hazzard
17.10.09, 20:52
Wracam do domu dziś wieczorkiem, jadę sobie 110 km/h lewym pasem, za
Lesznowolą przed Jankami dogania mnie passat, wyprzedza, zjeżdża na mój pas i
nagle daje po hamulcach tak, że zmusza mnie do przyhamowania, po czym daje
gazu i tyle go widziałam. Nic przed nami nie jechało, nic nie wyskoczyło na
drogę i uważam, że burak (nomen omen rejestracja WGR) celowo zahamował, aby
coś mi udowodnić (może wg niego lewy pas służy do jazdy min. 150 km, a nie
nędzne 110, poza tym jak się ma passata 1,9 diesel, to se można śmignąć, a nie
wlec się za babą w hyundaiu getzu). W odpowiedzi dałam ćwokowi długimi po
oczach, bo mnie troszkę wkurzył.
Nie wiem, skąd w niektórych kierowcach tyle buractwa, tym bardziej, że miał do
dyspozycji pas środkowy, którym jechało raptem 1 auto, a po wyprzedzeniu mnie
miał całkiem pusty pas, poza tym nie telepałam się lewym pasem 50-60km/h.....