sposob na zwaly sniegu

17.02.10, 10:19
Jak jest kazdy widzi - na większości wąskich ulic mieści się tylko
jeden samochód i często kończy się to jazdą na czołówkę i godzinnymi
manewrami. A przecież jest wiele ulic tworzących "sieć", gdzie można
by wprowadzić ruch jednokierunkowy i wprawdzie okrężną drogą, ale
bez kłopotów można by wszędzie dojechać... Kto jest władny podjąć
decyzję w takiej sprawi?
    • emes-nju Re: sposob na zwaly sniegu 17.02.10, 11:37
      teselka napisała:

      > Kto jest władny podjąć decyzję w takiej sprawi?

      Nikt.

      Zreszta nie wydaje mi sie, zeby bylo to konieczne. Zmieniac organizacje ruchu na
      zime jest bez sensu, bo i tak wszyscy beda jezdzili na pamiec - nie mowiac o
      kosztach. Zmieniac na stale, zeby bylo wygodniej na max. dwa miesiace ze
      sniegiem, to juz w ogole absurd.
      • tomek854 Re: sposob na zwaly sniegu 17.02.10, 16:56
        Przypuszczam że koszta postawienia paru znaków były by niższe niż odśnieżania
        całej szerokości jezdni. A organizację się opracuje raz na zawsze.

        Dla mnie dobry pomysł.
        • babaqba Re: sposob na zwaly sniegu 17.02.10, 23:45
          O jakich kosztach piszesz? Z pewnością koszty postawienia paru znaków
          są wyższe niż koszty nicnierobienia, jak to teraz ma miejsce w
          Warszawie. A pewnie i w całej Polsce. Wiosną będzie powódź, chłopstwu
          osiadłemu na terenach zalewowych rzuci się jakiś ochłap, większość
          dostanie Caritas, na "pomoc powodzianom", której oni nigdy nie ujrzą i
          życie bedzie toczyć się dalej.
          • rekrut1 Re: Dlaczego płaczecie? 18.02.10, 10:41
            Śnieg leży od kilku tygodni, wszyscy mamy kłopoty z parkowaniem
            gdziekolwiek się wybierzemy a kto z Was ruszył łopatą koło swego
            domu, na miejscu gdzie codziennie parkuje??
            Nikt, wszyscy się oglądają na innych no i na "państwo"(nie
            wmawiajcie że jest inaczej, widać to gołym okiem[w okularach też]).
            Podobnie jak ten pan który stwierdził: za miejsce parkingowe w
            garażu wielopoziomowym nie zapłacę, "państwo" ma obowiązek zapewnić
            mi miejsce do parkowania!(cytat z Gazety Bemowa) A jak kupi sobie
            większy telewizor to "państwo" powinno zapewnić mu większe
            mieszkanie? Paranoja!
            On kupi samochód ja mam zapłacić za jego parking, niż przyniósł
            śnieg ja mam odśnieżyć mu miejsce parkingowe. Tak trzymać a będzie
            się nam żyło długo.(bo szczęśliwie to chyba nie).
            Pozdr.
            Pazdzioch
            • emes-nju Re: Dlaczego płaczecie? 18.02.10, 11:28
              rekrut1 napisał:

              > Śnieg leży od kilku tygodni, wszyscy mamy kłopoty z parkowaniem
              > gdziekolwiek się wybierzemy a kto z Was ruszył łopatą koło swego
              > domu, na miejscu gdzie codziennie parkuje??

              Kolo domu nic nie odsniezalem, bo wszystkie (tsy) miejsca sa wykupione i zamkniete. Ja zawsze parkuje tam chylkiem bockiem w jakichs krzakach. Teraz w zaspie ;-)

              Natomiast pod praca, na zdecydowanie moich miejscach parkingowych (nie wspolnych, ale nalezacych do mojej firmy) odsniezylem (pracownikiem) do czarnego. Hm... Mimo tego, ze powiesilem banerek z napisem czyje to miejsca i dlaczego prosze na nich nie parkowac, parkuje w zaspie czasem nawet poltora km od pracy :-P
              • inguszetia_2006 Re: Dlaczego płaczecie? 18.02.10, 11:44
                emes-nju napisał:

                > rekrut1 napisał:
                >
                > > Śnieg leży od kilku tygodni, wszyscy mamy kłopoty z parkowaniem
                > > gdziekolwiek się wybierzemy a kto z Was ruszył łopatą koło swego
                > > domu, na miejscu gdzie codziennie parkuje??
                >
                > Kolo domu nic nie odsniezalem, bo wszystkie (tsy) miejsca sa
                wykupione i zamkni
                > ete. Ja zawsze parkuje tam chylkiem bockiem w jakichs krzakach.
                Teraz w zaspie
                > ;-)
                >
                > Natomiast pod praca, na zdecydowanie moich miejscach parkingowych
                (nie wspolnyc
                > h, ale nalezacych do mojej firmy) odsniezylem (pracownikiem) do
                czarnego. Hm...
                > Mimo tego, ze powiesilem banerek z napisem czyje to miejsca i
                dlaczego prosze
                > na nich nie parkowac, parkuje w zaspie czasem nawet poltora km od
                pracy :-P
                >
                Witam,
                Ja cię przebiję. Parkuję dwa kilometry od pracy. Potem zamieniam się
                w kozicę rączą, zakładam buty z traktorem, podwijam nogawki i lecę
                po górach;-P Wszędzie się spóźniam i jest mi z tym dobrze.
                Pzdr.
                Inguszetia
                • wojtek33 Re: Dlaczego płaczecie? 18.02.10, 15:25
                  Przebić nie przebiję, bo parkuję mniej niż 1km od fabryki, ale za to we
                  własnym, odśnieżonym garażu i z teczuszką pod pachą zapitalam
                  codziennie piechotą.
                  A co do 1-kierunkowych prawie każdy zmotoryzowany mieszkaniec miasta
                  Łodzi powie, że to bardzo dobre rozwiązanie na cały rok.
          • emes-nju Re: sposob na zwaly sniegu 18.02.10, 12:01
            babaqba napisała:

            > O jakich kosztach piszesz?

            Kosztach URZEDNICZENIA. Samo postawienie znakow, to przy nich maly pikus. Przeciez w Polsce wszystko musi byc zatwierdzone na co najmniej 10 szczeblach. Kazda pieczatka kosztuje, a ta ostateczna z orzelkiem, to na pewno majatek (bo oprocz tego, ze namaszczona przez certyfikujaca wszystko waaadze, to jeszcze pewnie i poswiecona za "co laska" :-P ).

            A z reszta przy takich procedurach "interwencyjna" zmiana organizacji ruchu zapewne pojawilaby sie juz po roztopach, zeby zniknac przed pierwszym sniegiem ;-)
        • edek40 Re: sposob na zwaly sniegu 18.02.10, 14:30
          > Przypuszczam że koszta postawienia paru znaków były by niższe niż odśnieżania
          > całej szerokości jezdni. A organizację się opracuje raz na zawsze.

          Tomek, Ty juz naprawde wsiakles za ta granica :) Czy Ty zdajesz sobie sprawe,
          jaka machina musi byc poruszona, aby postawic jakikolwiek znak? Nawet jesli
          udaloby sie, po dziesieciu latach, opracowac strategiczny plan "przelaczania"
          oznakowania na zimowe, to pozostaje jeszcze jedna wazna kwestia. Kwestia
          nastania zimy i wiosny. Naturalnie te kwestie moglaby rozstrzygac wylacznie
          wysoka komisja, bo przeciez nie mozna powierzyc tak waznej kwestii byle komu.
          Dla jednego zima to 1 cm sniegu, dla drugiego 10 cm, a dla mnie na przyklad
          teraz, gdy zalega 30 cm jest w sam raz, bo mam naprawde wielka dowolnosc w
          parkowaniu moim pojazdem 4x4 :)
    • inguszetia_2006 Re: sposob na zwaly sniegu 18.02.10, 11:29
      Witam,
      Pomysł jest dobry. Też o tym myślałam, teraz jest wszakże po
      ptakach,ale można by wypracować metodologię działania na rok
      przyszły. Taki awaryjny plan B - specjalna procedura, specjalne
      pełonomocnictwa, szybki tryb etc. Da się to zrobić, ale ktoś musi na
      to wpaść w urzędzie, a potem będzie z górki. Albo trzeba lobbować do
      skutku.
      Mnie najbardziej wkurza, że śniegu nie wywożą, tylko czekają aż nas
      szlag trafi. I nie przekonują mnie strachliwe bajania Pani
      Prezydentowej, że "wielkie zanieczyszczenie będzie", bo trzeba było
      od razu wywozić śnieg, a nie solić, solić, solić i potem dziwować
      się, że śnieg jest zbyt słony, by go wrzucać do Wisły. Zresztą i tak
      spłynie via studzienki do Wisły, więc nie rozumiem, po co taka
      hipokryzja?
      Pzdr.
      Inguszetia
      • rekrut1 Re: sposob na zwaly sniegu 18.02.10, 14:13
        Z tym soleniem to masz całkowitą rację. Nie chcę wskazywać palcem
        ale znam takie miejsce w Warszawie gdzie przy jednym z domów(fakt że
        spory)wysypano jak do tej pory 1125 kg(45 worków po 25 kg. każdy)
        soli, fajnie nie?
        Na wiosnę będą się dziwić dlaczego trawa im nie rośnie.
        Pozdr.
      • emes-nju Re: sposob na zwaly sniegu 18.02.10, 14:59
        inguszetia_2006 napisała:

        > trzeba było od razu wywozić śnieg, a nie solić, solić, solić i
        > potem dziwować się, że śnieg jest zbyt słony, by go wrzucać do
        > Wisły.

        Jest za slony, zeby go wrzucic, ale bedzie akurat jak sam zacznie do niej
        splywac :-P
        • wojtek33 Re: sposob na zwaly sniegu 18.02.10, 15:27
          emes-nju napisał:

          > Jest za slony, zeby go wrzucic, ale bedzie akurat jak sam zacznie do
          niej
          > splywac :-P

          i żadnej oczyszczalni po drodze?
          • emes-nju Re: sposob na zwaly sniegu 18.02.10, 15:31
            wojtek33 napisał:

            > emes-nju napisał:
            >
            > > Jest za slony, zeby go wrzucic, ale bedzie akurat jak sam
            > > zacznie do niej splywac :-P
            >
            > i żadnej oczyszczalni po drodze?

            Nie wiem. Ale nie sadze, zeby woda z kanalow "burzowych" podlegala oczyszczaniu.
            Po co? Przez wieksza czesc roku to tylko brudnawa deszczowka.
            • zilbi Re: sposob na zwaly sniegu 19.02.10, 18:07
              emes-nju napisał:

              ,
              >
              > Nie wiem. Ale nie sadze, zeby woda z kanalow "burzowych" podlegala oczyszczaniu
              > .
              > Po co? Przez wieksza czesc roku to tylko brudnawa deszczowka.

              Dwa bledy wiekszosc sciekow z lewobrzeznej Warszawy jest nieoczyszczana bo
              oczyszczalni nie ma. Drugi Warszawa nie ma osobnych kanalow burzowych i osobnych
              dla sciekow komunalnych. Scieki burzowe i komunalne plyna razem bez oczyszczania
              do wisly.
              >
              • emes-nju Re: sposob na zwaly sniegu 19.02.10, 18:12
                No to tym bardziej "smieszny" wydaje mi sie zakaz zrzucania sniegu do Wisly. W
                koncu i tak do niej dotrze! Tylko, ze przedtem bedzie znacznie utrudnial zycie
                mieszkancom.

                Ale od czasu kiedy stwierdzilem, ze Ratusz nienawidzi mieszkancow Warszawy, nic
                mnie nie zdziwi.
Pełna wersja