Polacy nie są psychopatami

03.01.10, 14:22
Taki mały wniosek po sylwestrowych wyjazdach. Pierwszy raz jechałem z
elektronicznym kierowcą w postaci GPS. Ma to na tyle fajną funkcję, że
pokazuje prędkość ciut dokładniej niż licznik w aucie. Po zrobieniu 1300km po
różnych drogach, od lokalnych do autostrad okazuje się że Polacy (mimo opinii
sranniego i jebudzika) nie są kompletnymi debilami. Rzadko kto przekracza
prędkość więcej niż o 10km/h, lecąc 100km/h na ograniczeniu do 90 jest się
praktycznie jednym z szybszych użytkowników drogi, w miejscowościach ludzie
jeżdżą z prędkościami rzędu 55-60km/h (licznikowe 60-70). Wszystko to
oczywiście poza jakimiś chorymi wyjątkami, ale zawsze trafi się kretyn który
leje na wszystkie przepisy.

Jeszcze jedna sprawa - okazuje się że na autostradzie połowa ruchu w
osobówkach leci 110-120km/h max, ja jadąc 130-135km/h praktycznie non stop
wyprzedzałem, czasem trafił się zawodnik lecący góra 150km/h. Może po prostu
Polacy boją się szybkiej jazdy, nawet zgodnie z przepisami? Nawet na mitycznej
Gierkówce większość jedzie 90km/h, czasem trafi się ktoś kto trzyma przepisową
stówkę, a szybszych niż 120 to ze świecą szukać.
    • edek40 Re: Polacy nie są psychopatami 03.01.10, 14:35
      Coraz wiecej ludzi wiaze szybka jazde z duzymi wydatkami na stacji benzynowej. A
      ze odcinki gdzie mozna pojechac szybciej sa krociutkie to i zysk w czasie jest
      co najmniej watpliwy. A wydatki na szybka i szarpana jazde sa NIEwatpliwe ;)
      • staszek585 Re: Polacy nie są psychopatami 03.01.10, 18:52
        Bardzo logiczne wytłumaczenie :-) Pozdrawiam.
    • jarod17 Re: Polacy nie są psychopatami 03.01.10, 19:11
      Zdarza mi się jeździć autostradą licznikowe 120km/h - jest ciuchutko, oszczędnie
      i można się cieszyć jazdą :)
    • 0rwell Kiepską porę roku i pogodę wybrałeś 03.01.10, 19:55
      na takie spostrzeżenia.
      • rekrut1 Re: Kiepską porę roku i pogodę wybrałeś 03.01.10, 20:17
        Pora jak pora. Pocieszające jest to że nareszcie kilka rozsądnych
        uwag na tym forum. Czytając jak to "bezwzględni piesi użerają się z
        krnąbrnymi kierowcami na pasach", jak to ci co "nie dostosowali"
        polują na tych co "dostosowali" resztki włosów(pozostałe już
        wyrwałem z rozpaczy i przerażenia)stają dęba.
        Pozostaje zastanowić się, skąd te 5500 zabitych na drogach?
        Moje zdanie Ci co mieli "siłę" przeczytać kilka moich wypowiedzi
        znają a reszta....
        Pozdr.
        Pazdzioch
        • edek40 Re: Kiepską porę roku i pogodę wybrałeś 04.01.10, 09:06
          > Pozostaje zastanowić się, skąd te 5500 zabitych na drogach?

          Skad? Uwazasz, ze na 40 mln obywateli 5500 osob o powaznym uposledzeniu rozumu
          to duzo? Dzis na przyklad uratowalem zycie jednemu. Wyjezdzal z podporzadkowanej
          i nie zatrzymal sie. Mial calkowicie nieoskrobane szyby. Nawet przedniej nie
          dotknal. Ten przynajmniej nie zostalby zaliczony do rubryki "nadmierna
          predkosc". Choc kto wie. Znamy, rowniez z tego forum, orzeczenia policji, gdzie
          winna bylo nie ustapienie pierwszenstwa i... nadmierna predkosc tego, ktoremu
          nie ustapiono. A ja jechalem 50 km/h na czterdziestce...
        • mobile5 Re: Kiepską porę roku i pogodę wybrałeś 04.01.10, 09:25
          rekrut1 napisał:
          > Pozostaje zastanowić się, skąd te 5500 zabitych na drogach?

          W zeszłym roku 4500, wczoraj 0. Może idzie nowe?
          www.policja.pl/portal/pol/form/r510/03012010.html
          • emes-nju Re: Kiepską porę roku i pogodę wybrałeś 04.01.10, 10:30
            mobile5 napisał:

            > rekrut1 napisał:
            > > Pozostaje zastanowić się, skąd te 5500 zabitych na drogach?
            >
            > W zeszłym roku 4500, wczoraj 0. Może idzie nowe?

            Raczej nie idzie, a zatrzymuje sie.

            Srednie predkosci spadaja od lat. Natomiast od mniej wiecej roku-poltora spadaja
            tez mozliwe do osigniecia predkosci maksymalne (w realu coraz trudniej na
            niektorych odcinkach osiagnac nawet przedkosci zgodne z przepisami - ruch na
            coraz wiekszej czesci ruchliwych jednojezdniowek porusza sie z predkosciami
            70-80 km/h jezeli akurat nie trafi sie na kogos, kto ma niedaleko i nawet trojki
            nie wrzuci), bo na bardziej obciazonych drogach (a te sa sila rzeczy najbardziej
            zabojcze) ruch nie dosc, ze osiaga juz "stan nasycenia" i jedzie sie w
            kolumnach, ktorych nawet nie ma sensu wyprzedzac, to jeszcze waaadza "uspokaja"
            porzez jego eliminacje i zastepowanie bezruchem np. przy pomocy mikrorond na
            trasach przelotowych.
            • rekrut1 Re: Kiepską porę roku i pogodę wybrałeś 04.01.10, 14:26
              A może musimy przejść przez tą fazę "bezruchu" żeby dorosnąć do..?
              Żeby jazda na suwak była normą a nie obciachem, żebyśmy
              wyprzedzającego nas nie traktowali ja śmiertelnego wroga, żebyśmy
              nauczyli się tolerować drobne błędy innych kierowców, żeby cwaniaków
              traktować jak cwaniaków a nie zaradnych?
              Może wtedy uda na się prędzej dojechać do dom czy pracy a prędkość
              przelotowa zacznie rosnąć.
              I wtedy będziemy mieli moralne prawo pogonić "prywaciarzy" którzy
              daną im władzę wykorzystają z niskich pobudek a wszech
              obecnych "nauczycieli i moralizatorów" pogonić także i z tego forum?
              Kto wie?
              Pozdr.
              Pazdzioch
              • emes-nju Re: Kiepską porę roku i pogodę wybrałeś 04.01.10, 14:36
                rekrut1 napisał:

                > A może musimy przejść przez tą fazę "bezruchu" żeby dorosnąć do..?

                ...umiejetnosci zachowania spokoju w wielusetkilometrowej trasie ciagnac sie
                kilka km za traktorem, ktorego zgodnie z przepisami nie sposob wyprzedzic?

                > Żeby jazda na suwak była normą a nie obciachem

                Zapraszam do Warszawy. Nie wszyscy jeszcze umieja jezdzic na suwak, ale z cala
                pewnoscia ustepowanie nie jest traktowane jako obciach.

                > żebyśmy wyprzedzającego nas nie traktowali ja śmiertelnego wroga

                Z reka na sercu... Kiedy ostatni raz zdarzylo Ci sie, zeby wyprzedzany w jakis
                sposob swiadomie usilowal Ci przeszkadzac?

                > żebyśmy nauczyli się tolerować drobne błędy innych kierowców, żeby
                > cwaniaków traktować jak cwaniaków a nie zaradnych?

                Czasem naprawde trudno odroznic blad od cwaniakowania. Szczegolnie w gestym
                ruchu w miescie. Poza tym - kiedy ostatni raz twoje blad zostal "nagrodzony"
                czyms wiecej niz ostrzegawcze trabniecie jezeli bylo ono konieczne?

                Sorry. Na drogach naprawde coraz rzadziej jest tak, jak piszesz.
                • rekrut1 Re: Kiepską porę roku i pogodę wybrałeś 04.01.10, 14:49
                  emes-nju napisał:.....
                  Poczytaj ościenne wątki...Co do "nauczycieli" - godzinę temu
                  zostałem dość "poważnie" otrąbiony (na wylotówce z wawy)że przed
                  skrętem w prawo nie zjechałem przez linię ciągłą na pobocze a
                  zwolniłem i wykonałem skręt w miejscu do tego przeznaczonym.
                  Samo życie emes.
                  Pozdr.
                  • sokolasty Re: Kiepską porę roku i pogodę wybrałeś 04.01.10, 16:11
                    No ja bym Cię nie strąbił, choć miło by było, gdybyś jednak popełnił to jakże okrutne wykroczenie i potraktował pobocze jako prawoskręt :)
                    • rekrut1 Re: Kiepską porę roku i pogodę wybrałeś 04.01.10, 16:31
                      sokolasty napisał: No ja bym Cię nie strąbił, choć miło by było,
                      gdybyś jednak popełnił to jakże okrutne wykroczenie i potraktował
                      pobocze jako prawoskręt :)

                      Nie jestem świętoszkiem(nie takie rzeczy na mym sumieniu)
                      ale...wykroczenie to wykroczenie(moja babcia mawiała: od rzemyczka
                      do..... :))a po drugie było pokryte grudami twardego śniegu
                      oderwanymi od innych pojazdów.
                      Pozdr.
                • rekrut1 Re: Kiepską porę roku i pogodę wybrałeś 04.01.10, 23:23
                  emes-nju napisał:Sorry. Na drogach naprawde coraz rzadziej jest tak,
                  jak piszesz.

                  forum.gazeta.pl/forum/w,510,105143280,105143280,Dla_ano_nima_I_Tyma_.html

                  Pozdr.:)
              • edek40 Re: Kiepską porę roku i pogodę wybrałeś 04.01.10, 14:38
                > A może musimy przejść przez tą fazę "bezruchu" żeby dorosnąć do..?

                Eeee tam. Po prostu musimy osiagnac taki poziom cywilizacyjny, gdzie samochod
                nie jest przedluzeniem... eeeee..... niedostatkow, tylko narzedziem do
                przemieszczania sie z punktu A do punktu B.
                • rekrut1 Re: Kiepską porę roku i pogodę wybrałeś 04.01.10, 14:51
                  Edek - też tak może być.
                  Pozdr.
                  • emes-nju Re: Kiepską porę roku i pogodę wybrałeś 04.01.10, 14:56
                    rekrut1 napisał:

                    > Edek - też tak może być.

                    Szkoda tylko, co chyba daje sie zauwazyc, ze musimy "po drodze" przejsc przez faze ostentacyjnego pokazywania, ze samochod nam zwisa. Bo chyba stad biora sie Ci Ktorym Sie Nie Spieszy, a ktorzy maja w d..., ze komus moze sie spieszyc.
                • bd_007 Re: Kiepską porę roku i pogodę wybrałeś 04.01.10, 15:22
                  edek40 napisał:

                  > tylko narzedziem do
                  > przemieszczania sie z punktu A do punktu B.

                  Nie zgodziłbym się - kto powoduje najwięcej wypadków i najbardziej
                  wariuje - właśnie przedstawiciele handlowi w swoich g...nych białych
                  bolidach: bo dla nich samochód to właśnie narzędzie pracy do
                  przemieszczania się z A do B. Jeśli samochód jest Twoim hobby, do
                  tego jest komforotwy to dbasz o niego i nie gnasz na złamanie karku,
                  bo każda chwila spędzona w aucie to przyjemność - po co się więc
                  śpieszyć. Jak dojdziemy do takiego poziomu - wtedy będzie dobrze.
                  • edek40 Re: Kiepską porę roku i pogodę wybrałeś 04.01.10, 15:28
                    > Nie zgodziłbym się - kto powoduje najwięcej wypadków i najbardziej
                    > wariuje - właśnie przedstawiciele handlowi w swoich g...nych białych
                    > bolidach: bo dla nich samochód to właśnie narzędzie pracy do
                    > przemieszczania się z A do B.

                    Dla nich to pojazd sportowy. A taki nie sluzy zaledwie do przemieszczania sie. Kwestie "sportowe" reguluja zas tak pracodawcy, jak i warunki drogowe uragajace wymogom cywilizacji. Repy zdecydowanie nie traktuja auta jak narzedzia do przemieszczania sie.
                    • tiges_wiz Re: Kiepską porę roku i pogodę wybrałeś 04.01.10, 16:36
                      ostatnio najszybszym pojazdem jaki widzialem byla ciezarowka mala. taka z
                      plandeka ale do 4 ton. lecial jakies 140 km/h na a4.
                  • trypel Re: Kiepską porę roku i pogodę wybrałeś 04.01.10, 16:40
                    bd_007 napisał:

                    >Jeśli samochód jest Twoim hobby, do
                    > tego jest komforotwy to dbasz o niego i nie gnasz na złamanie karku,
                    > bo każda chwila spędzona w aucie to przyjemność - po co się więc
                    > śpieszyć.

                    Co ma dbanie do szybkiej jazdy? A jesli kazda chwila spędzona w aucie to
                    przyjemnosc to spać tez tam mam?
                  • rekrut1 Re: Kiepską porę roku i pogodę wybrałeś 04.01.10, 16:42
                    bd_007 - pięknie to napisałeś acz nie prawdziwie. Kiedyś gdy kupiłem
                    pierwszy samochód mówili mi że po 10 tyś. radość z jazdy przeminie.
                    Potem było po 50 tyś. Teraz po XXXX km. jakoś mi nie przeszło. Dalej
                    lubię jeździć(nie będę się chwalił,szybko)a mimo to samochód(mój
                    własny) traktuję jako środek lokomocji. Co do komfortu.....zależy co
                    rozumiemy przez to pojęcie.
                    Pozdr.
                    Pazdzioch
                    • bd_007 Re: Kiepską porę roku i pogodę wybrałeś 04.01.10, 17:04
                      > własny) traktuję jako środek lokomocji. Co do komfortu.....zależy
                      > co rozumiemy przez to pojęcie.

                      Dobre pytanie. Odpowiedź niby oczywista, ale nie w Polsce. W Polsce
                      liczy się prędkość i ew. spalanie, mocniejszy TDI - marzenie mas.
                      Komfotowa limuzyna - cicha, automat, z tłumiącym nierówności
                      zawieszeniem - to obciach dla emeryta. Jak dziennikarzyny z pisemek
                      motoryzacyjnych piszą o fotelach w samochodzie to nie patrzą, czy są
                      wygodne, ale czy trzymają jak się zakręty ścina. I tu jest trochę
                      pies pogrzebany.

                      Lubię jeżdzić i też traktuję samochód jako środek lokomocji, ale...
                      Niedawno przesiadłem się z wolnossaka segmentu B (moc 75 km) na
                      turbo benzynę segmentu D (200 km). Wiesz, jak zmienił się czas
                      pokonywania mojej typowej trasy z W-wy do prowincjonalnego
                      miasteczka na wschodniej granicy? Nie zmienił się wcale. Niemniej
                      jedzie się zupełnie inaczej. No, ale może ja jakiś dziwny jestem :)
                      • rekrut1 Re: Kiepską porę roku i pogodę wybrałeś 04.01.10, 17:24
                        Nie zmienił się wcale. Niemniej jedzie się zupełnie inaczej. No,
                        ale może ja jakiś dziwny jestem :)

                        Nie jesteś dziwny, każdy ma swoje hobby, jeden gra na fortepianie
                        drugi lubi.....itd. Kiedyś z wawy do Leszna Fiatem jechałem 4godz.
                        Dziś mam "pięć Fiatów w jednym" a do Leszna jadę 5,5-6godz. i to nie
                        dlatego że tak lubię. Przepraszam Cię ale Diesli nawet z turbo nie
                        lubię (automatów zresztą też).
                        Pozdr.
                      • edek40 Re: Kiepską porę roku i pogodę wybrałeś 04.01.10, 19:41
                        > turbo benzynę segmentu D (200 km). Wiesz, jak zmienił się czas
                        > pokonywania mojej typowej trasy z W-wy do prowincjonalnego
                        > miasteczka na wschodniej granicy? Nie zmienił się wcale.

                        Ja zmienilem na benzyne 200 KM i moje czasy przejazdu rowniez nie "poprawily
                        sie". Fakt posiadania zapasu mocy daje mi jedna przewage nad tymi z dynamkami
                        pod maska. Ja nie musze wykorzystywac predkosci, aby sprawnie wyprzedzac, choc
                        staram sie to robic. Jesli manewr ma byc kontrowersyjny, po prostu nie
                        wyprzedzam - zrobie to pozniej, a mocy do dynamicznego przyspieszenia nie
                        zbraknie. Gdy jezdzilem autami ze slabnikami, roznie bywalo. W slabym aucie
                        naprawde zal rozpedu.
                        • analny_wybawca Re: Kiepską porę roku i pogodę wybrałeś 04.01.10, 20:04
                          edek40 napisał:

                          W slabym aucie
                          > naprawde zal rozpedu.


                          O, z tym też się zgodzę. Jak jeździłem 50KM pierdzidłem to aż mi się płakać
                          chciało na każdym skrzyżowaniu Gierkówki (na odcinku 100m limit 70km/h), bo
                          rozpędzenie dyliżansu od 70km/h do 100km/h trwało wieki. Teraz przy prawie 150KM
                          w aucie ważącym 1100kg zwalniam chętnie bo wiem, że kilka sekund i bez wysiłku
                          mam znowu regulaminową setkę.
                        • bd_007 Re: Kiepską porę roku i pogodę wybrałeś 04.01.10, 21:30
                          > Ja zmienilem na benzyne 200 KM i moje czasy przejazdu rowniez nie "poprawily
                          > sie". Fakt posiadania zapasu mocy daje mi jedna przewage nad tymi z dynamkami
                          > pod maska.

                          No właśnie. W samochodzikach o słabej dynamice jazda w trasie po Polsce to mordęga. Wlecze się człowiek 10 kilometrów za ciężarówką, której nie może wyprzedzić, potem usiłuje to nadrobić, goni aż się autko trzęsie, taka jazda nerwowa. Przy mocnym aucie wyprzedzasz kiedy potrzebujesz i możesz utrzymywać poza tym stałą umiarkowaną prędkość np. 90-100 km/h na niezabudowanym.

                          Przy tak spokojnej jeździe czasem nawet napalone Skody Fabie mnie wyprzedają. Jakbym jechał jakimś maluszkiem to bym się przejmował, a teraz tak jakoś pobłażliwie na nie patrzę :)
                          • rekrut1 Re: Kiepską porę roku i pogodę wybrałeś 04.01.10, 23:08
                            Jakbym jechał jakimś maluszkiem to bym się przejmował, a teraz
                            tak jakoś pobłażl iwie na nie patrzę :)


                            Też to zauważyłem, a i bezpieczeństwo znacznie wzrosło(żona przy
                            wyprzedzaniu przestała się modlić).
                            Pozdr.
                            • edek40 Re: Kiepską porę roku i pogodę wybrałeś 05.01.10, 08:39
                              > Też to zauważyłem, a i bezpieczeństwo znacznie wzrosło(żona przy
                              > wyprzedzaniu przestała się modlić).

                              Robila to cicho czy glosno :)?
                              • rekrut1 Re: Kiepską porę roku i pogodę wybrałeś 05.01.10, 09:14
                                Robila to cicho czy glosno :)?

                                A co za różnica? - to miał być żart.:)) Za to kiedyś wiozłem kuzynkę
                                w czasie gwałtownej burzy i Ta zaczęła się modlić na głos.
                                Myślałem że zawału dostanę.:D
                                Pozdr.
                                • gringo68 żenada 05.01.10, 09:35
                                  i znów mamy kółko wzajemnej adoracji miszczuff w pekatymi
                                  portfelami, dla których każdy samochód ponizej 100KM to blaszanka
                                  zasmiecająca drogę...
                                  • edek40 Re: żenada 05.01.10, 09:39
                                    > i znów mamy kółko wzajemnej adoracji miszczuff w pekatymi
                                    > portfelami, dla których każdy samochód ponizej 100KM to blaszanka
                                    > zasmiecająca drogę...

                                    I znowu mamy miszcza, ktory przeczytal i nic nie zrozumial. Tu zapewne wynika to
                                    z frustracji. A to wlasnie sklania do podejmowania kontrowersyjnych dzialan. I o
                                    tym piszemy.
                                  • rekrut1 Re: żenada 06.01.10, 16:32
                                    Wydaje się że to forum nie jest najlepszym miejscem do leczenia
                                    swoich kompleksów.
                                    Dzisiaj w Radiowej Trójce wspominali coś o Internetowej Poradni
                                    Psychologicznej, może tam spróbuj.
                      • emes-nju Re: Kiepską porę roku i pogodę wybrałeś 05.01.10, 10:46
                        bd_007 napisał:

                        > Jak dziennikarzyny z pisemek motoryzacyjnych piszą o fotelach w
                        > samochodzie to nie patrzą, czy są wygodne, ale czy trzymają jak
                        > się zakręty ścina.

                        A jezdziles Ty kiedys jakims autem dla mas? ;-) Takim od taniochy, do nizszej
                        klasy sredniej.

                        Otoz ja w zasadzie tylko takimi jezdzilem i jak czytam o trzymaniu bocznym, to
                        nie widze scinania zakretow. Widze kurczowe trzymanie sie kierownicy na KAZDYM
                        wiekszym wyboju czy zakrecie, zeby nie spasc z twardego zydelka, ktory jakis
                        ksiegowy kazal nazywac fotelem samochodowym. (Z cala pewnoscia nie bez znaczenia
                        jest to, ze jestem wysoki).

                        Teraz jezdze autem z doskonalymi ("sportowymi" :-P ) fotelami i wiem o czym
                        pisze. Tu nie chodzi o scinanie zakretow, a zwykla wygode - glownie na
                        wertepach. Ale ze pare cm pianki i tkaniny kostuje tyle, ze wystepuje w autach
                        rzadko, to wcale sie nie dziwie jak dziennikarze rozpisuja sie o tym, ze fotel
                        choc w zarysie przypomina fotel, a nie zydel ;-)
                        • bd_007 Re: Kiepską porę roku i pogodę wybrałeś 05.01.10, 15:42
                          Chodzi oczywiście o porównanie aut z tej samej klasy. Ja zaczynałem
                          Fiatem 125p, potem Corsą, teraz dopiero mam coś wygodniejszego.

                          Wspominając o podejściu dziennikarzy miałem na myśli cos w stylu, że
                          zachwycą się fotelami z Ferrari F40 (plastikowy kubełek), a wysmieją
                          te z, powiedzmy, Citroena C6, bo pierwsze "sportowe" a
                          drugie "emeryckie". Taka u nas mentalność - auto może być głośne,
                          twarde, słabo wyposażone, brzydkie w środku, ale jak dobre
                          do "objeżdżania" to jest super. A to się przekłada na styl jazdy.
                          • emes-nju Re: Kiepską porę roku i pogodę wybrałeś 05.01.10, 15:49
                            bd_007 napisał:

                            > auto może być głośne, twarde, słabo wyposażone, brzydkie w środku,
                            > ale jak dobre do "objeżdżania" to jest super.

                            Mysle, ze duzo zalezy od preferowanego przez konkretne medium stylu. Jakos nie
                            moge napisac, ze wszystkie dziennikarskie wypowiedzi o samochodach sprowadzaja
                            sie do stwierdzen, ze tylko supersportowe auta nadaja sie do jazdy. Mam
                            wrazenie, ze dziennikarze, glownie polscy (gdzie malo sportowych aut i jeszcze
                            mniej miejsc do ich ujezdzania), skupiaja sie na autach przecietnych.

                            > A to się przekłada na styl jazdy.

                            Tu tez sie nie zgodze. Styl jazdy konkretnego czlowieka zalezy od jego
                            predyspozycji (rowniez chwilowych) oraz od "dosiadanego" sprzetu. Nie ukrywam,
                            ze najostrzej jezdzilem pierdziszonkami wyposazonymi w male silniczki. Im
                            mocniejsze auto mialem, tym spokojniej jezdzilem - najspokojniej jezdze moja
                            Alfa ;-)
                            • wolfgang87 Re: Kiepską porę roku i pogodę wybrałeś 05.01.10, 16:12
                              Czyli koniec koncow z zewnatrz pewnie wyglada tak samo. Sliczne i efektowne w dzwieku zarzynanie 75KM da pewnie taki efekt, jak lekkie docisnienie 175KM :)
                              • rekrut1 Re: O tym piszesz? 05.01.10, 16:28
                                moto.onet.pl/138917,5911606,1,zdjecie.html?node=27
                                • wolfgang87 Re: O tym piszesz? 05.01.10, 16:42
                                  Ladne, nawet bardzo:) Ale nie bede klamal: nie wiem jak wyglada lekkie docisniecie w 720KM :)
                                  • rekrut1 Re: O tym piszesz? 05.01.10, 16:50
                                    Też nie wiem i też mi się podoba:)D
Pełna wersja