nazimno 12.02.10, 14:27 forum.gazeta.pl/forum/w,67,107160603.html Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
rekrut1 Re: "W kolo Wojtek..." na rondach - zaczelo sie.. 12.02.10, 14:41 Chodzi Ci o te światła na rodach przy zjazdach? Fajnie, w godzinach szczytu zakorkują sobie pół miasta i będą się dziwić skąd to się wzięło. Dobrze im tak, tylko Warszawa ma być zakorkowana przez(jak to pisze emes)dezorganizatorów ruchu? Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno Koncepcja ronda opiera sie wlasnie 12.02.10, 15:28 na wykorzystaniu mechanizmu dynamicznej samoregulacji przy wykorzystaniu (w domysle prawidlowych) reakcji i zachowan uczestnikow ruchu. Jezeli ktos pakuje swiatla w ten tort, to niech sie nim nazre sam. Niech nie zmusza innych do konsumpcji tego gniota. A swoja droga ciekawa jest matematyczna teoria stad ryb i rojow ptakow Te "twory" stosuja wlasnie pewne mechanizmy samoregulacji i jakos dziala. Czyzby ludziom cos brakowalo? Odpowiedz Link Zgłoś
rekrut1 Re: Koncepcja ronda opiera sie wlasnie 13.02.10, 12:54 nazimno napisał:Czyzby ludziom cos brakowalo? Wręcz przeciwnie, mają chyba czegoś za dużo.:)) Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: "W kolo Wojtek..." na rondach - zaczelo sie.. 12.02.10, 16:07 rekrut1 napisał: > tylko Warszawa ma być zakorkowana przez(jak to pisze > emes)dezorganizatorów ruchu? No bo jak inaczej nazwac to, co dorysowalem do zdjecia satelitarnego? Idiotyzm tego "rozwiazania" jest wielki ---> LINK To jest swiadoma dezorganizacja ruchu. JAKOBY w celu nieblokowania ruchu tramwajow. Mialo byc slicznie, a wyszlo jak zawsze. Tramwaje nadal sa blokowane, a korki... No wlasnie. Korki. Cel nadrzedny warszawskiego sloneczka drogownictwa :-P Tylko, ze nasze sloneczko nie wzielo pod uwage tego, ze jak korki sie wydluza, to te SWIETE tramwaje wcale nie beda mialy lzej niz przed "zabiegami"... Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: "W kolo Wojtek..." na rondach - zaczelo sie.. 12.02.10, 16:22 > To jest swiadoma dezorganizacja ruchu. JAKOBY w celu nieblokowania ruchu tramwa > jow. Mialo byc slicznie, a wyszlo jak zawsze. Tramwaje nadal sa blokowane, a ko > rki... Zbyt wielu kretynom wydaje sie, ze gdy cos dziala zle, choc istnieja odpowiednie przepisy, nalezy przepisy zaostrzyc, nie zawracajac sobie zbyt mocno nadwatlonego umyslu tym, ze nalezy po prostu wyegzekwowac istniejace. Wyglada jednak na to, ze tylko niewielkie grono ludzi naprawde inteligentnych, do ktorych skromnie sie zaliczam, widzi ze takie dzialanie zarzadcow/wladz to jawne osmieszanie sie przez okazywanie totalnej niemocy tak wykonawczej, jak i intelektualnej w ogole. Odpowiedz Link Zgłoś
wojtek33 Re: "W kolo Wojtek..." na rondach - zaczelo sie.. 12.02.10, 19:56 emes-nju napisał: > No bo jak inaczej nazwac to, co dorysowalem do zdjecia satelitarnego? Idiotyzm > tego "rozwiazania" jest wielki ---> LINK U nas pozakładali te dodatkowe (jak na obrazku emesa) już dawno np. przy Kaliskiej, tramwajom to nie pomogło, część kierowców je olewa bo z tymi strzałkami wyglądają jakby dotyczyły skręcających w kolejny wyjazd a myśmy juz przecież skręcili. PS Co za gupi tytuł wątku? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: "W kolo Wojtek..." na rondach - zaczelo sie.. 12.02.10, 21:28 Tyle, ze te swiatla sa chyba w tym miejscu z powodu, o ktorym wlasnie dyskutujemy, nie z powodu torow... Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: "W kolo Wojtek..." na rondach - zaczelo sie.. 13.02.10, 10:30 bimota napisał: > Tyle, ze te swiatla sa chyba w tym miejscu z powodu, o ktorym > wlasnie dyskutujemy, nie z powodu torow... Zgodnie z oficjalna wykladnia, dodatkowe swiatla zatrzymujace skrecajacych w lewo ZANIM dojada do miejsca kolizyjnego z innym strumieniem samochodow, sa wlasnie po to, zeby mogly przejechac tramwaje. Swiatla MOGLYBY wiec byc przed samymi torami, co znacznie zwiekszylyoby przepustowosc. Swiatla MOGLYBY wiec zapalac sie na krotko tylko wtedy, gdy przed wjazdem na rondo stoi tramwaj. Tylko po co? Korek rules. W korku nie da sie zginac w wypadku drogowym. Moza umrzec na cokolwiek, ktos moze umrzec, bo karetka zbyt pozno przyjedzie, ale te ofiary nikogo nie bola, bo nie sa to ofiary komunikacyjne :-P Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: "W kolo Wojtek..." na rondach - zaczelo sie.. 13.02.10, 16:21 > wo ZANIM dojada do miejsca kolizyjnego z innym strumieniem samochodow, sa wlasn > ie po to, zeby mogly przejechac tramwaje. A to nie wiedzialem, ze tramwaje nazywa sie samochodami... O ile mi wiadomo tramwaj zjezdzajacy z ronda ma pierwszenstwo... Odpowiedz Link Zgłoś
wichura Re: "W kolo Wojtek..." na rondach - zaczelo sie.. 12.02.10, 15:22 Jak widać im większy debilizm, tym szybsza jego kariera! A potem będą się dziwić, że kierujący ignorują znaki, linie, światła... Jeśli na każdym kroku spotykamy absurdalne znaki - zaczynamy je olewać. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: "W kolo Wojtek..." na rondach - zaczelo sie.. 12.02.10, 15:35 Ja postuluje sygnalizatory wszedzie tam, gdzie ich jeszcze nie ma. Zastanawiam sie czy nie moznaby np. wymyslic sygnalizatora sterujacego zmiana pasow na drogach wielopasmowych. Odpowiedz Link Zgłoś
rapid130 Re: "W kolo Wojtek..." na rondach - zaczelo sie.. 12.02.10, 17:43 Nie jest to taki głupi pomysł na "rondach" z asynchroniczną sygnalizacją adaptującą się do natężenia ruchu. Takim skrzyżowaniem "rondem" jest np. poznańska Kaponiera. Skręcając na niej w lewo - bez sygnalizatora na wylocie - nie można mieć pewności, że samochody stojące po naszej prawej mają ciągle czerwone światło. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: "W kolo Wojtek..." na rondach - zaczelo sie.. 12.02.10, 18:40 > Skręcając na niej w lewo - bez sygnalizatora na wylocie - nie można > mieć pewności, że samochody stojące po naszej prawej mają ciągle > czerwone światło. To proste: gdy jada, Ty nie jedziesz. Niezaleznie od tego czy maja zielone czy czerwone ;) Odpowiedz Link Zgłoś
rapid130 Re: "W kolo Wojtek..." na rondach - zaczelo sie.. 13.02.10, 13:54 edek40 napisał: > To proste: gdy jada, Ty nie jedziesz. To nie takie proste. Przy czterech pasach ruchu, które musisz przeciąć na Kaponierze, często zdarza się, że taki scenariusz. "Ściana aut" stoi. Klient zjeżdża z rondo, ale pechowo trafia na moment zmiany świateł, których nie może widzieć. "Ściana aut" rusza ogniem piekielnym. Aaaaa! Ci z prawych pasów prawie się o niego ocierają. Trąbienie, hamowanie, pukanie się główkę. Raz byłem takim pechowym "ciulem" ;) Zjeżdżając z Kaponiery musiałem wtedy zająć prawy skrajny pas, żeby wjechać na podziemny parking, którego wjazd jest jeszcze w skrajni tego skrzyżowania. I, zapewniam, że podniosło mi się ciśnienie. Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: "W kolo Wojtek..." na rondach - zaczelo sie.. 12.02.10, 19:32 rapid130 napisał: > Skręcając na niej w lewo - bez sygnalizatora na wylocie - nie > można mieć pewności, że samochody stojące po naszej prawej mają > ciągle czerwone światło. Na warszawskich rondach ze swiatlami ZAWSZE byly swiatla na zjezdzie. Dopoki nie zamontowano dodatkowych swiatel do skretu w lewo, skrecajac w lewo pokonywalo sie dwa "boki" ronda i stawalo sie na czerwonym. Teraz skret w lewo nie jest juz tak luzacki... No, chyba, ze ktos wyluzowuje sie stojac w 45 min. w korku do skretu w lewo widzac, ze jedyna przyczyna korka jest zerowa przepustowosc pasa do skretu ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
wojtek33 Re: "W kolo Wojtek..." na rondach - zaczelo sie.. 13.02.10, 01:31 rapid130 napisał: > Skręcając na niej w lewo - bez sygnalizatora na wylocie - nie można > mieć pewności, że samochody stojące po naszej prawej mają ciągle > czerwone światło. No ale tu masz zielone dla jadących z Tobą ale prosto. Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: "W kolo Wojtek..." na rondach - zaczelo sie.. 12.02.10, 21:30 Na poznanskim forum przynajmniej wiekszosc rozumie idee rond i nawet nikt nie oponowal gdy napisalem, ze ci z zielonym swiatlem powinni ustapic pierwszenstwa, bo chyba wlasnie z tego powodu swiatla przy zjezdzie maja uzasadnienie. Odpowiedz Link Zgłoś
samspade Re: "W kolo Wojtek..." na rondach - zaczelo sie.. 13.02.10, 07:17 Aż trudno komentować takie pomysły. Mam tylko nadzieję że zanim dostaniesz prawo jazdy nauczysz się PORD. Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: "W kolo Wojtek..." na rondach - zaczelo sie.. 13.02.10, 16:23 No jak sie myslec nie potrafi to trudno... Odpowiedz Link Zgłoś
samspade Re: "W kolo Wojtek..." na rondach - zaczelo sie.. 13.02.10, 16:45 Nie bądź dla siebie tak ostry. Może się jeszcze nauczysz. Odpowiedz Link Zgłoś
not.logged Jakie idee..? jakich rond? 13.02.10, 22:19 Ja rozumiem, że wy tam na kartofle mówicie "pyry", ale żeby nazywać skrzyżowanie z wyspą "rondem"? To chyba tylko po to, żeby zmylić przyjezdnych. Wiem, że poznańska policja uwielbia zastawiać pułapki tam, gdzie znaki są ukryte za drzewami. Miejscowych nie łapią. Odpowiedz Link Zgłoś
black.tiguan Niech mi ktoś wytłumaczy.. 13.02.10, 00:25 W jaki sposób: 1. na rondzie można skręcić w lewo, 2. kierunki ruchu zjeżdżających z ronda i wjeżdżających na nie mogą się przecinać za zjazdem.. ? Odpowiedz Link Zgłoś
wojtek33 Re: Niech mi ktoś wytłumaczy.. 13.02.10, 01:32 Są światła, nie ma ronda Odpowiedz Link Zgłoś
kozak-na-koniu Re: Niech mi ktoś wytłumaczy.. 13.02.10, 12:48 wojtek33 napisał: > Są światła, nie ma ronda Więc po jaką cholerę przy takich wyrobach stawia się jeszcze znaki "ruch okrężny"? I jak się zastosować do tych znaków, skoro układ oznakowania poziomego za nic na to nie pozwala? Tak, wiem: hierarchia oznakowania - no bo przecież sygnalizacja świetlna zawsze może się zepsuć a pasy mogą ulec zatarciu...:D Odpowiedz Link Zgłoś
rekrut1 Re: Niech mi ktoś wytłumaczy.. 13.02.10, 13:08 Panowie, już wiele lat temu spece od "ruchu" dowiedli że system skrzyżowań z ruchem okrężnym spełnia swoje zadanie tylko do ściśle określonego poziomu natężenia ruchu. Przy jego wzroście(natężeniu) ponad dopuszczalny poziom cokolwiek byśmy nie robili możemy tylko "psuć" przepustowość ronda. Zakładanie świateł w jakimkolwiek punkcie ronda może tylko psuć nerwy kierowcom, nic więcej. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś