simon921
22.10.09, 09:31
Miałem ostatnio dwa dziwne przypadki.
1. Wymusiłem pierwszeństwo zmieniając pas, na kierowcy, który w
mieście na ograniczeniu do 50 jechał sporo ponad 100. Ponadto
wyjeżdżał z tunelu, więc o ile przy 50 bym go spokojnie puścił to
przy 100 nie byłem go w stanie odpoiwiednio wcześniej zauważyć.
2. Prawie wymusiłem puierwszeństwo na gościu jadącym drogą "główną"
pod prąd. Spojrzałem w drugą stronę tylko dlatego, że patrzyłem czy
piesi nie przechodzą przez jezdnię.
Oczywiście w obu przypadkach winnym byłbym ja, bo nie ustąpiłem. A
obaj kierowcy przecież tylko trochę naginali te głupie przepisy.
Czy na naszych drogach już naprawdę można się spodziewać wszystkiego?