nazimno 02.02.10, 14:11 www.iihs.org/research/topics/pdf/HLDI_Cellphone_Bulletin_Dec09.pdf I nic. Zadnego spadku liczby wypadkow. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
wolfgang87 Re: Zakazano uzywania komorek, i co? 02.02.10, 14:16 A spadek uzywania komorek byl? To czemu ma byc spadek wypadkow :) Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno Badanie obejmuje jedynie 02.02.10, 14:20 zwiazek przyczynowo-skutkowy pomiedzy wprowadzeniem ZAKAZU, a liczba wypadkow. To oznacza, ze politycy wprowadzajac jakies nowe przepisy w ogole nie zdaja sobie sprawy z tego, ze jest to dzialanie typu " o kant...." I o to chodzi w tym badaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: Badanie obejmuje jedynie 02.02.10, 14:43 nazimno napisał: > zwiazek przyczynowo-skutkowy pomiedzy wprowadzeniem ZAKAZU, a > liczba wypadkow. > > To oznacza, ze politycy wprowadzajac jakies nowe przepisy w ogole > nie zdaja sobie sprawy z tego, ze jest to dzialanie typu " o > kant...." Zdaja, zdaja! Ale oni maja w d... to, jakie sa skutki. Ich interesuje, ze przecietny wyborca sie cieszy jak waaadza o niego dba. Bo przecietny wyborca widzac zagrozenia plynace z uzywania komorki w czasie jazdy, nie zada juz sobie trudu zastanowic sie jak zakaz ich uzywania w realu wyegzekwowac... Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno Ostatnie zdanie z podsumowania: 02.02.10, 14:17 There is no evidence that bans on hand-held cellphone use by drivers has affected these trends in collision claims. Nie ma zadnych dowodow na to, ze wprowadzenie zakazu uzytkowania telefonow komorkowych przez kierowcow ma jakikolwiek wplyw na kierunek zmian w ilosci wypadkow. I tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
wolfgang87 Re: Ostatnie zdanie z podsumowania: 02.02.10, 14:29 W Polsce tez jest zakaz, a pomimo, ze glosnomowiace, blutufy, albo stojaczki do komorek sa tanie i dostepne (ale tez i coraz powszechniejsze) to jednak czesto widac ludzi jadacych ze sluchawka przy uchu. Masakra. Bo niestety jedzie taki albo nieprzewidywalnie, albo baardzo powoli. I tak zle, i tak niedobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno Tu chodzi o korelacje "zakaz-skutek" 02.02.10, 14:37 Takiej korelacji NIE MA. Malo tego, telefony komorkowe rozpowszechniaja sie jak lawina, a mimo to WZROSTU liczby wypadkow z tym skorelowanego nie ma. To oznacza tez, ze: "gdyby ludzie na zakaz zareagowali", to "moze i bylby jakis spadek". Moze tez byc tak, ze ludzie ten zakaz olewaja w 100%. Jednak na razie nie mozna posadzic ankietera przy kazdym kierowcy. A politykom wydaje sie, ze "jak zapisali to tak bedzie". Nie ma wiekszego idiotyzmu niz taka wlasnie wiara. No, ale politycy maja swoj rozumek. Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: Ostatnie zdanie z podsumowania: 02.02.10, 21:18 Bo przez ten glupi przepis: 1. Rozgladaja sie, czy w zasiegu wzroku jst policja 2. Zastanawiaja sie czy stawac, czy jechac dalej 3. Kombinuja w ktorym miejscu stanac Wiekszosc przepisow wprowadzonych po "wyzwoleniu" to "durnoctwa". Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: Ostatnie zdanie z podsumowania: 03.02.10, 00:00 wolfgang87 napisał: > albo nieprzewidywalnie, albo baardzo powoli a najczęściej jedno i drugie. a jak jeszcze usiłuje prawą ręką włączyć kierunkowskaz, albo lewą zmienić bieg, to już całkiem.. Odpowiedz Link Zgłoś
des4 a mnie zastanawia co innego 04.02.10, 10:51 ok. mozna dywagować na temat zasadności zakazu i korelacji pomiędzy rozmowami z komórki a wypadkami... inna sprawą jednak, poruszoną już parę wpisów wyżej, jest to, dlaczego wciaż tak wiele osób rozmawia przez te komórki mimo zakazu, skoro wszelkiego rodzaju słuchawki, przewodowe, albo bez, czy tez zestawy glosnomowiące mzna kupić za grosze, albo są wręcz dołączane za friko przy zakupie telefonu... perę dni temu zajęty rozmową i jednoręcznym manewrowaniem kierownicą/dźwignią zmiany biegów/dźwignią wycieraczek pan wyjeżdzajacy z podporządkowanej o malo nie wjechał mi w kufer, gdyby mial druga reke wolna, na pewno obyłoby się bez paru sekund zamieszania... Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: a mnie zastanawia co innego 04.02.10, 10:59 des4 napisał: > dlaczego wciaż tak wiele osób rozmawia przez te komórki mimo > zakazu, skoro wszelkiego rodzaju słuchawki, przewodowe, albo bez, > czy tez zestawy glosnomowiące mzna kupić za grosze, albo są wręcz > dołączane za friko przy zakupie telefonu... Wiele telefonow ma takze wbudowany zestaw glosnomowiacy - po odebraniu polaczenia wystarczy przelaczyc z mikrotelefonu na glosnik. To dziala. Odpowiedz Link Zgłoś
sokolasty Re: a mnie zastanawia co innego 05.02.10, 10:30 Ale wciąż nie wolno trzymać telefonu w ręce. Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: a mnie zastanawia co innego 05.02.10, 13:19 sokolasty napisał: > Ale wciąż nie wolno trzymać telefonu w ręce. Dlatego moj jest w uchwycie ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno Tu nie ma sie co zastanawiac. 04.02.10, 11:05 Kazdy dorosly czlowiek podejmuje decyzje sam na wlasna odpowiedzialnosc. Nie mozna przy kazdym posadzic stroza, poza jednym: Aniolem Strozem. To problem swiadomosci, zrozumienia, inteligencji, wyksztalcenia, doswiadczenia... Dlatego wlasnie panowie politycy myla sie, sadzac, ze ich pomysly maja jakies znaczenie praktyczne. To nie "tekst gdzies zapisany" sprawi, ze bedzie bezpieczniej. Bezpieczniej bedzie, jesli podniesie sie zalosny poziom edukacji kierowcow, a przede wszystkim LUDZI czyli ogolnie mowiac spoleczenstwa. Jesli media beda robic ludziom wode z mozgu, to NIC sie nie zmieni. Odpowiedz Link Zgłoś
babaqba Re: a mnie zastanawia co innego 04.02.10, 11:22 des4 napisał: . > > inna sprawą jednak, poruszoną już parę wpisów wyżej, jest to, > dlaczego wciaż tak wiele osób rozmawia przez te komórki mimo zakazu, Bo głupie prawa powodują tylko powolną dekonstrukcję prawa jako całości. Słuszne, ale głupio zaimplementowane prawo o zakazie zanieczyszczania kałem terenów wspólnych (psim kałem) powoduje, że 100% ludzi je lekceważy. A że może (nie ma sankcji) to ów stosunek do polskiego prawa rozlewa się nieco szerzej... i tak to sobie się pruje. Nawet kabarety zauważyły fakt, że Sejm i rząd tylko myślą, że rządzą, a ludzie żyją w złudzeniu, że są rządzeni, a tak naprawdę nic nie działa. Przepisy o świeceniu światełek w dzień i o komórkach to takie same modły o deszcz, jak cała reszta działalności naszego Sejmu - bez znaczenia, szkodliwe (niszczą poczucie praworządności i sensu) i "magiczne" (nikt nie wie dlaczego mają działać, ale ustawodawca "ma silne przekonanie"). Normalne zachowanie władzy katolickiej, gdzie rozum zastąpiła wiara. Odpowiedz Link Zgłoś
wolfgang87 Re: a mnie zastanawia co innego 04.02.10, 11:34 Zgadzam się z postem, przy czym swiatelka w dzien - jednak dzialaja. A z racji wlasnego bezpieczenstwa, kierowcy "mrugaja" do zapominalskich (lub opornych), co by zapalili swoje swiatelka. Ja przynajmniej nie mrugam z dobroci (bo ryzyko mandatu jest prawie zerowe), tylko wlasnie dla bezpieczenstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
mobile5 Re: a mnie zastanawia co innego 05.02.10, 01:00 wolfgang87 napisał: A z racji > wlasnego bezpieczenstwa, kierowcy "mrugaja" do zapominalskich (lub opornych), c > o by zapalili swoje swiatelka. Ja mrugam tylko dlatego żeby zapominalski nie płacił mandatu za gapiostwo, nie widzę w tym przepisie działania dla mego bezpieczeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
babaqba Re: a mnie zastanawia co innego 05.02.10, 01:02 W jasny dzień potrzebujesz świateł, by zauważyć inny pojazd? Ciekawe kiedy władcy się połapią, że zalewanie oczu kierowcy powodzią światła (piszę o nocy) nie poprawia bezpieczeństwa a je mocno ogranicza? Zaświecenie mi w oczy silną lampą błyskową, abym zechciał zauważyć przejście dla pieszych kończy się tym, że na przejściu mogło by się znajdować całe przedszkole a i tak bym je rozjechał, bo przed oczami tańczą mi żółte kręgi. No, ale nikt się nie może przyczepić - o przejściu wiem. Ból oczu, brak widzenia i jasne kręgi pod łzawiącymi powiekami są widomym dowodem na to, że gdzieś w okolicy jest przejście! Nie sposób przegapić. A może mam za czuły wzrok i reszta rodaków może patrzeć w słońce bezpośrednio? Pytam: możecie tak? Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: a mnie zastanawia co innego 05.02.10, 10:27 babaqba napisała: > Pytam: możecie tak? Ja nie moge. Ale jak zapytalem eksperta z gdaki o blyskacze, to otrzymalem odpoweidz, ze jest ok., bo jest zgodnie z przepisami ;-P Z cala pewnoscia pojde siedziec (na 12 lat - 2 za obraze, a 10 za zdrade tajemnicy panstwowej), ale mam wrazenie, ze armia urzednikow, to armia DURNIOW, dla ktorych motorem dzialania nie sa skutki tego dzialania, a tylko to, czy wszystko jest zgodne z przepisami ustanowionymi przez innych DURNIOW. Najgorsze, ze jak czytam pochwalajace kazdy drogowy idiotyzm wypowiedzi, mam wrazenie, ze durnie dorwaly sie do wladzy dlatego, ze nie bardzo jest sposrod kogo wybierac... :-( Odpowiedz Link Zgłoś
sokolasty Re: a mnie zastanawia co innego 05.02.10, 10:32 W jasny dzień potrzebujesz świateł, by zauważyć inny pojazd? A mówi coś wyraz: ułatwienie? Przykład: jedziesz pod nisko wiszące nad horyzontem słońce. Odpowiedz Link Zgłoś
mobile5 Re: a mnie zastanawia co innego 05.02.10, 11:48 sokolasty napisał: > A mówi coś wyraz: ułatwienie? > > Przykład: jedziesz pod nisko wiszące nad horyzontem słońce. > Pod działaniem starych przepisów włączałeś światła w takich sytuacjach? A mówi coś "ograniczona widoczność", termin używany w poprzednich regulacjach? Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: a mnie zastanawia co innego 05.02.10, 11:59 Osobiscie do swiatel mam stosunek olewczy. Prawo usankcjonowalo praktyke i tak jest chyba lepiej niz przed wprowadzeniem nakazu, kiedy polowa swiecila, a polowa nie. Na swiatlach jezdze bez oporow, bo jeszcze mi sie nie zdarzylo, zeby ktos mnie w dzien niebezpiecznie oslepil, a koronny argument o tym, ze swiatla w dzien "przykrywaja" nieoswietlonych, zbijam pytaniem czy to zjawisko nie wystepuje w znacznie wiekszej skali w nocy (w naszej szerokosci geograficzne znaczna czesc ludzkiej aktywnosci pokrywa sie z "astronomiczna" noca) i czy wobec tego nie nalezaloby zakazac swiecenia w nocy ;-) O durniach pisalem w szerszym niz pojedyncze przepisy kontekscie. Odpowiedz Link Zgłoś
mobile5 Re: a mnie zastanawia co innego 05.02.10, 12:05 emes-nju napisał: a koronny argument o tym, ze swiatla w dzien > "przykrywaja" nieoswietlonych, zbijam pytaniem czy to zjawisko nie wystepuje w > znacznie wiekszej skali w nocy (w naszej szerokosci geograficzne znaczna czesc > ludzkiej aktywnosci pokrywa sie z "astronomiczna" noca) i czy wobec tego nie > nalezaloby zakazac swiecenia w nocy ;-) Dość kiepskie to zbicie, bo nocą jednak powinno się jeździć wolniej właśnie ze wzgledu na ograniczoną zasięgiem świateł widocznością. Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: a mnie zastanawia co innego 05.02.10, 13:03 To kwestia porownania oslepiania w dzien i w nocy. Zreszta w naszych warunkach (ok. 15% aut z prawidlowo ustawionymi swiatlami) w zasadzie nie ma predkosci bezpiecznej w nocy jak jest duzy ruch z przeciwka. Odpowiedz Link Zgłoś
mobile5 Re: a mnie zastanawia co innego 05.02.10, 15:19 Dodatkowe oświetlenie większego obiektu, musi zmniejszać postrzegalność obiektu mniejszego i nie ma co tu przywoływać w argumentacji innych warunków jazdy, np. nocnych. Chyba nie ma sensu wyciągać znowu tych samych armat. Odpowiedz Link Zgłoś
rekrut1 Re: Zakazano uzywania komorek, i co? 04.02.10, 22:54 Nie wiem jaki wpływ ma zakaz na wypadkowość znam za to skutki uboczne tego zakau.:( Odpowiedz Link Zgłoś