[DROGI zaufania] a4 wadliwa sygnalizacja

09.11.09, 08:47
Na drodze A4 najduje sie legion sygnalizatorow przekraczania dozwolonej
predkosci. Ich sens i bezsens to temat na inna dyskusje.

Tu tylko pytanie:
czemu wiele z nich, szczegolnie na odcinku Niemodlin-Strzelce Oploskie,
sygnalizuja przekroczenie mimo zachowania dozwolonej predkosci?

Sprawdzilem wielokrotnie przy pomocy kilku samochodow i kilku urzadzen GPS ze
wskaznikiem predkosci: wiele z tych sygnalizatorow blyska mi dramatycznie
"130!" mimo zachowania predkosci rzedu 122..128 km/h.

Mam wazenie, ze w kierunku na wschod ten blad wystepuje czesciej.
    • edek40 Re: [DROGI zaufania] a4 wadliwa sygnalizacja 09.11.09, 11:20
      > Sprawdzilem wielokrotnie przy pomocy kilku samochodow i kilku urzadzen GPS ze
      > wskaznikiem predkosci: wiele z tych sygnalizatorow blyska mi dramatycznie
      > "130!" mimo zachowania predkosci rzedu 122..128 km/h.

      Chyba zbyt rzadko bywasz w Polsce? Tu panuje praktyka stawiania znakow wg.
      metody: postawimy 50 km/h, to moze zwolnia choc do 70 km/h... Osobiscie
      slyszalem taka wypowiedz w TV.
      • crannmer Re: [DROGI zaufania] a4 wadliwa sygnalizacja 09.11.09, 11:52
        Ale tam _wolno_ jechac 130 :-)
        A mnie blyska 130, choc jade _ponizej_ limitu :-/

        A co do metody, to trzeba niestety przyznac, ze ona tak wlasnie w praktyce
        dziala. I nie tylko w Polsce.
        • jarod17 Re: [DROGI zaufania] a4 wadliwa sygnalizacja 09.11.09, 12:05
          Zgadza się. Mi też błyska - na liczniku 120 a sygnalizator ostrzega.

          Moze to takie dmuchanie na zimne - zeby kontrolowac predkosc non-stop
        • edek40 Re: [DROGI zaufania] a4 wadliwa sygnalizacja 09.11.09, 12:27
          > A co do metody, to trzeba niestety przyznac, ze ona tak wlasnie w praktyce
          > dziala. I nie tylko w Polsce.

          A ja zawsze zadaje pytanie: jaki ma to cel? Znak wyswietlajacy blednie jest
          gorszy niz brak znaku.
    • nazimno To jest akurat bardzo proste. 09.11.09, 12:52
      Zrobienie dobrego modulu radaru lub modulu lasera do pomiaru predkosci NIE JEST
      TAKIE PROSTE (jak sie to konstruktorom wydawalo).

      Niezaleznie od kiepsekiej niezawodnosci paneli wyswietlaczy LED.

      Urzadzenia pracujace w tych warunkach (wahania teperatur, wilgotnosc,
      zapylenie, kondensacja pary wodnej w nocy i t.d.) musza byc wykonane i testowane
      z zachowaniem pewnych rezimow, ktore podobne sa do norm militarnych.

      No i jest klapa.






      • petwope Re: To jest akurat bardzo proste. 10.11.09, 11:53
        A macie pewnosc, ze to jest radar, a nie fotokomorka, ktora po prostu blyska
        zawsze 130?
        • nazimno To byloby juz oszustwo. 10.11.09, 11:57
          A to jest malo prawdopodobne. Po prostu technika zawodzi.
      • habudzik Re: To jest akurat bardzo proste. 10.11.09, 14:19
        Wg experta czujniki są w asfalcie i raczej mgła im nie przeszkadza za to może
        przeszkadzać przeładowany o 20 ton transport .
        • nazimno Mowia Ci brednie a Ty powtarzasz. 10.11.09, 14:25
          Jesli sa czujniki, to sa one oparte na dzialaniu petli indukcyjnej.
          "Przeladowanie" nie ma ZADNEGO zwiazku z dzialaniem petli indukcyjnej,
          ktora startuje pomiar.
          Wiec plota glupstwa.
          • habudzik Re: Mowia Ci brednie a Ty powtarzasz. 10.11.09, 14:28
            Nie wiem co to są za czujniki więc się nie wypowiadam ale jak każde urządzenie
            nie przystosowane do tego by jeździć po nim nie z 20 tonami a z 40 może ulec
            uszkodzeniu .
            • nazimno Jeszcze zadnej ciezarowce nie udalo 10.11.09, 14:45
              sie uszkodzic petli indukcyjnej zainstalowanej zgodnie z zasadami
              techniki. Jesli "fachowcy" natomiast tak twierdza, to niech...










              ...



              dalej tak twierdza.

              Bedzie wesolo.





              • habudzik Re: Jeszcze zadnej ciezarowce nie udalo 10.11.09, 14:48
                nazimno napisał:

                > sie uszkodzic petli indukcyjnej zainstalowanej zgodnie z zasadami
                > techniki.

                A jakie sa te zasady techniki ?
                • nazimno Wiem ale nie powiem. 10.11.09, 14:52
                  I tak nie skapujesz.
                  Wiec bylby to syzyfowy wysilek.
                  • habudzik Re: Wiem ale nie powiem. 10.11.09, 14:57
                    nazimno napisał:

                    > I tak nie skapujesz.
                    > Wiec bylby to syzyfowy wysilek.

                    Ja skapuje ale Ty się obawisz że mogę udowodnić że nie masz racji . Tego byś nie
                    przeżył .
                    • nazimno buha ha 10.11.09, 15:21
                      "Ty się obawisz że mogę udowodnić że nie masz racji ."

                      Niczego sie nie obawiam. A na pewno nie tego, o czym byles laskawy
                      wspomniec.

                      Jesli jeszcze zyje, to znaczy do tej pory Ci sie to nie udalo.
                      A jak do tej pory sie nie udalo, to sie juz nie uda.
                      • habudzik Re: buha ha 10.11.09, 15:27
                        nazimno napisał:

                        > "Ty się obawisz że mogę udowodnić że nie masz racji ."
                        >
                        > Niczego sie nie obawiam. A na pewno nie tego, o czym byles laskawy
                        > wspomniec.
                        >
                        > Jesli jeszcze zyje, to znaczy do tej pory Ci sie to nie udalo.
                        > A jak do tej pory sie nie udalo, to sie juz nie uda.

                        No nie uda mi sie póki nie napiszesz odpowiedzi na nurtujące pytanie .
              • staruch5 Re: Jeszcze zadnej ciezarowce nie udalo 10.11.09, 18:15
                Mnie sie wydaje, ze to sie wyswietla zawsze na wszelki wypadek,
                niezaleznei od predkosci nadjezdzajacego zawodnika. Jedyna tegula,
                to ze sie wyswietla przy pojawiajacycm sie aucie, po sporej
                przerwie. Tzn. jak jedzie kolumna, to nie swieci sie caly czas. gdy
                nadjezdzam sam i przede mna pustka, to na bank sie zapala.
    • gddkia_brd Re: [DROGI zaufania] a4 wadliwa sygnalizacja 10.11.09, 13:18
      crannmer napisał:

      > Na drodze A4 najduje sie legion sygnalizatorow przekraczania
      dozwolonej
      > predkosci. Ich sens i bezsens to temat na inna dyskusje.
      >
      > Tu tylko pytanie:
      > czemu wiele z nich, szczegolnie na odcinku Niemodlin-Strzelce
      Oploskie,
      > sygnalizuja przekroczenie mimo zachowania dozwolonej predkosci?
      >
      > Sprawdzilem wielokrotnie przy pomocy kilku samochodow i kilku
      urzadzen GPS ze
      > wskaznikiem predkosci: wiele z tych sygnalizatorow blyska mi
      dramatycznie
      > "130!" mimo zachowania predkosci rzedu 122..128 km/h.
      >
      > Mam wazenie, ze w kierunku na wschod ten blad wystepuje czesciej.


      Pracujące od około dwóch lat czujniki prędkości na autostradzie
      A4 zostały
      przed oddaniem do użytku kilkukrotnie kalibrowane za pomocą
      specjalistycznego i homologowanego sprzętu pomiarowego. Obecnie
      podlegają
      także podobnym przeglądom w ramach gwarancji (raz na pół roku).
      Różnice
      pomiędzy wskazaniami prędkościomierzy w samochodach, a wyświetlanymi
      na
      tablicach zmiennej treści komunikatach-ostrzeżeniach wynikają
      najprawdopodobniej z niedokładności prędkościomierzy. Może się też
      zdarzyć,
      że czujnik reaguje na samochód jadący z przodu, a kierowca auta
      jadącego za
      nim ma wrażenie, że ostrzeżenie o zbyt dużej prędkości dotyczy jego
      (czujniki znajdują się w asfalcie kilkadziesiąt metrów przed tablicą
      zmiennej treści, na której wyświetlany jest komunikat).
      • hanni Re: [DROGI zaufania] a4 wadliwa sygnalizacja 10.11.09, 13:24
        gddkia_brd napisał:


        > Różnice pomiędzy wskazaniami prędkościomierzy w samochodach, a
        > wyświetlanymi na tablicach zmiennej treści komunikatach-
        > ostrzeżeniach wynikają najprawdopodobniej z niedokładności
        > prędkościomierzy.

        Do tej pory z bardzo duza dokladnoscia zgadza mi sie to, co widze na
        predkosciomierzu ze wskazaniami (lub ich brakiem) na tablicach.
        Ale moze inni maja inne doswiadczenia.


        > Może się też zdarzyć, że czujnik reaguje na samochód jadący z
        > przodu, a kierowca auta jadącego za nim ma wrażenie, że
        > ostrzeżenie o zbyt dużej prędkości dotyczy jego

        Tak bywa ale wskazania sa dosyc jednoznaczne.

        • staszek585 Re: [DROGI zaufania] a4 wadliwa sygnalizacja 10.11.09, 13:45
          GDDKiA wyjaśniła.
          Mnie zadziwia sens stawiania tych tablic. Drogie to i nonsensowne.
          Kiedyś miałem taki przebieg akcji:
          1.świetlny znak ograniczenie do 130 km/h,
          2.Metalowy znak ograniczenie do 100 km/h,
          3.Metalowy znak ograniczenie do 80 km/h,
          4.Metalowy znak ograniczenie do 50 km/h,
          5.Świetlny znak ograniczenie do 130 km/h
          No to chyba te poprzednie ograniczenia przestały obowiązywać ?
          I za paręset metrów jakieś roboty drogowe na poboczu. Domyśliłem się, ze prawdopodobnie o te roboty były wszystkie ograniczenia ?
          Tylko gdzie tu logika ?
          PS:
          Nawet przestrzegałem ograniczeń, ale jechały też inne samochody.
      • edek40 Ble, ble, ble 10.11.09, 13:55
        Zalozyciel watku jezdzil wieloma autami, a pomiary sprawdzal z GPS.

        Znaczy sie, jak zwykle - kierowca pisze, ze nie dziala, a GDAKA pisze, ze dziala i do tego jest kalibrowane.

        Nie jest wykluczone, ze urzadzenie mierzy poprzedni samochod. Jesli jednak dzieje sie to na tyle czesto, ze zalozyciel watku zwraca na to uwage, to albo urzadzenie ma zbyt wielka bezwladnosc, albo w ogole nie powinno byc zainstalowane z uwagi na zbyt gesty ruch, co owocuje wprowadzaniem kierowcow w blad.

        Tak wlasnie wyglada odpowiedz "urzedu" pisana z urzedu. Brawo. Stojac na krawedzi zaglady drogowej, popychamy nasz kraj mocno do przodu!!!
        • habudzik Re: Ble, ble, ble 10.11.09, 14:16
          A co ma gdaka zrobić jak kierowca nie rozumie kogo dotyczy komunikat ?
          • edek40 Re: Ble, ble, ble 10.11.09, 14:24
            > A co ma gdaka zrobić jak kierowca nie rozumie kogo dotyczy komunikat ?

            To ta tablica jest tak inteligentna, ze pisze rowniez numer rejestracyjny samochodu, ktory zmierzyla? Skad inaczej kierujacy ma wiedziec jaki ma zasieg radar i jak dlugo wyswietlana jest informacja. W jaki sposow tylko przy pomocy oczu ma ocenic odleglosc od tablicy i predkosc pojazdu przed nim oraz ich wzajemnej odleglosci.

            GDAKA ma nie stawiac tablic, ktore wprowadzaja w blad. Za drogo nas, podatnikow, kosztuja bajery, ktore dzialaja wadliwie. Lepiej zamiast nich postawic jakas lampe NAD przejciem dla pieszych w szczerym polu.
            • habudzik Re: Ble, ble, ble 10.11.09, 14:26
              Nie pytaj mnie tylko experta . Ja tłumacze tylko że to co koś sobie pomyśli
              uzależnione jest od tego co rozumie . C nie rozumie więc czemu się dziwić .
              • edek40 Re: Ble, ble, ble 10.11.09, 15:07
                > Nie pytaj mnie tylko experta .

                Ekspert odpowiedzial: ble, ble, ble. To Ty sie wciales.
                • habudzik Re: Ble, ble, ble 10.11.09, 15:11
                  edek40 napisał:

                  > > Nie pytaj mnie tylko experta .
                  >
                  > Ekspert odpowiedzial: ble, ble, ble. To Ty sie wciales.

                  Wolno mi sie wcinać bo po to jest forum . Odniosłem sie do części wypowiedzi a
                  nie całości . O szczegóły pytaj experta . Monie o to co pisałem .
                  • edek40 Re: Ble, ble, ble 10.11.09, 15:17
                    > Wolno mi sie wcinać bo po to jest forum . Odniosłem sie do części wypowiedzi a
                    > nie całości . O szczegóły pytaj experta . Monie o to co pisałem .

                    Ale exxxpert juz zajal stanowisko: ble, ble, ble. A Ty napisales, ze jest OK,
                    tylko kierowcy nie sa OK.
                    • habudzik Re: Ble, ble, ble 10.11.09, 15:18
                      edek40 napisał:

                      > > Wolno mi sie wcinać bo po to jest forum . Odniosłem sie do części wypowie
                      > dzi a
                      > > nie całości . O szczegóły pytaj experta . Monie o to co pisałem .
                      >
                      > Ale exxxpert juz zajal stanowisko: ble, ble, ble. A Ty napisales, ze jest OK,
                      > tylko kierowcy nie sa OK.

                      Zgadza się , tak napisałem i do tego sie odnieś a nie zadawaj pytania mi tak
                      jakby miał na nie expert odpowiadać .
                      • edek40 Re: Ble, ble, ble 10.11.09, 15:21
                        > Zgadza się , tak napisałem i do tego sie odnieś a nie zadawaj pytania mi tak
                        > jakby miał na nie expert odpowiadać .

                        Mam udowodnic, ze system jest OK, a kierowcy nie? To przeciez Twoja teza.
                        • habudzik Re: Ble, ble, ble 10.11.09, 15:28
                          edek40 napisał:

                          > > Zgadza się , tak napisałem i do tego sie odnieś a nie zadawaj pytania mi
                          > tak
                          > > jakby miał na nie expert odpowiadać .
                          >
                          > Mam udowodnic, ze system jest OK, a kierowcy nie? To przeciez Twoja teza.

                          Nie . Masz ew. odnieść się do mojej tezy .
                          • edek40 Re: Ble, ble, ble 10.11.09, 15:30
                            > Nie . Masz ew. odnieść się do mojej tezy .

                            Odnioslem sie. Tablica jest do d..py, kierowcy nie.
                            • habudzik Re: Ble, ble, ble 10.11.09, 15:32
                              edek40 napisał:

                              > > Nie . Masz ew. odnieść się do mojej tezy .
                              >
                              > Odnioslem sie. Tablica jest do d..py, kierowcy nie.

                              A ja napisałem kierowcy sa do bani skoro nawet nie potrafią poruszać się po
                              rondzie . Jak mają sobie dać radę z bardziej wyrafinowanym tworem jak tablica ?
          • crannmer Kto jest gdaka 10.11.09, 14:32
            habudzik napisał:

            > A co ma gdaka zrobić jak kierowca nie rozumie kogo dotyczy komunikat ?

            Sam jestes gdaka.

            Doskonale widac, ktory z jadacych samochodow i w jakim odstepie od bramy wyzwala
            wskaznik.

            Doskonale widac rowniez, kiedy bedac sam samiutenki w promieniu kilku kilometrow
            na drodze wyzwalam wskaznik "130!" przy GPS pokazujacym 125.
            • habudzik Re: Kto jest gdaka 10.11.09, 14:35
              crannmer napisał:

              > habudzik napisał:
              >
              > > A co ma gdaka zrobić jak kierowca nie rozumie kogo dotyczy komunikat ?
              >
              > Sam jestes gdaka.
              >
              > Doskonale widac, ktory z jadacych samochodow i w jakim odstepie od bramy wyzwal
              > a
              > wskaznik.
              >
              > Doskonale widac rowniez, kiedy bedac sam samiutenki w promieniu kilku kilometro
              > w
              > na drodze wyzwalam wskaznik "130!" przy GPS pokazujacym 125.

              Pod warunkiem że antena widzi 4 satelity w pełni sprawne .
            • nazimno A ja jadac tamtedy 10.11.09, 14:50
              wykorzystalem "pustosc" drogi i przejechalem pomiedzy wyraznymi
              sladami, ktore wskazywaly na miejsce zainstalowania petli indukcyjnej w pasach
              jezdni ( jakis kawalek przed brama).

              NIC NIE ZADZIALALO.
              Buhaha.
        • 1.6gtd Re: Ble, ble, ble 10.11.09, 14:17
          Jezdze trasa Wroclaw - Strzegom conajmniej dwa razy w tygodniu. Jestem dla mnie oczywista nieprawda to co pisze pan z "gdaki". Na tym odcinku (bo tylko o tym pragne sie wypowiadac) ostrzezenie o obowiazujacej predkosci dopuszczalnej tablica wyswietla przy predkosci pojazdu o minimum 15km/h mniejszej. Sprawdzone na kilku autach (w GPS sie nie bawilem). Byc moze taki byl zamysl, a Pan ekspert o tym nie wie, badz tez po prostu sie "rozkalibrowaly":)
          • edek40 Re: Ble, ble, ble 10.11.09, 14:25
            > Jezdze trasa Wroclaw - Strzegom conajmniej dwa razy w tygodniu. Jestem dla mnie
            > oczywista nieprawda to co pisze pan z "gdaki". Na tym odcinku (bo tylko o tym
            > pragne sie wypowiadac) ostrzezenie o obowiazujacej predkosci dopuszczalnej tabl
            > ica wyswietla przy predkosci pojazdu o minimum 15km/h mniejszej. Sprawdzone na
            > kilku autach (w GPS sie nie bawilem). Byc moze taki byl zamysl, a Pan ekspert o
            > tym nie wie, badz tez po prostu sie "rozkalibrowaly":)

            Pan ekspert wie, jak powinno byc i to zupelnie wystarcza mu do zajmowania stanowiska i sporej dozy zadowolenia z siebie.
            • emes-nju Re: Ble, ble, ble 10.11.09, 15:11
              edek40 napisał:

              > Pan ekspert wie, jak powinno byc i to zupelnie wystarcza mu
              > do zajmowania stanowiska i sporej dozy zadowolenia z siebie.

              To jest wlasnie klasyczny przyklad konfrontacji "rzeczywistosci obiektywnej" i
              "rzeczywistosci administracyjnej".

              Jak komus sie w normach popierd... to staniki bedziemy kupowali w meskich
              sklepach, bo norma bedzie mowila, ze mezczyzni maja cycki :-)
          • staszek585 Re: Ble, ble, ble 10.11.09, 14:33
            Nie wiem w czym problem. Te tablice nie informują kierowcy, że przekroczył dopuszczalną prędkość. Jedynie wyświetlają jak jest dopuszczalna na tym odcinku drogi. To skąd żale i skąd wyjaśnienia, ze są sprawdzane?
            Przecież Rozporządzenie w sprawie znaków i sygnałów drogowych określa, że:
            "§ 1.3. Na drogach stosuje się następujące znaki i sygnały drogowe:
            1) znaki pionowe w postaci tarcz, tablic z napisami lub
            symbolami, które występują również w postaci znaków świetlnych,"
            Skoro występują również w postaci znaków świetnych tu występują i na tym koniec.
            PS:
            Co innego byłoby, gdyby tablica wyświetlała: "Przekroczyłeś dopuszczalną prędkość", albo co w tym rodzaju.
            • crannmer Re: Ble, ble, ble 10.11.09, 15:12
              staszek585 napisał:

              > Nie wiem w czym problem. Te tablice nie informują kierowcy, że przekroczył dopu
              > szczalną prędkość. Jedynie wyświetlają jak jest dopuszczalna na tym odcinku dro
              > gi. To skąd żale i skąd wyjaśnienia, ze są sprawdzane?

              Przykro mi, ale glupoty piszesz. To bylyby zwykle znaki (tyle, ze swietlne),
              gdyby wyswietlaly ta informacje caly czas.

              A one nie tylko, ze nie swieca sie stale, to jeszcze nie swieca sie rowniez (z
              zalozenia przynajmniej), jesli pojazd obowiazujacego ograniczenia nie przekracza.

              I byloby dobrze, ale nie jest, bo sygnalizator przekroczenia wlacza sie rowniez
              w przypadku pojazdow ograniczenia nieprzekraczajacych.

              Wiec gadanie o kalibracji mozna o kant tylka potluc.
              • edek40 Re: Ble, ble, ble 10.11.09, 15:34
                > Wiec gadanie o kalibracji mozna o kant tylka potluc.

                Crannmer, one byly kalibrowane "na papierze". GDAKA zaplacila za fakture i szafa
                gra. W Polsce nie sprawdza sie oznakowania, ktore juz stoi. Proces weryfikacji
                konczy sie na ostatniej pieczatce na projekcie. Potem panowie instalatorzy moga
                nawet taka tablice postawic na wjezdzie na autostrade, a Ty dostaniesz
                odpowiedz, ze tablica jest zgodna, dobra i zatwierdzona. Nikomu do glowy nie
                przyjdzie, aby ruszyc d..p e i sprawdzic, czy rzeczonej tablicy ktos nie zakosil
                dla kolorowych lampek. A skoro piszesz, ze zle wskazuje na autostradzie, to
                nawet najmniejszego niepokoju nie wywolujesz w pokoju derekcji.
            • habudzik Re: Ble, ble, ble 10.11.09, 15:17
              Ja też nie wiem w czym problem . Może w tym że jak sie psa chce zlać to się
              szuka dziury w całym . W Święcicach DK2 też jest tablica . Wyświetla "Uwaga
              radar, 50km/h ZWOLNIJ"
              • edek40 Re: Ble, ble, ble 10.11.09, 15:36
                > Ja też nie wiem w czym problem . Może w tym że jak sie psa chce zlać to się
                > szuka dziury w całym . W Święcicach DK2 też jest tablica . Wyświetla "Uwaga
                > radar, 50km/h ZWOLNIJ"

                A na DK7 w Tarczynie dziala. I to w dwoch miejscach.
                • habudzik Re: Ble, ble, ble 10.11.09, 19:48
                  No i co ? Źle czy dobrze , bo nie wiem ?
      • crannmer Re: [DROGI zaufania] Odpowiedz na odczep sie 10.11.09, 14:28
        gddkia_brd napisał:

        > [b]Pracujące od około dwóch lat czujniki prędkości na autostradzie
        > A4 zostały
        > przed oddaniem do użytku kilkukrotnie kalibrowane za pomocą
        > specjalistycznego i homologowanego sprzętu pomiarowego. Obecnie
        > podlegają
        > także podobnym przeglądom w ramach gwarancji (raz na pół roku).
        > Różnice
        > pomiędzy wskazaniami prędkościomierzy w samochodach, a wyświetlanymi
        > na
        > tablicach zmiennej treści komunikatach-ostrzeżeniach wynikają
        > najprawdopodobniej z niedokładności prędkościomierzy.

        Roznice w tym wypadku nie wynikaja z niedokladnosci predkosciomierzy, bo
        predkosciomierze nie maja prawa wskazywac za malo. Wszystkie predkosciomierze
        samochodowe zawyzaja wskazania, przez co roznica miedzy predkoscia zadzialania
        wyswietlacza, a wskazywanym ograniczeniem jest jeszcze wieksza.

        BTW urzadzenia GPS wskazuja predkosc z pomijalnym bledem.

        Odpowiedz udzielona prze gddkia_brd uwazam za na odczep sie.

        > Może się też
        > zdarzyć,
        > że czujnik reaguje na samochód jadący z przodu, a kierowca auta
        > jadącego za
        > nim ma wrażenie, że ostrzeżenie o zbyt dużej prędkości dotyczy jego
        > (czujniki znajdują się w asfalcie kilkadziesiąt metrów przed tablicą
        > zmiennej treści, na której wyświetlany jest komunikat).[

        Wywietlaczy jest tyle, ze mozna doskonale nauczyc sie odstepu, z jakiego reaguje
        wyswietlacz. Oraz trafic na wyswitlacz bedac na kilometry samemu na drodze.

        Podczas obserwacji ww. wadliwej sygnalizacji zwracalem dokladnie uwage na
        odstepy i ewentualnie inne pojazdy w otoczeniu.

        Odpowiedz udzielona prze gddkia_brd uwazam za na odczep sie.
        • habudzik Re: [DROGI zaufania] Odpowiedz na odczep sie 10.11.09, 14:36
          crannmer napisał:

          > BTW urzadzenia GPS wskazuja predkosc z pomijalnym bledem.

          Pod warunkiem że antena widzi 4 satelity i są w 100% sprawne z czym ostatnio
          Amerykanie przyznają mają problem .
          • crannmer Re: [DROGI zaufania] Caly budzik, caly on 10.11.09, 14:41
            habudzik napisał:

            > Pod warunkiem że antena widzi 4 satelity
            > i są w 100% sprawne z czym ostatnio
            > Amerykanie przyznają mają problem .

            Jesli antena nie widzi satelitow, to nie oblicza pozycji. Jesli nie oblicza
            pozycji, to nie podaje aktualnej predkosci.

            A zeby jadac po drodze prowadzacej przez szczere pole nie zlapac wystarczajacej
            liczby satelitow, trzeba sie nastarac.

            Ergo caly budzik - caly on. Jak zwykle nie na temat & bez sensu, ale
            najwazniejsze, ze cos napisal.
            • habudzik Re: [DROGI zaufania] Caly budzik, caly on 10.11.09, 14:49
              crannmer napisał:

              > habudzik napisał:
              >
              > > Pod warunkiem że antena widzi 4 satelity
              > > i są w 100% sprawne z czym ostatnio
              > > Amerykanie przyznają mają problem .
              >
              > Jesli antena nie widzi satelitow, to nie oblicza pozycji. Jesli nie oblicza
              > pozycji, to nie podaje aktualnej predkosci.
              >
              > A zeby jadac po drodze prowadzacej przez szczere pole nie zlapac wystarczajacej
              > liczby satelitow, trzeba sie nastarac.

              Nawet jeśli to stare rupiecie które nie działają w 100% dokładnie ?
              • nazimno Rupiecie? 10.11.09, 14:56
                To w takim razie jak nazwac to, czym ty jezdzisz, habudziku?
                • habudzik Re: Rupiecie? 10.11.09, 15:02
                  nazimno napisał:

                  > To w takim razie jak nazwac to, czym ty jezdzisz, habudziku?

                  No wiesz , mój samochód jest o 15 lat młodszy od tych satelitów które obliczone
                  były na max 15 lat .
                  • edek40 Re: Rupiecie? 10.11.09, 15:09
                    > No wiesz , mój samochód jest o 15 lat młodszy od tych satelitów które obliczone
                    > były na max 15 lat .

                    No ale Twoj samochod sie przewraca, chociaz zostal zaprojektowany i zatwierdzony :))
                    • habudzik Re: Rupiecie? 10.11.09, 15:13
                      edek40 napisał:

                      > > No wiesz , mój samochód jest o 15 lat młodszy od tych satelitów które obl
                      > iczone
                      > > były na max 15 lat .
                      >
                      > No ale Twoj samochod sie przewraca, chociaz zostal zaprojektowany i zatwierdzon
                      > y :))

                      Który się przewraca ? Ani jeden ani drugi się nie przewraca .
                      • edek40 Re: Rupiecie? 10.11.09, 15:19
                        > Który się przewraca ? Ani jeden ani drugi się nie przewraca .

                        Satelita tez. Jednak jego nie trzeba bylo naprawiac w fabryce. Nie czepiaj sie
                        wiec dokladnosci GPS. Jesli bowiem w trakcie nawigacji kursor symbolizujacy
                        samochod trafia w droge, to dokladnosc jest wystarczajaca. Myslisz, ze system
                        jest zaprojektowany jak nasze drogi i byle deszcz moze go zalac?
                        • habudzik Re: Rupiecie? 10.11.09, 15:31
                          edek40 napisał:

                          > > Który się przewraca ? Ani jeden ani drugi się nie przewraca .
                          >
                          > Satelita tez. Jednak jego nie trzeba bylo naprawiac w fabryce. Nie czepiaj sie
                          > wiec dokladnosci GPS.

                          Ja się nie czepiam , ja tylko przytaczam opinie z raportu że system jest grubo
                          przestarzały i niedokładny , coraz bardziej niedokładny . A tak przy okazji :
                          każdy satelita jest w pewnym stopniu nieposłuszny i nie przyma się miejsca .
                          Dokładniejsze urządzenia muszą go śledzić i się przystaosowywać .



                          Jesli bowiem w trakcie nawigacji kursor symbolizujacy
                          > samochod trafia w droge, to dokladnosc jest wystarczajaca. Myslisz, ze system
                          > jest zaprojektowany jak nasze drogi i byle deszcz moze go zalac?
                          • nazimno Buha....... ha 10.11.09, 18:34
                            Cytat:
                            -------

                            "A tak przy okazji : każdy satelita jest w pewnym stopniu nieposłuszny
                            i nie trzyma się miejsca . Dokładniejsze urządzenia muszą go śledzić i
                            się przystaosowywać"

                            Musisz byc dzisiaj niezle nawalony, aby wypisywac takie brednie.

                            PS
                            A moze to jest humor z zeszytow szkolnych?
                            Odrob lepiej zadania domowe (niech Ci ktos sprawdzi), dobranocka i
                            spac!

                            • habudzik Re: Buha....... ha 10.11.09, 19:40
                              nazimno napisał:

                              > Cytat:
                              > -------
                              >
                              > "A tak przy okazji : każdy satelita jest w pewnym stopniu nieposłuszny
                              > i nie trzyma się miejsca . Dokładniejsze urządzenia muszą go śledzić i
                              > się przystaosowywać"
                              >
                              > Musisz byc dzisiaj niezle nawalony, aby wypisywac takie brednie.

                              Przyznam się szczerze że to zdanie jest podpuchą z mojej strony której dość
                              rzadko używam ale nie zawsze mam dobry humor więc uważam że jestem rozgrzeszony
                              . To (niestety dla Ciebie Zimny) prawda . Satelita musi być stale śledzony i tak
                              się dzieje jeśli w grę wchodzi duża precyzja i waga informacji .
                              • nazimno Podpucha....... cha! 11.11.09, 17:24
                                Cytuje:
                                -------
                                "Duza precyzja i waga informacji"

                                PS
                                Nawaliles sie chyba jeszcze bardziej.
                                Uwazaj na panie z kolka parafialnego.
                                Jak sie dowiedza, ze "ciagniesz" z butelki, to Cie zalatwia z ambony
                                przez wikarego lub proboszcza.

                                • habudzik Re: Podpucha....... cha! 11.11.09, 21:58
                                  nazimno napisał:

                                  > Cytuje:
                                  > -------
                                  > "Duza precyzja i waga informacji"
                                  >
                                  > PS
                                  > Nawaliles sie chyba jeszcze bardziej.
                                  > Uwazaj na panie z kolka parafialnego.
                                  > Jak sie dowiedza, ze "ciagniesz" z butelki, to Cie zalatwia z ambony
                                  > przez wikarego lub proboszcza.
                                  >

                                  A widzisz , ja jestem pewien swego i dlatego piszę poważnie . Ty teraz nie masz
                                  wyjścia i musisz obracać wszytko w żart . A taki lelektronik z Ciebie się
                                  wydawał . No popatrz .
                                  Wiesz juz o czym pisałem ? Twierdzisz że w przypadku pożądanej dużej precyzji
                                  antena nie musi śledzić satelity , że jego pozycja jest ściśle zgodna z
                                  referencyjną???
        • tiges_wiz Re: [DROGI zaufania] Odpowiedz na odczep sie 10.11.09, 17:43
          moze to cie pocieszy, ze w okolicach wroclawia nie dzialaja juz.
          ja jechalem sobie 130, kolo mnie pan szybciej i nie zareagowalo na nic ;)
          • nazimno Sprobuj tak: 10.11.09, 18:26

            forum.gazeta.pl/forum/w,510,102713498,102785227,A_ja_jadac_tamtedy.html
          • habudzik Re: [DROGI zaufania] Odpowiedz na odczep sie 10.11.09, 19:43
            tiges_wiz napisał:

            > moze to cie pocieszy, ze w okolicach wroclawia nie dzialaja juz.
            > ja jechalem sobie 130, kolo mnie pan szybciej i nie zareagowalo na nic ;)

            Bo Cranmerowi GPS sprawia kłopoty . Nie są na tyle duże by robić aferę ale
            jednocześnie na tyle duże by mylic 125 z 130 .
            • habudzik Re: [DROGI zaufania] Odpowiedz na odczep sie 10.11.09, 19:45
              A klient-cymbał do potęgi N-tej kupuje to goooooowno za ( nie wiem ) 300PLN i
              sie cieszy jak głupi do sera że MAAAA precyzyjny pomiar ...czegokolwiek
    • tomek854 Re: [DROGI zaufania] a4 wadliwa sygnalizacja 10.11.09, 17:39
      > Mam wazenie, ze w kierunku na wschod ten blad wystepuje czesciej.

      Bo biorą pod uwagę, że Ziemia się kręci :D
      • jorn Re: [DROGI zaufania] a4 wadliwa sygnalizacja 10.11.09, 18:48
        Z GPSem nie jest do końca tak jak piszą Crannmer i Edek. Mój (Tomtom) widząc 2 lub 3 satelity oblicza pozycję i prędkość, ale dopuszczalny błąd jest wtedy znacznie większy niż wtedy, gdy widzi co najmniej cztery satelity. Także fakt, że kursor trafia w drogę niekoniecznie oznacza, ze pomiar pozycji jest dokładny, bo oprogramowanie potrafi poprawić niewielkie błędy, co sprawia, że rzadko zdarza się, że GPS pokazuje, że jedziemy obok drogi, którą się faktycznie poruszamy, ale za to powoduje, że urządzenie wariuje, gdy jedziemy nową drogą, której jeszcze na mapie, z której urządzenie korzysta.

        Zgadzam się natomiast z Crannmerem, że sytuacja, gdy urządzenie nie widzi co najmniej 4 satelitów podczas jazdy po dość płaskim terenie jest wysoce nieprawdopodobna. To się może zdarzyć podczas jazdy po mieście między wysokimi budynkami lub podczas przejazdu przez dolinę w wysokich górach.

        Pozdrawiam
        • habudzik Re: [DROGI zaufania] a4 wadliwa sygnalizacja 10.11.09, 19:51
          jorn napisał:

          > Z GPSem nie jest do końca tak jak piszą Crannmer i Edek. Mój (Tomtom) widząc 2
          > lub 3 satelity oblicza pozycję i prędkość, ale dopuszczalny błąd jest wtedy zna
          > cznie większy niż wtedy, gdy widzi co najmniej cztery satelity.


          I to starałem się wyjaśnić ale niestety wiedza nie trafia pod strzechy mimo
          satelity . Pewnie i tak mnie wyśmiejesz ale wali mnie to .
          • jorn Re: [DROGI zaufania] a4 wadliwa sygnalizacja 11.11.09, 00:00
            Bo tu wyjątkowo masz rację, ale za to jak wygodnie było ci całkowicie pominąć tę część mojej wypowiedzi, która do twojej teorii nie pasuje (tę o niemal zerowym prawdopodobieństwie wystąpienia takiej sytuacji w tamtym miejscu).

            Pozdrawiam
            • habudzik Re: [DROGI zaufania] a4 wadliwa sygnalizacja 11.11.09, 07:59
              jorn napisał:

              > Bo tu wyjątkowo masz rację, ale za to jak wygodnie było ci całkowicie pominąć t
              > ę część mojej wypowiedzi, która do twojej teorii nie pasuje (tę o niemal zerowy
              > m prawdopodobieństwie wystąpienia takiej sytuacji w tamtym miejscu).

              Bo z kolei ja nie ma zastrzeżeń do tej części Twojej wypowiedzi odnośnie tego że
              można "zgubić" satelitę na płaskim terenie . Moja teoria ma jednak jeszcze jeden
              znak zapytania . Czy wszystkie satelity w zasięgu są w 100% sprawne , skoro
              właściciel sytemu sam podaje że ma coraz częstsze z nim problemy i że dawno
              powinny niektóre z nich zaliczyć demobil bo służą 2 razy dłużęj niż czas na jaki
              zostały obliczone ? Krótko mówiąc to jak 20 letni samochód którego żywotność
              producent podaje na 300 000km a ma juz ponad 600 000km przejechane bez remontu .
              • samspade Re: [DROGI zaufania] a4 wadliwa sygnalizacja 11.11.09, 08:41
                Te satelity są sprawne. Przestań pleść już te bzdury. Przyjmij do wiadomości że
                są rzeczy na których się nie znasz. Przy użyciu tych satelitów były budowane
                nowe drogi po których się poruszamy. Satelity te wykorzystywane są do obsługi
                nowo powstających budynków. Ogólnie wykorzystywane są do zadań gdzie precyzja
                jest o niebo większa. Sytuacja w której odbiornik nie widzi 4 satelitów w
                odkrytym terenie jest praktycznie niemożliwa. I odbiorniki pokazują prawidłową
                prędkość. O wiele bardziej prawdopodobne jest że błędne są wskazania
                przydrożnych radarów.
                • habudzik Re: [DROGI zaufania] a4 wadliwa sygnalizacja 11.11.09, 08:45
                  A właściciel systemu twierdzi że ma kłopoty z ich sprawnością . I co Ty na to ?
                  Co to znaczy "Satelity te wykorzystywane są do obsługi nowo powstających
                  budynków." ?
Pełna wersja