No to juz wiemy czemu sluzy blokowanie ruchu

28.01.10, 10:39
Otoz "sluzy" Polakom nie tylko ekonomicznie, co ciagle tu pisza ci, co widza dalej niz koniec swojego egoistycznego nosa, ale rowniez zdrowotnie, co zwykle jest pomijane milczeniem, jak juz ktos osmieli sie o tym napisac.

NA SZCZESCIE NAUKOWCY prowadza badania, a gazety czasem nawet o tym pisza. Z wnikliwej analizy tresci podlinkowanego tekstu dowiedzialem sie, ze na przewlekla obturacyjna chorobe pluc umiera w Poslce ok 15 tys. osob rocznie. Zapewne wiekszosc z nich, to ofiary papierosow. Ciekawe ilu z nich, to ofiary korkow? Tych wlasnie korkow, w ktore waaadza, dla bezpieczenstwa :-P zamienia ruch nie tylko w miastach... Bo trup z powodu zasmrodzenia nie wystepuje w statystykach jako trup komunikacyjny :-/
    • edek40 Re: No to juz wiemy czemu sluzy blokowanie ruchu 28.01.10, 11:05
      > Otoz "sluzy" Polakom nie tylko ekonomicznie, co ciagle tu pisza ci, co widza da
      > lej niz koniec swojego egoistycznego nosa, ale rowniez zdrowotnie, co zwykle je
      > st pomijane milczeniem, jak juz ktos osmieli sie o tym napisac.

      E... tam. Ja od zawsze pisze, ze wszystko zmierza do tego, ze zamiast w
      wypadkach zaczniemy ginac w korkach ze starosci oraz z zatrucia spalinami.
      • rekrut1 Re: No to juz wiemy czemu sluzy blokowanie ruchu 28.01.10, 11:09
        Co Wy tak o tych korkach?
        Fakt, ci odkorkowuje(odkręcają)są sprawcami wielu nieszczęść ale bez
        przesady, nie wszystkich.:))
        Pozdr.
      • emes-nju Re: No to juz wiemy czemu sluzy blokowanie ruchu 28.01.10, 11:10
        edek40 napisał:

        > E... tam. Ja od zawsze pisze

        Wiem. Dla mnie szokujaca jest cyfra.

        15 tys. ludzi! Niech tylko 1% z nich, to ofiary korkow...
        • rekrut1 Re: No to juz wiemy czemu sluzy blokowanie ruchu 28.01.10, 11:26
          Zaczynasz wkraczać w temat "ekologi" co nie jest popularne w
          środowiskach "organizatorów ruchu" :D
          • emes-nju Re: No to juz wiemy czemu sluzy blokowanie ruchu 28.01.10, 11:31
            Wkraczam raczej w w temat ile bezsensownych trupow produkuje sie, bezmyslnie usilujac zmniejszyc ich liczbe na drogach.
    • edek40 Juz wiem!!! 28.01.10, 11:39
      Korki w miastach to fakt. W miastach sa rowniez internet, kina, teatry, urzedy. A na wsi? Lipa. Interenet jakos podciagaja, ale czy wybuduja kino czy teatr? Watplie. No i mieszkancy wsi moga czuc sie pokrzywdzeni, ze nie maja wszystkich atrakcji zwiazanych z mieszkaniem w miescie. Nasze wladze wiec, nie malym wysilkiem, co godne podkreslenia, robia wszystko, aby mieszkancy wsi mogli oddychac choc "miejskim" powietrzem.

      Sami zobaczcie jaki to szczwany plan. A my tu o fiskalizmie, nagonce... Tu zas chodzi wylacznie o wyrownywanie szans. W tym na zejscie smiertelne z powodow znanych dotychczas tylko z miast. Genialne!!!
      • babaqba Re: Juz wiem!!! 28.01.10, 16:49
        edek40 napisał: (...)robia wszystko, aby mieszkancy wsi mogli
        oddychac
        > choc "miejskim" powietrzem.

        Uważam, że to jest działanie prozdrowotne. Na wsiach pali się w
        piecach śmieciami i powietrze jest o wiele bardziej trujące niż w
        miastach, gdzie mimo korków, większość budynków jest ogrzewana CO z
        elektrociepłowni. Samochody trują mniej niż jeden, solidnie zasilany
        plastikami, komin wiejskiej chałupy.
        • edek40 Re: Juz wiem!!! 28.01.10, 17:00
          > Uważam, że to jest działanie prozdrowotne. Na wsiach pali się w
          > piecach śmieciami i

          No wiesz, dla jednych stare opony to stare opony, a dla drugich, jak u mnie we
          wsi, znakomite paliwo do ogrzewania szklarni. Istotnie, istnieje spora szansa na
          to, ze wspolczesny silnik oczysci powietrze z tych czarnych klakow latajacych w
          powietrzu.

          Popatrz, popatrz. Wladza jest bezsilna wobec mistrzow palacych byleczym (jednym
          wyrazem, bo to rodzaj paliwa), poniewaz nie lapie tego fotoradar. Wytwarza wiec
          korki w celu filtrowania powietrza. Sprytne...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja