Rydzyk a jazda po kielichu

08.12.09, 22:11
wiadomosci.onet.pl/2091999,11,,item.html
bez komentarza
    • nazimno A co z winem mszalnym? 09.12.09, 09:31
      Wolno czy nie wolno?
    • emes-nju Re: Rydzyk a jazda po kielichu 09.12.09, 09:41
      Slusznie o. Derehtor robi! Broni WIARY!
      • sokolasty Re: Rydzyk a jazda po kielichu 09.12.09, 09:52
        Proste bardzo: "co wolno wojewodzie, to nie Tobie, smrodzie".
    • inguszetia_2006 Re: Rydzyk a jazda po kielichu 09.12.09, 09:57
      Witam,
      Jak Rydzyk coś prawi, to zaraz przypomina mi się dowcip o Jasiu,
      katechetce i wiewiórce;-D Tym razem to samo. Wychodzi na to,że
      krytykując księdza - smakosza trunków, boć przecie nie zwykłego
      pijaka, jesteś chrześcijanożercą,podłym klerofobem itp. Żenujące.
      Takie podłe sztuczki retoryczne. Bo ksiądz to koniak pije, a nie
      wódkę i jak kto pije koniak, to jest kiper, a nie zwykłe ladaco.
      Bleee.
      Pzdr.
      Inguszetia

      • nazimno A mszalne, potrafi ktos wyjasnic? 09.12.09, 14:51
        Mozna jechac po mszalnym czy nie?
        • rekrut1 Re: A mszalne, potrafi ktos wyjasnic? 09.12.09, 16:33
          Mozna jechac po mszalnym czy nie?

          Oczywiście że można pod warunkiem że nad autem będzie się świeciła
          aureola.:)
          Pozdr.
          Pazdzioch
          • nazimno Aureola z "niebieskich diod", dobrze rozumiem? 09.12.09, 16:34
            • rekrut1 Re: Aureola z "niebieskich diod", dobrze rozumiem 09.12.09, 16:36
              Z ust mi to wyjąłeś.
        • 0rwell Oczywiście, że można. 09.12.09, 17:24
          Po bezalkoholowym.
    • wichura Re: Rydzyk a jazda po kielichu 09.12.09, 16:18
      Jak to zwykle bywa z Rydzykiem - wygłasza prowokacyjne hasło, ale i
      ma trochę racji.
      Racja - bo jazda z wynikiem 0,... promilla każdemu się może zdarzyć,
      kolizja w takich okolicznościach to zwykły pech (bo mogła się
      przydarzyć każdemu także na zupełnie trzeźwo). A media nagłaśniają
      takie przypadki niemal tak samo jak wyczyny "celebrytów".
      Ale z oczywistych względów nie mówi o tym, że:
      - ksiądz to "zawód zaufania publicznego". Jak chcą być autorytetami
      we wszelkich możliwych kwestiach (bo przecież wtrącają się do
      wszystkiego), niech sami będą kryształowo czyści. Wyższe wymagania
      są tu jak najbardziej na miejscu,
      - w przypadku księżowskiej jazdy po pijaku zapewne olbrzymia jest
      tzw. "ciemna liczba" - przypadki nawet wykryte, ale nie procedowane.
      Wiadomo, że małomiasteczkowa elita to największy przedsiębiorca
      prywatny w gminie, burmistrz, komendant policji i proboszcz. Z uwagi
      na tego sobotniego brydżyka, nie wypada...
      • wojtek33 Re: Rydzyk a jazda po kielichu 10.12.09, 11:21
        wichura napisał:

        > Jak to zwykle bywa z Rydzykiem - wygłasza prowokacyjne hasło, ale
        i
        > ma trochę racji.
        > Racja - bo jazda z wynikiem 0,... promilla każdemu się może
        zdarzyć,

        Weź chłopie nie %@$^#$@&% takich farmazonów, przynajmniej nie na
        forum o bezpieczeństwie.
Pełna wersja