Polska - raj dla piratów.

07.01.10, 00:41
Już kilkukrotnie pisałem tutaj, że kary dla piratów drogowych są u
nas żenująco niskie. Oto artykuł potwierdzający moje spostrzeżenia.
Autor to kierowca rajdowy i dziennikarz, miło zauważyć, że poglądy
ma inne niż Hołowczyc czy Durczok.
www.rp.pl/artykul/406687.html
    • misiek4111 Re: Polska - raj dla piratów. 07.01.10, 00:56
      A oto jeszcze porównanie taryfikatora naszego i szwajcarskiego:
      img109.imageshack.us/img109/9038/zestawmandatow.png
      Oczywiście zaraz ktoś zacznie pisać o różnicy zarobków, jednak kary
      pieniężne to nie jedyne w Szwajcarii, jak widać oblicza się je jako
      % dochodu, stosuje się zakaz prowadzenia pojazdów, a nawet areszt.
      Po prostu z piratami walczy się na serio. Natomiast polski
      taryfikator to zachęta do łamania przepisów.
      Zwolennikom poglądu o "różnicy zarobków" polecam także taryfikatory
      słowacki czy litewski...
      • babaqba Re: Polska - raj dla piratów. 07.01.10, 03:45
        Patrzcie, że też jeszcze nikt na to nie wpadł: drakońskie kary i już
        wszyscy jak aniołki! Może to rozszerzyć na inne sfery życia? Co się
        nam jeszcze nie podoba? Kradzieże? Kulka w łeb na miejscu i ustaną,
        jak strzelił. Jeszcze inaczej: kara śmierci za wszystko i od razu mamy
        społeczeństwo aniołów! ge_nia_lne!

        Teza, że niska kara jest zachętą do popełniania przestępstw sama w
        sobie zasługuje na iqnobla.

        Pociesz się, ruch drogowy został miejscami zabity kompletnie. Pirat
        sobie nie popiratuje z braku miejsc do piratowania. A że ucierpieli
        przy tym normalni obywatele? Że cierpi gospodarka? Że umierają ludzie,
        do których nie dociera ratownictwo drogowe na czas? Kogo to obchodzi?

        Pośród podstaw ustroju prawnego naszego państwa jest zasada, że lepiej
        aby ucierpiało stu niewinnych, niżby jeden winny uszedł
        "sprawiedliwości". Pierwsza część, ta z cierpieniem niewinnych już
        wdrożona. Czekamy na drugą.
        • kozak-na-koniu Re: Polska - raj dla piratów. 07.01.10, 07:47
          Chciałem tu coś dopisać, ale widzę że już nie muszę...:)
          • sokolasty Re: Polska - raj dla piratów. 07.01.10, 09:26
            Jak tak czytam te wyliczenia przewinień i kar, myślę od razu tak:

            - za wymalowanie podwójnej ciągłej i postawienie zakazu wyprzedzania na prostej
            o długości 400m, bo są skrzyżowania z polnymi drogami (sic!) - 200 zł

            - za niezdjęcie znaku STOP, mimo że budynku, który ograniczał widoczność, nie ma
            od trzech lat - 200 zł

            - za niepodniesienie limitu na dwupasmowej wylotówce z miasta z oddzielonymi
            pasami ruchu, z ekranami oddzielającymi chodnik od jezdni i ze znikomym ruchem
            pieszym - 500 zł

            - za przejście dla pieszych z sygnalizacją, która niezależnie od tego, czy jest
            pieszy czy nie - załącza co minutę czerwone dla samochodów - 300 zł

            - za niezezwolenie wyprzedzania ciągników na podwójnej ciągłej lub zakazie
            wyprzedzania - 5000 zł (to do klaunów na wiejskiej, stać ich)

            - za "inteligentną" (tak, to nie przejęzyczanie, pani z urzędu się chwaliła w
            telewizji miejskiej) sygnalizację, która zatrzymuje kierowcę co 50 m (sic!),
            znów niezależnie od tego, czy jest potrzeba, czy nie - 200 zł

            itp itd
            • sokolasty Re: Polska - raj dla piratów. 07.01.10, 09:38
              A, dodam, że ta sygnalizacja to przejście dla pieszych - skrzyżowanie -
              przejście dla pieszych.
            • misiu-1 Re: Polska - raj dla piratów. 07.01.10, 09:55
              Stanowczo zbyt niskie kary proponujesz w stosunku do szkodliwości. Jeśli według
              propozycji tego rozrywkowego szansonisty kierowca ma płacić 5000 za
              przekroczenie o 50km/h, to urzędnik, za postawienie niepotrzebnej szykany
              powinien płacić nie 200 zł a 200 tys. zł + natychmiastowe zwolnienie i zakaz
              pracy w administracji państwowej.
              • edek40 Re: Polska - raj dla piratów. 07.01.10, 12:33
                > Pysznie. Zasadniczo koncepcja P+R opiera się na darmowym parkowaniu
                > za okazaniem biletu komunikacji publicznej (Praga) lub też i
                > niekoniecznie (Berlin). No, ale my polaki wolne ptaki nie będziemy
                > się uczyć od durnych knedli, czy gestapowców.

                Ja proponuje "dniowke". Liczy sie srednia ilosci samochodow na dobe razy mandat za domniemane niestosowanie sie do znaku razy ilosc dni, przez ktore zbyt restrykcyjny znak stal.

                Przyklad:

                - mamy 50 km/h na wylotowce z opisu poza obszarem zabudowanym - na zdrowy chlopski powinno byc 90 km/h
                - ilosc aut na dobe - 10 000
                - mandat za jazde 90 km/h na bzdurnym ograniczeniu do 50 km/h - 200 zl
                - ilosc dni, przez ktore znak stal - 854

                Wyliczenie: 10000 aut x 300 zl x 854 dni = eeeeeee kalkulator mi sie skonczyl...
        • 0rwell Re: Polska - raj dla piratów. 07.01.10, 12:29
          babaqba napisała:
          > Pociesz się, ruch drogowy został miejscami zabity kompletnie. Pirat
          > sobie nie popiratuje z braku miejsc do piratowania. A że ucierpieli
          > przy tym normalni obywatele? Że cierpi gospodarka? Że umierają ludzie,
          > do których nie dociera ratownictwo drogowe na czas? Kogo to obchodzi?

          Ależ tak, oczywiście, potwierdzam, gdyby nie oni:

          > Kobieta jedzie samochodem 230 km/h tam, gdzie wolno 110.
          > Na drodze z ograniczeniem prędkości do
          > 70 km/h 30-latek jedzie 160km/h.
          > 19-latek, bez prawa jazdy, zabija trzy osoby i ucieka...
          > 36-letni pijany kierowca (2,2 promila),
          > bez prawa jazdy, wjechał w grupę ludzi.
          > Siedem osób rannych, trzy walczą o życie.
          > Kilka lat wcześniej, jadąc motocyklem, zabił pasażera.
          > 20-latek pędzi motocyklem w normalnym ruchu
          > drogowym 150km/h na jednym kole.
          > Pijany kierowca (2,6 promila) zabija
          > dwie osoby i ucieka z miejsca wypadku.
          > Pijana 18-latka bez prawa jazdy wiezie dziecko,
          > bez fotelika. Wypadek. Dziecko łamie kręgosłup.

          gospodarka by nam padła. Poza tym oni wszyscy pili z pewnością bo mamy złe drogi. Nie mamy autostrad. Niech to szlag, nic tylko się zachlać. Zresztą na trzeźwo strach jest jechać.

          Grozi nam kryzys.
          Kierowcy bronią się jak mogą.
          Dzielni tirowcy prują stówą wszędzie tam gdzie nie ma policji;
          gdyby nie oni chodzilibyśmy odziani w skóry zwierzęce i mieli czarno-białe odbiorniki TV. Dzielni przedstawiciele handlowi naganiają klientów swoim firmom żeby na półce w sklepie zawsze na nas czekał ulubiony soczek. Co będzie kiedy trzeba będzie jeździć wg PoRD? Wielka zapaść!

          W pierwszym okresie wykończą się przewlekli melancholicy (umrą z żalu nad stanem polskich dróg i średnią prędkością), nienasyceni konsumpcjoniści (bo tiry nie dowiozą zabawek na czas) i nałogowi koneserzy markowych soczków (delirka i zgon). Nastąpi reakcja łańcuchowa która doprowadzi do upadku całej cywilizacji (upadek zostanie zapoczątkowany w Polsce jako państwie środka, znaczy państwie tranzytowym) lub co najmniej, wg najbardziej optymistycznych prognoz, do niespotykanego jak dotąd cofnięcia w rozwoju cywilizacji.

          Nie możemy do tego dopuścić i niniejszym apeluje do wszystkich: walczmy o nasz taryfikator, bo jak na nasze warunki lepszy być nie może. Dąbrowski to wróg rozwoju i postępu a tym samym wspólny wróg i każdego z osobna. Szabelki w górę! Jeszcze Polska nie utknęła póki my żyjemy!
          • babaqba Re: Polska - raj dla piratów. 07.01.10, 19:44
            0rwell napisał:

            > Ależ tak, oczywiście, potwierdzam, gdyby nie oni:
            >
            > > Kobieta jedzie samochodem 230 km/h tam, gdzie wolno 110.
            (...)

            Tak, tak. Znamy takie techniki. "Jeśli nie jesteś Żydem, to nie masz
            się czego bać" - jak to było po niemiecku? A teraz proszę o chwilę
            myślenia - już istnieją przepisy zakazujące jazdy 230 km/h i jakoś tej
            pani w niczym nie przeszkodziły.

            Jeśli uważasz, że ostrzejsze przepisy jednak by na tę panią wpłynęły,
            to wracamy do pytania, dlaczego nie walnąć kary śmierci za wszystko?
            Nie chcemy kraju pełnego aniołków?

            Przepisy dotyczą nas - normalnych, którzy się z nimi liczymy. To jak z
            zakazem posiadania broni - ja go przestrzegam, bandzior prawo ma
            generalnie w dupie (broń posiada) i nawet się cieszy, że państwo działa
            na korzyść bandziora i zapewnia mu bezpieczeństwo w pracy.

            Reszta twoich wynurzeń nie zasługuje na żarty. Czysta demagogia, jak z
            ambony. I na bardzo podobnym poziomie "argumentacji".
            • hanni Re: Polska - raj dla piratów. 07.01.10, 21:00
              babaqba napisała:

              > Przepisy dotyczą nas - normalnych, którzy się z nimi liczymy.
              > To jak z zakazem posiadania broni - ja go przestrzegam, bandzior prawo ma
              generalnie w dupie

              Czyli jednak nie prekraczasz przepisowych predkosci?
              To w takim razie chyba cie blednie ocenilem.
      • edek40 Re: Polska - raj dla piratów. 07.01.10, 10:31
        > Po prostu z piratami walczy się na serio.

        Znaczy, jak w Polsce, glownie fotoradarami i patrolami z suszarkami w znanych miejscach?

        > Natomiast polski taryfikator to zachęta do łamania przepisów.

        Oszyswsice, zupelnie jak kary za jazde po pijaku. Nic tak nie zacheca do chlania za kierownica, jak grozba wiezienia (nie aresztu dla "bialych kolnierzykow").

        Wykazujesz sie tabloidowym pojmowaniem sprawy. Jest ono naturalnie zgodne z linia partii (jakaby to nie byla partia). W przypadku partii zrozumiale jest to, ze nie chodzi o bezpieczenstwo tylko o stale wplywy do budzetu przy zminimalizowanych na maxa wydatkach. PO choc drogi buduje, ale policji z d..pe nie chwyta, aby wreszcie zajela sie kompleksowo kwestiami bezpieczenstwa. Wybacz, jesli obywatel stoi na stanowisku, ze TYLKO zaostrzanie kar do czegos prowadzi, to sorry, az rece opadaja. Bo mi sie wydaje, ze przede wszystkim edukacja, potem nadzorowanie drog i egzekwowanie KD w calym zakresie i w dowolnym miejscu, nie tylko na szybkich wylotowkach.

        Kary mamy mniej wiecej dostosowane do poziomu zamoznosci spoleczenstwa. Jedyny problem, poza olewaniem swojej pracy przez policje, to kwestia praktycznej bezkarnosci za jazde zdecydowanie poza jakimikolwiek regulami oraz bezsilnosc wladzy na jazde po odebraniu uprawnien. Czyli chodzi o sama "gorke" wykroczen.

        Wez powszechne przejezdzanie pieszym po palcach. W d..pie mam wysokosc mandatu za takie wykroczenie. Moze byc absolutnie dowolna, nawet z kara smierci dla kierowcy i jego najblizszej rodziny. Kto bowiem wyegzekwuje te kare? Jesli wiec ryzyko pojmania na takim przejezdzaniu jest zblizone do ryzyka poniesienia smierci w wypadku drogowym, to to nie zadziala. A 500 zl choc raz w miesiacu owszem. A za takie wykroczenie karac moga nawet patrole piesze. Wystarczy, ze w ogole beda oraz jesli laskawie wezma sie do pracy innej niz legitymowanie pijaczkow (codziennie tych samych).

        Za trudne?
        • emes-nju Re: Polska - raj dla piratów. 07.01.10, 10:51
          edek40 napisał:

          > > Natomiast polski taryfikator to zachęta do łamania
          > > przepisów.
          >
          > Wykazujesz sie tabloidowym pojmowaniem sprawy. Jest ono naturalnie
          > zgodne z linia partii (jakaby to nie byla partia). W
          > przypadku partii zrozumiale jest to, ze nie chodzi o
          > bezpieczenstwo tylko o stale wplywy do budzetu przy
          > zminimalizowanych na maxa wydatkach.

          Nie tylko o kase chodzi w wypadku pomyslow zaostrzania kar. Takie jest
          zapotrzebowanie spoleczne (bo spoleczensto jest juz dostatecznie przerazone
          odpowiednio spreparowana papka DEZinformacyjna), a ich spelnienie przeklada sie
          na poparcie. A poparcie przeklada sie na cos znacznie lepszego niz wplywy do
          budzetu - poparcie przeklada sie na wygrana w wyborach, a wynikle z tego profity
          zasilaja budzety konkretnych ludzi...

          Za cyniczne?

          Otoz nie. WSZYSTKIE autorytety prawne trabia, ze zaostrzanie kar nic nie daje
          (najlepiej widac to po przykladzie USA gdzie drakonskim karom za wszystko
          towarzyszy najwyzszy w cywilizowanym swiecie odsetek zapuszkowanych obywateli
          i... jedne z najwyzszych wspolczynnikow przestepczosci), i ze lepiej zaprowadzic
          prawdziwe "zero tolerancji" dla wszystkich niz zero litosci dla nielicznych
          zlapanych pechowcow.

          Ale taka mrowcza praca organow scigania nie dosc, ze jest kosztowna, to jeszcze
          informacja o tym nie zajmie calej pierwszej kolumny w jakims tabloidzie (ze 3/4
          spoleczenstwa tylko z nich czerpie wiedze o swiecie. Sorry - nie spoleczenstwa!
          WYBORCOW!). A projekt drakonskiej ustawy (np. penalizujacej pierdzenie w metrze)
          wyciagnietej z d... jakiegos faszysty, i owszem...
    • emes-nju Tja... Rzepa... Tuba pisuaru :-P n/t 07.01.10, 11:18

    • bd_007 Re: Polska - raj dla piratów. 07.01.10, 11:41
      Kiepski tekst. Autor nawet nie wie, ze w Polskim prawie jest
      rozróżnienie między porwadzeniem pod wpływem (0.2-0.5), a
      prowadzeniem w stanie nietrzeźwym (>0.5) i podaje kary tylko za to
      pierwsze. Może by pójść dalej drogą chińską i rozstrzeliwać na
      poboczu tych, co prędkość 30 km/h przekorczą...
    • 0rwell Dzięki misiek za ten artykuł 07.01.10, 11:43
      Podoba mi się że ktokolwiek napisał o naszej surowej karze za jazdę bez prawa
      jazdy (pisałem o tym trochę w założonym przez siebie wątku 'Jazda ber prawa
      jazdy', o tym trzeba mówić!) oraz o tym że kto ostentacyjnie nie trzyma się
      przepisów dobrze wie, że nic groźnego go za to nie spotka.

      • tiges_wiz Re: Dzięki misiek za ten artykuł 07.01.10, 12:11
        najpierw trzeba takiego pana zlapac, a to sie nie uda, jak bedzie sie lapalo
        tylko szybkich. trzeba zwracac tez uwage na inne wykroczenia, na jadacych wolno
        i bojazliwie, na jadacych bocznymo drogami.

        a tak w ogole to ostanio zostalem skontrolowany rutynowo (tada!).
        Czyli czasem mozna, choc jeden policjant byl mocno niezadowolony (czyzby za maly
        zarobek?), a drugi calkiem w porzadku ;) zarobilem dwa odblaski dla dzieciakow,
        bo mialy foteliki i byly zapiete ;)
        • kozak-na-koniu Re: Dzięki misiek za ten artykuł 07.01.10, 12:16
          tiges_wiz napisał:

          > najpierw trzeba takiego pana zlapac, a to sie nie uda, jak bedzie sie lapalo
          > tylko szybkich. trzeba zwracac tez uwage na inne wykroczenia, na jadacych wolno
          > i bojazliwie, na jadacych bocznymo drogami.

          Bocznymi drogami??? A jakiż tam "przerób"? Urzędowe statystyki tego nawet nie
          zauważą...

          > a tak w ogole to ostanio zostalem skontrolowany rutynowo (tada!).

          "Jak kto ma pecha, to i w drewnianym kościele cegła na łeb mu spadnie"...

          > zarobilem dwa odblaski dla dzieciakow,
          > bo mialy foteliki i byly zapiete ;)

          Ach tak? To się więc nie liczy, widocznie odwalali jakąś doraźną i sponsorowaną
          z unijnych funduszy akcję...:)
          • emes-nju Re: Dzięki misiek za ten artykuł 07.01.10, 12:21
            kozak-na-koniu napisał:

            > tiges_wiz napisał:
            >
            > > zarobilem dwa odblaski dla dzieciakow,
            > > bo mialy foteliki i byly zapiete ;)
            >
            > Ach tak? To się więc nie liczy, widocznie odwalali jakąś doraźną i
            > sponsorowaną z unijnych funduszy akcję...:)

            Akcje, ktora mial na celu rozdanie odblaskow, a nie rozdanie ich potrzebujacym.

            No chyba, ze myle sie twierdzac, ze odblaski bardziej przydalyby sie dzieciom codziennie maszerujacym po jezdni do i ze szkoly, niz dzieciom jezdzacym z rodzina samochodem...
            • tiges_wiz Re: Dzięki misiek za ten artykuł 07.01.10, 12:24
              wiesz .. odblaski powetrowaly na tornistry ;)
              moje akurat juz chodza do szkoly wiec sie przydaly ;)
          • tiges_wiz Re: Dzięki misiek za ten artykuł 07.01.10, 12:22
            o 1 w nocy? ;)

            raczej lapali dyskotekowcow, a odblaski mieli ;)
            • kozak-na-koniu Re: Dzięki misiek za ten artykuł 07.01.10, 12:25
              tiges_wiz napisał:

              > raczej lapali dyskotekowcow, a odblaski mieli ;)

              Nieeee, w to to ja już nie jestem w stanie uwierzyć... Cud???:)
        • hanni Kolejny blysk miszcza 07.01.10, 12:50
          tiges_wiz napisał:

          > trzeba zwracac tez uwage na inne wykroczenia, na jadacych wolno
          > i bojazliwie

          Karac takiego surowo i zmuszac do jazdy szybkiej i odwaznej!
          • tiges_wiz Re: Kolejny blysk miszcza 07.01.10, 13:04
            nie czlowieku sprawny intelektualnie inaczej. wystarczy zatrzymac, sprawdzic czy
            nie pijany i czy nie po narkotykach, czy ma dokumenty w porzadku i jak jest
            wszystko ok, to zasalutowac i poscic.

            tylko dlaczego to jest jasne dla wszystkich tylko nie dla ciebie?
            • hanni Re: Kolejny blysk miszcza 07.01.10, 13:22
              A w ogole to rozumiesz "czlowieku sprawny intelektualnie inaczej" to, co sam
              piszesz? Raczej nie: "zwracac tez uwage na inne wykroczenia, na jadacych
              wolno i bojazliwie
              ".

              Czyli wolna jazda jest "wykroczeniem" wzglednie czynnikiem wskazujacym na
              mozliwosc wykroczenia? Dobry sposob na kryminalizowanie poczatkujacych i ludzi
              jezdzacych przepisowo.

              tiges_wiz napisał:

              > tylko dlaczego to jest jasne dla wszystkich tylko nie dla ciebie?

              Zdazyles juz "wszystkich" spytac czy piszesz pod "wszystkimi" pozostalymi nickami?
              • tiges_wiz Re: Kolejny blysk miszcza 07.01.10, 13:25
                poucz sie polskiego jezyka, bo ci ta emigracja na mozg rzuca.
                przecinek oddziela dwie frazy i ich nie laczy

                jak napisze ze powinni zwrocic uwage na zielonych, czerwonych, to ty uznasz ze
                napisalem ze czerowny to odcien zielonego?
                • hanni Re: Kolejny blysk miszcza 07.01.10, 13:49
                  Sam poucz sie polskiego bo - jak widac - nie dosc ze nie rozumiesz tego, co
                  piszesz to z tego co widac, nawet twoja koza widzi w tym wykroczenia "w pewnych
                  okolicznościach jak najbardziej" ">Karac takiego surowo i zmuszac do jazdy
                  szybkiej i odwaznej!
                  Mandat 10 000 Euro, 2 lata więzienia, kastracja, przymusowe"

                  > przecinek oddziela dwie frazy i ich nie laczy
                  > jak napisze ze powinni zwrocic uwage na zielonych, czerwonych, to
                  > ty uznasz ze napisalem ze czerowny to odcien zielonego?

                  Jak tak napiszesz, to napisze, ze jestes analfabeta funkcjonalnym bo to zdanie
                  wlasnie dowodzi, ze przecinek nie oddziela a wlasnie laczy (logicznie) te frazy.
                  "powinni zwrocic uwage na zielonych, czerwonych" jest rownoznaczne z wypowiedzia
                  "powinni zwrocic uwage na zielonych i czerwonych".

                  "i" to w logice suma, czyli polaczenie a nie oddzielenie fraz.
                  • tiges_wiz Re: Kolejny blysk miszcza 07.01.10, 13:53
                    no to napisalem, ze powinni zwrocic i uwage i na tych co popelniaja drobniejsze
                    wykroczenia i na tych co wolniej jada. tylko skad w twojej glowce urodzila sie
                    mysl, ze wolna jazda oznacza wykroczenie?
                    • hanni Re: Kolejny blysk miszcza 07.01.10, 14:00
                      tiges_wiz napisał:

                      > no to napisalem, ze powinni zwrocic i uwage i na tych co
                      > popelniaja drobniejsze wykroczenia i na tych co wolniej jada.

                      Nie napisales nic o "drobniejszych" wykroczeniach tylko o "wykroczeniach" i
                      kontynuujac ta "mysl" dorzuciles "jadacych wolno i bojazliwie".

                      > tylko skad w twojej glowce urodzila sie mysl, ze wolna jazda
                      > oznacza wykroczenie?

                      Jak sie domyslam, w "twojej glowce" nie urodzilaby sie zadna "mysl", gdybym np.
                      kiedys napisal, ze "trzeba zwracac tez uwage na inne prostytutki, na zone tigeza
                      i jej siostre".
                      • tiges_wiz Re: Kolejny blysk miszcza 07.01.10, 14:05
                        aha .. czyli wg ciebie ja tez uwazam ze jazda bocznymi drogami tez jest
                        wykroczeniem. no czad. ta wyliczanka raczej powinna dobitnie sugerowac co mam na
                        mysli. ale ty nawet wiesz lepiej nawet jak pisze ze tak nie jest.
                        • hanni Re: Kolejny blysk miszcza 07.01.10, 15:56
                          Najwazniejsze, ze w "twojej glowce" nie urodzilaby sie zadna "mysl", gdyby ktos
                          napisal, ze "trzeba zwracac tez uwage na inne prostytutki, na zone tigeza i jej
                          siostre".

                          Bo "przecinek oddziela dwie frazy i ich nie laczy".
                          • tiges_wiz Re: Kolejny blysk miszcza 07.01.10, 16:06
                            ty myslisz, ze mnie obrazisz?
                            to tylko o tobie swiadczy nie o mnie.

                            ale wytlumacze innym:
                            "najpierw trzeba takiego pana zlapac, a to sie nie uda, jak bedzie sie lapalo
                            tylko szybkich. trzeba zwracac tez uwage na inne wykroczenia, na jadacych wolno
                            i bojazliwie, na jadacych bocznymo drogami."
                            tlumacze wiec zeby byla jasnosc:
                            inne wykroczenia odnosza sie do lapania tylko za predkosc, pozniej sa inne
                            przyklady gdzie kierowca powinien byc skontrolowany, a nie sa to wykroczenia wg
                            mnie, choc hania wie podobno lepiej co napisalem.

                            i instrukcja obsługi na kolejne posty:
                            jezeli bede chcial napisac ze cos jest wykorzeniem to napisze:
                            1. trzeba zwracac tez uwage na inne wykroczenia na przyklad na jadacych wolno i
                            bojazliwie

                            albo
                            trzeba zwracac tez uwage na inne wykroczenia: na jadacych wolno
                            i bojazliwie

                            teraz juz i hania powinien wiedziec co i jak. kolejny post juz bedzie kasowany,
                            bo moim zdaniem, to juz wyczerpuje temat tego co cialem napisac i powinno byc
                            jadne nawet dla najwiekszego tumana.
                  • marecki-34 Re: Kolejny blysk miszcza 07.01.10, 19:25
                    przecinek
              • tiges_wiz ale nawet 07.01.10, 13:28
                jakbym napisal, to co ci sie w tej glowie ubzduralo, to masz par 19. pkt. 2

                2. Kierujący pojazdem jest obowiązany:
                1. jechać z prędkością nieutrudniającą jazdy innym kierującym;

                to tez sluzy do karania osob, ktore blokuja np. lewy pas na zakopiance generujac
                korki..
                • hanni Re: ale nawet 07.01.10, 13:51
                  tiges_wiz napisał:

                  > jakbym napisal, to co ci sie w tej glowie ubzduralo, to masz par 19. pkt. 2
                  >
                  > 2. Kierujący pojazdem jest obowiązany:
                  > 1. jechać z prędkością nieutrudniającą jazdy innym kierującym;

                  Po co to cytujesz? Zeby wykazac, ze wolna jazda to jednak wykroczenie, tak jakby
                  wynikalo z twojego postu, ktory tak gesto tlumaczysz? :)
                  • tiges_wiz Re: ale nawet 07.01.10, 13:58
                    ja sie nie tlumacze. ja po prostu cigle mam nadzieje, ze hanii ma tyle rozsadku,
                    zeby przyznac sie do pomylki i przeprosic, ale ciagle sie okazuje, ze pycha nie
                    pozwala sie przyznac do oczywistych pomylek.

                    ot zaczyna flame, bo cos mu sie wydawalo i zdziwiony , ze ktos mu odpowiada.
                    • hanni Re: ale nawet 07.01.10, 14:03
                      tiges_wiz napisał:

                      > ja sie nie tlumacze. ja po prostu cigle mam nadzieje, ze hanii ma
                      > tyle rozsadku, zeby przyznac sie do pomylki i przeprosic,


                      Owszem tlumaczyszysz sie, do tego dosyc glupio bo tylko potwierdzasz moj zarzut.
                      Ale jak widac, to juz przerasta twoje mozliwosci.

                      --
                      "Ilosc kilometrow przejezdzanych przez przecietnego kierowce nie powieksza
                      ryzyka wypadku. To dziala we wszystkich dziedzinach zycia"
                      • tiges_wiz Re: ale nawet 07.01.10, 14:07
                        > Owszem tlumaczyszysz sie, do tego dosyc glupio bo tylko potwierdzasz moj zarzut

                        pamietam ze jak mialem 7 lat to czesto uzywalem tego argumetu.
                        • hanni Re: ale nawet 07.01.10, 15:54
                          tiges_wiz napisał:

                          > pamietam ze jak mialem 7 lat to czesto uzywalem tego argumetu.

                          Szkoda, ze od tego wieku nie tylko nie zrobiles zadnych postepow ale jak nawet
                          widac cofnales sie w rozwoju.
              • kozak-na-koniu Re: Kolejny blysk miszcza 07.01.10, 13:30
                hanni napisał:

                > Czyli wolna jazda jest "wykroczeniem" wzglednie czynnikiem wskazujacym na
                > mozliwosc wykroczenia?

                W pewnych okolicznościach jak najbardziej, haniu - i to bez cudzysłowu (wie
                hania do czego służy cudzysłów?), ale ja wiem że małe móżdżki nie są w stanie
                tego pojąć.

                Dobry sposob na kryminalizowanie poczatkujacych i ludzi
                > jezdzacych przepisowo.

                Myślisz, haniu że takich "jeżdżących przepisowo" na Zachdzie nie ma?
                wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,5500126,Pijany__niewidomy_i_bez_prawa_jazdy_prowadzil_samochod.html
                Są a nawet od czasu do czasu ich się wyłuskuje - nie tylko przy okazji
                przekroczeń prędkości.
                • hanni Re: Kolejny blysk miszcza 07.01.10, 13:54
                  kozak-na-koniu napisał:

                  > W pewnych okolicznościach jak najbardziej

                  Nawet nie wiesz julka, jak sie tigez ucieszy, ze przy okazji wymiany zdan o
                  kryminalizowaniu jadacych wolno rzcasz link z ktorego (zapewne) wynika, ze
                  jadacy wolno to jednak... bandyta :)
                  • kozak-na-koniu Re: Kolejny blysk miszcza 07.01.10, 14:07
                    Jak zwykle, hania nic nie zrozumiała. Nie szkodzi.:)))
                  • tiges_wiz Re: Kolejny blysk miszcza 07.01.10, 14:11
                    > Nawet nie wiesz julka, jak sie tigez ucieszy, ze przy okazji wymiany zdan o
                    > kryminalizowaniu jadacych wolno rzcasz link z ktorego (zapewne) wynika, ze
                    > jadacy wolno to jednak... bandyta :)

                    ty czlowieku zyjesz w jakims innym swiecie. kreujesz sobie w mozgu jakis
                    nieprawdziwy obrazi sie go trzymasz. Moze to juz czas udac sie do jakiegos
                    specjalisty?

          • kozak-na-koniu Re: Kolejny blysk miszcza 07.01.10, 13:13
            hanni napisał:

            > Karac takiego surowo i zmuszac do jazdy szybkiej i odwaznej!

            Mandat 10 000 Euro, 2 lata więzienia, kastracja, przymusowe uczestnictwo w
            rajdzie Dakar a jak nie, to kula w łeb. Myślisz że tak nie robią w Grazu?
    • wichura Re: Polska - raj dla piratów. 07.01.10, 11:48
      Stek bzdur i tyle.
      1. kwoty mandatów. Nie porównujmy Polski, kraju złotej wolności
      szlacheckiej, do debili typu Włochy i Słowacja. Zestawmy z Niemcami.
      Niemcy. Alkohol we krwi – kierowcy nowi i do 21. roku życia –
      limit 0,00 promila! Przekroczenie zawartości do 0,9 promila kosztuje
      złapanych pierwszy raz 500 euro, drugi raz – 1000 euro i zatrzymanie
      prawa jazdy, trzeci raz –1500 euro. Kary za przekraczanie prędkości
      dochodzą do 760 euro.

      Kary za jazdę po pijanemu są u nas relatywnie wyższe! Poczytajcie
      sobie upubliczniane wyroki (są na każdej stronie sądu lub policji) -
      pijani kierowcy dostają od 2000 zł wzwyż - czyli nominalnie tyle co
      w Niemczech, czyli biorąc pod uwagę zarobki - więcej. Recydywa
      karana wyżej - czyli tak jak w Niemczech. Że dla nie-młodych
      kierowców limit wynosi 0,5%% nie wspomniał.
      2. A w Polsce? Za jazdę pod wpływem alkoholu grozi kara do 500 zł.
      500 zł to minimalna stosowana stawka, przy minimalnej
      zawartości alko - w granicach dopuszczalnych w całej cywilizowanej
      UE!
      3. Za jazdę bez prawa jazdy (jeśli kierowca ma ważne prawo jazdy,
      ale nie przy sobie) policjanci mogą zastosować upomnienie i mandat
      do 200 zł.
      A co mają robić za brak kawałka tekturki? W wielu
      krajach połączą się z bazą i puszczą kierowcę bez słowa!
      4. co do jego prozopycji taryfikatora nawet nie chce mi się pisać.
      DEBILIZM!!!
      Moja propozycja jest zgoła odmienna:
      a) brak urzędowych limitów prędkości (=brak większości kar),
      ograniczenia stawiane w naprawdę newralgicznych miejscach i tam
      można nawet podwoić taryfukator,
      b) utrzymanie dotychczasowych mandatów za nieprawidłowe
      wyprzedzanie; za omijanie pojazdu przepuszczającego pieszych (czyli
      drogowy bandytyzm!) należy nawet zaostrzyć,
      c) surowe kary za zdarzenia skutkowe!!! Dziś za rozwalenie kilku aut
      można dostać 50 zł + 6 pkt! I to jest skandal! Może wprowadzić coś w
      stylu: trzy kolizje w dwa lata = skierowanie na egzamin?
      d) oczywiście dotkliwe (ale cywilizowane) kary za jazdę pod wpływem,
      przy czym limit zawartości alko powinien być podniesiony do 0,5-0,8%
      %,
      e) prowadzenie bez uprawnień? Obecne kary są w miarę dobre: za
      bezpieczną jazdę mały mandat, za niebezpieczną znacznie wyższe kary
      (sprawy trafiają do sądu, który oprócz grzywny dorzuca zakaz
      prowadzenia), za zdarzenie - surowa kara + regres z TU. Tu nie ma co
      zmieniać, należy egzekwować! A prawda jest taka, że kierowca bez
      prawka może przejeździć 15 lat, o ile nie przekracza dozwolonej
      prędkości (bo jest to jedyna szansa na kontakt z funkcjonariuszem),
      f) telefon? Hmmm... faktycznie, sam zaczynam dostrzegać ten problem.
      Gadający przez komórkę jedzie niepewnie, nie używa kierunkowskazów
      albo przesadnie wolno, blokując ruch. Jest realne zagrożenie,
      powinna być kara. Ale wynosząca 40% średniomiesięcznego dochodu w
      Polsce?
      • emes-nju Re: Polska - raj dla piratów. 07.01.10, 12:09
        wichura napisał:

        > Stek bzdur i tyle.

        Pierwsza i jednoznacznie dyskwalifikujaca te wypociny bzdura jest stwierdzenie, ze mandat 500 zl jest niski.

        Szanowny Pan Autor zapewne nie zniza sie ze swoich wyzyn do statystycznych nizin, w ktorych 500 zl, to czesto wiecej niz polowa miesiecznej kwoty, jaka moze wydac przecietna rodzina na jedna osobe. Jezeli dolozy sie do tego swiadomosc, ze mazdzaca wiekszosc Polakow nie ma ZADNYCH oszczednosci i ze swoimi "dochodami" zyje od pierwszego, do pierwszego...

        Ech, szkoda czasu na pisanie...
        • tiges_wiz Re: Polska - raj dla piratów. 07.01.10, 12:12
          powinno sie czesciej stosowac kare aresztu, szczegolnie powodujacych zagrozenie
          na drodze oraz tych co nie maja uprawnien. tylko ze areszty i wiezenia sa
          przepelnione rowerzystami.
          • emes-nju Re: Polska - raj dla piratów. 07.01.10, 12:24
            tiges_wiz napisał:

            > powinno sie czesciej stosowac kare aresztu

            Chyba lepsze byloby ograniczenie wolnosci. Np. dzieki magicznym obraczkom. Nie odbiera sie rodzinie zywiciela rodziny, ale, w latwy do ciaglego kontrolowania sposob, odbiera mu sie np. mozliwosc jazdy autem.

            Tylko jaki to zarobek...? Lepiej niech pirat jezdzi dalej i dalej zasila budzet.
            • tiges_wiz Re: Polska - raj dla piratów. 07.01.10, 12:30
              wiesz .. obraczka to dobry pomysl po wyroku, ale samo zatrzymanie na 48 bylo by
              tez dosc dotkliwa kara i wstydem przed rodzina i pracodawcą.
              • emes-nju Re: Polska - raj dla piratów. 07.01.10, 12:35
                tiges_wiz napisał:

                > wiesz .. obraczka to dobry pomysl po wyroku, ale samo zatrzymanie
                > na 48 bylo by tez dosc dotkliwa kara i wstydem przed rodzina i
                > pracodawcą.

                Dla Ciebie i dla mnie z cala pewnoscia. A dla tych, ktorych najbardziej sie na jezdni boje (gnoje w tjungowanych - plastixem i szpachlexem - Calibrach czy Golfach), mogloby byc powodem do chwaly...
                • tiges_wiz Re: Polska - raj dla piratów. 07.01.10, 12:38
                  ale program uwaga pirat pokazuje, ze malo takich calibr im sie jednak trafialo
                  ;) wiekszosc to panowie po 40-tce wychowani w stylu prawo mam gdzies i ja wiem
                  lepiej.

                  panowie w calibrach raczej po miescie jezdza wolniej. oni gina na drzewach jak
                  wracaja z dyskoteki w 7 osob od razu hurtowo.
                  • emes-nju Re: Polska - raj dla piratów. 07.01.10, 12:59
                    tiges_wiz napisał:

                    > ale program uwaga pirat pokazuje, ze malo takich calibr im sie
                    > jednak trafialo ;) wiekszosc to panowie po 40-tce wychowani w
                    > stylu prawo mam gdzies i ja wiem lepiej.

                    Nadal twierdze, ze ich mniej sie boje. Wiekszosci zlapanych mandat raz na jakis
                    czas wystarcza ;-)

                    > panowie w calibrach raczej po miescie jezdza wolniej.

                    Ja chromole miasto. Ja boje sie kretynow na trasach. A tam prym w wariactwie
                    wioda prole w swoich brykach.
                  • kozak-na-koniu Re: Polska - raj dla piratów. 07.01.10, 13:11
                    tiges_wiz napisał:

                    > ale program uwaga pirat pokazuje,

                    Takie programidła są mało reprezentatywne. Gdyby im wierzyć, musiałoby się
                    okazać że przeciętny Polak jest byznesmenem albo ewentualnie kadrą kierowniczą,
                    ma 30-40 lat, dwoje dzieci w wieku przedszkolnym, żonę modelkę, mieszka w
                    Warszawie albo w ostateczności w którymś z dużych miast, żyje w luksusie i jest
                    idiotą.:)
              • edek40 Re: Polska - raj dla piratów. 07.01.10, 12:37
                > wiesz .. obraczka to dobry pomysl po wyroku, ale samo zatrzymanie na 48 bylo by
                > tez dosc dotkliwa kara i wstydem przed rodzina i pracodawcą.

                Tiges, nawet 24 godziny. To moze otrzezwic nie jednego mistrza. Ale i tak wracam
                do tej samej kwestii. Najpierw trzeba zaczac lapac na codzien i za wszelkie
                wykroczenia. Dopiero potem zastanawiac sie jak wysokie sankcje sa zasadne. Jedno
                istotnie jest bezsporne - najwyzszy mandat i... koniec to zla metoda. Podobna
                nagroda dla goscia jadacego 50 km/h i 200 km/h szybciej niz na znakach.
      • misiek4111 Re: Polska - raj dla piratów. 07.01.10, 13:10
        wichura napisał:

        > Stek bzdur i tyle.
        Szczególnie dla miszcza, który gdzie indziej dawno by już nie
        jeździł.
        forum.gazeta.pl/forum/w,510,101259045,101290281,Re_6_zamiast_9_godzin_jazdy_Czyli_kolejny_pokaz.html
        • kozak-na-koniu Re: Polska - raj dla piratów. 07.01.10, 13:14
          A ja raz w Szwajcarii widziałem jednego, co jechał jeszcze szybciej i podobno
          dalej jeździ.
          • hanni Re: Polska - raj dla piratów. 07.01.10, 13:25
            kozak-na-koniu napisał:

            > A ja raz w Szwajcarii kaszubskiej widziałem
            • kozak-na-koniu Re: Polska - raj dla piratów. 07.01.10, 13:33
              Taaak? Co hania widziała?:)))
        • kozak-na-koniu Re: Polska - raj dla piratów. 07.01.10, 13:17
          O!!! To rozumiem, to jest państwo prawa:
          policyjni.gazeta.pl/Policyjni/1,103617,7425178,Podpalil_papier_toaletowy_w_toi_toju_i____tyle_z_niego.html
        • edek40 Re: Polska - raj dla piratów. 07.01.10, 13:48
          > Szczególnie dla miszcza, który gdzie indziej dawno by już nie
          > jeździł.

          Zawsze mnie wprawia w lekkie zazenowanie fakt poprawy bezpieczenstwa przez niekaranie coraz wyzszymi sankcjami. To co ladnie wyglada w "Fakcie" duzo gorzej wyglada w praktyce. Babcia emerytka padnie ze szczescie, ze wreszcie bedzie mozna na miejscu rozstrzeliwac tych, ktorzy nie ustapili jej pierwszenstwa na przejsciu. Nie zada sobie trudu przypomnienia kiedy ostatni raz jakikolwiek policjant wlepil nawet ten "zenujaco" niski mandat za to wykroczenie. Jej wystarcza sam fakt, ze jesli juz kogos zlapia, to dostanie to na co zasluzyl. Bedzie opis krwawej rozprawy z jednym piratem, opisany w "Fakcie". "Fakt" zapomni dodac, ze tego dnia 5 pieszych zostalo zamordowanych na przejsciu, co spotka sie z jakas kara, a 2567 ledwo uszlo z zyciem, uskakujac w ostatniej chwili, podczas gdy kierowca odjechal bezkarnie w sina dal. To nie wazne. Pojmano jednego i wlepiono mu taka kare, ze mu w piety poszlo. Nawet w TV to pokaza. Babcia ma swiadomosc, ze ktos wreszcie zadbal o jej bezpieczenstwo...
          • emes-nju Re: Polska - raj dla piratów. 07.01.10, 13:54
            Juz ten mechanizm opisalem :-)

            Wedlug mnie w Polsce na mniejszy poklask zasluzy wytezona, rzetelna praca w ramach "zero tolerancji" niz fajerwerk w postaci "zero litosci" dla zlapanego raz na jakis czas i skazanego w pokazowym procesie. Ludowi to wystarczy i waaadza o tym doskonale wie.

            Ale czego sie spodziewac po spoleczenstwie, ktore latami nauczylo sie NIBypracowac za NIBYpieniadze i w NIBYtelewizji ogladac NIBYprocesy malwersantow i spekulantow. Teraz tylko wrog do zmiecenia z powierzchni ziemi sie sie zmienil, ale walka klas pozostaje w modzie i nalezy bic burzuja z samochodem, mimo ze np. w wypadku kolizji zly kierowca, dobry pieszy, wina za spowodowanie wypadku, o czym media milcza, rozklada sie prawie po polowie.
      • misiek4111 Re: Polska - raj dla piratów. 07.01.10, 13:20
        Najlepszy fragment: wyprzedzanie wg miszcza Wichury
        Jeśli chcesz utrzymać
        > wysoką średnią - nie możesz zwalniać przed wyprzedzaniem (czyli
        już
        > z daleka widząc wolniej jadący pojazd wrzucasz lewy kierunkowskaz,
        > zjeżdżasz na przeciwny pas i zakładasz, że dostaniesz "margines").
        • wichura Re: Polska - raj dla piratów. 07.01.10, 13:39
          Wystarczyło, że podałeś link do tamtego wątku. Jeśli już chcesz
          cytować, to postaraj się z kontekstem, jasno oddającym sens
          wypowiedzi. Gdybyś dodał po jednym zdaniu z przodu i tyłu:
          "Tamta jazda to był jednorazowy wyczyn - mimo, że zawsze jeżdżę
          dość szybko, to nie zbliżam się do tamtego czasu - właśnie ze
          względu na rozsądniejsze podejście do wyprzedzania."
          (...)
          "Nie lubię takiej jazdy! "

          trochę zmienia to sens przytoczonych słów, nieprawdaż? Dalej jestem
          piratem, tylko trochę mniejszym, a na pewno nie idiotą-samobójcą-
          zabójcą...
          • misiek4111 Re: Polska - raj dla piratów. 07.01.10, 14:27
            To ty dobrze przestudiuj cytowany wątek, specjalnie nie zacytowałem
            nic z "jednorazowego wyczynu". Cytat jest na okoliczność "gdy się
            spieszysz".
            Nie lubisz takiej jazdy. I co z tego, jeśli tak jeździsz gdy się
            spieszysz, czyli jak znam życie bardzo często lub zawsze.
            W terenie zabudowanym "przeważnie zwalniasz do 90-130, zależnie od
            przebiegu drogi". Brawo!
            To ty usiłujesz wypaczyć sens własnych wypowiedzi z tego wątku.
            • wichura Re: Polska - raj dla piratów. 07.01.10, 15:41
              Nie zamierzam wypaczać sensu swoich wypowiedzi - były szczere i
              prawdziwe, choć niepopularne. Zawsze się pod nimi podpiszę.
              "tak jeździsz gdy się spieszysz, czyli jak znam życie bardzo
              często lub zawsze"
              - nie trafiłeś. Wiecznie spóźniony jestem
              tylko w mieście, w trasie totalny chill-out (bo jeżdżę prywatnie a
              nie zawodowo).
              A rozwijane prędkości? Nie jest to dla mnie problem, nie jestem
              nawet bliski zrobienie komuś krzywdy, więc dlaczego ktoś ma się do
              tego wtrącać? Prędkość dostosowuję do wszystkich czynników
              zewnętrznych mających wpływ na bezpieczeństwo - znaków do tego nie
              zaliczam (szczególnie, że jeżdżę w środku nocy).
              A z resztą - to nie jest wątek o mnie :)) tylko o
              kolejnym "wszechwiedzącym" i "mającym lekarstwo na wszystko", który
              zechciał błysnąć w mediach.
    • bezzebnypirat Niemcy - raj dla piratow. 07.01.10, 14:53
      Od zawsze twierdzilem, ze kary dla piratow drogowych sa w Niemczech zenujaco
      niskie (w zasadzie nizsze jak u nas porownujac srednie zarobki). Kazdy wie jak
      sie to konczy - jednen z wyzszych wskaznikow smiertelnosci na drogach, miliony
      wypadkow, strach przejsc przez ulice w miescie!

      www.szoferzy.com.pl/info/taryfikatorD.pdf
      Tak byc nie moze, gdyby tylko zyl SP Josef Goebbels na pewno nakazalby
      stworzenie jakiegos artykulu na ten temat!

      Przypomne tylko, ze Niemcy to kraj o bardzo zblizonej do Polski rzezbie terenu,
      Gestosci zaludnienia itp. Na domiar zlego o bardzo dobrych wskaznikach
      bezpieczenstwa. Moze wiec lepiej stosowac rozwiazania analogiczne do
      Niemieckich, jako ze sa bardzo skuteczne i dzialaja w kraju pdoobnych do
      naszego, zamiast rozwiazan znanych z kraju alpejskiego czy zadupia z glebokiej
      polnocy, slynacego z zamordyzmu (kraje skandynawskie)?
      • hanni Re: Niemcy - raj dla piratow. 07.01.10, 16:05
        Problem w tym, ze kary to tylko czesc problemu. Do tego dosyc znikoma.
        W przypadku burakow, ktore uwazaja znaki z ograniczeniami tylko jako wskazowke w
        "interpretowaniu" dozwolonej predkosci i ktorym marzy sie polowanie na jadacych
        "wolno" to niewiele zmieni.
        • tiges_wiz Re: Niemcy - raj dla piratow. 07.01.10, 16:10
          oczywiscie .. nawet podalem przyklad gdzie stosowanie o karaniu kierowcow jest
          sluszne (blokowanie lewego pasa na zakopiance np)

          i nawet znakolodzy tak uwazaja
          ww6.tvp.pl/6287,910449,1.view
          tylko ze to trzeba wiedziec o czym sie mowi w watku, a nie kreowac wlasny swiat.
        • edek40 Re: Niemcy - raj dla piratow. 07.01.10, 16:11
          > Problem w tym, ze kary to tylko czesc problemu. Do tego dosyc znikoma.
          > W przypadku burakow, ktore uwazaja znaki z ograniczeniami tylko jako wskazowke
          > w "interpretowaniu" dozwolonej predkosci i ktorym marzy sie polowanie na jadacych
          > "wolno" to niewiele zmieni.

          Coraz czesciej sie z Toba zgadzam. Zaostrzanie kar w Polsce istotnie nic nie
          zmieni. Fotoradary sa w znanych i publikowanych miejscach, z suszarkami stoja w
          miejscach oczywistych, samochodow z fotorejestratorami jest niewiele, wielu
          wspomaga sie CB, w ktorym mozna sie dowiedziec gdzie stoja i lapia. Dzieki temu
          mozna zaostrzac kary w nieskonczonosc. I tak ukaranie jest rodzajem peche
          zyciowego, a nie czyms nieuniknionym liczonym w krotkim okresie czasu.
          Najwazniejsze ponad to jest to, ze karana jest glownie predkosc, wiec mozna
          szalec do woli, byle powoli. I mi sie zrymowalo :)
          • hanni Re: Niemcy - raj dla piratow. 07.01.10, 16:19
            edek40 napisał:

            > Coraz czesciej sie z Toba zgadzam.

            No to po tigezie jestes juz drugi.

            > I tak ukaranie jest rodzajem peche zyciowego, a nie czyms
            > nieuniknionym liczonym w krotkim okresie czasu.

            Jesli kary bylyby rzeczywiscie drakonskie to na dluzsza mete cos by sie
            zmienilo. Problem w tym, ze cos takiego moze funkcjonowac tylko w warunkach nie
            zagrozonych tradycja korupcji.


            > Najwazniejsze ponad to jest to, ze karana jest glownie predkosc,
            > wiec mozna szalec do woli, byle powoli.

            Tzn. przykladowo przy ograniczeniu do 70-tki i majac wolna droge ile?
            • wolfgang87 Re: Niemcy - raj dla piratow. 07.01.10, 16:24
              No to policzmy jakie jest prawdopodobienstwo zlapania.
              Jesli za nami jedzie Cinquecento a przed nami Seicento, obydwa sie ciagna 50/70 to chyba zaden nie bedzie z videoradarem. Mozna na trzeciego, po pasach, po wysepce, na wczesnym czerwonym. Ale za to 70/70.

              A majac wolna droge to chyba nie mozna popelniac zbyt wielu strasznych wykroczen poza predkoscia ?
              • hanni Re: Niemcy - raj dla piratow. 07.01.10, 16:26
                Ale przeciez wtedy nie bedziesz ukarany za predkosc.
                • wolfgang87 Re: Niemcy - raj dla piratow. 07.01.10, 16:31
                  >> Najwazniejsze ponad to jest to, ze karana jest glownie predkosc,
                  >> wiec mozna szalec do woli, byle powoli.

                  >Tzn. przykladowo przy ograniczeniu do 70-tki i majac wolna droge ile?

                  No wlasnie, pytasz ile. A ma byc powoli. Czyli odpowiedz brzmi: 70 ? :)
                  • hanni Re: Niemcy - raj dla piratow. 07.01.10, 16:48
                    wolfgang87 napisał:

                    > No wlasnie, pytasz ile. A ma byc powoli. Czyli odpowiedz brzmi: 70 :)

                    No dobra, ale w tedy przeciez nie dostaniesz mandatu za predkosc.
                    • wolfgang87 Re: Niemcy - raj dla piratow. 07.01.10, 17:02
                      No wlasnie. Mozesz szalec do woli. Jadac 70 raczej nie spotka cie kara.

                      Ale jako ze postawiles drugi, straszny warunek: majac wolna droge. To nawet nie poszalejesz, no chyba ze sam z siebie zaczniesz po wysepkach jezdzic. Tylko po co ? :)
                      • hanni Re: Niemcy - raj dla piratow. 07.01.10, 17:06
                        wolfgang87 napisał:


                        > Ale jako ze postawiles drugi, straszny warunek: majac wolna droge. To nawet nie
                        > poszalejesz, no chyba ze sam z siebie zaczniesz po wysepkach jezdzic. Tylko
                        poco ? :)

                        No wlasnie, "tylko po co"?
                        Wyglada na to, ze koniec koncow na dluzsza mete bylyby korzysci z przestrzegania
                        limitow.
                        • wolfgang87 Re: Niemcy - raj dla piratow. 07.01.10, 17:09
                          A wiec odpowiedz na pytanie: ile? wynosi: 70 ? :)

                          Aaaaaaa teraz zastanowmy sie, czy te 70 na pewno postawiono tam z sensem :D
                          • hanni Re: Niemcy - raj dla piratow. 07.01.10, 17:20
                            wolfgang87 napisał:

                            > Aaaaaaa teraz zastanowmy sie, czy te 70 na pewno postawiono tam z
                            > sensem :D

                            Jesli na dluzsza mete byloby masowo przestrzegane i nie rajcowaloby do szalenstw
                            po wysepkach (i takich tam) to juz samo w soebie byloby jak najbardiej z sensem.
            • edek40 Re: Niemcy - raj dla piratow. 08.01.10, 15:44
              > Jesli kary bylyby rzeczywiscie drakonskie to na dluzsza mete cos by sie
              > zmienilo. Problem w tym, ze cos takiego moze funkcjonowac tylko w warunkach nie
              > zagrozonych tradycja korupcji.

              Jak oceniasz ryzyko mandatu w Polsce za niebezpieczna jazde, jesli zwalniasz
              przy fotoradarze? Nie ma co w ogole rozmawiac o taryfikatorze, jesli wyswiechtal
              sie on na stronie z predkoscia, a jest nowy i nieuzywany na reszcie stron.
        • wolfgang87 Re: Niemcy - raj dla piratow. 07.01.10, 16:12
          No niestety znaki to w naszym kraju to tylko wskazówka.
          (wątek "Znaki postawione na pałę".)

          No niestety znaki to w naszym kraju także zmyłka.

          Były wątki o znakach poziomych przed wzgórzami.
          Drzewiej bywało lepiej, teraz jest fatalnie. Coraz częściej mówię podczas wyprzedzania "ups, górka" i wracam na swój pas jak niepyszny. A co w przypadku jazdy nocnej ? Jak zobaczę linię przerywaną i jakieś światełka daleko, daleeeeeeeko, to zacznę wyprzedzanie.

        • babaqba Re: Niemcy - raj dla piratow. 07.01.10, 19:55
          hanni napisał: > W przypadku burakow, ktore uwazaja znaki z
          ograniczeniami tylko jako wskazowke
          > w
          > "interpretowaniu" dozwolonej predkosci (...)

          Cały proces przejazdu to trwająca cały czas interpretacja sytuacji,
          warunków etc. Wiem, że tego nie pojmiesz, ale tam gdzie ta
          interpretacja się wyłącza, tam są wypadki i ofiary.
          • hanni Re: Niemcy - raj dla piratow. 07.01.10, 20:11
            babaqba napisała:

            > Cały proces przejazdu to trwająca cały czas interpretacja sytuacji,
            > warunków etc. Wiem, że tego nie pojmiesz, ale tam gdzie ta
            > interpretacja się wyłącza, tam są wypadki i ofiary.

            Wiem, ze tego nie pojmiesz ale znaki to nie "sytuacja" i "warunki", ktore trzeba
            "interpretowac". Tam, gdzie wylacza sie mozg i wlacza "interpretowanie" znakow,
            sa wlasnie wypadki i ofiary.
    • edek40 No dobra - krotko i zrozumiale 07.01.10, 16:30
      To nie kary sa za niskie. To bezkarnosc jest zbyt wysoka!
      • hanni Re: No dobra - krotko i zrozumiale 07.01.10, 16:51
        edek40 napisał:

        > To nie kary sa za niskie. To bezkarnosc jest zbyt wysoka!


        No to tez sie z toba w koncu raz zgodze, przynajmniej po czesci.
        • wolfgang87 Re: No dobra - krotko i zrozumiale 07.01.10, 17:18
          A ja uwazam, ze iloczyn bezkarnosc razy kara jest zbyt odlegly od jednosci i dlatego jest zabawa.

          Na czym polega gra sprawiedliwa ?

          Jesli prawdopodobienstwo trafienia w numerek w ruletce jest 1/36 a my wygrywamy 36x postawiona stawka, to grajac dostatecznie dlugo wyjdziemy na zero. (Grajac krocej mozemy oczywiscie przegrac lub wygrac mnostwo). Iloczyn 1/36 * 36 wynosi 1.

          I dlatego dodano 0, a nawet chyba podwojne 0. I juz obstawianie numerka jest mniej oplacalne, bo wygrana to 36x a prawdopodobienstwo 1/37 lub 1/38. 36 * 1/38 to mniej niz jeden. Graja dostatecznie dlugo - przegramy stopniowo caly majatek. Kasyno - bedzie do przodu.

          Wracajac do realiow drogowych:

          bezkarnosc to prawdopodobienstwo
          kara to wygrana

          Jak widac jest to bardzo nietypowa gra, w ktorej grajacy maja ogromna przewage nad kasynem :)
          Jedyna konkurencja, na ktorej kasyno jako tako probuje wychodzic na swoje jest "predkosc" ;)
          • hanni Re: No dobra - krotko i zrozumiale 07.01.10, 18:08
            wolfgang87 napisał:

            > Jedyna konkurencja, na ktorej kasyno jako tako probuje wychodzic
            > na swoje jest "predkosc" ;)

            Wedlug mnie (i nie tylko) to jednak jedno z kluczowych jesli nie kluczowe
            negatywne zjawisko. Dlatego:
            forum.gazeta.pl/forum/w,510,105303499,105335179,Re_Niemcy_raj_dla_piratow_.html
        • edek40 Re: No dobra - krotko i zrozumiale 08.01.10, 10:17
          > No to tez sie z toba w koncu raz zgodze, przynajmniej po czesci.

          No prosze. Cos wreszcie dotarlo do "predkosciowej" mozgownicy?
    • misiek4111 Re: Polska - raj dla piratów. 07.01.10, 23:45
      Oto nowatorski pomysł polskiej policji na walkę z piratami. Idą na
      całość, nie? Muszą tylko twórczo go rozwijać i dokładniej podawać
      miejsce i czas.
      FR to drogi sprzęt, czy na pewno jest właściwie wykorzystywany. Nie
      mówiąc czasie pracy.
      moto.wp.pl/kat,121,title,Gdzie-stana-fotorapidy-w-styczniu,wid,11830562,wiadomosc.html
      • misiek4111 Re: Polska - raj dla piratów. 07.01.10, 23:51
        A tutaj sroga kara dla szybkiego ale bezpiecznego (163/70 na
        ośnieżonej drodze, w normalnym ruchu oczywiście). Zapraszamy
        podobnych z praktycznie wszystkich innych krajów, gdzie natychmiast
        zabrano by za to PJ, nie mówiąc o areszcie i sądzie, do nas. U nas
        to tylko nieco ponad 100 Euro, pkty bez znaczenia.
        moto.wp.pl/kat,106078,title,Pirat-na-snieznej-
        drodze,wid,11834207,wiadomosc.html
    • misiek4111 Re: Polska - raj dla piratów. 07.01.10, 23:56
      A tutaj zachęceni specyficznym u nas pojmowaniem hasła "zero
      tolerancji" obywatele biorą sprawy we własne ręce.
      moto.wp.pl/kat,106078,title,Pobili-kierowce-i-zniszczyli-mu-auto,wid,11833114,wiadomosc.html
      Podobnie zresztą jak wtedy gdy sfrustrowani skutecznością SM Tirmani
      zagrozili spaleniem domów w miejscowości podejrzewanej o kolaborację.
      • edek40 Re: Polska - raj dla piratów. 08.01.10, 11:14
        Jak czesto widujesz policje po prostu patrolujaca ulice i zatrzymujaca tak do
        zwyklych, rutynowych kontroli, jak i za drobne i nie drobne wykroczenia. Haslo
        "zero tolerancji" mialo, kolego, inny wydzwiek. Tobie wydaje sie, ze zero
        tolerancji to wysokie kary bez zadnych krokow w kierunku lapania sprawcow
        wykroczen. Oryginalne "zero tolerancji" z NY o zaostrzaniu kar nic nie mowilo.
        Kary byly, ale nie byly wymierzane z uwagi na "niedostrzeganie" drobnych z
        pozoru przestepstw. Burmistrz Gulliani zagonil po prostu policje do roboty.
        Nakazal im lapanie za najmniejsze przewinienia. Wyszedl on bowiem, jak sie
        okazalo slusznie, z zalozenia z tolerowanie malych przestepstw w efekcie daje
        eskalacje duzych.

        Za trudne?
        • emes-nju Re: Polska - raj dla piratów. 08.01.10, 11:24
          edek40 napisał:

          > Za trudne?

          Za trudne.

          Nasza waaadza uwielbia slupki i statystyki. Skoro wiec slupki rosna po zapowiedzi 10 000 zl mandatu za nieuzycie kierunkowskazu, to nalezy taki przepis wprowadzic.

          I stosowac go statystycznie. Skoro przed jego wprowadzeniem kosztowalo to 100 zl, to trzeba teraz bedzie ukarac 1 zamiast 100, zeby statystyczny efekt byl ten sam (100 po 100 zl daje tyle samo co 1 po 10 000 zl), przy mniejszym zaangazowaniu policji w sprawy warte uwagi mniej niz opisywanie zdjec z fotoradarow :-P
          • staszek585 Re: Polska - raj dla piratów. 08.01.10, 14:26
            Fajnie, wszystkich karać i za wszystkie przewinienia!!!
            Widzę, ze to pasuje niektórym. Zgłaszam, że proponowałem to już dawno: słuchaczom tłumaczyłem, że najlepszą metodą jest mnóstwo zakazów i postawienie przy każdym z nas Pana Policjanta!
            I po dyskusji większość zauważała, że niewiele by to dało: koszty olbrzymie, a po dwóch tygodniach Pan Policjant dogadałby się z pilnowanym :-)
            Problemem jest przekonanie większości o bezkarności i przekonanie o tym, że mi wszystko wolno.
            No i całkowicie bezsensowne podejście stróżów prawa: karać za formalne wykroczenia, mimo że nie było żadnych skutków. Natomiast nie karać, albo bardzo łagodnie za spowodowanie wypadku.
            W dobie uznania zysku za fetysz to podejście jest absurdalne: w pierwszym wypadku zysk kiepski. Duże koszty, małe wpływy.
            W drugim zysk byłby bo koszty żadne, ale z wpływów się rezygnuje.
            No i dodatkowy zysk - sprawca dostałby karę. Może podziałałoby ?




            • wolfgang87 Re: Polska - raj dla piratów. 08.01.10, 14:36
              Zepsuł mi się jeden z migaczy 2 dni temu. Czas na elektryka miałem dopiero dzisiaj. Ile punktow jest za migacz? To chyba dowód nawet zabierają? Nieeee, ja nie chce zero tolerancji :) Bede jezdzil grzecznie i powoli ;)

              A co rozumiesz przez formalne wykroczenia ? Wykroczenia typu niezapiete pasy, wyprzedzenie ciągnika na ciągłej, itp ?
              • staszek585 Re: Polska - raj dla piratów. 08.01.10, 15:02
                wolfgang87 napisał:

                > Zepsuł mi się jeden z migaczy 2 dni temu. Czas na elektryka miałem dopiero dzisiaj.

                Jeżeli pytanie było do mnie: a kogo to obchodzi, że nie masz czasu na elektryka ? Przecież nikt nie wprowadził dla Ciebie przymusu jazdy, nie ? Nie masz sprawnego samochodu - nie jeździsz, proste ?
                A co do drugiego: moje pytanie dotyczyło tego co już ktoś wcześniej napisał. Za spowodowanie wypadku sprawca jest karany
                bardzo łagodnie. Dlaczego ? Z jakiegoś powodu do wypadku doszło. To na logikę ten który popełnił wykroczenie i doprowadził do wypadku powinien ponieść wyższą karę niż ten który popełnił takie samo wykroczenie, ale beż złych skutków. To nazwałem formalnym wykroczeniem.
                • edek40 Re: Polska - raj dla piratów. 08.01.10, 15:41
                  > Jeżeli pytanie było do mnie: a kogo to obchodzi, że nie masz czasu na elektr
                  > yka ? Przecież nikt nie wprowadził dla Ciebie przymusu jazdy, nie ? Nie masz sp
                  > rawnego samochodu - nie jeździsz, proste ?

                  Dlaczego? Jesli tylko zwolni przy fotoradarze, bedzie mogl jezdzic z awaria bez
                  konca. Badania da sie zalatwic, policja przeciez "nie zauwaza" takich drobiazgow
                  (glownie z powodu jej braku na drogach), a Ty uwazasz, ze panstwo policyjne nie
                  jest dobre. Znaczy moze jezdzic!
            • edek40 Re: Polska - raj dla piratów. 08.01.10, 14:55
              > Widzę, ze to pasuje niektórym. Zgłaszam, że proponowałem to już dawno: słuch
              > aczom tłumaczyłem, że najlepszą metodą jest mnóstwo zakazów i postawienie przy
              > każdym z nas Pana Policjanta!

              Do tej sytuacji zblizamy sie w kwestii ofotoradarowania Polski.

              > Problemem jest przekonanie większości o bezkarności i przekonanie o tym, że
              > mi wszystko wolno.

              Ta bezkarnosc wynika wylacznie z tego, ze ukaranym mozna byc glownie za
              predkosc. Tak wiec prawdziwi piraci jada jak baranki tam, gdzie zawsze, a tam
              gdzie nie zawsze jezdza... jak jezdza.

              Piszac o karania za wszelkie wykroczenia nie mam na mysli wprowadzenia na drogi
              calej polskiej policji i stworzenia ORMO. Niech jednak ci ktorzy sa wezma sie do
              roboty. To znaczy przestana koncentrowac sie na czajeniu sie za krzakami. To na
              piratow nie skutkuje.
              • staszek585 Re: Polska - raj dla piratów. 09.01.10, 13:11
                Edku, oczywiście się z Tobą zgadzam. Ale co policjant zrobi skoro musi wyrobić "normę" ?
                PS:
                Przecież oni doskonale wiedzą, gdzie ograniczenia są nonsensowne! Stojąc właśnie w tych miejscach "normę" spokojnie i bez stresu wyrabiają. A stanie taki na skrzyżowaniu i co ? Na widok policjanta większość przypomni sobie przepisy, no to po co stać ? A ten co pojedzie na czerwonym i tak będzie twierdził, że było "późne zielone", wczesne żółte", albo "blade czerwone". A w dodatku za nim jechał TIR i bał się hamować !!!!
                Po co problemy, skoro zadaniem jest tylko "norma" ?
                • edek40 Re: Polska - raj dla piratów. 10.01.10, 12:34
                  > A stanie taki na skrzyżowaniu i co ? Na widok policjanta większość przypomni
                  sobie przepisy, no to po co stać ?

                  No wlasnie. Ale tak byc musi. Wzzak wiadomo, ze to predkosc zabija. Nie wjazd na
                  czerwonym, jesli jedzie sie 50 km/h. Nie przejechanie pieszego, rowniez przy
                  zachowaniu przepisowej predkosci. Zabija predkosc. W dobie rozwoju technikina
                  przelomie XIX i XX w te predkosc okreslono na okolo 30 km/h. I tak wlasnie ma
                  byc. Przy tej predkosc mozna jezdzic nawet w poprzek autostrady. Bo glupota jest
                  szybsza, niz oszolomy wymyslily, jazda, a nie robienie glopot. I wlasnie o to
                  dba nasza policja. Wylacznie.
    • emes-nju Wysokie mandaty NIE dzialaja! 08.01.10, 15:54
      OTO DOWOD!

      Pana z Ferrari ukarano ZA JAZDE o 60 km/h szybsza niz mozna. A ze jako obywatel szwajcarskiego raju musial zdawac sobie sprawe z potencjalnych konsekwencji, mozna przyjac, ze zagrozenie wysokim mandatem nie zdalo egzaminu.
      • staszek585 Re: Wysokie mandaty NIE dzialaja! 09.01.10, 13:06
        emes-nju napisał:


        > Pana z Ferrari ukarano ZA JAZDE o 60 km/h szybsza niz mozna. A ze jako obywatel
        > szwajcarskiego raju musial zdawac sobie sprawe z potencjalnych konsekwencji, m
        > ozna przyjac, ze zagrozenie wysokim mandatem nie zdalo egzaminu.

        No nie przesadzaj. Nie każdy jest milionerem.
        A poza tym zobacz: obiecano mu rabat jak będzie grzeczny :-)
        • emes-nju Re: Wysokie mandaty NIE dzialaja! 09.01.10, 13:12
          staszek585 napisał:

          > No nie przesadzaj.

          Nie ja przesadzam, a ci, ktorym sie wydaje, ze pacaneum na kaca sa drakonskie kary.
    • grzeg1968 Za niskie kary... 15.03.10, 15:42
      Im wyższe kary finansowe tym większa szansa na przestrzeganie
      przepisów drogowych, chociaż niestety to też nie gwarantuje poprawy.
      Kary powinny być bardziej odczuwalne dla kierowcy. Zapraszam na
      mojego bloga mistrza
      kierownicy
      , ostatnio pisałem "Ile i za co płacimy mandaty".
      • emes-nju Re: Za niskie kary... 15.03.10, 17:46
        grzeg1968 napisał:

        > Im wyższe kary finansowe tym większa szansa na przestrzeganie
        > przepisów drogowych

        Nastepny bogaty...

        Przecietny Polak zarabia na reke cos kole 1500-1700 zl. Utrzymuje z tego 2-3
        osoby. Przecietny Polak nie ma grosza oszczednosci i zyje od pierwszego, do
        pierwszego - przecietny Polak ma za to dlugi (bo lepiej miec dlugi niz krotki).

        Nie pisz mi wiec, ze 500 zl mandatu, to malo, bo wychodzisz na kogos zenujaco
        oderwanego od rzeczywistosci.
        • 0rwell Re: Za niskie kary... 15.03.10, 21:03
          Ten twój przeciętny Polak ma też antyradar + CB Radio, jeździ jak chce i jak mu
          przyjdzie zapłacić 500 zł na rok to jest to wyjątkowy pech.

          Jeśli zamiast 500 zł będzie 5000 zł, np. za jazdę setką w zabudowanym, to
          twojemu przeciętnemu nie przyjdzie nawet do głowy żeby te gadżety kupować, bo
          one też kosztują.
          • erasms11 Re: Za niskie kary... 15.03.10, 21:33
            > Ten twój przeciętny Polak ma też antyradar + CB Radio, jeździ jak chce i jak mu
            > przyjdzie zapłacić 500 zł na rok to jest to wyjątkowy pech.
            >
            > Jeśli zamiast 500 zł będzie 5000 zł, np. za jazdę setką w zabudowanym, to
            > twojemu przeciętnemu nie przyjdzie nawet do głowy żeby te gadżety kupować, bo
            > one też kosztują.

            Te dwa akapity stoją w sprzeczności ze sobą.
            • 0rwell Re: Za niskie kary... 16.03.10, 05:42
              Nie ze sobą, co najwyżej z tobą.
          • emes-nju Re: Za niskie kary... 16.03.10, 10:55
            0rwell napisał:

            > Ten twój przeciętny Polak ma też antyradar + CB Radio

            Zanim napiszesz takie pier.oly, zapytaj mnie i innych uczestnikow tego forum czy
            faktycznie sa przecietni i maja antyradar oraz CB.

            Ja nie mam. Kto jeszcze nie?

            Wystarczy w podrozy patrzec nieco dalej niz koniec maski, zeby zobaczyc, ze
            wiekszosc samochodow nie ma CB. Antyradaru zapewne tez, bo urzadzenia bedace w
            finansowym zasiegu przecietnego Polaka generalnie potwierdzaja radosnym
            pikaniem, ze wlasnie zostalo sie zmierzonym - od kilku juz lat wiadomo, ze nie
            warto tego chlamu kupowac.
            • erasms11 Re: Za niskie kary... 16.03.10, 19:50
              > Wystarczy w podrozy patrzec nieco dalej niz koniec maski, zeby zobaczyc, ze
              > wiekszosc samochodow nie ma CB. Antyradaru zapewne tez, bo urzadzenia bedace w
              > finansowym zasiegu przecietnego Polaka generalnie potwierdzaja radosnym
              > pikaniem, ze wlasnie zostalo sie zmierzonym - od kilku juz lat wiadomo, ze nie
              > warto tego chlamu kupowac.

              Żaden antyradar nie uchroni przed suszarką, bo tą można namierzyć tylko kiedy wykonywany jest pomiar.
              A wtedy cóż po pikaniu nawet najlepszego i wartego kilka tysięcy złotych antyradaru?

              Miałem okazję jechać (jako pasażer) auta z chińskim antyradarem za kilkaset złotych.
              Po godzinie miałem ochotę wysiąść na najbliższym przystanku PKS.
              Tu ustrojstwo "wykryło" nawet kombajn sunący majestatycznie przed nami.
            • 0rwell Re: Za niskie kary... 17.03.10, 10:09
              No to skoro przeciętny Polak nie ma nic żeby się bronić przed kontrolą prędkości
              i wykroczeń a 500 zł to dla niego sporo, to będzie jeździł zgodnie z przepisami
              i będzie bez znaczenia czy mandat to 500 czy 5000 czy miesiąc w areszcie.
              Problem będą mieli ci których stać na dzisiejsze mandaty a punkty z fotoradarów
              odkupują od słupów. Nie wiem w czym ci przeszkadzają wielokrotnie wyższe mandaty.
              • emes-nju Re: Za niskie kary... 17.03.10, 11:11
                0rwell napisał:

                > No to skoro przeciętny Polak nie ma nic żeby się bronić przed
                > kontrolą prędkości

                Bo te kontrole maja w Polsce wiecej wspolnego z pobieraniem haraczu niz z dbaniem o bezpieczenstwo.

                Jaki cel, oprocz fiskalnego, ma stanie z suszarka na zapomnianych 30 km/h z powodu zeszlorocznych robot drogowych? Jaki cel, oprocz fiskalnego, ma stanie z suszarka na dwujezdniowce w terenie zabudowanym bialymi tablicami i zaroslami (Edek czesto powoluje sie na takie miejsce w Warszawie)? Jaki cel, oprocz fiskalnego, ma stanie w srodku nocy z suszarka na obowiazujacych cala dobe 30 km/h z powodu szkoly? Na logike policja powinna ukarac DEZrganizatora. A kaze kierowcow... Bo lepszy na tym zarobek. Jaki cel, oprocz fiskalnego, ma stanie z suszarka na wielopasmowej arterii na prawie niezabudowanym wylocie z Warszawy i CALKOWITE ignorowanie wyczynow kierowcow w miejscach, w ktorych warto byloby ich wyczyny karac?

                Ja sie nie dziwie, ze ludzie bronia sie przed zalegalizowanym zlodziejstwem. Skala zjawiska jest tak duza, ze pojedyncze rodzynki polegajace na lapaniu w miejscach, w ktorych sluzy to bezpieczenstu, umykaja.
          • wichura Re: Za niskie kary... 16.03.10, 18:29
            0rwell napisał:
            > Jeśli zamiast 500 zł będzie 5000 zł, np. za jazdę setką w zabudowanym, to (...)
            .. to wg mnie:
            a) tym bardziej będzie opłacało się kupić CB-radio czy antyradar,
            b) tym większa będzie pokusa "dogadania się" z funkcjonariuszem (a że popyt i
            podaż wzajemnie się nakręcają - to tylko "cena równowagi rynkowej" wzrośnie),
            c) wzrośnie rentowność gminnych inwestycji w fotoradary (które to z
            bezpieczeństwem przeważnie nie mają za wiele wspólnego - służą przede wszystkim
            napełnianiu gminnej kasy, najprostszą, ordynarną i bandycką metodą),
            d) spadnie ściągalność mandatów, za to wzrosną koszty administracyjne
            (windykacja kwoty wynoszącej trzykrotność wynagrodzenia netto musi być kłopotliwa),
            e) wzrośnie liczba spraw w sądzie - sąd bowiem (w odróżnieniu od taryfikatora)
            musi uwzględnić sytuację materialną obwinionego (więc każdy "ojciec rodziny"
            powinien iść wtedy do sądu, bo ten nigdy nie klepnie tak niewspółmiernie
            wysokiej kary).
            • 0rwell Re: Za niskie kary... 17.03.10, 10:18
              wichura napisał:

              > 0rwell napisał:
              > > Jeśli zamiast 500 zł będzie 5000 zł, np. za jazdę setką w zabudowanym, to
              > (...)
              > .. to wg mnie:
              > a) tym bardziej będzie opłacało się kupić CB-radio czy antyradar,
              > b) tym większa będzie pokusa "dogadania się" z funkcjonariuszem (a że popyt i
              > podaż wzajemnie się nakręcają - to tylko "cena równowagi rynkowej" wzrośnie),
              > c) wzrośnie rentowność gminnych inwestycji w fotoradary (które to z
              > bezpieczeństwem przeważnie nie mają za wiele wspólnego - służą przede wszystkim
              > napełnianiu gminnej kasy, najprostszą, ordynarną i bandycką metodą),
              > d) spadnie ściągalność mandatów, za to wzrosną koszty administracyjne
              > (windykacja kwoty wynoszącej trzykrotność wynagrodzenia netto musi być kłopotli
              > wa),
              > e) wzrośnie liczba spraw w sądzie - sąd bowiem (w odróżnieniu od taryfikatora)
              > musi uwzględnić sytuację materialną obwinionego (więc każdy "ojciec rodziny"
              > powinien iść wtedy do sądu, bo ten nigdy nie klepnie tak niewspółmiernie
              > wysokiej kary).

              Gdzie jest pkt f? Nie widzę, chyba zapomniałeś napisać. Punkt f powinien
              brzmieć: surowe kary nie dają rezultatu w państwach, w których je wprowadzono.
              Krnąbrni obywatele gwiżdżą na i niczego się nie boją.

              Nie wciskaj kitu. To taka sama demagogia jak to ze gdy w Polsce wszyscy będą
              jeździć zgodnie z ograniczeniami, to się cały kraj zakorkuje. Drogi się
              zakorkują, sądy się pozapychają - czyli nie dotykajmy g***** bo będzie śmierdzieć.

              A bieda nie jest licencją na robienie syfu na drodze.
              • emes-nju Re: Za niskie kary... 17.03.10, 11:15
                0rwell napisał:

                > Gdzie jest pkt f? Nie widzę, chyba zapomniałeś napisać. Punkt f
                > powinien brzmieć: surowe kary nie dają rezultatu w państwach, w
                > których je wprowadzono.

                Poczytaj sobie statystyki przestepczosci w jednym najbardziej spenalizowanych (oraz z ryzykiem "czapy") cywilizowanym kraju swiata, jakim jest USA. A potem mozemy pogadac o wplywie zagrozenia wysoka kara na sklonnosc do lamania prawa :-P
                • 0rwell Re: Za niskie kary... 17.03.10, 12:58
                  Przykładów nie trzeba szukać za oceanem, wystarczy spojrzeć jak Polacy prowadzą
                  swoje wozidła u zachodnich sąsiadów - prawdziwa metamorfoza.

                  A co do tego że policja idzie na łatwiznę to wcale nie twierdzę że nie ma
                  takiego problemu, ale prowadząc ciągła wojne ze sobą do niczego nie dojdziemy i
                  nie oszukujmy się - ograniczenie postawione na wyrost to kwestia przejechania go
                  2-3 minuty dłużej, minięcie drogówki i koniec. Dla mnie to nie jest aż taki duży
                  problem ale dla tych wszystkich kierowców wyzwolonych, którzy mówią "a po co mój
                  samochód ma tyle kilometrów na liczniku? a co ja mam robić z tymi kuńmi u mnie
                  pod maską? w Polszcze powinny być autostrady więc jadę ile się da; a
                  ograniczenia stawia się bez sensu więc zakładam ze wszystkie są i jadę jakby ich
                  nie było;" oraz sztandarowe "nie będę się wlókł" - oni rzeczywiście mają
                  problem. Ze sobą.

                  • wichura Re: Za niskie kary... 17.03.10, 13:13
                    > nie oszukujmy się - ograniczenie postawione na wyrost to kwestia
                    > przejechania go 2-3 minuty dłużej, minięcie drogówki i koniec.

                    NIE! To kwestia wyhamowania (nawet z bezpiecznej i dozwolonej prędkości),
                    czajenia się w żółwim tempie (czasem ledwie przez kilkaset metrów) i ponownego
                    rozpędzania. Maksymalnie nieekonomiczne i nienaturalne zachowanie. Minięcia
                    drogówki? To zakładasz, że kierujący ma CB i wie, gdzie stoją. Jeśli go nie ma,
                    to musi co chwilę stosować "jazdę szarpaną", bo policja może się czaić wszędzie
                    - wystarczy zakręt, pagórek, wiata przystankowa czy przysłowiowe krzaki. Związku
                    z bezpieczeństwem ruchu próżno tu szukać!
                    • 0rwell Re: Za niskie kary... 17.03.10, 14:23
                      wichura napisał:

                      > > nie oszukujmy się - ograniczenie postawione na wyrost to kwestia
                      > > przejechania go 2-3 minuty dłużej, minięcie drogówki i koniec.

                      > NIE! To kwestia wyhamowania (nawet z bezpiecznej i dozwolonej prędkości),
                      > czajenia się w żółwim tempie (czasem ledwie przez kilkaset metrów) i ponownego
                      > rozpędzania. Maksymalnie nieekonomiczne i nienaturalne zachowanie.

                      Widząc ograniczenie zdejmij nogę z gazu i hamuj silnikiem. Z 90/h wyhamujesz do
                      50/h na odcinku kilkuset metrów i wiesz jaka średnie ci na nim wyjdzie?
                      SIEDEMDZIESIĄT, czyli o wiele więcej niż byś chciał.
                      Żalisz mi się na swój nieekonomiczny styl jazdy? Czy tez nie możesz się
                      pogodzić że jak trzeba zwolnić a potem się rozpędzić to spalisz kilka gramów
                      paliwa więcej (i że się klocki zużywają)?

                      > To zakładasz, że kierujący ma CB i wie, gdzie stoją. Jeśli go nie ma,
                      > to musi co chwilę stosować "jazdę szarpaną", bo policja może się czaić wszędzie
                      > - wystarczy zakręt, pagórek, wiata przystankowa czy przysłowiowe krzaki. Związk
                      > u
                      > z bezpieczeństwem ruchu próżno tu szukać!

                      Nie, nie, nie. Ja mówię żeby jeździć tyle, ile jest na znakach, albo ile mówią
                      przepisy ogólne a jeśli po drodze miniesz drogówkę to nie ma to większego
                      znaczenia. Oczywiście nie należy tego rozumieć tak, że po minięciu drogówki
                      można zapomnieć o ograniczeniu.
                  • emes-nju Re: Za niskie kary... 17.03.10, 13:34
                    0rwell napisał:

                    > Przykładów nie trzeba szukać za oceanem, wystarczy spojrzeć jak
                    > Polacy prowadzą swoje wozidła u zachodnich sąsiadów - prawdziwa
                    > metamorfoza.

                    To prawda. U naszych zachodnich sasiadow nie trzeba byc piratem drogowym, zeby dwukrotnie przekroczyc polska srednia podrozna :-P


                    > A co do tego że policja idzie na łatwiznę to wcale nie twierdzę że
                    > nie ma takiego problemu, ale prowadząc ciągła wojne ze sobą do
                    > niczego nie dojdziemy

                    Ale kto ma przerwac te wojne? Kierowcy? Jak?

                    Jak forumowy pirat emes moze przerwac te wojne? Jezdzic przepisowo? Jezdzi! I nie uchronilo go to od zlapania na radar. Wyrabiajacej plan mandatowania spoleczenstwa policji (ten plan dokladnie pokazuje stosunek waaadzy do obywateli...) nie interesowalo kto jechal za szybko - emes czy wyprzedzajacy go duzy samochod :-P (Forumowy pirat emes zostal zreszta zatrzymany na fotoradarowce w miejscu zasadnego ograniczenie do 70 km/h z powodu skrzyzowania ze strategiczna polna droga - w czasie 40 minutowego "trzepania" emesa nie skorzystal z tej drogi NIKT, a zwolnic i przyspieszyc musialo pewnie kilka tys.)

                    > nie oszukujmy się - ograniczenie postawione na wyrost to kwestia
                    > przejechania go 2-3 minuty dłużej

                    Zalezy od dystansu i stopnia przeregulowania drogi. Fotoradarowka dawala kiedys mozliwosc jazdy ze srednia 80-85 km/h - teraz, jezeli nie ma wielkiego ruchu, daje sie jechac 70-75 km/h. 10 km/h roznicy nawet tylko na trasie z Warszawy do Katowic, to nie jest 2-3 min dluzej.

                    > minięcie drogówki i koniec.

                    I co? Buta? Jak to sie ma do poszanowania PRAWA?

                    > w Polszcze powinny być autostrady więc jadę ile się da

                    No bo przeciez nikt w Polsce nie musi jezdzic. Wszyscy robia to dla zabawy :-P Nawet ci, ktorzy oszalamiajacy dystans W-wa-Gdnask-W-wa w podrzozy sluzbowej musza robic z noclegiem, co "tylko" o co najmniej o dwucyfrowy procent podbija koszty

                    > ograniczenia stawia się bez sensu więc zakładam ze wszystkie są i
                    > jadę jakby ich nie było

                    Ograniczenia w Polsce stawiane sa pod trakcje ciezarowki na mokrym asfalcie. Nikt nie wpadl na pomysl opatrzac ograniczen tabliczka T-23b, a wiec dla kierowcow osobowek (w sloneczny dzien :-P ) te ograniczenia faktycznie sa bez sensu.

                    " oraz sztandarowe "nie będę się wlókł"

                    A nie maja problemu ci, ktorzy naprawde sie wloka (na polskich trasach przelotowych niczym szczegolnym sa autka sunace 20-40 km/h, bo maja niedaleko)? Dlaczego uwazasz, ze jak takiego egoiste wyprzedze, to "mam problem" ze soba, bo nie chce sie za nim wlec?
                    • 0rwell Re: Za niskie kary... 17.03.10, 15:03
                      emes-nju napisał:

                      > 0rwell napisał:
                      >
                      > > Przykładów nie trzeba szukać za oceanem, wystarczy spojrzeć jak
                      > > Polacy prowadzą swoje wozidła u zachodnich sąsiadów - prawdziwa
                      > > metamorfoza.
                      >
                      > To prawda. U naszych zachodnich sasiadow nie trzeba byc piratem drogowym, zeby
                      > dwukrotnie przekroczyc polska srednia podrozna :-P

                      Nie każdy Polak jedzie na drugi koniec Niemiec albo dalej.
                      U nas natomiast - policja zatrzymuje faceta którego złapali 500m wcześniej na
                      foto. I co pan ma na swoje usprawiedliwienie? "Jechałem do sklepu" albo "właśnie
                      jadę z pośredniaka, jestem bezrobotny, proszę niski mandat albo pouczenie".

                      > > A co do tego że policja idzie na łatwiznę to wcale nie twierdzę że
                      > > nie ma takiego problemu, ale prowadząc ciągła wojne ze sobą do
                      > > niczego nie dojdziemy
                      >
                      > Ale kto ma przerwac te wojne? Kierowcy? Jak?

                      Kierowcy, ale nie po to żeby dokuczyć policji i urzędasom, bardziej w interesie
                      własnym.

                      > Jak forumowy pirat emes moze przerwac te wojne? Jezdzic przepisowo? Jezdzi! I n
                      > ie uchronilo go to od zlapania na radar. Wyrabiajacej plan mandatowania spolecz
                      > enstwa policji (ten plan dokladnie pokazuje stosunek waaadzy do obywateli...) n
                      > ie interesowalo kto jechal za szybko - emes czy wyprzedzajacy go duzy samochod

                      Z systemem nie wygrasz. Ja bym wygrał. Mam kamerkę która nagrywa całe godziny
                      jazdy i nikt by mi nie wcisnął, że przekroczyłem prędkośc. Na filmie to się da
                      wyliczyć. A tak poza tym to mówimy o bezsensownych ograniczeniach a nie
                      niesprawiedliwej policji.

                      > :-P (Forumowy pirat emes zostal zreszta zatrzymany na fotoradarowce w miejscu z
                      > asadnego ograniczenie do 70 km/h z powodu skrzyzowania ze strategiczna polna dr
                      > oga - w czasie 40 minutowego "trzepania" emesa nie skorzystal z tej drogi NIKT,
                      > a zwolnic i przyspieszyc musialo pewnie kilka tys.)
                      >
                      > > nie oszukujmy się - ograniczenie postawione na wyrost to kwestia
                      > > przejechania go 2-3 minuty dłużej
                      >
                      > Zalezy od dystansu i stopnia przeregulowania drogi. Fotoradarowka dawala kiedys
                      > mozliwosc jazdy ze srednia 80-85 km/h - teraz, jezeli nie ma wielkiego ruchu,
                      > daje sie jechac 70-75 km/h. 10 km/h roznicy nawet tylko na trasie z Warszawy do
                      > Katowic, to nie jest 2-3 min dluzej.

                      A kiedy to było? Jaki był ruch na tej drodze? Ile mieliśmy w kraju samochodów?
                      Wybacz, ale wypadki na gierkówce to nie są wypadki na skrzyżowaniach z polną
                      drogą, a ty chyba poddajesz w wątpliwość 70ek na nich wszystkich, które
                      zmniejszają średnią.

                      > > minięcie drogówki i koniec.
                      >
                      > I co? Buta? Jak to sie ma do poszanowania PRAWA?

                      Nie, poczekać aż się ograniczenie skończczy.

                      > > w Polszcze powinny być autostrady więc jadę ile się da
                      >
                      > No bo przeciez nikt w Polsce nie musi jezdzic. Wszyscy robia to dla zabawy :-P
                      > Nawet ci, ktorzy oszalamiajacy dystans W-wa-Gdnask-W-wa w podrzozy sluzbowej mu
                      > sza robic z noclegiem, co "tylko" o co najmniej o dwucyfrowy procent podbija ko
                      > szty

                      Nie wymagajmy cudów.

                      > > ograniczenia stawia się bez sensu więc zakładam ze wszystkie są i
                      > > jadę jakby ich nie było
                      >
                      > Ograniczenia w Polsce stawiane sa pod trakcje ciezarowki na mokrym asfalcie. Ni
                      > kt nie wpadl na pomysl opatrzac ograniczen tabliczka T-23b, a wiec dla kierowco
                      > w osobowek (w sloneczny dzien :-P ) te ograniczenia faktycznie sa bez sensu.

                      A kiedy pada deszcz po rowach leżą tylko ciężarówki które zignorowały ograniczenie.

                      > " oraz sztandarowe "nie będę się wlókł"
                      >
                      > A nie maja problemu ci, ktorzy naprawde sie wloka (na polskich trasach przeloto
                      > wych niczym szczegolnym sa autka sunace 20-40 km/h, bo maja niedaleko)? Dlaczeg
                      > o uwazasz, ze jak takiego egoiste wyprzedze, to "mam problem" ze soba, bo nie c
                      > hce sie za nim wlec?

                      A dlaczego ty uważasz że ja mam na myśli zawalidrogę?
                      Otóz mi chodzi o to że jade sobie 90, czy nawet 50 w zabudowanym a tu jakiś czub
                      mnie dogania, na dodatek coś jedzie z przodu a ten nie dość że mi siada na
                      zderzaku to jeszcze się decyduje wyprzedzać i robi to tak szlag mnie trafia bo
                      trzeba dbać żeby wszystkich nie pozabijał, a na koniec powie "nie będę się wlókł".

                      Ale dobra, problem o którym piszesz to nie problem. Tak, jak można omijać po
                      ciągłej nieprawidłowo zaparkowane samochody, tak nic się nie stanie jak ty
                      wyprzedzisz kogoś kto jedzie 40/h na dopuszczalnej 90/h i wyraźnie tamuje. On on
                      tak samo łamie przepisy jak ten parkujący i, choć nie wynika to bezpośrednio z
                      przepisów, można najechac ciągłą więc bez wahania wyprzedzam takiego gościa,
                      kiedy do zakrętu jest jeszcze 200 metrów ale już jest ciągła, spełniając
                      wszelkie wymogi zapisane w PoRD: odpowiednia widoczność, miejsce i pewność, że
                      zdążę to zrobić bezpiecznie itd. Do zakrętu jest niedaleko ale linia ciągła jest
                      namalowana z uwzględnieniem dopuszczalnej 90-ki, i tego że ewentualnie
                      wyprzedzający będzie jechał te 90 a wyprzedzany 70, dlatego przy tych
                      prędkościach rozpoczęcie wyprzedzania jest zabronione linią ciągłą, ale gdy
                      prędkości są 2x niższe, to wyprzedzam, ale przynajmniej mam na to logiczne, tzn.
                      podparte PoRD, wytłumaczenie.
                      • emes-nju Re: Za niskie kary... 17.03.10, 15:18
                        Akceptacja systemu, ktory jest jednym wielkim wynaturzeniem, to wygodna postawa...

                        Nie wymagaj jednak tego od wzmiankowanego bezrobotnego - on po prostu, calkiem bezrefleksyjnie jezdzi jak wszyscy, z policja na czele.

                        PS. NIGDY, PRZENIGDY nie pisalem, ze wszystkie ograniczenia sa bez sensu. Ale zbyt duza ich czesc jest. Po odpowiednio rzetelnym przetrzepaniu tych ograniczen (z postawieniem zarzutow znakologom - dlaczego tylko kierowcow mozna w Polsce karac?) jazda nie zrobi sie mniej bezpieczna. Moze nawet stac sie bardziej bezpieczna, bo bedzie spokojniejsza i plynniejsza. Tylko gdzie bedzie sie trzepalo kase na nicnierobieniu...?
        • grzeg1968 Re: Za niskie kary... 30.03.10, 15:05
          Chyba nie zrozumiałeś przesłania. Tak, kary mają być jak najdroższe
          żeby niektórzy oprzytomnieli i zdjęli nogę z gazu. Mało mamy
          tragicznych wypadków na drodze? Dla kogoś kto jeździ bezpiecznie,
          manadat w wyskości nawet 2000 zł go nie przestraszy!
          • emes-nju Re: Za niskie kary... 30.03.10, 15:28
            Rozumiem, ze chodzi o to, zeby ukarany, ktory juz moze miec klopoty z
            zaplaceniem "tylko" 500 zl, jeszcze bardziej nie mial pieniedzy?

            Oryginalne, ale jakie popularne w narodzie :-P
      • kozak-na-koniu Kto i jak ukarze takiego? 18.03.10, 10:46
        grzeg1968 napisał:

        > Im wyższe kary finansowe tym większa szansa na przestrzeganie
        > przepisów drogowych, chociaż niestety to też nie gwarantuje poprawy.
        > Kary powinny być bardziej odczuwalne dla kierowcy.

        Parę dni temu, wieczorem, skręcając w prawo włączyłem się do ruchu na pewnej
        drodze wojewódzkiej, wyjeżdżając z małej drogi gminnej. Był to obszar
        zabudowany, teren lekko falisty, w odległości kilkuset metrów z przeciwka
        nadjeżdżało kilka pojazdów - w tym duża ciężarówka. Po przejechaniu
        kilkudziesięciu metrów (zdążyłem się rozpędzić do około 40km/godz.), nagle w
        poświacie reflektorów tych, co nadjeżdżali z przeciwka w ciemnościach
        zamajaczyła mi duża ciemna masa. Wcześniej zobaczyć jej nie mogłem, gdyż tamci z
        przeciwka znajdowali się na wzniesieniu (ich reflektory były skierowane lekko w
        górę) a ja i masa w zagłębieniu. Zaskoczony włączyłem światła drogowe,
        równocześnie przyhamowując i w odległości około 8-10 metrów przed maską
        kompletnie nieoświetloną furmankę, z którą uwiązany na sznurku szedł sobie luzem
        koń. Koń się spłoszył, przewrócił i zaczął wierzgać, siedzący na wozie coś
        zaczęli krzyczeć... W tym miejscu od czasu do czasu widuje się patrol drogówki -
        oczywiście, zawsze z tradycyjnym radarem.
        • wolfgang87 Re: Kto i jak ukarze takiego? 18.03.10, 12:31
          Nikt nie ukarze dopóki się nie ukaże (z ciemności) :) Z ciemności trzeba też wyprowadzić nasze władze.

          Polski kierowca ginie cztery razy czesciej

          Przy przejściach dla pieszych proponują robić wysepki pośrodku jezdni, tzw. azyl pieszego.

          Jednak Radosław Stępień, wiceminister infrastruktury, nie zgadza się z wnioskiem, że za wypadki odpowiadają przede wszystkim złe drogi. - W Polsce zabija prędkość.

          Jakbyś jechał wolniej, to nawet jakbyś wpadł w kunia, to kuniowi by się nic nie stało.
Pełna wersja