Miszyn imposibul. Dla widzow o mocnych nerwach!

27.01.10, 19:29
FILM

Nie jestem przekonany czy to, ze pani kierownica jezdzi powoli, oslabia moj strach przed kims, kto nawet nie bardzo wie do czego sluzy kierownica...
    • not.logged Re: Miszyn imposibul. Dla widzow o mocnych nerwac 27.01.10, 19:35
      Już było na forum
    • trypel Re: Miszyn imposibul. Dla widzow o mocnych nerwac 27.01.10, 19:36
      tu masz cały wątek o tym filmie
      forum.gazeta.pl/forum/w,20,106256389,106256389,Z_cyklu_kto_im_wydal_prawo_jazdy.html
    • emes-nju Sorry. Na Auto-Moto rzadko bywam. nt. 27.01.10, 19:40

    • rapid130 Re: Miszyn imposibul. Dla widzow o mocnych nerwac 27.01.10, 20:13
      Międzychodzkie blachy i osiedle też. 40 km ode mnie. :XXXXX
      • mejson.e Re: Miszyn imposibul. Dla widzow o mocnych nerwac 27.01.10, 21:10
        rapid130 napisał:

        > Międzychodzkie blachy i osiedle też. 40 km ode mnie. :XXXXX

        No to masz szanse na oko w oko...

        Wysłałem link z mailem przewodnim do ... Komendy Powiatowej Policji w
        Międzychodzie. ;-)
        • rapid130 Re: Miszyn imposibul. Dla widzow o mocnych nerwac 28.01.10, 14:30
          Oleją.

          Jak olali mój artykuł o osobliwym oznakowaniu poziomym na DK nr 24
          Gorzyń - Pniewy (w dużym stopniu ich obwód). Był tam np. zakręt z
          czeskim błędem: dopuszczał wyprzedzanie na zakręcie w prawo pod
          górę, ale zabraniał wyprzedzać po wyjściu z niego na dłuuuuuuugą
          prostą.

          Po 3 latach GDDKiA sama wsio poprawiła.
    • wojtek33 Re: Miszyn imposibul. Dla widzow o mocnych nerwac 27.01.10, 20:36
      Się czepiacie a wyraźnie widać, że skodziarz ją zastawił
    • nazimno To mi cos przypomina. 28.01.10, 09:23
      Obserwujac politykow w naszym kraju, dochodze do wniosku ze analogiczne
      zachowania w przeprowadzaniu reform sa na porzadku dziennym, malo tego,
      stanowia norme.

      Bo najwazniejszym jest "trzymanie kola sterowego".
      Reszta - nieistotna.
      • rekrut1 Re: To mi cos przypomina. 28.01.10, 11:19
        A nie przyszło Wam do głowy że to świetna wizytówka dla naszych
        wspaniałych instruktorów? Przecież ktoś dał tej Pani PJ?
        Pozdr.
        • rekrut1 Re: To mi cos przypomina. 28.01.10, 11:23
          A to uwaga "wyciągnięta" z wątku poniżej:- Instruktorom od "nauki
          jazdy" którzy często sami wymagają nauki.

          Pozdr.
        • emes-nju Re: To mi cos przypomina. 28.01.10, 14:40
          rekrut1 napisał:

          > A nie przyszło Wam do głowy że to świetna wizytówka dla naszych
          > wspaniałych instruktorów?

          Instruktorzy robia to, co do nich nalezy. W ramach "przymusowego" czasu
          szkolenia usiluja nauczyc zdac egzamin. Jako, ze egzamin ma sporo
          elementow trudnych za to nie majacych z jazda wiele wspolnego, to mamy to, co mamy.
          • pizza987 Re: To mi cos przypomina. 28.01.10, 14:52
            Hmmmm, mam pewne obawy czego uczą instruktorzy. Nie dalej jak we wtorek na długo palącym się dla mnie zielonym z poprzecznej ulicy jako pojazd nr 3 po zapaleniu się mojego zielonego przejechała nauka jazdy i pojechała sobie tą samą ulicą co ja. Po pewnym odcinku udało mi się ciężko jadący pojazd bezpiecznie wyprzedzić i moim oczom ukazała się samotna pani. Zakładając że oznaczenie "L" na dachu nie było zasłonięte ta pani była instruktorem jadącym po kursanta (chociaż nawet wtedy powinna "L" zasłonić/zdemontować) lub też korzystała z tego samochodu w sposób nieuprawniony.... Jezeli instruktor/ka (jak zakładam) przejeżdża jako 3. pojazd po zapaleniu się mojego zielonego czyli na bardzo późnym czerwonym to już pokazany filmik nie jest w stanie mnie zdziwić.....
            • emes-nju Re: To mi cos przypomina. 28.01.10, 15:31
              Od moich wloskich przyjaciol dowiedzialem sie, ze jedna z instruktorek nauki jazdy w podweronskiej miejscowosci nie miala PJ. Ona byla wozona przez kursantow, bo sama nie mogla jezdzic ;-)

              Zgadzam sie, ze sa czarne owce wsrod instruktorow, ale wieksozsc przynajmniej jako tako umie jezdzic i usiluje swoje umiejetnosci przelac na kursanta. Tylko, ze czasu malo, a egzaminacyjnych pulapek duzo. Dlatego instruktorzy ucza zdac egzamin, a nie jezdzic.

              Przez wiele lat szkolilem zeglarzy i egzaminowalem. Dopoki nie udalo mi sie osiagnac takiego stopnia niezaleznosci, ze moglem egzaminowac wg. mojego widziemesowisie, egzaminowalem zgodnie z wytycznymi podobnymi w idei do tych, jakie sa na egzaminach na PJ. Masakra! Przede wszystkim dlatego, ze ktos, kto nauczyl sie zdac egzamin, w istocie nie umial zeglowac. A umiejacy zeglowac czesto nie zdawali egzaminu... Wyglada podobnie do problemow z PJ?
    • viking2 Re: Miszyn imposibul. Dla widzow o mocnych nerwac 29.01.10, 04:14
      Emes, no co chcesz? Pojezdzila sobie w przod i w tyl? Pojezdzila - moze Nataszy
      Urbanskiej sluchala ("...zostane tancerka, lub sloni treserka, wygne sie i w
      przod i w tyl...")?
      Najbardziej podobaly mi sie ogledziny. Prawie widac, jak sie te trybiki w glowie
      kreca: "Mam ja tam jakies kola, po prawej stronie? No mam. Zaraz, a lewe
      przednie mam? No tez mam. I te przednie sie nawet skrecaja..."

      Ale przyznaj sie: te drgania kamery, to ze smiechu, czy ze zgrozy?
      • truskava Re: Miszyn imposibul. Dla widzow o mocnych nerwac 29.01.10, 08:14
        viking2 napisał:

        > Najbardziej podobaly mi sie ogledziny. Prawie widac, jak sie te
        > trybiki w glowie kreca: "Mam ja tam jakies kola, po prawej
        > stronie? No mam. Zaraz, a lewe przednie mam? No tez mam. I te
        > przednie sie nawet skrecaja..."


        Te oględziny kół wynikały raczej z ogromnej determinacji w dążeniu do
        rozwiązania zagadki: dlaczego mimo wyczerpującej walki z naturą, samochód ten
        nieustannie dryfuje po tym miejscu parkingowym i za nic nie chce wyrwać się na
        wolność...
        • rekrut1 Re: Miszyn imposibul. Dla widzow o mocnych nerwac 29.01.10, 08:48
          Emes stwierdzenia typu "a u was biją murzynów"(to o Włoskich
          przyjaciołach) nie rozwiązują problemu nauczani. W USA kandydata na
          samobujcę może szkolić tatuś i robi to dobrze, o wiele lepiej niż
          nasi fachowcy. A obrona w/w panów to nie Termopile, nie trzeba ich
          bronić za wszelką cenę.
          Pozdr.
          • emes-nju Re: Miszyn imposibul. Dla widzow o mocnych nerwac 29.01.10, 10:52
            rekrut1 napisał:

            > Emes stwierdzenia typu "a u was biją murzynów"(to o Włoskich
            > przyjaciołach) nie rozwiązują problemu nauczani.

            To byla tylko taka ciekawostka ;-)
      • nazimno A jesli to jest 100% inscenizacja/ogladalnosc/! 29.01.10, 10:01
        • rekrut1 Re: Może tak być :) 29.01.10, 10:34
          • rekrut1 Re: Może tak być :) 29.01.10, 10:36
            Z drugiej strony....
            Skoro po trzech latach praktyki i kursie można zostać instruktorem?
      • emes-nju Re: Miszyn imposibul. Dla widzow o mocnych nerwac 29.01.10, 10:55
        viking2 napisał:

        > Najbardziej podobaly mi sie ogledziny. Prawie widac, jak sie te
        > trybiki w glowie kreca: "Mam ja tam jakies kola, po prawej
        > stronie? No mam. Zaraz, a lewe przednie mam? No tez mam. I te
        > przednie sie nawet skrecaja..."

        Ja odnioslem raczej wrazenie, ze pani sprawdzala czy przypadkiem nie zarysowala
        auta. W koncu przy tak ciasnym manewowaniu roznie moze byc... ;-)
    • iberia.pl błędny tytuł filmu 29.01.10, 15:11
      poprawny tytul powinien byc: "BABA za kierownica".

      A co do filmu....to byl dla mnie trening cierpliwosci w ogladaniu i
      opadaniu rak, nog i innych czlonkow ciala mego :-D
      • rekrut1 Re: błędny tytuł filmu 29.01.10, 15:20
        "BABA za kierownica".
        Kurde można się zdziwić, dzisiaj jedna Pani pomykała tak ze 120 w
        kierunku Poznania manewrując niczym Hołowczyc. Ciekawe dokąd
        dojechała?
        Pozdr.
      • emes-nju Skutki poprawnosci politycznej ;-) nt. 29.01.10, 15:43

        • staszek585 Re: Skutki poprawnosci politycznej ;-) nt. 29.01.10, 21:27
          Dlaczego się nabijacie ? Przecież Kobieta zrobiła to co powinna zrobić już dawno, ucząc się jeździć. Próbowała dociec dlaczego auto gdzieś jedzie ! I już miała pewne sukcesy, tylko facet jej przeszkodził. Jeszcze kilkadziesiąt minut i doszłaby do tego jak wyjechać !!
          PS:
          Kiedyś taki uczący się musiał wjechać między słupki i zaparkować samochód na różne sposoby. Teraz nie musi.
          Tamto było zbyt trudne !!!!
          A wbrew malkontentom było sensowne. Chociaż podstawy musiał klient poznać. Ale skoro było za trudne ?
Pełna wersja