Przepisy nie pozwalaja, niech gina ludzie...

18.11.09, 13:05
"- Zgadzam się z kierowcami, że powinno tam być oznakowanie poziome drogi -
przyznaje Robert Waniczek, dyrektor Powiatowego Zarządu Dróg. Wyjaśnia jednak,
że takie zasady stosuje się jedynie na jezdniach o szerokości większej niż 5 m
80 cm. Niestety, większość dróg powiatowych tych wymogów nie spełnia"
.

Calosc
>TUTAJ<

A moze, k....., zaczac zmieniac przepisy. Troche farby i zmiana przepisow na
pewno jest tansza niz leczenie czy pogrzeb. Oczywiscie mozna po Polsku
ograniczyc predkosc. To rowniez latwiejsze niz pomoc kierowcom, a w
sprawozdaniu wyglada rownie pieknie...
    • habudzik Re: Przepisy nie pozwalaja, niech gina ludzie... 18.11.09, 13:09
      edek40 napisał:

      > "- Zgadzam się z kierowcami, że powinno tam być oznakowanie poziome drogi -
      > przyznaje Robert Waniczek, dyrektor Powiatowego Zarządu Dróg. Wyjaśnia jednak,
      > że takie zasady stosuje się jedynie na jezdniach o szerokości większej niż 5 m
      > 80 cm. Niestety, większość dróg powiatowych tych wymogów nie spełnia"
      .

      >
      > A moze, k....., zaczac zmieniac przepisy.


      I trzeba by przemalować 90% Polski . Lepiej zmusić kierowców do powolnej jazdy .
      • edek40 Re: Przepisy nie pozwalaja, niech gina ludzie... 18.11.09, 13:13
        > I trzeba by przemalować 90% Polski . Lepiej zmusić kierowców do powolnej jazdy

        18,5 mld zlotych kosztuje nasz skarb panstwa smierc, kalectwo i zwykle leczenie
        po wypadkach. Moze tak z jeden malutki miliardzik uszczknac. Moze okaze sie, ze
        zaoszczedzilo sie 1,5 mld?
        • habudzik Re: Przepisy nie pozwalaja, niech gina ludzie... 18.11.09, 13:19
          edek40 napisał:

          > > I trzeba by przemalować 90% Polski . Lepiej zmusić kierowców do powolnej
          > jazdy
          >
          > 18,5 mld zlotych kosztuje nasz skarb panstwa smierc, kalectwo i zwykle leczenie
          > po wypadkach.

          I aż 30% tej sumy można by nie wydawać gdyby kiewrowcy zwolnili .



          Moze tak z jeden malutki miliardzik uszczknac. Moze okaze sie, ze
          > zaoszczedzilo sie 1,5 mld?

          Na co uszczknąć ? Na farbę ? Czy kierowcy przestrzegają białych pasów ?
          • edek40 Re: Przepisy nie pozwalaja, niech gina ludzie... 18.11.09, 13:27
            > I aż 30% tej sumy można by nie wydawać gdyby kiewrowcy zwolnili .

            Tylko tyle? To moze jednak niech buduja drogi zamiast szykanowac ruch?

            > Na co uszczknąć ? Na farbę ? Czy kierowcy przestrzegają białych pasów ?

            Wystarczy, ze choc je widza. Wtedy kazdemu wola, jak jedzie. Jesli zas nie
            widza... Przeczytaj sobie.

            Kolo mnie bylo kiedys tak: dluga prosta "przepisowa", wiec rozmalowana, potem
            szosa sie zwezala do "nieprzepisowej", ale wciaz nie bylo zadnego ograniczenia,
            ani zadnego innego znaku. A szosa leciutko skrecala. No i czasem ktos jadacy po
            rozmalowanej prostej, po wjezdzie w nierozmalowana leciutko nie
            skrecal... Naturalnie sam sobie byl winien, co potwierdza teze, ze nie warto w
            ogole inwestowac w infrastrukture.
            • habudzik Re: Przepisy nie pozwalaja, niech gina ludzie... 18.11.09, 13:32
              edek40 napisał:

              > > I aż 30% tej sumy można by nie wydawać gdyby kiewrowcy zwolnili .
              >
              > Tylko tyle? To moze jednak niech buduja drogi zamiast szykanowac ruch?

              To aż tyle . Drugie 30% można zaoszczędzić jeśli już istniejące linie ciągłe
              będziemy uważać nieprzekraczalny mur .


              > > Na co uszczknąć ? Na farbę ? Czy kierowcy przestrzegają białych pasów ?
              >
              > Wystarczy, ze choc je widza.


              Widzieć i widzą ale olewają .
              • edek40 Re: Przepisy nie pozwalaja, niech gina ludzie... 18.11.09, 13:38
                > Widzieć i widzą ale olewają .

                Tak. W Polsce az roi sie od takich, ktorzy w dobrze pojmowanym nieposzanowaniu
                prawa, jak widza ciagla linie krawedzowa, olewaja ja.
                • habudzik Re: Przepisy nie pozwalaja, niech gina ludzie... 18.11.09, 13:43
                  edek40 napisał:

                  > > Widzieć i widzą ale olewają .
                  >
                  > Tak. W Polsce az roi sie od takich, ktorzy w dobrze pojmowanym nieposzanowaniu
                  > prawa, jak widza ciagla linie krawedzowa, olewaja ja.

                  Oczywiście . Tu można tłumaczyć kogoś że nie zauważył krawedziowej ale jest
                  wielu którzy udają że nie widzą podwójnej ciągłej i azylu więc omijajaą wysepkę
                  ... z lewej strony
                  • edek40 Re: Przepisy nie pozwalaja, niech gina ludzie... 18.11.09, 13:51
                    > Oczywiście . Tu można tłumaczyć kogoś że nie zauważył krawedziowej ale jest
                    > wielu którzy udają że nie widzą podwójnej ciągłej i azylu więc omijajaą wysepkę
                    > ... z lewej strony

                    I piszesz sobie o tym tak sobie? Bo zalinkowany artykul traktuje nie o omijaniu
                    azyli czy ignorowaniu podwojnej ciaglej.
                    • habudzik Re: Przepisy nie pozwalaja, niech gina ludzie... 18.11.09, 13:54
                      edek40 napisał:

                      > > Oczywiście . Tu można tłumaczyć kogoś że nie zauważył krawedziowej ale je
                      > st
                      > > wielu którzy udają że nie widzą podwójnej ciągłej i azylu więc omijajaą w
                      > ysepkę
                      > > ... z lewej strony
                      >
                      > I piszesz sobie o tym tak sobie? Bo zalinkowany artykul traktuje nie o omijaniu
                      > azyli czy ignorowaniu podwojnej ciaglej.

                      Nie wiem , nie czytałem . Pisze o tym że namalowana linia na drodze dla bydła
                      nic nie znaczy .
                      • edek40 Re: Przepisy nie pozwalaja, niech gina ludzie... 18.11.09, 14:19
                        > Nie wiem , nie czytałem .

                        Ale cisnienie na klawiature masz takie, ze zabierasz glos?
                        • habudzik Re: Przepisy nie pozwalaja, niech gina ludzie... 18.11.09, 20:23
                          edek40 napisał:

                          > > Nie wiem , nie czytałem .
                          >
                          > Ale cisnienie na klawiature masz takie, ze zabierasz glos?

                          Zabieram bo piszę o tym że kierowcy tłumacząc się niewidocznymi bądź nie
                          istniejącymi liniami łamią przepisy tak jakby widoczne i istniejące linie
                          cokolwiek zmieniały .
                          • edek40 Re: Przepisy nie pozwalaja, niech gina ludzie... 19.11.09, 09:13
                            > Zabieram bo piszę o tym że kierowcy tłumacząc się niewidocznymi bądź nie
                            > istniejącymi liniami łamią przepisy tak jakby widoczne i istniejące linie
                            > cokolwiek zmieniały .

                            Acha. Znaczy jak linii nie ma (i nigdy nie bylo, bo szosa ma ponizej 5,80 m), to
                            kierowcy lamia przepisy, przekraczajac linie, ktore nie ma, czy tez nie lamia? I
                            co na to policja?
                            • habudzik Re: Przepisy nie pozwalaja, niech gina ludzie... 19.11.09, 09:52
                              edek40 napisał:

                              > Acha. Znaczy jak linii nie ma...

                              ...znaczy nie ma znaczenia czy linia jest czy jej nie ma . Kierowcy
                              łamią przepisy bez względu i na widoczniość i na linie
                              • edek40 Re: Przepisy nie pozwalaja, niech gina ludzie... 19.11.09, 10:32
                                > ...znaczy nie ma znaczenia czy linia jest czy jej nie ma . Kierowcy
                                > łamią przepisy bez względu i na widoczniość i na linie

                                Czy Ty sie dobrze czujesz? A jesli nie ma ograniczenia predkosci na szosie i
                                jedziesz 90 km/h to lamiesz przepisy czy nie? Uwaga, nawet jesli znak np. 70
                                km/h na mapie jest, ale ktos go rok temu ukradl - to jadac 90 km/h lamiesz
                                przepisy czy nie?
                                • habudzik Re: Przepisy nie pozwalaja, niech gina ludzie... 19.11.09, 22:31
                                  edek40 napisał:

                                  > > ...znaczy nie ma znaczenia czy linia jest czy jej nie ma . Kierowcy
                                  > > łamią przepisy bez względu i na widoczniość i na linie
                                  >
                                  > Czy Ty sie dobrze czujesz? A jesli nie ma ograniczenia predkosci na szosie i
                                  > jedziesz 90 km/h to lamiesz przepisy czy nie? Uwaga, nawet jesli znak np. 70
                                  > km/h na mapie jest, ale ktos go rok temu ukradl - to jadac 90 km/h lamiesz
                                  > przepisy czy nie?

                                  Tego nie rozpatrujemy . Rozpatrujemy to że kierowcy nie zmienią swojego
                                  postępowania gdy linie zostaną wymalowane .
                                  • edek40 Re: Przepisy nie pozwalaja, niech gina ludzie... 20.11.09, 09:00
                                    > Tego nie rozpatrujemy . Rozpatrujemy to że kierowcy nie zmienią swojego
                                    > postępowania gdy linie zostaną wymalowane .

                                    To Ty cos "rozpatrujesz". I wmawiasz innym swoje przywary.

                                    Ale chetnie porozpatruje. Mamy pokryta sniegiem i lodem jezdnie. Nie ma zadnych znakow pionowych, a malarz kiedys nasmarowal podwojna ciagla linie. Przekraczajac ja lamiemy przepisy czy nie? Albo nie. Zaraz napiszesz, ze kazdy musi grzebac noga i szukac znakow poziomych. Wezmy nawierzchnie po frezowaniu. Zadnych znakow i calkowicie usunieta linia. Przekraczajac jej wspomnienie lamiemy czy nie. Lokalny pan policjant wie, ze tu "jest" ciagla linia...
                                    • habudzik Re: Przepisy nie pozwalaja, niech gina ludzie... 20.11.09, 10:02
                                      edek40 napisał:

                                      > > Tego nie rozpatrujemy . Rozpatrujemy to że kierowcy nie zmienią swojego
                                      > > postępowania gdy linie zostaną wymalowane .
                                      >
                                      > To Ty cos "rozpatrujesz". I wmawiasz innym swoje przywary.

                                      To nie sa moje przywary tylko nasze przywary . Bez względu na to czy podwójna
                                      ciągła jest namalowana czy nie , to polski kierowca wyprzedza jeśli ma taka
                                      potrzebę .
                                      • edek40 Re: Przepisy nie pozwalaja, niech gina ludzie... 20.11.09, 10:16
                                        > To nie sa moje przywary tylko nasze przywary . Bez względu na to czy podwójna
                                        > ciągła jest namalowana czy nie , to polski kierowca wyprzedza jeśli ma taka
                                        > potrzebę .

                                        Innymi slowy, jesli ktos ma potrzebe wyprzedzac, musi zaniechac tego zamiaru
                                        rowniez wtedy, gdy nie ciaglej?
                                        • habudzik Re: Przepisy nie pozwalaja, niech gina ludzie... 20.11.09, 10:26
                                          edek40 napisał:

                                          > > To nie sa moje przywary tylko nasze przywary . Bez względu na to czy podw
                                          > ójna
                                          > > ciągła jest namalowana czy nie , to polski kierowca wyprzedza jeśli ma ta
                                          > ka
                                          > > potrzebę .
                                          >
                                          > Innymi slowy, jesli ktos ma potrzebe wyprzedzac, musi zaniechac tego zamiaru
                                          > rowniez wtedy, gdy nie ciaglej?

                                          Na skrzyżowaniu , wzniesieniu , moście , tunelu . Niestety bez względu czy w
                                          tych miejscach będzie ciągła czy nie to polski kierowca jak musi to wyprzedzi
                                          tak że samo namalowanie niczego w zachowaniu nie zmienia .
                                          • edek40 Re: Przepisy nie pozwalaja, niech gina ludzie... 20.11.09, 10:31
                                            > Na skrzyżowaniu , wzniesieniu , moście , tunelu . Niestety bez względu czy w
                                            > tych miejscach będzie ciągła czy nie to polski kierowca jak musi to wyprzedzi
                                            > tak że samo namalowanie niczego w zachowaniu nie zmienia .

                                            Czy ja pisalem cos o "dodatkowych atrakcjach". Ja sie pytam wylacznie o to, czy
                                            przekroczenie sfrezowanej ciaglej jest wykroczeniem drogowym?
                                            • habudzik Re: Przepisy nie pozwalaja, niech gina ludzie... 20.11.09, 10:40
                                              edek40 napisał:

                                              > > Na skrzyżowaniu , wzniesieniu , moście , tunelu . Niestety bez względu cz
                                              > y w
                                              > > tych miejscach będzie ciągła czy nie to polski kierowca jak musi to wyprz
                                              > edzi
                                              > > tak że samo namalowanie niczego w zachowaniu nie zmienia .
                                              >
                                              > Czy ja pisalem cos o "dodatkowych atrakcjach". Ja sie pytam wylacznie o to, czy
                                              > przekroczenie sfrezowanej ciaglej jest wykroczeniem drogowym?

                                              A co ma do tematu frezaowana ciagła ? Pisałem o tym że jak jest linia to
                                              kierowcy jadą jakby jej nie było .
                                              • edek40 Re: Przepisy nie pozwalaja, niech gina ludzie... 20.11.09, 10:45
                                                > A co ma do tematu frezaowana ciagła ? Pisałem o tym że jak jest linia to
                                                > kierowcy jadą jakby jej nie było .

                                                Tak, Ty pisales. A ja linkowalem artykul, w ktorym linii nie ma. Probuje dociec
                                                dlaczego piszesz o przekraczaniu linii, skoro ja pisze, ze jej nie ma.
                                                • habudzik Re: Przepisy nie pozwalaja, niech gina ludzie... 20.11.09, 10:48
                                                  No ale chyba chodzi o to że kierowcy płaczą że chcą linie bo jest niebezpiecznie
                                                  . Prawda ?
                                                  • edek40 Re: Przepisy nie pozwalaja, niech gina ludzie... 20.11.09, 10:59
                                                    > No ale chyba chodzi o to że kierowcy płaczą że chcą linie bo jest niebezpiecznie
                                                    > . Prawda ?

                                                    Nie cala prawda. Albowiem dla tych kierowcow najwazniejsze sa linie krawedziowe,
                                                    wlasnie po to, aby przez przypadek ich nie przekroczyc.
                                                  • habudzik Re: Przepisy nie pozwalaja, niech gina ludzie... 20.11.09, 11:05
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > No ale chyba chodzi o to że kierowcy płaczą że chcą linie bo jest niebezp
                                                    > iecznie
                                                    > > . Prawda ?
                                                    >
                                                    > Nie cala prawda. Albowiem dla tych kierowcow najwazniejsze sa linie krawedziowe
                                                    > ,
                                                    > wlasnie po to, aby przez przypadek ich nie przekroczyc.

                                                    A to oni sa ślepi ?
    • emes-nju Re: Przepisy nie pozwalaja, niech gina ludzie... 18.11.09, 13:15
      Nikt nie zginie, jezeli wszyscy "dostosuja". W gestej mgle oznacza to wiec
      czasem postoj.

      Klopot w tym, ze ten, ktory "dostosowal" poprzez zatrzymanie, moze dostac
      strzala od kogos, kto troche inaczej "dostosowal"...
      • habudzik Re: Przepisy nie pozwalaja, niech gina ludzie... 18.11.09, 13:20
        emes-nju napisał:

        > Nikt nie zginie, jezeli wszyscy "dostosuja". W gestej mgle oznacza to wiec
        > czasem postoj.
        >
        > Klopot w tym, ze ten, ktory "dostosowal" poprzez zatrzymanie, moze dostac
        > strzala od kogos, kto troche inaczej "dostosowal"...

        Jesli dostanie batem to te drugi też zwolni do adekwatnej prędkości .
        • edek40 Re: Przepisy nie pozwalaja, niech gina ludzie... 18.11.09, 13:39
          > Jesli dostanie batem to te drugi też zwolni do adekwatnej prędkości .

          Chyba, ze przedtem zginie.
          • habudzik Re: Przepisy nie pozwalaja, niech gina ludzie... 18.11.09, 13:44
            edek40 napisał:

            > > Jesli dostanie batem to te drugi też zwolni do adekwatnej prędkości .
            >
            > Chyba, ze przedtem zginie.

            Aby więc nie zginął trzeba za wczasu batem go potraktować .
          • emes-nju Re: Przepisy nie pozwalaja, niech gina ludzie... 18.11.09, 13:45
            edek40 napisał:

            > > Jesli dostanie batem to te drugi też zwolni do adekwatnej
            > > prędkości.
            >
            > Chyba, ze przedtem zginie.

            Ofiary, rowniez niewinne, musza byc!




            Ale, ale... Wyglada na to, ze Habudzik batem dawno nie dostal, "nie dostosowal" oraz "nie zachowal" i wjechal jakiejs pani w d...

            Mysle, ze na tym forum znalazloby sie kilku takich, ktorzy chetnie udzieliliby mu, tak przez niego wyczekiwanej, lekcji bacikiem. Od nauczenia go bezpiecznej jazdy, po dydaktyczne podziekowanie za wszelkie inwektywy :-)
            • habudzik Re: Przepisy nie pozwalaja, niech gina ludzie... 18.11.09, 13:49
              emes-nju napisał:

              > edek40 napisał:
              >
              > > > Jesli dostanie batem to te drugi też zwolni do adekwatnej
              > > > prędkości.
              > >
              > > Chyba, ze przedtem zginie.
              >
              > Ofiary, rowniez niewinne, musza byc!
              >
              >
              >
              >
              > Ale, ale... Wyglada na to, ze Habudzik batem dawno nie dostal, "nie dostosowal"
              > oraz "nie zachowal" i wjechal jakiejs pani w d...
              >
              > Mysle, ze na tym forum znalazloby sie kilku takich, ktorzy chetnie udzieliliby
              > mu, tak przez niego wyczekiwanej, lekcji bacikiem. Od nauczenia go bezpiecznej
              > jazdy, po dydaktyczne podziekowanie za wszelkie inwektywy :-)

              Tak to prawa , nie skorzystałem z danej mi zasady ograniczonego zaufania i
              widząc kogoś kto zachowywał się jakby dopiero co zdał egzamin jechałem jak za
              każdym innym .
          • tiges_wiz Re: Przepisy nie pozwalaja, niech gina ludzie... 18.11.09, 13:56
            byl wypadek, gdzie panowie sie glowami zderzyli .. jechali na przeciwko we mgle
            i przez okno patrzyli gdzie droga ;)
    • bimota Re: Przepisy nie pozwalaja, niech gina ludzie... 18.11.09, 16:18
      Ul. Garbary w Poznaniu byla podobno za waska by rozmalowac na niej 2 pasy,
      jednak to zrobiono i jest git...
    • rapid130 Re: Przepisy nie pozwalaja, niech gina ludzie... 18.11.09, 20:29
      Faktycznie, to jeden z najbardziej popierd****ych przepisów
      wewnętrznych.

      Moim zdaniem prowokujący do... zderzeń czołowych.

      A ściślej do bliskich kontaktów trzeciego stopnia lewymi przednimi
      połówkami aut.

      Dlaczego?

      Kiedyś kładło się nawierzchnie pojedynczymi pasami ruchu.
      Jechała maszynka. Kładła pas asfaltu z zachodu na wschód. Potem
      zawracała i kładła pas ze wschodu na zachód.

      Teraz przy okazji modernizacji i remontów na wąskich drogach, nowy
      asfalt kładzie się jedną turą, za jednym zamachem oba pasy.

      Od krawężnika do krawężnika tworzy się nawierzchnię idealnie
      jednorodną.

      Nie widać na niej choćby cienia osi środkowej, którą
      dawniej wyznaczała ta symboliczna, ale jednak widoczna linia
      podziału pasów asfaltu. Czasem podkreślona [przed dobrych drogowców]
      szlaczkiem lepiku.

      I teraz kierowcy muszą się domyślać, gdzie przebiega oś środkowa
      takiej "nowoczesnej" jezdni.

      Jeżdżę regularnie po takich nówkach-sztukach, wyremontowanych według
      ww. technologii, mających tylko linie krawędziowe.
      Jedzie się pięknie, dopóki nie trzeba się wyminąć.
      Bo ludzie mają wielki problem z pozycjonowaniem samochodu na jezdni.
      Nieraz zdarza się, że zbliżając się do wymijania z takim
      niezorientowanym, mrugam długimi domagając się od niego
      pozostawienia mi chociaż minimum miejsca do bezpiecznego wymijania.
      Masakra.
    • wichura Re: Przepisy nie pozwalaja, niech gina ludzie... 18.11.09, 20:40
      Zaraz, zaraz...
      1. zgodnie z przepisami droga powinna być "zamalowana", bo ma ponad
      5,80 m szerokości,
      2. jest zniszczona, czeka ją remont i bez sensu byłoby ją teraz
      malować.
      Czyli mamy zderzenie przepisu (1) ze zdrowym rozsądkiem (2). Tylko
      rozstrzygnięcie dość nietypowe, bo zazwyczaj realizuje się przepis,
      a mediom i tubylcom tłumaczy, że nie można inaczej.
      Co do tego konkretnie problemu: czy nie można (naprawdę tanio!)
      zastosować oznakowania tymczasowego - tylko linię rozdzielającą pasy
      (bez skrajni, słupków, odblasków)?
      • habudzik Re: Przepisy nie pozwalaja, niech gina ludzie... 18.11.09, 21:06
        wichura napisał:
        > Co do tego konkretnie problemu: czy nie można (naprawdę tanio!)
        > zastosować oznakowania tymczasowego - tylko linię rozdzielającą pasy
        > (bez skrajni, słupków, odblasków)?

        Nie , nie można bo trafi się Kretynemciak i będzie skarżył , pisał donosy że to
        nie zgodne z prawem .
        • edek40 Re: Przepisy nie pozwalaja, niech gina ludzie... 19.11.09, 09:16
          > Nie , nie można bo trafi się Kretynemciak i będzie skarżył , pisał donosy że to
          > nie zgodne z prawem .

          Ci obywatele, zaszczepieni wiedza o tym, ze urzad jest dla obywatela, a nie na
          odwrot, to prawdziwy wrzod na d..pie naszej biurokracji wszelkiej masci, w tym
          drogowej. Zamiast placic i sie cieszyc, zadaja pytania za co placa, dlaczego
          jest do d..py, skoro mialo byc dobrze i takie tam.
          • habudzik Re: Przepisy nie pozwalaja, niech gina ludzie... 19.11.09, 09:54
            I ci sami obywatele zawsze znajda kij na psa bo po prostu chca go
            udarzyć . Jak nie ma lini to piszą że źle że jej nie ma ale jak
            zostanie niedajboże namalowana to bedą pisać że namalowano
            niezgodnie z przepisami bo zgodnie z nimi je być nie powinno ,.
            • edek40 Re: Przepisy nie pozwalaja, niech gina ludzie... 19.11.09, 10:34
              > I ci sami obywatele zawsze znajda kij na psa bo po prostu chca go
              > udarzyć . Jak nie ma lini to piszą że źle że jej nie ma ale jak
              > zostanie niedajboże namalowana to bedą pisać że namalowano
              > niezgodnie z przepisami bo zgodnie z nimi je być nie powinno ,.

              I jako placacy za wszelkie ekstrawagancje i eksperymenty urzedostwa, maja prawo
              do wyrazania swojej opinii, z podaniem do sadu wlacznie. I mam nadzieje, ze w
              Szaflarach, gdzie czesto dochodzi do wypadkow, prokuratura skieruje wniosek do
              sadu, zanim ktos zginie...
              • habudzik Re: Przepisy nie pozwalaja, niech gina ludzie... 19.11.09, 22:33
                edek40 napisał:

                > > I ci sami obywatele zawsze znajda kij na psa bo po prostu chca go
                > > udarzyć . Jak nie ma lini to piszą że źle że jej nie ma ale jak
                > > zostanie niedajboże namalowana to bedą pisać że namalowano
                > > niezgodnie z przepisami bo zgodnie z nimi je być nie powinno ,.
                >
                > I jako placacy za wszelkie ekstrawagancje i eksperymenty urzedostwa, maja prawo
                > do wyrazania swojej opinii,

                lecz niech nie liczą że zostaną wysłuchani . Cokolwiek zostanie bowiem zrobione
                w sprawie skargi będzie i tak złe . Jest wielkie grono łobywateli którzy żyją z
                tego że marudzą .
                • edek40 Re: Przepisy nie pozwalaja, niech gina ludzie... 20.11.09, 09:03
                  > lecz niech nie liczą że zostaną wysłuchani .

                  Poddany wobec wladzy mam miec wyglad lichy i unizony...
                  • habudzik Re: Przepisy nie pozwalaja, niech gina ludzie... 20.11.09, 10:10
                    edek40 napisał:

                    > > lecz niech nie liczą że zostaną wysłuchani .
                    >
                    > Poddany wobec wladzy mam miec wyglad lichy i unizony...

                    Masz bracie jakieś straszne kompleksy . Ja nie czuję się wcale ani poddanym ani
                    lichym . Jak każdy mam prawo zyć i chcę by ci których wybrałem zapewnili mi
                    bezpieczeństwo np na drodze co w moim odczuciu coraz lepiej robią . To że robią
                    to kosztem innych którzy lubia szybką jazdę lub kosztem wygody transportu
                    towarów z Niemiec do Rosji lub na odwrót zupełnie mnie nie interesuje .
                    • edek40 Re: Przepisy nie pozwalaja, niech gina ludzie... 20.11.09, 10:30
                      > Masz bracie jakieś straszne kompleksy .

                      Nie, kolego, ja mam swiadomosc moich praw obywatelskich, ktore sa chetnie przez
                      wladze omijane, przy niemym wspoludziale "habudzikow".

                      > Ja nie czuję się wcale ani poddanym ani lichym .

                      Z Twoich wypowiedzi dosc jasno wynika, ze sie tak nie czujesz. Ty po prostu taki
                      jestes.

                      > Jak każdy mam prawo zyć i chcę by ci których wybrałem zapewnili mi
                      > bezpieczeństwo np na drodze co w moim odczuciu coraz lepiej robią .

                      To rzeczywiscie glownie Twoje odczucie. Jednak zwazywaszy na to, ze przyznajesz
                      sie do gora jednego dluzszego wyjazdu w Polske, mozna zrozumiec Twoj zachwyt.

                      > kosztem wygody transportu
                      > towarów z Niemiec do Rosji lub na odwrót zupełnie mnie nie interesuje .

                      I to jest swiadoma postawa obywatelska - ja i.... juz.
                      • habudzik Re: Przepisy nie pozwalaja, niech gina ludzie... 20.11.09, 10:38
                        edek40 napisał:

                        > > Masz bracie jakieś straszne kompleksy .
                        >
                        > Nie, kolego, ja mam swiadomosc moich praw obywatelskich, ktore sa chetnie przez
                        > wladze omijane, przy niemym wspoludziale "habudzikow".

                        Bo "habudziki" też chcą żyć . Życie we wspólnocie w ogóle jest formą kompromisu
                        . Ja Tobie pozwalam na jazdę pod moim oknem ale Ty musisz jachać tam bardzo
                        wolno . Jeśli nie będziesz się stosował do ogółu to nie będziesz mógł jeździć
                        więc wybierasz , albo ...albo .


                        > > Ja nie czuję się wcale ani poddanym ani lichym .
                        >
                        > Z Twoich wypowiedzi dosc jasno wynika, ze sie tak nie czujesz. Ty po prostu tak
                        > i
                        > jestes.

                        Jaki jestem ?




                        > > Jak każdy mam prawo zyć i chcę by ci których wybrałem zapewnili mi
                        > > bezpieczeństwo np na drodze co w moim odczuciu coraz lepiej robią .
                        >
                        > To rzeczywiscie glownie Twoje odczucie. Jednak zwazywaszy na to, ze przyznajesz
                        > sie do gora jednego dluzszego wyjazdu w Polske, mozna zrozumiec Twoj zachwyt.

                        Z tym że je nie pisałem o całej Polsce tylko o własnym podwórku . Takie
                        doświadczenie jak ja ma 95% Polaków bo te 95% Polaków jeździ jak ja :
                        dom-praca-sklep-dom i raz w roku na urlop nad morze czy w góry . Tak większość
                        decyduje a nie kierowcy z Białorusi czy Ukrainy co dla nas jest bezpieczniejsze .




                        > > kosztem wygody transportu
                        > > towarów z Niemiec do Rosji lub na odwrót zupełnie mnie nie interesuje .
                        >
                        > I to jest swiadoma postawa obywatelska - ja i.... juz.

                        Nie ja tylko my czyli 95% społeczeństwa .
                        • edek40 Re: Przepisy nie pozwalaja, niech gina ludzie... 20.11.09, 10:51
                          > Bo "habudziki" też chcą żyć . Życie we wspólnocie w ogóle jest formą kompromisu

                          Czy Ty w ogole rozumiesz slowo kompromis?

                          > . Ja Tobie pozwalam na jazdę pod moim oknem ale Ty musisz jachać tam bardzo
                          > wolno . Jeśli nie będziesz się stosował do ogółu to nie będziesz mógł jeździć
                          > więc wybierasz , albo ...albo .

                          Bede mogl jezdzic, bo nie Ty stawiasz zakazy.

                          > Jaki jestem ?

                          Pokorny i unizony. To kwestia niewolniczego charakteru.

                          > Z tym że je nie pisałem o całej Polsce tylko o własnym podwórku . Takie
                          > doświadczenie jak ja ma 95% Polaków bo te 95% Polaków jeździ jak ja :
                          > dom-praca-sklep-dom i raz w roku na urlop nad morze czy w góry . Tak większość
                          > decyduje a nie kierowcy z Białorusi czy Ukrainy co dla nas jest bezpieczniejsze

                          A potem, jak juz wybiora sie nad to morze, przemeczony kierowca bialoruskiego
                          TIRa zmiecie ich z powierzchni ziemi.

                          > Nie ja tylko my czyli 95% społeczeństwa .

                          Wszyscy moi znajomi maja swiadomosc, ze nasz kraj powinien czerpac korzysci ze
                          swojego centralnego polozenia. I wszyscy maja swiadomosc, ze z uwagi na
                          g...niana gospodarke, ponosi z tego tytulu glownie straty.
                          • habudzik Re: Przepisy nie pozwalaja, niech gina ludzie... 20.11.09, 10:59
                            edek40 napisał:

                            > > Bo "habudziki" też chcą żyć . Życie we wspólnocie w ogóle jest formą komp
                            > romisu
                            >
                            > Czy Ty w ogole rozumiesz slowo kompromis?

                            Tak , a Ty?



                            > > . Ja Tobie pozwalam na jazdę pod moim oknem ale Ty musisz jachać tam bard
                            > zo
                            > > wolno . Jeśli nie będziesz się stosował do ogółu to nie będziesz mógł jeź
                            > dzić
                            > > więc wybierasz , albo ...albo .
                            >
                            > Bede mogl jezdzic, bo nie Ty stawiasz zakazy.

                            Nie , nie będziesz mógł bo co prawda nie je znaki stawiam ale ja wybrałem waadze
                            która postawi rondo .


                            > > Jaki jestem ?
                            >
                            > Pokorny i unizony. To kwestia niewolniczego charakteru.


                            Ja uniżony ? Po czym wnioskujesz ? Czy cała cywilizowana Europa jest uniżona
                            wobec władzy ? Jak to się przejawia ?


                            > > Z tym że je nie pisałem o całej Polsce tylko o własnym podwórku . Takie
                            > > doświadczenie jak ja ma 95% Polaków bo te 95% Polaków jeździ jak ja :
                            > > dom-praca-sklep-dom i raz w roku na urlop nad morze czy w góry . Tak więk
                            > szość
                            > > decyduje a nie kierowcy z Białorusi czy Ukrainy co dla nas jest bezpieczn
                            > iejsze
                            >
                            > A potem, jak juz wybiora sie nad to morze, przemeczony kierowca bialoruskiego
                            > TIRa zmiecie ich z powierzchni ziemi.

                            Zmiecie ich bo co ? Bo jedzie drogą której nie ma ? Zajeb..ć białoruskiego
                            kierowce a nie drogę której brak . Zmęczony kierowca jest niebezpieczny wszędzie
                            . Leczyć trzeba przyczyny a nie skutki . Zmęczony jest bo mu postawili nierealne
                            zadanie do wykonania




                            > > Nie ja tylko my czyli 95% społeczeństwa .
                            >
                            > Wszyscy moi znajomi maja swiadomosc, ze nasz kraj powinien czerpac korzysci ze
                            > swojego centralnego polozenia. I wszyscy maja swiadomosc, ze z uwagi na
                            > g...niana gospodarke,

                            Jaką gospodarkę ? W rejonie nie mamy się raczej czego wstydzić .



                            >ponosi z tego tytulu glownie straty.

                            Jakie straty ?
            • jureek Re: Przepisy nie pozwalaja, niech gina ludzie... 20.11.09, 10:59
              habudzik napisał:

              > I ci sami obywatele zawsze znajda kij na psa bo po prostu chca go
              > udarzyć . Jak nie ma lini to piszą że źle że jej nie ma ale jak
              > zostanie niedajboże namalowana to bedą pisać że namalowano
              > niezgodnie z przepisami bo zgodnie z nimi je być nie powinno ,.

              Przypomniało mi się słynne zdanie Brechta, o tym, że trzeba rozwiązać naród, bo
              zawiódł zaufanie rządu.
              Jura
              • habudzik Re: Przepisy nie pozwalaja, niech gina ludzie... 20.11.09, 11:09
                jureek napisał:

                > habudzik napisał:
                >
                > > I ci sami obywatele zawsze znajda kij na psa bo po prostu chca go
                > > udarzyć . Jak nie ma lini to piszą że źle że jej nie ma ale jak
                > > zostanie niedajboże namalowana to bedą pisać że namalowano
                > > niezgodnie z przepisami bo zgodnie z nimi je być nie powinno ,.
                >
                > Przypomniało mi się słynne zdanie Brechta, o tym, że trzeba rozwiązać naród, bo
                > zawiódł zaufanie rządu.

                I kółko się zamyka . Banda debili wybiera spośród siebie najmądrzejszych po czym
                płacze że wybrała najwiekszych debili . Kim zatem jest ten naród ?
    • tymon99 Re: Przepisy nie pozwalaja, niech gina ludzie... 19.11.09, 02:05
      zalinkowany tekst jest kompletnie z dupy..
      • edek40 Re: Przepisy nie pozwalaja, niech gina ludzie... 19.11.09, 09:17
        > zalinkowany tekst jest kompletnie z dupy..

        Napisany jest beznadziejnie. Nie mniej sygnalizuje pewien problem, czy Ci sie to
        podoba czy nie.
        • tymon99 Re: Przepisy nie pozwalaja, niech gina ludzie... 19.11.09, 12:29
          sygnalizuje wiele problemów. 3 najważniejsze to:

          1) jazdę we mgle na światłach drogowych
          2) złe ustawienie świateł
          3) brak znajomości przyrody ojczystej

          bo to, że droga w małopolsce jest wąska i kręta, to nie jest problem. to specyfika.
          • edek40 Re: Przepisy nie pozwalaja, niech gina ludzie... 20.11.09, 09:09
            > 2) złe ustawienie świateł

            Oczywiscie zle, walace w gore swiatla we mgle uniemozliwiaja jazde. Ustawione
            prawidlowo... nic nie pomagaja.

            > bo to, że droga w małopolsce jest wąska i kręta, to nie jest problem. to
            specyfika.

            Ktoz to podwaza? Problemem jest to, ze na tej drodze, z roznych przyczyn,
            poruszaja sie rowniez szerokie auta. Brak linii krawedziwych moze bardzo
            utrudnic im prace. Na nizinach zjazd z asfaltu przy mijaniu sie nadzwyczaj
            rzadko konczy sie zsunieciem po skarpie. W Malopolsce, z uwagi na "specyfike"
            taki zjazd jest mozliwy. Naturalnie, zapewne nikt nie zginie, co jest
            podstawowym celem budowy i malowania naszych jezdni. Utrata mienia nie jest
            niczyim problemem, poza samym zainteresowanym.
            • habudzik Re: Przepisy nie pozwalaja, niech gina ludzie... 20.11.09, 10:13
              edek40 napisał:

              > > 2) złe ustawienie świateł
              >
              > Oczywiscie zle, walace w gore swiatla we mgle uniemozliwiaja jazde. Ustawione
              > prawidlowo... nic nie pomagaja.

              A winna temu jest waaaadza , oczywiście .



              > > bo to, że droga w małopolsce jest wąska i kręta, to nie jest problem. to
              > specyfika.
              >
              > Ktoz to podwaza? Problemem jest to, ze na tej drodze, z roznych przyczyn,
              > poruszaja sie rowniez szerokie auta. Brak linii krawedziwych moze bardzo
              > utrudnic im prace. Na nizinach zjazd z asfaltu przy mijaniu sie nadzwyczaj
              > rzadko konczy sie zsunieciem po skarpie. W Malopolsce, z uwagi na "specyfike"
              > taki zjazd jest mozliwy. Naturalnie, zapewne nikt nie zginie, co jest
              > podstawowym celem budowy i malowania naszych jezdni. Utrata mienia nie jest
              > niczyim problemem, poza samym zainteresowanym.

              W Alpach zjazd z za wąskiej na dany samochód drogi kończy się w przepaści .
              Jakoś sobie radzą .
              • edek40 Re: Przepisy nie pozwalaja, niech gina ludzie... 20.11.09, 10:33
                > A winna temu jest waaaadza , oczywiście .

                Zlemu ustawieniu swiatel? Nie. Ignorowanie nagminnie zle ustawionych swiatel to
                wina wladzy. Bez dwoch zdan.

                > W Alpach zjazd z za wąskiej na dany samochód drogi kończy się w przepaści .
                > Jakoś sobie radzą .

                Czy w artykule ktos napisam, ze tu sobie nie radza?
                • habudzik Re: Przepisy nie pozwalaja, niech gina ludzie... 20.11.09, 10:42
                  edek40 napisał:

                  > > A winna temu jest waaaadza , oczywiście .
                  >
                  > Zlemu ustawieniu swiatel? Nie. Ignorowanie nagminnie zle ustawionych swiatel to
                  > wina wladzy. Bez dwoch zdan.


                  Władza tego nie ignoruje .


                  > > W Alpach zjazd z za wąskiej na dany samochód drogi kończy się w przepaści
                  > .
                  > > Jakoś sobie radzą .
                  >
                  > Czy w artykule ktos napisam, ze tu sobie nie radza?

                  Emciak napisał że jak pojazd za szeroki do drogi wjedzie to mu sie towar
                  spierd...i .
                  • edek40 Re: Przepisy nie pozwalaja, niech gina ludzie... 20.11.09, 10:47
                    > Władza tego nie ignoruje .

                    Oczywiscie. Nie ignoruje rowniez wjazdu na czerownym swietle i dzieki temu mamy
                    juz JEDEN automat w Polsce, rejestrujacy takie wykroczenia.

                    > Emciak napisał że jak pojazd za szeroki do drogi wjedzie to mu sie towar
                    > spierd...i .

                    I co w tym dziwnego? Jesli oznakowanie nie zakazuje wjazdu duzym pojazdom, na
                    ich kierowcy maja prawo domniemywac, ze szosa jest bezpieczna dla ich ciezarowek.
                    • habudzik Re: Przepisy nie pozwalaja, niech gina ludzie... 20.11.09, 11:02
                      edek40 napisał:

                      > > Władza tego nie ignoruje .
                      >
                      > Oczywiscie. Nie ignoruje rowniez wjazdu na czerownym swietle i dzieki temu mamy
                      > juz JEDEN automat w Polsce, rejestrujacy takie wykroczenia.

                      Bo na tyle nas może stać . Lepiej dla kierowców a właściwie dla portfeli że jest
                      jeden . Jak będzie ich wiecej to napiszesz że władza ma cel tylko fiskalny w
                      łapaniu na czerwonym bo przejechałeś i nie zabiłeś nikogo .




                      > > Emciak napisał że jak pojazd za szeroki do drogi wjedzie to mu sie towar
                      > > spierd...i .
                      >
                      > I co w tym dziwnego? Jesli oznakowanie nie zakazuje wjazdu duzym pojazdom, na
                      > ich kierowcy maja prawo domniemywac, ze szosa jest bezpieczna dla ich ciezarowe
                      > k.

                      A jak znak stoi to się okazuje że kierowca go nie zauważył i że powinien być
                      powtarzany co 100m . Jak go powtarzać będą co 100m to napiszesz że Polska jest
                      przeładowana znakami .
                      • edek40 Re: Przepisy nie pozwalaja, niech gina ludzie... 20.11.09, 15:37
                        > Bo na tyle nas może stać .

                        Oslabiasz mnie. A na policjantow siedzacych za biurkiem stac? Jak nie stac na
                        automat, nie "kraweznik" stoi na skrzyzowaniu.

                        I to ma byc ta Twoja troska o bezpieczenstwo, placz na kosztami
                        leczenia/chowania ofiar. 18,5 mld zlotych. Instalacja w Tarczynie cos kolo 1
                        mln. Sporo ich da sie postawic. To sie nazywa inwestycja. Najpierw trzeba
                        wylozyc nieco grosza, a potem odcinac kupony.

                        > A jak znak stoi to się okazuje że kierowca go nie zauważył i że powinien być
                        > powtarzany co 100m .

                        A dzis swieci slonce. To rowniez jest nie po Twojej mysli?
                        • habudzik Re: Przepisy nie pozwalaja, niech gina ludzie... 20.11.09, 19:47
                          edek40 napisał:

                          > > Bo na tyle nas może stać .
                          >
                          > Oslabiasz mnie. A na policjantow siedzacych za biurkiem stac? Jak nie stac na
                          > automat, nie "kraweznik" stoi na skrzyzowaniu.

                          Też na nich nie stać . Co to zmienia ? Powoli , powoli - wszystkim sie
                          dopier...li .


                          > I to ma byc ta Twoja troska o bezpieczenstwo, placz na kosztami
                          > leczenia/chowania ofiar. 18,5 mld zlotych. Instalacja w Tarczynie cos kolo 1
                          > mln. Sporo ich da sie postawic.

                          Tak sporo da się postawić jak się wyłapie miliony kierowców co przekroczyli
                          prędkość . Będą wówczas i pieniadze na łapanie tych co czerwone olewają . Nie od
                          razu Nieporęt zbudowano .




                          To sie nazywa inwestycja. Najpierw trzeba
                          > wylozyc nieco grosza, a potem odcinac kupony.


                          No to , to ja Ci już pisałem lata temu gdy się burzyłeś że dostaliśmy 182 mln na
                          radary .


                          > > A jak znak stoi to się okazuje że kierowca go nie zauważył i że powinien
                          > być
                          > > powtarzany co 100m .
                          >
                          > A dzis swieci slonce. To rowniez jest nie po Twojej mysli?

                          A co to ma do rzeczy ?
                          • edek40 Re: Przepisy nie pozwalaja, niech gina ludzie... 20.11.09, 20:26
                            > Też na nich nie stać . Co to zmienia ? Powoli , powoli - wszystkim sie
                            > dopier...li .

                            > Tak sporo da się postawić jak się wyłapie miliony kierowców co przekroczyli
                            > prędkość . Będą wówczas i pieniadze na łapanie tych co czerwone olewają . Nie od
                            > razu Nieporęt zbudowano .

                            Dluuugo juz zbieraja. Gdyby w 1990 roku powiedzmy wzieli kredyt, to juz dawno by
                            sie sam splacil.

                            > A co to ma do rzeczy ?

                            No ladna pogoda jest, to moze jeden znak wystarczy. Jak przyjda chmurki, to
                            postawi sie kilka jeszcze...
                            • habudzik Re: Przepisy nie pozwalaja, niech gina ludzie... 20.11.09, 20:53
                              edek40 napisał:

                              > > Też na nich nie stać . Co to zmienia ? Powoli , powoli - wszystkim sie
                              > > dopier...li .
                              >
                              > > Tak sporo da się postawić jak się wyłapie miliony kierowców co przekroczy
                              > li
                              > > prędkość . Będą wówczas i pieniadze na łapanie tych co czerwone olewają .
                              > Nie od
                              > > razu Nieporęt zbudowano .
                              >
                              > Dluuugo juz zbieraja. Gdyby w 1990 roku powiedzmy wzieli kredyt, to juz dawno b
                              > y
                              > sie sam splacil.


                              A gdzie za granica widziałeś takie wynalazki w 1990?


                              > > A co to ma do rzeczy ?
                              >
                              > No ladna pogoda jest, to moze jeden znak wystarczy. Jak przyjda chmurki, to
                              > postawi sie kilka jeszcze...

                              Ato przez chmurki to widać tylko parami.. trójkami znaki ? Pojedynczych nie widać?
                      • hanni Re: Przepisy nie pozwalaja, niech gina ludzie... 20.11.09, 16:40
                        habudzik napisał:

                        > Lepiej dla kierowców a właściwie dla portfeli że jestjeden .
                        > Jak będzie ich wiecej to napiszesz że władza ma cel tylko fiskalny
                        > w łapaniu na czerwonym bo przejechałeś i nie zabiłeś nikogo .


                        > A jak znak stoi to się okazuje że kierowca go nie zauważył i że powinien być
                        > powtarzany co 100m . Jak go powtarzać będą co 100m to napiszesz że
                        > Polska jest przeładowana znakami .

                        Tak to wlasnie dokladnie wyglada. A w dowod protestu jeden z drugim olewaja
                        wszelkie przepisy i ograniczenia glupiej "waadzy".
Inne wątki na temat:
Pełna wersja