Przekraczanie przepisów,a wymuszenie pierwszeństwa

22.10.09, 09:31
Miałem ostatnio dwa dziwne przypadki.
1. Wymusiłem pierwszeństwo zmieniając pas, na kierowcy, który w
mieście na ograniczeniu do 50 jechał sporo ponad 100. Ponadto
wyjeżdżał z tunelu, więc o ile przy 50 bym go spokojnie puścił to
przy 100 nie byłem go w stanie odpoiwiednio wcześniej zauważyć.
2. Prawie wymusiłem puierwszeństwo na gościu jadącym drogą "główną"
pod prąd. Spojrzałem w drugą stronę tylko dlatego, że patrzyłem czy
piesi nie przechodzą przez jezdnię.

Oczywiście w obu przypadkach winnym byłbym ja, bo nie ustąpiłem. A
obaj kierowcy przecież tylko trochę naginali te głupie przepisy.

Czy na naszych drogach już naprawdę można się spodziewać wszystkiego?
    • emes-nju Re: Przekraczanie przepisów,a wymuszenie pierwsze 22.10.09, 11:25
      simon921 napisał:

      > Czy na naszych drogach już naprawdę można się spodziewać
      > wszystkiego?

      Poza "lownymi" prostymi z ograniczeniem od czapy, niestey tak... Policji nie oplaca sie przeciez kontrolowac ruchu tam, gdzie nie moga liczyc na utarg zapewniajacy blyskawiczne wyrobienie planu mandatowania.
      • habudzik Re: Przekraczanie przepisów,a wymuszenie pierwsze 30.10.09, 22:52
        emes-nju napisał:

        > simon921 napisał:
        >
        > > Czy na naszych drogach już naprawdę można się spodziewać
        > > wszystkiego?
        >
        > Poza "lownymi" prostymi z ograniczeniem od czapy, niestey tak... Policji nie op
        > laca sie przeciez kontrolowac ruchu tam, gdzie nie moga liczyc na utarg zapewni
        > ajacy blyskawiczne wyrobienie planu mandatowania.

        Znasz miejsce w Polsce w którym policja nie złapie tylu ilu chce ?
    • bimota Re: Przekraczanie przepisów,a wymuszenie pierwsze 22.10.09, 15:02
      W 1 przypdaku jak bys wykazal, ze faktycznie jechal za szybko i nie mogles go
      zauwazyc to chyba moglbys sie wybronic..
      • staszek585 Re: Przekraczanie przepisów,a wymuszenie pierwsze 24.10.09, 21:02
        Bimoto, przy jakiej prędkości ruchu nie widać samochodu ?
        PS:
        Tak z ciekawości pytam.
        • habudzik Re: Przekraczanie przepisów,a wymuszenie pierwsze 30.10.09, 23:01
          Kiedyś i mi zdarzyło się że wyjeżdżając z podporządkowanej wymusiłem
          pierwszeństwo . Jadący z pierwszeństwem nie był jednak w stanie od zakrętu do
          mnie wyhamować choć to dobre 70metrów a teren jest osiedlowy . Kazdy z nas
          popełnił bład na miarę wielu punktów : on bo jechał jakieś 80km/h tam gdzie
          obowiązuje 20km/h a ja bo nie widziałem a uwierzyłem .
      • starypryka Re: Przekraczanie przepisów,a wymuszenie pierwsze 24.10.09, 22:49
        Tak kiedyś oglądałem jakiś tam głupawy program typu wypadek przypadek. Pani
        skręcająca w lewo wymusiła pierwszeństwo na tym z przeciwka. Tłumaczyła się tym
        że tamten jechał szybciej niż powinien i że była pewna że zdąży. Na to miły pan
        policjant a za nim lektor stwierdzili że skoro go widziała to wymusiła.
        • jureek Re: Przekraczanie przepisów,a wymuszenie pierwsze 25.10.09, 12:12
          starypryka napisał:

          Na to miły pan
          > policjant a za nim lektor stwierdzili że skoro go widziała to wymusiła.

          No to widzę już jak ten miły policjant parę miesięcy później stoją za tą panią i
          chcą skręcać w lewo i trąbią już z niecierpliwości, a pani nie skręca, żeby nie
          wymusić, bo na prostej drodze w odległości 2 kilometrów ciągle widać jakieś pojazdy.
          Jura
          • starypryka Re: Przekraczanie przepisów,a wymuszenie pierwsze 27.10.09, 13:00
            jureek napisał:

            > starypryka napisał:
            >
            > Na to miły pan
            > > policjant a za nim lektor stwierdzili że skoro go widziała to wymusiła.
            >
            > No to widzę już jak ten miły policjant parę miesięcy później stoją za tą panią
            > i
            > chcą skręcać w lewo i trąbią już z niecierpliwości, a pani nie skręca, żeby nie
            > wymusić, bo na prostej drodze w odległości 2 kilometrów ciągle widać jakieś poj
            > azdy.
            > Jura
            >

            Muszą zaistnieć dwa zdarzenia:
            1. dojść do kolizji
            2. Przed kolizja wymuszający widział nadjeżdżający pojazd.

            W Twoim przypadku nie istnieje punkt 1.
      • habudzik Re: Przekraczanie przepisów,a wymuszenie pierwsze 30.10.09, 22:56
        bimota napisał:

        > W 1 przypdaku jak bys wykazal, ze faktycznie jechal za szybko i nie mogles go
        > zauwazyc to chyba moglbys sie wybronic..

        Obaj otrzymaliby mandaty i słusznie zresztą . Cały czas piszę o parytecie
        ale nikt nie chce mnie zrozumieć .
    • mejson.e Ślepy egoizm 25.10.09, 11:35
      Tak już się zakodowało nam pod czachą, że wszyscy wiedzą, co robimy, co
      zamierzamy i powinni to uwzględnić.
      Nieważne czy jak konik szachowy skaczemy z pasa na pas, wykorzystując własną
      zaradność, spryt a przede wszystkim wysokie umiejętności i krótki czas reakcji -
      inni muszą nas widzieć i do nas się dostosować.
      Nieważne, że wyprzedzamy na skrzyżowaniach - inni muszą to widzieć i nie
      wyjeżdżać na swój pas.
      Wszak ci inni to pachołki, tyle że w ruchu - oczywiście jednostajnym i bez
      zmiany kierunku.

      Nasza kabina to pepek swiata, to wokół niego wszystko się dzieje, nie musimy
      zastanawiać sie, czy ktoś nie zrozumiał opacznie naszych zamiarów albo wręcz nie
      zauważył nas przy standardowej zmianie pasa.
      Wszak powinnni to zrobić.

      To była ironia...
      • sokolasty Re: Ślepy egoizm 25.10.09, 15:34
        Ot, dobrze mądrego poczytać.
        • kozak-na-koniu Re: Ślepy egoizm 25.10.09, 16:26
          Ot, zgadzam się.:)
          • staszek585 Re: Ślepy egoizm 25.10.09, 17:02
            Też się zgadzam.
            W dodatku nie rozróżniamy dwóch różnych sytuacji:
            1.wymuszenia pierwszeństwa ( odsyłam jednak do PoRD),
            2.tamowania ruchu z obawy, że wymuszę, bo ktoś tam gdzieś jedzie.
            A sytuacja jak w życiu, dwie skrajności, obie złe, a pomiędzy nimi całe
            mnóstwo możliwości zachowań prawidłowych.
            PS:
            Chociaż umiejętność rozróżniania sytuacji powinniśmy zdobyć ucząc się jeździć.
            Podobnie jak umiejętność patrzenia. Mimo, że niektórym się zdaje, że
            wszystko widzą to wydaje się, że kierowca powinien widzieć nieco dalej niż 15 cm
            przed maską swojego samochodu ?
    • mariner4 Miałem podobny przypadek będąc gościnnie w Gdańsku 30.10.09, 09:56
      Jechałem podporządkowaną. Ba! Był znak "stop". Zatrzymałem się. Z prawej
      niedaleko było wzniesienie ograniczająca widoczność. Nie widziałem żadnego
      samochodu, więc rozpocząłem manewr skrętu w lewo. I wtedy za wzniesienia wypadł
      samochód, BMW z dużą prędkością. O mało co nie doszło do groźnej kolizji. Po
      wszystkim pojechałem zobaczyć oznakowanie tej drogi głównej. Przed wzniesieniem
      stał znak ograniczający do 50km/h, czyli OK. Gdyby to BMW jechało zgodnie z
      przepisami, nie byłoby zagrożenia, nawet gdyby jechał 70. Ale on grzał ponad
      100. Najgorsze jest to, że nie istnieje sposób włączenia się do ruchu na tej
      drodze głównej bezpiecznie, kiedy taki wariat nią jedzie. Po prostu zza
      wzniesienia nie widać nadjeżdżających samochodów.
      M.
      • staszek585 Re: Miałem podobny przypadek będąc gościnnie w Gd 30.10.09, 20:51
        Wytłumacz ten problem "szybkim i bezpiecznym" na tym forum.
        Myślisz, że zrozumieją?
        PS:
        z tym, że dobrze, jak chociaż jeden zrozumie. Dobre i to !
        • bimota Re: Miałem podobny przypadek będąc gościnnie w Gd 31.10.09, 13:50
          Czyli juz nie musze odpowiadac... ? Fajnie, ze choc czasem cos pojmiesz...
          • staszek585 Re: Miałem podobny przypadek będąc gościnnie w Gd 01.11.09, 19:34
            Buimota, a wiesz już co masz zrobić widząc zielone światło i znak STOP ?
            Jedziesz czy zatrzymujesz się ?
            • bimota Re: Miałem podobny przypadek będąc gościnnie w Gd 01.11.09, 21:40
              A to ma zwiazek z tematem ? Proponuje ci poprzestac na razie na tych
              latwiejszych zagadnieniach...
Pełna wersja