Dlaczego polskie metody "edukacyjne" sa do d...

07.12.09, 12:02
W TV, w radio, na billboardach coraz wiecej lepszych lub gorszych kampanii
majacych na celu ucywilizowanie nas, kierowcow (i tylko kierowcow).

Skutki tych kampanii sa, ale minimalne (wedlug mnie liczba zabitych spadla, bo
drogi osiagnely taki, potegowany odpowiednia DEZorganizacja ruchu, stan
nasycenia, ze faktycznie coraz trudniej jechac tak, zeby zrobic sobie/komus
krzywde). Wydaje mi sie, ze wiem dlaczego kampanie na nas nie dzialaja.

Otoz generalnie "lubimy sie lubic" (nie wymyslilem tego - to stara
prawda znana psychologom). Lepiej wiec zadziala kampania zmuszajaca do
zastanowienia (np. rewelacyjna "pocztowka z wakacji") niz agitki z gatunku
"zwolnij polski debilu". Przeciez nie czujemy sie debilami! A skoro sie nie
czujemy (i nie chcemy tak sie czuc!), to nie odbierzemy tej kampanii jako
skierowanej do nas! To nie ja! To ON jest debilem!

Wie to kazdy psycholog. Waaadza tego nie wie i, w swoim samouwielbieniu,
raczej sie nie dowie...
    • habudzik Re: Dlaczego polskie metody "edukacyjne" sa do d. 07.12.09, 12:08
      emes-nju napisał:

      > W TV, w radio, na billboardach coraz wiecej lepszych lub gorszych kampanii
      > majacych na celu ucywilizowanie nas, kierowcow (i tylko kierowcow).
      >
      > Skutki tych kampanii sa, ale minimalne (wedlug mnie liczba zabitych spadla, bo
      > drogi osiagnely taki, potegowany odpowiednia DEZorganizacja ruchu, stan
      > nasycenia, ze faktycznie coraz trudniej jechac tak, zeby zrobic sobie/komus
      > krzywde).


      A jednak . No popatrz , nie myślałem że przyznasz iż dzięki spowolnieniu ruch
      liczba zabitych spadła .
      • habudzik Re: Dlaczego polskie metody "edukacyjne" sa do d. 07.12.09, 12:10
        habudzik napisał:

        > emes-nju napisał:
        >
        > > W TV, w radio, na billboardach coraz wiecej lepszych lub gorszych kampani
        > i
        > > majacych na celu ucywilizowanie nas, kierowcow (i tylko kierowcow).
        > >
        > > Skutki tych kampanii sa, ale minimalne (wedlug mnie liczba zabitych spadl
        > a, bo
        > > drogi osiagnely taki, potegowany odpowiednia DEZorganizacja ruchu, stan
        > > nasycenia, ze faktycznie coraz trudniej jechac tak, zeby zrobic sobie/kom
        > us
        > > krzywde).
        >
        >
        > A jednak . No popatrz , nie myślałem że przyznasz iż dzięki spowolnieniu ruch
        > liczba zabitych spadła .

        Przyznając jednocześnie że wyższe natężenie ruchu wpływa pozytywnie na te liczby .
    • nazimno Najlepszym nauczycielem jest kasa, cash, Bargeld. 07.12.09, 12:14
      Od metod policyjnych lepsze sa stawki ubezpieczeniowe oraz
      bardzo dobry system bonusow za jazde bez wypadkow.

      Wiele firm ubezpieczeniowych woli obdzierac ze skory niz wychowywac.
      Dzialania takie sa prostsze.

      W koncu wiezowce, sekretarki, drogie fury dla kierownictwa oraz
      luksusowe szkolenia w Poludniowej Afryce w najlepszym sezonie trzeba
      z czegos zaplacic.

      Na kampaniach reklamowych tez ogolnie rzecz biorac - zarabiaja
      znajmoi krolika. Efekt jest widoczny.
      • edek40 Re: Najlepszym nauczycielem jest kasa, cash, Barg 07.12.09, 12:20
        > Od metod policyjnych lepsze sa stawki ubezpieczeniowe oraz
        > bardzo dobry system bonusow za jazde bez wypadkow.

        O, wybacz. Moj ubezpieczyciel, nie dosc ze nie zdziera ze mnie skory, to jeszcze
        mam w cenie ubezpieczenie szyb od wszelkich uszkodzen oraz bonusowy gratisowy
        strzal bez podwyzki skladki za udokumentowane u nich 8 lat jazdy
        bezwypadkowej. Gdy sie u nich ubezpieczalem dostarczylem oczywiscie
        zaswiadczenie o wieloletnie bezszkodowosci. Przyjeli je na wiare. Teraz, po
        kolejnych 8 latach wiedza, ze naprawde jezdze bezwypadkowo. A raz nawet
        sprawdzili czy deklarowany przebieg roczny jest mniej wiecej zgodny z deklarowanym.

        Jednak wiekszosc ubezpieczycieli dziala dokladnie tak, jak piszesz.
        • nazimno Zlapales szczescie za nogi -trzymaj go! 07.12.09, 12:23
          Bo swiat nie jest idealny, z czym sam sie zgodziles.
        • habudzik Re: Najlepszym nauczycielem jest kasa, cash, Barg 07.12.09, 12:36
          edek40 napisał:

          > > Od metod policyjnych lepsze sa stawki ubezpieczeniowe oraz
          > > bardzo dobry system bonusow za jazde bez wypadkow.
          >
          > O, wybacz. Moj ubezpieczyciel, nie dosc ze nie zdziera ze mnie skory, to jeszcz
          > e
          > mam w cenie ubezpieczenie szyb od wszelkich uszkodzen oraz bonusowy gratisowy
          > strzal bez podwyzki skladki za udokumentowane u nich 8 lat jazdy
          > bezwypadkowej.

          To ile lat u nich już jeździsz ?
          • edek40 Re: Najlepszym nauczycielem jest kasa, cash, Barg 07.12.09, 12:36
            > To ile lat u nich już jeździsz ?

            A przeczytales post?
          • edek40 Matko! Sklamalem!!! 07.12.09, 12:43
            Nie mam u nich polisy od osmiu lat, tylko osmy rok. To wielka roznica,
            podwazajaca sens moich slow :)
            • habudzik Re: Matko! Sklamalem!!! 07.12.09, 12:50
              edek40 napisał:

              > Nie mam u nich polisy od osmiu lat, tylko osmy rok. To wielka roznica,
              > podwazajaca sens moich slow :)

              Źle mnie zrozumiałeś . Ja niczego nie zarzucam . Opanuj nerwy . dziwie sie że
              tak długo jesteś związany z jednym TU
              • edek40 Re: Matko! Sklamalem!!! 07.12.09, 13:02
                > Źle mnie zrozumiałeś . Ja niczego nie zarzucam . Opanuj nerwy . dziwie sie że
                > tak długo jesteś związany z jednym TU

                Nie zrozumialem Cie zle.

                Jestem z nimi zwiazany z uwagi na to, ze od lat place u nich mniej wiecej tyle samo, niezaleznie od takich idiotycznych parametrow, jak pojenosc silnika. Co wiecej, ujeli mnie podejsciem do klienta. Przez dobrych kilka lat moja polowica nie miala samochodu. Utracila wiec nabyte 60%. Zadzwonilem do nich, gdy kupowalismy auto z pytaniem czy mam zarejestrowac auto na siebie, czy cos da sie zrobic. Konsultant powiedzial, zeby zona rejestrowala na siebie, a ja zglosil sie jako glowny uzytkownik. Z reszta tak bylo, bo nowe auto uzywalem rzeczywiscie ja. Wystarczylo im oswiadczenie, ze dotychczas uzytkowany pojazd uzywany byl wspolnie, a oni mieli wszak w papierach, ze jezdzil on, niezaleznie od uzytkownika, bezwypadkowo.
                • habudzik Re: Matko! Sklamalem!!! 07.12.09, 13:06
                  No to rzeczy-wiście dobre TU trafiłeś . Nie pytam jakie coby krypciochy nie robić .
Inne wątki na temat:
Pełna wersja