do duszy te moje wielosezonowki

19.02.10, 08:17
zahcialo mi sie opon z najlepszym wynikiem nas lodzi i dzis trzeci pan w ciagu
miesiaca malo nie zatrzymal mi sie w bagazniku, ale wybral skarpe.

mimo ze wlaczylem wczesniej zwolnilem i wlaczylem lewy kierunek odpowiednio
wczesniej.

A lodowisko bylo calkiem niezle. jeden pan zamiast skrecic to pojechal prosto
(spanikowal jak sie lekko poslizgnal i wcisnal hamulec i tyle stwierdzil ze
wyprzedzi przod). pechowo jechalo cos naprzeciwko.
    • nazimno Jesli nie my to oni nas! 19.02.10, 10:02
      Niestety, czlowiek nie jest sam na drodze.
      I co z tego, ze sami dajemy sobie rade?

    • inguszetia_2006 Re: do duszy te moje wielosezonowki 19.02.10, 10:18
      tiges_wiz napisał:

      > mimo ze wlaczylem wczesniej zwolnilem i wlaczylem lewy kierunek
      odpowiednio
      > wczesniej.

      Witam,
      Może za dużo razy "włączałeś wcześniej"?;-P
      Pzdr.
      Inguszetia
      • rekrut1 Re: do duszy te moje wielosezonowki 19.02.10, 10:32
        Kiedyś w starych tramwajach(widziałem w muzeum) motorniczy miał taką
        wajchę przy pomocy której sypał sobie pod koła piach aby zwiększyć
        skuteczność hamowania, może Ty sobie takie coś zamontuj? Tylko
        zamiast pod koła syp z bagażnika za swoim samochodem, może pomoże? :D
        Pozdr.
    • leszektechsam Re: do duszy te moje wielosezonowki 19.02.10, 20:35
      No taaaaak... A stopy (światła) świecą?
      • tiges_wiz Re: do duszy te moje wielosezonowki 19.02.10, 22:25
        swieca .. wszystkie trzy .. tylko pan wolal blisko jechac .. a jak dal po
        hamulcach to sie poslizgnal
        • jane14 Re: do duszy te moje wielosezonowki 19.02.10, 23:26
          To że masz wspaniałe wielotonówki, to już chyba wszyscy wiedzą, ale skoro zdarza
          się to tak często może warto by zweryfikować to czy "wczesniej zwolnilem i
          wlaczylem lewy kierunek odpowiednio wczesniej" albo spróbuj na tyle nalepkę
          "UWAGA - Wyjątkowo Dobre Wielosezonówki"
          Pomysł nie nowy, kiedyś jak F125 pojawił sie na naszych ulicach miał nalepke
          "Uwaga hamulce tarczowe" co by uswiadomić posiadaczom "Syrenek" i "warszaw", że
          hamuje lepiej od nich.
          • tiges_wiz Re: do duszy te moje wielosezonowki 20.02.10, 00:41
            powiedzial co wiedzial...
            podaj numery w totolotka o wszystkowiedzacy? to musi byc straszne przezycie taka
            miec symukacje w glowie calego swiata.

            niestety nie pomaga nic jak ktos przez kilka km sie trzyma kilka metrow za
            bagaznikiem i reaguje dopiero na swiatla stop. reszta to byla bez jazdy. bo ja
            lubie sobie popatrzec w lusterko jak stoje w korku, czy nikt przypadkiem nie ma
            zamiaru sie jednak nie zatrzymac. tu udalo sie po prostu odjechac w lewo :>

            o wszechwiedzacy, ale od dzis bede wlaczal kierunek 200 m przed skrzyzowaniem a
            nie 20-30 jak to mam w zwyczaju przy predksociach mniejszych niz 50 km/h. moze
            pomoze.
            • psychcio Re: do duszy te moje wielosezonowki 20.02.10, 05:48
              tiges_wiz napisał:
              :....ale od dzis bede wlaczal kierunek 200 m przed skrzyzowaniem a
              nie 20-30 jak to mam w zwyczaju przy predksociach mniejszych niz 50
              km/h.

              I tu się możesz zdziwić/naciąć :P
              Swego czasu [letniego] jechałem z dozwoloną prędkością [40 km/h] i
              przez ok. 50m migałem sygnalizując zamiar skrętu w lewo. 10m przed
              zakrętem spojrzałem w [lewe] lusterko - wszystko OK. No to skręcam
              i .... bum - maluch przyklejony do mych tylnych [lewych] drzwi.
              Najlepsza była wypowiedź maluchowego kierowcy: ..... widziałem,
              że pan miga od dłuższego czasu, ale mi się spieszyło....
              :D
            • jane14 Re: do duszy te moje wielosezonowki 20.02.10, 10:24
              tiges_wiz napisał:

              > podaj numery w totolotka o wszystkowiedzacy?

              Przykro mi ale Wszystkowiedzący to nie to samo co Jasnowidz. Ale nie jesteś
              pierwszym któremu to się pomieszało...

              >... to musi byc straszne przezycie tak
              > a
              > miec symukacje w glowie calego swiata.

              No nie wiem każdy to ma, problem w tym że u każdego jest inny współczynnik
              zgodności tej symulacji z rzeczywistością.
              A ty nie masz ? No to jaki jest twój współczynnik zgodności ???

              > o wszechwiedzacy, ale od dzis bede wlaczal kierunek 200 m przed skrzyzowaniem a
              > nie 20-30 jak to mam w zwyczaju przy predksociach mniejszych niz 50 km/h. moze
              > pomoze.

              Podpowiedziałem Ci i inne rozwiązanie, wydaje mi się, że lepsze jeśli
              rzeczywiście jak sugerujesz problem nie jest wynikiem twoich zachowań a jedynie
              twoich "super opon".
              Warto wiec przed nimi ostrzec innych, sama sygnalizacja na te "super opony" nie
              pomoże.
              A właściwie to jak one działają ? Nie ważne jak mocno naciskasz one zawsze
              hamują na full ?
              • tiges_wiz Re: do duszy te moje wielosezonowki 20.02.10, 12:14
                nie wiem .. pan sie trzymal blisko nawet jak hamowalem silnikiem i do na
                dluzszym odcinku (no juz bardziej spokojniej to sie nie da). ze wzgledu na to ze
                byl blisko nie chcialem go straszyc swiatlem hamulaca przy 90 km/h. a pozniej
                bylo skrzyzowanie i lod.
                • staszek585 Re: do duszy te moje wielosezonowki 20.02.10, 12:24
                  tiges_wiz napisał:

                  > nie wiem .. pan sie trzymal blisko nawet jak hamowalem silnikiem i do na
                  > dluzszym odcinku (no juz bardziej spokojniej to sie nie da). ze wzgledu na to z
                  > e
                  > byl blisko nie chcialem go straszyc swiatlem hamulaca przy 90 km/h. a pozniej
                  > bylo skrzyzowanie i lod.

                  Jest taki sposób, w sumie bezpieczny: trzymając nogę na gazie lekko dotknąć hamulca. Tak żeby STOP się zaświecił, ale bez hamowania. Zwykle pomaga. A jak gość nie reaguje to wiesz: ślepy za Tobą. Nie ryzykuj.
        • prasco Re: do duszy te moje wielosezonowki 19.02.10, 23:37
          widocznie uwierzył w ABS
          • staszek585 Re: do duszy te moje wielosezonowki 20.02.10, 11:16
            prasco napisał:

            > widocznie uwierzył w ABS

            Może mu nikt nie powiedział, że ABS nie gwarantuje skrócenia drogi hamowania, a jedynie zapewnia kierowalność samochodu ?


            PS:
            Nie uczyli, że należy jeździć "czytelnie". I brać pod uwagę innych. Bo wystarczy "tylko" ciężarówka z tyłu i ....
            Nawet nie trzeba mieć "super wielosezonówek".
Pełna wersja