Legendarne zdyscyplinowanie pieszych w Niemczech

11.12.09, 17:07
Pamiętam, że ktoś założył kiedyś taki wątek na forum, jak to na zachodzie piesi są zdyscyplinowani i nie przechodzą na czerwonym swietle. Śmiać mi się wtedy chciało, bo moje obserwacje (a mieszkam w Niemczech już kilkanaście lat) są zupełnie inne.
Dzisiaj w drodze z pracy do domu nagrałem więc parę obrazków, jak piesi we Frankfurcie respektują czerwone światło. Dodam, że akcja nie rozgrywa się w jakiejś dzielnicy slumsów i aspołecznego elementu. W pobliżu są biura kilku wielkich firm, między innymi centrala niemieckich kolei, Commerzbank, agencje reklamowe itp.
Miłego oglądania, pewnie samych rodaków uwieczniłem :D

www.youtube.com/watch?v=3Z2sQy7mcyU
www.youtube.com/watch?v=f5tzmOGQf18
www.youtube.com/watch?v=DyI07lTdcms
www.youtube.com/watch?v=3ZHOtV325sU
www.youtube.com/watch?v=mdOj9p2gFq8
    • wolfgang87 Re: Legendarne zdyscyplinowanie pieszych w Niemcz 11.12.09, 17:18
      To tam tez maja ten bezsens, ze sa dodatkowe swiatla dla pieszych na torowisku zamiast jakiejs lampki i dzwonka (w Krakowie tak bywalo, ciekawe czy nadal jest). No ladnie...
      • jureek Re: Legendarne zdyscyplinowanie pieszych w Niemcz 11.12.09, 17:25
        Ano są dodatkowe światła dla pieszych na torowisku, tylko mało kto je
        respektuje, więc tramwaje i tak dzwonią przed każdym takim przejściem.
        Jura
    • hanni Kleiner Heuchler hoch zwei :-) 11.12.09, 17:29
      jureek napisał:

      > Pamiętam, że ktoś założył

      "ktoś" :-)

      "ktoś" ma swoje doswiadczenia i nie klamie. Kleiner Heuchler ma swoje
      doswiadczenia z centrum duzego anonimowego miasta.

      I centrum duzego anonimowego miasta to jeszcze dlugo nie caly kraj.
      That's All, Heuchler.
      • jureek Re: uderz w stół... 11.12.09, 17:54
        ... a nożyce się odezwą :)
        Nie chciałem być personalny, ale skoro sam się zgłaszasz, to potwierdzę - tak,
        chodziło o Twój wątek:
        forum.gazeta.pl/forum/w,510,100235297,100235297,20_57.html
        O co Ci chodzi z tym centrum dużego anonimowego miasta?
        W Twoim wątku też pisałeś o dużym mieście, ale Twoje było nawet bardziej
        anonimowe, bo nie podałeś jego nazwy, a ja podałem. Nie doczytałeś?
        Jura
        • hanni Heuchler, jeszcze udaje zdziwienie :) 11.12.09, 18:22
          jureek napisał:

          > O co Ci chodzi z tym centrum dużego anonimowego miasta?

          O to, ze centra takich metropolii jak Franfurt, Hamburg, Berlin nie maja wiele
          wspolnego z przecietnymi miastami a zwlaszcza ich dzielnicami mieszkalnymi. I
          raczej wie to kazdy przecietnie inteligentny czlowiek.

          BTW. Na tych twoich filmikach zdumiewajaco duzo ludzi (w tym nawet mlode
          chlopaki!) stoi cierpliwie przy czerwonym swietle, mimo ze paru innych
          przechodzi. Musisz jeszcze troche lepiej popracowac...

          :)
          • jureek Re: gdzie wyrażam zdziwienie? 11.12.09, 18:28
            hanni napisał:

            > jureek napisał:
            >
            > > O co Ci chodzi z tym centrum dużego anonimowego miasta?
            >
            > O to, ze centra takich metropolii jak Franfurt, Hamburg, Berlin nie maja wiele
            > wspolnego z przecietnymi miastami a zwlaszcza ich dzielnicami mieszkalnymi. I
            > raczej wie to kazdy przecietnie inteligentny czlowiek.

            A jak pokażę filmik z dzielnicy mieszkaniowej, to będziesz miał zastrzeżenia, że
            przecież chodziło Ci o dzielnicę z blokami sześciopiętrowymi, a nie
            czteropiętrowymi, jak na filmiku, prawda?

            > BTW. Na tych twoich filmikach zdumiewajaco duzo ludzi (w tym nawet mlode
            > chlopaki!) stoi cierpliwie przy czerwonym swietle, mimo ze paru innych
            > przechodzi. Musisz jeszcze troche lepiej popracowac...
            >
            > :)

            Jak mam to rozumieć? Sugerujesz, że filmy są inscenizowane?
            Jura
            • hanni "Stol" i "nozyce" to pewnie przypadek? 11.12.09, 19:01
              jureek napisał:

              > A jak pokażę filmik z dzielnicy mieszkaniowej, to będziesz miał
              > zastrzeżenia, że przecież chodziło Ci o dzielnicę z blokami
              > sześciopiętrowymi, a nie czteropiętrowymi, jak na filmiku, prawda?

              Nieprawda. Kazdy przecietnie inteligentny czlowiek wie, ze struktura spoleczna w
              centrach metropolii nie ma wiele wspolnego ze struktura spoleczna przecietnych
              miejscowosci, zwlaszcza w dzielnicach mieszkalnych albo w okolicach szkol.
              Kazdy przecietnie inteligentny czlowiek tez wie, ze przy wystarczajacej dozie
              cierpliwosci mozna wszedzie nakrecic wszystko, co sie chce.

              > Jak mam to rozumieć? Sugerujesz, że filmy są inscenizowane?

              Nic nie "sugeruje" a jedynie zauwazam, ze mimo twoich wysilkow znalezienia
              mozliwie nietypowej sytuacji niezbyt ci to wyszlo, bo nawet w tak anonimowym
              otoczeniu jak centrum duzej metropolii ciagle duzo ludzi (i to nawet tych, po
              ktorych raczej by sie tego nie oczekiwalo) czeka grzecznie na zielone swiatlo.
              • tiges_wiz Re: "Stol" i "nozyce" to pewnie przypadek? 11.12.09, 19:04
                podobnie jak we wroclawiu czy warszawie.
                • hanni Re: "Stol" i "nozyce" to pewnie przypadek? 11.12.09, 19:22
                  tiges_wiz napisał:

                  > podobnie jak we wroclawiu czy warszawie.

                  Tez.... "metropolie"?

                  Tak poza tym widok mlodych chlopakow stojacych na pustym skrzyzowaniu na
                  czerwonym swietle to w Polsce "oczywista oczywistosc".
                  • jureek Re: "Stol" i "nozyce" to pewnie przypadek? 11.12.09, 19:36
                    hanni napisał:

                    > tiges_wiz napisał:
                    >
                    > > podobnie jak we wroclawiu czy warszawie.
                    >
                    > Tez.... "metropolie"?

                    Wrocław ma prawie tyle samo mieszkańców co Frankfurt, a Warszawa jest
                    zdecydowanie większa.

                    > Tak poza tym widok mlodych chlopakow stojacych na pustym skrzyzowaniu na
                    > czerwonym swietle to w Polsce "oczywista oczywistosc".

                    Tam, gdzie to widziałeś, to nawet "jak dla Ciebie było to za wiele". Zdecyduj
                    się więc - czy oczywista oczywistość, czy nawet dla Ciebie za wiele?
                    W Polsce taki widok wcale mnie nie zdziwi. Pospaceruj sobie wieczorem np. we
                    Wrocławiu po Placu Grunwaldzkim, albo koło "teków" na Biskupinie, a nieraz
                    będziesz mógł podziwiać takich chłopaków czekających na zielone, chociaż nic nie
                    jedzie.
                    Jura

                    • sokolasty Re: "Stol" i "nozyce" to pewnie przypadek? 11.12.09, 19:45
                      Lubisz jurku kopać się z koniem?
                      • jureek Re: "Stol" i "nozyce" to pewnie przypadek? 11.12.09, 20:19
                        sokolasty napisał:

                        > Lubisz jurku kopać się z koniem?

                        Nie, ale zbijać z pantałyku nadętych i nieomylnych, to dobry sposób na nudę :)
                        Jura
                        • jureek Re: "Stol" i "nozyce" to pewnie przypadek? 11.12.09, 20:23
                          jureek napisał:

                          > Nie, ale zbijać z pantałyku nadętych i nieomylnych, to dobry sposób na nudę :)

                          Poza tym nie lubię, jak przedstawia się sprawy nie tak, jak naprawdę wyglądają.
                          Pamietam, że po przyjeździe do Niemiec to właśnie swobodne zachowanie pieszych
                          na czerwonym świetle było jedną z pierwszych rzeczy, które rzuciły mi się w
                          oczy. Z Polski takich zachowań nie znałem, żeby w obecności policjanta
                          przechodzić na czerwonym.
                          Jura
                          • sokolasty Re: "Stol" i "nozyce" to pewnie przypadek? 13.12.09, 13:47
                            Raz przeszedłem na czerwonym przez zamkniętą drogę w Berlinie. Decyzję podjąłem po krótkim wahaniu ze względu na obecność Frau Polizistin. Nie omieszkała zwrócić mi uwagi :)
                            • jureek Re: "Stol" i "nozyce" to pewnie przypadek? 13.12.09, 14:01
                              sokolasty napisał:

                              > Raz przeszedłem na czerwonym przez zamkniętą drogę w Berlinie. Decyzję podjąłem
                              > po krótkim wahaniu ze względu na obecność Frau Polizistin. Nie omieszkała zwró
                              > cić mi uwagi :)

                              W Polsce nie skończyło by się na powuczeniu, byłby mandat. Może po prostu
                              spodobałeś się policjantce i chciała jakoś zagadać :)
                              Jura
                              • sokolasty Re: "Stol" i "nozyce" to pewnie przypadek? 13.12.09, 15:09
                                Kolega, z którym szedłem, jest przystojniejszy, to prędzej z nim :)
                        • hanni Re: "Stol" i "nozyce" to pewnie przypadek? 11.12.09, 20:33
                          jureek napisał:

                          > Nie, ale zbijać z pantałyku nadętych i nieomylnych, to dobry
                          > sposób na nudę :)


                          Biedaku, "Nuda jest siostrą rozpaczy", Marie Von Ebner - Eschenbach
                          • jureek Re: "Stol" i "nozyce" to pewnie przypadek? 11.12.09, 20:42
                            hanni napisał:

                            > Biedaku, "Nuda jest siostrą rozpaczy", Marie Von Ebner - Eschenbach

                            Dziękuję za troskę.
                            Jura
                    • hanni Re: "Stol" i "nozyce" to pewnie przypadek? 11.12.09, 19:52
                      jureek napisał:

                      > Wrocław ma prawie tyle samo mieszkańców co Frankfurt, a Warszawa
                      > jest zdecydowanie większa.

                      Jesli pojecie "metropolii" uzaleznia sie od liczby mieszkancow...

                      > Tam, gdzie to widziałeś, to nawet "jak dla Ciebie było to za wiele".

                      I co z tego? Zaobserwowalem pewien obrazek, ktory wprawil mnie w zdumienie i na
                      swoj sposob zaimponowal. Co w tym dziwnego, ze to opisalem?

                      > W Polsce taki widok wcale mnie nie zdziwi. Pospaceruj sobie
                      > wieczorem np. we Wrocławiu po Placu Grunwaldzkim, albo koło
                      > "teków" na Biskupinie, a nieraz będziesz mógł podziwiać takich
                      > chłopaków czekających na zielone, chociaż nic nie jedzie.

                      Wroclaw to akurat nie moje strony ale takich obrazkow z Polski wieczorem, na
                      pustym skrzyzowaniu"
                      nie moge sobie przypomniec nawet mimo dobrej woli.
                      • jureek Re: "Stol" i "nozyce" to pewnie przypadek? 11.12.09, 20:18
                        hanni napisał:

                        > I co z tego? Zaobserwowalem pewien obrazek, ktory wprawil mnie w zdumienie

                        "Oczywiste oczywistości" wprawiają Cię w zdumienie? Ciekawe.
                        Jura
                        • mobile5 Re: "Stol" i "nozyce" to pewnie przypadek? 11.12.09, 20:21
                          On chyba nie udaje głupca.
                        • hanni Re: "Stol" i "nozyce" to pewnie przypadek? 11.12.09, 20:29
                          jureek napisał:

                          > "Oczywiste oczywistości" wprawiają Cię w zdumienie? Ciekawe.

                          Czyli jesli ktos pisze ze odebral cos ze "zdumieniem" to ty interpretujesz to,
                          ze to byla dla niego "oczywista oczywistosc"? Ciekawe.
                          • jureek Re: tym razem dziwię się 11.12.09, 20:41
                            hanni napisał:

                            > jureek napisał:
                            >
                            > > "Oczywiste oczywistości" wprawiają Cię w zdumienie? Ciekawe.
                            >
                            > Czyli jesli ktos pisze ze odebral cos ze "zdumieniem" to ty interpretujesz to,
                            > ze to byla dla niego "oczywista oczywistosc"?

                            Nie, wręcz przeciwnie. Dziwię się, że ktoś tę samą sytuację może odbierać ze
                            zdumieniem i traktować jako "oczywistą oczywistość". Dla mnie to sprzeczność.
                            Jura
                            • hanni I ma mnie to dziwic? 11.12.09, 20:47
                              jureek napisał:

                              > Nie, wręcz przeciwnie. Dziwię się, że ktoś tę samą sytuację może
                              > odbierać ze zdumieniem i traktować jako "oczywistą oczywistość".

                              Jest na to wytlumaczenie: Nie rozumiesz tego, co czytasz.

                              > Dla mnie to sprzeczność.

                              Dla mnie byloby to sprzecznoscia gdybym w przeciwienstwie do ciebie nie wiedzial
                              co to ironia.
                              • jureek Re: I ma mnie to dziwic? 11.12.09, 20:52
                                Pamiętasz, co pisałeś w tamtym watku? Przypomnę:
                                "Wyglada to inaczej poznym wieczorem albo w dzielnicach z duzym odsetkiem
                                imigrantow lub ludnosci z tzw. "unterschicht". "
                                Moje nagrania nie są ani z późnego wieczora, ani z dzielnic o fatalnej opinii.
                                Jura
                                • hanni Zmiana tematu? 11.12.09, 21:02
                                  Ale twoje nagrania sa z centrum duzej metropolii, ktorego (w duzej czesci bardzo
                                  anonimowa) struktura spoleczna wyglada zupelnie inaczej niz przecietne
                                  miejscowosci zwlaszcza w okolicy dzielnic mieszkalnych i szkol.

                                  Jakby nie bylo: Widze, ze uwziales sie jak maly kundelek na widok nogawki.
                                  Ujadaj sobie zatem dalej jesli nie potrafisz inaczej.

                                  Ja mam swoje doswiadczenia, ty masz swoje. Akurat ani ja ani ty nie dysponujemy
                                  w tym przypadku zadnymi konkretnymi danymi.
                                  Ja opisalem to co widzialem (i co mnie nawet bardzo zafascynowalo, ze wzgledu na
                                  troske dzieci) ty widziales swoje i jak chcesz to opisuj to ujadajac na mnie, ze
                                  nie mam racji. Prawde powiedziawszy "zwisa" mi to.

                                  Jedem das Seine.
              • jureek Re: "Stol" i "nozyce" to pewnie przypadek? 11.12.09, 19:23
                hanni napisał:

                > Kazdy przecietnie inteligentny czlowiek tez wie, ze przy wystarczajacej dozie
                > cierpliwosci mozna wszedzie nakrecic wszystko, co sie chce.

                Nie rozumiem więc, w jakim celu zakładałeś tamten wątek:
                forum.gazeta.pl/forum/w,510,100235297,100235297,20_57.html
                W Warszawie, czy Krakowie byłaby taka sytuacja niemozliwa?
                Jura

                P.S. Te filmiki nakręciłem w ciagu niecałych 5 minut, dłużej nie czekałem na
                tramwaj. Nie kręciłem w centrum Frankfurtu, lecz w dzielnicy
                mieszkaniowo-biurowej. Opisana przez Ciebie sytuacja także miała miejsce w dużym
                mieście, jak sam zaznaczyłeś. Moje obserwacje z Niemiec są takie, że powszechnie
                przechodzi się na czerwonym, jeśli nic nie jedzie (i nie ma w pobliżu dzieci,
                żeby nie dawać złego przykładu). Przechodzi się nawet na oczach policji, która
                nie reaguje. W Polsce rzecz raczej nie do pomyślenia, bo policja daje za to
                mandaty.
                Jura
                • hanni Re: "Stol" i "nozyce" to pewnie przypadek? 11.12.09, 19:55
                  jureek napisał:

                  > Nie rozumiem więc, w jakim celu zakładałeś tamten wątek:
                  > forum.gazeta.pl/forum/w,510,100235297,100235297,20_57.html

                  Bo mnie to po prostu zdumialo i zaimponowalo i dlatego postanowiel to opisac.
                  Teraz juz rozumiesz?


                  > W Warszawie, czy Krakowie byłaby taka sytuacja niemozliwa?

                  Wedlug mnie nie bo mimo szczerych checi nie moge sobie przypomniec a nawet
                  wyobrazic mlodych chlopakow (w drodze na impreze) stojacych wieczorem(!) na
                  prawie pustym skrzyzowaniu(!) przy czerwonym swietle.
              • jureek Re: "Stol" i "nozyce" to nie zdziwienie... 11.12.09, 19:24
                ... wręcz przeciwnie, w ten sposób wyrażam to, że spodziewałem się Twojej reakcji.
                Jura
                • hanni Re: "Stol" i "nozyce" to nie zdziwienie... 11.12.09, 19:59
                  jureek napisał:

                  > ... wręcz przeciwnie, w ten sposób wyrażam to, że spodziewałem się Twojej reakcji.

                  Mozna tez bylo napisac wprost do czego sie odnosisz.
    • tiges_wiz kierowcy tez nie lepiej 12.12.09, 22:26
      nie dali ya mna jechac 65 km/h po za terenem zabudowanzm na ograniczeniu do 50 w
      nocy pryz jakis robotch drogowych . wsyzsy mnie wyprzedzali. pewnie kolo bremy
      mieszkaja sami polacy
      • hanni kierowcy tez nie lepiej - dokladnie jak w Polsce 13.12.09, 13:38
        "Przy ograniczeniu do 50 km/h 46% kierowcow jedzie wolniej.
        Tylko 15% jezdzi szybciej niz 59 km/h.

        Przy ograniczeniu do 100 km/h 79% kierowcow jedzie 100 km/h lub wolniej. Tylko
        15% jezdzi szybciej niz 103 km/h."
Inne wątki na temat:
Pełna wersja