Drogi Adminie

08.11.09, 10:50
Skąd wziął się pomysł zaproszenia na to forum tych Panów?
Na forum gościmy specjalistów z Generalnej Dyrekcji Dróg
Krajowych i Autostrad. Na Państwa pytania odpowiedzą Eksperci -
praktycy w zakresie budowy i utrzymania odpowiedniego stanu dróg.


Przecież było do przewidzenia że w/w Panowie całą swoją wiedzę i
energię wykorzystają do udowodnienia nam naszej niewiedzy, głupoty i
indolencji.
Jak zwykle wszyszło na to że nasze drogi są wspaniałe, dobrze
zaprojektowane i oznakowane i wszystko było by OK gdyby nie
ci cholerni kierowcy.
Biorąc pod uwagę powyższe, trudno się dziwić tak małym
zainteresowaniem tematem [drogi zaufania].
Nie da się zreformować coś co jest niereformowalne(przynajmniej w
obecnym kształcie).
Pozdr.
Pazdzioch

PS. Nie bierz tego bezpośrednio do siebie, to raczej do nas
wszystkich, niepoprawnych optymistów.
    • habudzik Re: Drogi Adminie 08.11.09, 10:54
      rekrut1 napisał:

      > Skąd wziął się pomysł zaproszenia na to forum tych Panów?
      > Na forum gościmy specjalistów z Generalnej Dyrekcji Dróg
      > Krajowych i Autostrad. Na Państwa pytania odpowiedzą Eksperci -
      > praktycy w zakresie budowy i utrzymania odpowiedniego stanu dróg.

      >
      > Przecież było do przewidzenia że w/w Panowie całą swoją wiedzę i
      > energię wykorzystają do udowodnienia nam naszej niewiedzy, głupoty i
      > indolencji.

      No i póki co im się udaje bez wysiłku zbytniego to zrobić gdyż sami sobie
      strzelamy samobója .
      • kozak-na-koniu Re: Drogi Adminie 08.11.09, 11:00
        habudzik napisał:

        > No i póki co im się udaje bez wysiłku zbytniego to zrobić gdyż
        sami sobie
        > strzelamy samobója .

        To u Was jest stan normalny. Wy to lubicie, kolego budzik.:)
    • edek40 Re: Drogi Adminie 08.11.09, 11:15
      Ze wszystkimi urzedasami zawsze jest tak samo - urzedasy wiedza jak ma byc, a
      obywatele widza, jak to wyszlo. Mozliwosc bezmyslnego i bezkrytycznego
      zaslaniania sie przepisami, wytraca wszelkie argumenty w dyskusji
      obywatel-urzedas. Mnie jednak zawsze dziwi jedna rzecz: po wyjsciu z urzedu
      urzedas staje sie obywatelem. Urzedas skarbowki jest gnebiony przez urzedasa z
      gminy, urzedas od drog czasem wyjezdza na drogi, jako obywatel. Ciekawe jak sie
      czuje gdy widzi zle postawiony znak. Mysli sobie zapewne tak: jest postawiony
      zgodnie z przepisami i, choc go nie widac zza innego znaku, nie nie ma powodu do
      interwencji...
      .

      To jest tak glupie, ze az boli...
      • emes-nju Re: Drogi Adminie 09.11.09, 11:15
        edek40 napisał:

        > po wyjsciu z urzedu urzedas staje sie obywatelem.

        I wtedy zaczyna dziac mechnizm znanej z armii "fali"... ;-) Ja bylem je.any, to
        teraz bede je.al innych. I tak w kolko.
    • tiges_wiz Re: Drogi Adminie 08.11.09, 11:36
      zostalismhy przymusowym ochotnikiem ;)
      nie wiem czy slusznie, bo ci eksperci wygladaja na nieprzygotowanych.
      nawet habudzik czasem odpowiada na pytania, a ci to jakby przygotowali sobie
      kilka odpowiedzi i na sile dopasowywali watek, czemu dalem wyraz w blogu swoim ;)
      • edek40 Re: Drogi Adminie 08.11.09, 11:55
        > nawet habudzik czasem odpowiada na pytania, a ci to jakby przygotowali sobie
        > kilka odpowiedzi i na sile dopasowywali watek, czemu dalem wyraz w blogu swoim

        Odpowiedzi budzika sobie nie przypominam.

        Odpowiedzi exxxpertow juz opisywalem. Zawsze brzmia tak samo: jest dobrze,
        poniewaz jest dobrze, albowiem jest zgodnie z przepisami i jest zatwierdzone.
        Czasem, aby odpowiedziec na pytanie trzeba sie pofatygowac w konkretne miejsce,
        co jest awykonalne, o czym sie przekonalem, przy okazji dyskusji z ZDM na temat
        ustawienia oznakowania robot drogowych na Trasie Torunskiej, nawet w wypadku
        wyprawy z Warszawy do Warszawy. Czasem, co juz zupelnie awykonalne, exxxxxpert
        powinien sie zastanowic, czy najlepsza odpowiedzia na pytania zwyklego ludu, nie
        jest zapytanie do ustawodawcy, dlaczego przepisy sa bezsensu, lub po prostu nie
        sa dostosowane do motoryzacji wspolczesnej, gdyz powstaly wraz ze zrebami
        socjalistycznej ojczyzny i podlegaly tylko wyrywkowej nowelizacji.
        • habudzik Re: Drogi Adminie 08.11.09, 12:48
          edek40 napisał:

          > > nawet habudzik czasem odpowiada na pytania, a ci to jakby przygotowali so
          > bie
          > > kilka odpowiedzi i na sile dopasowywali watek, czemu dalem wyraz w blogu
          > swoim
          >
          > Odpowiedzi budzika sobie nie przypominam.



          A w którym miejscu zadałeś pytanie na które ja nie odpowiedziałem ? W drugą
          stronę nie ma problemów z podaniem przykładów .
      • habudzik Re: Drogi Adminie 08.11.09, 12:50
        tiges_wiz napisał:

        > nawet habudzik czasem odpowiada na pytania,

        "Czasem"???? Zawsze odpowiadam . Jak już rzucasz kalumnie to przynajmniej podaj
        miejsce gdzie najczęściej nie dałem odpowiedzi .
        • kozak-na-koniu Potwierdzam. 08.11.09, 14:06
          habudzik napisał:

          > "Czasem"???? Zawsze odpowiadam . Jak już rzucasz kalumnie to
          przynajmniej podaj
          > miejsce gdzie najczęściej nie dałem odpowiedzi .

          Na ogół odpowiada. Przeważnie bez sensu, ale odpowiada.:D
          • habudzik Re: Potwierdzam. 08.11.09, 14:07
            A Tiges twierdzi że nie odpowiadam zbyt częśto .
          • edek40 Re: Potwierdzam. 08.11.09, 14:19
            > Na ogół odpowiada. Przeważnie bez sensu, ale odpowiada.:D

            Oczywiscie, ze odpowiada. Ale rownie dobrze na zasadnicza czesc pytan moglby
            odpawiadac mowiac np. Czerwony Kapturek albo pomidor, jak w dzieciecej zabawie.
            Mniej wiecej tyle samo by wnosil :)
            • habudzik Re: Potwierdzam. 08.11.09, 14:56
              edek40 napisał:

              > > Na ogół odpowiada. Przeważnie bez sensu, ale odpowiada.:D
              >
              > Oczywiscie, ze odpowiada. Ale rownie dobrze na zasadnicza czesc pytan moglby
              > odpawiadac mowiac np. Czerwony Kapturek albo pomidor, jak w dzieciecej zabawie.
              > Mniej wiecej tyle samo by wnosil :)

              A wystarczy żebyś podał coś co obali moje zdanie . Jeśli piszę np że są
              minironda we Francji na drogach E to wystarczy byś pokazał że to nie sa drogi MN
              . Ty jednak tego zrobić nie możesz z wiadomych względów.
              • edek40 Re: Potwierdzam. 09.11.09, 11:25
                > A wystarczy żebyś podał coś co obali moje zdanie . Jeśli piszę np że są
                > minironda we Francji na drogach E to wystarczy byś pokazał że to nie sa drogi MN.
                > Ty jednak tego zrobić nie możesz z wiadomych względów.

                Bo jeszcze ani razu nie pokazales ronda nieprzejezdnego dla TIRa. A Tomek zadal
                sobie taki trud, z czego skwapliwie skorzystalem.
                • habudzik Re: Potwierdzam. 09.11.09, 23:27
                  edek40 napisał:

                  > > A wystarczy żebyś podał coś co obali moje zdanie . Jeśli piszę np że są
                  > > minironda we Francji na drogach E to wystarczy byś pokazał że to nie sa d
                  > rogi MN.
                  > > Ty jednak tego zrobić nie możesz z wiadomych względów.
                  >
                  > Bo jeszcze ani razu nie pokazales ronda nieprzejezdnego dla TIRa. A Tomek zadal
                  > sobie taki trud, z czego skwapliwie skorzystalem.

                  No jak to nie ? Na drodze E62 większość jest taka jak u nas - nieprzejezdna dla
                  tira . I w szczerym polu .
                  • edek40 Re: Potwierdzam. 10.11.09, 08:45
                    > No jak to nie ? Na drodze E62 większość jest taka jak u nas - nieprzejezdna dla
                    > tira . I w szczerym polu .

                    A w Andorze sa jeszcze mniejsze. Na Grenlandii zas udeptali sobie malutkie
                    rondko na lodowcu. A na Malediwach w ogole nie ma rondek.
                    • habudzik Re: Potwierdzam. 11.11.09, 22:20
                      edek40 napisał:

                      > > No jak to nie ? Na drodze E62 większość jest taka jak u nas - nieprzejezd
                      > na dla
                      > > tira . I w szczerym polu .
                      >
                      > A w Andorze sa jeszcze mniejsze. Na Grenlandii zas udeptali sobie malutkie
                      > rondko na lodowcu. A na Malediwach w ogole nie ma rondek.

                      Nie rozumiem czego ty chłopie chcesz ? Chciałeś bym wskazał mikroronda
                      nieprzejezdne dla tirów we Francji więc pokazałem jedną z dróg międzynarodowych
                      E62 która biegnie przez środek Francji i jest upaćkana rondami nie dla tirów .
                      Ty teraz mi o jakiejś Grenlandii czy innych Malediwach .
                      • edek40 Re: Potwierdzam. 12.11.09, 08:40
                        > Nie rozumiem czego ty chłopie chcesz ? Chciałeś bym wskazał mikroronda
                        > nieprzejezdne dla tirów we Francji więc pokazałem jedną z dróg międzynarodowych
                        > E62 która biegnie przez środek Francji i jest upaćkana rondami nie dla tirów .
                        > Ty teraz mi o jakiejś Grenlandii czy innych Malediwach .

                        Dlatego, mlotku, ze we Francji ta Twoja krajowka nie dla TIRow ma gdzies w
                        poblizu szose dla TIRow.
                        • habudzik Re: Potwierdzam. 12.11.09, 09:09
                          edek40 napisał:

                          > > Nie rozumiem czego ty chłopie chcesz ? Chciałeś bym wskazał mikroronda
                          > > nieprzejezdne dla tirów we Francji więc pokazałem jedną z dróg międzynaro
                          > dowych
                          > > E62 która biegnie przez środek Francji i jest upaćkana rondami nie dla ti
                          > rów .
                          > > Ty teraz mi o jakiejś Grenlandii czy innych Malediwach .
                          >
                          > Dlatego, mlotku, ze we Francji ta Twoja krajowka nie dla TIRow ma gdzies w
                          > poblizu szose dla TIRow.

                          "Gdzieś" ma i to w miarę blisko aż trzy ale kłopot w tym że wszytkie trzy biegną
                          ...prostopadle do niej więc ( jakby Ci tu wyjaśnić co znaczy prostopadle) nie po
                          drodze . E74 nie ma nawet prostopadłej do siebie .
                          • kozak-na-koniu Re: Potwierdzam. 12.11.09, 09:26
                            Na E372 są jeszcze mniejsze ronda i nie ma żadnej innej
                            międzynarodowego szlaku w pobliżu - ani równoległego, ani
                            prostopadłego.
                            • habudzik Re: Potwierdzam. 12.11.09, 09:31
                              No , czasami i tak bywa .
                              • kozak-na-koniu Re: Potwierdzam. 12.11.09, 09:43
                                Czasami też bywa inacze. A jak jest w Las Vegas?
                                • habudzik Re: Potwierdzam. 12.11.09, 09:52
                                  kozak-na-koniu napisał:

                                  > Czasami też bywa inacze. A jak jest w Las Vegas?

                                  W Las Vegas jest jedna droga nr15 łącząca je ze światem . Oni jednak chętniej
                                  latają samolotami . Nie lubia korków
                          • edek40 Re: Potwierdzam. 12.11.09, 11:34
                            > "Gdzieś" ma i to w miarę blisko aż trzy ale kłopot w tym że wszytkie trzy biegną
                            > ...prostopadle do niej więc ( jakby Ci tu wyjaśnić co znaczy prostopadle) nie po
                            > drodze . E74 nie ma nawet prostopadłej do siebie .

                            I znowu az sie cisnie pytanie: jesli Francuzi sa tak glupi, to dlaczego
                            kopiujemy ich rozwiazania?
                            • habudzik Re: Potwierdzam. 12.11.09, 23:25
                              edek40 napisał:

                              > > "Gdzieś" ma i to w miarę blisko aż trzy ale kłopot w tym że wszytkie trzy
                              > biegną
                              > > ...prostopadle do niej więc ( jakby Ci tu wyjaśnić co znaczy prostopadle)
                              > nie po
                              > > drodze . E74 nie ma nawet prostopadłej do siebie .
                              >
                              > I znowu az sie cisnie pytanie: jesli Francuzi sa tak glupi, to dlaczego
                              > kopiujemy ich rozwiazania?

                              Nie są głupi a kopiujemy dlatego że tam to działa i sprawdza się . Francuzów też
                              to wali że kierowcom jest niewygodnie . Ich interesuje że ma być bezpiecznie a
                              nie wygodnie .
      • marek.dumle Re: Drogi Adminie 08.11.09, 17:45
        tiges_wiz napisał:

        > nawet habudzik czasem odpowiada na pytania,

        To zdecydowanie naciągana opinia na temat tego osobnika
        • habudzik Re: Drogi Adminie 08.11.09, 20:47
          marek.dumle napisał:

          > tiges_wiz napisał:
          >
          > > nawet habudzik czasem odpowiada na pytania,
          >
          > To zdecydowanie naciągana opinia na temat tego osobnika

          To raczej ostatnio Ty nie raczyłeś dać mi żadnej odpowiedzi i to bez względu na
          to czy byłaby ona właściwa czy tez nie . Podac przykłady gdy mi nie
          odpowiedziałeś ? Na pewno nie będziesz tego chciał.
    • jureek Re: Kropla drąży skałę 08.11.09, 13:21
      Ja, jak zwykle, podejdę do sprawy optymistycznie. Nawet jeśli urzędnicy
      przygotowali z góry kilka standardowych odpowiedzi i tylko potrzebują
      odpowiedniego wątku, żeby je tam wkleić, to choćby po to, żeby taki odpowiedni
      wątek znaleźć, muszą przynajmniej parę postów w takim wątku przeczytać - a to
      już jest coś.
      Jura
      • habudzik Re: Kropla drąży skałę 08.11.09, 13:28
        I co ? I dowiadują się że polscy kierowcy chcą wiedzieć : "Jak ominąć pieszego
        na pasach?" Gdy dostaja odpowiedź że przepisy nie pozwalają na omijanie ,
        wyprzedzzanie na psach to sa oburzeni że się ich strofuje .
        • edek40 Re: Kropla drąży skałę 08.11.09, 14:21
          > I co ? I dowiadują się że polscy kierowcy chcą wiedzieć : "Jak ominąć pieszego
          > na pasach?" Gdy dostaja odpowiedź że przepisy nie pozwalają na omijanie ,
          > wyprzedzzanie na psach to sa oburzeni że się ich strofuje .

          W jakims filmie uslyszalem takie zdanie: "jestes glupszy od Psa Pluto". I jakos
          ciagle mi sie przypomina to zdanie.
          • habudzik Re: Kropla drąży skałę 08.11.09, 14:54
            edek40 napisał:

            > > I co ? I dowiadują się że polscy kierowcy chcą wiedzieć : "Jak ominąć pie
            > szego
            > > na pasach?" Gdy dostaja odpowiedź że przepisy nie pozwalają na omijanie ,
            > > wyprzedzzanie na psach to sa oburzeni że się ich strofuje .
            >
            > W jakims filmie uslyszalem takie zdanie: "jestes glupszy od Psa Pluto". I jakos
            > ciagle mi sie przypomina to zdanie.

            Znaczy się , masz na myśli pytanie Emciaka ?
      • emes-nju Re: Kropla drąży skałę 09.11.09, 11:27
        jureek napisał:

        > Ja, jak zwykle, podejdę do sprawy optymistycznie. Nawet jeśli
        > urzędnicy przygotowali z góry kilka standardowych odpowiedzi i
        > tylko potrzebują odpowiedniego wątku, żeby je tam wkleić, to
        > choćby po to, żeby taki odpowiedni wątek znaleźć, muszą
        > przynajmniej parę postów w takim wątku przeczytać - a to
        > już jest coś.

        Nie sadze, bo urzednicza "nieprzemkalnosc" nie jest niczym szczegolnym i nie wydaje mi sie, zeby czytanie naszych wypocin mialo cos zmienic. Zreszta odpowiedzi eksperta na moje zastrzezenia do wysepek i byskaczy sugeruja, ze nie przeczytal on nawet tego, co napisalem - w ogole nie ustosunkowal sie do moich uwag, a tylko zacytowal przepisy. Byc moze zobaczyl slowo "wysepka" i dalej nie czytajac, wkleil odpowiednie paragrafy... (Nawet sie nie dziwie - ma w koncu sporo innej pracy).

        Dla mnie pozytywna strona "jakosci" odpowiedzi ekspertow jest to, ze wreszcie, czarno na bialym mamy dokladnie przedstawione jak drogowcy nas traktuja - jako zbedny i przeszkadzajacy im w tfurczej pracy element, ktory mozna sobie ot, tak dla zasady co chwile wystawiac na smiertelne niebezpieczesntwo, ktore powoduje sie w ramach prob poprawy bezpieczenstwa poprzez eksterminacje szalencow oraz tych, ktorym zdarzylo sie popelnic blad. O powodowaniu dyskomfortu i zmeczenia nie wspomne, bo wobec zyzyka okaleczenia lub smierci na urzadzeniach poprawiajacych bezpieczenstwo, to pikus...
    • bimota Re: Drogi Adminie 08.11.09, 23:56
      "dlaczego przepisy sa bezsensu, lub po prostu nie
      sa dostosowane do motoryzacji wspolczesnej, gdyz powstaly wraz ze zrebami
      socjalistycznej ojczyzny i podlegaly tylko wyrywkowej nowelizacji. "

      No akurat komunistyczne przepisy sa o niebo lepsze od obecnych i to nie tylko
      dotyczace ruchu drogowego... Ja sie caly czas modle by w koncu przestali
      uchwalac nowe ustawy...
      • misiania Re: Drogi Adminie 11.11.09, 16:50
        naprawdę nie lubisz trzymać paszportu w domu?
Pełna wersja