Mandatowo!!!

30.11.09, 10:32
Wobec nienagannego stanu, nieremontowanych latami estakad nad torami kolejowymi na Zeraniu w Warszawie, wiele lat temu zakazano na nie wjazdu pojazdom powyzej 20 ton oraz ograniczono predkosc do 40 km/h. TIRy musialy wiec troszke objezdzac, stac w korkach itp. Co i rusz jakis decydowal sie na wjazd. Sluzby bowiem, nawet jak sie pojawialy, to mialy fotoradar, wiec zatrzymanie TIRa bylo niemozliwe, bo zaslonilby urzadzenie warte setki tysiecy zlotych i ktore musza na siebie zarabiac.

A dzis patrze, a tu "krokodyle" lapia. Jesli pojawia sie choc kilka razy, to wobec wysokosci mandatow, ktore moga wlepiac, TIRy znikna z rozsypujacych sie estakad i przeprawy tymczasowej Marcinkiewicza. Jakiz to musialbyc wysilek umyslowy - o bezpieczenstwo mozna dbac rowniez w taki sposob, aby za ciezkie samochody nie zdemontowaly czegos, co wali sie juz dziesieciolecia. Jakiz to swiatly umysl wymyslil, ze fotoradar nie zapobiegnie katastrofie budowlanej. Wiecej takich tuzow intelektu i moze rzeczywiscie bedzie mozna mowic o poprawie bezpieczenstwa drogowego, a nie budzetowego.
    • tymon99 Re: Mandatowo!!! 30.11.09, 11:38
      przekroczenie prędkości jest najczęściej popełnianym wykroczeniem, więc
      najwięcej wysiłku idzie w ściganie za prędkość. to tak jak z kampradem i świeczkami.
      • edek40 Re: Mandatowo!!! 30.11.09, 12:00
        > przekroczenie prędkości jest najczęściej popełnianym wykroczeniem, więc
        > najwięcej wysiłku idzie w ściganie za prędkość. to tak jak z kampradem i świecz
        > kami.

        Tak. I o wiele bardziej niebezpiecznym niz "wykanczanie" estakad, ktore od lat, co roku, byly zamykane na remont, z uwagi na katastrofalny stan techniczny. Katastrofa budowalana bowiem wydaje sie taka nierealna, nawet w swietle zwalenia sie fragmentu estakady nad Wisla oraz fragmentu wiaduktu kolejowego w Legionowie. Tu nalezy zwrocic baczna uwage, ze takie zawalenie sie jest na tyle spodziewane, ze zachowanie predkosci, pozwalajacej zatrzymac sie na widok odlamywania sie kawalka konstrukcji, jest wazniejsze niz nie wpuszczanie ciezkich pojazdow.
        • tymon99 Re: Mandatowo!!! 30.11.09, 15:28
          zwracam twoją uwagę, że obciążenia dynamiczne pomostu i podpór wiaduktu rosną
          liniowo z masą pojazdu i _kwadratem_ jego prędkości.
          • edek40 Re: Mandatowo!!! 30.11.09, 17:48
            > zwracam twoją uwagę, że obciążenia dynamiczne pomostu i podpór wiaduktu rosną
            > liniowo z masą pojazdu i _kwadratem_ jego prędkości.

            Acha. Czyli jesli pojazd wazy 40 ton i nie przekracza predkosci, to czyni
            mniejsze szkody niz pojazd wazacy tone i przekraczajacy o 10 km/h? Juz rozumiem.
            • tymon99 Re: Mandatowo!!! 30.11.09, 18:00
              kłopot z liczeniem? do szkoły pod górę było?
              pojazd ważący 40 ton i nie przekraczający prędkości wyrządza taką szkodę, jak
              pojazd ważący 20 ton i przekraczający prędkość o ok. 40%.
              uprzedzając twoje następne pytanie: 40% z 40 to 16.
              i następne: 40 dodać 16 to 56.
              • edek40 Re: Mandatowo!!! 30.11.09, 18:05
                > kłopot z liczeniem? do szkoły pod górę było?
                > pojazd ważący 40 ton i nie przekraczający prędkości wyrządza taką szkodę, jak
                > pojazd ważący 20 ton i przekraczający prędkość o ok. 40%.
                > uprzedzając twoje następne pytanie: 40% z 40 to 16.
                > i następne: 40 dodać 16 to 56.

                Tylko powolutku. Pytalem o porownanie pojazdu wazacego 40 ton i jadacego 40 km/h
                z pojazdem wazacym 1 tone i przekraczajacym o 25%. Ktory wyrzadza wieksza
                szkode. Bo jakos sie pogubilem.
                • tymon99 Re: Mandatowo!!! 30.11.09, 19:09
                  pożycz sobie od kogoś kalkulatora.
                  • qqbek Re: Mandatowo!!! 30.11.09, 23:17
                    tymon99 napisał:

                    > pożycz sobie od kogoś kalkulatora.

                    Naucz się czytać ze zrozumieniem.
                    Autorowi wątku wyraźnie chodzi o łupienie osobówek za przekraczanie
                    prędkości na estakadach, na których do tej pory nikogo nie
                    interesowały ciężarówki.

                    40km/h to trochę ponad 11m/s
                    Energia 40t ciężarówki jadącej "przepisowe" 40/h to więc
                    40.000x11x11=4,84MJ
                    Energia 1t osobówki jadącej "nielegalne" 60km/h zaś to 0,27MJ
                    Osobówka, by dojść do energii kinetycznej 40t ciężarówki musiałaby
                    się rozpędzić do 40km/h pomnożonego przez pierwiastek kwadratowy z 40
                    czyli... do jakichś 250km/h.

                    Więc co tutaj, niuniuś, bredzisz?
                    • tymon99 Re: Mandatowo!!! 01.12.09, 09:08
                      pyskować to ty, dziubdziuś, umisz, ale energii kinetycznej liczyć to już nie
                      bardzo..
                      • qqbek Re: Mandatowo!!! 01.12.09, 09:18
                        tymon99 napisał:

                        > pyskować to ty, dziubdziuś, umisz, ale energii kinetycznej liczyć to już nie
                        > bardzo..
                        >

                        Fakt- masa*kwadrat prędkości/2... zapomniałem o tej dwójce (dawno już szkoły
                        kończyłem). Tyle, że ma zastosowanie jedynie do wyliczeń energii ciężarówki
                        jadącej 40km/h (tak więc nie niecałe 5MJ a 2,5MJ) i osobówki jadącej 60km/h
                        (0,14MJ)... jeżeli chodzi o prędkość, jaką musiałaby osiągnąć osobówka, żeby
                        dorównać swoją energią kinetyczną jadącej 40km/h 40-tonówce wyliczenie jest
                        poprawne (około 250km/h).
                        • edek40 Re: Mandatowo!!! 01.12.09, 12:33
                          > (0,14MJ)... jeżeli chodzi o prędkość, jaką musiałaby osiągnąć osobówka, żeby
                          > dorównać swoją energią kinetyczną jadącej 40km/h 40-tonówce wyliczenie jest
                          > poprawne (około 250km/h).

                          Eeee. To moze jednak warto postawic fotoradar. Pomysl ile pieniedzy by zebral -
                          250 km/h robi wrazenie...
    • emes-nju A gdzie lapaly krokodylki? 01.12.09, 10:24
      Czy aby nie, jak to zwykle sie widuje, ZA wiaduktem, na ktory nie moga wjezdzac
      ciezarowki?
      • edek40 Re: A gdzie lapaly krokodylki? 01.12.09, 12:32
        > Czy aby nie, jak to zwykle sie widuje, ZA wiaduktem, na ktory nie moga wjezdzac
        > ciezarowki?

        No przeciez PRZED nikogo by nie zlapali :)
        • emes-nju Re: A gdzie lapaly krokodylki? 01.12.09, 12:43
          Mmay wiec dwie opcje:

          1. Wiadukt nie jest w tak zlym stanie jak sie mowi/pisze i takie dzialania odpowiednich sluzb niczym nie groza. Tylko po co wtedy takie ograniczenia...?

          2. Wiadukt jest w bardzo zlym stanie i dzialania waaadzy karzacej PO przejechaniu sa, dosc delikatnie mowiac, nieodpowiedzialne. Co mi z tego ze jadacy obok mnie kierowca TIRa byc moze dostanie mandat, jezeli jego jazda grozi zawaleniem wiaduktu?
          • tymon99 Re: A gdzie lapaly krokodylki? 01.12.09, 14:18
            nie znasz się na budownictwie, prawda?
            ja niby też nie, ale..

            pl.wikipedia.org/wiki/Wsp%C3%B3%C5%82czynnik_bezpiecze%C5%84stwa
            • emes-nju Re: A gdzie lapaly krokodylki? 01.12.09, 14:29
              Nie znam sie na budownictwie, ale WYDAJE mi sie, ze jezeli wiadukt grozi zawaleniem, to nalezy robic wszystko, zeby do tego nie doszlo. A jedna z metod jest nie dopuszczanie do jego przeciazania. WYDAJE mi sie, ze to lepiej przysluzy sie bezpieczenstwu, niz wlepienie mandatu po przeciazeniu...

              Ale ja to glupek jestem.
              • tymon99 Re: A gdzie lapaly krokodylki? 01.12.09, 17:49
                po to ci dałem link, żebyś poszerzył sobie wiedzę.
                • edek40 Re: A gdzie lapaly krokodylki? 01.12.09, 18:01
                  > po to ci dałem link, żebyś poszerzył sobie wiedzę.

                  A Ty swoja wiedze teoretyczna skonfrontowales z tym:

                  forum.gazeta.pl/forum/w,510,103706031,103766266,Re_A_gdzie_lapaly_krokodylki_.html
                  To jest prawdziutka prawda, ktora zaczerpnalem wiele lat temu, z dodatku
                  stolecznego do Gazety. Wypowiadal sie ekspert od drog i mosto. Wieszczyl
                  katastrofy i mial racje. Wiadukty nad Wislostrada sa juz wymienione, bo jeden
                  zanotowal dziure i Kaczor MUSIAL cos zrobic. Estakady na Torunskiej dziury nie
                  mialy, wiec nic nie zrobil. To samo most nad Kanalem Zeranskim.
            • edek40 Re: A gdzie lapaly krokodylki? 01.12.09, 14:31
              > nie znasz się na budownictwie, prawda?
              > ja niby też nie, ale..

              Do wyliczenia wspolczynnika bezpieczenstwa potrzebne sa dwa niezmienne czynniki, ktorych zabraklo na tych estakadach. Pierwszy to jakosc materialu zalecanego przez projektanta. To wazne, poniewaz te estakady powstaly mniej wiecej w tych czasach, gdy zasada bylo budowanie wg. przepisu: "lej duzo wody, syp duzo piasku - nie zaluj materialu synu...". Gdyby jednak, zupelnie przypadkiem, owe estakady powstawaly z betonu, to i tak zawalilyby sie duzo szybciej niz zakladal projekt. Obarczone one byly bowiem czynnikiem pospiechu komunistycznego. Przez fachowcow tego typu mosty/estakady sa nazywane typem "plonskim". Otoz w zamierzchlych czasach towarzysz Babiuch jechal na zebranie egzekutywy z Warszawy do Gdanska. No i on, towarzysz nad towarzyszami, stanal w korku na przejezdzie kolejowym w Plonsku. Bardzo sie on, towarzysz Babiuch, denerwowal, ze on, towarzysz Babiuch, musi stac jak pospolici obywatele. Nawet chcial zeslac na Syberie droznika. Doradcy jednak wyjasnili mu, ze pociagiem jedzie jeszcze wazniejszy towarzysz, bo az z ZSRR. Zadzal towarzysz Babiuch, ze towarzysz ze wschodu moze sie dowiedziec, ze towarzysz Babiuch mu ublizal i nakazal wymyslic taki sposob budowy, aby estakady powstawaly piorunem. No i wymyslono. Setki tych przepraw wymagaja rozebrania, poniewaz prefabrykowana konstrukcja okazala sie niestabilna, do tego z reguly fatalnie zabezpieczona przed wplywem atmosfery. No i zaczelo sie walic, w czym, poza bledem konstrukcyjnym, ma wielkie zaslugi woda i piach...
Pełna wersja