a bo te cholerne ograniczenia prędkości

20.12.09, 15:21
mamy to każdy uważa że może je łamać.

A mnie zastanawia jak to jest ze w niektóych krajach gdzie są długie tunele lub drogi blisko nabrzeża czy skarpy kierujący jakoś nie przekraczaja masowo prędkosci mimo iż często codziennie jadą taka drogą z ograniczeniem. A autostrady oglądaja sporadycznie bo nie mają potrzeby.
    • edek40 Re: a bo te cholerne ograniczenia prędkości 20.12.09, 16:14
      > mamy to każdy uważa że może je łamać.
      >
      > A mnie zastanawia jak to jest ze w niektóych krajach gdzie są długie tunele lub
      > drogi blisko nabrzeża czy skarpy kierujący jakoś nie przekraczaja masowo pręd
      > kosci mimo iż często codziennie jadą taka drogą z ograniczeniem. A autostrady
      > oglądaja sporadycznie bo nie mają potrzeby.

      Prowokacja na poziomie hanniego/budzika
      • babaqba Re: a bo te cholerne ograniczenia prędkości 20.12.09, 22:44
        bucik jest prymitywny, ale bywa logiczniejszy od powyższego. Może
        należało by napisać FAQ, z wyjaśnieniem co złego jest w polskiej
        "oranizacji" ruchu drogowego i bezmyślnej walce z ruchem? Bo ręce
        opadają czytając wynurzenia tych, z głowami wypranymi antydrogową
        propagandą okupanta.
        • wolfgang87 Re: a bo te cholerne ograniczenia prędkości 20.12.09, 23:24
          Lepiej to skasować. Niech ktoś rozsądny napisze GOŁA BABA ze sto razy i skasuje się, bo znowu urośnie do ponad 100 postów wątek :)
          • kozak-na-koniu Re: a bo te cholerne ograniczenia prędkości 21.12.09, 08:15
            GOŁABABAGOŁABABAGOŁABABAGOŁABABAGOŁABABAGOŁABABAGOŁABABAGOŁABABAGOŁABABAGOŁABABAGOŁABABAGOŁABABA...:)))
      • 1realista Re: a bo te cholerne ograniczenia prędkości 23.12.09, 18:27
        > Prowokacja na poziomie hanniego/budzika

        Owszem jest to nieco prowokacyjenne bo tutaj często prowokujemy. Ale również i ważki problem do rozważenia.Bo cóż takiego różni obu kierowców?
        • kozak-na-koniu Re: a bo te cholerne ograniczenia prędkości 24.12.09, 12:32
          Ja tu nie widzę prowokacji, tylko znów durny bełkot "na jedno
          kopyto". Są kraje, gdzie osoby próbujące każdą dyskusję sprowadzić
          do paplania w kółko tych samych truizmów i komunałów podlegają
          ostracyzmowi lub są banowane.
        • edek40 Re: a bo te cholerne ograniczenia prędkości 24.12.09, 15:33
          forum.gazeta.pl/forum/w,510,104620814,104646941,Re_a_bo_te_cholerne_ograniczenia_predkosci.html
      • hanni Re: a bo te cholerne ograniczenia prędkości 25.12.09, 19:57
        edek40 napisał:

        > Prowokacja na poziomie hanniego/budzika

        Ale latwo "sprowokowac" miszuf.
        • kozak-na-koniu Re: a bo te cholerne ograniczenia prędkości 26.12.09, 19:00
          hanni napisał:

          > Ale latwo "sprowokowac" miszuf.

          A pisząc "miszczuf" - to właściwie co lub kogo hania miała na myśli
          (zakładam, że hania czasami myśli)? I dlaczego "sprowokować" hania
          umieściła w cudzysłowie? Znaczy - według hani to nie była
          prowokacja, tylko zwykły bełkot forumowego trolla - tak?:D
          • hanni Re: a bo te cholerne ograniczenia prędkości 27.12.09, 21:34
            kozak-na-koniu napisał:

            > A pisząc "miszczuf" - to właściwie co lub kogo hania miała na myśli
            > (zakładam, że hania czasami myśli)? I dlaczego "sprowokować" hania
            > umieściła w cudzysłowie? Znaczy - według hani to nie była
            > prowokacja, tylko zwykły bełkot forumowego trolla - tak?:D

            Tyle pytan!
            Tak niewiele potrzeba, zeby zupelnie zdezorientowac parzystkopytna.
            • kozak-na-koniu Re: a bo te cholerne ograniczenia prędkości 28.12.09, 07:49
              Widzę, że tradycyjnie hania nie odpowie. Nie szkodzi.
              • hanni Re: a bo te cholerne ograniczenia prędkości 28.12.09, 10:18
                naści
    • edek40 Re: a bo te cholerne ograniczenia prędkości 21.12.09, 09:05
      Wczoraj w Discovery byl program o wypadkach. Jakis samochod wylecial z szosy na
      zakrecie. Prowadzacy dochodzenie zaczal od sprawdzenia, o ile wiecej nic 30 mph,
      mozna taki zakret przejechac. Pierwsze klopoty zanotowal przy 35 mph.
      Skomentowal to tak: "najwyrazniej ktos przemyslal to ograniczenie"...
      • emes-nju Re: a bo te cholerne ograniczenia prędkości 21.12.09, 12:50
        edek40 napisał:

        > Wczoraj w Discovery byl program o wypadkach. Jakis samochod
        > wylecial z szosy na zakrecie. Prowadzacy dochodzenie zaczal od
        > sprawdzenia, o ile wiecej nic 30 mph, mozna taki zakret
        > przejechac. Pierwsze klopoty zanotowal przy 35 mph.
        > Skomentowal to tak: "najwyrazniej ktos przemyslal to
        > ograniczenie"...

        Chyba w tym samym programie bylo o dziwnym wypadku, w ktorym jakis facet ze spora predkoscia najpierw rozjechal piesza na chodniku, a potem zaparkowal w jakims aucie. "Nadmierna predkosc" padloby w Polsce i staneloby ograniczenie do 30 km/h. A w USA, z cala pewnoscia WYLACZNIE na potrzeby programu ;-P , sledczy doszedl do tego, ze kierowca byl epileptykiem i ten wypadek, mimo tego, ze kierowca zaniedbal kuracje, byl WYPADKIEM. Nawet nie postawiono facetowi zarzutow...
    • bimota Re: a bo te cholerne ograniczenia prędkości 25.12.09, 19:38
      > A mnie zastanawia jak to jest ze w niektóych krajach gdzie są długie tunele lub
      > drogi blisko nabrzeża czy skarpy kierujący jakoś nie przekraczaja masowo pręd
      > kosci

      Faktycznie dziwne dlaczego nie chca zleciec w przepasc...

      Przypomnial mi sie komunikat prasowy... Jakis koles wylecial na luku drogi. Bylo
      ograniczenie chyba do 50. Gadka o przekroczeniu predkosci... i komentarz
      policjanta, ktory stwierdzil, ze tak naprawde mozna ten luk spokojnie pokonac z
      predkoscia ok. 90 km/h...
      • edek40 Re: a bo te cholerne ograniczenia prędkości 25.12.09, 19:49
        > Przypomnial mi sie komunikat prasowy... Jakis koles wylecial na luku drogi. Bylo
        > ograniczenie chyba do 50. Gadka o przekroczeniu predkosci... i komentarz
        > policjanta, ktory stwierdzil, ze tak naprawde mozna ten luk spokojnie pokonac z
        > predkoscia ok. 90 km/h...

        No to jest powod, aby postawic ograniczenie do 30 km/h i zachodzic w glowe, jak
        to jest, ze Polacy tak powszechnie ignoruja ograniczenia predkosci...
        • hanni Re: a bo te cholerne ograniczenia prędkości 25.12.09, 19:58
          edek40 napisał:

          > No to jest powod, aby postawic ograniczenie do 30 km/h i zachodzic w glowe, jak
          > to jest, ze Polacy tak powszechnie ignoruja ograniczenia predkosci...

          Czyli winy byl... znak? Gdyby go nie bylo to miszcz by nie wylecial?
          • bimota Re: a bo te cholerne ograniczenia prędkości 26.12.09, 12:02
            Nie, no predkosc... Lecial pewnie z 70, a wyraznie stalo 60...
          • edek40 Re: a bo te cholerne ograniczenia prędkości 26.12.09, 17:52
            > Czyli winy byl... znak? Gdyby go nie bylo to miszcz by nie wylecial?

            Nie ten jeden. Tysiace znakow, o ktorych Polacy wiedza, ze sluza do.... niczego.
            Jesli zakret mozna pokonac 90 km/h, po co ograniczac dodatkowo predkosc?
            • hanni Re: a bo te cholerne ograniczenia prędkości 27.12.09, 21:35
              edek40 napisał:

              > Nie ten jeden. Tysiace znakow, o ktorych Polacy wiedza, ze sluza do.... niczego

              No to przeci pisze, ze znaki sa winne, ze miszczowie wylatuja z zakretow.


              > Jesli zakret mozna pokonac 90 km/h, po co ograniczac dodatkowo
              > predkosc?

              Po co w ogole ograniczac miszczuf?
              • edek40 Re: a bo te cholerne ograniczenia prędkości 28.12.09, 09:51
                > No to przeci pisze, ze znaki sa winne, ze miszczowie wylatuja z zakretow.

                No to wreszcie sie rozumiemy.

                > Po co w ogole ograniczac miszczuf?

                Znowu masz racje. Jesli dozwolone jest 90 km/h, zakret mozna bezpiecznie pokonac
                90 km/h, to po co ograniczac predkosc?
                • hanni Re: a bo te cholerne ograniczenia prędkości 28.12.09, 10:16
                  edek40 napisał:

                  > No to wreszcie sie rozumiemy.

                  Pewnie, znaki wyrzucaja miszczuf z drogi i sa wszystkiemu winne.


                  > Znowu masz racje. Jesli dozwolone jest 90 km/h, zakret mozna
                  > bezpiecznie pokonac 90 km/h, to po co ograniczac predkosc?

                  Na zlosc miszczowi, zeby go zmylic! Bo wtedy miszcz zwolnia niepotrzebnie do
                  70-tki i wylatuje przez to z zakretu. Dobrze zrozumialem? Czy moze dlatego, ze
                  miszcz na zlosc znakowi przyspiesza do 120 i tez wylatuje?
                  • edek40 Re: a bo te cholerne ograniczenia prędkości 28.12.09, 11:21
                    > Pewnie, znaki wyrzucaja miszczuf z drogi i sa wszystkiemu winne.

                    Skoro traktujesz to tak doslownie...

                    > Na zlosc miszczowi, zeby go zmylic! Bo wtedy miszcz zwolnia niepotrzebnie do
                    > 70-tki i wylatuje przez to z zakretu. Dobrze zrozumialem? Czy moze dlatego, ze
                    > miszcz na zlosc znakowi przyspiesza do 120 i tez wylatuje?

                    Chyba zaczynam rozumiec skad w Szwajcarii sa "czarne i czerwone drogi", choc
                    wszyscy jezdza 30 km/h
        • kozak-na-koniu Re: a bo te cholerne ograniczenia prędkości 26.12.09, 17:44
          edek40 napisał:

          > No to jest powod, aby postawic ograniczenie do 30 km/h i zachodzic
          w glowe, jak
          > to jest, ze Polacy tak powszechnie ignoruja ograniczenia
          predkosci...

          Ależ, to się robi! Od lat kilka razy w tygodniu jeżdżę pewną drogą.
          W pewnym jej miejscu, zapewne w ramach "walki o poprawę
          bezpieczeństwa" kilka miesięcy temu na dwóch jej zakrętach
          postawiono 2 ograniczenia: do 30 i do 40km/godz. Rzeczywiście, raz
          kiedyś widziałem, jak na jednym z nich jeden gość odwiedził
          krajobraz. Zakręty są dobrze wyprofilowane i oznakowane,
          nawierzchnia w miarę równa, widoczność dobra... Nawet w warunkach
          takich, jakie były kilka dni temu zakręty te da się spokojnie
          pokonać z prędkoścami w granicach 50km/godz - no, chyba że
          przeładowana ciężarówka na łysych oponach. Oczywiście, nikt przy
          zdrowych zmysłach tego nie przestrzega, ale czyjeś statystyki
          zapewne znacząco się poprawiły.:(
          • hanni Re: a bo te cholerne ograniczenia prędkości 27.12.09, 21:37
            kozak-na-koniu napisał:

            > Nawet w warunkach takich, jakie były kilka dni temu zakręty te da
            > się spokojnie pokonać z prędkoścami w granicach 50km/godz

            Inni pokonuja je "spokojnie" w granicach 80 km/h.
            • kozak-na-koniu Re: a bo te cholerne ograniczenia prędkości 28.12.09, 07:53
              hanni napisał:

              > Inni pokonuja je "spokojnie" w granicach 80 km/h.

              Cieszę się, towarzyszko haniu że tak dobrze znacie tę drogę oraz jej niuanse. Ja
              bym się nie odważył pokonać tych zakrętów z taką prędkością, bo po mojemu jak na
              ten układ to jest ździebko za szybko. No, ale kudy mi do śfajcarskich miszczuf
              kierownika... A dlaczego "spokojnie" w cudzysłowie? Znaczy - tak naprawdę to
              wcale nie spokojnie - tak?:D
              • hanni Re: a bo te cholerne ograniczenia prędkości 28.12.09, 10:17
                kozak-na-koniu napisał:

                > Ja bym się nie odważył pokonać tych zakrętów z taką prędkością,

                Bo jestes cienias.
                • kozak-na-koniu Re: a bo te cholerne ograniczenia prędkości 28.12.09, 10:32
                  hanni napisał:

                  > Bo jestes cienias.

                  No proszę. Hania wreszcie pokazała swą prawdziwą twarz...:D
                  www.youtube.com/watch?v=yiTjH8z7ZVU&feature=related
                  • hanni Re: a bo te cholerne ograniczenia prędkości 28.12.09, 10:40
                    koza-na-koniu napisała:

                    > No proszę. Hania wreszcie pokazała swą prawdziwą twarz...:D

                    Ty juz dawno pokazalas.
                    • kozak-na-koniu Re: a bo te cholerne ograniczenia prędkości 28.12.09, 10:55
                      Już Wam kiedyś, towarzyszko haniu napisałem: nie wypowiadajcie się w sprawach,
                      na których znacie się jak świnia na fruwaniu. No, chyba że lubicie robić z
                      siebie idiotkę.:D
Pełna wersja