Sluzbowo - na chodnik

03.12.09, 10:14
Sporo sie dzieje na i przy warszawskich drogach. Odpowiednie sluzby przyjezdzaja, zatrzymuja swe maszyny (Lublin, Star) i przystepuja do prac. Czasem te maszyny staja na jezdni i wtedy jest dobrze, bo bezpiecznie.

Dzis jednak na chodniku o szerokosci wystarczajacej na postoj dwoch ciezarowek (i jeszcze byloby waskie przejscie dla pieszych), stanela na ukos jedna. Od konca, do konca. No i pirat emes prawie potracil pieszego kretyna, ktory bez patrzenia wylazl prawie do polowy szerokosci pasa ruchu. Pirat emes spodziewal sie, ze cos sie moze dziac wiec jechal jak najblizej osi jezdni. I do tego, jak zawsze po piracku, powoli. A jednak pirat emes trafil pana lusterkiem...

A gdyby jechal ta droga ktos szybki, ale bezpieczny, bo jeszcze odpowiednio niewytresowany, jak o tym marzy nasz jeden kolega, co to wjezdza w cudze auta?
    • habudzik Re: Sluzbowo - na chodnik 03.12.09, 10:34
      No i kolejny przykład że chcesz opsa zlać. Jak ciężarówczka
      zaparkowała na jezdni to było niebezpiecznie bo zza niej mógłwyjść
      pieszy . Jak zapoarkowała na chodniku to tez niebezpiecznie . A
      dlaczego ? A no dlatego że jechałes i nie widziałeś co sie dzieje
      dookoła .
      • edek40 Re: Sluzbowo - na chodnik 03.12.09, 10:45
        > dlaczego ? A no dlatego że jechałes i

        To jest wlasnie kwintesencja kretynizmu :)
        • habudzik Re: Sluzbowo - na chodnik 03.12.09, 11:00
          edek40 napisał:

          > > dlaczego ? A no dlatego że jechałes i
          >
          > To jest wlasnie kwintesencja kretynizmu :)

          Kretynizmu Emciaka ? Co jest tym kretynizmem?
          • edek40 Re: Sluzbowo - na chodnik 03.12.09, 11:32
            > Kretynizmu Emciaka ? Co jest tym kretynizmem?

            Twoj komentarz. Calosc problemu sprowadziles do tego, ze emes jechal.
            • emes-nju Re: Sluzbowo - na chodnik 03.12.09, 11:41
              edek40 napisał:

              > > Kretynizmu Emciaka ? Co jest tym kretynizmem?
              >
              > Twoj komentarz. Calosc problemu sprowadziles do tego, ze emes
              > jechal.

              Bo to przeciez skandal! Jak moglem jechac po jezdni, na ktora wszedl jej
              prawowity uzytkownik?!

              Ale coz. Jakiem pirat i morderca, nadal twierdze, ze jezeli jakis pieszy chce
              wejsc na jezdnie, to powinien spojrzec, a jezeli to dla niego zbyt duzy trud, to
              moglby chociaz ograniczyc swoje wtargniecie do rejonu przy krawezniku, a nie od
              razu wymaszerowywac zza przeszkody na polowe pasa.
              • ano.nim Proporcje 03.12.09, 12:00
                emes-nju napisał:


                > moglby chociaz ograniczyc swoje wtargniecie do rejonu przy krawezniku, a nie od
                > razu wymaszerowywac zza przeszkody na polowe pasa.

                Zamaszystość kroku dokonującego wtargnięcia na jezdnię jest wprost
                proporcjonalne do jego wku...enia, a jest ono wprost proporcjonalne do wielkości
                utrudnienia na pierwotnym pasie ruchu... :-)
                • emes-nju Na zlosc mamie odmroze uszy? n/t 03.12.09, 12:01

        • nazimno Niedawno habudzik zapostulowal: 03.12.09, 11:56
          """
          Nie godzę sie na to . Dlatego postuluję o zmasowany atak na
          głupców .
          """

          A teraz dziwi sie, ze go atakuja.
          Caly habudzik.
          Caly on.
Pełna wersja