Zmiana organizacji ruchu

08.10.09, 10:24
Taka dosc czesto widywana tabliczka, stawiana przy okazji robot drogowych,
polaczonych np. ze zmiana pierwszenstwa czy przebiegu pasow. Nic dodac nic
ujac. Potrzebna jest.

Tylko dla kogo i jak dlugo? Wezmy tubylcow, do ktorych ewidentnie kierowana
jest ta informacja, aby jadac na pamiec nie zrobili bigosu. Dla przyjezdnych
ta informacja jest bezsensu, ale mozna przyjac, ze wzmaga uwage. Czyli tak:
przyjezdnych ta tabliczka o niczym szczegolnym nie informuje, niewatpliwie
informuje znajacych teren. No wiec jak dlugo taka tabliczka ma sens? Miesiac,
dwa, trzy? A jesli roboty trwaja nieprzerwanie dwa lata? Pod warstwa
"roboczego" brudu nie widac juz nawet starego przebiegu pasow. Traci ona swoje
znaczenie i po prostu wisi, dokladajac sie do powszechnego szumu informacyjnego.

Teraz sytuacja odwrotna. Roboty sie koncza, przebieg drogi wraca do dawnej
swietnosci. Czy tabliczka informujaca o zmianie organizacji ruchu powinna
dalej wisiec? Mi wydaje sie, ze tak, poniewaz po tak dlugim czasie ponownie
trzeba tubylcow poinformowac o zmianie. Pytanie jak dlugo? Jesli w czasie
trwajacy kilkadziesiat miesiecy robotach tabliczka caly czas informowala o
zmienionym raz ukladzie pasow, to chyba powrot do normalnosci powinien
byc oznakowany co najmniej tak dlugo?
    • emes-nju Re: Zmiana organizacji ruchu 08.10.09, 13:37
      Piszesz tak, jakbys nie wiedzial, ze drogi u nas znakuje sie zza biurka, na
      podstawie planow.

      Znak "zmiana organizacji ruchu" dotyczy wiec zmiany w odniesieniu do planu. I
      nie ma znaczenia ile czasu ta zmiana trwa.
      • tomek854 Re: Zmiana organizacji ruchu 08.10.09, 19:47
        W Glasgow na Gorbals wisi sobie tabliczka "Saltmarket now two ways".

        Wisi sobie dłużej, niż ja jestem w Glasgow, a pierwszy raz byłem latem 2005 roku.

        Z ciekawości pogooglałem. Za dwa lata będziemy obchodzić dziesięciolecie.

        Co ciekawe nie jest to tabliczka zapomniana, bo przy okazji niedawnej wymiany
        oświelenia przewieszono ją ze zlikwidowanej latarni na specjalnie postawiony w
        tym celu słupek :-)
        • habudzik Re: Zmiana organizacji ruchu 08.10.09, 22:38
          Widzisz Tomku , pewnie znowu mnie objedziesz ale nie rozumiesz moim zdaniem
          jednego : Edzio/Emciak lubuje się w podawaniu przykładów na to że gdzieś w
          Polsce zapomniano o jakimś ograniczeniu , o jakimś zakazie czy nakazie z powodu
          tego czy owego . Nie wie bowiem jednak , że nieznane są przypadki by ktoś od
          przestrzegania przepisów zginął . Jeśli zatem jest znak nakazujący coś
          przestrzegać ( choćby najgłupszą z rzeczy ) to nie jest to powodem śmierci czy
          kalectwa na drodze a jedynie mozna się zastanawiac czy bez tego znaku byłoby
          identycznie . ALe , ale , by toi stwierdzić trzeba mieć doświadczenie którego on
          nie posiada .
          • edek40 Re: Zmiana organizacji ruchu 12.10.09, 10:55
            > tego czy owego . Nie wie bowiem jednak , że nieznane są przypadki by ktoś od
            > przestrzegania przepisów zginął .

            Skad mozesz to wiedziec? Przeciez w statystykach policyjnych nie ma rubryki
            zginal, bo zle postawiony znak stoi juz ponad rok, ktory choc mial rozszerzyc
            obszar zabudowany, wcale go nie rozszerzyl w wyniku nieusuniecia starej tablicy.
            Myslisz, ze nie jest mozliwe, ze na przejsciu dla pieszych, umieszczonym za ta
            pierwsza tablica, w wiec tam gdzie mozna jechac 90 km/h, co skwapliwie czynie,
            nie moze dojsc do wypadku smiertelnego?
            • sokolasty Re: Zmiana organizacji ruchu 12.10.09, 20:01
              Jeśli zatem jest znak nakazujący coś
              przestrzegać ( choćby najgłupszą z rzeczy ) to nie jest to powodem śmierci


              Sprowadzając sprawę do absurdu: jeżeli Twoim pasem jedzie przeciwnik Tobie na
              czołówkę, to uciekając przez ciągłą na pobocze złamiesz prawo :). Ergo trzymanie
              się przepisów może zabić.
          • tomek854 Re: Zmiana organizacji ruchu 13.10.09, 14:38
            Ja to rozumiem. I oni zawsze mowia, ze to jest polska specuyfika, na co ja
            spiesze im z przykladami udowadniajacymi, ze w zadnym razie.
        • edek40 Re: Zmiana organizacji ruchu 12.10.09, 10:57
          > Z ciekawości pogooglałem. Za dwa lata będziemy obchodzić dziesięciolecie.

          Napisz mi swoja interpretacje tego znaku. To znaczy dla kogo on jest? Bo idac
          takim torem rozumowania, jaki przedstawiaja mistrzowie od znakow, takie
          tabliczki powinny wisiec na wszystkich drogach swiata. Nie ulega bowiem
          watpliwosci, ze czesc z nich to byly sciezki, potem drogi dla wozow zaprzezonych
          w woly, (...), potem jednojezdniowki bez poboczy, potem........
          • tomek854 Re: Zmiana organizacji ruchu 13.10.09, 14:39
            Mysle ze jest to znak dla chcacych jechac ulica saltmarket, a bedacych w Glasgow
            ostatnio dawno temu, ze teraz moga tamtedy dojechac do katedry :-)
            • edek40 Re: Zmiana organizacji ruchu 13.10.09, 14:43
              > Mysle ze jest to znak dla chcacych jechac ulica saltmarket, a bedacych w Glasgow
              > ostatnio dawno temu, ze teraz moga tamtedy dojechac do katedry :-)

              Inaczej sformuluje pytanie :) Jesli rzad wykupi od rolnika pole i nadludzkim
              wysilkiem wybuduje tu droge, to chyba tez nalezy sie tabliczka informujaca o
              zmianie organizacji ruchu. Jest ona w tym miejscu rownie zasadna jak w kazdym
              innym po 10 latach.
    • tymon99 Re: Zmiana organizacji ruchu 13.10.09, 12:11
      zmiana zwykle w takich miejscach jest, ale żeby organizacja?
Pełna wersja