Po co?

07.01.10, 14:54
Po co KE rekomenduje umieszczanie na opakowaniach takich FOTOGRAFII. Przeciez kazdy wie, ze palenie jest szalenie szkodliwe. Czy nie wystaczy podniesc wysokosci mandatow za palenie w miejscach publicznych oraz akcyzy? Przeciez tak wlasnie w Polsce dba sie o bezpieczenstwo ruchu drogowego. Misiek4111 zalaczyl artykul o koniecznosci podniesienia sankcji, jako panaceum na wszelkie bolaczki. Naturalne jest to, ze aby osiagnac powszechny lad mandaty za palenie w miescach publicznych powinny byc bardzo wysokie i koniecznie nie wlepiane, podobnie jak to ma miejsce w wypadku wiekszosci wykroczen drogowych. I bedzie dobrze...
    • kozak-na-koniu Re: Po co? 07.01.10, 14:59
      ...Bo papierochy palą nie tylko bogacze i burżuje. Tacy nawet częściej nie palą
      a reszta mandatów się nie boi.
      • wolfgang87 Re: Po co? 07.01.10, 15:08
        No, jako swiezo od paru tygodni niepalacy moge powiedziec tylko, ze te obrazki w ogole nie robia wrazenia na mnie. Liczylbym naprawde na jakies fajniejsze okropienstwa :)

        Nie ma co karac i robic obrazkow. Po prostu szykanowac i ludzie zmeczeni ciaglym przeganianiem z kata w kat w koncu sami porzucaja:)

        Tak jak my niedlugo przestaniemy jezdzic autami po miastach w godzinach szczytu ;)
        • emes-nju Re: Po co? 07.01.10, 15:13
          wolfgang87 napisał:

          > Po prostu szykanowac i ludzie zmeczeni ciaglym przeganianiem z
          > kata w kat w koncu sami porzucaja:)

          A ja wolalbym jednaj wylansowanie pozadanego modelu zachowan. Temat zacznie znikac sam jak palacz okaze sie kims smiesznym.

          Ale nasza waaadze nie umie inaczej - zawsze musi epatowac negatywnymi komunikatami. Latwiej wtedy sprzedawac wszelkiej masci przerazonym durniom "cudowne recepty".
          • wolfgang87 Re: Po co? 07.01.10, 15:17
            Wiesz, to jest jeden z kluczy do rzucania palenia. Kiedyś palenie to bylo Marlboro, modny facet, etc. Dzis to niestety inaczej wyglada. Palenie na deszczu, gdzies w wydzielonym wyp...dzianym miejscu, wszedzie zakazy. Palenie nie jest juz zbytnio modne.
            • edek40 Re: Po co? 07.01.10, 15:23
              > Wiesz, to jest jeden z kluczy do rzucania palenia. Kiedyś palenie to bylo Marlb
              > oro, modny facet, etc. Dzis to niestety inaczej wyglada. Palenie na deszczu, gd
              > zies w wydzielonym wyp...dzianym miejscu, wszedzie zakazy. Palenie nie jest juz
              > zbytnio modne.

              Czyli da sie nawet w takim "durnym" spoleczenstwie, jak polskie? Nie do wiary!!!
              Ciekawe kiedy nastapi czas dla ruchu drogowego? A moze nigdy, bo walenie
              mandatami jest takie medialne i dochodowe, ze dzialania pozytywne wydaja sie tak
              bez sensu?
              • wolfgang87 Re: Po co? 07.01.10, 15:32
                A jako ciekawostka, ze negatywne moze byc przewrotną zacheta.

                Jak reklamowano niedawno jeszcze papierosy w W.Brytanii?

                Np zdjęcie piły.

                Np jako zdjecie siatki z drutem kolczastym.

                Podobno wśród ludzi z amputacjami 90% pali... (wierze na słowo, nie mój biznes) A zdjęcie piły właśnie powoduje, że ci ludzie są targetem. Papierosy maja im uzupelnic braki w ciele.

                A ta siatka druciana ma symbolizowac: jestes w wiezieniu. Ale wyjscie z niego to straszna męka - więc pal dalej.

                Cwane, co nie?
                • rekrut1 Re: Po co? 07.01.10, 16:01
                  Każdy pijak to palacz i złodziej! Bo każdy pijak to złodziej!
                  Na kanwie tej krucjaty anty nikotynowej i srogich kar przyszedł mi
                  do głowy taki pomysł. Kiedyś w Szwajcarii złodziejom obcinano prawą
                  rękę i podobno trudniej było im kraść. A jakby tak piratom obcinać
                  prawą nogę??
                  Pozdr. palaczy :)), "piratów" nie.:(
                  • luna333 Re: Po co? 07.01.10, 17:48
                    współczuję postronnym widzom, bo cóż ma począć niepalący sprzedawca
                    w "kiosku" co i rusz podając fajki z takimi fotami? A palacze i tak
                    mają swoje sposoby. Są specjalne etui na paczki, albo wróci
                    popularność papierośnic. Jak ktoś lubi palić to wątpię, że
                    przestanie porażony widokiem nowotworów. Jak dla mnie bez sensu
                    pomysł.
        • qqbek Re: Po co? 08.01.10, 15:13
          wolfgang87 napisał:

          > No, jako swiezo od paru tygodni niepalacy moge powiedziec tylko, ze
          te obrazki
          > w ogole nie robia wrazenia na mnie. Liczylbym naprawde na jakies
          fajniejsze okr
          > opienstwa :)
          >
          > Nie ma co karac i robic obrazkow. Po prostu szykanowac i ludzie
          zmeczeni ciagly
          > m przeganianiem z kata w kat w koncu sami porzucaja:)
          >
          > Tak jak my niedlugo przestaniemy jezdzic autami po miastach w
          godzinach szczytu
          > ;)

          Ja szczerze mówiąc rzuciłem po zakazie palenia w pubach/miejscu pracy
          w Anglii po 2007 roku. I mogę się w zupełności zgodzić z przedmówcą
          odnośnie powyższego. Paliłem kilkanaście lat, więc łatwo nie było...
          pomogły dopiero plastry.
          • szaser Re: Po co? 14.01.10, 17:18
            pomogły dopiero plastry

            Plaster pomaga tylko na d...,
            widocznie nie byłeś uzależniony od papierosów od 40 lat!
            • rekrut1 Re: Po co? 14.01.10, 17:26
              Święte słowa..
              Nawet kabaret śpiewa; pet ach pet jest lepszy od kobiet, pet ach
              pet, mam w du... nikoret.
              Ot co!
              Pozdr.

              PS. Miałem to szczęście,udało mi się rzucić.
    • inguszetia_2006 Re: Po co? 07.01.10, 21:17
      edek40 napisał:

      > Po co KE rekomenduje umieszczanie na opakowaniach takich
      FOTOGRAFII. Przeciez kazdy wie, ze
      palenie jest szale
      > nie szkodliwe. Czy nie wystaczy podniesc wysokosci mandatow za
      palenie w miejsc
      > ach publicznych oraz akcyzy? Przeciez tak wlasnie w Polsce dba sie
      o bezpieczen
      > stwo ruchu drogowego. Misiek4111 zalaczyl artykul o koniecznosci
      podniesienia s
      > ankcji, jako panaceum na wszelkie bolaczki. Naturalne jest to, ze
      aby osiagnac
      > powszechny lad mandaty za palenie w miescach publicznych powinny
      byc bardzo wys
      > okie i koniecznie nie wlepiane, podobnie jak to ma miejsce
      w wypadku wie
      > kszosci wykroczen drogowych. I bedzie dobrze...
      Witam,
      Kilka dni temu temu "rzuciłam" palenie. Wydałam od cholery i ciut
      ciut na gumy z nikotyną i papierosy elektroniczne;-D Jak tak dalej
      pójdzie, to wszystkich wokół pozabijam, bo tymi e-papieroskami to
      się nie można napalić. Od tygodnia mam ochotę zabijać. Cierpię na
      syndrom odstawienia i chwilowo niczym nie różnię się od pospolitego
      socjopaty. Jak ktoś obok mnie pali, to się nawdycham i jestem przez
      chwilę szczęśliwa;-P Ile jeszcze będzie trwało to cholerne
      odzwyczajanie? Bo już nie mam siły i mam ochotę wyjarać dwie paczki
      na raz. I przestało mnie interesować, że papierosy trują. Teraz
      myślę tylko o tym, że są pyszne;-P Takie pyszne,że aż grzech nie
      skosztować;-)Mniam, mniam...;-)
      Pozdrawiam z odwyku,
      Inguszetia
      • luna333 Re: Po co? 07.01.10, 21:34
        polecali też "tabcin" tudzież tabex, nie pamiętam, wiem że grosze
        kosztowało i ponoć skuteczne. A może akupunktura? A może plastry do
        kompletu :)
        N
      • harthausen Re: Po co? 07.01.10, 21:56
        co prawda jesteśmy całkowicie OT, ale co tam :)
        Po co się męczysz dziewczyno? Pal, ile dusza zapragnie, a nawet więcej.
        To naprawdę dobry sposób, żeby się oduczyć. Ponad 10 lat temu dochodziłem do 40 dziennie, wypalanych chciwie do końca, ostatnie sztachy najbardziej smakowały. No i przegiąłem, sakramencko głęboko się zatrułem. Zacząłem zjeżdżać szybko z ilością, niestety, po każdym papierosie kółka przed oczami i ciemność. No to zacząłem dzielić i do lufki. Pecik na dwie części, na trzy, na cztery. Efekt jak wyżej. W końcu nawet zapach nie otwartej paczki przyprawiał o mdłości. Okazało się, że rzuciłem, nie wiedząc kiedy.

        A ciągnie dalej, nieraz nie idzie wytrzymać, w knajpce po żarciu piwko , a tu dymek dochodzi. Czasami zapalam, dwa sztachy, i wio do kibla, prosząc Boga bym zdążył :)
        Tylko dzięki reakcji organizmu rzuciłem, inaczej w życiu bym się nie zdobył.
        I żeby nie było całkiem OT, w tej metodzie znienawidzona przez niektórych waaadza nie pomaga co prawda, ale i nie przeszkadza.
      • wolfgang87 Re: Po co? 07.01.10, 23:23
        Polecam inna metode. Zadnych substytutow. Po prostu trzeba zobaczyc, ze palenie nic nie daje i nagle sie okaze, ze az sie nie bedzie chcialo palic. Jest taka metoda, ale nie bede na forum reklamowal :)
        Na sobie moge powiedziec, ze super skuteczna.

        A sam glod nikotynowy jest dosc slaby. Doslownie pare dni lekkiego ssania w zoladku i potem raj na ziemi :) Najwazniejsze to nei dac sie uzaleznieniu psychicznemu.

        Mam znajomych, ktorzy pala papieroski R1. Takie 0,1g nikotyny. Uj go wie po co to pala - przeciez taka ilosc nic nie daje. Ale pala... Wiec fizycznie to pikus, najgorsze to w mozgu sie dzieje :)
        • kozak-na-koniu Re: Po co? 08.01.10, 07:55
          Przychylam się. Ewentualnie hipnoza, akupunktura, rezonans magnetyczny...
          Wszystkie gumy, plajzderki, tabletki itd. działają metodą "klina klinem". Jeden
          plajzderek na przykład zawiera ilość "terapeutycznej" (a cóż to za wynalazek???)
          nikotyny, odpowiadającą 4-5 paczkom papierochów. Inne zawierają substancje (na
          przykład cytyzynę - słynny
          Tabex
          ), które bywają truciznami silniejszymi lub eliminowanymi z organizmu
          wolniej od nikotyny. Załóżmy, że takiej terapii podda się jakiś sercowiec... Ale
          przecież reklamy to wstydliwie przemilczają.:(
          • wolfgang87 Re: Po co? 08.01.10, 09:57
            Miło słyszeć głos poparcia :)

            Ale serio, mechanizm jest taki:

            Zapalasz papierosa. Pojawia się nikotyna w organizmie. Jej poziom oczywiscie zaczyna spadac (po kilku dniach jest 90% mniej, po 3 tygodniach praktycznie zero) i pojawia się głód.

            Tak - wlasnie zapalenie papierosa powoduje głód!

            Głód jest bardzo, bardzo mały. Dlatego nastepna fajke zapalasz byc moze za rok, za dwa lata, bo nie czujesz tego glodu.

            Ale trafia ci sie jakas seria, ze wypalisz pare fajek jednego dnia. Glod jest maly, ale jesli bedzie regularnie zaspokajany - to mózg się tego nauczy i zrozumie: papieros = przyjemność.

            No tak, jest to prawdziwa przyjemnosc, nie da sie ukryc. Ale co to za przyjemnosc, skoro od razu wywoluje uczucie glodu, żądając nastepnego fajka?

            Zeby nie bylo: nie mam zadnego biznesu zwiazanego z rzucaniem fajek :))

            Po prostu chcialbym przekonac np inguszetie, ze rzucanie fajek to moze byc.... kupa zajefajnej radochy :)
            • kozak-na-koniu Re: Po co? 08.01.10, 10:22
              Nikotyna jest bardzo lotna i z tego co wiem, nie wiąże się z żadnymi
              substancjami w organizmie, przez co znika bardzo szybko, już po kilkunastu -
              kilkudziesięciu minutach od wypalenia ostatniego papierosa. O wiele wolniej
              wydalają się inne substancje. W przypadku nikotynizmu, jest to uzależnienie
              przede wszystkim psychiczne.:)
              • wolfgang87 Re: Po co? 08.01.10, 10:29
                Biorąc po uwagę, co w tych fajkach jest, to może i masz rację, że sama nikotyna może i ucieka szybko. W fajkach to chyba wszystko jest, na pewno i glutaminian sodu też się znajdzie :)
                Anyway po paru dniach od odstawienia zaczyna się robić już przyjemnie.
                Tylko właśnie: trzeba odstawić i nie używać suplementów. Takie przedłużanie meczarni.

                No i uwaga. Znam w swojej firmie 2 osoby uzaleznione od gum nicorette! :)
      • jorn Re: Po co? 08.01.10, 11:13
        Inguszetia, papierosy są pyszne, kiedy palisz je regularnie. Gdy przestałem palić, ale skusiłem się po kilku miesiącach, już takie pyszne nie były (mimo, ze zapaliłem papierosa swojej ulubionej wcześniej marki).

        Pozdrawiam i wytrwałości życzę.
      • marecki-34 Re: Po co? 08.01.10, 11:41
        Ja rzucałem z pomocą Tabex`u. W moim przypadku był skuteczny. Trzymam się już
        3,5 roku. Pozdrawiam i życzę wytrwałości.
        • staszek585 Re: Po co? 08.01.10, 14:06
          A wracając do ruchu drogowego to na razie też mamy przecież "pozytywne kampanie":
          1.Poseł jeździ jak mu się podoba - przecież mu wolno, a do tego "nie zdążyłby wszędzie",
          2.Znany aktor czy aktorka deklaruje "lubię szybką jazdę". Za jakiś czas - zdjęcie po spotkaniu z tramwajem,
          3.weźmy dowolne czasopismo motoryzacyjne - kult szybkości, mocy, przyspieszeń. Czy wyznania kogoś tam: jeździłem od dawna, parę lat bez prawka. Potem je zdobyłem, ale już dwa razy mi zabrali. Dobrze jeżdżę, ale w pierwszym roku miałem sześć stłuczek !!!!
          To trafia do wyobraźni. Skoro mogą inni, mogę i ja !!!
Pełna wersja