[drogi zaufania] systematyga drogowskazow

09.11.09, 08:58
Jaki jest sens podawania na drogowskazach miejscowosci przejsc granicznych,
zamiast nadrzednych celow podrozy?

Jadac np. A4 na zachod z zamiarem dotarcia do Europy Zachodniej, cel
"Jedrzejowice" oraz odleglosc od niego jest mi zupelnie obojetny (szczegolnie,
ze jadac w kierunku na i przez Berlin przez to przejscie nie bede jechal).

Niemniej mijajac Wroclaw nie otrzymuje sie potwierdzenia, ze ta droga prowadzi
w kierunku generalnym Berlin czy Drezno, lecz jest sie ciagle napastowanym
informacjami o Jedrzejowicach (a pozniej o Olszynie).

Dla kontrastu zarowno na rozjazdach Ringu Berlinskiego, jak i na rozjazdach
niemieckiej A13-A15 widnieja drogowskazy na Warszawe, czy Wroclaw. A
drogowskazy na lokalny Forst (odpowiednik Olszyny) sa dyskretne i dostosowane
z niklego znaczenia tej miejscowosci.
    • edek40 Re: [drogi zaufania] systematyga drogowskazow 09.11.09, 11:18
      A jaki ma sens, to co juz chyba jest poprawiane, nazywanie wezlow nazwami najblizszej miejscowosci?

      Niestety w Polsce jest tak, ze nasze urzedasy az pekaja ze szczescia, gdy moga wywazyc jakies otwarte drzwi. Dzieki temu moga uzasadniac swoje istnienie, koniecznosc powstawania nowych etatow, oraz, czesto, sowite wynagrodzenia.

      To tak, jak za komuny. W zakladzie pracy "racjonalizator" bral ciezki szmal za projekt racjonalizatorski. Produkcja stawala, straty rosly... Potrzebny byl racjonalizator. I sie znajdowal. Ten sam, ktory zdemolowal produkcje. Za ciezki szmal "racjonalizator" przywracal procedury, funkcjonujace spokojnie od wielu lat. Takie dzialanie nawet mozna bylo usprawiedliwiac. Wszak taki "racjonalizator" nie mogl pojechac za zelazna kurtyne, w celu nabycia wiedzy z kraju o wiekszym doswiadczeniu. Ciekawe co dzis stoi na przeszkodzie, aby skoczyc tylko przez jedna granice, ktora nawet juz nie jest granica, i przerysowac rozwiazania z kraju, ktory zapoczatkowal budowe autostrad w Polsce...
      • tiges_wiz Re: [drogi zaufania] systematyga drogowskazow 09.11.09, 11:30
        na drodze nr 8 dlugo nie bylo drogowskazu na katowiece przy wyjezdzie z
        warszawy, bo dk 8 jest do wroclawia, ale ze byla takze przy okazji do katowic
        (DK8->DK1), to juz drobiazg.
      • wojtek33 Re: [drogi zaufania] systematyga drogowskazow 09.11.09, 19:05
        edek40 napisał:

        > A jaki ma sens, to co juz chyba jest poprawiane, nazywanie wezlow nazwami najbl
        > izszej miejscowosci?

        Taa, a węzeł przyszłych A1 i S8 pod Łodzią będzie się nazywał "wrocław", myślisz
        że tak lepiej?
    • bimota Re: [drogi zaufania] systematyga drogowskazow 09.11.09, 12:32
      To, ze drogowskaz pokazuje najblizsza miejscowosc chyba nie jest zle, ale
      dlaczego jadac ta sama droga (np w granicach miasta) drogowskazy pokazuja nazwy
      za kazdym razem innej miejscowosci docelowej to juz zostanie dla mnie zagadka...
      • edek40 Re: [drogi zaufania] systematyga drogowskazow 09.11.09, 12:41
        > To, ze drogowskaz pokazuje najblizsza miejscowosc chyba nie jest zle,

        Na szosie lokalnej jest super. Szosa tranzytowa powinna jednak nieco roznic sie
        od lokalnej. Jednak w Polsce te subtelnosci bardzo mocno sie zacieraja. Co
        wiecej, w naszym pieknym kraju jest bodaj ponad 2500 jednostek odpowiedzialnych
        za oznakowanie. Chyba nie wyobrazasz sobie, aby z Radomia mozna bylo pojechac
        prosto do Kielc. Te pobliskie miasta polaczone sa bowiem szosa nr 7 i
        odwiecznymi antagonizmami regionalnymi :)
        • habudzik Re: [drogi zaufania] systematyga drogowskazow 09.11.09, 17:57
          No tak , a dlaczego ma pokazywać Berlin a nie Los Angeles ? Chociaz
          w Chatelaillon-Plage stoi drogowskaz , uwaga!!! SKIERNIEWICE 2150
          . Pewnie w Skierniewicach stoi CHATELAILLON-PLAGE 2160
          • edek40 Re: [drogi zaufania] systematyga drogowskazow 09.11.09, 18:26
            > No tak , a dlaczego ma pokazywać Berlin a nie Los Angeles ?

            Gdy moja corka pyta czy ta Australia to lezy w Europie, to nie dziwie sie za
            bardzo - ma dopiero 7 lat...
            • habudzik Re: [drogi zaufania] systematyga drogowskazow 09.11.09, 22:19
              edek40 napisał:

              > > No tak , a dlaczego ma pokazywać Berlin a nie Los Angeles ?
              >
              > Gdy moja corka pyta czy ta Australia to lezy w Europie, to nie dziwie sie za
              > bardzo - ma dopiero 7 lat...

              A po co człowiekowi w Opolu drogowskaz na Berlin nawet jeśli tam chce jechać ?
              Po to samo po co na Los Angeles . No chyba że ktoś nie wie że Berlin w Niemczech
              jest .
              • edek40 Re: [drogi zaufania] systematyga drogowskazow 10.11.09, 09:13
                > A po co człowiekowi w Opolu drogowskaz na Berlin nawet jeśli tam chce jechać ?
                > Po to samo po co na Los Angeles . No chyba że ktoś nie wie że Berlin w Niemczech
                > jest .

                Dlatego, ze to szosa miedzynarodowa (trudne slowo), po ktorej jezdza nie tylko Ukraincy czy Bialorusini, ktorych obecnosc nie jest dla Ciebie powodem budowania "dla nich" drog. W Opolu moga zdarzyc sie Niemcy, ktorzy zasluguja zapewne na wlasciwe oznakowanie. Moga zdarzyc sie nawet Francuzi, ktorzy jako wyznacznik wszelkich cnot drogowych, powinni miec drogowskaz nawet do Paryza.
                • habudzik Re: [drogi zaufania] systematyga drogowskazow 10.11.09, 10:03
                  edek40 napisał:

                  > > A po co człowiekowi w Opolu drogowskaz na Berlin nawet jeśli tam chce jec
                  > hać ?
                  > > Po to samo po co na Los Angeles . No chyba że ktoś nie wie że Berlin w Ni
                  > emczech
                  > > jest .
                  >
                  > Dlatego, ze to szosa miedzynarodowa (trudne slowo), po ktorej jezdza nie tylko
                  > Ukraincy czy Bialorusini, ktorych obecnosc nie jest dla Ciebie powodem budowani
                  > a "dla nich" drog. W Opolu moga zdarzyc sie Niemcy, ktorzy zasluguja zapewne na
                  > wlasciwe oznakowanie. Moga zdarzyc sie nawet Francuzi, ktorzy jako wyznacznik
                  > wszelkich cnot drogowych, powinni miec drogowskaz nawet do Paryza.

                  Ale dlaczego powinni mieć ? Polska służba drogowa wcale nie musi wiedziec gdzie
                  leży Berlin a tym bardziej jak się do niego jedzie . Podają zatem jak dojechac
                  do granicy a potem róbta co chceta . Takie informacje podaje się jako
                  ciekawostkę jak ten słup koło Rotundy : Pekin tyle , Rio tyle , Tokyo tyle i
                  oczywiście podany kierunek . Dlaczego polska służba drogow maiałaby podawać
                  Drezno czy Berlin ? Bo tam C. jedzie ? A ja chcę Amsterdam , kolega Londyn ,
                  jego brat Dublin , sąsiad Brukselę , jego żona Frankfurt a dziadek Los Angeles .
                  No i mamy problem bo albo ktoś będzie nieusatysfakcjonowany brakiem jego
                  docelowego miejsca albo śli wszystkie miasta śwaita w tym kierunku znajadą się
                  na tablicach Ty zrobisz fotkę i wstawisz ją na forum z pytaniem jak na znakach
                  przeczytac wszystkie te miejsca skoro przed znakiem jest barierka i zatrzymać
                  się nie można.
                  • edek40 Re: [drogi zaufania] systematyga drogowskazow 10.11.09, 10:06
                    > Ale dlaczego powinni mieć ? Polska służba drogowa wcale nie musi wiedziec gdzie
                    > leży Berlin a tym bardziej jak się do niego jedzie

                    Myslisz, ze u nas drogi buduje sie ot tak sobie? Bez zadnego celu? I jeszcze nie
                    informuje sie sluzb drogowych, ze ta droga, co ja wybudowano z nudow, moze, ale
                    nie musi, prowadzic do Berlina?

                    A moze czas, budziku, zapomniec o zelaznej kurtynie. My juz w Europie.
                    • habudzik Re: [drogi zaufania] systematyga drogowskazow 10.11.09, 10:42
                      edek40 napisał:

                      > > Ale dlaczego powinni mieć ? Polska służba drogowa wcale nie musi wiedziec
                      > gdzie
                      > > leży Berlin a tym bardziej jak się do niego jedzie
                      >
                      > Myslisz, ze u nas drogi buduje sie ot tak sobie? Bez zadnego celu?

                      A skąd . Uważam że drogi w Polsce buduje się do ... granicy i absolutnie nie
                      dalej . Można zatem podac jako ciekawostke "którędy na Berlin" ale to nie
                      obowiązek .
                    • habudzik Re: [drogi zaufania] systematyga drogowskazow 10.11.09, 11:02
                      www.panoramio.com/photo/17491026
                      Jak widzisz Niemcy też nie pokazują Breslau tylko niemiecko Zgorzelec .Łaj Leo?
                      • crannmer Re: [drogi zaufania] systematyga drogowskazow 10.11.09, 11:29
                        habudzik napisał:

                        > Jak widzisz Niemcy też nie pokazują
                        > Breslau tylko niemiecko Zgorzelec .Łaj Leo?

                        Owszem, przekupo, pokazuja. Pokazuja Warszawe, Poznan, Wroclaw, Szczecin. W
                        oryginale i wersji niemieckiej.

                        Tylko na drogowskazach, ktorych nie widac na tym zdjeciu.
                        • habudzik Re: [drogi zaufania] systematyga drogowskazow 10.11.09, 14:11
                          crannmer napisał:

                          > habudzik napisał:
                          >
                          > > Jak widzisz Niemcy też nie pokazują
                          > > Breslau tylko niemiecko Zgorzelec .Łaj Leo?
                          >
                          > Owszem, przekupo, pokazuja. Pokazuja Warszawe, Poznan, Wroclaw, Szczecin. W
                          > oryginale i wersji niemieckiej.
                          >
                          > Tylko na drogowskazach, ktorych nie widac na tym zdjeciu.
                          >

                          Owszem i w Polsce pokazują drogowskazy pod Warszawą na Berlin ale tam gdzie Ty
                          jechałes akurat nie pokazywały .
                        • tomek854 Re: [drogi zaufania] systematyga drogowskazow 11.11.09, 03:03
                          Akurat ja sobie drogowskazów na Wrocław na Berliner Ringu na przykład nie
                          przypominam... Trzeba jechać na Cottbus... I dopiero na tym ostatnim rozjeździe
                          jest na Wroclaw :-)
                          • habudzik Re: [drogi zaufania] systematyga drogowskazow 11.11.09, 07:48
                            Ja prawdę mówiąc Berlin omijam łukiem (180km) ale w Jenie czy pod Hof nie
                            przypominam sobie również kierunku Wrocław . Może gdzieś między Bautzen a
                            granicą jest ale wcześniej raczej nie .
      • emes-nju Re: [drogi zaufania] systematyga drogowskazow 09.11.09, 12:41
        bimota napisał:

        > To, ze drogowskaz pokazuje najblizsza miejscowosc chyba nie jest
        > zle

        Nie jest zle. Ale na drodze lokalnej!

        Autostrada z istoty swojej lokalna droga nie jest. Choc w Polsce wszystkiego
        mozna sie spodziewac...
    • ab_extra Re: [drogi zaufania] systematyga drogowskazow 09.11.09, 13:28
      Wsio w poriadkie. Dostaniesz wypisaną listę miast, do których dojedziesz daną
      drogą, ale na tablicy umiejscowionej co najmniej pół kilometra ZA skrzyżowaniem.
      Przed skrzyżowaniem wypisana jest na nazwa miejscowości, która równie dobrze
      może być 400 kilometrów dalej, albo 5 kilometrów od tego miejsca i nie mieć
      nawet nic współnego z kierunkiem, w jakim sie udajecie.
      Bo dla każdego polskiego kierowcy jest oczywiste, że jeżeli chce z Piotrkowa
      jechać do Kielc, to musi skręcić na Radom. Jeżeli z Torunia chce jechać do
      Bydgoszczy lewą stroną Wisły, to powinien skierować się na Poznań. Oczywista
      oczywistość.
      Latoś czułem się okropnie zdezorientowany, gdy wypożyczonym autem jeździłem po
      Portugalii i Hiszpanii bez mapy samochodowej i wszędzie trafiałem, orientując
      się tylko po drogowskazach. Okropny szok poznawczy.
      Najgorsze było, gdy w poszukiwaniu miejsca do parkowania zabrnałem gdzieś bez
      planu do śródmieścia Huelvy w Hiszpanii. Byłem pewien, że się stamtąd łatwo nie
      wydostanę, bo po tym całym kluczeniu nawet nie pamiętałem, skąd przyjechałem. A
      tu w jakiejś bocznej uliczce nagle tabliczka ze strzałką: Portugal > A po
      następnych 200 metrach następna. Toż do d... z takim oznakowaniem, żadnego ducha
      przygody!
      Bądźcie wdzięczni naszym znakologom, bo dzięki nim będziecie mieli przynajmniej
      co wnukom opowiadać!
    • nazimno Nie "Jedrzejowice" tylko Jedrzychowice 09.11.09, 13:41
      Oznakowanie jest w oczywisty sposob nielogiczne.

      Nikogo nie obchodza nazwy jakichs "dziur".
    • trypel Re: [drogi zaufania] systematyga drogowskazow 09.11.09, 13:57
      o ile z większoscią uwag w wątku sie zgadzam o tyle akurat nazwy miejscowosci
      granicznych uważam że są równie ważne jak kierunki. Nie chciałbym żeby autor
      znaku decydował za mnie którym przejsciem i którą drogą mam dojechać do Pragi
      czy Budapesztu. Wolę jechać zgodnie z mapą na konkretne wybrane przejscie i
      dalej tak jak ja chce.
      • ab_extra Re: [drogi zaufania] systematyga drogowskazow 09.11.09, 14:31
        No, dobra. Ale jaki to dodatkowy koszt, obok nazwy przejścia granicznego napisać
        nazwę jednego lub kilku waznych miast po drodze? W czym problem?
        • trypel Re: [drogi zaufania] systematyga drogowskazow 09.11.09, 14:41
          żaden
          dlatego tak własnie jest.
          Wyjezdzajac z Wrocławia mam drogowskazy na Pragę i Berlin. Z Poznania na Berlin.
          Z Białegostoku na Grodno. itd
          ale nie zapominajmy o przejsciach :)
          • jorn Re: [drogi zaufania] systematyga drogowskazow 09.11.09, 19:14
            To nie jest wcale taki nowy wymysł, tak jest co najmniej od lat '80. Nie dotyczy to tylko przejść granicznych, ale też i innych miejscowości położonych na końcu jakiejś drogi. Np. w ten właśnie sposób dowiedziałem się o istnieniu miejscowości Szlichtyngowa, bo zanim wytyczono DK12 tam właśnie jedna droga łączyła się z inną (nie pamiętam już numerów). Te istniejące gdzieniegdzie drogowskazy na Berlin czy Pragę są właśnie jaskółkami zmian. Ja zresztą zawsze kieruję się nie nazwami miast, tylko numerami dróg, po których mam jechać.

            A tak przy okazji w Niemczech też nie jest tak, że drogowskazy zawsze wskazują jakieś duże miasta - te stojące obok jezdni na autostradzie wskazują nazwę następnego zjazdu. Niestety te same nazwy podawane są w komunikatach radiowych o korkach i innych utrudnieniach, przez co tę informację można o kant dupy potłuc, bo jeszcze na głowę nie upadłem, żeby się na pamięć uczyć nazw wszystkich wsi i miasteczek mijanych na osiemsetkilometrowej trasie.

            Pozdrawiam
            • jorn Re: [drogi zaufania] systematyga drogowskazow 09.11.09, 19:31
              I jeszcze kwestia językowa:
              W Polsce drogowskazy kierujące do zagranicznych miast podawane są w pisowni oryginalnej (Praha, a nie Praga). W innych krajach jest z tym różnie, np.:
              1. Pisownia w języku obowiązującym w miejscu, w którym stoi drogowskaz i np. turysta jadący z Holandii do Niemiec musi wiedzieć, że Aken oznacza niemieckie Aachen (pol.: Akwizgran), a jadący z Luksemburga lub Francji musi wiedzieć, że Trèves oznacza niemiecki Trier (pol.: Trewir). To jeszcze pół biedy, bo można się domyslić, ale wyjeżdżając kiedyś z Wiednia musiałem kierować się na Preβburg chcąc dojechać do Bratysławy.
              2. Pisownia lokalna i w nawiasie docelowa (moim zdaniem najlepsza: np. jadąc z Niemiec do Polski widzimy Breslau (Wrocław) albo Stettin (Szczecin).
              3. I na koniec tradycyjny belgijski bałagan: nazwy belgijskie są podawane w języku obowiązującym w miejscu, w którym stoi znak i turysta musi wiedzieć, że Bergen to Mons, a Anvers to Antwerpen (pol.: Antwerpia). W terenach dwujęzycznych nazwy na drogowskazach są podwójne (Antwerpen-Anvers lub Anvers-Antwerpen). Nazwy zagraniczne podawane są we Flandrii w języku niderlandzkim i w nawiasie w brzmieniu oryginalnym: np. Parijs (Paris) lub Rijsel (Lille). W Walonii nie ma jakiejś powszechnie przestrzeganej reguły. Wspominany już wyżej Akwizgran występuje zwykle w pisowni oryginalnej Aachen (nie tylko na terenie niemieckojęzycznej Belgii), ale czasem w wersji francuskiej Aix-la-Chapelle.

              Pozdrawiam
    • emes-nju Re: [drogi zaufania] systematyga drogowskazow 10.11.09, 11:39
      crannmer napisał:

      > Jaki jest sens podawania na drogowskazach miejscowosci przejsc
      > granicznych, zamiast nadrzednych celow podrozy?

      Mantalny spadek po slusznie minionych czasach, kiedy dla przecietnego Polaka
      koncem swiata byla granica panstwowa.

      Nie ma takiego miasta Londyn! Jest Ladek :-P
    • gddkia_brd Re: [drogi zaufania] systematyga drogowskazow 12.11.09, 16:15
      crannmer napisał:

      > Jaki jest sens podawania na drogowskazach miejscowosci przejsc
      granicznych,
      > zamiast nadrzednych celow podrozy?
      >
      > Jadac np. A4 na zachod z zamiarem dotarcia do Europy Zachodniej,
      cel
      > "Jedrzejowice" oraz odleglosc od niego jest mi zupelnie obojetny
      (szczegolnie,
      > ze jadac w kierunku na i przez Berlin przez to przejscie nie bede
      jechal).
      >
      > Niemniej mijajac Wroclaw nie otrzymuje sie potwierdzenia, ze ta
      droga prowadzi
      > w kierunku generalnym Berlin czy Drezno, lecz jest sie ciagle
      napastowanym
      > informacjami o Jedrzejowicach (a pozniej o Olszynie).
      >
      > Dla kontrastu zarowno na rozjazdach Ringu Berlinskiego, jak i na
      rozjazdach
      > niemieckiej A13-A15 widnieja drogowskazy na Warszawe, czy Wroclaw.
      A
      > drogowskazy na lokalny Forst (odpowiednik Olszyny) sa dyskretne i
      dostosowane
      > z niklego znaczenia tej miejscowosci.
      >

      Dla ujednolicenia zasad stosowania oznakowania kierunkowego
      opracowano wytyczne: „Opracowanie map oznakowania kierunkowego dla
      docelowego przebiegu autostrad i dróg ekspresowych w Polsce”.
      Według przytoczonego opracowania miejscowością kierunkową jest
      miejscowość, której nazwa została umieszczona na tablicach
      kierunkowych w celu wskazania uczestnikom ruchu kierunku dojazdu
      oraz jej bezpośredniej lokalizacji w ciągu szlaku drogowego lub poza
      nim.
      Miejscowość kierunkową ustala się wg następującej hierarchii:
      - najbliższe miasto wojewódzkie;
      - najbliższe miasto na prawach powiatu;
      - najbliższe miasto z siedzibą powiatu;
      - przejście graniczne, do którego prowadzi droga.
      Miejscowość kierunkową leżącą poza granicami Polski przyjmuje się
      zgodnie z przebiegami międzynarodowymi dróg. Wskazanie ich na
      tablicach szlaku drogowego ma początek od ostatniej miejscowości na
      danym szlaku komunikacyjnym, znajdującej się na terytorium Polski.
      • staruch5 Re: [drogi zaufania] systematyga drogowskazow 12.11.09, 16:53
        expert GDDKiA napisal to, co kiedys slyszalem w radiu. Takie jest
        prawo, a my przestrzegamy prawa. I to ma konczyc dyskusje.
        No wlasnie nie!
        Wiele ludzi podrozujacych po roznych krajach Europy widzi
        nieprzydatnosc i dziwacznosc tego naszego oznakowania. Uczmy sie od
        dobrych w UE i zmieniajmy zle przepisy. Jest odpowiednia pora, zeby
        te zle polskie przepisy zmienic.
        Dla mnie najlepszym oznakowaniem w Europie jest RFN (nie bylem w GB).
      • bimota Re: [drogi zaufania] systematyga drogowskazow 12.11.09, 21:22
        Nic z tego nie rozumiem... No i nadal nie rozumiem dlaczego jadac przez miasto A
        na 1 skrzyzowaniu mam dorgowskaz na X, na kolejnym na y, a na dalszym na Z...
        Momo, ze jade caly czas ta sama droga.
      • mobile5 Re: [drogi zaufania] systematyga drogowskazow 12.11.09, 21:29
        gddkia_brd napisał:
        > Miejscowość kierunkową ustala się wg następującej hierarchii:

        To zmieńcie hierarchię, tak żeby była funkcjonalna dla kierowców, bo chyba dla nich są drogowskazy.
        • habudzik Re: [drogi zaufania] systematyga drogowskazow 12.11.09, 23:21
          mobile5 napisał:

          > gddkia_brd napisał:
          > > Miejscowość kierunkową ustala się wg następującej hierarchii:
          >
          > To zmieńcie hierarchię, tak żeby była funkcjonalna dla kierowców, bo chyba dla
          > nich są drogowskazy.

          A nie zauważyłeś że ta hierarchia nie dla wszystkich kierowców jest niezrozumiała ?
          • mobile5 Re: [drogi zaufania] systematyga drogowskazow 13.11.09, 00:19

            habudzik napisał:
            > A nie zauważyłeś że ta hierarchia nie dla wszystkich kierowców jest niezrozumia
            > ła ?
            Znasz takie badania, czy piszesz o sobie? Jadąc z Kalisza do Katowic, wg. drogowskazów jadę na Bytom, dopiero w Oleśnie pojawiają sie Katowice, natomiast Bytom znika. Nie pamiętam aby Bytom był kiedyś miastem wojewódzkim. Nazwy węzłów autostradowych to też dobry temat. Tyn napewno od razu skojarzysz że węzeł Sośnica to Gliwice, ale nie wszyscy wiedzą że to ta Sośnica, bo miejscowości o tej nazwie jest w Polsce kilka.
            • habudzik Re: [drogi zaufania] systematyga drogowskazow 13.11.09, 10:46
              mobile5 napisał:

              >
              > habudzik napisał:
              > > A nie zauważyłeś że ta hierarchia nie dla wszystkich kierowców
              jest niezr
              > ozumia
              > > ła ?
              > Znasz takie badania, czy piszesz o sobie?


              Robie dokładnie co Ty . Piszesz że są niezrozumiałe . Znasz badania
              czy piszesz że sa niezrozumiałe z własnego punktu widzenia???

              Jadąc z Kalisza do Katowic, wg. drogo
              > wskazów jadę na Bytom, dopiero w Oleśnie pojawiają sie Katowice,
              natomiast Byto
              > m znika.

              Jadąc do Le Cap-d'Agde dowiaduje sie dopiero po minięciu zjazdu na
              Agde . Co w tym dziwnego ?



              Nie pamiętam aby Bytom był kiedyś miastem wojewódzkim. Nazwy węzłów
              au
              > tostradowych to też dobry temat. Tyn napewno od razu skojarzysz że
              węzeł Sośnic
              > a to Gliwice, ale nie wszyscy wiedzą że to ta Sośnica, bo
              miejscowości o tej na
              > zwie jest w Polsce kilka.

              Tak samo jak zjazd nr 327 to La Rochelle. Skad mam to wiedzieć ?
              • mobile5 Re: [drogi zaufania] systematyga drogowskazow 13.11.09, 15:40
                habudzik napisał:
                > Jadąc do Le Cap-d'Agde dowiaduje sie dopiero po minięciu zjazdu na
                > Agde . Co w tym dziwnego ?

                To że porównujesz Katowice odpowiednik Marsylii, z Le Cap-d'Agde francuskimi Chałupami.

                > Tak samo jak zjazd nr 327 to La Rochelle. Skad mam to wiedzieć ?

                I jest opisany nazwą dzielnicy?
                • habudzik Re: [drogi zaufania] systematyga drogowskazow 13.11.09, 15:52
                  mobile5 napisał:

                  > habudzik napisał:
                  > > Jadąc do Le Cap-d'Agde dowiaduje sie dopiero po minięciu zjazdu
                  na
                  > > Agde . Co w tym dziwnego ?
                  >
                  > To że porównujesz Katowice odpowiednik Marsylii, z Le Cap-d'Agde
                  francuskimi Ch
                  > ałupami.

                  No Le cap D'Agde to raczej Sopot . To dość duże z wieloma rondami
                  miejsce turystyczne , zloty starych pojazdów , motorów no i
                  oczywiscie naturystów . Tam nawet do miasteczka naturystycznego
                  wiedzie linia autobusowa . Nieminiej ednak wiekość misteczek i mist
                  nie ma znaczenia .



                  > > Tak samo jak zjazd nr 327 to La Rochelle. Skad mam to wiedzieć ?
                  >
                  > I jest opisany nazwą dzielnicy?

                  Co jest opisane nazwą dzielnicy ? Nie rozumiem .
Inne wątki na temat:
Pełna wersja