Skręt bez zmiany pasa ruchu - mrugamy czy nie ???

08.11.09, 19:46
No właśnie jak z tym? Większość kierowców mruga, co niejednokrotnie
prowadzi do nieporozumień. Np mamy dwa pasy do lewoskrętu
przedzielone linią przerywaną. Jak wówczas odróżnić, czy intencją
pojazdu z naszej prawej migającego lewym migaczem jest wjazd na nasz
pas połączony ze skrętem w lewo, czy jedynie skręt w lewo bez zmiany
pasa ??? Co na to PORD ?

    • habudzik Re: Skręt bez zmiany pasa ruchu - mrugamy czy nie 08.11.09, 20:49
      A co na to przepisy ruchu drogowego w pozostałych krajach Unii ?
    • kilovolt Re: Skręt bez zmiany pasa ruchu - mrugamy czy nie 08.11.09, 20:55
      Zmiana pasa ruchu w takiej sytuacji w obrębie skrzyżowania nie jest
      dopuszczalna, zatem będzie to oznaczało po prostu skręt zgodnie z
      kierunkiem jaki wskazują nam znaki poziome i oczywiście obowiązkiem
      naszym jest sygnalizowanie takiego skrętu. Do nieporozumień może
      prowadzić tylko brak sygnalizawania tego.
      • szwagier_gpw Re: Skręt bez zmiany pasa ruchu - mrugamy czy nie 08.11.09, 21:03
        Dlaczego zmiana pasa ruchu w obrębie skrzyżowania nie jest
        dopuszczalna?
      • kozak-na-koniu Re: Skręt bez zmiany pasa ruchu - mrugamy czy nie 09.11.09, 07:46
        kilovolt napisał:

        > Zmiana pasa ruchu w takiej sytuacji w obrębie skrzyżowania nie jest
        > dopuszczalna,

        A co, jeśli pasy do skręcania zaczynają się przed skrzyżowaniem i są oddzielone
        linią przerywaną? A co ze skrzyżowaniami "rondopodobnymi" na których nie da się
        skręcić nie zmieniając pasa?
        Ja w takich sytuacjach raczej nie migam, chyba że chcę zmienić pas.
        • kozak-na-koniu Re: Skręt bez zmiany pasa ruchu - mrugamy czy nie 09.11.09, 07:54
          ...No, chyba że ten pas wcześniej był pasem nie do skręcania, a ja dojeżdżam do
          skrzyżowania jako ostatni w dłuższej kolejce. Wtedy migam, żeby jadący za mną
          wiedzieli co chcę zrobić. Dzięki temu ci, którzy chcą jechać prosto wiedzą, że
          mogą mnie spokojnie ominąć z mojej prawej. Polecam - to bardzo pomaga.
      • robertrobert1 Re: Skręt bez zmiany pasa ruchu - mrugamy czy nie 11.11.09, 15:14
        kilovolt napisał:

        > ...skręt zgodnie z
        > kierunkiem jaki wskazują nam znaki poziome i oczywiście obowiązkiem
        > naszym jest sygnalizowanie takiego skrętu. Do nieporozumień może
        > prowadzić tylko brak sygnalizawania tego.

        I to jest kolosalne nieporozumienie i nieznajomość prawa. Prawo wyrażnie mówi,
        że mamy "mrygac" gdy zmianiamy kierunek lub pas ruchu a przecież na
        skrzyżowaniu z łamanym pierszeństwem przejazdu jazda główną odbywa się bez
        "mrygania" co tylko nieliczni to robią.
    • tiges_wiz Re: Skręt bez zmiany pasa ruchu - mrugamy czy nie 08.11.09, 21:30
      5. Kierujący pojazdem jest obowiązany zawczasu i wyraźnie sygnalizować zamiar
      zmiany kierunku jazdy lub pasa ruchu oraz zaprzestać sygnalizowania
      niezwłocznie po wykonaniu manewru.

      wiesz co to znaczy lub?
      o wiele bardziej mylace jest nie miganie, co moze sugerowac, ze ktos jednak
      pojedzie prosto.
      • klemens1 Re: Skręt bez zmiany pasa ruchu - mrugamy czy nie 08.11.09, 21:41
        > o wiele bardziej mylace jest nie miganie, co moze sugerowac, ze
        > ktos jednak pojedzie prosto.

        Czyli jeżeli ktoś przez pomyłkę wjedzie na pas do lewoskrętu i będzie chciał
        zmienić na pas do jazy prosto, nie powinien włączać prawego kierunkwskazu, bo
        przecież jedzie prosto.
        • tiges_wiz Re: Skręt bez zmiany pasa ruchu - mrugamy czy nie 08.11.09, 21:46
          ale wtedy zmienia pas.
          znowu magiczne slowko LUB
          • klemens1 Re: Skręt bez zmiany pasa ruchu - mrugamy czy nie 10.11.09, 21:35
            > ale wtedy zmienia pas.
            > znowu magiczne slowko LUB

            Jeżeli zmienia pas (magiczne słówko lub powoduje że spełnienie jednego warunku
            jest wystarczające), to znaczy że powienien użyć kierunkowskazu. Jeżeli nie
            używa, to znaczy że nie zmienia pasa, a więc nie jedzie prosto.
      • szwagier_gpw Re: Skręt bez zmiany pasa ruchu - mrugamy czy nie 08.11.09, 21:50
        > 5. Kierujący pojazdem jest obowiązany zawczasu i wyraźnie
        sygnalizować zamiar
        > zmiany kierunku jazdy lub pasa ruchu oraz zaprzestać
        sygnalizowania
        > niezwłocznie po wykonaniu manewru.

        Czy o zamiarze skrętu w lewo nie świadczy sama obecność na pasie do
        lewoskrętu?

        P.S. Rozumiem, że należysz do tych nielicznych gości objeżdżających
        rondo z lewym migaczem?
        • tiges_wiz Re: Skręt bez zmiany pasa ruchu - mrugamy czy nie 08.11.09, 21:55
          a w jaki sposob wszyscy maja wiedziec ze to jest pas do skretu w lewo?
          ty jedziesz to widziesz, ale pan z naprzeciwka czy prawej strony moze tam byc
          pierwszy raz i nie wiedziec jaki jest uklad pasow z kazdej strony. nie
          sygnalizujesz sobie.
          • szwagier_gpw Re: Skręt bez zmiany pasa ruchu - mrugamy czy nie 08.11.09, 22:05
            Niedoprecyzowałem pytania w otwierającym poście- mea culpa.
            Chodzi mi o bezkolizyjny skręt w lewo, taki z sygnalizoterm S3.
            Czyli sytuację że wprawdzie zmieniasz kierunek jazdy, ale nie masz
            alternatywy dla obranego toru. Zupełnie jak na łuku drogi.
            • tiges_wiz Re: Skręt bez zmiany pasa ruchu - mrugamy czy nie 08.11.09, 22:12
              a ja sie pytam czy sygnalizator jest przezroczysty? czy wszyscy beda wiedziec
              (np. skrecajac w prawo majac zielona strzalke z drogi na przeciwko), ze ty
              akurat bedziesz jechac w lewo? zakladam ze jakies tam drogi jednak dochodza, bo
              po co taki sygnalizator wtedy?

              ja mam zasade prosta: jezdze wyraznie, a na zaroni mnie stac. pewnie bym mignal
              z dwa trzy razy, aby wszyscy widzieli ze mam zamiar jechac w lewo, ale nie za
              dlugo, zeby ci z lewej nie poczuli sie niepewnie.
              • tbernard Re: Skręt bez zmiany pasa ruchu - mrugamy czy nie 09.11.09, 13:38
                Bez przesady, skoro jest sygnalizator kierunkowy, to teoretycznie z nikim nie
                może Twój tor kolidować i miganie to taka polityczna poprawność. W sumie nic nie
                szkodzi ale też nic nie daje.
                Tylko potencjalne sytuacje kolizyjne mają istotne znaczenie odnośnie
                konieczności sygnalizowania. Są na przykład ronda ze zjazdem odbijającym
                łagodnym łukiem jeszcze na tyle daleko przed kolejnym wjazdem, że nikt nie ma
                wątpliwości, że jadący tym pasem zjeżdżają. Niektórzy tam migają na zasadzie, że
                mają przekonanie, że tak trzeba ale ci co nie migają też nie stwarzają
                nieporozumień.
                Mnie jednak często niepokoi skrzyżowanie z łamanym pierwszeństwem typu |_ gdy
                jadę na wprost z podporządkowanej. Często ci z przeciwka albo w ostatniej chwili
                włączają migacz lub wcale i skręcają w lewo.
    • szwagier_gpw Re: Skręt bez zmiany pasa ruchu - mrugamy czy nie 08.11.09, 22:28
      Zacząłem od lightowego i niezbyt kolizyjnego przykładu. Prawdziwym
      źródłem inspiracji dla wątku jest jednak inny case - Rondo Radosława
      w Warszawie. Przypomnę że mamy tam:

      1.Znak pionowy "ruch okrężny" nakazące jazdę wokół wyspy centralnej
      2. Sygnalizację świetlną
      3 Znaki poziome wyprowadzające pojazdy na zewnątrz pierwszym
      zjazdem.

      W takiej sytuacji jazda wokół wyspy wymaga notorycznej zmiany pasa i
      używania lewego kierunkowskazu. Logicznym wydało mi się więc, że
      opuszczanie tego skrzyżowania, nie wymagające zmiany pasa ruchu, nie
      wymaga też włączania migacza. Dziś zostałem za to otrąbiony przez
      gostka, który mało co nie jebnął mnie w prawy tylny narożnik, gdyż
      on akurat wyspę objeżdżał.
      • tiges_wiz Re: Skręt bez zmiany pasa ruchu - mrugamy czy nie 08.11.09, 22:34
        tylko ze zmieniles kierunek. na rondzie jest ruch OKREZNY, wiec wyjazd to zmiana
        kierunku, nawet jak pas jest ciagle ten sam.

        same rondo bylo tu juz opisywane nie raz

        wyjazd z ronda zawsze warto sygnalizowac dla tych co chca na nie wjechac i poki
        nie migniesz ze zjezdzasz to stoja i caly zysk z ronda trafia szlag.
        • kozak-na-koniu Re: Skręt bez zmiany pasa ruchu - mrugamy czy nie 09.11.09, 07:50
          Nie przekonałeś mnie. Myśląc tym tokiem, powinno się włączać kierunkowskazy na
          wszystkich zakrętach - bo to przecież także jest zmiana kierunku jazdy...:P
          • kozak-na-koniu Re: Skręt bez zmiany pasa ruchu - mrugamy czy nie 09.11.09, 07:59
            Jeśli jedziesz zewnętrznym pasem, migając w lewo, wówczas ten, który jedzie
            pasem wewnętrznym może pomyśleć że chcesz zmienić pas, ale go nie widzisz
            (częste w skręcie); jeśli natomiast jedziesz pasem przeznaczonym do opuszczania
            ronda - to po co migać? Przecież, czy migasz w lewo, czy też nie, ten, który
            chce na takie rondo wjechać i tak nie wjedzie, bo ma zajęty pas.
            • tiges_wiz Re: Skręt bez zmiany pasa ruchu - mrugamy czy nie 09.11.09, 11:07
              nie mam zamiaru cie przekonywac.
              sytuacja kolizyjna w tej sytuacji, to dla mnie wystarczajacy powod, zeby migac.
          • bimota Re: Skręt bez zmiany pasa ruchu - mrugamy czy nie 09.11.09, 12:56

            > Nie przekonałeś mnie. Myśląc tym tokiem, powinno się włączać kierunkowskazy na
            > wszystkich zakrętach - bo to przecież także jest zmiana kierunku jazdy...:P

            Zalezy co nazywasz zakretem. Napewno na wszystkich skrzyzowaniach...

            Ja jestem ze szkoly nie uzywajacej migaczy jadac po rondzie, prawy przed
            zjazdem. Biorac jednak pod uwage wielosc szkol dochodze do wniosku, ze chyba
            jednak warto mrugac lewym na rondzie. Jazda zewnetrznym pasem po rondzie jest
            niezalecana, wiec lepej to innym zasygnalizowac mimo efektow ubocznych, ktore sa
            raczej mniej istotne.
            • staszek585 Re: Skręt bez zmiany pasa ruchu - mrugamy czy nie 09.11.09, 18:19
              Jak zwykle, pomieszanie.
              Zgadzam, się z Tigez_wiz. Jazda każdego powinna być czytelna, czyli chcę zmienić kierunek jazdy lub pas ruchu to zawczasu i wyraźnie to sygnalizuję. Obojętne czy jestem na pasie z którego mam prawo jechać tylko w jednym kierunku, czy też mam nakazany kierunek jazdy, czy sygnalizator S-3. Tak podają przepisy i zdrowy rozsądek.
              Przecież kierunkowskaz nie jest dla nas. Siedząc za kierownicą, zazwyczaj wiemy gdzie zamierzamy jechać, nie ? Kierunkowskaz zawsze jest dla innych. Zawsze! Nam włączenie kierunkowskazu nie daje
              żadnych praw, za to innym daje obraz gdzie będziemy dalej jechać.
              No i po to włączamy kierunkowskazy.
              Jeżeli dalej budzi to wątpliwości to:
              Nikt z kierowców nie ma obowiązku znać układu znaków i sygnalizatorów na skrzyżowaniu (ani w innym miejscu). To, że my mamy przed sobą np.S-3 nie znaczy, że kierowca czy pieszy na pamięć wie, że z tego pasa możemy np. tylko w lewo. Nikt nie jest Wróżką, aby wiedzieć gdzie komu wpadnie do głowy jechać.
              Natomiast do szczegółów:
              1.Skrzyżowanie z pierwszeństwem łamanym. Logicznie i prosto:
              -jadę prosto - kierunkowskazu nie włączam,
              -zamierzam skręcać - włączam odpowiednio wcześnie właściwy kierunkowskaz.
              To, że na tym skrzyżowaniu są tabliczki pokazujące przebieg poszczególnych dróg ma znaczenie dla ustalenia pierwszeństwa. Nie ma natomiast żadnego wpływu na używanie kierunkowskazów!
              A w rzeczywistości naszych dróg? Niektórzy uważają, że jadąc główną nie muszą sygnalizować zamiaru skrętu, natomiast jadąc prosto sygnalizują argumentując, że "przecież zjeżdżam z głównej" !!!!
              Kompletny absurd, który powoduje, że na takich skrzyżowaniach należy bardzo, bardzo uważać.
              2.Ronda. Kolejny problem. Oczywiście piszemy o oznaczonych jako SoRO, a dokładnie zestawem A-7 i C-12.
              Malowanie (lub nie) pasów na takich skrzyżowaniach ma kilka wersji. I do tego malowania trzeba chyba dostosować używanie kierunkowskazów.
              Zauważone przez mnie wersje:
              A. koliste pasy dookoła wyspy.
              Tu możemy zarówno zmienić pas ruchu jak i kierunek jazdy. Oczywiście nasze zamiary sygnalizujemy.
              B. Pasy wymalowane tak, że wyprowadzają w najbliższą drogę. Wyjeżdżając z ronda nie zmieniamy pasa ani kierunku. To bez kierunkowskazu. Chcąc jechać w inną niż pas nas wyprowadza drogę musimy zmienić pas ruchu na lewy. Oczywiście zamiar sygnalizujemy. Na takich "rondach" na wlocie mamy strzałki kierunkowe, zajmujemy pas odpowiedni dla dalszego kierunku jazdy. Oczywiście sygnalizujemy nasze zamiary.
              C.Odpowiednio stosujemy to co wyżej, jeżeli działa sygnalizacja świetlna.
              Niestety, z racji różnych szkół odnośnie zachowania się na takich skrzyżowaniach musimy bardzo uważać na innych.
              Ale chyba do niejednoznacznego zachowania naszych kierowców zdążyliśmy się przyzwyczaić?


              • szwagier_gpw Re: Skręt bez zmiany pasa ruchu - mrugamy czy nie 09.11.09, 20:01
                Niezła systematyka. W sumie wg tych wzorców staram się jeździć.
                Szkoda, że co WORD to obyczaj...
                • staszek585 Re: Skręt bez zmiany pasa ruchu - mrugamy czy nie 10.11.09, 13:37
                  Dzięki :-)
              • staruch5 Re: Skręt bez zmiany pasa ruchu - mrugamy czy nie 10.11.09, 16:49
                tylko jedna uwaga do wywodu staszka.
                jest maly klopot w porownaniu naszego prawidlowego zachowania na
                rondzie z pasami wspolsrodkowymi i pasami "rozprowadzajacymi".
                zasadniczo opuszczenie SoRo oznacza opuszczenie pasa "okregowego"
                (SoRo to taki pas-pierscien ruchu) i powinno byc sygnalizowane. W
                przypadku pasow "rozprowadzajacych" jest pewna kolizja nakazu:
                trzeba by uzyc Prkierunkowskaz, no bo zmieniamy pas (opuszczamy
                SoRo) i nie trzeba, bo nie zmieniamy pasa. Tutaj, gdy damy prawy
                kierunkowskaz, to nic zlego sie nie stanie. Bedzie to niegrozna
                nadgorliwosc.
                • tiges_wiz Re: Skręt bez zmiany pasa ruchu - mrugamy czy nie 10.11.09, 16:52
                  ale jak wszystkie pasy sa do wyjazdu a ze srodkowego mozna pojechac dalej (bo
                  tak pokazuja strzalki przxed rondem na tym wynalazku galasowym), to ja w prawo
                  bym z wewnetrzego migal i to nie jest nadgorliwosc. tez sprawej musi wiedziec,
                  ze mu zaraz przejade przed nosem i musi mnie puscic
                  • starypryka Re: Skręt bez zmiany pasa ruchu - mrugamy czy nie 15.11.09, 13:18
                    tiges_wiz napisał:

                    > ale jak wszystkie pasy sa do wyjazdu a ze srodkowego mozna pojechac dalej (bo
                    > tak pokazuja strzalki przxed rondem na tym wynalazku galasowym), to ja w prawo
                    > bym z wewnetrzego migal i to nie jest nadgorliwosc. tez sprawej musi wiedziec,
                    > ze mu zaraz przejade przed nosem i musi mnie puscic

                    To jest zapobiegliwość nie nadgorliwość. Migając lewym lub nie migając wcale
                    będąc na bardziej wewnętrznym pasie jesteśmy dla tego na zewnątrz jednakowi. Nie
                    ma żadnej informacji co będziemy robić. Czy jechać wokoło wyspy czy opuszczać
                    rondo. Tutaj tylko zdrowy rozsądek każe sygnalizować zamiar opuszczenia ronda
                • staruch5 Re: Skręt bez zmiany pasa ruchu - mrugamy czy nie 10.11.09, 16:57
                  jeszcze jedna uwaga. Walsciwie, to powolanie do zycia SoRo wiazalo
                  sie z powstaniem jednego (potem 2, a nawet 3) "pierscieni" ruchu.
                  Gdy pojawily sie SoRo z pasami "rozprowadzajacymi, to zastanawiam
                  sie, po co wowczas znak nakazu SoRo (C-12). Wystarczylby trojkat na
                  wjezdzie.
                  Znak (C-12) SoRo powoduje, ze zjezdzajacy tramwaj ma pierwszenstwo.
                  To jedyna roznica, gdyby na SoRo "rozprowadzajacych" zrezygnowac ze
                  znaku C-12.
                  • staszek585 Re: Skręt bez zmiany pasa ruchu - mrugamy czy nie 10.11.09, 19:12
                    Zgadzam się i dziękuję za uzupełnienia.
                    PS:
                    C-12 pokazuje jedynie w którą stronę objechać wyspę. No i tradycyjnie wiemy, że na wszystkich wlotach jest takie samo oznakowanie. Jakby go nie było to niektórzy pojechaliby odwrotnie. I nie dałoby się rozróżnić SoRO od "skrzyżowania z ruchem dookoła wyspy", na którym jedna droga jest główna, a druga podporządkowana.. Natomiast zjeżdżający tramwaj i tak miałby pierwszeństwo :-)(oczywiście tylko na tych gdzie na wlotach byłyby takie same znaki).
                    Natomiast pojawienie się pasów rozprowadzających to próba wyeliminowania zmian pasa ruchu w prawo przy zjazdach. No bo ta zmiana pasa jest najbardziej niebezpieczna. Niektórzy nie wiedzą, ze zmieniają pas, eksperci (niektórzy) twierdzą, że zjechać można z
                    każdego pasa. No i robi się galimatias.
                    Zauważmy, że malowanie pasów rozprowadzających zmienia to SoRO w rondeczko o jednym pasie dookoła wyspy. Pozostałe pasy mimo, że są służą jedynie do zjazdu. Do ruchu okrężnego się nie przydają.
                    Oczywiście przepraszam za pewne uproszczenie.
                    • staruch5 Re: Skręt bez zmiany pasa ruchu - mrugamy czy nie 11.11.09, 14:23
                      Chcialbym jeszcze wrocic do przypadku rozbudowanego ronda i zjadu z
                      niego. Tu jest link do lotniczego zdjecia Ronda Mogilskiego w
                      Krakowie RM Krk
                      Na przyklad przy zjezdzie na zachod czy polnoc mamy ten sam problem.
                      Sa 2 pasy "rozprowadzjace" sluzace do zjazdu. Zjezdzjac najbardziej
                      zewnetrznym nie jest bledem kierunkowskaz prawy, choc nikogo o
                      niczym on nie informuje.
                      Przy zjezdzie pasem (bardziej) wewnetrznym jest klopot: uzyc, czy
                      nie uzyc kierunkowskazu. Moim zdaniem wiecej klopotu i zagrozenia
                      jest, gdy go uzyjemy, niz nie. Jezeli go uzyjemy, to sasiad
                      zjezdzajacy bardziej zewnetrznym pasem moze sie zdenerowwac i dac po
                      hamulachach ( i mzoe byc "bum"). Jezeli nie damy kierunku i (zamiast
                      jechac prosto) jednak skrecimy (zjedziemy) z ronda, to bedzie to
                      rozwiazanie bezkolizyjne (choc nieprzepisowe).
                      Tu chyba nie ma rozwiazania przepisowego.
                      • staruch5 erratum 11.11.09, 14:43
                        przepraszam, chodzilo o zjazd na polnoc i wschod!
                        • staszek585 Re: erratum 11.11.09, 20:35
                          Skoro pas prowadzi prosto, potwierdzają to również strzałki kierunkowe to mnie uczono, że żadnego kierunkowskazu nie włączam. No bo który ?
                          Przy okazji: to,że włączyłem kierunkowskaz do niczego mnie nie uprawnia. W żadnym razie do zajechania komukolwiek drogi !!!
                          PS:
                          Drugie przy okazji: ładny przykład ronda gdzie nie ma C-12. A rondo istnieje.
                          • staruch5 Re: erratum 11.11.09, 22:38
                            Rondo Mogislkie prawie caly czas jest sterowane sygnalizacja
                            swietlna i wowczas nie jest to SoRo i znak C-12 nie obowiazuje.
                            Dawno tam nie bylem,a le wydaje mi sie, ze znaki C-12 sa, wiec przy
                            wylaczeniu sygnalizacji powyzsze uwagi maja zastosowanie.
                            • starypryka Re: erratum 15.11.09, 13:14
                              staruch5 napisał:

                              > Rondo Mogislkie prawie caly czas jest sterowane sygnalizacja
                              > swietlna i wowczas nie jest to SoRo i znak C-12 nie obowiazuje.
                              > Dawno tam nie bylem,a le wydaje mi sie, ze znaki C-12 sa, wiec przy
                              > wylaczeniu sygnalizacji powyzsze uwagi maja zastosowanie.

                              Na 100% nie ma znaków C-12 - jeżdżę tam niemal codziennie.

                              Staszek ma rację. Jeśli znaki poziome (strzałki) wskazują że pas jest do jazdy
                              na wprost nie migamy, jeśli wskazują że do skrętu to migamy. Wot i cal filozofia.
                              • staszek585 Re: erratum 15.11.09, 19:13
                                Dzięki za uzupełnienie, starypryko.
                    • bimota Re: Skręt bez zmiany pasa ruchu - mrugamy czy nie 11.11.09, 22:47
                      > C-12 pokazuje jedynie w którą stronę objechać wyspę. No i tradycyjnie wiemy
                      > , że na wszystkich wlotach jest takie samo oznakowanie. Jakby go nie było to ni
                      > ektórzy pojechaliby odwrotnie.

                      To sie zdecyduj czy jedynie, czy jeszcze cos... Jak nie ma C12 to skrecajacy
                      tramwaj nie ma pierwszenstwa.

                      Wg mnie zamysl rysownikow Babki byl taki byl taki, ze pasy sa zarowno
                      wyprowadzajace jak i wokol ronda, tylko tych drugich nie namalowali (bo nie ma
                      takiego obowiazku). Narobili zamieszania, jak to zwykle na rondach...

                      Jak nie ma c12 to to w Krakowie nie rondo, wiec nie trzeba mrugac przy zjezdzie.
                      • staszek585 Re: Skręt bez zmiany pasa ruchu - mrugamy czy nie 14.11.09, 11:23
                        Bimota, widzę że działasz tradycyjnie dla siebie.
                        Czyli:
                        -coś przeczytałeś,
                        - najczęściej wyrwałeś z całości, bez oglądania się na kontekst wypowiedzi.
                        Proponuję jednak bardziej wnikliwą lekturę PoRD.
                        Wtedy np.dowiesz się, że tramwaj ma w dużej części przypadków pierwszeństwo, wchodzą w to również sytuacje na rondzie nie oznaczonym znakiem C-12.
                        Pewnie dowiesz się, że:
                        "Kierujący ma obowiązek zawczasu i wyraźnie sygnalizować zamiar zmiany pasa ruchu lub kierunku jazdy". I nie ma w tym przepisie słowa, że obowiązuje to tylko w obecności znaku C-12.
                        Miłej lektury.
                      • hrabia-monter-christo Re: Skręt bez zmiany pasa ruchu - mrugamy czy nie 14.11.09, 15:43
                        bimota napisał:

                        > Jak nie ma c12 to to w Krakowie nie rondo, wiec nie trzeba mrugac
                        > przy zjezdzie

                        tiaaa
                        w przepisach PoRD nie ma rozroznienia na "zwykle" skrzyzowania i ronda (SoRO
                        oczywiscie) - zasady jazdy sa takie same, przepisy ogolne i znaki
                        nie moze wiec byc roznicy w sposobie sygnalizacji, bo niby skad ?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja