edek40
26.11.09, 15:26
Wczoraj, jak codzien, przeciskalem sie w czteropasmowym korku Trasa Torunska w Warszawie. Jechalem srodkowym pasem - obok mnie jechal autobus. Z uwagi na to, ze zwyczajowo pomiedzy srodkowym, a lewym pasem kierowcy robia miejsce dla motorow/skuterow jechalem raczej blisko tego autobusu. Nagle w okolicach przedniego prawego blotnika cos dostrzeglem. Po chwili dostrzeglem glupote jezdzaca na dwoch kolach. Byl to bowiem rower, na ktorym jezdzi sie na lezaco. Byl absolutnie nie widoczny. Bylo jeszcze jasno, wiec nawet nie wiem czy mial oswietlenie, faktem jest, ze nie uzywal go. Czesto patrze w lusterka i choc kontroluje troszke wyzej, to katem oka na pewno byl go zauwazyl. Mial szczescie, ze akurat nie jechal motor. Moglbym, calkiem niechcacy, zmniejszyc mu rowniez szerokosc. Wysokosc sam sobie zmniejszyl...