[drogi zaufania] xxx

11.10.09, 20:54
Dlaczego na drogach krajowych nie ma infrastruktury dla rowerzystów? Owszem,
drogi krajowe generalnie nie są po to aby rowerem po nich jeżdzić ale przecież
przy nich znajduje się niejeden cel podrózy dla rowerzystów czy to będzie dom,
hotel, restauracja czy też wjazd do miasta. Pragnę zwrócić uwagę iż we
współczesnym świecie rowerzysta to nie biedny wieśniak czy zbuntowany
nastolatek ale także wykształcony i majętny człowiek, który właśnie w ten
sposób pragnie zwiedzać świat.
Rodzinna
turystyka rowerowa
    • akronnn Bo nie ma na to pieniędzy... 16.10.09, 19:14
      jw
      • robertrobert1 Re: Bo nie ma na to pieniędzy... 16.10.09, 21:08
        Jakoś w to nie wierze. Droga rowerowa to koszt mniejszy niż 1/5 jednopasowej
        drogi samochodowej więc to niewiele. Czy życie rowerzystów jest mniej warte?
        • jorn Re: Bo nie ma na to pieniędzy... 16.10.09, 21:33
          robertrobert1 zapytał: Dlaczego na drogach krajowych nie ma infrastruktury dla rowerzystów? I zaraz sam sobie odpowiedział: "(...)drogi krajowe generalnie nie są po to aby rowerem po nich jeździć (...)". I to by było na tyle w tym temacie.

          Pozdrawiam
          • rekrut1 Re: Bo nie ma na to pieniędzy... 16.10.09, 23:28
            No nie zupełnie,w niedzielę jechałem piękną dwu jezdniową drogą
            wawa -Wyszków no i właśnie po tej drodze śmigali rowerzyści(a może
            samobójcy?)i to gdy się zmierzcha.
          • jureek Re: Bo nie ma na to pieniędzy... 17.10.09, 00:25
            jorn napisał:

            > robertrobert1 zapytał: Dlaczego na drogach krajowych nie ma infrastruktury d
            > la rowerzystów?
            I zaraz sam sobie odpowiedział: "(...)drogi krajowe gene
            > ralnie nie są po to aby rowerem po nich jeździć (...)
            ". I to by było na tyl
            > e w tym temacie.

            Przepisy się zmieniły? Wiem, że rowerem nie wolno jeżdzić po autostradach,
            drogach ekspresowych i tam, gdzie zabraniają tego znaki. Czyżby doszła nowa
            kategoria dróg zakazanych dla rowerzystów.
            Byłoby to fatalne, bo niestety, gdy przyjeżdżam do Polski, to jedyne połączenie
            mojej wsi z najbliższym miastem prowadzi drogą krajową (dwucyfrową co prawda,
            ale zawsze krajową). Jak mam więc dojechać do miasta, żeby coś załatwić, gdy
            większość PKS-ów polikwidowali? Autostopem? Nie opłaca mi się przyjeżdżać z
            Niemiec samochodem, jeśli nie przewiduję dłuższych tras po Polsce, więc na tych
            10 km do miasta najlepszy był rower.
            Jura
            • robertrobert1 Re: Bo nie ma na to pieniędzy... 18.10.09, 22:20
              Otoz to! Na drogach są lokalni rowerzyści ale także rowerzyści - turyści, którzy
              raz w życiu tę trasę pokonają. Ci pierwsi znają lokalne ścieżki więc mogą
              uniknąć poruszania się główną drogą a ci drudzy są niestety skazani na mimowolne
              samobójstwo.
              • rekrut1 Re: Bo nie ma na to pieniędzy... 18.10.09, 23:45
                a ci drudzy są niestety skazani na mimowolne samobójstwo.

                Równie dobrze można argumentować że biedni maja prawo kraść bo
                biedni i tak dalej.
                Oczywista bzdura głoszona przez rowerzystów dość pokrętnie
                tłumaczących swoje "rozrywkowe" zachowanie na drodze. Zapominacie że
                takie zachowanie zagraża nie tylko Wam ale i kierowcom. Aby uniknąć
                kolizji z "widmem" które magle pojawia się na drodze "S" sami
                narażają się na nieszczęście. Panowie "biedni" rowerzyści,
                przestańcie wciskać nam ciemnoty, nie wszyscy uczestnicy tego forum
                mają prawko od wczoraj i nie wszyscy nigdy nie "widzieli" roweru.
                (sam oglądałem kilka wyścigów w TV).

          • tomek854 Re: Bo nie ma na to pieniędzy... 17.10.09, 14:46
            Właśnie dlatego powinne być ścieżki dla rowerów, zeby nie musiały jeździć po
            drodze krajowej. To jest pół biedy na jakiejś zapomnianej szosie z Pcimia do
            Bździdówka, ale na krajówce rowerem to duże ryzyko!
        • mobile5 Re: Bo nie ma na to pieniędzy... 17.10.09, 11:50
          robertrobert1 napisał:
          Czy życie rowerzystów jest mniej warte?

          Można zacytować argumentację z wprowadzania obowiązku jazdy na światłach: gdyby choć jedno życie ludzkie mogło być uratowane przez wprowadzenie obowiązku jazdy...itd. Tylko że tamto jest finansowane bezposrednio z naszej kieszeni i nie boli budżetu, a wprost przeciwnie, a tu byłoby trzeba z budżetu.
          • tiges_wiz Re: Bo nie ma na to pieniędzy... 17.10.09, 12:03
            zazwyczaj sa pobocza sluzace dla rowerzystow, ale u nas sluza one do uciekania
            przed czolowka.
            • babaqba Re: Bo nie ma na to pieniędzy... 18.10.09, 06:16
              Służą wszystkiemu, bo "krajówka" to zalany cienką warstwą smoły,
              średniowieczny trakt krów pędzonych do sąsiedniej wioski na targ.
              Innej drogi nie ma i wszystko, co żyje, porusza się ową "krajówką" tuż
              obok tysięcy TIRów. Jazda tamtędy rowerem nie jest zabroniona, a jest
              samobójczą głupotą. Znam miejsca, gdzie po drugiej stronie rowu
              wybudowano chodnik przez całą wieś (sięgający nawet do sąsiedniej), a
              ludność i tak posługuje się "asfaltówką" bo, jak powiedział tamtejszy
              mieszkaniec, chodnik jest z kostki i "nieprzyjemnie się podskakuje".

              Swoją drogą to jakaś patologia z tą ochydną kostką (vide ścieżki
              rowerowe w Warszawie). Śmierdzi grubą łapówką.
              • emes-nju Re: Bo nie ma na to pieniędzy... 18.10.09, 17:12
                babaqba napisała:

                > Znam miejsca, gdzie po drugiej stronie rowu wybudowano chodnik
                > przez całą wieś (sięgający nawet do sąsiedniej), a
                > ludność i tak posługuje się "asfaltówką" bo, jak powiedział
                > tamtejszy mieszkaniec, chodnik jest z kostki i "nieprzyjemnie się
                > podskakuje".

                Tak powiedzial tubylec, bo nie zna przepisow. Gdyby je znal, to powiedzialby, ze
                jedzie jezdnia, bo chodnik jest tak waski, ze rower mozna po nim co najwyzej
                prowadzic.

                I to mnie najbardziej wk.rwia! W coraz wiekszej czesci terenow zabudowanych
                pojawiaja sie chodniki. Coraz czesciej lacza tez oddzielone kilkusetmetrowa
                "wyrwa" w terenie zabudowanym kolejne wsie z naszego permanentnego terenu
                zabudowanego. Dlaczego wiec, do jasnej..., skoro juz wydalo sie kase na chodnik,
                nie zrobilo sie go takiej szerokosci, zeby mogl sluzyc za sciezke dla rowerow?!
    • wojtek33 Re: [drogi zaufania] xxx 18.10.09, 18:28
      A kto miałby budować tę infrę? Gdaka? To raczej zadanie własne gmin (powiatów?)
      i tam trzeba uderzać, nie do rządu.
      • jorn Re: [drogi zaufania] xxx 18.10.09, 22:39
        Czasami jeżdżę rowerem, ale w życiu nie przyszłoby mi do głowy jechać drogą
        krajową, chociaż nie jest to zabronione. Po prostu jest to zbyt niebezpieczne.
        • robertrobert1 Re: [drogi zaufania] xxx 01.11.09, 16:11
          jorn napisał:

          > Czasami jeżdżę rowerem, ale w życiu nie przyszłoby mi do głowy jechać drogą
          > krajową, chociaż nie jest to zabronione. Po prostu jest to zbyt niebezpieczne.

          Otóż to ! Więc ciągle się pytam: jak podnieść bezpieczeństwo rowerzystów na
          takich drogach? Opcja ZAKAZU RUCHU nie wchodzi w rachubę bo przecież chcę
          dojechać do danego celu rowerem a nie samochodem.
          • kozak-na-koniu Re: [drogi zaufania] xxx 01.11.09, 16:28
            1/ Wyznaczyć ścieżki i/lub specjalne pasy tylko dla ruchu pojazdów
            wolnobieżnych (na przykład istniejące już utwardzone pobocza);
            2/ przymusić rowerzystów, by zachowywali się zgodnie z ogólnie
            przyjętymi zasadami i praepisami oraz by w warunkach złej
            widoczności używali oświetlenia i/lub kamizelek odblaskowych.
            • robertrobert1 Re: [drogi zaufania] xxx 06.11.09, 21:25
              kozak-na-koniu napisał:

              > 1/ Wyznaczyć ścieżki i/lub specjalne pasy tylko dla ruchu pojazdów
              > wolnobieżnych (na przykład istniejące już utwardzone pobocza);

              Za "ścieżkę", dziękuję bo "ścieżka" kojarzy mi się z wąską najeżoną korzeniami
              drogą leśną, która nie zapewnia min komfortu.

              Utwardzone pobocze, TAK! ale pod warunkiem, że będzie odseparowana od jezdni
              wałem, rowem, barierką albo szpalerem drzew.

              > 2/ przymusić rowerzystów, by zachowywali się zgodnie z ogólnie
              > przyjętymi zasadami i praepisami oraz by w warunkach złej
              > widoczności używali oświetlenia i/lub kamizelek odblaskowych.

              A jak przymusić kierowców aby w warunkach dobrej widoczności zachowywali się z
              ogólnie przyjętymi zasadami i przepisami?
      • rapid130 Re: [drogi zaufania] xxx 07.11.09, 16:26
        > A kto miałby budować tę infrę? Gdaka? To raczej zadanie własne gmin
        > (powiatów?) i tam trzeba uderzać, nie do rządu.

        To się już robi na mniejszą skalę.

        W wielu rejonach PL zwyczajem jest, że gminy dorzucają powiatom po 20 %
        wartości remontu drogi powiatowej, lub 50 % wartości chodnika przy
        drodze powiatowej, lub wojewódzkiej.

        A w ogóle to na jedno wychodzi. Czy to lokalny zarząd dróg, czy Gdaka.
        Pan płaci, pani płaci. Za odszkodowania dla rodzin zabitych też.
        • robertrobert1 Re: [drogi zaufania] xxx 08.11.09, 12:34
          rapid130 napisał:

          >. Za odszkodowania dla rodzin zabitych też.

          A co mi lub mojej rodzinie po takim odszkodowaniu? Zdecydowanie wolę moją
          rodzinę niż kasę za nią.
    • gddkia_brd Re: [drogi zaufania] xxx 04.11.09, 15:14
      robertrobert1 napisał:

      > Dlaczego na drogach krajowych nie ma infrastruktury dla
      rowerzystów? Owszem,
      > drogi krajowe generalnie nie są po to aby rowerem po nich jeżdzić
      ale przecież
      > przy nich znajduje się niejeden cel podrózy dla rowerzystów czy to
      będzie dom,
      > hotel, restauracja czy też wjazd do miasta. Pragnę zwrócić uwagę
      iż we
      > współczesnym świecie rowerzysta to nie biedny wieśniak czy
      zbuntowany
      > nastolatek ale także wykształcony i majętny człowiek, który
      właśnie w ten
      > sposób pragnie zwiedzać świat.
      >
      Rodzi
      > nna
      > turystyka rowerowa

      >

      Przyczyn jest wiele.
      Po pierwsze - w świadomości decydentów, ale i opinii publicznej nie
      istniała taka potrzeba.
      Po drugie- często na drogi rowerowe nie ma miejsca.
      Po trzecie- nie ma środków finansowych.

      Trzeba zauważyć, że w ostatnich latach się to zmienia. Wg. Banku
      Danych Drogowych (dane na koniec roku 2008) łączna długośc dróg
      rowerowych przy drogach krajowych wynosiła 144,910 km. Niestety,
      bardzo różnej, często złej jakości. Istnieją też dobre rozwiązania -
      na przykład droga rowerowa wzdłuż DK-66 łącząca miejscowość
      Czeremche z często odwiedzanym przez ludność miejscową cmentarzem
      czy najdłuższa w Polsce kładka rowerowa wzdłuż autostrady A-4 przez
      Wisłę pod Krakowem o długości 285 m.

      Obecnie w Departamencie Studiów GDDKiA powstał Zespół do Spraw
      Ścieżek (Dróg) Rowerowych, trwają prace nad nowymi procedurami które
      powinny w najbliższych latach zaowocować nowymi, wysokiej jakości
      drogami rowerowymi w miejscach, gdzie są najbardziej potrzebne.
      • black.tiguan Re: [drogi zaufania] xxx 04.11.09, 16:48
        .. w Departamencie .. powstał Zespół .. trwają prace nad nowymi
        procedurami które powinny w najbliższych latach zaowocować
        nowymi, wysokiej jakości drogami rowerowymi w miejscach, gdzie są
        najbardziej potrzebne.


        Oby tylko Zespół ds. Ścieżek mógł się porozumieć z Zespołem ds.
        Dróg, Zespołem ds. Malunków na Jezdni, Zespołem ds. Oświetlenia
        Górnego, Zespołem ds. Wysepek, Zespołem ds. Sygnalizacji i Zespołem
        ds. Rond. Wszystkie ewentualnie pominięte Zespoły przepraszam, ale
        to z powodu tego, ze nie mieści mi się w głowie takie rozwodnienie
        odpowiedzialności za infrastrukturę drogową.
      • shp80 Re: [drogi zaufania] xxx 05.11.09, 14:22
        > Przyczyn jest wiele.
        > Po pierwsze - w świadomości decydentów, ale i opinii publicznej nie
        > istniała taka potrzeba.

        Ciekawe. Przecież GDDiKA ma dostęp do statystyk wypadków - wystarczyłoby przeanalizować to i owo.. Ponadto,jeśli chodzi o zdanie opini publicznejk na temat dróg rowerowych.. Ot choćby taka:

        www.rowery.org.pl/rowery2002.pdf

        Wyniki (choć dotyczące w większości tzw. miejskiej infrastruktury rowerowej) jednoznacznie pokazują, że wielu mieszkańców oczekuje takiej własnie alternatywy.. Moim zdaniem trzeba nazwać rzecz po imieniu - nie było takiej woli, po prostu..

        > Po drugie- często na drogi rowerowe nie ma miejsca.

        To samo - brak woli.. Jest wiele przykładów wywłaszczania mieszkańców, celem nabycia terenu pod nowe drogi.. Jeśli znajduje się miejsce na wielopasmowe arterie, to góra 2-3m szerokości ścieżynka rowerowa nie powinna stanowić tutaj dużego problemu..

        > Po trzecie- nie ma środków finansowych.

        DDRy to niewielki ułamek przy tych wielkich inwestycjach drogowych. Zresztą - pompuje się gigantyczne kwoty na budowę dróg, poprawę bezpieczeństwa ruchu, a statystyki wypadków niemal w ogóle się nie zmieniają..

        > Trzeba zauważyć, że w ostatnich latach się to zmienia. Wg. Banku
        > Danych Drogowych (dane na koniec roku 2008) łączna długośc dróg
        > rowerowych przy drogach krajowych wynosiła 144,910 km. Niestety,
        > bardzo różnej, często złej jakości. Istnieją też dobre rozwiązania

        Nie przeczę, że tak nie jest, ale jest ich ciągle zbyt mało.

        > Obecnie w Departamencie Studiów GDDKiA powstał Zespół do Spraw
        > Ścieżek (Dróg) Rowerowych, trwają prace nad nowymi procedurami które
        > powinny w najbliższych latach zaowocować nowymi, wysokiej jakości
        > drogami rowerowymi w miejscach, gdzie są najbardziej potrzebne.

        I oby drgnęło coś w tym temacie. Rowerzystów jest coraz więcej.
        • staszek585 Re: [drogi zaufania] xxx 08.11.09, 12:51
          Skoro powstał Zespół ds spraw... to będą nowe etaty. To pewne.
          Będą narady - też to jest pewne.
          Będą analizy - też z pewnością.
          Będą programy poprawy i programy zapobiegania i inne programy - też pewne.
          A drogi czy ścieżki dla rowerów ? Może będą. Kiedyś.
Pełna wersja