Czy policja wszystko moze?

09.11.09, 16:35
Co jakis czas na tym forum scieraja sie poglady tych, ktorzy twierdza, ze moze i tych (w tym mnie), ktorzy twierdza, ze nie moze.

Jakis czas temu widzialem na jednym z warszawskich buspasow policyjny pojazd bez sygnalow. Jako prawy obywatel ciupasem zglosilem to do Wydzialu Kontroli KSP. Najpierw otrzymalem pismo, ze kieruja to do odpowiedniej komorki. Pomyslalem, ze wlasnie ukrecaja leb sprawie ;-) Potem mailowo skontaktowala sie ze mna osoba, ktora chciala, zeby uscislil swoje zeznania. A potem otrzymalem TAKIE PISMO.

No i juz wiadomo. Policjantowi, nawet w czasie wykonywania czynnosci sluzbowych, nie wszytko wolno.

PS Nie spodziewalem sie, ze moj donos przyniesie skutek i jestem bardzo zadowolony.
    • edek40 Re: Czy policja wszystko moze? 09.11.09, 16:41
      > PS Nie spodziewalem sie, ze moj donos przyniesie skutek i jestem bardzo
      zadowolony.

      Idzie nowe? Moze.

      Jezeli jeszcze exxxxperci z GDAKI zaczna mowic ludzkim glosem...
    • wichura Re: Czy policja wszystko moze? 09.11.09, 17:02
      Może ISO wdrożyli i procedura nakazuje im odpowiadać na każde
      pismo :)
      Niemniej, treść tego listu wygląda mi na tzw. "słodkie pierdzenie" -
      zbadaliśmy, wyjaśniliśmy, pouczyliśmy, ostrzegliśmy...
      zdyscyplinowaliśmy ... ukarzemy, dopilnujemy... Sam nie raz tak
      piszę, nie podejmując żadnych działań ;)
      PS: skoro "pracowali" nad Twoim donosem, to rozumiem, że nie był on
      anonimowy? Że też Ci się chciało...
      • emes-nju Re: Czy policja wszystko moze? 09.11.09, 17:07
        wichura napisał:

        > PS: skoro "pracowali" nad Twoim donosem, to rozumiem, że nie był on
        > anonimowy?

        Na anonimy nie odpowiadaja, co zreszta jest wyraznie napisane na ich stronie.

        > Że też Ci się chciało...

        Bo mi sie czasem chciewa ;-)
        • qqbek Ja bym się bał 10.11.09, 12:55
          Ponieważ:
          > Na anonimy nie odpowiadaja, co zreszta jest wyraznie napisane na ich stronie.

          Jak znam życie, to szczególnie warszawska, pochodząca w dużej mierze z łapanki
          po okolicznych wsiach (wcielana drogą poboru do służby zastępczej), drogówka
          może być mściwa.

          Mam znajomego (a co, mam ich dużo). Tak się składa, że pracował (4 lata temu) w
          Służbie Celnej (w tzw. "czarnych") i jeździł na wspólne patrole z drogówką.
          Jedna z zachodnich firm przewozowych złożyła w tym czasie doniesienie na
          konkretnych funkcjonariuszy SC, przedłużających bezzasadnie (100 kartonów
          papierosów w łóżku jednego z kierowców, złapanego tydzień wcześniej, to też
          pewnie bezzasadne nękanie- ale na ten temat wypowiedział się prokurator)
          kontrole graniczne ich pracowników.
          Wpierw więc szeregowi funkcjonariusze SC dostali od "waadzy zwierzchniej"
          polecenie bardziej szczegółowego kontrolowania pojazdów tej firmy, potem zaś
          ktoś z firmy napił się z kim trzeba i kilku kolegów z pracy znajomego dostało
          nagany z wpisem do akt, za wykonanie wcześniejszych poleceń.
          Sprawę ukręcono, nagany cofnięto po interwencji związków zawodowych, smród pozostał.

          A na ulicach i drogach naszego województwa przez ponad miesiąc trwało
          nieformalne polowanie drogówki i SC na pojazdy tego przewoźnika.

          Bo niby nic, wina po obydwu stronach... ale zemstę chłopaki sobie też
          niepomierną do krzywd zafundowali.

          > Bo mi sie czasem chciewa ;-)
          Mi też się chciewa... ale rezultaty "chciewania" doprowadzają mnie najczęściej
          do długich okresów "niechciejstwa".
          • emes-nju Re: Ja bym się bał 10.11.09, 15:16
            qqbek napisał:

            > > Bo mi sie czasem chciewa ;-)
            >
            > Mi też się chciewa... ale rezultaty "chciewania" doprowadzają mnie
            > najczęściej do długich okresów "niechciejstwa".

            A ja jak tylko moge wyciagam do waaadzy pomocna dlon - lubie miec wrazenie, ze
            pomagam waaadzy w oczyszczaniu sie z czarnych owiec :-P :-D
      • nazimno To chyba jest tak... 09.11.09, 17:09
        Pewnie maja tam jakas slodka instruktorke PR, ktora panom komisarzom
        robi szkolenie z public relations i to pismo jest splodzone w ramach
        treningu jako praca domowa.


      • edek40 Re: Czy policja wszystko moze? 09.11.09, 17:11
        > PS: skoro "pracowali" nad Twoim donosem, to rozumiem, że nie był on
        > anonimowy? Że też Ci się chciało...

        Nic sie w urzedostanie i wladzostwie wladz nie zmieni, jesli nie beda widzieli,
        ze patrzymy im na lapy. A patrzymy tym mocniej im mocniej "dbaja o
        bezpieczenstwo" za pomoca tego, co potrafia najlepiej - radaru. Lamiac w drodze
        na lowy kilka przepisikow...

        A swoja droga dane emesa juz sa w systemie policyjnym. Przy najblizszej kontroli
        zostanie skasowany na jakies 25 punktow. Za przeterminowane pasy, krzywe felgi,
        brudne lusterka itp. Koledzy zemszcza sie na emesie. To straczencza odwaga :)))
        • trypel Re: Czy policja wszystko moze? 09.11.09, 17:17
          Emes nie bój nic.
          Ja tak dzwonię i nadaję i jezdzę na Waliców nawet od co najmniej 5 lat.
          I jeszcze sie nie mszczą :D a niestety jak sie machine uruchomi to odpowiedź
          dostac muszę - choćby i po roku :)
          • emes-nju Re: Czy policja wszystko moze? 09.11.09, 17:24
            Moze nie moga (przepisy nie pozwalaja) wprowadzic moich danych do komputera,
            ktorym posluguje sie drogowka? ;-)

            A swoja droga tez sporo donosikow wysmazylem i ten jest pierwszy, na jaki
            odpowiedzieli. Jakby nie odpowiedzieli, to tez bym pisal - z tej przyczyny,
            ktora powyzej podal Edek. Niech wiedza, ze patrzymy im na rece nawet mimo tego,
            ze jestesmy traktowani jako zwierzyna lowna ;-)
            • trypel Re: Czy policja wszystko moze? 09.11.09, 17:29
              niejwyraxniej nie mają tych danych :)
              jakby mieli to za to że kazałem im sciągnąć z Katowickiej przejechanego psa
              (bydlak - tak ze 20-30 kg) powinienem być gnębiony do końca życia :D
          • hrderduch Re: Czy policja wszystko moze? 09.11.09, 17:28
            Brawo! Po stokroć brawo i szacunek dla Was. Tylko takimi kroczkami dojdziemy do
            normalności. Sam czekam na odpowiedź Pana Komendanta, ostatnio zrobiłem fotkę
            jak stał sobie radiowóz i łapali w takim miejscu że powodowali zagrożenie, do
            tego zaparkowali na "kratce" P21.
        • jureek Re: Czy policja wszystko moze? 09.11.09, 17:22
          edek40 napisał:

          > A swoja droga dane emesa juz sa w systemie policyjnym. Przy najblizszej kontrol
          > i
          > zostanie skasowany na jakies 25 punktow. Za przeterminowane pasy, krzywe felgi,
          > brudne lusterka itp. Koledzy zemszcza sie na emesie. To straczencza odwaga :)))

          Gadasz jak moi teściowie za komuny, gdy oznajmiłem im, że w farsie
          komunistycznych "wolnych wyborów" nie będę brał udziału. Też było straszenie, że
          przydziału węgla na zimę nie dostaniemy, że z pracy wyrzucą, pieczątki w
          dowodach do NRD i Czechosłowacji skreślą, dzieci za 18 lat na studia nie przyjmą
          itp.
          Jura
          • edek40 Re: Czy policja wszystko moze? 09.11.09, 18:29
            > Gadasz jak moi teściowie za komuny,

            A mentalnosc naszych urzedasow czy strozow prawa, to niby skad sie wywodzi?
    • inguszetia_2006 Re: Czy policja wszystko moze? 09.11.09, 19:18
      Witam,
      Skutek twojego donosu będzie taki,że teraz jak wjadą na buspas, będą
      się pilnować i nie zapomną o syrenie i cyrku świetlnym. I co? I nic.
      Tak samo wjadą, tylko z upiornym wyciem. Aleś się nawojował;-D
      Pzdr.
      Inguszetia
      • emes-nju Re: Czy policja wszystko moze? 10.11.09, 10:57
        inguszetia_2006 napisała:

        > Skutek twojego donosu będzie taki,że teraz jak wjadą na buspas,
        > będą się pilnować i nie zapomną o syrenie i cyrku świetlnym. I co?
        > I nic.

        Nie do konca. Im naprawde nie wolno wlaczac sygnalow ot, tak dla zabawy. Kazda
        jazda na sygnale jest odnotowywana.

        A poza tym wali mnie to. Policja jadaca buspasem na sygnale nie powoduje
        poglebiania sie demoralizacji kierowcow. Za to policja jadaca buspasem bez
        sygnalu i owszem.
        • habudzik Re: Czy policja wszystko moze? 10.11.09, 11:09
          emes-nju napisał:
          Policja jadaca buspasem na sygnale nie powoduje
          > poglebiania sie demoralizacji kierowcow. Za to policja jadaca buspasem bez
          > sygnalu i owszem.

          Ale tylko tej części kierowców którzy są kretynami i nie wiedzą że czasami
          policji wolno jechacć buspasem .
    • habudzik Re: Czy policja wszystko moze? 09.11.09, 21:57
      emes-nju napisał:


      > No i juz wiadomo. Policjantowi, nawet w czasie wykonywania czynnosci sluzbow
      > ych, nie wszytko wolno.


      A czy ktokolwiek pisałże policjantowi wszystko wolno ? Nawet gdy jedzie
      pojazdee3m uprzywilejowanym ? Może Edzieo niech odpowie.

      Ciekawe co oprócz nazwisk zamazałeś ? Może np zdanie że policjant wykonywał co
      prawda czynnosci służbowe ale nie wymagające aż takich przedsięwzięć .

      • rekrut1 Re: Czy policja wszystko moze? 09.11.09, 22:20
        Zdarzenie które opisałem miało miejsce kilka lat temu, wygląda na to
        że"jest postęp", i dobrze. Szkoda że tylko tam gdzie nie wchodzi w
        grę kasa. Mam na myśli nie oznakowane samochody wyposażone w
        wideoradary prowadzone przez "stróży prawa", wykonujące bezkarnie
        karkołomne wyczyny na naszych drogach w "świetle jupiterów".:)
        Ale jak mawiali starożytni "nie wszystko naraz".;D
        Pozdr.
        Pazdzioch
        • rekrut1 Re: Czy policja wszystko moze? 09.11.09, 22:23
          Miałem na myśli opis z wątku " Sprawca kolizji kpi sobie ze
          wszystkich"
      • edek40 Re: Czy policja wszystko moze? 10.11.09, 09:25
        > A czy ktokolwiek pisałże policjantowi wszystko wolno ?

        Fakt, nigdy nie napisales, ze moga wszystko. Nie moga sie na przyklad ostrzeliwac bez powodu. W morde tez chyba nie moga dac bez powodu. Ale lamac wszelkie przepisy KD juz w Twoim mniemaniu moga tylko z uwagi uzywania pojazdu sluzbowego, pomylonego przez Ciebie z pojazdem uprzywilejowanym. Pozostajesz jednak w zalosnej mniejszosci. Nawet sama policja tak nie uwaza, czego bys nie insynuowal emesowi. W pisme stoi jak byk, ze postawiono zarzut popelnienia wykroczenia drogowego. Pan policjant-kierowca mogl smigac jak najbardziej sluzbowo, ale zarzut i tak uslyszal, bo wobec braku zgody zwierzchnikow na uzycie sygnalow, w ruchu drogowym byl zwyklem pojazdem, oklejonym jakimis tam naklejkami.

        Po 20 latach wolnosci mozesz juz mijac "pana wladze" w pozycji "spocznij". Chyba, ze masz cos na sumieniu...
        • habudzik Re: Czy policja wszystko moze? 10.11.09, 09:48
          edek40 napisał:

          > > A czy ktokolwiek pisałże policjantowi wszystko wolno ?
          >
          > Fakt, nigdy nie napisales, ze moga wszystko. Nie moga sie na przyklad ostrzeliw
          > ac bez powodu. W morde tez chyba nie moga dac bez powodu. Ale lamac wszelkie pr
          > zepisy KD juz w Twoim mniemaniu moga

          Albo wskaż miejsce w którym pisałem , że wszelkie przepisy KD mogą łamać albo
          milcz oszuście .



          tylko z uwagi uzywania pojazdu sluzbowe
          > go
          , pomylonego przez Ciebie z pojazdem uprzywilejowanym.


          Niczego nie pomyliłem . Pojazd uprzywilejowany to inny pojazd niż ten o którym
          była dyskusja . Innymi słowy nie pisaliśmy o pojazxdach uprzywilejowanych .


          Pozostajesz
          > jednak w zalosnej mniejszosci. Nawet sama policja tak nie uwaza, czego bys nie
          > insynuowal emesowi. W pisme stoi jak byk, ze postawiono zarzut popelnienia wyk
          > roczenia drogowego. Pan policjant-kierowca mogl smigac jak najbardziej sluzbowo
          > , ale zarzut i tak uslyszal, bo wobec braku zgody zwierzchnikow na uzycie sygna
          > low, w ruchu drogowym byl zwyklem pojazdem, oklejonym jakimis tam naklejkami.

          No i dobrze . Jechał zatem na piwo . Przeciez o tym pisaliśmy że jeśli jechał na
          piwo to prawa nie miał ale nikt z nas włączając w To Emciaka nie mógł tego
          wiedzieć . Chociaż z drugiej strony wiemy tylko tyle ile o zdarzeniu napisał nam
          Emciak a znając Wasze chłopaki upodobanie do oszukiwania w celu odniesienia
          korzyści wszystko ważne mogło być "pominięte" w legendzie Emciaka. Dalej
          twierdzę że zasłonięte całe 3 linijki pisma nie kryją danych osobowych tylko
          prawdopodobnie wyjaśnienie że policjant ten albo nie wykonywał czynności
          służbowych albo czynności które wykonywał nie usprawiedliwiały jazy buspasem (
          na piwo ) .
          • edek40 Re: Czy policja wszystko moze? 10.11.09, 10:00
            > Albo wskaż miejsce w którym pisałem , że wszelkie przepisy KD mogą łamać albo
            > milcz oszuście .

            Nie no, oczywiscie. Napisales, ze moze wjechac na czerwonym, jesli taka jego wola, moze jechac buspasem, byle sluzbowo, jak smieciarka. Fakt, nie napisales, ze moze nieprawidlowo parkowac.

            > korzyści wszystko ważne mogło być "pominięte" w legendzie Emciaka. Dalej
            > twierdzę że zasłonięte całe 3 linijki pisma nie kryją danych osobowych tylko
            > prawdopodobnie wyjaśnienie że policjant ten albo nie wykonywał czynności
            > służbowych albo czynności które wykonywał nie usprawiedliwiały jazy buspasem

            A mysl sobie, co uwazasz za stosowne. Jesli nawet to, co zamazal emes, to byly wyjasnienia, nie trafily do przelozonych kierowcy, wiec po co ma o nich wiedziec budzik. Kierowcy postawiono zarzuty. I to wyczerpuje dyskusje.
            • habudzik Re: Czy policja wszystko moze? 10.11.09, 10:14
              edek40 napisał:

              > > Albo wskaż miejsce w którym pisałem , że wszelkie przepisy KD mogą łamać
              > albo
              > > milcz oszuście .
              >
              > Nie no, oczywiscie. Napisales, ze moze wjechac na czerwonym, jesli taka jego wo
              > la, moze jechac buspasem, byle sluzbowo, jak smieciarka. Fakt, nie napisales, z
              > e moze nieprawidlowo parkowac.

              Może różne rzeczy robić , nawet predkość przekraczać byle miał uzasadnienie inne
              niż "na piwo" . Nie pisałem że może łamać wszystkie przepisy KD . A tym bardziej
              nie pisałem że bez uzasadnienia .



              > > korzyści wszystko ważne mogło być "pominięte" w legendzie Emciaka. Dalej
              > > twierdzę że zasłonięte całe 3 linijki pisma nie kryją danych osobowych ty
              > lko
              > > prawdopodobnie wyjaśnienie że policjant ten albo nie wykonywał czynności
              > > służbowych albo czynności które wykonywał nie usprawiedliwiały jazy buspa
              > sem
              >
              > A mysl sobie, co uwazasz za stosowne. Jesli nawet to, co zamazal emes, to byly
              > wyjasnienia, nie trafily do przelozonych kierowcy, wiec po co ma o nich wiedzie
              > c budzik. Kierowcy postawiono zarzuty. I to wyczerpuje dyskusje.

              Nie nie wyczrpuje ponieważ to co zamazane prawdopodobnie wyjaśnia że kierowca
              tego pojazdu jechał buspasem bez uzasadnienia bo np na piwo . Oczywiście to
              wcale nie oznacza że inny kierowca mając uzasadnienie a nie będąc
              uprzywilejowanym ( bo to nie obowiązek ) nie może tego zrobić . To pismo mówi
              nam tylko że ten konkretny przypadek nie miał uzasadnienia a nie że
              policji bez uprzywilejowania nigdy nie wolno tego uczynić . Rozumie miś???
              • edek40 Re: Czy policja wszystko moze? 10.11.09, 12:34
                > Nie nie wyczrpuje ponieważ to co zamazane prawdopodobnie wyjaśnia że kierowca
                > tego pojazdu jechał buspasem bez uzasadnienia bo np na piwo .

                Czy mozna jechac na piwo i jednoczesnie wykonywac czynnosci sluzbowe? Bo nie
                jest zamazane, ze kierowca "wykonywal czynnosci sluzbowe". Otwoz sobie pismo i
                nie plec.

                Zapewne emes zamazal niektore fragmenty, aby uniemozliwic "rozpoznanie"
                konkretnej sprawy i sprawcy. I nie dziwie mu sie. Policja zachowala sie w
                cywilizowany i oczekiwany przez swiadomych swoich praw obywateli, wiec emes nie
                chce zepsuc dobrego wrazenia, zachowujac sie po szczeniacku. "Zemsta" na sprawcy
                musi miec swoje granice.
                • habudzik Re: Czy policja wszystko moze? 10.11.09, 14:09
                  edek40 napisał:

                  > > Nie nie wyczrpuje ponieważ to co zamazane prawdopodobnie wyjaśnia że kier
                  > owca
                  > > tego pojazdu jechał buspasem bez uzasadnienia bo np na piwo .
                  >
                  > Czy mozna jechac na piwo i jednoczesnie wykonywac czynnosci sluzbowe?

                  Znam takich co to potrafią .


                  Bo nie
                  > jest zamazane, ze kierowca "wykonywal czynnosci sluzbowe". Otwoz sobie pismo i
                  > nie plec.

                  A co ja napisałem ? Podejrzewam że jest tam napisane iż czynności służbowe nie
                  wymagały od policjanta łamania przepisów .



                  > Zapewne emes zamazal niektore fragmenty, aby uniemozliwic "rozpoznanie"
                  > konkretnej sprawy i sprawcy.

                  Sprawcą był policjant wiec wystarczyła zamazać nazwisko a nie trzy linijki pisma
                  . Nie twierdzę że jest tam zaprzecznie że sprawa miała miejsce ale ciekawi mnie
                  co tam napisali .



                  I nie dziwie mu sie. Policja zachowala sie w
                  > cywilizowany i oczekiwany przez swiadomych swoich praw obywateli,


                  Bzdura . Policja zachowała się tak by mieć z głowy jak najszybciej upierdliwego
                  gościa . To normalne .
                  Kolegi młodszy brat , wieczny student , dorabia sobie na "słuchawie" u jednego z
                  operatorów telefonii komórkowej . Gdy dzwoni do niego z pretensjami o coś
                  upierdliwa menda i żąda rozmowy z kierownikiem to ten bidny chłopak wciska na
                  aparacie "mute" i pyta się obok siedzących kolegów i koleżanek : "kto chce być
                  kierownikiem???" Kierownik jest oczywiście bardzo grzeczny i obiecuje ukarać
                  niesubordynowanego podkomendnego .
                  Niestety takie czasy nastały że już nie można upierdliwej mendy wysłać na drzewo
                  gdzie jej miejsce a przetłumaczyć się nie da że wyższa cena zwiazana jest z
                  MTR-em a nie widzimisię operatora .
                  • edek40 Re: Czy policja wszystko moze? 10.11.09, 15:14
                    > A co ja napisałem ? Podejrzewam że jest tam napisane iż czynności służbowe nie
                    > wymagały od policjanta łamania przepisów .

                    Tego sie nie dowiesz :) Ja podejrzewam, ze moglo tam byc napisane cokolwiek, co
                    nie zmienia postaci rzeczy.

                    > Bzdura . Policja zachowała się tak by mieć z głowy jak najszybciej upierdliwego
                    > gościa .

                    Ale zrobila to w oficjalnym pismie z orzelkiem. I niewatpliwie z jakas tam
                    sygnatura dokumentacji. To bedzie lezalo w archiwach policji. I o to chodzi.
                    Moze wiec ten gosc na pieczatce, jest takim "kierownikiem", jak u Twojego brata,
                    wazne ze ma pieczatke.
                    • habudzik Re: Czy policja wszystko moze? 10.11.09, 15:22
                      edek40 napisał:

                      > > A co ja napisałem ? Podejrzewam że jest tam napisane iż czynności służbow
                      > e nie
                      > > wymagały od policjanta łamania przepisów .
                      >
                      > Tego sie nie dowiesz :)

                      Pewnie że się nie dowiem bo mogło by co ś ciekawego tam być napisane .

                      Ja podejrzewam, ze moglo tam byc napisane cokolwiek, co
                      > nie zmienia postaci rzeczy.


                      I z tego powodu musi to być utajnione ???



                      > > Bzdura . Policja zachowała się tak by mieć z głowy jak najszybciej upierd
                      > liwego
                      > > gościa .
                      >
                      > Ale zrobila to w oficjalnym pismie z orzelkiem.

                      Bo nie maja bez orzełka .
                      • edek40 Re: Czy policja wszystko moze? 12.11.09, 14:25
                        > Pewnie że się nie dowiem bo mogło by co ś ciekawego tam być napisane .

                        Ciekawosc to pierwszy stopien do piekla.

                        > I z tego powodu musi to być utajnione ???

                        Zapominasz, ze korespondencja byla kierowana do emesa, a nie do Ciebie. Jezeli
                        chcesz znac cala tresc korespondecji z policja, wystaczy ze zaczniesz sie
                        rozgladac krytycznie wokol siebie. Bardzo szybko zauwazysz radiowoz, ktory bez
                        sygnalow lamie przepisy (bo juz wiemy nareszcie ze nie moze lamac przepisow,
                        jadac bez sygnalow). Opisz, napisz, dostaniesz odpowiedz. Chwalac sie tym
                        faktem, bedziesz mogl pozostawic co tylko chcesz. Nie zdziw sie tylko jesli
                        policja zada Ci pytanie dlaczego upowszechniesz Wasza korespondencje.

                        > Bo nie maja bez orzełka .

                        Znaczy sie oficjalnie i z orzelkiem oszukali emesa, ze ukarza sprawce? Smiala teza.
                        • habudzik Re: Czy policja wszystko moze? 12.11.09, 22:53
                          edek40 napisał:

                          > > Pewnie że się nie dowiem bo mogło by co ś ciekawego tam być napisane .
                          >
                          > Ciekawosc to pierwszy stopien do piekla.


                          Mimo wszytsko jestem ciekaw co tam zostało wyjąśnione a co ukryte.
                          >
                          > > I z tego powodu musi to być utajnione ???
                          >
                          > Zapominasz, ze korespondencja byla kierowana do emesa, a nie do Ciebie.

                          No i co z tego że do Emesa . Mnie nie interesuje ani nazwisko jedej strony ani
                          drugiej . Zatajenie trzech linijek pisma zdawkowego sugeruje że znajduje sie tam
                          wyjaśnienie . Może tak nie jest ale tak to sugeruje .







                          Jezeli
                          > chcesz znac cala tresc korespondecji z policja,

                          tak , chcę znać całość bez danych osobowych .
            • habudzik Re: Czy policja wszystko moze? 10.11.09, 10:18
              Na tak postawione pytanie jak w tytule wątku pismo powinno wyglądać mniej wiecej
              tak :
              Policji nigdy i pod żadnym pozorem nie wolno nie przestrzegać przepisów o
              znakach i cośtam jesli nie używa obydwu sygnałów dających uprzywilejowanie .
    • emes-nju Acha! 10.11.09, 15:19
      Zapomnialem napisac.

      Zanim popelnilem swoj donos, kilka razy tygodniowo widzialem rozne policyjne samochody plynnie omijajace korek po tym buspasie (trasa W-Z). A teraz, od mniej wiecej miesiaca, policja KARNIE sunie w korku. I goooooooooood :-)

      Moze, jak wiecej postoja w nikomu niepotrzebnym korku, wpadnie im do lba rowniez pomoc ten korek rozladowac...? Eeeee... Nie jestem fantasta!
      • habudzik Re: Acha! 10.11.09, 15:24
        emes-nju napisał:

        > Zapomnialem napisac.
        >
        > Zanim popelnilem swoj donos, kilka razy tygodniowo widzialem rozne policyjne sa
        > mochody plynnie omijajace korek po tym buspasie (trasa W-Z). A teraz, od mniej
        > wiecej miesiaca, policja KARNIE sunie w korku. I goooooooooood :-)

        Wtedy inny debil napisze na innym forum że do wezwania kradzieży policja
        przyjechała po 2 godzinach . To chamy co ?
        • jureek Re: Acha! 10.11.09, 15:40
          habudzik napisał:

          > Wtedy inny debil napisze na innym forum że do wezwania kradzieży policja
          > przyjechała po 2 godzinach . To chamy co ?

          Jak jada do kradzieży, to sobie spokojnie kogucika mogą włączyć. Chciałeś
          napisac, że jak obywatele będą patrzeć władzy na ręce, to ta władza się obrazi i
          na złość przestanie wykonywać swoje obowiązki?
          Jura
          • habudzik Re: Acha! 10.11.09, 20:24
            jureek napisał:

            > habudzik napisał:
            >
            > > Wtedy inny debil napisze na innym forum że do wezwania kradzieży policja
            > > przyjechała po 2 godzinach . To chamy co ?
            >
            > Jak jada do kradzieży, to sobie spokojnie kogucika mogą włączyć.

            A po co kogucika ? Zgłaszałem kradzież z kilkudniowym odmiejscowieniem . Po co
            kogut ? Klient czekać musi aż policja korek przemknie.



            Chciałeś
            > napisac, że jak obywatele będą patrzeć władzy na ręce, to ta władza się obrazi
            > i
            > na złość przestanie wykonywać swoje obowiązki?
            > Jura
            >
          • habudzik Re: Acha! 10.11.09, 20:27
            jureek napisał:
            Chciałeś
            > napisac, że jak obywatele będą patrzeć władzy na ręce, to ta władza się obrazi
            > i
            > na złość przestanie wykonywać swoje obowiązki?

            Nie . Chciałem napisać że albo policja ma być szybko albo stać będzie w korkach
            . Jeśli patrzeć ze strony okradzionego ( np to Ty czego nie zyczę absolutnie )
            to on chciałby jak najszybciej policję ale patrząc ze strony Emciaka to on jak
            pies ogrodnika - sam nie może to i innym nie pozwala .
            • habudzik Re: Acha! 10.11.09, 20:33
              I teraz pytanie . Pat , jak go rozwiązać ? Będą jechali do Ciebie buspasem to
              będziesz zadowolony że rozpoczną akcję szybko choc dla niej może nie mieć to już
              znaczenia ale Emciak będzie wqr...ny bo chłpcy sobie pewnie na piwo jadą a on
              stoi . On napisze donos .
              Jeśli bedą grzecznie stali w korku jadąc do Cibie to Emciak będzie zacierał
              rączki że waaadza a jak obywatel stoi w korku ale Ty będziesz się wqr..ł że
              dzwoniełeś 2 godziny temu a ich jeszcze nie ma . Napiszesz donos że czekać
              musiałeś a komenda 4 przecznice ( i 2 godziny w korku ) stąd .
              • alexis_corner Re: Acha! 12.11.09, 14:13
                posterunkowy budzik!
                wracajcie na posterunek, bo psy służbowe jeść nie dostały i strasznie szczekają,
                przez co ksiądz dobrodziej przy kartach nie może się skupić.
                i nie tłumaczcie się, że wy prawosławny jesteście.


                - wredna alexis
        • edek40 Re: Acha! 12.11.09, 14:59
          > Wtedy inny debil napisze na innym forum że do wezwania kradzieży policja
          > przyjechała po 2 godzinach . To chamy co ?

          Emes juz fantazjowal na ten temat, ale Ci przypomne - moze policja w koncu wezmie sie rowniez do rozladowywania korkow, skoro nie moze skracac sobie drogi bus pasem.

          I zeby wszystko bylo jasne i z przepisami, aby zli obywatele sie nie czepiali, w Krakowie pod znakiem informujacym o bus-pasie, zamiescili tabliczki informujace, ze ten pas jest rowniez dla policji. Proste?
Pełna wersja