Spostrzeżenie :)

22.10.09, 12:07
Ratunku!!
Ostatnimi czasy zaobserwowałem u siebie ciekawe zjawisko a
mianowicie zacząłem unikać sytuacji i zachowań irytujących innych
kierowców. Poprzednio nie zdawałem sobie sprawy że niektóre moje
zachowania mogą irytować innych. Nie będę uskuteczniał na tym forum
spowiedzi bo nie oto chodzi ale jak mawia mój
przyjaciel "konsultacja ze społeczeństwem" zawsze przynosi pozytywne
wyniki.
Krótko jestem uczestnikiem tego forum a rezultaty już widać.:)
Ciekaw jestem czy Wy też zauważyliście jakieś zmiany w swoim
zachowaniu na drodze czy tylko ja mam takie "odchyłki"? (filantrop,
masochista czy jeszcze co gorszego?):D
Pozdr.
Pazdzioch
    • emes-nju Re: Spostrzeżenie :) 22.10.09, 12:21
      Z cala pewnoscia, na pohybel sobie, zaczalem jezdzic bardziej swiadomie. Ostroznie jezdzilem zawsze.

      Dlaczego na pohybel? Ano dlatego, ze w miare poglebiania mojej wiedzy zaczynam zauwazac to, czego spora czesc naszych kolegow nie widzi. Np. to, ze KD, chocby tylko dzieki jednemu przepisowi o odwolywaniu znakow przez skrzyzwanie (!), uniemozliwia nam jazde z bezdyskusyjna pewnoscia, ze jedziemy zgodnie z przepisami. Z fotela kierowcy nie da sie czesto jednoznacznie stwierdzic czy skrzyzownie "odwoluje" czy nie.
      • rekrut1 Re: Spostrzeżenie :) 22.10.09, 12:29
        Oczywiście Masz rację ale mnie chodziło takie "małe drobiazgi".
        Nie chcę pisać o jakie, nie będę "wywoływał wilka z lasu", jednak w
        zasadzie z tych "małych" cała jazda się składa. Myślę że jak wkurzę
        o jednego kierowcę mniej(np. w tygodniu)będzie to mój skromny wkład
        w "bezpieczeństwo na drodze"?
        Pozdr.
        Pazdzioch
        • emes-nju Re: Spostrzeżenie :) 22.10.09, 12:31
          Z cala pewnoscia, m. in. dzieki temu forum, staram sie jezdzic jak najbardziej
          "wyraznie".
    • nazimno Zaprawde powiadam Wam... 22.10.09, 12:28
      "Każdy nawrócony grzesznik raduje, więcej, zasługuje na zabicie barana i wydanie
      uczty."

      (pamietam to, poniewaz stale jestem glodny i zjadlbym cos dobrego)
      • rekrut1 Re: Zaprawde powiadam Wam... 22.10.09, 12:31
        Przepraszam z tym zabiciem to kogo Masz na myśli? Może da sie zrobić?
        Pozdr.
        Pazdzioch
        • nazimno Juz w czasach biblijnych 22.10.09, 13:18
          kazdy powod byl dobry, aby urzadzic wyzerke z "konsumpcja"...hehe

          Owczego mleka chyba nie popijali do takiego barana. Mogloby zaszkodzic.
          Ciezkostrawne to jest.

          Ja tez, jak by tu powiedziec, jezdze tez calkowicie neutralnie.
          Jezeli komus sie bardzo spieszy - ulatwiam mu to.
          Im szynciej mi z oczu zniknie, tym lepiej.

          PS
          Co do innych baranow - niech sie o nich niebiosa zatroszcza.
          Ja nie mam na to zdrowia.
          • rekrut1 Re: Juz w czasach biblijnych 22.10.09, 14:18
            No to już jest nas czworo, nie nastraja to do hura optymizmu jak na
            tak liczne forum ale zawsze coś!"im bardziej tym bardziej".:D
            Kropla drąży skałę
            Pozdr.
            Pazdzioch
      • tiges_wiz Re: Zaprawde powiadam Wam... 23.10.09, 10:49
        > "Każdy nawrócony grzesznik raduje, więcej, zasługuje na zabicie barana i wydani
        > e
        > uczty."

        znaczy jakiego lusera chcecie zaszlachtowac? ;)
    • hazzard Re: Spostrzeżenie :) 22.10.09, 12:52
      1. ja w ramach solennej poprawy nie będę jeździła w trasie lewym pasem, a jak
      już pojadę, to usunę się z drogi tym, którzy będą chcieli jechać szybciej.
      2. nie będę stawała na środku pasów w korku tylko po to, by umożliwić dwóm autom
      za mną opuszczenie skrzyżowania (tak jak zrobiłam wczoraj i rozwścieczony pieszy
      zaczął walić mi pięścią w szybę i wyginać wycieraczkę)

      Faktycznie "konsultacje społeczne" są pomocne ;))
      • tiges_wiz Re: Spostrzeżenie :) 23.10.09, 10:52
        a ja ci powiem taka smiszna sytuacje w niemczech. berlin lata 90-te po upadku
        muru juz kilka lat. jade sobie jako pasazer ciezarowki z przyczepa. kierowca
        wjechal za skrzyzowanie, ale przyczepa zostala jakis metr na pasach. Na
        skrzyzowaniu na ambonie siedzial taki policjant od kierowania ruchem jakby co.
        zatrzymal wszystko, potrzedl do kierowcy i zrobil mu porzadny opr, ze nie
        wjezdza sie na skrzyzowanie jak nie mozna z niego zjechac i jak blokuje sie
        pasy. nawet metr.
        • hazzard Re: Spostrzeżenie :) 23.10.09, 14:55
          dlatego denerwuje mnie, gdy kierowcy wjeżdżają na skrzyżowanie, chociaż z daleka
          widać, że nie ma jak zjechać (ryzykują, że a nuż się uda i ci z przodu pojadą),
          ale często się przeliczają. Ale wystarczy, że czasem w takiej niepewnej sytuacji
          jednak na skrzyżowanie nie wjadę, to już za mną zaczyna się trąbienie.
    • jureek Re: Spostrzeżenie :) 23.10.09, 10:21
      rekrut1 napisał:

      > Ciekaw jestem czy Wy też zauważyliście jakieś zmiany w swoim
      > zachowaniu na drodze czy tylko ja mam takie "odchyłki"?

      Tak. Też dzięki forum pozbyłem się pewnego niezbyt mądrego nawyku. Kiedyś, gdy
      ktoś siadał mi na zderzaku, włączałem na krótko przeciwmgielne, teraz już tego
      robię.
      Jura
      • tiges_wiz Re: Spostrzeżenie :) 23.10.09, 10:55
        ja czasem jeszcze migam niestety. o ile jak widze ze ktos chce mnie wyprzedzic
        to zachowuje spokoj, to jednak jak jedzie i jedzie i jedzie i jedzie, po po
        minucie, poltora jednak migne, bo gosc mnie rozprasza i stanowi zagrozenie.
      • emes-nju Re: Spostrzeżenie :) 23.10.09, 11:04
        jureek napisał:

        > dzięki forum pozbyłem się pewnego niezbyt mądrego nawyku. Kiedyś,
        > gdy ktoś siadał mi na zderzaku, włączałem na krótko
        > przeciwmgielne, teraz już tego robię.

        A mi zdarza sie uzywac "odpedzaczy".

        Oczywiscie nie w stosunku do kogos, kto sie "przeliczyl" i na chwile podjechal mi za blisko. Natomiast taki, ktorego przednich lamp dluzej nie widze w lusterku moze liczyc na to, ze najpierw na chwile zapale swiatla stopu, a jak to nie pomoze, to zaczne zmniejszac predkosc tak, zeby dystans jaki scigant utrzymuje zrobic bezpiecznym (takie najazdy zdarzaja sie w zasadzie wylacznie w terenie zabudowanym). Jak to nie pomoze, to moze sie zdarzyc, ze wlacze przeciwmgielne...

        Sorry, ale mam w d... komfort jadacego za mna jezeli jego jazda zagraza bezpieczenstwu.
    • jureek Re: Spostrzeżenie :) 23.10.09, 10:24
      I jeszcze jeden dobry skutek forum. Byłem kiedyś przekonany, że wyprzedzanie z
      prawej na autostradzie jest nieprzepisowe. Z forum dowiedziałem się, że w Polsce
      jest inaczej niż w Niemczech i wolno wyprzedzać z prawej. Nie znaczy to, że
      ciągle z tego prawa korzystam, ale dobrze wiedzieć, że nie jest to niedozwolone.
      Jura
      • nazimno Jak to mowia: "nie rob tego w domu" 23.10.09, 12:15
        Co do (PL)

        Sprawa z tym wyprzedzaniem z prawej wynika jedynie z analizy
        "swietych wersetow PoRD", a tam "uczeni mezowie" znalezli luki,
        ktore pozwalaja na ewentualne wyciagniecie wniosku, ze niby "wolno".
        Ogolnie rzecz biorac lepiej tego nie robic.

        Przyzwyczajenia moga byc gdzie indziej baaaaaardzoooo drogie.
        • jureek Re: Jak to mowia: "nie rob tego w domu" 23.10.09, 12:48
          Ja mam przyzwyczajenie takie, że wyprzedzanie z prawej jest dla mnie tabu. Ale
          dobrze wiedzieć, że w Polsce jest inaczej, żeby chociaż nie być zaskoczonym
          takim manewrem. Chociaż to też mi raczej nie grozi, bo jeśli tylko sam nie
          wyprzedzam, to trzymam się prawego pasa.
          Jura
          • emes-nju Re: Jak to mowia: "nie rob tego w domu" 23.10.09, 13:20
            jureek napisał:

            > żeby chociaż nie być zaskoczonym takim manewrem.

            Przeciez wlasciwie tylko w tym problem! Nie widze jakiegos specjalnego
            zagrozenia w wyprzedzaniu po prawej, jezeli jest to manewr, ktorego mozna sie
            spodziewac. W Polsce mozna ;-)
            • jureek Re: Jak to mowia: "nie rob tego w domu" 23.10.09, 13:30
              Jestem jednak przeciw wyprzedzaniu z prawej. To wprowadza bałagan na drodze.
              Poza tym jest to niekonsekwentne. Jeżeli jest obowiazek jazdy prawym pasem, to
              nie ma powodów do wyprzedzania z prawej. Albo więc pozwolić jeździć wszystkimi
              pasami i wtedy wyprzedzanie z prawej ma sens, albo zakazać wyprzedzania z prawej
              i wtedy nakaz jazdy prawym pasem ma sens. Bo tak jak jest teraz, jest
              niekonsekwentnie. Skoro wolno wyprzedzać z prawej, to trudno piętnować jazdę
              lewym pasem jako blokowanie.
              Jura
              • nazimno I dlatego jest to niebezpieczne 23.10.09, 14:15
                np. dla turystow z tych krajow, gdzie z prawej nie wolno.
                Wydawaloby sie, ze ujednolicenie przepisow ruchu w calej Europie
                "prawostronnej" jest logicznym finalem tworzenia Unii.

                Nasi uczeni mezowie w mowie i pismie jakos tego nie zauwazyli,
                a to, co ostatnio splodzili, a co trybunal skasowal jako
                smieci, jest dowodem na to, ze kompetencje "legislatorow"
                sa watpliwej jakosci.

                Po ostatnich "aferach" stalo sie jasne, ze sytuacja jest "stabilna",
                to znaczy teksty przepisow sa "do uzgodnienia", ale tylko tam,
                gdzie legislatorom na tym "zalezy".

                Pisze "stabilna", poniewaz od czasow afery z afrykanskim zwierzeciem w roli
                glownej, niewiele sie zmienilo.
      • kozak-na-koniu Re: Spostrzeżenie :) 23.10.09, 19:49
        jureek napisał:

        > I jeszcze jeden dobry skutek forum. Byłem kiedyś przekonany, że
        wyprzedzanie z
        > prawej na autostradzie jest nieprzepisowe. Z forum dowiedziałem
        się, że w Polsc
        > e
        > jest inaczej niż w Niemczech i wolno wyprzedzać z prawej.

        W Polsce, podobnie jak w większości krajów wyprzedzanie z prawej
        jest dopuszczalne wyłącznie w ściśle określonych przepisami
        sytuacjach. Do aberracji pojmowania tej sprawy doprowadzili
        chroniczni lewopasowcy, którzy uznali że skoro oni jadą "zgodnie z
        przepisami" - czyli stosują się do ograniczeń prędkości, wolno im
        więc olewać wszystko, co poza tym a policja, jak wiadomo w 99,99%
        sytuacji też egzekwuje tylko jedno. Niestety...
        • jureek Re: Spostrzeżenie :) 23.10.09, 20:13
          kozak-na-koniu napisał:

          > W Polsce, podobnie jak w większości krajów wyprzedzanie z prawej
          > jest dopuszczalne wyłącznie w ściśle określonych przepisami
          > sytuacjach.

          Różnica zasadnicza jest jednak taka, że w Polsce na autostradach wolno z prawej
          wyprzedzać, a w Niemczech jest to ostro karane (oprócz jazdy w korku, wtedy i w
          Niemczech wolno wyprzedzać z prawej). Więc podobnie nie jest. Najpierw mnie to w
          Polsce zaskakiwało, a dzięki forum już nie zaskakuje.
          Jura
          • kozak-na-koniu Re: Spostrzeżenie :) 23.10.09, 21:05
            Można, ale tylko wtedy, gdy są co najmniej 3 pasy ruchu w tym samym
            kierunku. W Polsce to wciąż jeszcze raczej rzadkość. Bez sensu, bo
            jak to się ma do nakazu jazdy możliwie blisko prawej krawędzi
            jezdni, ale cóż... Poza tym, można też wyprzedzać z prawej strony w
            obszarze zabudowanym, jeśli są co najmniej 2 pasy ruchu w tym samym
            kierunku - to już jest bardziej zrozumiałe, gdyż w gęstym miejskim
            ruchu sprawę można traktować nie tyle jak wyprzedzanie, co raczej
            przeplatanie się ruchu na sąsiadujących pasach. Poza tym, jest
            podobnie...
    • hrderduch Re: Spostrzeżenie :) 23.10.09, 14:50
      To co napisałes można określić jednym zdaniem: Nie jeździć jak Polak.
      Złośliwośc, zawiść i bezinteresowne sku...syństwo to cechy narodowe, jedyna rada
      wyzwalać się z tego.

      Co do wyprzedzania po prawej to w Polsce nie ma innego wyjścia, cała masa
      tłumoków natychmiast po wjeździe na dowolną drogę trzypasmową jedyny i
      natychmiastowy cel ma wjazd na środkowy pas, a psy tego nie widzą...

      --
      Swoje słabe i chore dzieci Transformersi zrzucali na Ziemię. Tak powstała Skoda.
      • hanni Re: Spostrzeżenie :) 23.10.09, 14:54
        hrderduch napisała:

        > To co napisałes można określić jednym zdaniem: Nie jeździć jak Polak.
        > Złośliwośc, zawiść i bezinteresowne sku...syństwo to cechy narodowe, jedyna rad
        > a
        > wyzwalać się z tego.

        Uwazaj zeby zaraz sie tu paru takich nie rzucilo ci do gardla z "rasizmem" i
        "nienawiscia ziejaca do wszystkiego co polskie" a moze nawet i "slowianskie"!
        • rekrut1 Re: Spostrzeżenie :) 23.10.09, 15:50
          Złośliwośc, zawiść i bezinteresowne sku...syństwo to cechy
          narodowe,


          Bardzo nie lubię uogólnień dlatego czasem wkurzają mnie
          określenia: "jakie to polskie" itp(zwłaszcza w wykonaniu
          świętoszków). Niestety w stosunku do kierowców nie da się tego
          uniknąć. I druga sprawa, wyprzedzanie prawą stroną. Jak Wy sobie
          wyobrażacie jazdę po Polskich drogach w takich warunkach? Przecież
          zanim wyeliminuje się leopasmowców upłyną całe wieki.
          Pozdr.
          Pazdzioch
        • kozak-na-koniu Re: Spostrzeżenie :) 23.10.09, 19:35
          hanni napisał:

          > Uwazaj zeby zaraz sie tu paru takich nie rzucilo ci do gardla
          z "rasizmem" i
          > "nienawiscia ziejaca do wszystkiego co polskie" a moze nawet
          i "slowianskie"!

          Wicie, towarzyszu, problem nie leży w tym, tylko w baaaaaardzo
          jednostronnym podejściu do tematu przez takich "mundrołków", jak Wy
          oraz w sprowadzaniu wszystkiego zawsze do tego samego. Nie martwcie
          się. Ze wszystkiego kiedyś się wyrasta - z narodowych kompleksów
          oraz z poczucia niższości także.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja