Ulice? Po co komu ulice?

26.10.09, 13:29
Jest w Warszawie ul.Lazurowa. Kiedyś(XVII/XVIII w) była to droga
brukowana wybudowana na potrzeby wojska, łączyła dwa fort. Z czasem
bruk zalano asfaltem i tak sobie ta droga funkcjonowała nikomu nie
wadząc.Pod koniec XX w. zaczęto w jej pobliżu budować nowe osiedla.
Teraz te osiedla liczą ze 30 tyś. mieszkańców i buduje się dalej a
droga jak to droga sama nie chce się rozbudować a władze miasta też
się nie kwapią do tego.Podobny problem ma Białołęka,Ursus, Pruszków
i wiele innych satelickich miast i osiedli w Polsce. Łączy te drogi
jeszcze jedno, nieustannie rosnąca liczba krzyży które się przy nich
pojawiają i nie jest to zasługa "wariatów drogowych" czy "piratów".
Pozdr.
Pazdzioch
    • tymon99 Re: Ulice? Po co komu ulice? 26.10.09, 13:36
      skoro ludzie i tak chcą się tam osiedlać - to po co wydawać pieniądze?
      • rekrut1 Re: Ulice? Po co komu ulice? 26.10.09, 13:38
        Że też nie wpadło mi to głowy, Masz rację.
        • emes-nju Re: Ulice? Po co komu ulice? 26.10.09, 13:57
          rekrut1 napisał:

          > Że też nie wpadło mi to głowy, Masz rację.

          Mniej wiecej tak samo jak ta krolowa, ktora po komunikacie, ze narod nie ma chleba, zaproponowala jedzenie ciastek...

          Ale faktycznie - Tymon doskonale oddaje klimat polityczny jaki jest w Polsce wokol potrzeb KOMUNIKACYJNYCH (nie pisze tylko o kierowcach) ludzi. Roznica pomiedzy Maria Antonina, a nasza waaadza jest tylko taka, ze krolowa za swoja arogancje zaplacila...
          • tymon99 Re: Ulice? Po co komu ulice? 26.10.09, 14:13
            popatrz na tablice rejestracyjne samochodów na tych osiedlach: większość tam
            mieszkających nie ma doświadczeń związanych z życiem w mieście. nie domagają się
            ulic, bo w życiu ich nie widzieli..
            za 20 lat będzie czas biedaosiedla równać z ziemią i przebijać ulice.
            • emes-nju Re: Ulice? Po co komu ulice? 26.10.09, 14:21
              tymon99 napisał:

              > popatrz na tablice rejestracyjne samochodów na tych osiedlach:
              > (...) nie domagają się ulic, bo w życiu ich nie widzieli..

              Cos mi wygladasz na takiego wlasnie desantowca. Poziom arogancji odpowiedni.
              • tymon99 Re: Ulice? Po co komu ulice? 26.10.09, 14:34
                a myśl sobie, co chcesz..
        • edek40 Re: Ulice? Po co komu ulice? 26.10.09, 14:17
          > Że też nie wpadło mi to głowy, Masz rację.

          Ludzie u nas sa takie budzikowate. Jezdza jak wariaci, ciesza sie z fotoradarow
          zamiast drog i calkowicie sie nie zastanawiaja nad tym, ze jesli za cos od
          dziesiecioleci placa, to powinni zadawac pytanie co z ta kasa. Skad takie
          glebokie przemyslenia? Otoz wczoraj, z uwagi na ograniczone mozliwosci
          transportowe mojego pick-upa, zaladowalem do auta trojke moich (chyba) dzieci,
          slubna i siebie, a tesciowa nadalem poleconym na pociag relacji Zakopane - W-wa.
          Znaczy sie na expresssssss, poniewaz uznalem, ze nadawanie tesciowej pospiesznym
          jednak, jakby nie patrzec, jest nieludzkie. Pociag ruszal o 15.55, a mial
          wyladowac o 21.55. Pojechalem wiec na dworzec. Przeczytalem, ze pociag spozni
          sie o 40 minut. No to ja szur do informacji, w celu zasiegniecia jezyka w
          kwestii reklamacji i odzyskania czesci kwoty. Pociag dotarl, umeczona tesciowa
          lekko oponowala, ale poszla ze mna do tej informacji. Bylismy jedynymi, ktorzy
          prosili o potwierdzenie spoznienia pociagu, co jest warunkiem podstawowym do
          zlozenia tej reklamacji...

          I znowu wyszedlem na takiego, ktory zamiast cieszyc sie, ze pociag w ogole
          dojechal, rzezbi w g..nie i chce zwrotu czesci naleznosci za bilet. Ciekawe
          kiedy odezwa sie glosy zawsze ze wszystkiego zadowolonych, ze ja to bym
          chcial z Zakoponego w 4 godziny dojechac. Spiesze z odpowiedzia: za takie
          pieniadze, jakie sobie zycza za podroz chcialbym. Jesli jednak maja jakies
          trudnosci obiektywne (moze braknie komputerow do szkol), to niech choc jezdza te
          6 godzin, jak sami sie zobowiazali. Tak samo jest z tymi naszymi drogami
          bezpiecznymi, ktorych bezpieczenstwo, za nasze pieniadze, poprawia sie fotoradarami.

          A Ty tu o ulicach miejskich. Przeciez z Lazurowej masz na pewno z jeden autobus
          na Bemowo, skad mozesz przesiasc sie juz i w tramwaj i autobus, aby potem
          przesiasc sie w metro, a potem w autobus i kolejny tramwaj i dojechac w miejsce
          przeznaczenia. A wiadomo, ze autobus zajmuje tak malutko miejsca, ze Warszawa
          postawilo na metro, wiec drog nie buduje.
          • rekrut1 Re: Ulice? Po co komu ulice? 26.10.09, 14:54
            A Ty tu o ulicach miejskich.
            Ano o ulicach. Tak sobie kombinuje (czasem tak mam)aż wykombinowałem
            połączenie dwóch wątków.Tego o przesiadkach i tego tutaj.
            A gdyby tak zamiast buspasów "wybudować" busulice? Popatrzcie ile by
            to spraw rozwiązało! :D Korki raz, parkingi przesiadkowe dwa, brak
            konieczności budowy nowych dróg dojazdowych do i z osiedli trzy,
            zanieczyszczenie środowiska cztery, nie wspomnę jakie to tanie
            rozwiązanie(tylko kilka tablic). Kurde aż mnie zatkało.
            Pozdr.
            Pazdzioch

            PS Jakby co to pamiętajcie, ja to wymyśliłem.
            • emes-nju Re: Ulice? Po co komu ulice? 26.10.09, 15:11
              rekrut1 napisał:

              > PS Jakby co to pamiętajcie, ja to wymyśliłem.

              Ja juz tez na ten pomysl wpadlem...

              Ale jakby waaadza skorzystala z tego pomyslu, to Cie dopadne! I to nie tylko ja ;-)
              • rekrut1 Re:Zwyrodnialec 26.10.09, 15:56
Inne wątki na temat:
Pełna wersja