[Drogi Zaufania] wszystkie DK po modernizacji.

09.10.09, 15:29
Na wielu modernizowanych drogach pojawiaja sie nowe "udogodnienia". Mam powazne watpliwosci co do zasadnosci ich budowy, szczegolnie na drogach o bardzo duzym natezeniu ruchu.

1. Wysepki (azyle) dla pieszych. (Wiekszosc zwiazanych z nimi problemow, dotyczy jazdy nocnej).

Zwezenie drogi w zalozeniu ma sluzyc zmuszeniu kierowcy do zmniejszenia predkosci. Tylko czy osoba, w ktorej glowie powstalo takie zalozenie, zadala sobie trud zastanowienia sie jak na wysokosci wysepki bezpiecznie ominac pieszego czy rowerzyste? W dzien nie ma byc moze wiekszego problemu, ale w ciemnosci (w naszym polozeniu geograficznym znaczna czesc ludzkiej aktywnosci, to czas pomiedzy zmierzchem, a switem), zwykle nieoswietlonych "miekkich" widzi sie w ostatniej chwili. I nie ma miejsca na manewr...

Dlaczego wysepki swieca w nocy jak szalone skutecznie zmniejszajac i tak juz mala szanse na dostrzezenie czegos nieoswielonego za soba? Np. oczekujacych na przejscie. (Temat mocno zwiazany z tym, co napisalem powyzej).

Dlaczego wysepki nie wyposazone w mur oporowy "reklamowane" sa jako azyle dla pieszych. To nie sa azyle - to pulapki. Szczegolnie na drogach o wielkim natezeniu ruchu ciezkiego. Prosze sobie kiedys stanac na srodku drogi pomiedzy dwiema kolumnami TIRow... Wystaczy chwila nieuwagi albo awaria (wystarczy jedna poluzowana tasma od plandeki...). Wpuszczanie pieszych na srodek ruchliwej drogi, to proszenie sie o nieszczescie.

Dlaczego wysepki (tak bezpieczne, ze slusznie oznakowywane sa jako "inne niebezpieczenstwo") oznakowane sa tylko po prawej stronie jezdni, skoro stanowia zagrozenie dla wyprzedzajacych, a nie dla jadacych swoim pasem? Argument o tym, ze wysepki sa oswietlone itd. odpada, bo niemala czesc wysepek nie ma oznakowania, po tym, jak ktos je zniszczyl. Nie mowiac juz o tym, ze, patrzacy z zalozenia w lewa strone, szykujacy sie do wyprzedzania (np. zaslaniajacego widocznosc TIRa) predzej zobaczy umieszczony na lewym poboczu znak, niz stojaca w osi jezdni wysepke - nawet oswietlona. Znak ostrzegajacy o wysepce umieszczony po lewej stronie jezdni znacznie zwiekszylby bezpieczenstwo.

I ostatnia kwestia. Kiedys w malej miejscowosci zepsul mi sie samochod i kilka godzin czekalem na lawete. Z nudow obserwowalem jak "tubylcy" korzystaja z dobrodziejstw rzadko rozmieszczonych wysepek. Otoz nie korzytaja i nawet trudno im sie dziwic. Wysepka i kreski na jezeni nie zwiekszaja ich bezpieczenstwa (szczegolnie poza oznaczonym terenem zabudowanym), a trzeba nadkladac drogi. Wysepki sluza wiec tylko szykanowaniu ruchu i zaslanianiu tych, ktorych i bez swiecacych budowli na srodku drogi kiepsko widac.

2. Ronda

Dlaczego sa takie male? Dlaczego ruch na nie "musi" byc wpuszczany na przedluzeniu srednicy, a nie po stycznej ( RYSUNKI )?

Znana z polskich drog geometria wjazdow jest bardzo niewygodna (a dla czesci wielkich ciezarowek prawie nieprzejezdna) i calkiem niepotrzebnie zmniejsza przepustowosc skrzyzowania. Mala odleglosc pomiedzy zjazdem, a wjazdem powoduje to, ze jezeli zjezdzajacy nie sygnalizuje tego manewru, chcacy wjechac musza czekac. Jezeli odleglosc pomiedzy wjazdem, a zjazdem jest wieksza, wjezdzajacym jest wygodnie i bezpiecznie, nawet jezeli zjezdzajacy nie uzywaja kierunkowskazow.

Czy na drogach o wiekszym natezeniu ruchu, zeby nie powodowac kilometrowych korkow, nie warto byloby zastanowic sie nad wprowadzeniem rond o "uprzywilejowanym" kierunku jazdy ( RYSUNEK )? Jezeli dysproporcja natezenia ruchu na dwoch kierunkach jest duza, jadacy mniej uczeszczanym kierunkiem i tak nie korzystaja z "dobrodziejstwa" ronda. Rondo jak na rysunku nie zmieni sytuacji jadacych mniej uczeszczanym kierunkiem, a zasadniczo poprawi przepustowosc dla glownego nurtu pojazdow.

3. Wszelkiej masci blyskacze.

W zalozeniu maja sluzyc zwiekszeniu uwagi kierowcy. I sluza... Oprocz oslepiania, o czym powyzej, powoduja skupienie uwagi kierowcy na sobie, a nie na niebezpieczenstwie, o ktorym informuja. To elemntarna wiedza o widzeniu i postrzeganiu! Po co te znaki swieca, skoro i tak sa z bardzo dobrze widocznej folii odblaskowej?

Z powazaniem



PS Do adminow. Nie mozna wyslac wiadomosci jezeli w temacie wpisze sie, zgodnie z instrukcja, [DROGI ZAUFANIA]. Za duzo wielkich liter w temacie...
    • emes-nju 9+14=23, a jest 26-ty... 26.10.09, 16:31
      Nalezalo sie spodziewac. Co sie eksperci beda przepracowywac odpowiadajac
      na pytania czy uwagi przypadkowego spoleczenstwa, ktore i tak jest za glupie,
      zeby docenic ich wysilki na polu DEZorganizacji ruchu...
      • habudzik Re: Na głupie pytania sa albo 26.10.09, 17:35
        głupie odpowiedzi albo ich brak . I dobrze .
      • jureek Re: 9+14=23, a jest 26-ty... 29.10.09, 14:02
        emes-nju napisał:

        > Nalezalo sie spodziewac. Co sie eksperci beda przepracowywac odpowiadaja
        > c
        > na pytania czy uwagi przypadkowego spoleczenstwa, ktore i tak jest za glupie,
        > zeby docenic ich wysilki na polu DEZorganizacji ruchu...

        Naczelna adminka forum pogoniła już ekspertów:
        forum.gazeta.pl/forum/w,299,102241135,102242341,Re_ekspert_na_forum_o_bezpieczenstwie_na_drodze.html
        • emes-nju ;-) n/t 29.10.09, 14:12

    • habudzik Re: [Drogi Zaufania] wszystkie DK po modernizacji 26.10.09, 17:32
      emes-nju napisał:

      > Czy na drogach o wiekszym natezeniu ruchu, zeby nie powodowac
      kilometrowych kor
      > kow, nie warto byloby zastanowic sie nad wprowadzeniem rond
      o "uprzywilejowanym
      > " kierunku jazdy (
      RYSUNEK

      > )?

      W takim ośle przypadku rondo przestaje być rondem . Krótko pisząc ci
      z kierunku uprzywilejowanego moga je pokonać nie zdejmując nogi z
      gazu . Sens ronda jest taki by wszyscy m,usieli zwolnić i
      mozliwie wolno je pokonać za cenę wygody oczywiście . Inaczej po co
      w ogóle rondo ? Wystarczy skrzyżowanie drogi z pierwszeństwem z
      droga pierwszeństwa nie posiadajacą . Efek ten sam . Wiecej
      wypadków .
    • gddkia_brd Re: [Drogi Zaufania] wszystkie DK po modernizacji 02.11.09, 11:05
      emes-nju napisał:

      > Na wielu modernizowanych drogach pojawiaja sie
      nowe "udogodnienia". Mam powazne
      > watpliwosci co do zasadnosci ich budowy, szczegolnie na drogach o
      bardzo duzym
      > natezeniu ruchu.
      >
      > 1. Wysepki (azyle) dla pieszych. (Wiekszosc zwiazanych z nimi
      problemow, dotycz
      > y jazdy nocnej).
      >
      > Zwezenie drogi w zalozeniu ma sluzyc zmuszeniu kierowcy do
      zmniejszenia predkos
      > ci. Tylko czy osoba, w ktorej glowie powstalo takie zalozenie,
      zadala sobie tru
      > d zastanowienia sie jak na wysokosci wysepki bezpiecznie
      ominac pieszego
      > czy rowerzyste? W dzien nie ma byc moze wiekszego problemu, ale w
      ciemnosci (w
      > naszym polozeniu geograficznym znaczna czesc ludzkiej aktywnosci,
      to czas pomi
      > edzy zmierzchem, a switem), zwykle nieoswietlonych "miekkich"
      widzi sie w ostat
      > niej chwili. I nie ma miejsca na manewr...

      Omijanie pieszego na przejściu jest niezgodne z przepisami ruchu
      drogowego. NA WYSOKOŚCI WYSEPKI NIE OMIJAMY PIESZEGO, LECZ GO
      PRZEPUSZCZAMY!


      >
      > Dlaczego wysepki swieca w nocy jak szalone skutecznie zmniejszajac
      i tak juz ma
      > la szanse na dostrzezenie czegos nieoswielonego za soba? Np.
      oczekujacych na pr
      > zejscie. (Temat mocno zwiazany z tym, co napisalem powyzej).

      „Słupki przeszkodowe” U-5 świecą bo stosuje się je w celu
      oznaczenia przeszkód na jezdni takich jak: bariery rozdzielające
      pasy ruchu, azyle dla pieszych, wysepki wyodrębnione krawężnikami,
      miejsca rozpoczęcia pasów dzielących jezdnie itp. Kierowca zbliżając
      się do tak oznakowanego miejsca musi zachować szczególną ostrożność.


      >
      > Dlaczego wysepki nie wyposazone w mur oporowy "reklamowane" sa
      jako azyle dla p
      > ieszych. To nie sa azyle - to pulapki. Szczegolnie na drogach o
      wielkim natezen
      > iu ruchu ciezkiego. Prosze sobie kiedys stanac na srodku drogi
      pomiedzy dwiema
      > kolumnami TIRow... Wystaczy chwila nieuwagi albo awaria (wystarczy
      jedna poluzo
      > wana tasma od plandeki...). Wpuszczanie pieszych na srodek
      ruchliwej drogi, to
      > proszenie sie o nieszczescie.

      W przypadku dużego natężenia ruchu stosuje się przejścia z
      sygnalizacją świetlną wzbudzaną przez pieszego.
      Kwestia bezpieczeństwa pieszego jest także kwestią kultury kierowców.


      >
      > Dlaczego wysepki (tak bezpieczne, ze slusznie oznakowywane sa
      jako "inne niebez
      > pieczenstwo") oznakowane sa tylko po prawej stronie jezdni, skoro
      stanowia zagr
      > ozenie dla wyprzedzajacych, a nie dla jadacych swoim pasem?
      Argument o t
      > ym, ze wysepki sa oswietlone itd. odpada, bo niemala czesc wysepek
      nie ma oznak
      > owania, po tym, jak ktos je zniszczyl. Nie mowiac juz o tym, ze,
      patrzacy z
      > zalozenia w lewa strone
      , szykujacy sie do wyprzedzania (np.
      zaslaniajacego
      > widocznosc TIRa) predzej zobaczy umieszczony na lewym poboczu
      znak, niz stojaca
      > w osi jezdni wysepke - nawet oswietlona. Znak ostrzegajacy o
      wysepce umieszczo
      > ny po lewej stronie jezdni znacznie zwiekszylby
      bezpieczenstwo.

      Zgodnie z obowiązującymi przepisami znaki umieszcza się :
      1) po prawej stronie jezdni lub nad jezdnią, jeżeli dotyczą jadących
      wszystkimi pasami ruchu:
      2) nad poszczególnymi pasami ruchu,jeżeli dotyczą jadących tylko
      tymi pasami ruchu:
      3) po lewej stronie jezdni:
      a) samodzielnie, jeżeli dopuszczają to przepisy rozporządzenia w
      sprawie znakówi sygnałów drogowych,
      b) jako powtórzenie znaków umieszczonych po prawej stronie na
      drogach dwujezdniowych,których jezdnie posiadają więcej niż jeden
      pas ruchu,
      c) na drodze jednokierunkowej,przy czym jako obowiązkowe dotyczy to
      znakow D-6;D-6a;D-6b oraz znaków kategorii G.


      >
      > I ostatnia kwestia. Kiedys w malej miejscowosci zepsul mi sie
      samochod i kilka
      > godzin czekalem na lawete. Z nudow obserwowalem jak "tubylcy"
      korzystaja z dobr
      > odziejstw rzadko rozmieszczonych wysepek. Otoz nie korzytaja
      i nawet tru
      > dno im sie dziwic. Wysepka i kreski na jezeni nie zwiekszaja ich
      bezpieczenstwa
      > (szczegolnie poza oznaczonym terenem zabudowanym), a trzeba
      nadkladac drogi. W
      > ysepki sluza wiec tylko szykanowaniu ruchu i zaslanianiu tych,
      ktorych i bez sw
      > iecacych budowli na srodku drogi kiepsko widac.

      1. Przedmiotowe wyspy wyodrębnione krawężnikami, jak również
      azyle dla pieszych lokalizowane są na drogach w celu poprawy
      bezpieczeństwa ruchu drogowego poprzez jego spowalnianie. Tego typu
      urządzenia bezpieczeństwa ruchu drogowego umieszczane są w miejscach
      gdzie przede wszystkich występują potoki poprzecznego ruchu pieszych
      tj. na przejściach dla pieszych oraz do wydzielania pasów do
      lewoskrętów celem sprawnej kanalizacji potoków ruchu.

      2. Wyspy wyodrębnione krawężnikami oraz azyle dla pieszych
      zgodnie z treścią pkt 2.5 załącznika nr 3 do przywołanego powyżej
      rozporządzenia znakowane są za pomocą słupków przeszkodowych U-5
      oraz w zależności od rodzaju wyspy znakami pionowymi C-9, C-10, bądź
      C-11. Stosuje się również tablice T-18 w celu oznaczenia miejsca, w
      którym występuje nieoczekiwana zmiana przebiegu drogi. Dodatkowo
      przed wyspą umieszcza się również znaki poziome: P-21 (powierzchnia
      wyłączona z ruchu) oraz P-4 (linia podwójna ciągła). Wynika to z
      faktu, że w obszarze tego typu wysp lub azyli przepisy zabraniają
      wykonywania manewrów wyprzedzania (np. przejście dla pieszych).


      >
      > 2. Ronda
      >
      > Dlaczego sa takie male?

      Średnica zewnętrzna skrzyżowań o ruchu okrężnym wynosi od 14 do
      65 metrów, a więc nie są one takie małe.


      Dlaczego ruch na nie "musi" byc wpuszczany na przedluze
      > niu srednicy, a nie po stycznej (

      > RYSUNKI
      )?

      Ruch „wpuszczamy” na przedłużeniu średnicy ronda w celu
      zmuszenia kierowców do redukcji prędkości pojazdów przy przejeździe
      przez skrzyżowanie z ruchem okrężnym.


      >
      > Znana z polskich drog geometria wjazdow jest bardzo niewygodna (a
      dla czesci wi
      > elkich ciezarowek prawie nieprzejezdna) i calkiem niepotrzebnie
      zmniejsza przep
      > ustowosc skrzyzowania. Mala odleglosc pomiedzy zjazdem, a wjazdem
      powoduje to,
      > ze jezeli zjezdzajacy nie sygnalizuje tego manewru, chcacy wjechac
      musza czekac
      > . Jezeli odleglosc pomiedzy wjazdem, a zjazdem jest wieksza,
      wjezdzajacym jest
      > wygodnie i bezpiecznie, nawet jezeli zjezdzajacy nie
      uzywaja kierunkowsk
      > azow.

      Wszystkie skrzyżowania z ruchem okrężnym są sprawdzane pod
      względem przejezdności dla pojazdów miarodajnych.


      >
      >
      > PS Do adminow. Nie mozna wyslac wiadomosci jezeli w temacie
      wpisze sie,
      > zgod
      • gddkia_brd Re: [Drogi Zaufania] wszystkie DK po modernizacji 02.11.09, 11:07
        >
        > Czy na drogach o wiekszym natezeniu ruchu, zeby nie powodowac
        kilometrowych kor
        > kow, nie warto byloby zastanowic sie nad wprowadzeniem rond
        o "uprzywilejowanym
        > " kierunku jazdy (
        RYSUNEK

        > )? Jezeli dysproporcja natezenia ruchu na dwoch kierunkach jest
        duza, jadacy m
        > niej uczeszczanym kierunkiem i tak nie korzystaja
        z "dobrodziejstwa" ronda. Ron
        > do jak na rysunku nie zmieni sytuacji jadacych mniej uczeszczanym
        kierunkiem, a
        > zasadniczo poprawi przepustowosc dla glownego nurtu pojazdow.

        Wprowadzenie uprzywilejowanych kierunków sprowadza skrzyżowanie z
        ruchem okrężnym do prostego skrzyżowania z wlotami
        podporządkowanymi. Tracimy wszystkie zalety skrzyżowań z ruchem
        okrężnym, które jadącym z kierunków mniej obciążonych umożliwia
        kontynuowanie jazdy bądź zmianę kierunku jazdy. Omawiany typ
        skrzyżowań nie jest przydatny do przepuszczania ruchu o dużym
        natężeniu i dużych szybkościach natomiast dobrze pracuje na terenach
        podmiejskich na skrzyżowaniu dróg o zbliżonych natężeniach ruchu.


        >
        > 3. Wszelkiej masci blyskacze.
        >
        > W zalozeniu maja sluzyc zwiekszeniu uwagi kierowcy. I sluza...
        Oprocz oslepiani
        > a, o czym powyzej, powoduja skupienie uwagi kierowcy na sobie, a
        nie na niebezp
        > ieczenstwie, o ktorym informuja. To elemntarna wiedza o widzeniu i
        postrzeganiu
        > ! Po co te znaki swieca, skoro i tak sa z bardzo dobrze widocznej
        folii odblask
        > owej?
        >
        > Z powazaniem
        >

        Stosowane lampy ostrzegawcze o średnicach 200 i 300 mm powinny
        nadawać sygnał świetlny w postaci błysków z częstotliwością 30+/- 5
        błysków na minutę, a czas trwania błysków i natężenie światła tak
        dobrane, aby sygnał był widoczny zarówno w dzień jak i w nocy z
        odległości 1000 m w przypadku tablic dużych i 500 m w przypadku
        tablic małych. Jeśli lampy ostrzegawcze emitują silniejsze światło
        to jest to niezgodne z przepisami.

        • oixio niezgodne znaki 02.11.09, 17:36
          Dlaczego na polskich drogach stosuje się znaki niezgodne z
          rozporządzeniem o sygnałach i znakach drogowych?
          Np; jakieś U-coś tam ?
      • emes-nju Wszystko jest ok, bo zgodnie z przepisami. 02.11.09, 11:16
        Szczerze powiedziawszy nie pytalem sie o wykladnie prawna (potrafie sobie sam to znalesc!!!), a o skonfrontowanie punktu widzenia kierowcy-praktyka, z punktem widzenia tych, kotrzy nam drogi organizuja.

        Wcale nie dziwie sie, ze na drogach jest tak, jak jest, skoro jedyna odpowiedzia ekspertow od drog na WATPLIWOSCI kierowcow, jest "milcz glabie i rob jak ci kaza, bo my najlepiej wszystko wiemy". Nawet zarzut o tym, ze oslepiajace w nocy oswietlenie wysepek przynosi W PRAKTYCE wiecej szkod jak korzysci odpierany jest cytowaniem przepisow. To jest chore! :-/
        • habudzik Re: Wszystko jest ok, bo zgodnie z przepisami. 02.11.09, 11:25
          emes-nju napisał:
          >Nawet zarzut o tym, ze oslepiajace w nocy
          > oswietlenie wysepek przynosi W PRAKTYCE wiecej szkod jak korzysci odpierany je
          > st cytowaniem przepisow. To jest chore! :-/

          Chory jest ten kto jest oślepiany takim światłem . Ja z tym nigdy nie miałem
          problemu . Błyski są na tyle słabe i tak krótkotrwałe że nie moga oślepiać .
        • hanni Jest zgodne i na miare mozliwosci. 02.11.09, 11:26
          A to, ze nie brak glabow gubiacych sie na rondach, na widok wysepek albo swiatel
          ostrzegawczych i nie radzacych sobie nawet ze znakami oznaczajacymi granice
          administracyjne miejscowosci i teren zabudowany to juz inny problem.
      • black.tiguan Re: [Drogi Zaufania] wszystkie DK po modernizacji 02.11.09, 11:35
        Jak widać, jednym z podstawowych warunków zatrudnienia w gdaka musi
        być kompletny brak wyobraźni.
        Na pytanie jak ominąć pieszego lub rowerzystę zataczającego się przy
        jezdni w obrębie wysepki - odpowiedź: jest to niezgodne z
        przepisami. I już.

        Nieważne, że znaki świecą, słupki świecą, jezdnia świeci (w
        deszczu), a tylko pieszy nie świeci. Masz go przepuścić.

        Ronda "średnicowe" zmuszają do ograniczenia prędkości, a "styczne"
        nie. Interesujące. Wydawało by się, że w obu przypadkach trzeba
        przejechać po fragmencie okręgu o danej średnicy.
        A skoro taka jest intencja, żeby przed rondem zatrzymywać ruch, to
        po co było wydawać tyle pieniędzy na ronda, skoro wystarczyło
        postawić 4 znaki "STOP" na skrzyżowaniu?

        A znaków po lewej stronie drogi nie ma, bo rozporządzenie nie
        dopuszcza. Wyobraźnia zaś nie pracuje.

        W sumie było oczywiste, że ktokolwiek zatrudniony w gddkia
        odpowie cytując przepisy, a nie będzie się wdawał w analizę ich
        stosowania choćby, nie mówiąc już o zasadności. Przecież oni sami te
        przepisy wymyślili (rozporządzenia do aktów wykonawczych)
        • hanni Re: [Drogi Zaufania] wszystkie DK po modernizacji 02.11.09, 11:39
          black.tiguan napisał:

          > Na pytanie jak ominąć pieszego lub rowerzystę zataczającego się
          > przy jezdni w obrębie wysepki

          Gdzie tam jest mowa o "zataczajacym sie" pieszym? Przegapilem cos?


          > Nieważne, że znaki świecą, słupki świecą, jezdnia świeci (w
          > deszczu), a tylko pieszy nie świeci. Masz go przepuścić.

          Masz jakie lepszy pomysl? Jaki?

          > A skoro taka jest intencja, żeby przed rondem zatrzymywać ruch, to
          > po co było wydawać tyle pieniędzy na ronda, skoro wystarczyło
          > postawić 4 znaki "STOP" na skrzyżowaniu?

          Z tego co wiem, na calym swiecie ronda sprawdzaja sie jako bardzo przepustowe,
          bezpieczne i tanie rozwiazania, duzo lepsze od skrzyzowan. Ale nie tu....
          • black.tiguan Lepszy pomysł 02.11.09, 12:39
            Tak, mam.

            Doświetlić pobocza/chodniki w odległości 20 m od wysepki. Na samej
            wysepce i w jezdni na wysokości przejścia dla pieszych zastosować
            elementy odblaskowe. Nie emitować w kierunku kierowców światła
            widocznego z 1000m (!). (a w ogóle to najlepiej te wysepki
            polikwidować. Zdarzyło mi się ze 3 razy widzieć TIRa z naczepą,
            który wylądował w rowie po zahaczeniu o krawężnik "bezpiecznej
            wysepki".)

            Zakazać montowania reklam świetlnych i odblaskowych w pasie
            drogowym.

            Przed wysepkami i przejściami dla pieszych stosować znaki
            ostrzegawcze po obu stronach jezdni.

            Wprowadzić (i egzekwować!) obowiązek noszenia opasek odblaskowych na
            nogach (na wysokości kolan) dla pieszych i rowerzystów poruszających
            się wzdłuż jezdni, przy której nie ma chodników i/lub oświetlenia.

            Znajomej zdarzyło się potrącić rowerzystę w czarnym ubraniu, na
            zardzewiałym rowerze, z zabłoconym odblaskiem i oczywiście bez
            światła. Policjanci zasadniczo jej współczuli, twierdząc jednak z
            wyuczoną bezradnością, że to norma. Ale przyjechali we czterech
            dwoma samochodami z ciepłego komisariatu. Skoro o tym wiedzą, to
            czemu nie kontrolują choć raz w tygodniu rowerzystów w swoim
            powiecie?

            • emes-nju Re: Lepszy pomysł 02.11.09, 13:09
              black.tiguan napisał:

              > Tak, mam.
              >
              > Doświetlić pobocza/chodniki w odległości 20 m od wysepki. Na samej
              > wysepce i w jezdni na wysokości przejścia dla pieszych zastosować
              > elementy odblaskowe. Nie emitować w kierunku kierowców światła
              > widocznego z 1000m (!)

              Widocznego z 1000 m W DZIEN!
              • hanni Re: Lepszy pomysł 02.11.09, 13:42
                emes-nju napisał:


                > Widocznego z 1000 m W DZIEN!

                Ciekawe, ze na Zachodzie takie swiatla sa powszechne i nikt nie ma z nimi problemow.
                • puszysta_gimnazjalistka Re: Lepszy pomysł 02.11.09, 15:37
                  Na owym zachodzie przejechałem wiele kilometrów i nigdzie nie widziałem w nocy
                  świateł ostrzegawczych, które dosłownie oślepiają swoją jasnością. Natomiast w
                  Polsce widziałem to wielokrotnie, gdyby w okolicach takiego światła stała cała
                  przedszkolna wycieczka nie miałbym żadnej szansy jej zobaczyć.
                  • emes-nju Re: Lepszy pomysł 02.11.09, 15:49
                    Pamietaj, ze polski kierowca ma wylacznie obowiazki, a przecietny zachodni
                    rowniez prawa...

                    Moj znajomy Wloch wydebil odszkodowanie za uszkodzenie auta na zapadnietej
                    studzience. Zapadnieta byla o, UWAGA!!!, ok. 2-3 cm. Nie bylo policji, nie bylo
                    swiadkow, byl uszkodzony samochod (nikt go nie ogladal - wystarczyl kwit z
                    warsztatu) i studzienka. Kumpel, tylko po rozmowie ich prawnika z jego
                    prawnikiem, otrzymal 800 euro, a studzienka zostala naprawiona nastepnego dnia
                    po wplynieciu zgloszenia. Zarzadcy drogi nawet nie wpadlo do lba krecic i
                    naprawiac studzienki, ze niby "nic nie bylo" - naprawil, zeby uniknac ryzyka
                    kolejnych wyplat...

                    BYC MOZE wlasnie dlatego jazda po zachodnich drogach tak radykalnie rozni sie od
                    jazdy po naszych duktach.
                  • habudzik Re: Lepszy pomysł 02.11.09, 18:48
                    puszysta_gimnazjalistka napisał:

                    > Na owym zachodzie przejechałem wiele kilometrów i nigdzie nie widziałem w nocy
                    > świateł ostrzegawczych, które dosłownie oślepiają swoją jasnością.

                    To jakbyś sobie poradził tu:
                    www.youtube.com/watch?v=-9bQ3-mBFek&feature=related
                  • hanni Re: Lepszy pomysł 02.11.09, 19:32
                    puszysta_gimnazjalistka napisał:

                    > Na owym zachodzie przejechałem wiele kilometrów i nigdzie nie widziałem w nocy
                    > świateł ostrzegawczych, które dosłownie oślepiają swoją jasnością.

                    To jak to jest, ze ja tu widuje (chyba) dokladnie te same swiatla co i w Polsce,
                    choc mnie nie oslepiaja?
                    • habudzik Re: Lepszy pomysł 02.11.09, 19:39
                      hanni napisał:

                      > puszysta_gimnazjalistka napisał:
                      >
                      > > Na owym zachodzie przejechałem wiele kilometrów i nigdzie nie widziałem w
                      > nocy
                      > > świateł ostrzegawczych, które dosłownie oślepiają swoją jasnością.
                      >
                      > To jak to jest, ze ja tu widuje (chyba) dokladnie te same swiatla co i w Polsce

                      Nie chyba tylko takie same . W końcu to od Was one przyszły do nas a nie na
                      odwrót . Chyba Polacy ich nie wymyślili
                      • hanni Re: Lepszy pomysł 02.11.09, 19:43
                        habudzik napisał:


                        > Nie chyba tylko takie same . W końcu to od Was one przyszły do nas
                        > a nie na odwrót. Chyba Polacy ich nie wymyślili

                        To dlatego pewnie maja tak zgubny wplyw na najlepszych kierowcow Europy.
                        Bicykle, emancypacja i syfilis tez w koncu przyszly z zachodu.
            • hanni Re: Lepszy pomysł 02.11.09, 13:42
              black.tiguan napisał:

              > Tak, mam.
              >
              > Doświetlić pobocza/chodniki w odległości 20 m od wysepki.

              Jak? Latarniami?

              > Na samej wysepce i w jezdni na wysokości przejścia dla pieszych
              > zastosować elementy odblaskowe.

              Widocznie nie czytales jeszcze tutaj wpisow tych, ktorzy nie widza nawet
              znakow(!) a co dopiero jakies tam "elementy odblaskowe".

              > Nie emitować w kierunku kierowców światła widocznego z 1000m (!).

              Czemu nikt na Zachodzie nie ma problemow z tym swiatlem?

              > (a w ogóle to najlepiej te wysepki polikwidować.

              Jasne. Niech piesi dostana tylko jedna szanse!
              Zamiast przejsc bezpiecznie w momentach, gdy jeden kierunek jest w miare wolny
              niech przechodza tylko wtedy, gdy wolne sa oba kierunki na raz. To zredukuje ich
              szanse na przejscie do jakichs 10%?


              > Zdarzyło mi się ze 3 razy widzieć TIRa z naczepą,
              > który wylądował w rowie po zahaczeniu o krawężnik "bezpiecznej
              > wysepki".)

              Gdyby myslal i zwolnil to przjechalby pewnie tak samo jak kilka tysiecy tirow
              przed nim.

              > Przed wysepkami i przejściami dla pieszych stosować znaki
              > ostrzegawcze po obu stronach jezdni.

              Ustal to moze najpierw z tymi, ktorzy juz teraz nie sa w stanie dostrzec
              wszystkich znakow i uwazajacych zbyt wiele znakow za jedno z glownych zrodel
              wszelkiego zla.
              • black.tiguan Re: Lepszy pomysł 02.11.09, 14:01
                No przecież nie lampami naftowymi. Co tak cię dziwi? Że przejście
                powinno być oświetlonym obszarem, zamiast strefą mroku zamaskowaną
                oślepiającymi światłami?

                Weź pod uwagę, że jest sporo kierowców o gorszych cechach
                psychomotorycznych. Wczoraj widziałem takich kilku "zagubionych w
                akcji". Poza tym często poruszają się starymi samochodami, o słabym
                oświetleniu. Dajmy im szansę dostrzec tego pieszego na "bezpiecznym
                przejściu".

                W pozostałej części:
                a - nie piszesz do mnie,
                b - posługujesz się komunałami - "na Zachodzie nikt nie ma
                problemów" - nie obronisz tej tezy,
                c - "gdyby myślał i zwolnił" - a ja odpowiem, że "gdyby twoja matka
                szła tym poboczem..". Wtedy byś pewnie analizował przyczyny wypadku.
                Może TIR 20-30m przed wysepką omijał kogoś i naczepa nie wróciła
                jeszcze na kurs "niekolizyjny" z krawężnikiem. Szarpnęło i się po
                prostu "złożył" na śliskiej jezdni.
                • habudzik Re: Lepszy pomysł 02.11.09, 14:22
                  black.tiguan napisał:

                  > No przecież nie lampami naftowymi. Co tak cię dziwi? Że przejście
                  > powinno być oświetlonym obszarem, zamiast strefą mroku zamaskowaną
                  > oślepiającymi światłami?


                  Nie wszędzie jest to możliwe . Samochody mają światła a w obrębie przejść dla
                  pieszych jechać powinieneś z taką prędkością która pozwoli na zauważenie nawet
                  zamaskowanego pieszego w zasięgu świateł mijania


                  > Weź pod uwagę, że jest sporo kierowców o gorszych cechach
                  > psychomotorycznych. Wczoraj widziałem takich kilku "zagubionych w
                  > akcji". Poza tym często poruszają się starymi samochodami, o słabym
                  > oświetleniu. Dajmy im szansę dostrzec tego pieszego na "bezpiecznym
                  > przejściu".


                  Przerzucasz winę za niesprawne pojazdy i "niepełnosprawnych" kierowców na
                  pieszych i rowerzystów .



                  > b - posługujesz się komunałami - "na Zachodzie nikt nie ma
                  > problemów" - nie obronisz tej tezy,

                  A jaki problem ? To Ty powinieneś obalić tą tezę . Tylko jak to zrobisz .



                  > c - "gdyby myślał i zwolnił" - a ja odpowiem, że "gdyby twoja matka
                  > szła tym poboczem..". Wtedy byś pewnie analizował przyczyny wypadku.
                  > Może TIR 20-30m przed wysepką omijał kogoś i naczepa nie wróciła
                  > jeszcze na kurs "niekolizyjny" z krawężnikiem. Szarpnęło i się po
                  > prostu "złożył" na śliskiej jezdni.

                  To właśnie oznacza że jechał szybciej niż pozwalały na to warunki na drodze
                  lub/i pozwalały jego posiadane umiejętności .
                  • black.tiguan Re: Lepszy pomysł 02.11.09, 14:48
                    jechać powinieneś z taką prędkością która pozwoli na zauważenie
                    nawet zamaskowanego pieszego w zasięgu świateł mijania


                    Ryzyk-fizyk-teoretyk. Rozważ warunki brzegowe. Maluch albo cc,
                    deszcz, zaparowane szyby, kierowca w wieku 70 lat.
                    Przypominam, że chodzi cały czas o bezpieczeństwo "zamaskowanego
                    pieszego". Dla ułatwienia przyjmij, że ma 1 promil we krwi i
                    utrudnioną ocenę odległości.


                    Przerzucasz winę za niesprawne pojazdy i "niepełnosprawnych"
                    kierowców na pieszych i rowerzystów .


                    Tak ci się tylko zdaje.

                    A jaki problem ? To Ty powinieneś obalić tą tezę . Tylko jak to
                    zrobisz


                    w prosty sposób - na Zachodzie, Wschodzie, Południu i Północy też
                    się zdarzają wypadki. Zatem nie możesz twierdzić, że "nikt" nie ma
                    problemów.
                    • habudzik Re: Lepszy pomysł 02.11.09, 14:57
                      black.tiguan napisał:


                      > Ryzyk-fizyk-teoretyk.

                      Praktyk . Zasięg świateł mijania to ok 40 metrów . Jeśli jedziesz wolno w
                      pobliżu przejścia to jest to odcinek wyastarczający na reakcję i zatrzymanie a
                      nawet jrśli na zatrzymanie nie da rady to przynajniej na wytracenie prędkości do
                      prędkości "nieśmiertelnej"


                      Rozważ warunki brzegowe. Maluch albo cc,
                      > deszcz, zaparowane szyby, kierowca w wieku 70 lat.
                      > Przypominam, że chodzi cały czas o bezpieczeństwo "zamaskowanego
                      > pieszego".

                      Jesli są w odpowiednim stanie nie ma problemu . Jesli kierowca ma jedno światło
                      i to skierowane w górę , parkinsona i jedno oko szklane to nie powinnien znaleźć
                      się w samochodzie na publicznej drodze .


                      Dla ułatwienia przyjmij, że ma 1 promil we krwi i
                      > utrudnioną ocenę odległości.

                      Kierowcy też mają i to całkiem często wiecej promili . Piszmy o trzeźwych .


                      >
                      > Przerzucasz winę za niesprawne pojazdy i "niepełnosprawnych"
                      > kierowców na pieszych i rowerzystów .

                      >
                      > Tak ci się tylko zdaje.

                      Nie , nic mi się nie zdaje . Chcesz by piesi mieli latarki i odblaski bo
                      kierowcy moga być starzy , niewidomi i jechać samochodami nie spełniającymi
                      podstawowych przepisów .




                      > A jaki problem ? To Ty powinieneś obalić tą tezę . Tylko jak to
                      > zrobisz

                      >
                      > w prosty sposób - na Zachodzie, Wschodzie, Południu i Północy też
                      > się zdarzają wypadki. Zatem nie możesz twierdzić, że "nikt" nie ma
                      > problemów.

                      Nie , nie mają problemów z oślepiającymi światłami ostrzegawczymi . Mamy je
                      tylko my . Tylko w Polsce kierowca jest rozpraszany świtlną reklamą .
                    • emes-nju Re: Lepszy pomysł 02.11.09, 15:24
                      black.tiguan napisał:

                      > jechać powinieneś z taką prędkością która pozwoli na zauważenie
                      > nawet zamaskowanego pieszego w zasięgu świateł mijania

                      >
                      > Ryzyk-fizyk-teoretyk. Rozważ warunki brzegowe. Maluch albo cc,
                      > deszcz, zaparowane szyby, kierowca w wieku 70 lat.

                      Nawet mlody, ale doswiadczony posiadacz najdoskonanszego auta nie przeskoczy ani
                      fizyki (zasieg swiatel, droga hamowania) ani ograniczen ciala (slabe widzenie
                      niekontrastujacych rzeczy, skupianie wzroku na najjasniejszym obiekcie, czas
                      reakcji).

                      Skladajac to w calosc, wiekowy posiadacz CC czy malucha nie powinien w nocy w
                      ogole wyruszac na nieoswietlone trasy, a mlody, ale doswiadzczony nie powinien
                      na nieoswietlonych drogach przekraczac 40 km/h. Nie daje to gwarnacji unikniecia
                      wypadku, ale daje jakas szanse na niezabicie nieoswietlonego samobojcy.

                      Nawet nasi ustawodawcy nie maja dosc jaj, zeby efekty tego typu kalkulacji
                      przekuc na przepisy. Lepiej zostawic jak jest i pomstowac na kierowcow, ktorzy
                      zawsze mieli klopoty z dostrzezeniem swietych za to nieoswietlonych uzytkownikow
                      drog, a teraz, dzieki zarowom swiecacym w oczy, praktycznie nie maja na to szans...
                    • hanni Re: Lepszy pomysł 02.11.09, 19:47
                      black.tiguan napisał:

                      > Ryzyk-fizyk-teoretyk. Rozważ warunki brzegowe. Maluch albo cc,
                      > deszcz, zaparowane szyby, kierowca w wieku 70 lat.

                      Wcale by mnie nie zdziwilo, gdyby akurat ta grupa kierowcow statystycznie
                      powodowala duzo mniej wypadkow niz szybcy i dynamiczni w SUV-ach z ksenonami i
                      innymi duperelami.

                      > Przypominam, że chodzi cały czas o bezpieczeństwo "zamaskowanego
                      > pieszego". Dla ułatwienia przyjmij, że ma 1 promil we krwi i
                      > utrudnioną ocenę odległości.

                      Ten promil to sobie - prosze - odpusc. Niby dlaczego promila nie mialby miec
                      szybki i bezpieczny?


                      > w prosty sposób - na Zachodzie, Wschodzie, Południu i Północy też
                      > się zdarzają wypadki.

                      Tyle, ze statystycznie na takim wschodzie w wypadkach ginie kilka razy wiecej
                      ludzi niz na takim zachodzie.
                • hanni Re: Lepszy pomysł 02.11.09, 19:40
                  black.tiguan napisał:

                  > No przecież nie lampami naftowymi. Co tak cię dziwi? Że przejście
                  > powinno być oświetlonym obszarem, zamiast strefą mroku zamaskowaną
                  > oślepiającymi światłami?

                  "Powinno" to byc wiele. Poki co, podobne swiatla widuje sie tez na Zachodzie bo
                  sa zapewne tez duzo tancze. Te swiatla przynajmniej zmuszaja do zwolnienia
                  szybkich ale bezpiecznych. Nie bylbym pewien, jak reagowaliby na widok dobrze
                  oswietlonego przejscia. Obawiam sie, ze widzac w tym znacznie dalej niejeden
                  szybki ale bezpieczny docisnalby gaz.


                  > W pozostałej części:
                  > a - nie piszesz do mnie,

                  Mimo to polecam ci lekture postow tych, ktorzy to, ze w ogole nie widza i nie
                  rejestruja wielu znakow uwazaja za cos oczywistego.

                  > b - posługujesz się komunałami - "na Zachodzie nikt nie ma
                  > problemów" - nie obronisz tej tezy,

                  Mozliwe. Poki co jednak z takim "problemem" spotykam sie wsrod polskich
                  kierowcow. Na zachodzie miejsca z pulsujacymi swiatlami sygnalizacyjnymi mijam
                  regularnie i jeszcze nie zauwazylem, zeby komus sprawialo to jakikolwiek problem.

                  > c - "gdyby myślał i zwolnił" - a ja odpowiem, że "gdyby twoja
                  > matka szła tym poboczem..".

                  On ma i mozliwosc i psi obowiazek zwolnic przed tym przejsciem. Osoba idaca
                  poboczem nie dosc, ze postepuje przepisowo, znajduje sie poza jezdnia.

                  • black.tiguan Re: Lepszy pomysł 03.11.09, 00:40
                    Widzisz, problem polega na tym, że są dwie szkoły: falenicka i otwocka.

                    Jedni twierdzą, że im więcej szykan na drodze, zmuszania do zatrzymywania
                    auta, tym bezpieczniej, bo ruch wolniejszy.

                    Drudzy z kolei poprawy bezpieczeństwa upatrują w czytelności oznakowania,
                    widoczności pieszych i rowerzystów, przewidywalności zachowań wszystkich
                    na drodze, płynności ruchu.

                    Ja się zdecydowanie zaliczam do drugiej grupy. Wolę jazdę 50-90-50-100 niż
                    0-30-0-120-0-150-30-180-40-0 .. itd (km/h). Takie warunki jazdy wyzwalają
                    frustrację, złość, zdenerwowanie z powodu spóźnień.

                    I nie należę do tych "szybkich, ale bezpiecznych", co zdajesz się
                    sugerować.

                    Lubię wszystko widzieć, jechać spokojnie, żeby mnie nic nie rozpraszało.
                    Wtedy widzę np. psa, który przebiega 100m przede mną przez drugą jezdnię i
                    zwiększam odstęp od poprzednika, bo tamten może gwałtownie zahamować.

                    Nikt chyba nie lubi być oślepiany na drodze. Ten dyskomfort się powiększa,
                    kiedy mamy świadomość, że to co kierowcę oślepia, u pieszego wywołuje
                    złudne poczucie bezpieczeństwa. A poczucie dyskomfortu nie ułatwia raczej
                    koncentracji.

                    Podstawowym warunkiem bezpieczeństwa jest, żeby pieszy i kierowca mieli
                    pewność, że się nawzajem widzą.


                    Być może na tym mitycznym "Zachodzie" światła ostrzegawcze nie są na tle
                    egipskich ciemności kryjących przejście. Jeśli samo miejsce przebywania
                    pieszych jest dobrze oświetlone, żadne światła ostrzegawcze nie
                    przeszkadzają, bo kontrast jest mniejszy.

                    • habudzik Re: Lepszy pomysł 03.11.09, 08:39
                      black.tiguan napisał:

                      > Widzisz, problem polega na tym, że są dwie szkoły: falenicka i
                      otwocka.
                      >
                      > Jedni twierdzą, że im więcej szykan na drodze, zmuszania do
                      zatrzymywania
                      > auta, tym bezpieczniej, bo ruch wolniejszy.
                      >
                      > Drudzy z kolei poprawy bezpieczeństwa upatrują w czytelności
                      oznakowania,
                      > widoczności pieszych i rowerzystów, przewidywalności zachowań
                      wszystkich
                      > na drodze, płynności ruchu.


                      No tak tylko czytelność oznakowania dla jednych jest wystarczajaca a
                      dla innych absolutnie zła . Czy aby czytelność zła skoro jedni
                      poprawnie odczytują a inni ... nie ? Widoczności pieszych tez nie da
                      się załatwić choć światła mijania powinny to zapewniać .
                      Najtrudniejsze jest jednak przewidywanie zachowań . Dlaczego ? Ano
                      dlatego że tego się nie da przewidzieć .
                      Tez chciałbym jeździć szybko po drogach bez pieszych , rowerów ,
                      maruderow , wiedzieć co ktoś zamierza , dokąd zmierza ale tak się
                      nie da . Takie numery to tylko w erze .
                    • hanni Re: Lepszy pomysł 03.11.09, 08:57
                      black.tiguan napisał:

                      > I nie należę do tych "szybkich, ale bezpiecznych", co zdajesz się
                      > sugerować.

                      Zupelnie bledny wniosek. Nie powinienes wszystkiego tak odnosic do sebie.

                      > Lubię wszystko widzieć, jechać spokojnie, żeby mnie nic nie rozpraszało.
                      > Wtedy widzę np. psa, który przebiega 100m przede mną przez drugą jezdnię i
                      > zwiększam odstęp od poprzednika, bo tamten może gwałtownie zahamować.

                      To lubia wszyscy. Problem w tym, ze wielu nie potrafi tego docenic bo z
                      niewyjasnionych przyczyn sa przekonani, ze zawsze i w kazdej sytuacji musza
                      jechac w granicach limitu. To ponoc jeden z podstawowych warunkow...
                      konkurencyjnosci gospodarki.

                      Naprawde polecam lekture tego forum. Trudno w to uwierzyc ale przekonanie, ze po
                      polskich drogach krajowych powinno sie jezdzic z predkosciami jakie sa normalne
                      na niemieckich autostradach jest powszechne.

                      Dla takich ludzi kazde udogodnienie ruchu to zaproszenie do szybszej jazdy.
                      problem jest natury mentalnej, podobnie jak opisal to pewien policjant rosyjski:
                      "Remontujemy drogi, likwidujemy dziury, ale to tylko zwiększa liczbę wypadków.
                      Po dziurawej drodze to przynajmniej szybko pędzić się nie da" - mówi
                      przedstawiciel rosyjskiej inspekcji drogowej, którego cytują kresy"

                      > Być może na tym mitycznym "Zachodzie" światła ostrzegawcze nie są na tle
                      > egipskich ciemności kryjących przejście. Jeśli samo miejsce przebywania
                      > pieszych jest dobrze oświetlone, żadne światła ostrzegawcze nie
                      > przeszkadzają, bo kontrast jest mniejszy.
                      >

                      Na "mitycznym Zachodzie" pulsujace swiatla widoczne z odleglosci ponad kilometra
                      to normalka. Tyle, ze tam malo kto ma problemy ze zwolnieniem do wymaganej
                      predkosci, przy ktorej widac wszystko i kazdy moze zareagowac na kazda
                      "niespodzianke".
                      • hanni Re: Lepszy pomysł 03.11.09, 17:54
                        hanni napisał:

                        > Naprawde polecam lekture tego forum. Trudno w to uwierzyc ale przekonanie, ze p
                        > o
                        > polskich drogach krajowych powinno sie jezdzic z predkosciami jakie sa normalne
                        > na niemieckich autostradach jest powszechne.

                        Kolejny przyklad tylko z dzisiejszego dnia. Wiem, ze trudno uwierzyc, ze cos
                        takiego istnieje ale to rzeczywiscie istnieje:

                        Pytanie: "Co ma do tego wszystkiego "srednia niemiecka"?
                        Odpowiedz:
                        "To że potrzeby przemieszczania się i cenność czasu są zbliżone do tych które
                        odczuwają Niemcy. Nie chodzi tu nawet o wygodę kierowcy, ale o zwykłe
                        prowadzenie interesów"

                        https://forum.gazeta.pl/forum/w,510,98572702,102463366,Re_60_h_strasznie_meczy_To_takie_niedorobione_8.html
              • tiges_wiz Re: Lepszy pomysł 07.11.09, 12:20
                www.motofakty.pl/artykul/wlasciwe_oswietlenie_przejsc_dla_pieszych_8230.html
                mozna doswietlic jak widac podocze i nie oslepiac pieszych
          • edek40 Re: [Drogi Zaufania] wszystkie DK po modernizacji 02.11.09, 14:49
            > > Nieważne, że znaki świecą, słupki świecą, jezdnia świeci (w
            > > deszczu), a tylko pieszy nie świeci. Masz go przepuścić.
            >
            > Masz jakie lepszy pomysl? Jaki?

            No wiesz, w Austrii uznano, ze swiecacy w dzien samochod "nakrywa" pieszego.
            Znaczy sie, w Austrii moga byc slepi nawet w dzien, a w Polsce, w nocy moga
            dostawac swiatlem prosto w oczy, bo lapma blyska PRZED przejsciem,
            zamiast go po prostu oswietlac. I to jest sluszne, poniewaz wiadomo, ze
            zdemoralizowane spoleczenstwa Zachodu musza miec wszelkie ulatwienia, a twardzi
            Polacy musza tylko dostosowywac.
        • habudzik Re: [Drogi Zaufania] wszystkie DK po modernizacji 02.11.09, 11:47
          black.tiguan napisał:

          > Jak widać, jednym z podstawowych warunków zatrudnienia w gdaka musi
          > być kompletny brak wyobraźni.
          > Na pytanie jak ominąć pieszego lub rowerzystę zataczającego się przy
          > jezdni w obrębie wysepki - odpowiedź: jest to niezgodne z
          > przepisami. I już.
          >
          > Nieważne, że znaki świecą, słupki świecą, jezdnia świeci (w
          > deszczu), a tylko pieszy nie świeci. Masz go przepuścić.
          >
          > Ronda "średnicowe" zmuszają do ograniczenia prędkości, a "styczne"
          > nie. Interesujące. Wydawało by się, że w obu przypadkach trzeba
          > przejechać po fragmencie okręgu o danej średnicy.

          A nie widzisz na schemacie różnicy pomiedzy tymi rondami ?



          > A skoro taka jest intencja, żeby przed rondem zatrzymywać ruch, to
          > po co było wydawać tyle pieniędzy na ronda, skoro wystarczyło
          > postawić 4 znaki "STOP" na skrzyżowaniu?

          A jaką masz gwarancje że kierowcy będą się zatrzymywali na widok STOP ?
          Rondo a w szczególności ciasne rondo z wjazdem po średnicy a nie stycznej zmusza
          do zwolnienia lub zatrzymania .




          > A znaków po lewej stronie drogi nie ma, bo rozporządzenie nie
          > dopuszcza. Wyobraźnia zaś nie pracuje.
          >
          > W sumie było oczywiste, że ktokolwiek zatrudniony w gddkia
          > odpowie cytując przepisy, a nie będzie się wdawał w analizę ich
          > stosowania choćby, nie mówiąc już o zasadności. Przecież oni sami te
          > przepisy wymyślili (rozporządzenia do aktów wykonawczych)


          Takie przepisy są w przybliżeniu międzynarodowe . Tak samo umieszcza się znaki w
          innych krajach .
          • black.tiguan Re: [Drogi Zaufania] wszystkie DK po modernizacji 02.11.09, 14:30
            Nie wiem, o jakim schemacie mówisz. W kokretnych warunkach ronda w
            miejscowości X na przecięciu dróg A i B mamy konkretną średnicę
            ronda. I to promień skrętu wymusza ograniczenie prędkości.

            Wjazd na rondo wcale zatem nie musi być tak skonstruowany, żeby
            skręcać pod kątem 90 stopni. Wystarczyłoby 45.

            Dojazd ściśle po stycznej też by nie znalazł mojej aprobaty, bo
            wtedy kierowca musiałby się odwracać przez ramię. Polemizowałem
            jedynie ze stwierdzeniem, że takie rondo nie zmniejszałoby prędkości
            pojazdów.
            • habudzik Re: [Drogi Zaufania] wszystkie DK po modernizacji 02.11.09, 14:42
              black.tiguan napisał:

              > Nie wiem, o jakim schemacie mówisz.

              Schemacie Emciaka .


              W kokretnych warunkach ronda w
              > miejscowości X na przecięciu dróg A i B mamy konkretną średnicę
              > ronda. I to promień skrętu wymusza ograniczenie prędkości.

              Nie . Promień może być ten sam ale jeśli wjazd na rondo będzie po średnicy
              prędkość z jaką mażna wjechać będzie niższa niż gdyby wjazd był zbliżony
              przebiegiem do stycznej . Innymi słowy : rondo pod Rotundą w Warszawie można
              "przelecieć" na wprost nie zdejmując nogi z gazu 100km/h co byłoby niemożliwe
              gdyby zlikwidowano linie tramwajowe i wjazd usytuowano właśnie w tym miejscu .
        • habudzik Re: [Drogi Zaufania] wszystkie DK po modernizacji 02.11.09, 11:51
          black.tiguan napisał:


          > W sumie było oczywiste, że ktokolwiek zatrudniony w gddkia
          > odpowie cytując przepisy, a nie będzie się wdawał w analizę ich
          > stosowania choćby, nie mówiąc już o zasadności. Przecież oni sami te
          > przepisy wymyślili (rozporządzenia do aktów wykonawczych)


          W sumie było oczywiste że ktokolwiek odpowie na wasze pytania niezgodnie z
          waszymi oczekiwaniami , ośmieszy pytającego, zostanie posadzony o brak wyobraźni
      • tomek854 Re: [Drogi Zaufania] wszystkie DK po modernizacji 02.11.09, 15:54
        > Omijanie pieszego na przejściu jest niezgodne z przepisami ruchu
        > drogowego. NA WYSOKOŚCI WYSEPKI NIE OMIJAMY PIESZEGO, LECZ GO
        > PRZEPUSZCZAMY!


        Co gdy ów pieszy wtargnie nam na jezdnię tak, że nie mamy szans zatrzymać się
        żeby go przepuścić? W takim przypadku nie omijamy pieszego, bo nam to wysepka
        uniemożliwia, a zwyczajnie go PRZEJEŻDŻAMY.

        > Średnica zewnętrzna skrzyżowań o ruchu okrężnym wynosi od 14 do
        > 65 metrów, a więc nie są one takie małe.


        A więc biorąc pod uwagę, że promień skrętu np. Scanii typu R wynosi 15.4 metry,
        takie rondo jest o 1.4 metra za małe. A mówię tu o samej ciezarówce - a przecież
        po naszych drogach porusza się wiele zestawów z przyczepami czy długimi naczepami.

        > Wszystkie skrzyżowania z ruchem okrężnym są sprawdzane pod
        > względem przejezdności dla pojazdów miarodajnych.


        Czy Scania jest niemiarodajna?
        • edek40 Re: [Drogi Zaufania] wszystkie DK po modernizacji 02.11.09, 16:02
          > Co gdy ów pieszy wtargnie nam na jezdnię tak, że nie mamy szans zatrzymać się
          > żeby go przepuścić? W takim przypadku nie omijamy pieszego, bo nam to wysepka
          > uniemożliwia, a zwyczajnie go PRZEJEŻDŻAMY.

          Wybacz uszczypliwosc. Nie poznaje Cie :) A tak sie zarles z emesem w tej
          sprawie. Odnosze wrazenie, ze on rowniez nie chcial przejezdzac pieszych
          zawodowo, tylko uruchomil wyobraznie i prezentowal pewne hipotetyczne sytuacje.

          > Czy Scania jest niemiarodajna?

          Tomek, to dokladnie tak jak z tymi liniami przerywanymi pod gorke. Jesli
          projekty robi sie w komputerze, to takie rzeczy musza sie zdarzac. Wystarczy, ze
          korzysta sie z mapy dwuwymiarowej, a do projektu mikroronda uzywa sie miniaturek
          pojazdow w niewlasciwej skali :) Po prostu po zaimportowaniu do CADa nastapilo
          przeskalowanie :)
          • tomek854 Re: [Drogi Zaufania] wszystkie DK po modernizacji 02.11.09, 16:18
            > Wybacz uszczypliwosc. Nie poznaje Cie :) A tak sie zarles z emesem w tej
            > sprawie. Odnosze wrazenie, ze on rowniez nie chcial przejezdzac pieszych
            > zawodowo, tylko uruchomil wyobraznie i prezentowal pewne hipotetyczne sytuacje.

            Mnie tu wkurzyła odpowiedż eksperta która urąga inteligencji czytającego (albo
            dowodzi tego, ze w ogóle nie przeczytał tego, co pisał emes).

            Natomiast pozostaję przy swoim zdaniu. Owszem, taka sytuacja może się pojawić,
            natomiast wzrost bezpieczeńśtwa wynikający z tego, że piesi mają azyle na środku
            jezdni są o wiele większe niż DODATKOWE RYZYKO wystąpienia sytuacji opisanej
            przez emesa. Dlatego o ile odpowiedź eksperta jest do dupy, to w kwestii wysepek
            pozostaję przy swoim zdaniu.

            > Tomek, to dokladnie tak jak z tymi liniami przerywanymi pod gorke. Jesli
            > projekty robi sie w komputerze, to takie rzeczy musza sie zdarzac. Wystarczy, z
            > e
            > korzysta sie z mapy dwuwymiarowej, a do projektu mikroronda uzywa sie miniature
            > k
            > pojazdow w niewlasciwej skali :) Po prostu po zaimportowaniu do CADa nastapilo
            > przeskalowanie :)

            A może oni resorakami po tych projektach jeżdżą żeby sprawdzić? Jak byłem mały
            to miałem też takiego ulubionego resoraka wywrotkę i się mieścił do tego samego
            garażu, co resorak mini-morris. :P
            • edek40 Re: [Drogi Zaufania] wszystkie DK po modernizacji 02.11.09, 16:34
              > Natomiast pozostaję przy swoim zdaniu. Owszem, taka sytuacja może się pojawić,
              > natomiast wzrost bezpieczeńśtwa wynikający z tego, że piesi mają azyle na środku
              > jezdni są o wiele większe niż DODATKOWE RYZYKO wystąpienia sytuacji opisanej
              > przez emesa. Dlatego o ile odpowiedź eksperta jest do dupy, to w kwestii wysepek
              > pozostaję przy swoim zdaniu.

              A gdybysmy tak spotkali sie w polowie drogi? Jesli dobrze zrozumialem, emesowi
              same wysepki nie przeszkadzaja. Przeszkadza ich zgodne z przepisami oznakowanie,
              ktore w wielu wypadkach moze byc niewystarczajace, co z reszta narysowal.
              Wysepka niech sobie stoi. Niech jednak takie przejscie bedzie oswietlone od
              gory. Takie cos, w nocy, na szosie jest lepiej widoczne niz 1000 znakow. Zapewne
              rowniez nie wiele drozsze niz flashe swiecace po oczach, ktore z reszta z uwagi
              na ulanska fantacje i skape oznakowanie, bywa skoszone.

              > A może oni resorakami po tych projektach jeżdżą żeby sprawdzić? Jak byłem mały
              > to miałem też takiego ulubionego resoraka wywrotkę i się mieścił do tego samego
              > garażu, co resorak mini-morris. :P

              Tomek, w dobie komputerow resoraki :) Nawet ja nie oceniam tak nisko dzialan
              exxxxpertow :) Oni maja komputery.
              • tomek854 Re: [Drogi Zaufania] wszystkie DK po modernizacji 02.11.09, 18:46
                No, na pewno oświetlenie z góry jest rozwiązaniem idealnym!

                > Tomek, w dobie komputerow resoraki :) Nawet ja nie oceniam tak nisko dzialan
                > exxxxpertow :) Oni maja komputery.

                A ja oceniam. Miałem kiedyś praktyki na PKP. Jeżeli drogowcy kołowi działają tak
                samo jak drogowcy kolejowi, to mnie nic nie zdziwi :-)
                • edek40 Re: [Drogi Zaufania] wszystkie DK po modernizacji 03.11.09, 13:34
                  > A ja oceniam. Miałem kiedyś praktyki na PKP. Jeżeli drogowcy kołowi działają tak
                  > samo jak drogowcy kolejowi, to mnie nic nie zdziwi :-)

                  A mi daje jeszcze wiecej do myslenia...
          • emes-nju Re: [Drogi Zaufania] wszystkie DK po modernizacji 02.11.09, 16:18
            edek40 napisał:

            > > Co gdy ów pieszy wtargnie nam na jezdnię tak, że nie mamy szans
            > > zatrzymać się żeby go przepuścić? W takim przypadku nie omijamy
            > > pieszego, bo nam to wysepka uniemożliwia, a zwyczajnie go
            > > PRZEJEŻDŻAMY.
            >
            > Wybacz uszczypliwosc. Nie poznaje Cie :) A tak sie zarles z emesem
            > w tej sprawie. Odnosze wrazenie, ze on rowniez nie chcial
            > przejezdzac pieszych zawodowo, tylko uruchomil wyobraznie i
            > prezentowal pewne hipotetyczne sytuacje.

            Emes w ogole ma duzo wyobrazni. Za duzo...

            Wyobrazil sobie np. co NIEWYOBRAZALNEGO dla pana z gdaki. Otoz emes dopuszcza
            mozliwosc pojawienia sie w sasiedztwie wysepki pieszego, ktory wcale nie chce
            przechodzic, a tylko sobie po prostu idzie!!!
            (Rowerzysci tez nie uzywaja
            swiatel). Zgodnie z prastara polska tradycja, bez odblaskow/swiatelek, za to
            tylem do nadjezdzajacych pojazdow. Zgodnie z przepisami, taki pieszy ma
            obowiazek emesowi ustapic i byc moze nawet by to zrobil, ale emesa nie widzi, bo
            w trakcie ewolucji ludzie nie dorobili sie kroliczego kata widzenia (nie widzimy
            do tylu). Swiadomy praw i obowiazkow oraz PRAKTYKI emes spodziewa sie takiej
            sytuacji i dlatego tak bardzo boi sie oslepijacych emesa wysepek.

            Emes boi sie oslepiajacych wysepek rowniez dlatego, ze przy najszczerszych nawet
            chceciach nie jest wstanie dostrzec nieoswietlonego pieszego stojacego na
            wysepce za znakiem i blyskaczem
            . Emes wie tez, ze ok. polowy wypadkow z
            udzialem pieszych sa z winy pieszych i bardzo sie boi, ze zaistalowaniu urzadzen
            majacych na celu oslepienie kierowcy i zasloniecie pieszego, moze uczestniczyc w
            wypadku z winy pieszego, ktory niewidziany przez emesa postanowi zakonczyc zywot
            pod jego kolami.

            A najbardziej emes boi sie podejscia ekspertow z gdaki do "glosu z ludu"...
        • habudzik Re: [Drogi Zaufania] wszystkie DK po modernizacji 02.11.09, 18:25
          tomek854 napisał:

          > > Omijanie pieszego na przejściu jest niezgodne z przepisami ruchu
          > > drogowego. NA WYSOKOŚCI WYSEPKI NIE OMIJAMY PIESZEGO, LECZ GO
          > > PRZEPUSZCZAMY!

          >
          > Co gdy ów pieszy wtargnie nam na jezdnię tak, że nie mamy szans zatrzymać się
          > żeby go przepuścić? W takim przypadku nie omijamy pieszego, bo nam to wysepka
          > uniemożliwia, a zwyczajnie go PRZEJEŻDŻAMY.


          Zaraz , zaraz . To my tu piszemy o prawidłowo jadacych/idących czy o samobójstwach ?


          > > Średnica zewnętrzna skrzyżowań o ruchu okrężnym wynosi od 14 do
          > > 65 metrów, a więc nie są one takie małe.

          >
          > A więc biorąc pod uwagę, że promień skrętu np. Scanii typu R wynosi 15.4 metry,
          > takie rondo jest o 1.4 metra za małe.

          Wówczas stoi zakaz wjazdy pewnej grypy pojazdów . Zupełnie tak samo jak przed
          wjazdem na drogę wiodąca do mini tunelu stoi zakaz wjazdu pow. jakieś tam
          wartości . Gdyby jednak kierowca nie zrozumiał znaku wisi przed wjazdem jaskrawo
          pomalowana rura ze zwisajacymi łańcuchami które maja zwrócić uwagę na to że
          jesteśmy za wysocy .



          A mówię tu o samej ciezarówce - a przecie
          > ż
          > po naszych drogach porusza się wiele zestawów z przyczepami czy długimi naczepa
          > mi.


          Dlatego nie wszystkie drogi sa dostępne dla wszystkich pojazdów .
          W Szkocji też chyba są znaki zakazujące wjazd pojazdu o parametrach wiekszych
          niż...???
          • tomek854 Re: [Drogi Zaufania] wszystkie DK po modernizacji 02.11.09, 18:58
            > Zaraz , zaraz . To my tu piszemy o prawidłowo jadacych/idących czy o samobójstw
            > ach ?

            Piszemy o tym, jak uniknąć wypadku niezależnie od tego jakie pobudki kierowały
            wchodzącym na jezdnię.

            > Wówczas stoi zakaz wjazdy pewnej grypy pojazdów . Zupełnie tak samo jak przed
            > wjazdem na drogę wiodąca do mini tunelu stoi zakaz wjazdu pow. jakieś tam
            > wartości . Gdyby jednak kierowca nie zrozumiał znaku wisi przed wjazdem jaskraw
            > o
            > pomalowana rura ze zwisajacymi łańcuchami które maja zwrócić uwagę na to że
            > jesteśmy za wysocy .

            Wisi albo i nie wisi. Moje pytanie brzmi: co stoi na przeszkodzie temu, żeby
            znak oddawał rzeczywistą wysokość wiaduktu? Wtedy nie będzie tego "zgadywania"
            że "a nuż ja sie jeszcze zmieszczę". Poprawa bezpieczeńśtwa to nie tylko
            stawianie znaków ale także likwidowanie możliwości łamania prawa.

            > Dlatego nie wszystkie drogi sa dostępne dla wszystkich pojazdów .
            > W Szkocji też chyba są znaki zakazujące wjazd pojazdu o parametrach wiekszych
            > niż...???

            Są. A mimo tego nawet na lokalnych osiedlowych uliczkach nie ma rond, w których
            nie mieszczą się ciężarówki. Bo może być np. jakaś dostawa. Albo straż pożarna
            będzie musiała dojechać.
            • habudzik Re: [Drogi Zaufania] wszystkie DK po modernizacji 02.11.09, 19:35
              tomek854 napisał:

              > > Zaraz , zaraz . To my tu piszemy o prawidłowo jadacych/idących czy o samo
              > bójstw
              > > ach ?
              >
              > Piszemy o tym, jak uniknąć wypadku niezależnie od tego jakie pobudki kierowały
              > wchodzącym na jezdnię.

              Ale zapominamy że pijani są również kierowcy .


              > > Wówczas stoi zakaz wjazdy pewnej grypy pojazdów . Zupełnie tak samo jak p
              > rzed
              > > wjazdem na drogę wiodąca do mini tunelu stoi zakaz wjazdu pow. jakieś tam
              > > wartości . Gdyby jednak kierowca nie zrozumiał znaku wisi przed wjazdem j
              > askraw
              > > o
              > > pomalowana rura ze zwisajacymi łańcuchami które maja zwrócić uwagę na to
              > że
              > > jesteśmy za wysocy .
              >
              > Wisi albo i nie wisi. Moje pytanie brzmi: co stoi na przeszkodzie temu, żeby
              > znak oddawał rzeczywistą wysokość wiaduktu? Wtedy nie będzie tego "zgadywania"
              > że "a nuż ja sie jeszcze zmieszczę". Poprawa bezpieczeńśtwa to nie tylko
              > stawianie znaków ale także likwidowanie możliwości łamania prawa.

              A czemu mnie o to pytasz ? Ja wcale nie twierdzę że powinny być czy ich być nie
              powinno . Uważam że nie wszędzie można wjechać i tyle . Zakaz wajzdu to zakaz
              wjazdu i tyle .




              > > Dlatego nie wszystkie drogi sa dostępne dla wszystkich pojazdów .
              > > W Szkocji też chyba są znaki zakazujące wjazd pojazdu o parametrach wieks
              > zych
              > > niż...???
              >
              > Są. A mimo tego nawet na lokalnych osiedlowych uliczkach nie ma rond, w których
              > nie mieszczą się ciężarówki. Bo może być np. jakaś dostawa. Albo straż pożarna
              > będzie musiała dojechać.

              U nas tez nie ma rond na ktorych nie mieszczą się ciężarówki . Co innego Scania
              z dodatkami .
              • tomek854 Re: [Drogi Zaufania] wszystkie DK po modernizacji 03.11.09, 00:42
                Scania - straż pożarna z której danych technicznych wziąłem ten promień skrętu
                to jest akurat jedna z krótszych wersji podwoziowych. Ja jeździłem w życiu
                paroma scaniami ale nigdy taką krótką jak strażackie.
                • edek40 Re: [Drogi Zaufania] wszystkie DK po modernizacji 03.11.09, 13:42
                  Tomek, budzik ciezarowke widzial tylko z zewnatrz. On nie ma bladego pojecia o
                  trudnosciach czy "niemoznosciach" tych pojazdow. Jemu mikrorondka nie
                  przeszkadzaja w niczym, poniewaz jego merc a-klasse miesci sie na wszystkich.
                  Ale zdaje sie, ze oczekuje wymyslenia na Polske nowego znaku informujacego o
                  minimalnym promieniu skretu, oczekiwanym na danym odcinku drogi. Gdy dowie sie,
                  ze przy prawym kole duzej ciezarowki (na kontynencie) jego merc jest zupelnie
                  niewidoczny, zakaze zapewne zmiany pasa w prawo ciezarowkom, co bedzie zgodne z
                  jego idea korkowania ruchu - taka ciezarowka bowiem, gdy lewy pas bedzie
                  zanikal, bedzie musiala wezwac policje, w celu bezpiecznego przeprowadzenia jej
                  na prawy pas, z zamknieciem ruchu dla wszystkich.
                  • habudzik Re: [Drogi Zaufania] wszystkie DK po modernizacji 03.11.09, 17:12
                    Twierdze że jeśli wybudowano rondo po którym nie moga swobodnie
                    jeździć Scanie z okładem to znaczy ze nie powinny tamtedy jeździć bo
                    rondo takie a nie inne nie jest zbudowane dla zabawy tylk dla
                    ograniczenia dostepu.
                    • tomek854 Re: [Drogi Zaufania] wszystkie DK po modernizacji 03.11.09, 18:48
                      Pytanie zatem:

                      dlaczego takie ronda zdarzają się na tranzytowych drogach krajowych.
                      To rondo jest na DK9:
                      www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090325/POWIAT0304/727642124
                      www.wspolczesna.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090616/REG11/463531649
                      www.nto.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090616/POWIAT10/767030039


                      Albo na drogach, na których początku nie stoją znaki "zakaz wjazdu pojazdów
                      dłuższych niż... "
                      http://www.motofakty.pl/artykul/rondo_w_wyszkowie.html

                      www.gs24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20091019/STARGARD/811970376
                      • habudzik Re: [Drogi Zaufania] wszystkie DK po modernizacji 04.11.09, 10:08
                        Pierwsze dwa przeczytałem ale 3 już mi się nie chciało . Odpowiedź tych co je
                        zrobili jest taka że ronda są zgodne z przepisami . Jeśli są zgodne z przepisami
                        to co ? Albo przepisy należy zmienić albo kierowców nauczyć jeździć . Przepisów
                        się nie zmieni pewnie bo sa po Unię zrobione a skoro pod Unię to znaczy że w Uni
                        takie samo rondo na takiej samej drodze takie same będzie miało paramtry
                        minimalne . Tak sądzę . Ja gdybym miał na swoim terenie budować rondo to
                        zbudowałbym rondo zgodne z przepisami ale niejmniejsze z możliwych dozwolonych ,
                        zalecanych .
                        To tak trochę z tym narzekaniem na ciasne ronda jak ze złodziejem który płacze
                        że kiedyś w oknach krat nie było to wchodziło się wygodnie a teraz są kraty i on
                        musi się męczyć z ich piłowaniem. Nie może bowiem zrozumieć, że kraty oznaczają
                        iż nie jest on tam mile widziany .
                        • edek40 Re: [Drogi Zaufania] wszystkie DK po modernizacji 04.11.09, 10:33
                          > to co ? Albo przepisy należy zmienić

                          Wlasnie!
                          • habudzik Re: [Drogi Zaufania] wszystkie DK po modernizacji 04.11.09, 22:02
                            edek40 napisał:

                            > > to co ? Albo przepisy należy zmienić
                            >
                            > Wlasnie!

                            Jasne ! Po to by je dostosowac do widzimisię kieroców tirów a przy okazji
                            kierowcy osobówek będą mogli rondo bez stopowania przefrunąć 100km/h . Czy w
                            Unii obowiazuja inne przepisy niż u nas ?
    • hanni kozie dylematy 02.11.09, 11:17
      emes-nju napisał:

      > jak na wysokosci wysepki bezpiecznie ominac pieszego czy rowerzyste?
      > W dzien nie ma byc moze wiekszego problemu, ale w ciemnosci, zwykle
      > nieoswietlonych "miekkich" widzi sie w ostatniej chwili. I nie ma miejsca na manewr...

      Czyli nic nie widzi i nie ma "miejsca na manewr".

      Ale jak przeszkode oznakuje sie swiatlami to znow nastepny problem:



      > Po co te znaki swieca.

      > Oprocz oslepiania, o czym powyzej, powoduja skupienie uwagi
      > kierowcy na sobie, a nie na niebezpieczenstwie.
    • emes-nju Musze eksperowi zwrocic honor! 02.11.09, 16:51
      Najpierw najechalem na niego, ze posluzyl sie paragrafami w odpowiedzi na
      zglaszane przeze mnie potencjalne, ale realne zagrozenia.

      Po zastanowieniu doszedlem jednak do wniosku, ze osoba umiejaca czytac miedzy
      wierszami zyskala potezna dawke wiedzy! Otoz, czego ekspert nie mogl napisac
      otwartym tekstem, gdaka nie widzi innej mozliwosci ograniczenia liczby zabitych
      inaczej niz poprzez systemowe szykanowanie ruchu, nawet jezeli wiaze sie to z
      powodowaniem nowych zagozen.

      Zagrozenia moga byc, byleby mniej ludzi zginelo (ranni, okaleczeni, pozbawieni
      mienia, to inne rubryczki w sprawozdaniach), czemu maja sluzyc szykany blokujace
      ruch - np. za male, ale zgodne z "norma" ronda, z ktorych, jak to Tomek napisal,
      slyna w Europie polskie drogi.

      Juz jakis czas temu na to wpadem, a odpowiedz eksperta tylko dala mi dowod do
      reki...
      • karw123 Re: Musze eksperowi zwrocic honor! 02.11.09, 18:39
        > gdaka nie widzi innej mozliwosci ograniczenia liczby zabitych
        > inaczej niz poprzez systemowe szykanowanie ruchu

        Dokładnie tak! To jest jakaś nowość dla ciebie? Przecież całe to pytanie brzmi
        jakbyś chciał powiedzieć, dlaczego teraz nie można popi.dalać 130km/h przez
        tereny zabudowane na DK8. Tylko nie możesz zadać takiego pytania, więc wymyślasz
        pretekst, do czego by tu się przyczepić. Natomiast stanowisko eksperta jest
        jasne, szykany w terenach zabudowanych nie mają służyć podwyższeniu prędkości!
        Jest dokładnie tak, że mają służyć ograniczeniu prędkości i bardzo dobrze, że
        tak się dzieje.
        • emes-nju Re: Musze eksperowi zwrocic honor! 03.11.09, 10:56
          karw123 napisał:

          > > gdaka nie widzi innej mozliwosci ograniczenia liczby zabitych
          > > inaczej niz poprzez systemowe szykanowanie ruchu
          >
          > Dokładnie tak! To jest jakaś nowość dla ciebie? Przecież całe to
          > pytanie brzmi jakbyś chciał powiedzieć, dlaczego teraz nie można
          > popi.dalać 130km/h przez tereny zabudowane na DK8.

          Odkrywcze. Ja wiem o co chcialem zapytac i o to zapytalem.

          Twoja interpretacja mojego pytania nadaje sie raczej na intymna rozmowe miedzy Toba, a Twoim terapeuta od urojen. Zacznij od tego czy masz JAKIEKOLWIEK dane, zeby zarzucac mi chec jazdy 130 km/h przez tereny zabudowane na DK8 ;-P
        • hanni Re: Musze eksperowi zwrocic honor! 04.11.09, 09:41
          karw123 napisał:

          > Dokładnie tak! To jest jakaś nowość dla ciebie? Przecież całe to pytanie brzmi
          > jakbyś chciał powiedzieć, dlaczego teraz nie można popi.dalać 130km/h przez
          > tereny zabudowane na DK8. Tylko nie możesz zadać takiego pytania, więc wymyślas
          > z
          > pretekst, do czego by tu się przyczepić. Natomiast stanowisko eksperta jest
          > jasne, szykany w terenach zabudowanych nie mają służyć podwyższeniu prędkości!

          Trafiles w dziesiatke.
      • misiek4111 Re: Musze eksperowi zwrocic honor! 02.11.09, 22:02
        Ty Emes swoimi mondrymi wywodami chyba zamierzasz zniechęcić
        eksperta do jakichkolwiek wypowiedzi. Nie wiem, czy ekspert śledzi
        to forum, jeśli nie, to przypomnę twój dorobek choćby po części:
        bolszewicka waaaaaadza, stalinowska Francja, tsy chałupy na ksyz,
        znakologia stosowana, dalej wymieniać mi się nie chce, no może
        istną obsesję na punkcie fotoradarów. Jesteś tutaj głównym
        demagogiem, typem mentalnym nastolatka, który zawsze musi mieć
        ostatnie zdanie i w nim rację. Tylko że nie rozumiesz słów, które
        tak chętnie używasz, dla przykładu choćby przez wzgląd na milony
        ofiar bolszewizmu (tego prawdziwego) nie wycierałbyś sobie ciągle
        tym określeniem gęby.
        • emes-nju Re: Musze eksperowi zwrocic honor! 03.11.09, 10:59
          Porazlia mnie Twoja wiedza nt. bolszewizmu. A nawet przerazila...

          Odpuszcze wiec komentowanie dalszych Twoich wywodow, bo sa zbyt zenujace. Tobie,
          jezeli moje wywody sie nie podobaja, proponuje podobna metode, bo jak nadal
          bedziesz przeprowadza na mnie "psychoanalize" mozesz zarobic na DOKLADNIE te
          same zarzuty, jakimi poczestowales mnie teraz :-P
        • edek40 Re: Musze eksperowi zwrocic honor! 03.11.09, 13:50
          > istną obsesję na punkcie fotoradarów.

          Emes ma obsesje? To on je stawia? To on uznal je za glowny czynnik majacy eliminowac smierc na naszych drogach? To on stawia je glownie tam, gdzie przekroczenia predkosci sa najwieksze, co zadziwiajaco czesto nie pokrywa sie z tymi miejscami, gdzie przekroczenia sa najbardziej niebezpieczne i gdzie kierowcy jada duzo wolniej, co ewidentnie sugeruje glownie fiskalny charakter tych "udogodnien"?
    • robertrobert1 Re: [Drogi Zaufania] wysepki 03.11.09, 21:35
      Jeśli chodzi o wysepki to nasuwa mi się jeszcze jedno pytanie. Dlaczego one są tak wąskie? Przecież jeśli mają one być azylem dla pieszych i rowerzystów to muszą one zapewniać azyl wszystkim pieszym i rowerzystom w tym matką z wózkami-bliżniakami, w których to dzieci siedzą jedno za drugim a także rowerom typu tandem z przyczepkami.
      rower poziomy z przyczepką
      tandem
      tandem z przyczepką
      Taki zestaw ma dużo więcej 1 m długości więc ... o co chodzi z tymi wysepkami?
      • tomek854 Re: [Drogi Zaufania] wysepki 04.11.09, 00:03
        no tak, ale trudno oczekiwać, żeby wysepki były budowane pod takie
        niestandardowe jednak pojazdy jak wygibaśny rower z przyczepką (a tak na
        marginesie przewóz osób w przyczepie jest podobno nielegalny :p)

        Kierujący takim pojazdem musi po prostu machnąć taką ulicę na jeden raz - tak
        jak kierowca TIRa przecinający gierkówkę.
        • edek40 Re: [Drogi Zaufania] wysepki 04.11.09, 11:07
          > no tak, ale trudno oczekiwać, żeby wysepki były budowane pod takie
          > niestandardowe jednak pojazdy jak wygibaśny rower z przyczepką (a tak na
          > marginesie przewóz osób w przyczepie jest podobno nielegalny :p)

          Zdaje sie jest on nielegalny tylko w Polsce. W wiedniu widzialem wiele takich
          wynalazkow, rowniez na ulicach.
      • kozak-na-koniu Re: [Drogi Zaufania] wysepki 04.11.09, 09:56
        Przejście dla pieszych, jak sama nazwa wskazuje jest przejściem dla pieszych, a
        nie przejazdem dla rowerzystów. Jeżdżenie rowerem po przejściu dla pieszych jest
        wykroczeniem i powinno być surowo karane.
        • emes-nju Re: [Drogi Zaufania] wysepki 04.11.09, 10:53
          kozak-na-koniu napisał:

          > Przejście dla pieszych, jak sama nazwa wskazuje jest przejściem
          > dla pieszych, a nie przejazdem dla rowerzystów.

          TAK!

          A rowerzysci po wysepkach powinni nosic swoje bicykle! O! Jak chca byc tacy fit, to niech nie ograniczaja sie do rozwijania tylko nog!

          Noszenie wozkow dzieciecych tez sie mamuskom przyda - szybciej schudna po ciazy!

          :-P
      • emes-nju Re: [Drogi Zaufania] wysepki 04.11.09, 10:50
        robertrobert1 napisał:

        > o co chodzi z tymi wysepkami?

        Nie czytales odpowiedzi eksperta!

        Z niej mozna wyczytac, ze chodzi WYLACZNIE o spowolnienie ruchu. Taka odpowiedz padla po moim pytaniu o bezpieczenstwo pieszych na waskich wysepkach i w ich okolicach.

        Wedlug idei przyswiecajacej gdace wypadkow moze byc wiecej, byleby mniej bylo ofiar smiertelnych - ranni, okaleczeni, pozbawieni mienia, to inne rubryczki sprawozdan i do nich UE sie nie dopierd...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja