edek40
08.10.09, 10:24
Taka dosc czesto widywana tabliczka, stawiana przy okazji robot drogowych,
polaczonych np. ze zmiana pierwszenstwa czy przebiegu pasow. Nic dodac nic
ujac. Potrzebna jest.
Tylko dla kogo i jak dlugo? Wezmy tubylcow, do ktorych ewidentnie kierowana
jest ta informacja, aby jadac na pamiec nie zrobili bigosu. Dla przyjezdnych
ta informacja jest bezsensu, ale mozna przyjac, ze wzmaga uwage. Czyli tak:
przyjezdnych ta tabliczka o niczym szczegolnym nie informuje, niewatpliwie
informuje znajacych teren. No wiec jak dlugo taka tabliczka ma sens? Miesiac,
dwa, trzy? A jesli roboty trwaja nieprzerwanie dwa lata? Pod warstwa
"roboczego" brudu nie widac juz nawet starego przebiegu pasow. Traci ona swoje
znaczenie i po prostu wisi, dokladajac sie do powszechnego szumu informacyjnego.
Teraz sytuacja odwrotna. Roboty sie koncza, przebieg drogi wraca do dawnej
swietnosci. Czy tabliczka informujaca o zmianie organizacji ruchu powinna
dalej wisiec? Mi wydaje sie, ze tak, poniewaz po tak dlugim czasie ponownie
trzeba tubylcow poinformowac o zmianie. Pytanie jak dlugo? Jesli w czasie
trwajacy kilkadziesiat miesiecy robotach tabliczka caly czas informowala o
zmienionym raz ukladzie pasow, to chyba powrot do normalnosci powinien
byc oznakowany co najmniej tak dlugo?