ruszanie obok tramwaju

06.02.10, 14:31
z lenistwa prosze o opinie expertow.
Jak teraz jest w przepisach? - czy jak tramwaj stoi na przystanku to
absolutnie nie wolno stac/jechac obok niego, czy tez, jak juz
pozamyka drzwi i nadal stoi, to wolno podjechac, np, do pawoskretu?
Chodzi o jazde/omijanie po prawej stronie tramwaju, a pytanie o
stanie dotyczy stania obok tramwaju, a nie za nim. Znaki na jezdni
raczej sugeruja, ze na przystanku obok tramwaju stac sie nie
powinno, bo utrudnia to ruch pieszych.
    • tiges_wiz Re: ruszanie obok tramwaju 06.02.10, 14:41
      jak pozamyka drzwi do mozna juz jechac.
      ww6.tvp.pl/6287,881907,1.view
      • staruch5 Re: ruszanie obok tramwaju 06.02.10, 15:53
        dziekuje. To byl Twoj strzal w 10! Pomysl zapytania o te sprawe
        powstal dzis rano DOKLADNIE NA TYM PRZYSTANKU trwamwajowym,
        co pokazywany w filmie. :-)
        • wolfgang87 Re: ruszanie obok tramwaju 06.02.10, 22:33
          Jak zwykle świetny odcinek...O tramwajach prosto i klarownie.

          Nie do konca jednak rozumiem tego wypadku z fiatem ustepujacym tramwajowi. Ten pedzacy citroen jechal za tym fiatem? I czul, ze nie wyhamuje i postanowil nie jechac w lewy pas tylko w prawo, w torowisko, w tramwaj? Tak?

          I konkluzja odcinka. Przejscia dla pieszych. Fikcja czy nie? Fikcja!!!

          Jesli dozwolona predkosc na drodze jest >50 kmh to kazde przejscie bez swiatel jest fikcja. Nie wiem zupelnie jak traktowac takie przejscia. I tak nie mam najmniejszych szans zahamowac w nocy gdy nagle zobacze pieszego drepczacego przez przejscie na trasie. Nawet na miejskiej drodze za dnia moge nie wyhamowac. Naprwde nie wiem, co drogowcy sobie wyobrazaja stawiajac takie przejscia. No moze o tyle dobrze, ze kanalizuje to troche ruch pieszych. (A i to nie zawsze, czesto to przejscie nci a nic nie kanalizuje). Ale mimo wszystko - na to powinno byc inne oznaczenie. "Przeprawa dla pieszych"? :)
          • staruch5 Re: ruszanie obok tramwaju 07.02.10, 13:40
            tez nie do konca pojalem, ale chyba o to chodzilo, ze ten citroen
            poszeld w prawo, w trawnik i trmawaj. tam dodatkowo tuz przed tym
            skretem pod tramwaj jest jeszcze przejscie dla pieszych. Kiedys
            zdarzylo mi sie tam wyprzedzac po prawej stronie jakiegos wlekacego
            sie jegomoscia. on sie zatrzymywal przed przejsciem.... wiec sobie
            to zapamietalem.
            Nie wiem, czemu cytryna nie uciekala w lewo.
            Jak masz ochote, to Tu to jest. warto wybrac satelite i powiekszyc.
            Ruch tych samochodow i tramwaju odbywal sie z zachodu na wschod.
            Wymienione przez mnie przejscie jest po tym odbiciu...
          • rrc84 Re: ruszanie obok tramwaju 07.02.10, 15:58
            wolfgang87 napisał:


            > I konkluzja odcinka. Przejscia dla pieszych. Fikcja czy nie? Fikcja!!!
            >
            > Jesli dozwolona predkosc na drodze jest >50 kmh to kazde przejscie bez swia
            > tel jest fikcja. Nie wiem zupelnie jak traktowac takie przejscia. I tak nie mam
            > najmniejszych szans zahamowac w nocy gdy nagle zobacze pieszego drepczacego pr
            > zez przejscie na trasie. Nawet na miejskiej drodze za dnia moge nie wyhamowac.
            > Naprwde nie wiem, co drogowcy sobie wyobrazaja stawiajac takie przejscia. No mo
            > ze o tyle dobrze, ze kanalizuje to troche ruch pieszych. (A i to nie zawsze, cz
            > esto to przejscie nci a nic nie kanalizuje). Ale mimo wszystko - na to powinno
            > byc inne oznaczenie. "Przeprawa dla pieszych"? :)

            Widzac znak ostrzegawczy poprzedzajacy przejscie dla pieszych lub znak informujacy o przejscu dla pieszych powinienes zwolnic tak aby przejechac przez przejscie z mniejsza predkoscia.
            Cytujac Konwencje Wiedeńska o ruchu drogowym:

            Art. 21 stwierdza:
            jeżeli ruch pojazdów na tym przejściu nie jest kierowany sygnałami świetlnymi ruchu lub przez funkcjonariusza kierującego ruchem, kierujący powinni zbliżać się do tego przejścia tylko z odpowiednio zmniejszoną szybkością, aby nie narażać na niebezpieczeństwo pieszych, którzy znajdują się na przejściu lub wchodzą na nie; w razie potrzeby powinni zatrzymać się w celu przepuszczenia pieszych.
            • wolfgang87 Re: ruszanie obok tramwaju 07.02.10, 17:38
              Dzięki za przypomnienie. Ale masz chyba rację. Oficjalnie powinniśmy wszyscy w nocy zwalniać chyba do 40 kmh nawet na podświetlonych przejsciach na trasie.
              • tymon99 Re: ruszanie obok tramwaju 08.02.10, 11:08
                to samo przejście może być dla jednego "na trasie", dla drugiego "koło domu".
      • hrabia-monter-christo Re: ruszanie obok tramwaju 07.02.10, 03:05
        tiges_wiz napisał:

        > jak pozamyka drzwi do mozna juz jechac.

        a gdzie tu o drzwiach mowa?

        Art.26
        6. Kierujący pojazdem jest obowiązany zachować szczególną ostrożność przy
        przejeżdżaniu obok oznaczonego przystanku tramwajowego nieznajdującego się przy
        chodniku.
        Jeżeli przystanek nie jest wyposażony w wysepkę dla pasażerów, a na
        przystanek wjeżdża tramwaj lub stoi na nim, kierujący jest
        obowiązany zatrzymać pojazd w takim miejscu i na taki czas, aby zapewnić
        pieszemu swobodne dojście do tramwaju lub na chodnik.


        poza tym, dotyczy to (zatrzymywanie sie) tylko przystanku bez wysepki
      • tomek854 Re: ruszanie obok tramwaju 08.02.10, 10:10
        tiges_wiz napisał:

        > jak pozamyka drzwi do mozna juz jechac.

        Nieprawda.

        Można jechać jak się zapewniło pasażerom bezpieczne dojście i wyjście. Tramwaj
        może tam stać z otwartymi drzwiami choćby i godzinę, bo ma tam pętlę (jak np. na
        ul. Hallera we Wrocławiu przed remontem, albo na torze odstawczym na Wierzbowej).
        • wojtek33 Re: ruszanie obok tramwaju 08.02.10, 10:22
          tomek854 napisał:

          > na torze odstawczym na Wierzbowej

          hehe, MK? ;)
          • tomek854 Re: ruszanie obok tramwaju 08.02.10, 22:25
            chyba nie MK skoro nie wiem o co Ci chodzi ;-)
    • jane14 Re: ruszanie obok tramwaju 06.02.10, 22:42
      Gwoli ścisłości fakt zamknięcia/otwarcia drzwi nie ma żadnego znaczenia. Zarówno
      w przepisach jak i niestety też w praktyce!!!
      Mamy się zatrzymać, upewnić, że możemy nie utrudniając wsiadania/wysiadania
      przejechać, i dalej jechać odpowiednio ostrożnie. Warto zdawać sobie sprawę, że
      choć drzwi są zamknięte ktoś z chodnika może podbiec do tramwaju, czy z tramwaju
      wysiadać, (bo drzwi otwierają pasażerowie). Krótko mówiąc jeśli nikomu nie
      utrudniamy wsiadania i wysiadania jechać można i należy, pamiętając ze w każdej
      chwili sytuacja może się zmienić i pojazd trzeba będzie zatrzymać.
      • zgryzliwy1 Re: ruszanie obok tramwaju 07.02.10, 03:12
        jane14 napisał:

        > Mamy się zatrzymać, upewnić, że możemy nie utrudniając
        > wsiadania/wysiadania przejechać, i dalej jechać odpowiednio
        > ostrożnie.....
        > Krótko mówiąc jeśli nikomu nie utrudniamy wsiadania i wysiadania
        > jechać można i należy...

        na pewno nie na przystanu bez wysepki
        wiec .....krotko mowiac, nie znasz przepisow i bredzisz jak zwykle
        • staszek585 Re: ruszanie obok tramwaju 07.02.10, 12:47
          zgryzliwy1 napisał:
          "na pewno nie na przystanu bez wysepki wiec .....krotko mowiac, nie znasz przepisow i bredzisz jak zwykle"

          Chyba warto Zgryźliwy, abyś jeszcze raz obejrzał film podany przez Tigez-a.
          I postarał się zrozumieć, bo i obraz i słowa autora bardzo dokładnie wyjaśniają jak prawidłowo się zachować. Dodatkowy komentarz jest zbyteczny.
          • zgryzliwy1 Re: ruszanie obok tramwaju 08.02.10, 01:32
            staszek585 napisał:

            > Chyba warto Zgryźliwy, abyś jeszcze raz obejrzał film podany przez Tigez-a.
            > I postarał się zrozumieć, bo i obraz i słowa autora bardzo dokładnie wyjaśniają

            nie musze, bo nie odnosilem sie do filmu (nawet go nie ogladalem)

            ty za to powinienes przeczytac dokladnie post moj i jane14 - zorientujesz
            sie niechybnie, ze on tez nie nawiazywal do filmu, tylko bredzil od rzeczy, na
            co zwrocilem uwage

            ps
            chyba nie uwazasz, ze bezwarunkowo "mozna a nawet trzeba"(!) przejezdzac obok
            stojacego na przystanku tramwaju ?
            • truskava Re: ruszanie obok tramwaju 08.02.10, 08:53
              zgryzliwy1 napisał:

              (...)
              > ty za to powinienes przeczytac dokladnie post moj i jane14
              > - zorientujesz sie niechybnie, ze on tez nie nawiazywal do filmu,
              > tylko bredzil od rzeczy, na co zwrocilem uwage
              >
              > ps
              > chyba nie uwazasz, ze bezwarunkowo "mozna a nawet trzeba"(!)
              > przejezdzac obok stojacego na przystanku tramwaju ?


              A kto u napisał, że bezwarunkowo można, a nawet trzeba?
              Jane napisał: "jeśli nikomu nie utrudniamy wsiadania i wysiadania jechać
              można i należy, pamiętając ze w każdej
              chwili sytuacja może się zmienić i pojazd trzeba będzie zatrzymać
              "
              To raczej nie oznacza bezwarunkowo.
              • zgryzliwy1 Re: ruszanie obok tramwaju 09.02.10, 03:09
                truskava napisał:

                > A kto u napisał, że bezwarunkowo można, a nawet trzeba?

                moze zle sie wyrazilem
                bezwarunkowo mialo oznaczac, ze niezaleznie od sytuacji wynikajacej z przepisow
                - czyli czy jest wysepka czy jej nie ma

                z tego przepisu(ponizej) chyba nie wynika, ze "jechac mozna i nalezy" ?

                " Jeżeli przystanek nie jest wyposażony w wysepkę dla pasażerów, a na
                przystanek wjeżdża tramwaj lub stoi na nim, kierujący jest
                obowiązany zatrzymać pojazd w takim miejscu i na taki czas, aby zapewnić
                pieszemu swobodne dojście do tramwaju lub na chodnik. "
                • truskava Re: ruszanie obok tramwaju 09.02.10, 09:13
                  zgryzliwy1 napisał:

                  > moze zle sie wyrazilem
                  > bezwarunkowo mialo oznaczac, ze niezaleznie od sytuacji
                  > wynikajacej z przepisow - czyli czy jest wysepka czy jej nie ma

                  Dyskusja zainspirowana filmikiem, toczy się wokół jednego przypadku,
                  tj. gdy wysepki nie ma.

                  > z tego przepisu(ponizej) chyba nie wynika, ze "jechac mozna i
                  > nalezy" ?
                  >
                  > "Jeżeli przystanek nie jest wyposażony w wysepkę dla pasażerów,
                  > a na przystanek wjeżdża tramwaj lub stoi na nim, kierujący jest
                  > obowiązany zatrzymać pojazd w takim miejscu i na taki czas, aby
                  > zapewnić pieszemu swobodne dojście do tramwaju lub na chodnik. "


                  IMHO wynika, że "można", jeżeli ewidentnie widać że nastąpiła już wymiana
                  pasażerów między tramwajem a przystankiem, przy czym to jechanie ma być raczej z
                  prędkością marszu pijanego dziecka.
                  Natomiast "należy" ze względu na zdrowy rozsądek, aby nie tworzyć zbędnych zatorów.
            • jane14 Korkorób pospolity 08.02.10, 09:06
              zgryzliwy1 napisał:

              > ... nie odnosilem sie do filmu (nawet go nie ogladalem)...

              Także nie do przepisów które zresztą powyżej są też cytowane.

              > ty za to powinienes przeczytac dokladnie post moj i jane14 -
              zorientujes
              > z
              > sie niechybnie, ze on tez nie nawiazywal do filmu, tylko bredzil
              od rzeczy, na
              > co zwrocilem uwage

              Mimo najszczerszych checi nie wiem na co chciałeś zwrócić uwage poza
              własną osobą.

              > chyba nie uwazasz, ze bezwarunkowo "mozna a nawet trzeba"(!)
              przejezdzac obok
              > stojacego na przystanku tramwaju ?

              Nikt ani na filmie, ani w tych postach, ani w przepisach nie mówi
              nic o bezwarunkowym przejeżdzaniu.
              Nikt tez, poza toba, nie sugeruje że nalezy bezwarunkowo stać
              tylko dlatego, że nie ma wysepki.
              Jak na razie wszyscy, poza toba, jedynie próbują sprecyzowac właśnie
              te warunki kiedy można i trzeba jechać. Podkreślam trzeba, bo
              kto stoi gdy mozna zgodnie z warunkami ruchu i obowiazujacymi
              przepisami kontynuować jazdę, ten jest tzw. pospolitym korkorobem
              . Pół biedy gdy wynika to z roztargnienia, jest nadzieja że
              minie. Gorzej gdy ktoś ma problem ze zrozumieniem prostych zdań, czy
              to wypowiadanych w dyskusji, czy na filmie, czy też tych z przepisów.
              • wojtek33 Re: odpuść zgryźliwemu 08.02.10, 10:23
                ma chyba ostatnio gorsze dni, mnie też amputował coś, czego nie
                napisałem ;)
                • bimota Re: odpuść zgryźliwemu 08.02.10, 12:33
                  W twoim przypadku przynajmniej probowal jakiejs argumentacji, zwykle ogranicza
                  sie do obrazania.
                  • zgryzliwy1 Re: odpuść zgryźliwemu 09.02.10, 03:11
                    bimota napisał:

                    > W twoim przypadku przynajmniej probowal jakiejs argumentacji, zwykle ogranicza
                    > sie do obrazania.

                    a to mozna obrazic niemote ?
                    • staszek585 Do zgryźliwego 12.02.10, 14:47
                      To może jednak obejrzyj film, przeczytaj komentarze i postaraj się zrozumieć o czy są.
                      PS:
                      Poprzednicy wyjaśnili chyba wszystko . Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja