ostateczny cios w prędkość ?

27.10.09, 20:37
Niewiele jest pozytywnych wiadomości ale jednak są :
www.mmrzeszow.pl/artykul/70-kmh-po-rzeszowie-jezdzimy-szybko-bezpiecznie-i-bez-mandatow-22600.html
    • emes-nju Re: ostateczny cios w prędkość ? 27.10.09, 21:37
      Nie rz to pisalem!

      Podniesienie, tam gdzie mozna (!), limitu predkosci nie zmieni
      statystyk wypadkow, a tylko mniejsza liczba kierowcow zasluzy na
      zaszczytne miano pirata.

      No i tu lezy pies pogrzebany... Gdzie waaadza bedzie udowadniala, ze
      zawsze ma racje? :-)
    • wichura Re: ostateczny cios w prędkość ? 27.10.09, 22:28
      Statystyki się nie zmieniły, gdyż nie zmieniły się obiektywne
      warunki drogowe (zapewne nie zmieniła się też rzeczywista prędkość,
      z jaką przejeżdża tamtędy przeciętny kierowca). Czy na znaku będzie
      40, 50, 70 czy 80 km/h - jedzie się tyle, ile (szczególnie dobrze
      znając dany odcinek) uważa się za bezpieczne.
      Niemniej, ruch w dobrą stronę. Jeśli ograniczenia mają być
      częściej
      przestrzegane, znaki mają zacząć wzbudzać
      zaufanie kierowcy - muszą bardziej przystawać do realiów (bo za
      abstrakcję uważam 70 kmh na DK z powodu skrzyżowania z polną dróżką,
      40 kmh przed byle zakrętem, 50 kmh na trzypasmowej wylotówce z
      miasta).
    • kozak-na-koniu Re: ostateczny cios w prędkość ? 28.10.09, 08:25
      Ci, którzy doprowadzili do tej zbrodni napewno nie byli w
      Szwajcarii. Gdyby byli, toby wiedzieli że w całym mieście powinno
      się zaprowadzić strefę 30kn/godz., bo przy zderzeniu z większą
      prędkością maleje obraz na siatkówce oka i wydziela się energia.:)
      • marek.dumle Re: ostateczny cios w prędkość ? 28.10.09, 20:21
        Prędkość zabija
        Kury przestają się nieść
        Krowom mleko odbiera
        Psy doznają pomieszania zmysłów
        Tragedia...
    • janu5 Proponuje 2 proste zasady 02.11.09, 19:53
      Zasda nr 1 jezeli przez dana miejscowość prowadzi droga międzynarodowa , to
      ograniczenie stałe prędkości może być conajwyżej do 70km/h. Jeżeli droga ma
      status krajowej to do 60 km/h . Oczywiście ostrzejsze ograniczenia moga sie
      pojawić lokalnie w czasie w przypadku robót drogowych. Prezydenci miast wójt0wie
      sołtysi i inne władze mają 1 rok czasu na dostosowanie sie do tej zasady tzn
      takie zmiany na poboczach drogi ,żeby 70km/h lub 60 km/h były prędkościami
      bezpiecznymi dla mieszkańców.
      Zasada nr 2 jeżeli droga ma więcej niz jeden pas ruchu w jedym kierunku to na
      pasach wewnętrznych dopuszczalna prędkość wzrasta o 20km/h. Czyli jezeli jest
      droga miejska z dwoma pasami ruchu w jedna stronę to na pasie zewnętrznym mamy
      ograniczenie 50km/h ale na wewnętrznym mozemy juz pomykac 70km/h.
      MY KIEROWCY PŁACIMY DO BUDZETU ROCZNIE OGROMNE PIENIADZE I MAMY PRAWO ŻĄDAĆ
      TAKICH UDOGODNIEŃ
      • pocieszne Re: Proponuje 2 proste zasady 03.11.09, 02:57
        janu5 napisał:

        > ...jezeli jest droga miejska z dwoma pasami ruchu w jedna stronę
        > to na pasie zewnętrznym mamy ograniczenie 50km/h ale na
        > wewnętrznym mozemy juz pomykac 70km/h.

        jestem niezmiernie ciekaw, uzasadnienia ?
        • gringo68 Re: Proponuje 2 proste zasady 03.11.09, 07:45
          mieszkam w tej cześci miasta i podniesienie limitu na tych wlaśnie
          ulicach mialo sens, przede wszystkim dlatego że sa to świeżo
          wyremontowane czteropasmówki, z jezdniami oddzielonymi pasem
          trawnika, na których odbywa się także w sporej cześci ruch
          tranzytowy, do tego dochodzi dobre oznakowanie/oświetlenie,
          wydzielone zatoczki do zjazdów, 50 km/h byłoby tam bez sensu...

          natomiast na zwykłej dwupasmowej miejskiej ulicy jakoś nie wiedzę
          mozliwości podniesienia limitu...
          • kozak-na-koniu Re: Proponuje 2 proste zasady 03.11.09, 08:41
            To jest oczywista oczywistość. Powiem więcej: w ścisłych centrach miejscowości,
            na wąskich i zatłoczonych uliczkach, gdzie ruch pieszy/kołowy są w dużym stopniu
            przemieszane, dozwolone prędkości powinny z reguły być poniżej ustawowych.
            • emes-nju Re: Proponuje 2 proste zasady 03.11.09, 12:15
              kozak-na-koniu napisał:

              > w ścisłych centrach miejscowości, na wąskich i zatłoczonych
              > uliczkach, gdzie ruch pieszy/kołowy są w dużym stopniu
              > przemieszane, dozwolone prędkości powinny z reguły być poniżej
              > ustawowych.

              A bardzo czesto nie sa. I mamy potem takie kfjatuszki jak identyczna predkosc
              dopuszczalna na obarierowanej trzypasmowce w strefie przedmiesc i na waskiej,
              obstawionej samochodami uliczce w scislym centrum.

              Po co projektowac przemyslane i FUNKCJONALNE oznakowanie skoro nikt nie rozlicza
              z efektow jego stosowania, a tylko z tego, czy wszystko jest zgodnie z paragrafami?
              • kozak-na-koniu Re: Proponuje 2 proste zasady 03.11.09, 12:22
                Wszystko zostało przemyślane. Przecież na takiej uliczce fotoradaru się nie
                kalkuluje ustawić nawet, jeśli ginie tam więcej pieszych, niż na takiej
                dwujezdniowej wielopasmówce z ograniczeniem do 50...;)
        • janu5 Uzasadnienie 03.11.09, 13:06
          > > ...jezeli jest droga miejska z dwoma pasami ruchu w jedna stronę
          > > to na pasie zewnętrznym mamy ograniczenie 50km/h ale na
          > > wewnętrznym mozemy juz pomykac 70km/h.
          >
          > jestem niezmiernie ciekaw, uzasadnienia ?
          >

          Uzasadnienie jest bardzo proste. Pas wewnetrzny w sposób naturalny jest pasem
          dla szybszych uzytkowników drogi, słuzy do wyprzedzania. Na autostradzie, gdzie
          każdy jedzie ile chcce ( w ramach limitów rzecz jasna) własnie taki profil
          prędkości sie samoistnie ustala. Przez analogie z fizyka np przepływu wody przez
          rure mamy dokładnie to samo tzn prędkośc wody w poblizuścianki jest znacznie
          mniejsza niz na środku rury.
          Powiedziałbym ,ze utrzymywanie tych samych limitów na obu pasach drogi nie ma
          sensu . Wiadomo ,ze pas zewnętrerzny powinien byc wolniejszy bo tam łatwiej o
          kolizje z pieszym z włączającym sie do ruchu itp. W zasadzie to przepisy już cos
          takiego zezwalają ,tzn zezwalaja na chwilowe zwiekszenie predkości o bodajże 10%
          tyl e,ze nie dotyczy tylko jezdni wielopasmowych ,zezwolenie jest tylko chwilowe.
          • etom Re: Uzasadnienie 04.11.09, 00:19
            janu5 napisał:

            > Uzasadnienie jest bardzo proste. Pas wewnetrzny w sposób naturalny jest pasem
            > dla szybszych uzytkowników drogi...

            > Wiadomo ,ze pas zewnętrerzny powinien byc wolniejszy bo tam
            > łatwiej o kolizje z pieszym....

            no i widzisz, zapomniales, ze na tej drodze (bylo o miejskiej) piesi przechodza
            tez z lewej na prawa, a jezeli jest to droga dwujezdniowa, to sa na "rozdzialce"
            miejsc postoju pieszych przed przejsciami - czyli oba pasy sa zewnetrzne, a wg
            ciebie powinna tam byc ograniczona szybkosc

            wiec jak ???

            ps
            z tym przeplywem wody przez rury - dobre :-)
            analogia bylaby uprawniona, gdyby auta na skrajnych pasach szorowaly o barierki
            he he he
            • janu5 Re: Uzasadnienie 04.11.09, 11:00
              Przyznam ,ze osobiście nieznam wielopasmowych ulic na kórych przejścia dla
              pieszych byłyby bez sygnalizacji świetlnej. Byc moze po wprowadzeniu takiego
              przepisu nalezałoby w tych nielicznych punktach ,gdzie jeszcze nie ma takiej
              sygnalizacji ja wprowadzić i po problemie. Nadal upieram sie ,że mozliwość
              wtargnięcia na jeżdnie pieszego z zewnętrznejk strony jest wielokrotnie wyższa
              niż ze wspomnianej przez ciebie rozdziałki. Pasy są wybitnie niesymetryczne i
              przez przepisy powinny byc niesymetrycznie traktowane.
              • kozak-na-koniu Re: Uzasadnienie 04.11.09, 14:57
                janu5 napisał:

                > Przyznam ,ze osobiście nieznam wielopasmowych ulic na kórych przejścia dla
                > pieszych byłyby bez sygnalizacji świetlnej.

                Widocznie dawno nie byłeś w Polsce...

                Byc moze po wprowadzeniu takiego
                > przepisu nalezałoby w tych nielicznych punktach ,gdzie jeszcze nie ma takiej
                > sygnalizacji ja wprowadzić i po problemie.

                Być może, ale tu się nie da. Za dużo habudzików...

                Nadal upieram sie ,że mozliwość
                > wtargnięcia na jeżdnie pieszego z zewnętrznejk strony jest wielokrotnie wyższa
                > niż ze wspomnianej przez ciebie rozdziałki.

                Niekoniecznie. Piesi przechodzą raz z lewej na prawą, a inny raz vice-versa.
                Polskie przepisy traktują przejście przez dwujezdniową i wielopasmową drogę tak,
                jak dwa przejścia: po jednym na każdą jezdnię.
                • janu5 Re: Uzasadnienie 08.11.09, 21:13
                  > Być może, ale tu się nie da. Za dużo habudzików...
                  Ha Ha budzik jakoś się jeszcze w tym temacie nie wypowiedział.
                  > Niekoniecznie. Piesi przechodzą raz z lewej na prawą, a inny raz vice-versa.
                  > Polskie przepisy traktują przejście przez dwujezdniową i wielopasmową drogę tak
                  Ale ale z prawej strony może wtargnąć pieszy bo się zatoczy za piłką itp.
                  Natomiast z lewej strony będzie to zawsze ktoś kto swiadomie przekracza jezdnie
                  i albo stoi juz na wysepce jest czujny i obserwuje, albo przemyka pomiedzy
                  samochodami z dala od pasów ale taki to jest mistrz i nic mu sie nie stanie.
                  • w_r_e_d_n_y filozof sie znalazl 09.11.09, 05:39
                    ty juz lepiej nie filozofuj
                  • kozak-na-koniu Re: Uzasadnienie 09.11.09, 08:05
                    janu5 napisał:

                    > Natomiast z lewej strony będzie to zawsze ktoś kto swiadomie przekracza jezdnie
                    > i albo stoi juz na wysepce jest czujny i obserwuje, albo przemyka pomiedzy
                    > samochodami z dala od pasów ale taki to jest mistrz i nic mu sie nie stanie.

                    Niekoniecznie. Na ten przykład wczoraj wieczorem, jadąc sobie pewną
                    dwujezdniówką, daleko za przejściem dla pieszych na pasie zieleni dojrzałem
                    zbliżającą się ciemną plamę. Był to jeden taki, który przeskoczył
                    zabezpieczającą barierkę i biegł do autobusu, ale rzeczywiście - nie wbiegł na
                    jezdnię, tylko się zatrzymał. Widocznie to był ten "mistrz", ale ja o tym nie
                    wiedziałem i wolałem uważać. W okolicy tego miejsca parę trupów już padło...
    • shp80 Re: ostateczny cios w prędkość ? 04.11.09, 08:55
      "(...)Szybsza jazda to lepsza przepustowość ulic i łatwiejszy przejazd przez miasto- kończy."

      Dobre. Szkoda, że nie ma nic wspólnego z rzeczywistością... Najgorsze dla przepustowości jest hamowanie przed każdym skrzyżowaniem, choćby i jechało się wcześniej 100km/h..
      • kozak-na-koniu Re: ostateczny cios w prędkość ? 04.11.09, 09:06
        shp80 napisał:

        > Dobre. Szkoda, że nie ma nic wspólnego z rzeczywistością... Najgorsze dla przep
        > ustowości jest hamowanie przed każdym skrzyżowaniem, choćby i jechało się wcześ
        > niej 100km/h..

        A tak, wypośrodkować pomiędzy skrajnościami - potrafi? Chyba nie. Nie szkodzi...:D
Pełna wersja