świadek wykroczenia

29.11.09, 20:56
będąc świdkiem wykroczenia zagrażającego życiu, wymuszenie na pasach
oraz zielone światło dla pieszego, mogę zgłosic na policję, podając
miesjce zdarzenia oraz nr rej. samochodu, po czym zaświadczyc w
postępowaniu przeciwko ?
    • edek40 Re: świadek wykroczenia 29.11.09, 21:32
      > będąc świdkiem wykroczenia zagrażającego życiu, wymuszenie na pasach
      > oraz zielone światło dla pieszego, mogę zgłosic na policję, podając
      > miesjce zdarzenia oraz nr rej. samochodu, po czym zaświadczyc w
      > postępowaniu przeciwko ?

      Mozesz i powinienes. Musisz zglosic sie osobiscie i zlozyc zeznania. Policja wezwie goscia i przedstawi mu sprawe. Moga wezwac Cie w celu konfrontacji.

      Wyglada na to, ze skoro policji na drogach nie ma, a jesli sa to w krzakach, sprawy dbania o bezpieczenstwo nalezy wziac w swoje rece. Najgorzej jest jednak z pieszymi. Oni sa niewidoczni, a jesli juz takiego zauwazysz, to trzeba drania czyms ogluszyc, aby po przyjezdzie policji pokazac, ze lamal przepisy KD, mowiace o elementach poprawiajacych widocznosc.
      • analny_wybawca Re: świadek wykroczenia 29.11.09, 21:37
        edek40 napisał:


        > Mozesz i powinienes. Musisz zglosic sie osobiscie i zlozyc zeznania.

        Oj Edziu Edziu. Raz pewien pan w dużej terenowej Toyocie zepchnął mnie z mojego
        pasa na krawężnik, mimo mojego hamowania posypały się iskry z felgi. Palanta
        dogoniłem, ale nie udało mi się go zatrzymać, za to miałem wszystko - kolor,
        marka, model, numer rejestracyjny. Pierwsza myśl - na najbliższy komisariat i
        zgłosić debila. Było koło 23, oficer dyżurny nieco zaskoczony. Mówię jaką mam
        sprawę, podałem nr rejestracyjny i opis auta, pan oficer wziął moje dane po czym
        poinformował mnie że i tak nic nie zrobi. Jeśli chcę coś zdziałać to mam jechać
        na Waliców (wydział ruchu drogowego) i tam sobie zgłosić. Z uwagi na sprzyjającą
        porę i perspektywę nocnej przejażdżki przez całą Warszawę zaniechałem
        zgłaszania. Jeśli coś widzę na ulicy (i jadę z pasażerem) to dzwonię na 112 i
        mówię że widziałem podejrzany samochód, prawdopodobnie kierowca po %%. Może tak
        będzie lepiej
        • edek40 Re: świadek wykroczenia 29.11.09, 21:41
          Prawde, niestety prawisz. Policja za wszelka cene broni swojego czasu, ktory
          przeznacza na czynnosci sluzbowe. Dlatego nie moze sie zajmowac takimi
          drobiazgami, jak rozboj i masakra na drogach. Zniechecaja wiec, jak moga. Takie
          zlozenie zeznan na Walicow to nie mniej niz 2 godziny, albo i dluzej, gdy jest
          np. akcja "pasy" i wszystkie dwa radiowozy ruszaja w Warszawe i okolice.
Pełna wersja