tomek854
04.01.10, 14:31
Właśnie sobie przejechałem dwa razy przez zimową Europę z Glasgow do Krakowa i
z powrotem i fascynuje mnie jedno zjawisko:
O ile na zatłoczonej autostradzie jazda powoli i z zachowaniem wielkich
odstępów jest zrozumiała, co kieruje ludźmi którzy o 5 rano na pustej
Belgijskiej autostradzie suną prawym pasem 30 km/h?
Przecież wiadomo, że nic z boku nie wyskoczy, autostrada jest prosta po
horyzont, widoczność dobra, więc na widzianym odcinku to się można zatrzymać
nawet wrzucając auto na luz i pozwalając mu się samemu turlać...
Wyszło na to, ze byłem jednym z szybszych kierowców i to pomimo posiadania
"szkockich całorocznych" czyli letnich deszczowych opon...