Mam sposob na nasze drogi!!!

07.02.10, 13:00
Trasa Warszawa-Zakopane - troche ponad 6 godzin. Sposob jest prosty: wyjazd o
4 rano, racjonalne (gora o 20 km/h) olewanie wielkszosci ograniczen i,
koniecznie, gruba warstwa lodu na tablicy rejestracyjnej (naklejka schowana
pod piorem wycieraczki). I tak, lamiac przepisy, mozna osiagnac astronomiczna,
jak na XXI wiek srednia: okolo 65 km/h :))))))
    • babaqba Re: Mam sposob na nasze drogi!!! 07.02.10, 19:04
      Jak czytałem na tym forum wątki o czasach przejazdów, to ogarniała
      mnie dyspepsja poznawcza. W przypadku znanych mi tras ludzie
      deklarowali czasy krótsze od moich o całą godzinę lub więcej. Do tego
      stwierdzali, że nie piratują. Ja nie należę do ślamazar i generalnie
      lekceważę taką samą liczbę ograniczeń prędkości, jak inni (czyli ok.
      70% wszystkich).

      Aby na trasie Poznań-Warszawa nadgonić godzinę, musiałbym autostradę
      pokonywać ok. 200km/h a resztę trasy piratować na maksa! Od kiedy za
      unijne miliony zablokowano dojazd do Warszawy z zachodu, czas
      przejazdu wydłużył mi się o dwie godziny i nie ma szans na skrócenie.
      Zupełnie nie pojmuję, jak można tę trasę zrobić w krótszym czasie. Od
      Łowicza do Warszawy to są dwie godziny jak w pysk i największy kozak
      tam nie fiknie - wszyscy jadą tak jak kum ze śwagrem swoją Zastavą
      pozwolą. Można się powiesić z frustracji.

      Jak wy to robicie? Dlaczego, podczas gdy przeciętna prędkość spada do
      ok. 40 km/h, ciągle pieje się o "piratach"? I dlaczego nikt nie
      rozumie, czemu kierowcy nie chcą jechać pięćdziesiątką przez
      dziesiątki kilometrów "terenów zabudowanych" pod Łodzią? Kto pozwala
      zabudowywać pobocza szos chłopskimi chałupami? Po co?
      • edek40 Re: Mam sposob na nasze drogi!!! 07.02.10, 19:23
        > Jak czytałem na tym forum wątki o czasach przejazdów, to ogarniała
        > mnie dyspepsja poznawcza.

        Wyluzuj. Na tym forum pisalem, ze "dzieki" wyjazdowi o 6.00 rano do Zakopanego z
        Warszawy dotarlem w rekordowym czasie okolo 8 godzin (srednia 50 km/h). Dzis po
        prostu wyjechalem o 4.00. Tydzien temu zas, gdy jechalem do Zakopanego
        osiagnalem rewelacyjny czas okolo 7,5 godziny, rowniez dzieki temu, ze ruszylem
        o 4.00.

        Zwaz, ze dzieki temu, ze ruszylem zanim ktokolwiek z "miszczow gor" wylazlo z
        wyrek, Zakopianke pokonalem w rownym i bardzo szybkim tempe, srednio okolo 60
        km/h, co zwazywaszy na blisko polowe drogi dwujezdniowka nie jest wynikiem
        desperackim. W Radomiu bylem okolo 7 z groszami, czyli g...niany odcinek z
        Krakowa przejechalem w zasadzie po pustej szosie. Potem do samej Warszawy
        calkiem pusta dwujezdniowka. Mimo braku zatorow, okolo 140 km z 400 calego
        dystansu moja srednia nie przekroczyla 70 km/h.

        Nie frustruj sie, tylko policz ;)
      • kozak-na-koniu Re: Mam sposob na nasze drogi!!! 08.02.10, 08:41
        babaqba napisała:

        > Jak wy to robicie? Dlaczego, podczas gdy przeciętna prędkość spada do
        > ok. 40 km/h, ciągle pieje się o "piratach"?

        Dlatego, że przekroczenie jest przekroczeniem. Im więcej im bardziej
        restrykcyjnych ograniczeń, tym więcej okazji popełnienia tym cięższych
        wykroczeń, tym więcej okazji do pomstowania w mediach na "polskich kierowców" i
        tym wyższe mandaty. Na Zachodzie tak się robi...:)

        I dlaczego nikt nie
        > rozumie, czemu kierowcy nie chcą jechać pięćdziesiątką przez
        > dziesiątki kilometrów "terenów zabudowanych" pod Łodzią? Kto pozwala
        > zabudowywać pobocza szos chłopskimi chałupami? Po co?

        Nie pytaj po co. Na Zachodzie wszyscy jeżdżą zgodnie z przepisami i się nie
        zabijają.:P
      • trypel Re: Mam sposob na nasze drogi!!! 08.02.10, 09:14
        babaqba napisała:

        >
        > Zupełnie nie pojmuję, jak można tę trasę zrobić w krótszym czasie. Od
        > Łowicza do Warszawy to są dwie godziny jak w pysk i największy kozak
        > tam nie fiknie - wszyscy jadą tak jak kum ze śwagrem swoją Zastavą
        > pozwolą. Można się powiesić z frustracji.

        Jeżeli jesteś szaleńcem jadącym do Poznania przez Łowicz to mogę tylko
        współczuć. Z Ursynowa do wjazdu na autostradę mam 1,5 godz w spokoju i bez stresu.

        >
        > Jak wy to robicie?

        Wybieramy drogi alternatywne.
      • wojtek33 Re: Mam sposob na nasze drogi!!! 08.02.10, 09:59
        babaqba napisała:

        > Jak czytałem

        o, myślałem, że baba kuba ;)

        > ogarniała
        > mnie dyspepsja poznawcza. W przypadku znanych mi tras ludzie
        > deklarowali czasy krótsze od moich o całą godzinę lub więcej

        Internet jest cierpliwy i wszystko przyjmie, ja jestem szczęśliwy
        gdy udaje mi się osiągnąć poza autostradami średnią powyżej 60 km/h
        (ale nie odliczam postojów) a tym szybkim nie wierzę odkąd
        zobaczyłem średnie z NASCAR czy F1.
        • edek40 Re: Mam sposob na nasze drogi!!! 08.02.10, 10:34
          > Internet jest cierpliwy i wszystko przyjmie, ja jestem szczęśliwy
          > gdy udaje mi się osiągnąć poza autostradami średnią powyżej 60 km/h

          To zupelnie jak ja, choc nie pamietam juz kiedy tak szybko jezdzilem za dnia i
          to liczac od 6.00 rano. Powiem wiecej, drze coraz bardziej, aby radykalnie nie
          spadala ponizej 50 km/h, bo wszystko zmierza w tym kierunku.
          • wolfgang87 Re: Mam sposob na nasze drogi!!! 08.02.10, 10:39
            Zapraszam na polnocny wschod polski. Tam za malo ruchliwego dnia (najlepiej weekend) z Wawy da sie zrobic trase nawet ze srednia predkoscia 75-80 kmh bez wielkiego gnania. Raj na ziemi:)
            Ale tam gestosc zaludnienia jest malutka to i samochodow raczej malo, wiec i szykan tez nie za wiele.
            • tymon99 Re: Mam sposob na nasze drogi!!! 08.02.10, 10:58
              ..a w poranek wielkanocny z warszawy do krakowa można dojechać w 2 i pół
              godziny, tylko co z tego?
              • edek40 Re: Mam sposob na nasze drogi!!! 08.02.10, 11:08
                > ..a w poranek wielkanocny z warszawy do krakowa można dojechać w 2 i pół
                > godziny, tylko co z tego?

                Ignorujac znaczna czesc ograniczen predkosci i obszarow (nie)zabudowanych.
              • emes-nju Re: Mam sposob na nasze drogi!!! 08.02.10, 11:31
                tymon99 napisał:

                > ..a w poranek wielkanocny z warszawy do krakowa można dojechać w 2
                > i pół godziny, tylko co z tego?

                Tak. Korzystajac z PKP Intercity :-P (Choc i to nie jest pewne, bo jeszcze
                niedawno jechalo sie 2:45, a od czasu "skrocenia" czasu przejazdu wiekszosc
                pociagow lapie... ok. 15 min. opoznienia ;-P ).

                Samochodem, choc w zarysie przestrzegajac przepisow, nie ma szans. Cienia szans!
                • wolfgang87 Re: Mam sposob na nasze drogi!!! 08.02.10, 11:36
                  Pewnie, że nie ma nawet cienia :)

                  Kiedyś z 10 lat temu jeździłem tylko na stopa i pamiętam, że Wawa-Kraków to było 5 godzin dynamicznej jazdy (nie strasznego piractwa, ale i nie plucia sobie w kaszę). Pomimo oddanej dwupasmówki do Radomia, to chyba czas jest bez zmian. Przy dobrych wiatrach, bo ostatnio 7 godzin jechałem.

                  A co do polnocnego-wschodu, to mysle, ze tak czy owak srednie predkosci tam beda wyzsze - tam jest naprawde malo szykan.
                  • emes-nju Re: Mam sposob na nasze drogi!!! 08.02.10, 11:42
                    wolfgang87 napisał:

                    > A co do polnocnego-wschodu, to mysle, ze tak czy owak srednie
                    > predkosci tam beda wyzsze - tam jest naprawde malo szykan.

                    Bo malo zabudowy. Choc, o czym juz pisalem, na wschodzie widzialem przejscia dla pieszych obarierowane jak autostrada, z obowiazkowym ograniczeniem odwolywanym 100 m za przejsciem. Nie bylo tylko progow zwalniajacych. No i dosc istotnego elementu - zabudowy w zasiegu wzroku :-)

                    Ot, przejscie z pola do lasu. Zapewne dla rolnikow, ktorzy zapragneli wysrac sie w lasku, a nie w polu ;-)
                    • wolfgang87 Re: Mam sposob na nasze drogi!!! 08.02.10, 11:49
                      Myślę, że to i tak nie przebije przejść na dwupasmowej wylotówce z Warszawy na Gdańsk. Można jechac 100kmh a tu przejscia dla pieszych:)

                      Tak, nieobarierowane, bez ograniczen predkosci - tak jak kierowcy lubia. Nie wiem co gorsze :)
                      • rekrut1 Re: Mam sposob na nasze drogi!!! 08.02.10, 12:09
                        Tak, nieobarierowane, bez ograniczen predkosci - tak jak kierowcy
                        lubia. Nie wiem co gorsze :)


                        Masz rację też jestem za usunięciem tych przejść.
                      • emes-nju Re: Mam sposob na nasze drogi!!! 08.02.10, 12:15
                        wolfgang87 napisał:

                        > Myślę, że to i tak nie przebije przejść na dwupasmowej wylotówce z
                        > Warszawy na Gdańsk. Można jechac 100kmh a tu przejscia dla
                        > pieszych:)

                        Jeszcze pare lat temu byly tam 70-tki co kilkaset m. (Tak jakby te 70 km/h dawalo pieszym jakies szanse...) Teraz juz 70-tek nie ma. Nie slyszalem tez, zeby z tego powodu odbywala sie masakra...

                        Moze dlatego, ze NIKT tych idiotycznych 70-tek co kilkaset m nie przestrzegal?
                  • tymon99 Re: Mam sposob na nasze drogi!!! 08.02.10, 12:32
                    to ja chyba jestem straszny pirat..
                    • emes-nju Re: Mam sposob na nasze drogi!!! 08.02.10, 13:29
                      tymon99 napisał:

                      > to ja chyba jestem straszny pirat..

                      Na to wyglada.

                      Srednia rzedu 100 km/h da sie realnie uzyskac na przelocie autostradowym (z dojazdem do autostrady). Jakos nie przypominam sobie zadnej autostrady na odcinku W-wa - Krakow ;-) No chyba, ze liczysz czas od rogatek, do rogatek.
                      • tymon99 Re: Mam sposob na nasze drogi!!! 08.02.10, 13:41
                        a kto mówi o średniej 100km/h? 300km podzielić na 4h, to 75km/h.
                        • edek40 Re: Mam sposob na nasze drogi!!! 08.02.10, 13:49
                          > a kto mówi o średniej 100km/h? 300km podzielić na 4h, to 75km/h.

                          Czyli o tej Wielkanocy pisales jak o nieosiagalnym cudzie?
                        • emes-nju Re: Mam sposob na nasze drogi!!! 08.02.10, 13:54
                          tymon99 napisał:

                          > a kto mówi o średniej 100km/h? 300km podzielić na 4h, to 75km/h.

                          Odnioslem wrazenie, ze pisales o 2,5 godz.
                          • tymon99 Re: Mam sposob na nasze drogi!!! 08.02.10, 15:00
                            4h to normalny czas przejazdu.
                            2,5h to przykład, że jednorazowy pomiar nie niesie ze sobą żadnej istotnej
                            informacji (zdarzyło się raz na, powiedzmy, trzysta przejazdów).
                • rekrut1 Re: Mam sposob na nasze drogi!!! 08.02.10, 12:05
                  Samochodem, choc w zarysie przestrzegajac przepisow, nie ma szans.

                  A czy tymon99 wspominał coś o przepisach?
                  Kiedyś z wawy do Sosnowca jechało się tyle samo czasu, to byli
                  czasy,ho,ho!:D
                  • rekrut1 Re: Mam sposob na nasze drogi!!! 08.02.10, 12:15
                    Skoro zacząłem się mądrzyć, czas przejazdu określonego odcinka po
                    naszych drogach nie zależy od pory dnia, roku, marki samochodu czy
                    szerokości jezdni, to czysty totolotek, w nie sprzyjających
                    okolicznościach olewanie przepisów też niewiele pomaga.
                    • tymon99 Re: Mam sposob na nasze drogi!!! 08.02.10, 13:42
                      w wielkanocny poranek warunki są wyjątkowo sprzyjające.
              • wojtek33 Re: o, o! widzicie?! tu jest taki szybki mitoman 08.02.10, 20:53
                tymon99 napisał:

                > ..a w poranek wielkanocny z warszawy do krakowa można dojechać w 2 i pół
                > godziny, tylko co z tego?
                >
                • tymon99 Re: o, o! widzicie?! tu jest taki szybki mitoman 08.02.10, 22:43
                  zarzucasz mi kłamstwo?
      • jureek Re: Mam sposob na nasze drogi!!! 08.02.10, 12:26
        babaqba napisała:

        > dziesiątki kilometrów "terenów zabudowanych" pod Łodzią? Kto pozwala
        > zabudowywać pobocza szos chłopskimi chałupami? Po co?

        Nie wiedziałem, że aż tak dynamicznie nam się w Polsce budownictwo rozwija.
        Jadąc przez Polskę mam raczej wrażenie, że większość tych chłopskich chałup przy
        drogach od dawien dawna tam stoi. A te nowe też buduje się raczej w miejscach,
        gdzie wcześniej wyburzono starą chałupę.
        Żeby więc tranzytowe drogi uwolnić od przeszkadzających chałup, widzę tylko 2
        wyjścia. Albo pobudować nowe drogi omijające tereny zabudowane (i tak właśnie te
        nowe drogi są projektowane), albo wyburzyć te wioski przy drogach - co chyba nie
        bardzo jest realne.
        Jura
        • babaqba Re: Mam sposob na nasze drogi!!! 08.02.10, 12:54
          jureek napisał: > (... )Nie wiedziałem, że aż tak dynamicznie nam się
          w Polsce budownictwo rozwija.
          > Jadąc przez Polskę mam raczej wrażenie, że większość tych chłopskich
          chałup przy drogach od dawien dawna tam stoi. (...)

          To cię informuję. Przez ostatnich 20 lat sporo się tego nastawiało.
          Wioski połączyły się, tworząc ciągły teren nibyzabudowany, a pod
          Łodzią bywają nawet "na zakładkę" (musi to być tylko wrażenie z uwagi
          na miejsce postawienia znaków, ale nadal śmiesznie). Znam te miejsca
          od z góra 30-tu lat i burdel w zabudownie przez ten czas się
          zwielokrotnił. Jak to w nibypaństwach normalnie bywa.
          • jureek Re: Mam sposob na nasze drogi!!! 08.02.10, 13:48
            babaqba napisała:

            > Jak to w nibypaństwach normalnie bywa.

            A w mojej wiosce, która też w tym nibypaństwie się znajduje, nie pozwala się na
            budowanie żadnych nowych domów przy tranzytowej drodze. Żadna nowo wytyczona
            działka budowlana nie ma wyjazdu bezpośrednio na główną drogę, żeby do niej
            dojechać trzeba najpierw skręcić w uliczkę dojazdową obsługującą te nowo
            wyznaczone tereny pod zabudowę.
            Jura
            • wolfgang87 Re: Mam sposob na nasze drogi!!! 08.02.10, 14:23
              Niestety to chyba nie jest regulowane odgórnie. Akurat taki zamordyzm w tym miejscu by się przydał.
              Jednopasmowe drogi krajowe też by jakoś wytrzymały, gdyby je przeczyścić trochę ze skrzyżowań i podnieść do standardu ekspresówek.
            • edek40 Re: Mam sposob na nasze drogi!!! 08.02.10, 14:43
              > A w mojej wiosce, która też w tym nibypaństwie się znajduje, nie pozwala się na
              > budowanie żadnych nowych domów przy tranzytowej drodze.

              Wszystko zalezy od gminy. W jednej pisza projekty do wspolfinansowania z UE tak,
              aby dostac dofinansowanie, a w innych tak, aby pod zadnym pozorem nie dostac, bo
              to tylko same klopoty...
            • tiges_wiz Re: Mam sposob na nasze drogi!!! 08.02.10, 20:56
              kol mnie jest coraz gorzej .. jezcze 3 lata temu byly wioski normalne ... teraz
              miedzy nimi powsralo kilka chalup i sie zrobil permanentny teren zabudowany.

              maps.google.pl/?ie=UTF8&ll=51.048274,17.327199&spn=0.018724,0.038581&t=h&z=15
              postawili kilka domkom .. co ciekawe po drogiej stronie gdzie nic nie ma teraz
              stoi samotna chalupa.

              maps.google.pl/?ie=UTF8&ll=51.091664,17.209611&spn=0.018706,0.038581&t=h&z=15
              to gdzie te pole pomiedzy wiochami tez juz jest osiedle i teren zabudowany nagle
              (a osiedle i tak jest dalej od drogi :/) czego tego nie dokleili do jednej albo
              drugiej?

              maps.google.pl/?ie=UTF8&ll=51.003764,17.190771&spn=0.018742,0.038581&t=h&z=15
              tu tez sobie postawili kilka domkow w polu jakby nie mozna bylo w zwartej
              zabudowie. a to tylko maly obszar :/
        • emes-nju Re: Mam sposob na nasze drogi!!! 08.02.10, 13:42
          jureek napisał:

          > Jadąc przez Polskę mam raczej wrażenie, że większość tych
          > chłopskich chałup przy drogach od dawien dawna tam stoi. A te nowe
          > też buduje się raczej w miejscach, gdzie wcześniej wyburzono starą
          > chałupę.

          No nie do konca. Wciaz powstaja nowe chalupy, bo ludnosc jakos nie chce przestac sie bzykac i ciagle rodza sie nowe dziateczki. Wiekszosc domow staje w jakiejs odleglosci od jezdni (ale czasem i 100 m od drogi, to dobry pretekst do przeniesiania bialej tablicy), ale zaskakujaco duzo rowniez bardzo blisko, poszerzajac zasieg terenow zabudowanych.

          Tego typu "wybryki" zdarzaja sie rowniez przy obwodnicach... Np. w podwarszawskiej Jablonnej jakis (tu zadzialala autocenzura) pozwolil wybudowac osiedla mieszkaniowe tuz obok wytyczonej juz obwodnicy. Na razie jeszcze mozna ta obwodnica smigac, bo wystarczaja ekrany dzwiekochlonne i bariery. Ale do czasu. Poki z drugiej strony drogi nie ma zabudowy i komunikacja idzie stara droga, obwodnica jest bezpieczna jako obwodnica. Tylko, ze kto da gwarancje, ze skoro raz pozwolono na budowe osiedla mieszkaniowego przy obwodnicy, to nie pozwola drugi raz...? Pomijam juz nieuniknione protesty mieszkancow, ktorzy kupujac mieszkanie oczywiscie wiedzieli, ze beda mieli trase szybkiego ruchu pod oknami (mogli tez widziec jej budowe), ale jak juz ja maja, to nagle stwierdzaja, ze jest za glosno :-/
        • edek40 Re: Mam sposob na nasze drogi!!! 08.02.10, 14:30
          > Nie wiedziałem, że aż tak dynamicznie nam się w Polsce budownictwo rozwija.

          Jesli nie ubiegales sie nigdy w Polsce o warunki zabudowy to nie wiesz jak to wyglada w praktyce. Spiesze wiec z informacja - wobec permanentnego braku planow zagospodarowania w Polsce szybko, latwo i sprawnie mozna sie budowac wylacznie w pasie drogi. To sie i buduje. Wyobraz sobie, ze nawet w takiej malej miejscowosci, jak Warszawa wciaz istnieja tereny rolne, na ktorych nie mozna sie budowac. Mozna jednak w tym miejscu budowac wzdluz drog. Obrzeza Warszawy (i nie tylko) wiec, widziane z gory, to dosc zwarta zabudowa jedno i kilkurodzinna, z wielkimi pustymi placami pomiedzy ulicami. Skoro wiec mamy tak rolniczy kraj, ze nawet w miescie nie mozna sie budowac, to jak wyobrazasz sobie to na prawdziwej wsi? Jest jeszcze jeden aspekt tego budowania sie wzdluz drog: sama droga. Nasze miasta/gminy zainteresowane sa glownie podatkami lokalnymi. Nie maja zadnego interesu w rozbudowie poprzecznej infrastruktury drogowej, bo to kosztuje. Podobnie rzecz sie ma z dostawcami mediow. Sa one umieszczane, co logiczne, w pasie drogi. Inwestor jest obarczany "tylko" kosztami uzgodnien przylacza i samym przylaczem. Zbierze sie tego "tylko" kilka tysiecy zlotych. "Wyciaganie" mediow z drogi, wobec tego, ze w Polsce dostawca nie widzi interesu w rozbudowie infrastruktury na swoj koszt, to wydatki idace w dziesiatki tysiecy zlotych.

          Edek40 mieszka daleko od szosy. Gaz ziemny ma 50 m od domu. I nie ma gazu. Gazownia bowiem policzyla za projekt, przedluzenie rury, uzgodnienia, licznik i wszelkie inne wazne skladniki blisko 16.000 zl!!! Pod koniec zeszlego roku zostalismy poinformowani, ze za jedyne 1600 zl zostaniemy jednak podlaczeni. Ta kwota nie obejmuje wykonania tzw. przylacza (5 m), ktore wyceniane jest na okolo 1000 zl. Co z tego? Trudnosci na jakie natyka sie gazownia, prowadzac gazociag daleko od szosy, rozwiewa moje nadzieje na podlaczenie nawet w 2011 roku. I co sie dziwisz, ze buduje sie przy szosach?
          • emes-nju Re: Mam sposob na nasze drogi!!! 08.02.10, 14:42
            edek40 napisał:

            > Obrzeza Warszawy (i nie tylko) wiec, widziane z gory, to dosc
            > zwarta zabudowa jedno i kilkurodzinna, z wielkimi pustymi placami
            > pomiedzy ulicami.

            Obrazowo mozna to opisac, ze Warszawa z lotu ptaka wyklada tak, jak miekkie g..., w ktore ktos wdepnal. Z impetem ;-)
            • rekrut1 Re: Mam sposob na nasze drogi!!! 08.02.10, 17:10
              Może i gó... ale nie o wawę tu chodzi.
              Wiele z tych dróg prowadzących przez teren "zabudowany" można by
              udrożnić za stosunkowo niewielkie pieniądze. Wystarczyło by
              wybudować równolegle drogę lokalną(tak jak tu wyżej opisano), ekrany
              i problem był by rozwiązany(dodatkowy warunek,znieść ograniczenia).
              Teoretycznie to proste ale........lokalne społeczeństwo..:(
              Pozdr.
              Pazdzioch
              • emes-nju Re: Mam sposob na nasze drogi!!! 09.02.10, 12:58
                rekrut1 napisał:

                > Wiele z tych dróg prowadzących przez teren "zabudowany" można by
                > udrożnić za stosunkowo niewielkie pieniądze.

                To prawda. Przesuniecie/usuniecie tablic oznaczajacych teren zabudowany (dwiema bialymi tablicami i jednym sraczem soltysa), to grosze. Tylko trzeba chciec. Trzeba przede wszsytkim chciec stosowac sie do przepisow, wedlug ktorych oznakowuje sie teren zabudowny. Natychmiast ogolny kilometraz drog "zabudowanych" spadlby o ladnych kilkanascie, jak nie kilkadziesiat proc.
                • rekrut1 Re: Mam sposob na nasze drogi!!! 09.02.10, 13:08
                  Tylko trzeba chciec. Trzeba przede wszsytkim chciec stosowac sie
                  do przepisow,

                  Tu nie chodzi o chęci, przepis jest po to żeby go przestrzegać(nie
                  tylko dotyczyć to powinno kierowców), problemem jest egzekwowanie a
                  właściwie jego brak w stosunku do "łamaczy".
      • tymon99 Re: Mam sposob na nasze drogi!!! 08.02.10, 19:06
        babaqba napisała:

        > Od kiedy za unijne miliony zablokowano dojazd do Warszawy z zachodu

        "wyjazd z warszawy na błonie zawsze był okropny, dalsza droga w ogóle" (j.
        chmielewska, "dwie głowy i jedna noga", wyd. I, warszawa 1996).
Pełna wersja