edek40
10.11.09, 14:11
Dzis jechalem sobie moja lokalna szosa do pracy. Nagle widze, jak gosc
powolutku, tylem probuje wjechac przed moj rozpedzony pick-up (do przepisowej
predkosci, co uwypuklam, zanim ktos napisze, ze pedzilem - jechalem okolo 50
km/h). Zdazylem zahamowac, w czym wyraznie pomogly mi nadludzki refleks, ABS i
cztery wentylowane tarcze hamulcowe - wyposazenie konieczne dla pirata. Pan
przeprosil mnie grzecznie, pokazujac gestami, ze cale zamieszanie wyniklo z
tego, ze on powolutku probowal tylem wjechac na szose, rozmawiajac przez telefon.
Powoli-bezpiecznie? Coraz czesciej widze, ze powoli oznacza bezmyslnie...