nazimno 04.12.09, 10:24 wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35754,7328500,Zamontowali_na_probe_zegary_na_skrzyzowaniach.html Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
tiges_wiz a tym czasem w warszawie jeden wypadek i ... 04.12.09, 10:32 wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7321258,Poranne_korki_w_Warszawie___wypadek_na_moscie.html Odpowiedz Link Zgłoś
ano.nim Bez wypadku też korek 04.12.09, 11:22 Wczoraj ok. 17:00 jechałem tamtędy w kierunku od centrum - ogromne korki na zjeździe z Trasy Siekierkowskiej, wyjazdu z Grochowskiej na wschód i w stronę ulicy Marsa. To nie tylko wypadki korkują tamtą okolice od wczoraj, tylko jakaś nowa organizacja ruchu w okolicach budowanego węzła drogowego... Odpowiedz Link Zgłoś
mejson.e Re: Bez wypadku też korek 05.12.09, 10:51 ano.nim napisał: > Wczoraj ok. 17:00 jechałem tamtędy w kierunku od centrum - ogromne korki na > zjeździe z Trasy Siekierkowskiej, wyjazdu z Grochowskiej na wschód i w stronę > ulicy Marsa. > > To nie tylko wypadki korkują tamtą okolice od wczoraj, tylko jakaś nowa > organizacja ruchu w okolicach budowanego węzła drogowego... Potwierdzam - też tam byłem. Nakręciłem nawet film, bo się zaje...e wku...łem. Ten rejon miasta przestaję odwiedzać przez najbliższe miesiące... Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: a tym czasem w warszawie jeden wypadek i ... 04.12.09, 11:30 Widzialem ten wypadek na Moscie Slasko-Dabrowskim. O ile rozumiem to, ze stanely tramwaje, bo rozbite BMW stalo na ukos pasa i torowiska, to za jasna ch.lere nie rozumiem dlaczego nie mozna bylo puscic ruchu kolowego (w tym autobusow). Tam jest na tyle szeroko, ze kiedys byly tam 4 pasy ruchu. NIC nie stalo na przeszkodzie, zeby ruch kolowy, pod kontrola policji, plynnie puszczac po torowisku przystosowanym tam przeciez do ruchu kolowego. Tylko po co? Wielokilometrowy korek w godzinach szczytu (policja caly czas wpuszczala ruch na kompletnie zakorkowana droge!) jest jak najbardziej pozadany :-/ PS Nie wierzcie w ewentualne doniesienia o jakiejs nieludzkiej predkosci BMW - po centralnej kolizji ze slupem jego przod zdeformowal sie na jakies max. pol metra. Czyli mniej wiecej o tyle, o ile wgniata sie w takim aucie po uderzeniu w odksztalcalna, znacznie szersza od slupa, przeszkode. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: a tym czasem w warszawie jeden wypadek i ... 04.12.09, 11:37 To tylko obrazuje wydolnosc warszawskiej sieci drogowej. Ten most, to margines. Pamietam korki, gdy wypadek zdarzyl sie na Moscie Gdanskim, do ktorego dojazd jest od slawnego ronda Galasa. Normalnie korek przy wjezdzie na most "tylko" korkuje ten wyczyn inzynierii ladowej. Tu zablokowal wszystko w bliskiej i dalekiej okolicy, od Srodmiescia po Wislostrade (z ktorej wielu kierowcow wjezdza na Gdanski) czy bliska Wole. Zakorkowal tak dokumentnie, ze bardzo wielu ludzi nie dojechalo do Trasy Torunskiej i ta stala sie chwilowo najbardziej przejezdna, poniewaz "odcielo" wszystkie dojazdy od lewej strony Warszawy :) Zawdzieczamy to znakomitemu zaprojektowaniu miasta, ktore jakis urbanista okreslil jako zlepek wielu miast, podzielonych nie tylko niezdobyta Wisla, ale rowniez licznymi liniami kolejowymi z przejadami co wiele kilometrow oraz wezlami, kanalizujacymi wielki ruch w jednym miejscu, takimi jak wlasnie rondo Galasa. Wystarczy wziac plan Warszawy i flamastrem naniesc nieprzekraczalne przeszkody i zobaczyc ja waskimi przeprawami musza przepychac sie kierowcy. Odpowiedz Link Zgłoś
wolfgang87 Re: a tym czasem w warszawie jeden wypadek i ... 05.12.09, 00:02 Co tu duzo mowic, pare dni temu byl jakis wypadek, ze dziadka potracili kolo palmy. Duzo pozniej (ze 2h po) jechalem na Marszalkowska na pewniaka. A tu co...Przed MDM scisly korek. Pomny smutnych doswiadczen, gdy mi sie muzyka skonczyla, nie pchalem sie zbyt mocno i ominalem jadac az na Wislostrade. Tam jakies straszne korki sa dosc rzadko. A tym razem, ze 3-4 km od palmy, ze 2h pozniej. Moze przypadek? Czesto sie zastanawiam, jaki moze miec efekt jakis korek. Na ile km i w jaka strone sie rozleje. Czasem nie sposob przewidziec... Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: a we Wroclawiu nie proznuja... 04.12.09, 11:21 Bo musza. Robili jakies badania w wiekszych miastach. Wyszlo, ze zadne inne miasto nie ma tak ospalych kierowcow. Jakos tam policzyli, sprowadzili do wspolnego mianownika i wyszlo, ze na "cyklu pomiarowym" zielonego przejezdza srednio 3-4 samochody. W Warszawie ponad 12... Podkreslam: na ujednoliconym cyklu tylko zielonego, bez pozno zielonego :) Bedac kilka razy przejazdem we Wroclawiu myslalem, ze jestem w goracej wodzie kapany. Dopoki nie przeczytalem tego opracowania :) Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: a we Wroclawiu nie proznuja... 04.12.09, 11:22 Wedlug mnie zamiast zegarow, lepszy bylby wskaznik - odczyt analogowy jest szybszy i bardziej intuicyjny niz cyfrowy. Odpowiedz Link Zgłoś
ano.nim Wskaźnik 04.12.09, 11:25 emes-nju napisał: > Wedlug mnie zamiast zegarow, lepszy bylby wskaznik - odczyt analogowy jest > szybszy i bardziej intuicyjny niz cyfrowy. Oby tylko nie zamontowali ich także dla sygnału zielonego. Już widzę, jak wszyscy grzecznie zwalniają gdy dojeżdżając do skrzyżowania, z daleka widzą że zaraz zgaśnie zielone... Odpowiedz Link Zgłoś
dogberry Re: Wskaźnik 05.12.09, 11:44 A nie lepiej tak: infosthetics.com/archives/2009/12/eko_a_traffic_light_with_pro gress_bars.html ? Odpowiedz Link Zgłoś
rysiekk111 Nie, lepiej tak 06.12.09, 03:10 www.youtube.com/watch?v=7kK9UJ2Al-U tamto rozwiązanie jest gorzej widoczne z daleka Odpowiedz Link Zgłoś
rysiekk111 policyjna pała i fotoradary to niedyskutowalne 06.12.09, 03:07 założenie. Nie można rezygnować z rozwiązania które jest absolutnie konieczne dla osiągnięcia b.dużych oszczędności jak również niecałkiem przeliczalnej na kasę poprawy jakości życia (ograniczenie hałasu i smrodu) z tego powodu że część populacji kierowców to debile Odpowiedz Link Zgłoś
rysiekk111 Bravoo !! w końcu dotarło ! 06.12.09, 03:03 już w 1998 władzom Kraju-Tego Kraju zaproponowałem zastosowanie takiego urządzenia, ściśle w takiej postaci: motoryzacja.interia.pl/szukaj/news/Jak_p%B3aci%E6_mniej_za_paliwo_%21,661306 Niniejszym składam gratulacje Emesowi-Nju, który sposród wszystkich forumowiczów wypowoadających się ostatnio na ten temat sformułował jedynie słuszny postulat Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno Ta idea znana jest od wielu lat. 07.12.09, 13:52 A tu masz przyklad bardzo oryginalny: relogik.com/eko Odpowiedz Link Zgłoś
rysiekk111 Czytelność z kilkuset metrów warunkiem koniecznym 07.12.09, 19:34 osiągnięcia pełnego efektu upłynnienia i wszelkich bezpośrednich i równie ważnych ,pośrednich. Urządzenie pokazane w linku nie spełnia tego wymogu. Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno To zalezy od konstrukcji tarczy. 07.12.09, 19:40 Mam oryginalny pomysl, ale go nie moge ujawnic. Przy okazji: wiekszosc takich i podobnych rozwiazan juz opatentowano. Nie mam pewnosci, czy ludzie z Wroclawia nie beda musieli sie rozliczac z patentu. Co do paskowego wariantu. To nic innego jak wskaznik paskowy od lat funkcjonujacy w software jako sygnalizacja zaawansowania roznych akcji. Odpowiedz Link Zgłoś
rysiekk111 Opatentowanie prawie niemożliwe 07.12.09, 20:01 Powodem odmowy udzielenia mi patentu na to rozwiązanie które pokazałem były amerykańskie wskaźniki sprzed wielu lat o różnych dziwacznych kształtach i ułożeniach lampek (n.p.kilka rzędów jeden pod drugim obok zestawu standardowego ). Wystarczyło ze miały wspólną cechę z tym co pokazałem tzn zmniejszający się obszar świecący. Tu jeszcze jedno rozwiązanie zgłoszone już po mnie www.freepatentsonline.com/6552668.html Hipotetycznie można jeszcze walczyć nie o patent o wynalazek, lecz o ochronę wzoru użytkowego jeżeli wymyśliłeś naprawdę coś unikalnego (i wygodniejszego dla kierowców od mego rozwiązania dostępnego za darmo). Obecnie problemem jest głównie wytworzenie odpowiedniego nacisku na decydentów celem wymuszenia zastosowania rozwiązania, a jeżeli chodzi o meritum to wysiłek intelektualny poparty doświadczeniami powinien iść w kierunku modyfikacji dotychczasowej teorii ruchu tak by uwzględniała ona nowe możliwości związane z upłynnieniem (n.p. spowolnienie bez zakorkowania) i , ci równie ważne, z koniecznością uprzywilejowywania zbiorkomu. W znacznej części dotychczasowa teoria ta będzie po prostu do wymiany. Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno Znajdziesz cale mnostwo opisow: 08.12.09, 10:27 google: countdown traffic signal patent Odpowiedz Link Zgłoś
rysiekk111 ale w PL i tak nie ma ochrony patentowej 08.12.09, 16:20 Opiszę więc dokładniej logikę uzasadniania odmowy przez UP: 1.sama idea podania czasu wogóle nie podlega ochronie bo traktują to jako "rozwiązanie organizacyjne" 2. samo urządzenie pokazujące czas musiałoby być czyms całkowicie nowym czyli ani zmniejszającym się obszarem świecącym (w jakimkolwiek kształcie) ani wyświetlaczem znaków ..to może byłaby szansa na wzó użytkowy (ochrona 5 lat od złożenia ), więc szanse byś przedtem znalazł urzędasa który to zastosouje i jeszcze Ci zapłaci są niewielkie ..ale próbuj Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno UP samo sobie przeczy. 08.12.09, 16:47 Jezeli nie wyswietlacz znakow, to co? Reka ludzka pokazujaca na palcach liczbe sekund? Zaroweczki jak na choince? "Rozwiazanie organizacyjne" widze jedno - rozwiazanie UP. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno A tak w ogole - bez swiatel jest efektywniej! 07.12.09, 14:08 www.scientificamerican.com/article.cfm?id=removing-roads-and-traffic-lights Odpowiedz Link Zgłoś
rysiekk111 Bez świateł nie unikniesz hamowania 07.12.09, 19:43 Hamowania bez inteligentnych systemów sterowania ruchem można uniknąć tylko w warunkach bardzo dobrej widoczności wzajemne między krzyżującymi się drogami ( gdy z daleka widać pojazd nadjeżdżający w kolizyjne miejsce n.p.do ronda ), co w gęstej miejskiej zabudowie i przy dużym nasyceniu pojazdami jest niemożliwe Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno Zacytowalem tego autora dlatego, ze 08.12.09, 10:10 jego zdanie jest odstepstwem od standardowego myslenia. Z kierowcami w miescie jest jak ze stadem baranow. Bez "owczarka" nie potrafia poruszac sie po hali optymalnie. Za owczarka robi w idealnym przypadku adaptacyjny system sterowania komunikujacy sie za posrednictwem sieci swiatlowodowej. Juz niedlugo standardowe sygnalizatory zastapione zostana ekranami matrycowymi. Wtedy wyswietlenie nawet pozdrowien od cioci nie bedzie zadnym problemem. Gdzieniegdzie juz to zrobili. Odpowiedz Link Zgłoś
trypel Re: a we Wroclawiu nie proznuja... 07.12.09, 21:06 rozwiązanie popularne nawet w małych miasteczkach w Bułgarii i Rumunii. Wg mnie idealne ale oczywiscie mogę sie mylić :) Tam pokazuje ile czas pozostało do końca zielonego i za ile znów bedzie zielone. W formie cyfrowej bo tak jest naprawde czytelne i z daleka widoczne Odpowiedz Link Zgłoś
rysiekk111 Odczytasz cyfrę z 200-300 metrów ? 07.12.09, 21:27 a dla pełnego efektu upłynnienia potrzeba czasem nawet z dalszej odległości - zwłaszcza na drogach szybkiego ruchu Odpowiedz Link Zgłoś
trypel a po co z tekiej odległosci??? 07.12.09, 21:31 nie słyszałem o tego typu rozwiazaniach na drogach szybkiego ruchu tylko w miastach a tu np w nocy łatwiej odczytać cyfrowy wyswietlacz z odległosci 100-200 (wiecej nie ma potrzeby) Odpowiedz Link Zgłoś
rysiekk111 By uniknąć hamowania! chodzi o płynność w pełnym 07.12.09, 23:25 tego słowa znaczeniu bez marnotrawstwa energii, potrzeby gwałtownego przyspieszania. Wciąż mam wrażenie że wszyscy zabierający głos w dyskusji, o urzędasach nie wspominając, w ogóle nie mają świadomości o jaką stawkę toczy się gra, tego że nie chodzi tylko o lekkie usprawnienie ruchu w obecnej postaci, ale o jego radykalną odmianę wraz z dalekosiężnymi zmianami konstrukcyjnymi pojazdów (optymalizacja i radykalne odchudzenie ). Chodzi o kilku(nasto) krotną obniżkę całkowitych kosztów transportu i wszelkich szkodliwych oddziaływań pojazdów. Efekty te można osiągnąć tylko przy naprawdę skutecznym upłynnieniu a ono wymaga m.in. tego by kierujący wiedział o momencie zapalenia czerwonego z takim wyprzedzeniem, by decyzja o zaniechaniu niepotrzebnego rozpędzania zapadła tak by w razie niezdążenia na zielone mógł przejechać na następnym zielonym jadąc jednostajnie, bo to jest warunek obniżenia energochłonności i zapotrzebowania na moce chwilowe. ..a to warunek osiągnięcia tych wszystkie korzyści które opisałem w przytoczonym artykule Odpowiedz Link Zgłoś
trypel Re: By uniknąć hamowania! chodzi o płynność w peł 08.12.09, 07:34 w miescie 100-200 m wystarczy. Jadąc 50 a nawet 70 i widząc że zostało 5 s lub 15 s zawsze podejmiesz własciwą decyzję. To niesamowicie upłynia ruch. Spędzam sporo czasu w Sofii i mimo że wystepuje tam typowo południowy luz w podejsciu do przepisów (prawie Ateny)to nawet w godzinach szczytu na głównych arteriach sie jedzie a nie stoi. Własnie przez to ze ludzie są nauczeni dostosować zachowanie do informacji na wyswietlaczach Odpowiedz Link Zgłoś
rysiekk111 1.Lepsze wrogiem dobrego 2 .oba rodzaje potrzebne 08.12.09, 10:15 nie twierdzę że nie powinno być cyferkowych które mogą doprecyzować informację, zwłaszcza w ciągu ostatnich 2-3 sekund fazy. ale nie zawsze wystarczą, nawet w mieście znaczną część skrzyżowań stanowią takie przed którymi odcinek jest tak długi, że cyferki musiałyby mieć ok metra wysokości by spełnić swe zadanie, zwłaszcza że na takich właśnie długich odcinkach następuje najczęściej niepotrzebne rozpedzanie (przykład ze Śląska : skrzyżowania na chorzowskiej obok wesołego miasteczka , "żyrafy" i stadionu śląskiego ) oczywiście pełny efekt można osiągnąć współdziałaniem obu rodzai wyświetlaczy i zielonych fal Odpowiedz Link Zgłoś
rysiekk111 3 kwestia łatwego i intuicyjnego odczytu 08.12.09, 10:22 interpretacja znaczenia cyfr wymaga większego zaangażowania mózgu i wzroku - co szczególnie w pewnych sytuacjach niewygodne skupienia tego wzroku na cyfrze. W normalnej sytuacji nie stanowi to problemu ale gdy w warunkach gęstego ruchu gdy kierowca powinien obserwować przede wszystkim potencjalne zagrożenia obawiam się że ciągłe skupianie na cyfrze może być niewygodne, a nawet w hipotetycznie niebezpieczne. Odpowiedz Link Zgłoś
trypel Re: 3 kwestia łatwego i intuicyjnego odczytu 08.12.09, 23:05 niestety mam inne doświadczenia i nie mogę sie zgodzić z Twoją argumentacją może jestem "inny" ale w warunkach rzucenia okiem szybciej widzę cyfry niz tradycyjny zegar. Odpowiedz Link Zgłoś
rysiekk111 chodzi o odczyt z daleka, powyżej ok 200m 09.12.09, 00:12 cyfry musiałyby mieć ponad metr wysokości , a na szybkich odcinkach gdzie potrzebny jeszcze większy zasięg nawet 2-3 metry Takie wyświetlacze cyfrowe mogłyby być trudne w zamocowaniu, zwłaszcza ze względu na odporność na wiatr Smukły kształt kolumny byłby pod tym względem zdecydowanie mniej kłopotliwy (nie postulowałem tradycyjnego zegara lecz pionową kolumnę lampek ) Oczywiście cyferkowe takiej wielkości jak te we Wrocławiu też powinny być gdyż doprecyzowują informację gdy kierowca jest blisko. Odpowiedz Link Zgłoś
trypel jakie 200m????? 09.12.09, 12:03 w maistach jezdzi sie góra 70 a wtedy ew droga spokojnego hamowania nie przekroczy 50 m wiec w czym problem??? to nie rozwiazanie autostradowe Odpowiedz Link Zgłoś
rysiekk111 chodzi o unikanie hamowania , o prawdziwą płynność 09.12.09, 21:19 wciąż mam wrażenie ze większość nie rozumie o jak wielkich możliwych korzyściach mówimy, więc nic dziwnego że nie rozumie konieczności jaknajpełniejszego upłynnienia ruchu. Proszę więc wrócić do artykułu który przytoczyłem i spróbować przeanalizować. kwestie gdzie i co stosować spróbuję podsumować tak: tam gdzie odcinek poprzedzający dana sygnalizację, licząc od pierwszego miejsca gdzie ją widać jest na tyle krótki że już na początku tego odcinka dałoby sie odzczytać cyfry to mogą one wystarczyć i taka sytuacja może mieć miejsce w znacznej części skrzyżowan miejskich ..ale nie wszystkich i tam gdzie nie będzie można odczytać należy stosować inne środki przedstawienia tej informacji. Dotyczy to również większości dróg pozamiejskich - tych niebezkolizyjnych. Odpowiedz Link Zgłoś
trypel to może inaczej 09.12.09, 21:20 Ty piszesz o utopii a ja o działajacym sprawnie systemie. Przy okazji - żadne wskaźniki spłupkowe mimo ze widoczne z daleka nie bedą dzialały. Nie ma szans Odpowiedz Link Zgłoś
rysiekk111 sytuacja wymusi , będzie gorzej czyli lepiej 09.12.09, 22:14 przy tak "merytorycznych argumentach" jakich użyłeś sens wszelkiej dyskusji zaczyna zanikać, ale póki co jeszcze spróbuję odpowiedzieć. Sądzę że miałeś na myśli lenistwo kierowców i małą motywację w kwestii oszczędzania więc zwracam uwagę że: -ogólny kryzysik co jakiś czas nawiedza kraj nad Wisłą, ceny paliw na szczęście maja stałą tendencję wzrostową-podobnie jak zachorowalność na nowotwory od spalin, zatłoczenie hałas i zagazowanie miast wzrastają więc radykalne zmiany w transporcie będą na blachosmrodofanach i urzędasach wymuszane -część kierowców już dziś prezentuje racjonalna postawę o czym świadczą pozytywne opinie tych którzy zetknęli się z odmierzaczami tu i ówdzie. Jak się im jeszcze ułatwi to będą jeździli jeszcze płynniej a wystarczy 1 płynnie jadący by utemperować kolumnę szybkich i wściekłych za nim Odpowiedz Link Zgłoś