Autostrady a śnieg.

04.01.10, 14:31
Właśnie sobie przejechałem dwa razy przez zimową Europę z Glasgow do Krakowa i
z powrotem i fascynuje mnie jedno zjawisko:

O ile na zatłoczonej autostradzie jazda powoli i z zachowaniem wielkich
odstępów jest zrozumiała, co kieruje ludźmi którzy o 5 rano na pustej
Belgijskiej autostradzie suną prawym pasem 30 km/h?

Przecież wiadomo, że nic z boku nie wyskoczy, autostrada jest prosta po
horyzont, widoczność dobra, więc na widzianym odcinku to się można zatrzymać
nawet wrzucając auto na luz i pozwalając mu się samemu turlać...

Wyszło na to, ze byłem jednym z szybszych kierowców i to pomimo posiadania
"szkockich całorocznych" czyli letnich deszczowych opon...
    • edek40 Re: Autostrady a śnieg. 04.01.10, 14:36
      > O ile na zatłoczonej autostradzie jazda powoli i z zachowaniem wielkich
      > odstępów jest zrozumiała, co kieruje ludźmi którzy o 5 rano na pustej
      > Belgijskiej autostradzie suną prawym pasem 30 km/h?

      Emes nazywa to speedofobia, wykreowana przez "czynniki" w mediach.

      A fe. Taki jewropejczyk, a tak szalal :)
    • rekrut1 Re: Autostrady a śnieg. 04.01.10, 17:06
      Moze on tak wolno bo czeka na ocieplenie klimatu?
      Kiedyś czytałem "Seks dzikich",tam było o takich jednych co się
      kładą na swej pani i....czekają na trzęsienie ziemi.
      • jorn Re: Autostrady a śnieg. 04.01.10, 17:22
        Niestety, oni tak mają. I nie tylko na śniegu, co można by jeszcze zrozumieć, bo to zjawisko tutaj rzadsze niż np. w Polsce. Ale oni zwalniają prawie do zera nawet przy bardziej intensywnym deszczu, a przecież klimat mają mokry i powinni być przyzwyczajeni...

        Pozdrowienia z Belgii
Pełna wersja