biznesmien "z niewiadomych przyczyn"

16.11.09, 18:31
"na prostym odcinku drogi z niewiadomych przyczyn stracił panowanie nad
kierowanym przez siebie pojazdem." (...)
"Tam samochód został wyrzucony w powietrze trafiając w drzewo. Wszystko
wskazuje na to, że prędkość pojazdu była ogromna, gdyż, jak zaznaczyli w
dokumentacji policjanci, gałęzie tego drzewa zostały częściowo ścięte na
wysokości około 3,5 metra od poziomu jezdni"

****

    • edek40 Re: biznesmien "z niewiadomych przyczyn" 16.11.09, 18:53
      Zapomniales dodac, ze wypadek zdarzyl sie w gorach. Tu nie trzeba nawet zbyt
      szybko jechac, aby nawet po czubkach drzew sie przejechac.
      • hanni Re: biznesmien "z niewiadomych przyczyn" 16.11.09, 19:01
        Droga z Dobczyc do Gdowa przebiega "gorami"???? To mi dopiero nowina.

        Poza tym czasami warto przeczytac to, co sie komentuje:
        "a następnie jadąc przydrożnym rowem wpadł na przepust betonowy. Tam
        samochód został wyrzucony w powietrze trafiając w drzewo"
      • mobile5 Re: biznesmien "z niewiadomych przyczyn" 16.11.09, 19:58
        Te Vectry to muszą bardzo bezpieczne być, bo mimo tej ogromnej prędkości wszyscy przeżyli, a jeden to nawet potrafił pitnąć.
    • nazimno Jorg H. tez swoje pokazal. 16.11.09, 18:58
      Zdolni tam sa w tej Karyntii.
    • samspade Re: biznesmien "z niewiadomych przyczyn" 16.11.09, 19:14
      Zapomniałeś lub nie chciałeś podać informacji o stanie trzeźwości 23-latka
      kierującego tym samochodem.
    • wichura Re: biznesmien "z niewiadomych przyczyn" 16.11.09, 19:27
      Ten siedemdziesięciolatek w favoritce pewnie też mknął z olbrzymią
      prędkością. Szybki i wściekły...
      A drugi przypadek (opel) to 100% klasyk, tzw. wypadek dyskotekowy.
      Wioska, sobotnia noc (a w zasadzie niedziela nad ranem), paru
      podpitych gó...arzy w niemieckim aucie (już nie pierwszej młodości,
      pewnie w Reichu miał już kiedyś "całkę" ale silniczek 100-ileś
      koników rozwija). Czego więcej potrzeba do tragedii?
      • hanni Re: biznesmien "z niewiadomych przyczyn" 17.11.09, 09:48
        wichura napisał:

        > A drugi przypadek (opel) to 100% klasyk, tzw. wypadek dyskotekowy.
        > Wioska, sobotnia noc (a w zasadzie niedziela nad ranem), paru
        > podpitych gó...arzy w niemieckim aucie (już nie pierwszej młodości,
        > pewnie w Reichu miał już kiedyś "całkę" ale silniczek 100-ileś
        > koników rozwija). Czego więcej potrzeba do tragedii?

        Zgadza sie. Mnie tylko jakos ubawilo to "z niewiadomych przyczyn".
        • kozak-na-koniu Re: biznesmien "z niewiadomych przyczyn" 17.11.09, 10:35
          hanni napisał:

          > Zgadza sie. Mnie tylko jakos ubawilo to "z niewiadomych przyczyn".

          Przyczyny są wiadome, towarzyszu, gdyż wskazówka zatrzymała temupolskiemu
          kierowcy się na godzinie 18. W Szwajcarii i w Grazu jest to nie do pomyślenia,
          gdyż wszyscy tam jeżdżą trzeźwi jak świnie i nigdy szybciej jak 33km/godz. Taka
          kultura.
          • hanni Re: biznesmien "z niewiadomych przyczyn" 17.11.09, 16:40
            kozak-na-koniu napisał:

            > Przyczyny są wiadome, towarzyszu,

            To zwroc sie z reklamacjami (wraz z twioimi towarzyszami) nie do mnie tylko do
            auora artykulu.
            • tiges_wiz Re: biznesmien "z niewiadomych przyczyn" 17.11.09, 16:57
              a wiadome sa?
              jakis czas temu byla fajna seria o wypadkach na discovery. i byl wypadek, gdzie
              motocyklista sie na zakrecie wylozyl i wpasl pod suva.

              oczywiscie wszyskie hanie by chcialy wrzeszczec, ze za szybko jechal, ale tam
              policja nie zaznaczyla "nadmierna predkosc" a chcialo im sie poszukac sladow i
              przyczyn.

              Okazalo sie ze pan byl na pokazie i posmarowal opony jakims swinstwem, co by
              blyszczaly. Poki jechal prosto bylo ok - swinstwo sie starlo. jedna na zakrecie
              sie pochylil i przez swinstwo mial gorsza przyczepnosc i sie wylozyl. Przyczyna
              "swinstwo na oponie"

              Kolejna sprawa. Pan dachowal, nikt nic nie widzial. hanie by napisaly "nadmierna
              predkosc". jednak tam policji zechcialo sie poszukac sladow i cos nie pasowalo.
              bylo jakies dziwne wglebienie w asfalcie. przez kilka godzin przeczesywano teren
              i 300 m od drogi znaleziono opone z obrecza ktora wygladala jakby ktos na nia
              najechal. przyczyna: lezaca opona na drodze.

              Trzecia sprawa pan jechal z przyczepa i nie wyhamowal przed skrzyzowaniem,
              wymusil i bum. Hanie by napisaly "nadmierna predkosc i niedostosowanie". Jednak
              tam zastanowily policje dziwne przerywane slady hamowania. otoz pan mial
              przyczepe z hamulcem wlaczanym elektrycznie, tylko ze sam robil zlacze i pomylil
              kable. Podlaczyl hamowanie pod kierunkowskaz. Przyczyna: zle podlaczona
              instalacja elektryczna.
              • hanni Re: biznesmien "z niewiadomych przyczyn" 17.11.09, 17:26
                Jesli juz - szczeniaku - koniecznie chcesz dopisac sie do jakiegos tematu to
                postaraj sie przynajmniej zrozumiec o co chodzi.

                Jesli to przerasta twoje mozliwosci to najzdrowiej byloby po prostu milczec.
                • mobile5 Re: biznesmien "z niewiadomych przyczyn" 17.11.09, 18:56
                  hanni napisał:
                  > Jesli juz - szczeniaku - koniecznie chcesz

                  Tak to się kończy jak z kogoś kreującego się na krzewiciela "zachodniej kultury" wychodzi kulturnyj narod.
                  • emes-nju Re: biznesmien "z niewiadomych przyczyn" 17.11.09, 19:04
                    Juz dawno to pisalem...

                    Nasi zachodni blizsi i dalsi sasiedzi maja najwiecej do czynienia z rezydentami. Jak poczyta sie sie wypowiedzi takich tuzow jak "Szwajcar" Hanni, wcale mnie nie dziwi, ze mamy za granica taka zla opinie :-)
                    • marecki-34 Re: biznesmien "z niewiadomych przyczyn" 18.11.09, 09:18
                      i dodam jeszcze, że ci rezydenci typu hanniego straszne kompleksy mają za tymi
                      granicami i frustracje swoje na forach wszelkich wyładowują
                    • hanni Re: biznesmien "z niewiadomych przyczyn" 18.11.09, 09:22
                      emes-nju napisał:

                      > . Jak poczyta sie sie wypowiedzi takich tuzow jak "Szwajcar"
                      > Hanni, wcale mnie nie dziwi, ze mamy za granica taka zla opinie

                      W takim razie najmocniej przepraszam, ze przytaczam pewne powszechnie dostepne
                      liczby i fakty.

                      Reakcji miejscowych i turystow na dziarskie wyprzedzanie w srodku miejscowosci
                      pewnego "tuza" z kraju "najlepszych kierowcow Europy" tez pewnie winny jestem...
                      ja, co? :-)
                  • hanni Nastenpny...? 18.11.09, 09:18
                    mobile5 napisał:

                    > Tak to się kończy jak z kogoś kreującego się na krzewiciela "zachodniej kultury

                    Po pierwsze niczego nie "krzewie" a jedynie uswiadamiam niektorym istniejacy stan.

                    Po drugie, nie mam najmniejszej ochoty znosic w milczeniu ustawicznych
                    szczeniackich zaczepek ad personam.
                    Choc jak sie domyslam, powoli co poniektorzy uznaja taki stan za calkowicie
                    naturalny.
                    • mobile5 Re: Nastenpny...? 18.11.09, 15:02
                      hanni napisał:
                      > Po pierwsze niczego nie "krzewie" a jedynie uswiadamiam niektorym istniejacy st
                      > an.

                      Dzięki wielkie za ten kaganek oświaty.

                      > szczeniackich zaczepek ad personam.
                      > Choc jak sie domyslam, powoli co poniektorzy uznaja taki stan za calkowicie
                      > naturalny.
                      >
                      Efekt namolnego mentorstwa, możesz tego nie przyjmować do wiadomosci ale tak to odbieram.
                      • hanni Re: Nastenpny...? 18.11.09, 15:26
                        mobile5 napisał:

                        > Dzięki wielkie za ten kaganek oświaty.

                        Nie ma za co. Robie to - jak widzisz - chetnie.

                        > Efekt namolnego mentorstwa, możesz tego nie przyjmować do
                        > wiadomosci ale tak to odbieram.

                        Czyli za wypowiedzi, w ktorych nie atakuje personalnie zadnych
                        forumowiczow
                        mam znosic chamskie zaczepki ad personam ale gdy odpowiem tym
                        samym, to podnosi sie wielki raban?

                        Ciekawy sposob rozumowania.
                        • tiges_wiz Re: Nastenpny...? 18.11.09, 15:34
                          jakbym napisał żeś jesteś idiota, to to by była zaczepka ad personam :P
                          a tak wyszło szydło z worka i kompleksy.
                        • mobile5 Re: Nastenpny...? 18.11.09, 15:36
                          hanni napisał:
                          mam znosic chamskie zaczepki ad personam ale gdy odpowiem tym
                          > samym, to podnosi sie wielki raban?
                          >
                          > Ciekawy sposob rozumowania.

                          Nie możesz zniżać się do takiego poziomu, musisz zachowywać najwyższe standardy żeby nie być postrzegany jako forumowe bydło
                          • hanni Re: Nastenpny...? 18.11.09, 15:59
                            mobile5 napisał:

                            > Nie możesz zniżać się do takiego poziomu, musisz zachowywać
                            > najwyższe standardy żeby nie być postrzegany jako forumowe bydło

                            Masz niestety racje. Znizylem sie do poziomu tigeza i to byl moj ewidentny blad.
                            • mobile5 Re: Nastenpny...? 18.11.09, 19:13
                              hanni napisał:
                              ...to byl moj ewidentny blad

                              Nie dramatyzuj, to był twój pierwszy ludzki odruch na tym forum, są jakieś nadzieje ze nie jesteś zepsutą katarynką.
                              • hanni Re: Nastenpny...? 19.11.09, 09:24
                                Najpierw moralizujesz (nie bez racji), ze nie jest dobrze znizac sie do poziomu
                                "forumowego bydla" a potem chwalisz to jako "ludzki odruch". Brakuje mi w tym
                                troche konsekwencji.

                                Inna sprawa to to, ze ataki ad personam (nie reakcje na nie!) sa zawsze dowodem
                                braku argumentow.
                                • tiges_wiz Re: Nastenpny...? 19.11.09, 09:26
                                  tam to jedynie jakas hania mogla zauwazyc jakis atak personalny, a pozniej nic
                                  tylko poplakac w kątku.
                                • mobile5 Re: Nastenpny...? 19.11.09, 15:49
                                  hanni napisał:

                                  > Najpierw moralizujesz (nie bez racji), ze nie jest dobrze znizac sie do poziomu
                                  > "forumowego bydla" a potem chwalisz to jako "ludzki odruch". Brakuje mi w tym
                                  > troche konsekwencji.
                                  >
                                  Mogłem sie tego spodziewać że nic nie dotrze.
                                  • hanni Re: Nastenpny...? 19.11.09, 16:49
                                    Wiesz w takim razie przynajmniej co wlasciwie postulujesz?

                                    Ignorowac zaczepki szczeniakow czy jednak "okazywac ludzkie odruchy" znizajac
                                    sie do pozimu tego "forumowego bydla"?

                                    • kozak-na-koniu Re: Nastenpny...? 20.11.09, 08:14
                                      hanni napisał:


                                      > Ignorowac zaczepki szczeniakow czy jednak "okazywac ludzkie odruchy" znizajac
                                      > sie do pozimu tego "forumowego bydla"?

                                      Towarzyszu, niepotrzebnie się jeżycie. To wszystko dla Waszego dobra! Chodzi o
                                      to, byście wreszcie uświadomili sobie to i tamto. Przyjmijcie więc z pokorą
                                      także niepochlebne opinie o Waszej radosnej twórczości, bo pamiętajcie: "co Cię
                                      nie zabije - to Cię wzmocni".:P
                • kozak-na-koniu Re: biznesmien "z niewiadomych przyczyn" 18.11.09, 08:38
                  hanni napisał:

                  > Jesli juz - szczeniaku - koniecznie chcesz dopisac sie do jakiegos tematu to
                  > postaraj sie przynajmniej zrozumiec o co chodzi.

                  Jeśli już, towarzyszy, macie coś do napisania - niekoniecznie na temat, to
                  piszcie ale bez inwektyw. Że jesteście, wyjątkowo ograniczeni i monotematyczni -
                  to wszyscy widzą, ale że jesteście chamem i prostakiem - tego wiedzieć nie
                  muszą, gdyż nie jest to związane z tematyką tego forum.
Pełna wersja