emes-nju
02.02.10, 14:39
LINK
Policyjne dzialo do zatrzymywania opornych kierowcow... Marzenie policjantow drogowek... I coz z tego, ze szkody moga odniesc osoby postronne? Straty musza byc! Jak nie w ludziach, to w sprzecie. (Bez trudu moge sobie wyobrazic jak komus jadacemu po zakrecie policja niechcacy wylacza silnik i cala elektronike, umiera wspomaganie i klient laduje na nieplanowanej wycieczce w krajobraz...).
Mysle, ze za ewentualne straty osob postronnych powinni placic sprawcy zamieszania. Oczywiscie podniosa sie nieodpowiedzialne glosy, ze nie mozna karac kilka razy za to samo (mandat, uszkodzenie elektroniki swojego auta, uszkodzenie elektroniki, moze nawet calych aut osob postronnych, byc moze koniecznosc placenia rent np. dzieciom postronnych ofiar dziala). To mnie nie martwi. Po naszym przykladzie widac, ze wystarczy odpowiednio zmienic przepisy i cos, co WYDAWALOBY sie lamie prawa obywatelskie, staje sie prawem tak, jak brak koniecznosci powiazania kary, winy i winnego w procesie zaocznego karania za przekroczenie predkosci.
Po odpowiednim zastraszeniu spoleczenstwa, ludzie sie nawet ciesza, ze waaadza sciga i karze. Takie kocopaly jak udowadnianie winy sa dla jajoglowych :-P Mysle, ze Amerykanie sa tez odpowiednio przestraszeni, zeby ochoczo oddawac swa wolnosc za obietnice poprawy bezpieczenstwa...