Żarło, żarło...

28.11.09, 12:03
...Aż zdechło!:)

lublin.gazeta.pl/lublin/1,48724,7306821,Fotoradar_w_smietniku__mandaty_niewazne.html
    • kozak-na-koniu Re: Żarło, żarło... 28.11.09, 12:13
      ...I jeszcze tekst źródłowy:

      www.kwp.lublin.pl/index.php?action=news&action_id=8663
      Ciekawy akapit:
      "Po trzecie. Komendant Miejski Policji w Lublinie wystąpił do
      zarządcy drogi z wnioskiem u umieszczenie znaków podwyższających
      prędkość do 70 km/h na wskazanych odcinkach ulicy
      Aleja
      Spółdzielczości Pracy w Lublinie."
      Nie chcę wyciągać pochopnych wniosków, ale czyżby ktoś tu zaczął
      nieśmiało myśleć???:)
      • wichura Re: Żarło, żarło... 28.11.09, 12:55
        A jakby sięgnąć jeszcze głębiej, to pewnie by się okazało, że na tej
        Alei Spółdzielczości najczęściej ustawiali swój "śmietnik".
        Czyli wiedzieli, że da się tamtędy przejechać szybciej (do pewnej
        prędkości bez najmniejszego uszczerbku dla bezpieczeństwa), jednak w
        wiadomym celu egzekwowali absurdalne ograniczenie.

        "Podsumowując należy stwierdzić, że walka z przysłowiowymi „piratami
        drogowymi” przy użyciu automatycznych urządzeń do rejestracji
        prędkości jest najbardziej skuteczna." - to zależy, jak mierzyć tę
        skuteczność.
        Pewnie ilością złapanych i wpływami do kasy gminy / wojewody.
        Wiadomo, że patrol z suszarką nie nadążyłby z zatrzymywaniem (poza
        tym nie każdy zatrzymany wpłacałby akurat do tej kasy :))
        • qqbek Re: Żarło, żarło... 28.11.09, 16:10
          wichura napisał:

          > A jakby sięgnąć jeszcze głębiej, to pewnie by się okazało, że na tej
          > Alei Spółdzielczości najczęściej ustawiali swój "śmietnik".

          Stał przez weekend. Stał tylko przy dwujezdniówkach z absurdalną jak na warunki
          (brak przejść dla pieszych i skrzyżowań bez sygnalizacji, dobra nawierzchnia,
          trasy wylotowe z miasta).
          Al. Spółdzielczości Pracy stanowi wjazd do Lublina od strony północno-wschodniej
          (DK19). Całość ma gładką jak stół nawierzchnię położoną nie dalej jak 5 lat temu
          i przebiega głównie przez tereny przemysłowe (o ile nie liczyć niewielkiego
          osiedla domków jednorodzinnych przy cmentarzu na ul.Unickiej po jej wschodniej
          stronie, na początku jej biegu).

          > Czyli wiedzieli, że da się tamtędy przejechać szybciej (do pewnej
          > prędkości bez najmniejszego uszczerbku dla bezpieczeństwa), jednak w
          > wiadomym celu egzekwowali absurdalne ograniczenie.

          Sami tamtędy jeżdżą szybciej, to jak mieli nie wiedzieć?

          > "Podsumowując należy stwierdzić, że walka z przysłowiowymi „piratami
          > drogowymi” przy użyciu automatycznych urządzeń do rejestracji
          > prędkości jest najbardziej skuteczna." - to zależy, jak mierzyć tę
          > skuteczność.

          Skuteczność dla Skarbu Państwa w granicach 80% (tak kształtuje się tzw.
          "ściągalność"). Efekt "wychowawczy" odwrotny zaś od zamierzonego.


          > Pewnie ilością złapanych i wpływami do kasy gminy / wojewody.
          > Wiadomo, że patrol z suszarką nie nadążyłby z zatrzymywaniem (poza
          > tym nie każdy zatrzymany wpłacałby akurat do tej kasy :))

          Akurat w tym wypadku wygłupiła się Policja a nie samorząd. W Lublinie nie ma
          radarów "samorządowych", będących plagą wielu mniejszych miejscowości. Są
          jedynie policyjne.
      • no_no_tak_tak Re: Żarło, żarło... 28.11.09, 15:12
        obawiam się że to zbytni optymizm
    • habudzik Re: Żarło, żarło... 28.11.09, 12:32
      Jednym słowem kierowcy jechali prawidłowo .
      Bedzie jak w Ameryce . Złapali bandytę jak wbijał nóż w plecy kobiety ale
      zapomnieli mu przeczytać jego prawa więc zostaje wypuszczony .
      • tymon99 Re: Żarło, żarło... 28.11.09, 12:44
        lepiej jeśli winny uniknie kary, niż gdyby jego prawa miały nie być przestrzegane.
        • kozak-na-koniu Re: Żarło, żarło... 28.11.09, 12:47
          Lepiej, jeśli egzekwowanie prawa ma sens, niżby miało się odbywać
          jedynie dla klajstrowania statystyk, po linii najmniejszego oporu
          oraz wybiórczo.

          wyborcza.pl/1,75478,7306588,Zorganizowana_grupa_przepisy_lamiaca.html
          • habudzik Re: Żarło, żarło... 28.11.09, 12:57
            kozak-na-koniu napisał:

            > Lepiej, jeśli egzekwowanie prawa ma sens,

            No właśnie a jaki ma sens w tym przypadku ? Za dużo kierowców się załapało na
            mandat ( możliwe że komendant wojewódzki policji także ) i postanowiono stworzyć
            nowe prawo umożliwiajace przestępcy uniknąć kary .
            Tymon napisał że lepijej by przestępca pozostał na wolności niżby jego prawa
            miały być łamane . No dobrze ale jakie prawo zostało tu złamane ? Nie ma
            przepisów mówiących że zdjęcia z kosza na śmieci są niewłaściwe. Wymyślono na
            poczekaniu wytłumaczenie .
            • kozak-na-koniu Re: Żarło, żarło... 28.11.09, 13:32
              habudzik napisał:

              > No właśnie a jaki ma sens w tym przypadku ? Za dużo kierowców się
              załapało na
              > mandat ( możliwe że komendant wojewódzki policji także ) i
              postanowiono stworzy
              > ć
              > nowe prawo umożliwiajace przestępcy uniknąć kary .

              Przygłupie, przekroczenie prędkości nie jest przestępstwem,
              tylko wykroczeniem, przy czym jeśli przekroczenie to jest
              niewielkie i nie powoduje istotnego zagrożenia, wtedy jest
              drobnym wykroczeniem
              . Egzekwowanie prawa polega nie tylko na
              ściganiu za wybrane mniej lub bardziej drobne wykroczenia,
              przymykając oczy na wiele innych, nieraz znacznie groźniejszych
              rzeczy tylko dlatego, że tak jest najłatwiej. Jasne? Niejasne. Nie
              szkodzi...

              > Tymon napisał że lepijej by przestępca pozostał na wolności niżby
              jego prawa
              > miały być łamane . No dobrze ale jakie prawo zostało tu złamane ?
              Nie ma
              > przepisów mówiących że zdjęcia z kosza na śmieci są niewłaściwe.
              Wymyślono na
              > poczekaniu wytłumaczenie .
              >
              >
              >
              • habudzik Re: Żarło, żarło... 28.11.09, 13:35
                kozak-na-koniu napisał:

                > habudzik napisał:
                >
                > > No właśnie a jaki ma sens w tym przypadku ? Za dużo kierowców się
                > załapało na
                > > mandat ( możliwe że komendant wojewódzki policji także ) i
                > postanowiono stworzy
                > > ć
                > > nowe prawo umożliwiajace przestępcy uniknąć kary .
                >
                > Przygłupie, przekroczenie prędkości nie jest przestępstwem,
                > tylko wykroczeniem, przy czym jeśli przekroczenie to jest
                > niewielkie i nie powoduje istotnego zagrożenia, wtedy jest
                > drobnym wykroczeniem
                .


                Wiem to kozo-bez-fujary to była przenośnia . Są jednak kraje w których jest to
                traktowane niemal jak przestępstwo . Te kraje odznaczają się najmniejszą liczbą
                wypadków .
                • kozak-na-koniu Re: Żarło, żarło... 28.11.09, 13:42
                  habudzik napisał:

                  > Wiem to kozo-bez-fujary to była przenośnia . Są jednak kraje w
                  których jest to
                  > traktowane niemal jak przestępstwo . Te kraje odznaczają się
                  najmniejszą liczbą
                  > wypadków .

                  Nie piszemy o krajach, które są ani o wypadkach, których w tych
                  krajach nie ma, tylko o pewnym konkretnym zdarzeniu, jego
                  okolicznościach i konsekwencjach. Poniał? Nie poniał. Nie szkodzi.
                  • habudzik Re: Żarło, żarło... 28.11.09, 14:01
                    Nie , napletku-z-kozy , obecnie piszemy jak przekroczenie prędkości jest
                    kwalifikowane w Polsce a jak powinno być klasyfikowane .
                    • kozak-na-koniu Re: Żarło, żarło... 28.11.09, 15:08
                      Nie, debilku. Od samego początku piszemy o nieważnych mandatach z
                      ukrytego w śmietniku fotoradaru oraz o miejmy nadzieję rozumnej
                      reakcji policji. Oby tak dalej.
                      • habudzik Re: Żarło, żarło... 28.11.09, 19:10
                        kozak-na-koniu napisał:

                        > Nie, debilku. Od samego początku piszemy o nieważnych mandatach z
                        > ukrytego w śmietniku fotoradaru oraz o miejmy nadzieję rozumnej
                        > reakcji policji. Oby tak dalej.

                        No właśnie nie . Sam zlazłeś na temat tego że przekroczenie prędkości jest
                        wykroczeniem na co ja podałem że wykroczeniem jest w krajach w których jest
                        spory odsetek wypadków .
                • qqbek Re: Żarło, żarło... 28.11.09, 23:11
                  habudzik napisał:


                  > Wiem to kozo-bez-fujary to była przenośnia . Są jednak kraje w
                  których jest to
                  > traktowane niemal jak przestępstwo . Te kraje odznaczają się
                  najmniejszą liczbą
                  > wypadków .

                  Najniższą wypadkowość w UE ma Wielka Brytania... gdzie przekroczenie
                  dopuszczalnej prędkości kończy się tak jak u nas - mandatem i
                  punktami.
                  My jesteśmy zaś na szarym końcu statystyk.
                  Tylko kur__wa nikt w Wielkiej Brytanii nie chowa fotoradarów w
                  śmietnikach, jak miało to miejsce 1,5 miesiąca temu w moim pięknym
                  grodzie.
                  Każdy fotoradar jest wyraźnie oznaczony a zdjęcia robi "od zadu",
                  więc można spokojnie zwolnić na widok masztu (praktyka powszechna
                  wśród kierowców w Wielkiej Brytanii).
                  A jak już drogówka się zasadzi na piratów z suszarką, to łaskawie
                  stawia znaki ostrzegające przed prowadzoną kontrolą radarową na
                  kilkaset metrów przed miejscem rozpoczęcia pomiaru.

                  Wot kultura, wot iewropa.

                  A przytoczony artykuł tylko mnie cieszy (sam jechałem lubelską
                  Spółdzielczości Pracy w feralny weekend, nie jechałem jak idiota,
                  tylko w sznurze pojazdów... to, że sznur poruszał się jakieś 75-
                  80km/h, to osobna kwestia... tak tam się jeździ codziennie, nieważne,
                  czy lekarz, biskup czy policja... wszyscy jeżdżą... a wypadków na tej
                  ulicy jakoś nie ma)
                  • habudzik Re: Żarło, żarło... 29.11.09, 09:13
                    qqbek napisał:

                    > habudzik napisał:
                    >
                    >
                    > > Wiem to kozo-bez-fujary to była przenośnia . Są jednak kraje w
                    > których jest to
                    > > traktowane niemal jak przestępstwo . Te kraje odznaczają się
                    > najmniejszą liczbą
                    > > wypadków .
                    >
                    > Najniższą wypadkowość w UE ma Wielka Brytania... gdzie przekroczenie
                    > dopuszczalnej prędkości kończy się tak jak u nas - mandatem i
                    > punktami.
                    > My jesteśmy zaś na szarym końcu statystyk.
                    > Tylko kur__wa nikt w Wielkiej Brytanii nie chowa fotoradarów w
                    > śmietnikach, jak miało to miejsce 1,5 miesiąca temu w moim pięknym
                    > grodzie.
                    > Każdy fotoradar jest wyraźnie oznaczony a zdjęcia robi "od zadu",
                    > więc można spokojnie zwolnić na widok masztu (

                    Tam nie byłem od 1986 roku więc nie wiem . Wiem natomiast że na kontynencie
                    ukrywa sie fotoradary i pstrykają od tyłu od przodu a może nawet i z boku .
                    Najważniejsze że przynosi to zamierzone efekty . Inna sprawa czy sie to
                    kierowcom podoba czy nie .
                    • kozak-na-koniu Re: Żarło, żarło... 29.11.09, 10:06
                      habudzik napisał:

                      > Wiem natomiast że na kontynencie
                      > ukrywa sie fotoradary i pstrykają od tyłu od przodu a może nawet i
                      z boku .

                      Kłąmiesz, debilku. Chyba jednak wsadziłeś gołą łapą dwa gwożdzie do
                      gniazdka pod napięciem 230volt i teraz masz pretensje do
                      elektrowni.:D
                      • habudzik Re: Żarło, żarło... 29.11.09, 13:30
                        kozak-na-koniu napisał:

                        > habudzik napisał:
                        >
                        > > Wiem natomiast że na kontynencie
                        > > ukrywa sie fotoradary i pstrykają od tyłu od przodu a może nawet
                        i
                        > z boku .
                        >
                        > Kłąmiesz, debilku. Chyba jednak wsadziłeś gołą łapą dwa gwożdzie
                        do
                        > gniazdka pod napięciem 230volt i teraz masz pretensje do
                        > elektrowni.:D


                        Eeetam , nie kłamie . To Ty w doopie byłes i goowno widziałeś kozo-u-
                        woza.
          • edek40 Re: Żarło, żarło... 29.11.09, 10:01
            > wyborcza.pl/1,75478,7306588,Zorganizowana_grupa_przepisy_lamiaca.html

            Znamienne dla pojmowania prawa drogowego przez policje jest to zdanie z powyzszego artykulu:

            "- Dlaczego parkujące przed komisariatami samochody bez oznaczeń (naklejek na szybie w prywatnych samochodach policjantow; przy. edek40) widzą mieszkańcy, a nie zwracają na nie uwagi np. komendanci komisariatów lub drogówka? - zapytaliśmy."

            Na szczescie jest na naszym forum gosc, ktory nam to wyjasni. Nazywa sie habudzik.
            • habudzik Re: Żarło, żarło... 29.11.09, 21:08
              edek40 napisał:

              > > wyborcza.pl/1,75478,7306588,Zorganizowana_grupa_przepisy_lamiaca.html
              >
              > Znamienne dla pojmowania prawa drogowego przez policje jest to zdanie z powyzsz
              > ego artykulu:
              >
              > "- Dlaczego parkujące przed komisariatami samochody bez oznaczeń (naklej
              > ek na szybie w prywatnych samochodach policjantow; przy. edek40) widzą mi
              > eszkańcy
              , a nie zwracają na nie uwagi np. komendanci komisariatów lub dr
              > ogówka
              ? - zapytaliśmy.
              "
              >
              > Na szczescie jest na naszym forum gosc, ktory nam to wyjasni. Nazywa sie habudz
              > ik.

              No dobrze , zapytali a jaką odpowiedź dostali ?
              • edek40 Re: Żarło, żarło... 29.11.09, 21:19
                > No dobrze , zapytali a jaką odpowiedź dostali ?

                Przeczytaj artykul z linku. To proste.
                • habudzik Re: Żarło, żarło... 29.11.09, 21:23
                  Który artykuł ?
                  • edek40 Re: Żarło, żarło... 29.11.09, 21:25
                    > Który artykuł ?

                    Zapytaj jeszcze z ktorego watku.
                    • habudzik Re: Żarło, żarło... 29.11.09, 21:36
                      edek40 napisał:

                      > > Który artykuł ?
                      >
                      > Zapytaj jeszcze z ktorego watku.

                      No z którego bo nie mam pojęcia ?
                      • edek40 Re: Żarło, żarło... 29.11.09, 21:44
                        > No z którego bo nie mam pojęcia ?

                        Mam Ci go jeszcze przeczytac? Niedawno skonczylem dzieciom czytac Kubusia
                        Puchatka na dobranoc. Albo przeczytaj uwaznie watek, do ktorego sie odnosisz.
                        • habudzik Re: Żarło, żarło... 29.11.09, 21:57
                          7 latce czytasz Kubusia Puchatka ? Problemy wychowawcze ?
                          Odniosłem się do Twojego postu a nie tematu wątku .
                          • edek40 Czyli nie wiesz 30.11.09, 08:55
                            Teraz probujesz mi insynuowac, ze moja siedmiolatka powinna juz czytac Mickiewicza, tylko dlatego ze jakos nie mozesz odpowiedziec na pytanie, jak to jest mozliwe, ze przed komenda policji stoi kilka aut bez naklejek na szybie, wiedza i widza to obywatele, ktorzy informuja prase, prasa pyta komendanta, a on "nie widzial"... Ba, moze nawet i nie widzial. Moze jest wprowadzany tylnymi drzwiami, moze nie patrzyl. Jedno jednak jest na 100% pewne - widzieli to policjanci, ktorzy naklejek nie nakleili na szybach swoich prywatnych aut.
                            • habudzik Re: Czego znowu niby nie wiem ? 30.11.09, 14:10
                              edek40 napisał:

                              > Teraz probujesz mi insynuowac, ze moja siedmiolatka powinna juz czytac Mickiewi
                              > cza,

                              Powinna nie interesować się już Kubusiem Puchatkiem . Mój pięcioletni syn
                              "nauczył" tatę że czerwonawa palma na Jowiszu to strefa burz a nie "wieją
                              wiatry" . Potrafi narysować Sagitarius , wie z czego zbudowane są komety , co to
                              są te kółka na księżycu i jak powstały .

                              tylko dlatego ze jakos nie mozesz odpowiedziec na pytanie, jak to jest moz
                              > liwe, ze przed komenda policji stoi kilka aut bez naklejek na szybie, wiedza i
                              > widza to obywatele,

                              Mogę Ci odpowiedzieć ale dopiero teraz zadałeś pytanie . Otóż możliwe jest to że
                              stoją tam pojazdy bez naklejek bo zostały zerwane/nienaklejone . Raczej
                              nienaklejone bo zerwać jest podobno ciężko ( nie próbowałem więc nie mam
                              doświadczenia ) .
                              Teraz Ty mi daj odpowiedź : jak to się stało że mimo iż mamy już niemal grudzień
                              temperatura jest tak wysoka ? Jak to możliwe że jest inna niz powinna być?
                              • edek40 Re: Czego znowu niby nie wiem ? 30.11.09, 14:21
                                > Mogę Ci odpowiedzieć ale dopiero teraz zadałeś pytanie .

                                Doprawdy:

                                forum.gazeta.pl/forum/w,510,103632783,103664821,Re_Zarlo_zarlo_.html
                                > Otóż możliwe jest to że
                                > stoją tam pojazdy bez naklejek bo zostały zerwane/nienaklejone . Raczej
                                > nienaklejone bo zerwać jest podobno ciężko ( nie próbowałem więc nie mam
                                > doświadczenia ) .

                                Pojazdy te naleza do policjantow z tego komisariatu. Jak myslisz ile mandatow od 20 zl i 1 punkt karny, nalozyli na innych kierowcow za brak tych naklejek, gdy pelnili swoja zaszczytna sluzbe?
                                • habudzik Re: Czego znowu niby nie wiem ? 30.11.09, 14:32
                                  edek40 napisał:

                                  > > Mogę Ci odpowiedzieć ale dopiero teraz zadałeś pytanie .
                                  >
                                  > Doprawdy:

                                  Tak to nie byłom pytanie do mnie . Dlatego odbiłem piłeczkę zadali pytanie
                                  "ajaką odpowiedź otrzymali" . Jak mogę się do zarzutu ustosunkować gdy nie wiem
                                  o co chodzi ?
                                  forum.gazeta.pl/forum/w,510,103632783,103689032,Re_Zarlo_zarlo_.html
                                  > > Otóż możliwe jest to że
                                  > > stoją tam pojazdy bez naklejek bo zostały zerwane/nienaklejone . Raczej
                                  > > nienaklejone bo zerwać jest podobno ciężko ( nie próbowałem więc nie mam
                                  > > doświadczenia ) .
                                  >
                                  > Pojazdy te naleza do policjantow z tego komisariatu. Jak myslisz ile mandatow o
                                  > d 20 zl i 1 punkt karny, nalozyli na innych kierowcow za brak tych naklejek, gd
                                  > y pelnili swoja zaszczytna sluzbe?

                                  Myślę ża ani jednego . N9ie słyszałem by ktokolwiek miał ja sprawdzaną .
                                  A gdzie odpowiedź na moje pytanie ?
                                  • edek40 Re: Czego znowu niby nie wiem ? 30.11.09, 14:46
                                    > Myślę ża ani jednego . N9ie słyszałem by ktokolwiek miał ja sprawdzaną .
                                    > A gdzie odpowiedź na moje pytanie ?

                                    Nie moge odpowiedziec na Twoje pytanie, bo zadnego Twojego pytania nie widzialem.
                                    • habudzik Re: Czego znowu niby nie wiem ? 30.11.09, 14:53
                                      Wobec tego zadam je powtórnie :
                                      jak to się stało że mimo iż mamy już niemal grudzień
                                      temperatura jest tak wysoka ? Jak to możliwe że jest inna niz powinna być?
                                      • edek40 Re: Czego znowu niby nie wiem ? 30.11.09, 17:51
                                        > Wobec tego zadam je powtórnie :
                                        > jak to się stało że mimo iż mamy już niemal grudzień
                                        > temperatura jest tak wysoka ? Jak to możliwe że jest inna niz powinna być?

                                        Znaczy jak to inna? Czyzby z zoltej zrobila sie zielona?
                                        • habudzik Re: Czego znowu niby nie wiem ? 30.11.09, 18:00
                                          edek40 napisał:

                                          > > Wobec tego zadam je powtórnie :
                                          > > jak to się stało że mimo iż mamy już niemal grudzień
                                          > > temperatura jest tak wysoka ? Jak to możliwe że jest inna niz powinna być
                                          > ?
                                          >
                                          > Znaczy jak to inna? Czyzby z zoltej zrobila sie zielona?

                                          To Ci i tak nic nie pomoże . Widać po prostu że nie chcesz odpowiedzieć . Nawet
                                          wiem dlaczego . No bo gdybym nie wiedział nie zadałbym pytania.
                                          • edek40 Re: Czego znowu niby nie wiem ? 30.11.09, 18:06
                                            >
                                            > To Ci i tak nic nie pomoże . Widać po prostu że nie chcesz odpowiedzieć . Nawet
                                            > wiem dlaczego . No bo gdybym nie wiedział nie zadałbym pytania.

                                            A dlaczego tak wierzacy, jak i nie wierzacy zyja srednio tak samo dlugo? Bo z
                                            tymi temperaturami to jest wrozenie z fusow. Skoro wiec schodzimy na takie tematy...
                                            • habudzik Re: Czego znowu niby nie wiem ? 30.11.09, 18:42
                                              edek40 napisał:

                                              > >
                                              > > To Ci i tak nic nie pomoże . Widać po prostu że nie chcesz odpowiedzieć .
                                              > Nawet
                                              > > wiem dlaczego . No bo gdybym nie wiedział nie zadałbym pytania.
                                              >
                                              > A dlaczego tak wierzacy, jak i nie wierzacy zyja srednio tak samo dlugo?

                                              A no właśnie nie . Ludzie wierzący są spokojniejsi , bardziej zrównoważeni ,
                                              mniej zestresowani . Nie wiem na czym to polega tzn . nie zapamiętałem jak
                                              mówili w National DŻeeofrafik na czym dokładnie to polega . Może dlatego że
                                              mocno wierzący poddają się medytacjom a te jak wiemy mają zbawienne działanie .
                                              Nie wiem . Jedno jest pewne rzadziej chorują i żyją dłużej .



                                              Bo z
                                              > tymi temperaturami to jest wrozenie z fusow. Skoro wiec schodzimy na takie tema
                                              > ty...

                                              Na jakie tematy . To tak strasznie powazny temat jak temat nalepek .
        • habudzik Re: Żarło, żarło... 28.11.09, 12:48
          tymon99 napisał:

          > lepiej jeśli winny uniknie kary, niż gdyby jego prawa miały nie być przestrzega
          > ne.

          A to wszsytko zależy od punktu siedzenia wypowiadającego te kwestie .
          • staszek585 Re: Żarło, żarło... 28.11.09, 13:10
            Dawniej funkcjonowało powiedzenie: "Co wolno Wojewodzie to nie Tobie, smrodzie".
            I tak zostało. Bo skoro prawo nie obowiązuje wszystkich to po co takie prawo ? Jedynie zachęca do cwaniactwa, w myśl zasady: "Nie za to jest kara, że źle zrobiłeś, ale za to, że dałeś się złapać".
            I wszystko na temat.
            • dogberry Re: Żarło, żarło... 28.11.09, 15:58
              Koledzy, polskie prawo a konkretnie Kodeks Wykroczeń mówi :
              "Art. 1. § 1. Odpowiedzialności za wykroczenie podlega ten tylko, kto popełnia
              czyn SPOŁECZNIE SZKODLIWY, zabroniony przez ustawę obowiązującą w czasie jego
              popełnienia...."
              Czy jazda z prędkością wyższą niż określona na znaku ale całkowicie bezpieczną
              jest społecznie szkodliwe ? Oczywiście nie ! Przygniatająca większość codziennie
              tak robi i nic się nie dzieje. Zatem ten kto popełnia taki czyn nie podlega
              odpowiedzialności za wykroczenie ! Tak stanowi prawo. A niektórzy robią od razu
              z kierowców przestępców, kryminalistów, itd.
              • habudzik Re: Żarło, żarło... 28.11.09, 19:12
                dogberry napisał:

                > Koledzy, polskie prawo a konkretnie Kodeks Wykroczeń mówi :
                > "Art. 1. § 1. Odpowiedzialności za wykroczenie podlega ten tylko, kto popełnia
                > czyn SPOŁECZNIE SZKODLIWY, zabroniony przez ustawę obowiązującą w czasie jego
                > popełnienia...."
                > Czy jazda z prędkością wyższą niż określona na znaku ale całkowicie bezpieczną
                > jest społecznie szkodliwe ?


                Czy jazda z 4 promilami alkoholu we krwi która nie kończy się tragedią w ruchu
                lądowym jest wykroczenie ? Oczywiście NIE
                • kozak-na-koniu Re: Żarło, żarło... 28.11.09, 19:50
                  habudzik napisał:

                  > Czy jazda z 4 promilami alkoholu we krwi która nie kończy się
                  tragedią w ruchu
                  > lądowym jest wykroczenie ? Oczywiście NIE

                  Masz rację, przygłupie - to jest przestępstwo. Zajrzyj do
                  kodeksu karnego.
                  • habudzik Re: Żarło, żarło... 28.11.09, 20:25
                    kozak-na-koniu napisał:

                    > habudzik napisał:
                    >
                    > > Czy jazda z 4 promilami alkoholu we krwi która nie kończy się
                    > tragedią w ruchu
                    > > lądowym jest wykroczenie ? Oczywiście NIE
                    >
                    > Masz rację, przygłupie - to jest przestępstwo. Zajrzyj do
                    > kodeksu karnego.

                    W jakim kraju ?
                    • kozak-na-koniu Re: Żarło, żarło... 28.11.09, 20:27
                      habudzik napisał:

                      > W jakim kraju ?

                      W omawianym.
                      • habudzik Re: Żarło, żarło... 28.11.09, 21:04
                        kozak-na-koniu napisał:

                        > habudzik napisał:
                        >
                        > > W jakim kraju ?
                        >
                        > W omawianym.

                        W omawianym kraju jakim jest Polska przekroczenie max prędkoścui jest
                        przestępstwem ? Szurnięty jesteś napletku-po-kozie?
              • kozak-na-koniu Re: Żarło, żarło... 28.11.09, 19:56
                dogberry napisał:

                > Czy jazda z prędkością wyższą niż określona na znaku ale
                całkowicie bezpieczną
                > jest społecznie szkodliwe ?

                Cały "wic" polega na tym, że tam nie ma znaków określających
                dozwoloną prędkość. Te odcinki dwujezdniowych dróg o całkiem
                przyzwoitej infrastrukturze i organizacji ruchu przebiegają w
                obrębie obszaru zabudowanego, więc teoretycznie wszyscy powinni tam
                jeździć 50km/godz i nikogo nie obchodziło, że w takim układzie
                rzeczy jest to kompletna bzdura. No tak, ale przecież nie postawią
                fotoradaru na którejś ze zwykłych ulic, gdzie wprawdzie potrącenia
                pieszych zdarzają się częściej, ale warunki sprawiają że
                przekraczających o kilkanaście km/godz dozwoloną prędkość piratów
                jest znacznie mniej...
                • habudzik Re: Żarło, żarło... 28.11.09, 20:25
                  kozak-na-koniu napisał:

                  > dogberry napisał:
                  >
                  > > Czy jazda z prędkością wyższą niż określona na znaku ale
                  > całkowicie bezpieczną
                  > > jest społecznie szkodliwe ?
                  >
                  > Cały "wic" polega na tym, że tam nie ma znaków określających
                  > dozwoloną prędkość. Te odcinki dwujezdniowych dróg o całkiem
                  > przyzwoitej infrastrukturze i organizacji ruchu

                  To nie jest w Polsce możliwe by infrastruktura była dobra . Ponieważ jest zła to
                  polkski bydlak jedzie ile wlezie a jak jest dobra to tez tyle wlezie .


                  przebiegają w
                  > obrębie obszaru zabudowanego, więc teoretycznie wszyscy powinni tam
                  > jeździć 50km/godz i nikogo nie obchodziło, że w takim układzie
                  > rzeczy jest to kompletna bzdura.

                  Tak samo jak nikogo nie obchodzi że 3-pasmowa obwodnica Paryża wygladajaca jak
                  autostrada ma ograniczenie do 80km/h bo tak mówia przepisy a nie jakość
                  asfaltowej nawierzchni .



                  No tak, ale przecież nie postawią
                  > fotoradaru na którejś ze zwykłych ulic, gdzie wprawdzie potrącenia
                  > pieszych zdarzają się częściej, ale warunki sprawiają że
                  > przekraczających o kilkanaście km/godz dozwoloną prędkość piratów
                  > jest znacznie mniej...

                  Gdzie jest mniej ? Czy jest w Polsce miejsce gdzie kierowcy stosują się do
                  przepisów ? Czy jest miejsce w którym nie można łoić?
                  • kozak-na-koniu Re: Żarło, żarło... 28.11.09, 20:33
                    habudzik napisał:

                    > polkski bydlak jedzie ile wlezie a jak jest dobra to tez tyle
                    wlezie .

                    Każdy bydlak ma prawo zdanie, które uważa za własne. Ty też.

                    > Tak samo jak nikogo nie obchodzi że 3-pasmowa obwodnica Paryża
                    wygladajaca jak
                    > autostrada ma ograniczenie do 80km/h bo tak mówia przepisy a nie
                    jakość
                    > asfaltowej nawierzchni .

                    Nie piszemy o wyglądającej jak autostrada obwodnicy Paryża, gdzie
                    obowiązuje 80km/godz, tylko o dwujezdniowych arteriach w Lublinie,
                    gdzie obowiązuje 50km/godz - ćwoku.

                    > Gdzie jest mniej ?

                    Na zwykłych ulicach w Lublinie. Jednego jest mniej a drugiego więcej.

                    Czy jest w Polsce miejsce gdzie kierowcy stosują się do
                    > przepisów ? Czy jest miejsce w którym nie można łoić?

                    Są takie miejsca. Jak przygłup dorośnie, to może kiedyś sam się
                    przekona.
                    • habudzik Re: Żarło, żarło... 28.11.09, 21:03
                      kozak-na-koniu napisał:

                      > habudzik napisał:
                      >
                      > > polkski bydlak jedzie ile wlezie a jak jest dobra to tez tyle
                      > wlezie .
                      >
                      > Każdy bydlak ma prawo zdanie, które uważa za własne. Ty też.

                      Tak , każdy . I ja i Ty .


                      > > Tak samo jak nikogo nie obchodzi że 3-pasmowa obwodnica Paryża
                      > wygladajaca jak
                      > > autostrada ma ograniczenie do 80km/h bo tak mówia przepisy a nie
                      > jakość
                      > > asfaltowej nawierzchni .
                      >
                      > Nie piszemy o wyglądającej jak autostrada obwodnicy Paryża, gdzie
                      > obowiązuje 80km/godz, tylko o dwujezdniowych arteriach w Lublinie,
                      > gdzie obowiązuje 50km/godz - ćwoku.

                      które wygladają wg ciebi na to że nie zasługują na 50km/h . Otóż mylisz się .
                      Nie ważne jak wyglądają , ważne gdzie są .



                      >
                      > > Gdzie jest mniej ?
                      >
                      > Na zwykłych ulicach w Lublinie. Jednego jest mniej a drugiego więcej.

                      Nie ma miejsca w Polsce gdzie piratów jest mniej lub wiecej . Zawsze jest ich
                      tyle samo .


                      > Czy jest w Polsce miejsce gdzie kierowcy stosują się do
                      > > przepisów ? Czy jest miejsce w którym nie można łoić?
                      >
                      > Są takie miejsca. Jak przygłup dorośnie, to może kiedyś sam się
                      > przekona.

                      No tak , to by było na tyle co i na przedzie ... kozy . Tyle masz do napisania .
              • hanni To je to! Kwintesencja wschodniej jewropy. 29.11.09, 13:54
                dogberry napisał:

                > Czy jazda z prędkością wyższą niż określona na znaku ale
                > całkowicie bezpieczną jest społecznie szkodliwe ? Oczywiście nie !
                > Przygniatająca większość codziennie tak robi i nic się nie dzieje.

                Na drogach masakra, statystycznie kilkaset procent wiecej ofiar smiertelnych niz
                w krajach lezacych tuz za miedza ale co tam:
                "nic się nie dzieje". I "Przygniatająca większość codziennie tak robi".

                "Calkowicie bezpieczne" przekraczanie ograniczen z systemu skladajacego sie z
                obiektow poruszajacych sie ze spora energia robi burdel z obiektami
                poruszajacymi sie w niepuporzadkowany sposob z duzo wieksza energia.
                Statystycznie wiadomo, ze w takim systemie MUSI pier... lnac o wiele
                czesciej niz w uporzadkowanym systemie z obiektami o mniejszej roznicy
                energii. Ale co tam: "nas mnogo, baby urodza" "nic sie nie dzieje" a
                "przygniatająca większość codziennie tak robi".

                I co najwazniejsze: to nie jest "społecznie szkodliwe".
          • tymon99 Re: Żarło, żarło... 28.11.09, 19:07
            nie kumasz różnicy między prawem, a zemstą rodową?
            • habudzik Re: Żarło, żarło... 28.11.09, 19:15
              tymon99 napisał:

              > nie kumasz różnicy między prawem, a zemstą rodową?

              ależ właśnie kumam i wcale niechodzi o zemstę tylko o poszanowanie prawa . Skoro
              bowiem jednemu wolno wsiąść za kierownik po pijaku i zabić a do tego nie
              zostanie skazany bo ktoś kto mu czytał jego prawa był jąkałą to dlaczego mi nie
              wolno zabić kogoś po pijaku ?
              • tymon99 Re: Żarło, żarło... 28.11.09, 20:54
                otóż nie, nie wolno mu. podobnie jak i tobie. on po prostu miał szczęście,
                możesz i ty swego szczęścia spróbować..
                • habudzik Re: Żarło, żarło... 28.11.09, 20:57
                  tymon99 napisał:

                  > otóż nie, nie wolno mu. podobnie jak i tobie. on po prostu miał szczęście,
                  > możesz i ty swego szczęścia spróbować..


                  To nie szczęście . on nie ma prawa tak samo jak ja . Tobudzi problemy i nie jest
                  akceptowane.
                  • tymon99 Re: Żarło, żarło... 29.11.09, 14:07
                    co nie jest akceptowane? prawo do sprawiedliwego procesu? domniemanie
                    niewinności? niezawisłość sędziowska?
                    i, na miły bóg, przez kogo? przez kimdzongila i miedwieputina, to wiem, ale poza
                    nimi?
                    • habudzik Re: Żarło, żarło... 29.11.09, 14:34
                      tymon99 napisał:

                      > co nie jest akceptowane? prawo do sprawiedliwego procesu?

                      Prawo do sprawiedliwego procesu tak ale nie wolność ze względu na
                      błedy proceduralne bo policjant nie był regulaminowo ubrany .



                      domniemanie
                      > niewinności? niezawisłość sędziowska?
                      > i, na miły bóg, przez kogo? przez kimdzongila i miedwieputina, to
                      wiem, ale poz
                      > a
                      > nimi?

                      Przez społeczeństwo .
                      • tymon99 Re: Żarło, żarło... 29.11.09, 16:38
                        a, społeczeństwo! ho ho ho i no no no, tymon jest pod wrażeniem.
                        • habudzik Re: Żarło, żarło... 29.11.09, 16:52
                          no co se żarty strugasz ?
                          • jorn Re: Żarło, żarło... 29.11.09, 20:34
                            Habudzik, ty mnie jednak fascynujesz. Niepojęte jest dla mnie, jak ktoś, kto
                            dysponuje jakąś tam inteligencją, bo w końcu potrafi włączyć komputer i wystukać
                            kilka zdań, jednocześnie charakteryzuje się całkowitą niezdolnością zrozumienia
                            niezbyt skomplikowanych tekstów. Może ty jednak nie jesteś idiotą, tylko
                            udajesz? Tylko po co?
                            • habudzik Re: Żarło, żarło... 29.11.09, 21:06
                              A pytałem i nie dostałem odpowiedzi . O co Ci chodzi ?
                              • jorn Re: Żarło, żarło... 29.11.09, 21:56
                                Naprawdę nie wiesz? No to jednak nie udajesz. W sumie nie wiem po co, bo i tak nie zrozumiesz, ale ci odpowiem, może inni, bardziej inteligentni, skorzystają:
                                1. W tym wątku: Kozak na Koniu ci naprawdę przystępnie wytłumaczył, które przekroczenie przepisów w ruchu drogowym jest przestępstwem, a które wykroczeniem, a ty się w tym całkowicie pogubiłeś. A wbrew temu, co sądzą tacy ignoranci jak ty, jest to istotne.
                                2. A tak ogólnie: większość stałych uczestników tego forum od początku jego istnienia postuluje - zdając sobie niestety sprawę z tego, że prawdopodobnie jest to wołanie na puszczy - żeby zarządcy dróg stawiali znaki z sensem, tak aby uczestnicy mogli mieć zaufanie do znaków (pisząc łopatologicznie, żeby nawet taki przygłup jak ty zrozumiał - żeby w miejscu, w którym można bezpiecznie jechać 70 km/h stał znak z ograniczeniem do 70, a nie do 30) i żeby policja, nie mogąc być wszędzie i ścigać wszystkich wykroczeń, koncentrowała się na wyłapywaniu tych, które są rzeczywiście niebezpieczne, a nie tych, których sprawców najłatwiej złapać. Na co ty i twoje drugie wcielenie Hanni (tylko Hanni trochę inteligentniej) zawsze produkujecie wypociny,m z których wynika, że wg was każdy, kto ośmiela się poddać w wątpliwość sensowność ustawienia jakiegoś znaku jest piratem drogowym. I nieważne, że my krytykujący wiele rozwiązań drogowych staramy się do przepisów stosować, a chyba jedynym uczestnikiem tego forum, który chwalił się rażącym lekceważeniem przepisów jesteś właśnie ty. Ale temu już się dawno przestałem dziwić, bo wiem, że takie zero-jedynkowe myślenie jest charakterystyczne dla osób o niskiej inteligencji.
                                • habudzik Re: Żarło, żarło... 29.11.09, 22:08
                                  jorn napisał:

                                  > Naprawdę nie wiesz? No to jednak nie udajesz. W sumie nie wiem po co, bo i tak
                                  > nie zrozumiesz, ale ci odpowiem, może inni, bardziej inteligentni, skorzystają:
                                  > 1. W tym wątku: Kozak na Koniu ci naprawdę przystępnie wytłumaczył, które przek
                                  > roczenie przepisów w ruchu drogowym jest przestępstwem, a które wykroczeniem, a
                                  > ty się w tym całkowicie pogubiłeś.

                                  W niczym sie nie pogubiłem . Ja pisałem o tym że w krajach gdzie bezpieczeństwo
                                  jest na wysokim poziomie , niektóre rzeczy traktowane u nas jako wykroczenie tam
                                  sa przestępstwem . Zrozumiałeś? Nie . No to może jaśniej : otóż u nas jazda z
                                  prędkością 180km/h autostrada jest wykroczeniem a w Norwegi czeka Cię za taka
                                  jazdę dołek i wizyta u psychiatry bo im nie miesci się w głowie jak można być
                                  zdrowym na umyśle i tyle jechać . Teraz zrozumiałeś ? Też pewnie nie .




                                  > 2. A tak ogólnie: większość stałych uczestników tego forum od początku jego ist
                                  > nienia postuluje - zdając sobie niestety sprawę z tego, że prawdopodobnie jest
                                  > to wołanie na puszczy - żeby zarządcy dróg stawiali znaki z sensem, tak aby ucz
                                  > estnicy mogli mieć zaufanie do znaków

                                  Uczestnicy nie maja mieć zaufania do znaków ograniczenia prędkości tylko maja
                                  się doń stosować . Jeszcze nie słyszałem by ktoś ufając zbyt restrykcyjnym
                                  znakom zginął .
                                  • jorn Re: Żarło, żarło... 29.11.09, 23:22
                                    habudzik napisał:
                                    "Ja pisałem o tym że w krajach gdzie bezpieczeństwo jest na wysokim poziomie , niektóre rzeczy traktowane u nas jako wykroczenie tam sa przestępstwem" - być może miałeś to na myśli, ale to nie było to, co napisałeś. Przewiń trochę w górę, przeczytaj jeszcze raz i zobaczysz, że nie potrafisz się nawet z sensem pisemnie wypowiedzieć.
                                    "Uczestnicy nie maja mieć zaufania do znaków ograniczenia prędkości tylko maja się doń stosować" - wbij sobie to tego durnego łba, że w sytuacji, gdy ograniczenie jest w oczywisty sposób zaniżone, większość się do niego nie dostosuje bez względu na to, czy uważasz to za słuszne, czy nie (nie tylko w Polsce, np. w Niemczech w miejscach, gdzie zbyt pochopnie na autostradzie ustawiono znaki ograniczające prędkość do 80 km/h też większość się nie stosuje) i robi się niebezpieczne zamieszanie. Przykład: kilka lat temu na części Trasy Toruńskiej w Warszawie ustawiono znaki ograniczające prędkość do 40 km/h (prawdopodobnie po to, żeby ograniczyć drgania na rozsypującym się wiadukcie). Gdyby ustawiono ograniczenie do 60 km/h (wcześniej było tam 80, czyli normalna prędkość dla tego typu wielkomiejskiej arterii), prawdopodobnie większość by się zastosowała, tak jak zastosowali się do takiego samego ograniczenia na Wisłostradzie (jak później przekroczono granicę absurdu obniżając to ograniczenie jeszcze bardziej do 50, faktyczna prędkość większości samochodów wzrosła). Jako, że staram się stosować do obowiązujących przepisów, kiedy pierwszy raz tamtędy przejeżdżałem po postawieniu nowych znaków, zwolniłem z 80 do 40. Przeszło mi, kiedy we wstecznym lusterku zobaczyłem zbliżający się szybko przód ciężarówki, której kierowca zignorował ten idiotyczny znak.
                                    I na koniec rada - jutro jest poniedziałek, więc pójdziesz do szkoły. Zapytaj panią od polskiego, kiedy i jak używać formy "doń". W twojej wypowiedzi powinno być "do nich".

                                    Pozdrawiam
                                    • habudzik Re: Żarło, żarło... 30.11.09, 14:17
                                      jorn napisał:

                                      > habudzik napisał:
                                      > "Ja pisałem o tym że w krajach gdzie bezpieczeństwo jest na wysokim poziomie
                                      > , niektóre rzeczy traktowane u nas jako wykroczenie tam sa przestępstwem"

                                      > - być może miałeś to na myśli, ale to nie było to, co napisałeś. Przewiń trochę
                                      > w górę, przeczytaj jeszcze raz i zobaczysz, że nie potrafisz się nawet z sense
                                      > m pisemnie wypowiedzieć.

                                      Było to tak napisane . Zresztą nie jest to pierwsza dyskusja w której użyłem
                                      takich stwierdzeń .



                                      > "Uczestnicy nie maja mieć zaufania do znaków ograniczenia prędkości tylko ma
                                      > ja się doń stosować"
                                      - wbij sobie to tego durnego łba, że w sytuacji, gdy o
                                      > graniczenie jest w oczywisty sposób zaniżone, większość się do niego nie dostos
                                      > uje

                                      Od kiedy to zwykły Kowalski decyduje do jakich przepisów się będzie stosował a
                                      do jakich nie bo są błedne ?
                                      • kozak-na-koniu Re: Żarło, żarło... 30.11.09, 14:48
                                        habudzik napisał:


                                        > Od kiedy to zwykły Kowalski decyduje do jakich przepisów się będzie stosował a
                                        > do jakich nie bo są błedne ?

                                        Od kiedy to zwykły pies decyduje które przepisy obowiązują a których egzekwować
                                        nie warto?
                                        • habudzik Re: Żarło, żarło... 30.11.09, 14:53
                                          No od kiedy ?
                                  • kozak-na-koniu Re: Żarło, żarło... 30.11.09, 08:31
                                    habudzik napisał:

                                    > W niczym sie nie pogubiłem . Ja pisałem o tym że w krajach gdzie bezpieczeństwo
                                    > jest na wysokim poziomie , niektóre rzeczy traktowane u nas jako wykroczenie ta
                                    > m
                                    > sa przestępstwem .

                                    Jak zwykle uogólniasz, przeinaczasz, kłamiesz i nie na temat.

                                    Zrozumiałeś? Nie . No to może jaśniej : otóż u nas jazda z
                                    > prędkością 180km/h autostrada jest wykroczeniem a w Norwegi czeka Cię za taka
                                    > jazdę dołek i wizyta u psychiatry

                                    W Norwegii jest tylko 60km autostrad. W Lublinie natomiast próbowano karać
                                    kierowców za jazdę z prędkością około 70km/godz. tam, gdzie dozwolona prędkość
                                    powinna być podwyższona do tej wartości już dawno.

                                    bo im nie miesci się w głowie jak można być
                                    > zdrowym na umyśle i tyle jechać . Teraz zrozumiałeś ? Też pewnie nie .

                                    70km/godz. na arterii w Lublinie, czy 180km/godz. na 15-kilometrowym odcinku
                                    autostrady w Norwegii?

                                    > Uczestnicy nie maja mieć zaufania do znaków ograniczenia prędkości tylko maja
                                    > się doń stosować .

                                    To się stosuj i już się nie rozbijaj 120km/godz. po osiedlowych alejkach. Takich
                                    powinni nie wypuszczać z pierdla.

                                    Jeszcze nie słyszałem by ktoś ufając zbyt restrykcyjnym
                                    > znakom zginął .

                                    A ja słyszałem a nawet raz widziałem. Nie wysilaj się na odpowiedź, bo to taka
                                    przenośnia.
                                    • habudzik Re: Żarło, żarło... 30.11.09, 14:20
                                      kozak-na-koniu napisał:

                                      > habudzik napisał:
                                      >
                                      > > W niczym sie nie pogubiłem . Ja pisałem o tym że w krajach gdzie bezpiecz
                                      > eństwo
                                      > > jest na wysokim poziomie , niektóre rzeczy traktowane u nas jako wykrocze
                                      > nie ta
                                      > > m
                                      > > sa przestępstwem .
                                      >
                                      > Jak zwykle uogólniasz, przeinaczasz, kłamiesz i nie na temat.

                                      Nic nie uogólniłem , nic nie przeinaczyłem . Dałem ponadto przykład co i gdzie
                                      jest jak postrzegane i trktowane .



                                      > Zrozumiałeś? Nie . No to może jaśniej : otóż u nas jazda z
                                      > > prędkością 180km/h autostrada jest wykroczeniem a w Norwegi czeka Cię za
                                      > taka
                                      > > jazdę dołek i wizyta u psychiatry
                                      >
                                      > W Norwegii jest tylko 60km autostrad.

                                      A niech se będzie i tylko 6km . Ważne że na niej jazda z prędkością 180km/h jest
                                      przetepstwem i czeka Cie szpital dla umysłowo chorych . Choć tak na prawdę i bez
                                      tego 180km/h tez by Ci się przydał .
                                      • kozak-na-koniu Re: Żarło, żarło... 30.11.09, 14:53
                                        habudzik napisał:

                                        > Nic nie uogólniłem

                                        Uogólniłeś.

                                        , nic nie przeinaczyłe

                                        Przeinaczyłeś.

                                        . Dałem ponadto przykład co i gdzie
                                        > jest jak postrzegane i trktowane .

                                        To nie jest przykład, tylko zwykły habudzikowy bełkot.

                                        > A niech se będzie i tylko 6km . Ważne że na niej jazda z prędkością 180km/h jes
                                        > t
                                        > przetepstwem

                                        Kłamiesz.

                                        i czeka Cie szpital dla umysłowo chorych

                                        Kłamiesz.

                                        . Choć tak na prawdę i be
                                        > z
                                        > tego 180km/h tez by Ci się przydał .

                                        Weź pigułkę.
                                        • habudzik Re: Żarło, żarło... 30.11.09, 14:57
                                          kozak-na-koniu napisał:

                                          > habudzik napisał:
                                          >
                                          > > Nic nie uogólniłem
                                          >
                                          > Uogólniłeś.


                                          Nie uogólniłem .


                                          > , nic nie przeinaczyłe
                                          >
                                          > Przeinaczyłeś.

                                          A jak powinno wyglądać ?


                                          > . Dałem ponadto przykład co i gdzie
                                          > > jest jak postrzegane i trktowane .
                                          >
                                          > To nie jest przykład, tylko zwykły habudzikowy bełkot.


                                          Nie . To doskomnały przykład .


                                          > > A niech se będzie i tylko 6km . Ważne że na niej jazda z prędkością 180km
                                          > /h jes
                                          > > t
                                          > > przetepstwem
                                          >
                                          > Kłamiesz.

                                          Nie , nie kłamię . Zamykają świra na dołku i sprowadzaja psychiatrę



                                          > i czeka Cie szpital dla umysłowo chorych
                                          >
                                          > Kłamiesz.


                                          Nie , nie kłamię .
                                          > . Choć tak na prawdę i be
                                          > > z
                                          > > tego 180km/h tez by Ci się przydał .
                                          >
                                          > Weź pigułkę.

                                          Mi nie trza .
                                  • qqbek Re: Żarło, żarło... 30.11.09, 09:32
                                    habudzik napisał:

                                    > W niczym sie nie pogubiłem . Ja pisałem o tym że w krajach gdzie bezpieczeństwo
                                    > jest na wysokim poziomie , niektóre rzeczy traktowane u nas jako wykroczenie ta
                                    > m
                                    > sa przestępstwem . Zrozumiałeś? Nie . No to może jaśniej : otóż u nas jazda z
                                    > prędkością 180km/h autostrada jest wykroczeniem a w Norwegi czeka Cię za taka
                                    > jazdę dołek i wizyta u psychiatry bo im nie miesci się w głowie jak można być
                                    > zdrowym na umyśle i tyle jechać . Teraz zrozumiałeś ? Też pewnie nie .

                                    U nas powinno się do psychiatry wysyłać jeżdżących 160km/h po Warszawie. A jazda
                                    160km/h czy nawet 200km/h po pustej autostradzie w dobrych warunkach pogodowych
                                    niczym nie grozi, o ile potrafisz z taką prędkością jechać (a z doświadczenia
                                    wiem, że wymaga to myślenia na 1,5km na przód).

                                    > Uczestnicy nie maja mieć zaufania do znaków ograniczenia prędkości tylko maja
                                    > się doń stosować . Jeszcze nie słyszałem by ktoś ufając zbyt restrykcyjnym
                                    > znakom zginął .

                                    Na co drugim nagrobku kierowcy można spokojnie dopisać epitafium "miałem
                                    pierwszeństwo i nie przekraczałem dozwolonej prędkości".
                                    Ja zaś nie słyszałem jeszcze o śmiertelnym wypadku na Spółdzielczości Pracy w
                                    Lublinie, od chwili jej wyremontowania i oddania do użytku dwóch pasów. Wszyscy
                                    zaś (a przynajmniej 98% kierujących) przekraczają tam "łaskawie dozwoloną"
                                    prędkość 50km/h.
                                    • habudzik Re: Żarło, żarło... 30.11.09, 14:21
                                      qqbek napisał:

                                      > habudzik napisał:
                                      >
                                      > > W niczym sie nie pogubiłem . Ja pisałem o tym że w krajach gdzie bezpiecz
                                      > eństwo
                                      > > jest na wysokim poziomie , niektóre rzeczy traktowane u nas jako wykrocze
                                      > nie ta
                                      > > m
                                      > > sa przestępstwem . Zrozumiałeś? Nie . No to może jaśniej : otóż u nas jaz
                                      > da z
                                      > > prędkością 180km/h autostrada jest wykroczeniem a w Norwegi czeka Cię za
                                      > taka
                                      > > jazdę dołek i wizyta u psychiatry bo im nie miesci się w głowie jak można
                                      > być
                                      > > zdrowym na umyśle i tyle jechać . Teraz zrozumiałeś ? Też pewnie nie .
                                      >
                                      > U nas powinno się do psychiatry wysyłać jeżdżących 160km/h po Warszawie.


                                      Byłoby ciężko to zrobić . Warszawa wyglądałaby wówczas jak Nevada .
                                      • qqbek Re: Żarło, żarło... 30.11.09, 23:05
                                        habudzik napisał:

                                        > qqbek napisał:

                                        > > U nas powinno się do psychiatry wysyłać jeżdżących 160km/h po
                                        Warszawie.
                                        >
                                        >
                                        > Byłoby ciężko to zrobić . Warszawa wyglądałaby wówczas jak Nevada .

                                        Lepsza pustynna Nevada niż przeludnione Tworki.
                                        • habudzik Re: Żarło, żarło... 01.12.09, 22:24
                                          Tyle , że teraz zamiast Tworki , przeludniona jest Warszawa .
                          • tymon99 Re: Żarło, żarło... 29.11.09, 21:56
                            żarty sobie strugać z całego społeczeństwa? a w życiu!
                            • habudzik Re: Żarło, żarło... 29.11.09, 22:08
                              Sorry Tymon ale ja już nie rozumiem do czego zmierzasz i dlaczego na około .
Pełna wersja