        • starypryka Re: Czyzby rondo Babka nie bylo optymalne?! 29.09.09, 11:36
          habudzik napisał:

          > starypryka napisał:
          >
          > > Od dłuższego czasu czytam o tym legendarnym rondzie i za cholerę nie mogę
          > pojąć
          > > gdzie te kolizyjne kierunki są? Jak mówią ludzie czytaj znaki i ustaw się
          > tam
          > > gdzie chcesz pojechać to żadnej kolizji nie będzie.
          >
          > Dokładnie . Problem w tym że ludzie nie potrafią czytać znaków . Tyle razy
          > wklejałem ten schemat :
          > www.rp.pl/galeria/24,1,89439.html
          > a i tak jakiś osioł napisał mi że te strzałki sie nie przecinają ale jak
          > domalowac z innego wjazdu kolejne strzałki to się jednak przetną . Nie pomyślał
          > jednak że przestrzeń ma więcej niz dwa wymiary .
          >
          Głównym wymiarem decydującym o kolizyjności lub jej braku na tym tworze jest
          czas. Nie uwierzę że w tym samym czasie mogą być otwarte wjazdy z ulicy okopowej
          i al. JP II z "południa" a tylko wtedy występują kolizyjne kierunki. Ale złe
          dobranie długości i faz świateł na nim może spowodować zakorkowanie i w efekcie
          pojawienie się kolizyjnych kursów - tego nie wiem bo nie jechałem i nie znam
          tego z autopsji.
          • habudzik Re: Czyzby rondo Babka nie bylo optymalne?! 29.09.09, 11:41
            starypryka napisał:

            > Głównym wymiarem decydującym o kolizyjności lub jej braku na tym tworze jest
            > czas. Nie uwierzę że w tym samym czasie mogą być otwarte wjazdy z ulicy okopowe
            > j
            > i al. JP II z "południa" a tylko wtedy występują kolizyjne kierunki.

            I dokładnie to chciałem Bimocie napisac - przestrzeń ma przynajmniej 4 wymiary i
            strzałki z różnych wjazdów przecinać się nie mają prawa . To że się jednak
            przecinają wyjaśniłem natomiast Tigesowi . Przecinają sie bo kierowcy ignorują
            sygnał żółty a czasami i czerwony pojawiając się na rondzie wówczas gdy ich
            jeszcze długo byś na nim nie powinno . Stąd kolizyjność tego skrzyżowania które
            kolizyjnym wcale nie jest.
      • emes-nju Re: Czyzby rondo Babka nie bylo optymalne?! 29.09.09, 13:06
        starypryka napisał:

        > Od dłuższego czasu czytam o tym legendarnym rondzie i za cholerę
        > nie mogę pojąć gdzie te kolizyjne kierunki są?

        Jadac pasem srodkowym i prawym musisz ustepowac zjezdzajacym. I to
        tym, ktorych masz z lewej! Dopoki rozmalowanie jest widoczne (w
        suchy dzien), jakos sie jezdzi. Jak robi sie mokro czy snieznie i
        rozmalowania nie widac (!), ustepowanie pierwszenstwa jadacym z
        lewej nie jest juz takie oczywiste... Zdaje sie, ze w Polsce
        obowiazuje pierwszenstwo z prawej...

        W teorii jest slicznie, bo teoretycznie kazdy zjezdzajacy powiniem
        wyrobic sie na swoim cyklu, zanim pojawia sie jadacy w innym
        kierunku (przy czym chyba nie do konca przemyslano sprawe
        skrecajacych w lewo i zawracajacych - nie bardzo jest jak oczekiwac
        na zmiane swiatel przed torowiskiem bez blokowania innych kierunkow
        ruchu). W praktyce, w czasie wiekszego ruchu, ta sztuczka sie nie
        udaje i co chwile ktos kogos blokuje (skrecajacy w lewo, zawracajacy
        i ci, ktorzy nie zdarzyli zjechac, bo zapalilo im sie czerwone
        swiatlo na zjezdzie, przed przejsciem dla pieszych - na tak
        rozleglym i skomplikowanie zorganizowanym skrzyzowaniu nie ma szans
        na zastosowanie magicznego hasla o nieblokowania skrzyzowan),
        strumienie aut krzyzuja sie i ciagle ktos, komus zajezdza droge.

        Ze tak bedzie, bylo widac juz na projekcie! Pisalem o tym widzac
        tylko rysunek, zanim po raz pierwszy sie na nowej Babce pojawilem.

        Na tym rondzie z cala jaskrawoscia zachodzi cos, co ktos juz powyzej
        napisal. Niewazne jaka jest teoria, wazne jest jak to dziala w
        praktyce. A ze nie dziala, widac. I w statystykach kolizji i w
        dlugosci korkow (a wlasnie z powodu korkow rondo przebudowano!). I
        nie ma co winic kierowcow, bo rozwiazanie drogowe ma byc dla nich, a
        nie dla geniusza Galasa, ktory narzucajac cos kretynskiego chyba cos
        usiluje sobie udowodnic.
        • habudzik Re: Czyzby rondo Babka nie bylo optymalne?! 29.09.09, 13:19
          emes-nju napisał:

          > starypryka napisał:
          >
          > > Od dłuższego czasu czytam o tym legendarnym rondzie i za cholerę
          > > nie mogę pojąć gdzie te kolizyjne kierunki są?
          >
          > Jadac pasem srodkowym i prawym musisz ustepowac zjezdzajacym. I to
          > tym, ktorych masz z lewej!

          W którym miejscu te ruchy sie przecinają ? Co Ty idioto bredzisz ?
    • tomeck3145 Nie ma tragedii 29.09.09, 09:36
      Nie jest. Wystarczy jedna zmiana - z prawego pasa tylko w prawo, a z
      środkowego prosto i w prawo. Bez zmiany malowań na samym rondzie,
      wystarczy tylko oznakować wloty.

      I egzekwować od kierowców przepisy.

      Aha, te malowania które sa obecnie to mogłyby w sumie nie istnieć. Na
      każdym skrzyżowaniu z dowolnego pasa można pojechać prosto, z lewego
      skrajnego w lewo a z prawego skrajnego w prawo.
    • bimota Re: Czyzby rondo Babka nie bylo optymalne?! 29.09.09, 14:01
      Ale na rondzie skreca sie tylko w prawo... :P

      Moim zdaniem zanim sie wjedzie na rondo powinno sie przepuscic
      najpierw tych, ktorzy na nim juz sa. Do kolizji zapewne dochodzi bo
      niektorzy nie wlaczaja prawego migacza przed zjazdem z ronda.

      Co ci sie tam, budziku, nie miesci w tym nowym projekcie ? Byly 3
      pasy i sa nadal... Nie wiem tylko po co te zakreskowane pola...
      • habudzik Re: Czyzby rondo Babka nie bylo optymalne?! 29.09.09, 14:07
        bimota napisał:

        > Ale na rondzie skreca sie tylko w prawo... :P
        >
        > Moim zdaniem zanim sie wjedzie na rondo powinno sie przepuscic
        > najpierw tych, ktorzy na nim juz sa. Do kolizji zapewne dochodzi bo
        > niektorzy nie wlaczaja prawego migacza przed zjazdem z ronda.
        >
        > Co ci sie tam, budziku, nie miesci w tym nowym projekcie ? Byly 3
        > pasy i sa nadal... Nie wiem tylko po co te zakreskowane pola...

        Nie mieszcza sie tam pojazdy . Żeby ominąć te zakreskowane pola właśnie trzeba
        dłuższum niż maluch pojazdem wiercić kierownicą po obrocie w każdą ze stron .
        Kto tak będzie robił ?
    • mejson.e Przejażdżka po rondzie. Video 30.09.09, 09:04
      Warszawa to nie pępek świata i nie wszyscy odwiedzający to forum mieli okazję przejechać przez to rondo (?).
      Może film trochę przybliży problem?
      Niby wszystko jasne, ale zawsze mam wzrost ciśnienia, gdy tamtędy przejeżdżam.
      Sytuacja totalnie się zmienia w godzinach szczytu - stoi prawie wszystko.
        • edek40 Re: Przejażdżka po rondzie. Video 30.09.09, 11:18
          > Super film. Genialnie ilustruje tezę że rondo działa. Teraz już wiem że to
          > schiza forumowych krzykaczy i narzekaczy bo nie podejrzewam że oni przepisów nie
          > znają.

          A ja wlasnie mialem zapytac w jakich porach rondo jest tak puste...

          Bo tu nie tylko idiotyczne rozmalowanie jest niezrozumiale. Tu problemem jest
          to, ze nawet rozumiejacy te szlaczki staja w korkach. Jak bowiem ma nie dojsc do
          zakorkowania, gdy uprzywilejowany jest zjazd z ronda (co samo w sobie jest OK),
          a cykl swiatel jest czesto zbyt krotki. Prawidlowo wiec opuszczajacy rondo w
          jednej osi ulic, utykaja przy zjezdzie, blokujac wjazd tym w drugiej osi.

          Tu podstawowa wina jest umieszczenie duzego centum handlowego bez wymuszenia na
          inwestorach (jak to mialo miejsce w Jankach pod Warszawa) budowy estakad i
          przejsc podziemnych. Piesi, ktorym naturalnie zalozono sygnalizacje, blokuja
          zjazd samochodow z ronda, a to w efekcie blokuje cale rondo. Rozmalowanie ma tu
          najmniej do gadania.
          • habudzik Re: Przejażdżka po rondzie. Video 30.09.09, 14:12
            edek40 napisał:

            > > Super film. Genialnie ilustruje tezę że rondo działa. Teraz już
            wiem że t
            > o
            > > schiza forumowych krzykaczy i narzekaczy bo nie podejrzewam że
            oni przepi
            > sów nie
            > > znają.
            >
            > A ja wlasnie mialem zapytac w jakich porach rondo jest tak puste...

            A ja miałem się zapytać co ma ze sobą wspólnego natęzenie ruchu ze
            zasadmi poruszania sie po rondzie ?
            • edek40 Re: Przejażdżka po rondzie. Video 30.09.09, 15:21
              > A ja miałem się zapytać co ma ze sobą wspólnego natęzenie ruchu ze
              > zasadmi poruszania sie po rondzie ?

              Nic nie ma. Jednak przy takim rozmalowaniu i takim zasygnalizowaniu, gesty ruch
              blokuje to rondo i juz.
              • habudzik Re: Przejażdżka po rondzie. Video 30.09.09, 15:26
                edek40 napisał:

                > > A ja miałem się zapytać co ma ze sobą wspólnego natęzenie ruchu
                ze
                > > zasadmi poruszania sie po rondzie ?
                >
                > Nic nie ma. Jednak przy takim rozmalowaniu i takim
                zasygnalizowaniu, gesty ruch
                > blokuje to rondo i juz.


                Przy kazdym rozmalowaniu rondo będzie zablokowany gdy ruch jest
                duzy . Gęstość ruchu nie zmienia przepisów panujacych na tym
                skrzyzowaniu a przepisach piszemy a nie wygodzie . Ludzie nie
                narzekaja tu na korki tylko na to że coś jest dla nich niejasne ,
                kłopotliwe . Dlaczego ? Dlatego że nie znaja przepisów .
          • mejson.e Przed i po rozmalowaniu. 30.09.09, 20:47
            edek40 napisał:

            > A ja wlasnie mialem zapytac w jakich porach rondo jest tak puste...

            W południe.

            Zakorkowanego ronda wam nie pokażę, bo zakorkowane omijam... ;-)

            Słyszałem, że po godz 14:00 jest tam niezły Meksyk.
            Pewnie wtedy rodzi się najwięcej zastrzeżeń...

            Pamiętam to rondo przed tym ciekawym rozmalowaniem, ale i przed
            powstaniem tam Arkadii, która wyprodukowała mega korki na Jana Pawła
            II.
            Wtedy problemem byli prawopasmowcy, którzy objeżdżali prawym pasem
            całe rondo uniemożliwiając zjazd z pasów wewnętrznych, ograniczając
            praktycznie trzypasmowe rondo do jednego pasa.
            Nowe rozmalowanie miało zmusić do zajmowania całej szerokości jezdni.
            Niektórym nawyk monopasowca pozostał i pojawiła się irytacja, że
            trzeba wszystkim ustępować.
            • tomeck3145 Re: Przed i po rozmalowaniu. 30.09.09, 23:00
              > Wtedy problemem byli prawopasmowcy, którzy objeżdżali prawym pasem
              > całe rondo

              To są lewopasmowcy, serio ;) Oni jadą lewym pasem całą drogę, a tuż
              przed rondem hop na prawo (najczęściej w celu wykonania skrętu w lewo z
              prawego pasa), a sam zjazd z ronda oczywiście prosto na lewy pas wylotu
              ;) Szczególnie widoczne na ostatnim "prawdziwym" rondzie w warszawie
              czyli niedalekim rondzie starzyńskiego.
        • emes-nju Re: Przejażdżka po rondzie. Video 30.09.09, 11:41
          Otworz MAPKE,
          ktora jest zalaczona do tekstu, ktory osmielilem sie skomentowac.
          Zminimalizuj ja tak, zeby widziec tekst i rysunek. Patrzac na mapke,
          sledz to, co pisze.

          Wjezdzasz od dolu, z Al. JP II. Ustawiasz sie na lewym pasie, bo
          skrecasz w lewo, w ul. Okopowa. Zapala Ci sie zielone swiatlo i
          jedziesz. Mijasz "swiecace na zielono" tory tramwajowe biegnace w
          kierunku ul. Slonimskiego. Jak na razie ok.

          A potem dobijasz do torow biegnacych na kontynuacji Al. JP II (na
          rysunku na gorze). Tam masz czerwone swiatlo, bo DEZorganizator
          ruchu nie przewidzial tego, ze ktos moze chciec jechac w lewo albo
          zawracac.

          No coz. Zatrzymujesz sie. A za Toba cala kolejka tych, ktorzy
          ZGODNIE Z ROZMALOWANIEM (!!!) MOGLIBY zjechac w Al. JP II, ale nie
          moga, bo stoja za Toba. Jak Ty ruszysz, to ci stojacy za Toba,
          ZGODNIE Z ROZMALOWANIEM (!!!) prawidlowo dobija do swiecacych juz na
          czerwono swiatel przed przejsciem i stana, kompletnie korkujac
          przejazd tych ktorzy majac zielone swiatlo chcieliby jechac od ul
          Slonimskiego, do Okopowej.

          Tylko krzyk histerykow? A moze krzyk zrozpaczonych, kotrzy na tym
          szalenie kosztownym, za to kolizyjnym koromysle spedzaja dlugie
          minuty usilujac rozwiazac zawiazany imc Galsem supel?

          Do kompletnego zaczopowania tego czegos wystarczy, zeby kilka aut
          nie zdarzylo zjechac na swoim cyklu swiatel i utknelo przed
          przejsciem dla pieszych na zjezdzie.

          A teraz zastanow sie jak to nielogoczne rozmalowanie (nielogiczne,
          bo dajace pierwszenstwo jadacym z lewej i to nawet jak masz zielone
          swiatlo!!!) wyglada z fotela kierowcy, ktory nie spedzil nad mapa
          dosc czasu, zeby nauczyc sie jej calej na pamiec. Powtarzam - CALEJ!
          Z fotela kierowcy widzisz tylko krotkie fragmenty (wiekszosc
          zaslaniaja samochody) i zastanawiasz sie czy przypadkiem ktos
          stawiajacy przed wjazdem znak o ruchu okreznym, nie postradal
          zmyslow :-P
          • starypryka Re: Przejażdżka po rondzie. Video 30.09.09, 12:47
            Na początek to przeczytaj swój post i zastanów się czy nie poprosić moderatora o
            jego skasowanie. trochę się zbłaźniłeś.

            emes-nju napisał:

            > Otworz MAPKE,
            > ktora jest zalaczona do tekstu, ktory osmielilem sie skomentowac.
            > Zminimalizuj ja tak, zeby widziec tekst i rysunek. Patrzac na mapke,
            > sledz to, co pisze.
            >
            > Wjezdzasz od dolu, z Al. JP II. Ustawiasz sie na lewym pasie, bo
            > skrecasz w lewo, w ul. Okopowa. Zapala Ci sie zielone swiatlo i
            > jedziesz. Mijasz "swiecace na zielono" tory tramwajowe biegnace w
            > kierunku ul. Slonimskiego. Jak na razie ok.
            >
            > A potem dobijasz do torow biegnacych na kontynuacji Al. JP II (na
            > rysunku na gorze). Tam masz czerwone swiatlo, bo DEZorganizator
            > ruchu nie przewidzial tego, ze ktos moze chciec jechac w lewo albo
            > zawracac.

            Jeszcze raz sobie to przeczytaj! Jak chcesz na skrzyżowaniu z centralna wyspą,
            dodatkowo z torami tramwajowymi skręcić na raz w lewo? Przecież na kierunku N-S
            na ulicy JP II otwarty jest wjazd z dołu i z góry zarówno dla samochodów jak i
            dla tramwajów. jak nie staniesz przed torami to przed przeciwna nitka JP II i
            wtedy jest duża szansa że ktos zostanie na torach tramwajowych.

            > No coz. Zatrzymujesz sie. A za Toba cala kolejka tych, ktorzy
            > ZGODNIE Z ROZMALOWANIEM (!!!) MOGLIBY zjechac w Al. JP II, ale nie
            > moga, bo stoja za Toba. Jak Ty ruszysz, to ci stojacy za Toba,

            Jeśli by pomyśleli i liczyli się że ze skrajnego lewego "jakiś jełop" zechce
            pojechać w lewo zamiast prosto to by się ustawili na środkowym i bezboleśnie
            pojechali sobie na północ.

            > ZGODNIE Z ROZMALOWANIEM (!!!) prawidlowo dobija do swiecacych juz na
            > czerwono swiatel przed przejsciem i stana, kompletnie korkujac
            > przejazd tych ktorzy majac zielone swiatlo chcieliby jechac od ul
            > Slonimskiego, do Okopowej.

            jeśli otwarty jest kierunek N-S na JP II i kierowcy nie wjechali na czerwonym to
            przy zjeździe na 100% nie będą mieli czerwonego.

            > Tylko krzyk histerykow? A moze krzyk zrozpaczonych, kotrzy na tym
            > szalenie kosztownym, za to kolizyjnym koromysle spedzaja dlugie
            > minuty usilujac rozwiazac zawiazany imc Galsem supel?

            Jaki supeł, jaki problem. Czytać znaki i ustawiać się na właściwym pasie
            wystarczy potem droga prowadzi jak za rękę.

            > Do kompletnego zaczopowania tego czegos wystarczy, zeby kilka aut
            > nie zdarzylo zjechac na swoim cyklu swiatel i utknelo przed
            > przejsciem dla pieszych na zjezdzie.

            Błąd, oni nie zjechali nie przez pana Galasa tylko dlatego że dobijali na
            wczesno-różowym.

            > A teraz zastanow sie jak to nielogoczne rozmalowanie (nielogiczne,
            > bo dajace pierwszenstwo jadacym z lewej i to nawet jak masz zielone
            > swiatlo!!!) wyglada z fotela kierowcy, ktory nie spedzil nad mapa
            > dosc czasu, zeby nauczyc sie jej calej na pamiec. Powtarzam - CALEJ!

            Jakie pierwszeństwo? Przecież jednych z tych dwóch grup tam nie powinno być.
            Albo ktoś wjechał za wcześnie albo drugi za późno.

            > Z fotela kierowcy widzisz tylko krotkie fragmenty (wiekszosc
            > zaslaniaja samochody) i zastanawiasz sie czy przypadkiem ktos
            > stawiajacy przed wjazdem znak o ruchu okreznym, nie postradal
            > zmyslow :-P

            A mnie się wydaje że pasowało by się wybrać na kursy doszkalające z przepisów. W
            momencie kiedy na rondzie (skrzyżowaniu o ruchu okrężnym) postawiona jest
            działająca sygnalizacja świetlna znak o ruchu okrężnym informuje tylko sposobie
            ominięcia centralnej wyspy o niczym innym.
            Dodatkowo zdaje się że nie rozumiesz idei tego ronda a także rond turbinowych.
            ich podstawowa funkcją jest opróżnianie go a nie nabijanie do pełna.

            Problemem na tym rondzie są:
            - nieumiejętność czytania znaków pionowych i poziomych
            - nieznajomość przepisów
            - kretynizm
            - jazda na zasadzie ślepego konia - czyli jeżdżę tak jak zawsze jeździłem

            BTW. Nie istnieje chyba rondo, które się nigdy nie zatka.

            Rondo "klasyczne"
            http://www.zumi.pl/namapie.html?qt=&loc=krak%F3w%2C+rondo+czy%BFy%F1skie&Submit=Szukaj&cId=&sId=
            Kierunek E-W al. JP II i zobacz tutaj też goście nie moga skręcić na raz w lewo
            na południe - stoją przed torami. Tez źle zrobione?

            Rondo "turbinowe"
            http://www.zumi.pl/namapie.html?qt=&loc=Krak%F3w%2C+Rondo+Grzeg%F3rzeckie+&Submit=Szukaj
            Tak samo, na żadnym kierunku nie da się skręcić na raz w lewo.

            W sekrecie napiszę Ci że w Krakowie ludzie jakoś sobie z problemem skręcania na
            rondzie w lewo radzą, mimo że ronda się korkują :) Obydwa.
            • starypryka Dwa ronda poprawka 30.09.09, 12:52
              Rondo klasyczne
              Tekst
              linka

              Jadąc na otwartym kierunku E-W samochody nie mogą skręcić na raz w lewo stoją
              przed torami.

              Turbinowe
              Tekst
              linka

              Samochody na otwartym kierunku N-S stoją przed torami bo nie mogą skręcić na raz
              w lewo.

              W całej Polsce działa to tak samo a tylko w Warszawie są z tym problemy.
              • emes-nju Re: Dwa ronda poprawka 30.09.09, 13:36
                starypryka napisał:

                > W całej Polsce działa to tak samo a tylko w Warszawie są z tym
                > problemy.

                Wskaz mi gdzies w Poslce rondo takie, jak Babka. I udowodnij mi, ze
                nie korkuje sie on za kazdym razem jak liczba aut zwiekszy sie nieco.

                A co do znajomosci przepisow, to goraco polecam ponowne przeczytanie
                mojego tekstu i skonfrontowanie go z rysunkiem, ktory
                zalaczylem. Mam wrazenie, ze odpowiadajac mi, nawet nie wiesz o czym
                pisze i wydaje Ci sie, ze Babka, to zwykle rondo o zwyklym
                rozmalowaniu. W skrocie - piszesz bzdury.
                • habudzik Re: Dwa ronda poprawka 30.09.09, 14:13
                  emes-nju napisał:

                  > starypryka napisał:
                  >
                  > > W całej Polsce działa to tak samo a tylko w Warszawie są z tym
                  > > problemy.
                  >
                  > Wskaz mi gdzies w Poslce rondo takie, jak Babka. I udowodnij mi,
                  ze
                  > nie korkuje sie on za kazdym razem jak liczba aut zwiekszy sie
                  nieco.


                  Tu nie mowa o tym że rondo sie nie korkuje czy korkuje tylko o tym
                  że Wy macie problem z pokonaniem ronda we właściwy sposób .
                • starypryka Re: Dwa ronda poprawka 30.09.09, 23:35
                  emes-nju napisał:

                  > starypryka napisał:
                  >
                  > > W całej Polsce działa to tak samo a tylko w Warszawie są z tym
                  > > problemy.
                  >
                  > Wskaz mi gdzies w Poslce rondo takie, jak Babka.

                  Ale po co ma szukać ronda takiego jak Babka? Może być i takie, na którym pasy są
                  w zygzak narysowane albo w inny szlaczek to nie ma znaczenia. Znaczenie ma Twoja
                  wrodzona alergia na pojęcie magiczne jakim jest znak.

                  > I udowodnij mi, ze
                  > nie korkuje sie on za kazdym razem jak liczba aut zwiekszy sie nieco.

                  Pokaż mi jedno rondo, które się nie korkuje. Największym problemem rond
                  normalnych (bez sygnalizacji świetlnej) gdy jeden kierunek ma zdecydowana
                  przewagę w natężeniu ruchu, problemem rond sterowanych sygnalizacją świetlną
                  jest gdy na kierunku łamanym w prawo jest zbyt duże natężenie, jak do tego
                  dodasz tory tramwajowe poprowadzone przez środek to dzieje się to co na babce.

                  > A co do znajomosci przepisow, to goraco polecam ponowne przeczytanie
                  > mojego tekstu i skonfrontowanie go z rysunkiem, ktory
                  > zalaczylem. Mam wrazenie, ze odpowiadajac mi, nawet nie wiesz o czym
                  > pisze i wydaje Ci sie, ze Babka, to zwykle rondo o zwyklym
                  > rozmalowaniu. W skrocie - piszesz bzdury.

                  To raczej Ty przeczytaj swój post i się nad nim zastanów. Pisząc go podłożyłeś
                  się na całej linii.

                  Dla mnie niepojęte jest że po postawieniu sygnalizacji na rondzie ludzie
                  jeżdżący przez nie nagle zgłupieli. Wyjaśnienie jest jedne. Oni nie znali
                  przepisów, jeździli na pamięć jak coś się zmieniło to nie zwracają uwagi na
                  znaki tylko starają się jechać jak wcześniej.

                  Proszę Cię jeszcze raz, pokaż mi gdzie są krzyżujące się kierunki i miejsce w
                  którym wjeżdżając na rondo z zielonym światłem musisz komuś ustępować
                  pierwszeństwa. Pomijamy sytuacje kiedy rondo jest zablokowane bo wtedy na każdym
                  rondzie niezależnie od rozrysowania takie sytuacje nastąpią.
                  • emes-nju Re: Dwa ronda poprawka 01.10.09, 11:35
                    starypryka napisał:

                    > To raczej Ty przeczytaj swój post i się nad nim zastanów. Pisząc
                    > go podłożyłeś się na całej linii.

                    Jezdziles po tym "rondzie"?

                    Nie? To chyba trudno Ci dyskutowac o tym jak jazda po nim wyglada w
                    realu. A to wlasnie Ci opisalem.

                    Nie opisuje, zgodnego z Twoim, toku rozumowania kogos, kto to
                    wymyslil, a REAL!!!

                    I ten real nie wynika z glupoty kierowcow, a z glupoty
                    DEZorganizatora ruchu, bo ten stworzyl cos, po czym sprawnie moga
                    jezdzic scisle odmierzone grupki pojazdow, po scisle
                    zaprogramowanych szlakach (prosto i w prawo - skret w lewo i
                    zawrotka korkuja ruch). Najlepiej swiadcza o tym zawarte w
                    zalaczonym przeze mnie tekscie opinie oraz to, ze MIMO KONIECZNOSCI
                    PONIESIENIA NOWYCH KOSZTOW, Warszawa zastanawia sie nad przebudowa
                    tego wrzodu na swoim zadku.
                    • habudzik Re: Dwa ronda poprawka 01.10.09, 12:33
                      emes-nju napisał:

                      > starypryka napisał:
                      >
                      > > To raczej Ty przeczytaj swój post i się nad nim zastanów. Pisząc
                      > > go podłożyłeś się na całej linii.
                      >
                      > Jezdziles po tym "rondzie"?

                      Ja po nim jeżdże i boje się za każdym razem o samochód bo widzę kierowców
                      wyczyniających niestworzone rzeczy , dziwne ruchy .



                      > Nie? To chyba trudno Ci dyskutowac o tym jak jazda po nim wyglada w
                      > realu. A to wlasnie Ci opisalem.
                      >
                      > Nie opisuje, zgodnego z Twoim, toku rozumowania kogos, kto to
                      > wymyslil, a REAL!!!
                      >
                      > I ten real nie wynika z glupoty kierowcow,

                      To właśnie wynika z głupoty lub/i nieznajomości przepisów


                      a z glupoty
                      > DEZorganizatora ruchu, bo ten stworzyl cos, po czym sprawnie moga
                      > jezdzic scisle odmierzone grupki pojazdow,

                      Dokładnie tak . Tak samo jak na każdym innym skrzyżowaniu ruch jest kierowany
                      grupowo a nie wolną amerykanka .



                      po scisle
                      > zaprogramowanych szlakach (prosto i w prawo - skret w lewo i
                      > zawrotka korkuja ruch).

                      Dokładnie tak . Tak samo jak na kazdym skrzyżowaniu . Jena grupa pojazdów ma
                      czerwone , druga czerwone a trzecia ma zielona strzałekę w lewo i tylko tej
                      grupie wolno jechać i to w ściśle zaprogramowanym czasie i kierunku . Na tym
                      cała sztuka właśnie polega . Powiem wiecej bo pewnie tego nie wiesz : wszedzie
                      na świecie w cywilizowanych krajach , na skrzyżowaniach jedni stoja bo mają
                      czerwone a drudzy jadą badz ida bo maja zielone .



                    • emes-nju Rysunki dla niezorientowanych 01.10.09, 13:37
                      Na tym --->
                      RYSUNKU
                      pokazuje jak, jadac calkowicie zgodnie z przepisami,
                      blokuje sie jadacy rozwniez zgodnie z przepisami, lewy pas.

                      Czasem wystarczy, zeby JEDEN samochod zechcial pojechac dalej niz do
                      drugiego zjazdu ("skreca w lewo") i musial sie zatrzymac. Za nim
                      musi urosnac kolejka tych, ktorzy nie moga zjechac, bo zgodnie z
                      rozmalowaniem nie moga zmienic pasa (!) i do tego nawet nie mogli
                      spodziewac sie, ze ktos bedzie "skrecal w lewo", bo na tym rondzie
                      mruga sie lewym kierunkiem na wysokosci kazdego zjazdu.

                      Na tym --->
                      RYSUNKU
                      pokazuje jakie sa skutki blokowania, ktore pokazalem
                      powyzej. Ci ktorzy nie dali rady zjechac, zgodnie z rozmalowaniem
                      ustawiaja sie do zjazdu i KRZYZUJAC sie z tymi, ktorzy maja zielone,
                      czekaja na zielone dla siebie.

                      Oczywiscie sa separatory, ale daja one szanse na "ucieczke"
                      pojedynczym autom. Jezeli aut jest wiecej, to sytuacje jak na
                      rysunkach, sa standadem. I to, wbrew opiniom, calkiem zgodnym z
                      przepisami, a wiec... zgodnym z zalozeniem. Dlatego wlasnie sadze,
                      ze zalozenia nie bylo, a byla tylko ejakulacja intelektu pana, co
                      jak Chinczyki trzyma sie mocno i metodycznie rozpierd.... warszawski
                      ruch drogowy.
                      • habudzik Re: Rysunki dla niezorientowanych 01.10.09, 14:38
                        Taka sama sytuacja istnieje gdy na pasie dla jadacych prosto i w prawo stoi
                        pojazd mający czerwone prosto i chcacy tam pojechać a za nim pojazd chcacy
                        skręcić w prawo majacy strzałekę .
                        Czemu pozwoliłeś sobie wjechać na skrzyżowanie nie mając pewności że będziesz je
                        mógł swobodnie opuścić ? T złamanie podstawowej zasady ruchu drogowego
                        • edek40 Re: Rysunki dla niezorientowanych 01.10.09, 14:46
                          > Czemu pozwoliłeś sobie wjechać na skrzyżowanie nie mając pewności że będziesz je
                          > mógł swobodnie opuścić ? T złamanie podstawowej zasady ruchu drogowego

                          Co Ty p...lisz? Jezeli wjezdzasz na skrzyzowanie z droga dwujezdniowa i
                          sygnalizator zatrzymuje Cie przed druga jednia, to zatrzymanie sie jest zlamanie
                          przepisow?!

                          Na rondzie Galasa do tego wszystkiego nie widzisz wszystkich sygnalizatorow, a
                          niektore manewry z zalozenia trzeba wykonywac "skokami" Gdzie tu widzisz zasade
                          nie wjezdzania, gdy nie mozesz opuscic?
                          • emes-nju Re: Rysunki dla niezorientowanych 01.10.09, 14:59
                            edek40 napisał:

                            > Na rondzie Galasa do tego wszystkiego nie widzisz wszystkich
                            > sygnalizatorow

                            Na dobra sprawe, na pewno widzi sie tylko pierwszy ;-)

                            > a niektore manewry z zalozenia trzeba wykonywac "skokami"

                            Te "skoki" dotycza wlasnie tych, ktorzy chca skrecic w lewo. A ze
                            KAZDY prawidlowo sygnalizujacy swoje manewry na tym rondzie musi
                            mrugac lewym kierunkiem na wysokosci kazdego zjazdu, to nie
                            sposob "wyluskac" tych, ktorzy zablokuja nam zjazd.
                          • habudzik Re: Rysunki dla niezorientowanych 01.10.09, 15:09
                            edek40 napisał:

                            > > Czemu pozwoliłeś sobie wjechać na skrzyżowanie nie mając pewności że będz
                            > iesz je
                            > > mógł swobodnie opuścić ? T złamanie podstawowej zasady ruchu drogowego
                            >

                            >
                            > Co Ty p...lisz? Jezeli wjezdzasz na skrzyzowanie z droga dwujezdniowa i
                            > sygnalizator zatrzymuje Cie przed druga jednia, to zatrzymanie sie jest zlamani
                            > e
                            > przepisow?!

                            Nie , złamaniem przepisów jest to ze następni dojeżdżaja Ci do tyłka i oni
                            blokuja .
                            • edek40 Re: Rysunki dla niezorientowanych 01.10.09, 15:12
                              > Nie , złamaniem przepisów jest to ze następni dojeżdżaja Ci do tyłka i oni
                              > blokuja .

                              Proponujesz, aby samochody wjezdzaly na rondo pojedynczo? Skad mam wiedziec, czy
                              gosc przede mna pojedzie w prawo czy prosto, gdy dopiero wjedzam na rondo?
                              • habudzik Re: Rysunki dla niezorientowanych 01.10.09, 15:15
                                edek40 napisał:

                                > > Nie , złamaniem przepisów jest to ze następni dojeżdżaja Ci do tyłka i on
                                > i
                                > > blokuja .
                                >
                                > Proponujesz, aby samochody wjezdzaly na rondo pojedynczo? Skad mam wiedziec, cz
                                > y
                                > gosc przede mna pojedzie w prawo czy prosto, gdy dopiero wjedzam na rondo?

                                A skad wiesz na standardowym skrzyzowaniu że mozesz czy nie możesz jechać .
                                Takim np w Berlinie ?
                                • edek40 Re: Rysunki dla niezorientowanych 01.10.09, 15:22
                                  > A skad wiesz na standardowym skrzyzowaniu że mozesz czy nie możesz jechać .
                                  > Takim np w Berlinie ?

                                  A stad, baranku, ze w wypadku klasycznego skrzyzowania kierunkowskazow nalezy
                                  uzywac przed wjazdem. A na rondzie galasa nalezy uzywac ich w trakcie.
                                  • habudzik Re: Rysunki dla niezorientowanych 01.10.09, 19:44
                                    edek40 napisał:

                                    > > A skad wiesz na standardowym skrzyzowaniu że mozesz czy nie możesz jechać
                                    > .
                                    > > Takim np w Berlinie ?
                                    >
                                    > A stad, baranku, ze w wypadku klasycznego skrzyzowania kierunkowskazow nalezy
                                    > uzywac przed wjazdem. A na rondzie galasa nalezy uzywac ich w trakcie
                                    >
                                    .

                                    To znaczy że jak jedziesz przez ( nazwijmy to klasyczne ) skrzyżowanie prosto
                                    to wrzucasz kierunek przed skrzyżowaniem ? A dokładnie który kierunek wrzucasz
                                    jadąc prosto np Żwirki na lotnisko ?