wypadek - brak trójkąta ostrzegawczego

19.02.10, 13:20
mieliśmy wypadek, a właściwie kolizję na wisłostradzie, gdzie wiadomo, 50km/h
raczej sie nie jezdzi. Samochod przed nami zdarzyl zjechac na lewy pas, my
niestety nie i stuknelismy w ustawione na prawym skrajnym pasie audi (jakby
nic tanszego stac tam nie moglo) podobno zabraklo mu paliwa. Pyanie, bo mial
tylko awaryjne, trasa szybka, trojkata ostrzegawczego nawet nie mial w
wyposazeniu. Nie wzywalismy policji, bo doszlismy do wniosku ze to wylacznie
nasza wina...facet spisal dowod, ubezpieczenie. no wlasnie bo dluzszym
zastanowiniu i ochlonieciu przyszla mysl, ze moze niekoniecznie? Jak to
wyglada w rzeczywistosci? wina po obu stronach, czy tylko nasza? i kolejne
pytanie czy bez udzialu policji ma sie prawo do obciazenia cudzego ubezpieczenia?
z gory dziekuje za odp.
    • rapid130 Re: wypadek - brak trójkąta ostrzegawczego 19.02.10, 13:34
      Klasyczny przypadek na wielopasmówkach.
      Nominalnie wina tylko jest wasza.

      W rzeczywistości rozłożona na wszystkich uczestników zdarzenia.
      Włącznie z tym, który was "wystawił".
    • edek40 Re: wypadek - brak trójkąta ostrzegawczego 19.02.10, 13:39
      > raczej sie nie jezdzi. Samochod przed nami zdarzyl zjechac na lewy pas, my
      > niestety nie

      Za takie zachowanie gosc przed Wami powinien dostac mandat. To klasyczne i chamskie "wystawienie na strzal". Jednak KD tego jednoznacznie nie formuluje. A o policji, ktora scignie za naprawde niebezpieczna jazde, zapomnij. Oni nie scigaja takich, co stwarzaja prawdziwe niebezpiecznestwo, tylko takich, ktorzy jada powyzej 50 km/h na Wislostradzie. Jesli ten przed Wami jechal powoli, korona z glowy mu nie spadnie. A dran w lusterkach musial widziec, ze nie macie gdzie sie schowac, a w zaden sposob nie zasygnalizowal, ze przed nim sytuacja daleko odbiega od normy.

      > i kolejne pytanie czy bez udzialu policji ma sie prawo do obciazenia cudzego ubezpieczenia?

      Policja nie jest wymagana.

      O kwesti winy lub nie nie wypowiadam sie. Moj znajomy mial kolizje na skrzyzowaniu. Dzialo sie to w nocy. On jechal podporzadkowana i wpakowal sie pod samochod jadacy po uprzywilejowanej. Policja orzekla jego wylaczna wine. Dodam, ze gosc jadycy glowna byl na tyle pijany, ze zapomnial wlaczyc swiatel i byli na to swiadkowie...
      • tiges_wiz Re: wypadek - brak trójkąta ostrzegawczego 19.02.10, 14:08
        nie powinni przyjac mandaty tulko zdac sie ma sad.
    • tiges_wiz Re: wypadek - brak trójkąta ostrzegawczego 19.02.10, 14:12
      a ja bede brutalny .. ni ma szans z tego cos zrobic i sami sobie jetescie winni.
      • edek40 Re: wypadek - brak trójkąta ostrzegawczego 19.02.10, 14:14
        > a ja bede brutalny .. ni ma szans z tego cos zrobic i sami sobie jetescie winni

        W Niemczech, chyba w latach 70tych, prowadzono akcje "uswiadamiajaca" pod
        znamiennym i pasujacym jak ulal do tej sytuacji tytulem: "jedz wyraznie"...
      • owca111 Re: wypadek - brak trójkąta ostrzegawczego 19.02.10, 14:30
        to nie podlega watpliwosci, ze jestesmy winni, ale na pewno nie w 100%. Zreszta,
        to nie wazne, nauczka na przyszlosc, teraz tylko zostaje liczyc na ludzkie
        koszty naprawy:) pozdr.
        • wichura Re: wypadek - brak trójkąta ostrzegawczego 19.02.10, 15:10
          A czemu przejmujesz się kosztami naprawy? Pokryje je Wasz
          ubezpieczyciel w zakresie OC. Z treści poprzedniego postu wnoszę, że
          macie OC, nie zachodzą przesłanki do regresu (alkohol, brak PJ).
          Kosztować Was to będzie tylko w historii zniżek (minus jedna klasa,
          niezależnie od wypłaconej kwoty).
          Głowa do góry :)
          • tiges_wiz Re: wypadek - brak trójkąta ostrzegawczego 19.02.10, 15:36
            ale moga nie miec AC i w tedy jest klopot z wlasnym autem
            • wichura Re: wypadek - brak trójkąta ostrzegawczego 19.02.10, 15:54
              Nosz.. oczywiście, zapomniałem :) Tak mnie autorka zasugerowała tym
              wpisem: "stuknelismy w ustawione na prawym skrajnym pasie audi
              (jakby nic tanszego stac tam nie moglo)", że myślałem tylko o
              kosztach naprawy poszkodowanego.
              Poza tym sam zawsze jestem poszkodowany, nigdy sprawcą, więc o
              takich detalach mogę zapominać :) jestem usprawiedliwiony :)
              Pozdro
            • owca111 Re: wypadek - brak trójkąta ostrzegawczego 19.02.10, 17:49
              i to tym wlasnie mysle, ze AC niestety nie bylo, co mysle ze teraz sie zmieni:P
              • forum_wyborcza Re: wypadek - brak trójkąta ostrzegawczego 19.02.10, 20:28
                > i to tym wlasnie mysle, ze AC niestety nie bylo, co mysle ze teraz sie zmieni:P

                Skoro Audi uznane zostało jako bardzo drogie, to z AC byłaby szkoda całkowita.
                Właściciel nówki nie oceniłby tak audicy.
    • wichura Re: wypadek - brak trójkąta ostrzegawczego 19.02.10, 14:49
      Wyłącznie Wasza wina. Gdyby samochód bez trójkąta stał za zakrętem
      czy wierzchołkiem, w gęstej mgle etc. - można by mówić o
      przyczynieniu, tak nie widzę do tego podstaw. Stać mógł tam godzinę,
      a mógł 10 sekund, z tego czy innego powodu.

      > czy bez udzialu policji ma sie prawo do obciazenia cudzego
      > ubezpieczenia?
      Oczywiście można, choć ja się na to (jako poszkodowany) nigdy nie
      zgadzam i wzywam policję. Zapewne dostaniecie niedługo papierki z TU
      celem potwierdzenia okoliczności zdarzenia.
    • bimota Re: wypadek - brak trójkąta ostrzegawczego 19.02.10, 23:54
      Was chyba popier... Jadacy przodem ma myslec za kogos, kto mu wisi na ogonie ??
      No jak widac dla niektorych ograniczenie do 50 jest adekwatne... Jeszcze
      kombinuja jak sie wymigac przy ewidetnej winie... Nie jestem pewien czy w
      terenie zabudowanym w ogole konieczny jest trojkat, a i tak byscie go pewnie nie
      zauwazyli...
      • staszek585 Re: wypadek - brak trójkąta ostrzegawczego 20.02.10, 12:21
        Nad czym się tu zastanawiać?
        Wjechanie w stojące auto to rzadko wina stojącego. W dodatku poprzednik zdołał go spokojnie ominąć. Co do prawa: na obszarze zabudowanym prawo nie wymaga ustawiania trójkąta ostrzegawczego, nawet awaryjne wymagane są tylko w razie postoju na jezdni w miejscu, gdzie zatrzymywanie jest zabronione.
        PS:
        Jedynie przestroga dla innych: włączać i ustawiać co tylko się da. Przecioeż kierowca nie musi widzieć drogi przed sobą. A jechać przecież musi !! I to z dowolną prędkością!!! W jakimś południowym kraju nie ustawia się trójkątów, znacznie lepiej zabezpiecza piramidka z kamieni! Może i u nas by się sprawdziło ?
    • bimota Re: wypadek - brak trójkąta ostrzegawczego 20.02.10, 14:05
      I jeszcze zamiast dziekowac kolesiowi, ze sie zlitowal i nie wezwal policji co
      by skutkowalo mandatem, pytaja bezczelnie na forum czy w zwiazku z tym da sie
      jakos wymigac i tego kolesia "udupic"... Co za "ludzie"...
      • owca111 Re: wypadek - brak trójkąta ostrzegawczego 20.02.10, 14:19
        WTF?! nikt nikogo nie chce udupac!
        jesli poczytacie KD to zobaczycie ze nawet w zabudowanym trojkat jest wymagany -
        metr za pojazdem, w innym przypadku 50m, nawet dalej, a jego brak tez grozi
        mandatem od 50 do 200zl.
        • staszek585 Re: wypadek - brak trójkąta ostrzegawczego 20.02.10, 21:56
          owca111 napisała:

          > WTF?! nikt nikogo nie chce udupac!
          > jesli poczytacie KD to zobaczycie ze nawet w zabudowanym trojkat jest wymagany
          > -
          > metr za pojazdem, w innym przypadku 50m, nawet dalej, a jego brak tez grozi
          > mandatem od 50 do 200zl.

          Owco, staram się pisać delikatnie, ale Bimota ujął rzecz trafnie.
          Rzeczywiście, gość się zlitował, a tu jakieś kombinacje.
          PS:
          Swoją drogą , proszę, przeczytaj jeszcze raz ten artykuł, który podaje kiedy i gdzie oraz co włączyć, albo co ustawić.
          "Art. 50. 1. Kierujący pojazdem jest obowiązany sygnalizować postój pojazdu silnikowego lub przyczepy z powodu uszkodzenia lub wypadku:
          .....
          b) na obszarze zabudowanym - w razie postoju na jezdni w miejscu, w którym zatrzymanie jest zabronione.
          2. Postój pojazdu, o którym mowa w ust. 1, należy sygnalizować w sposób następujący:
          .......
          2) na pozostałych drogach:
          ........
          b) na obszarze zabudowanym - przez włączenie świateł awaryjnych, a jeżeli pojazd nie jest w nie wyposażony, należy włączyć światła pozycyjne i umieścić ostrzegawczy trójkąt odblaskowy za pojazdem lub na nim, na wysokości nie większej niż 1 m."

          Jeżeli jest tam zakaz zatrzymywania to zachował się zgodnie z przepisami, a jak nie ma to nawet zrobił więcej.

          A co do prędkości proponuję :
          "Art. 19. 1. Kierujący pojazdem jest obowiązany jechać z prędkością zapewniającą panowanie nad pojazdem, z uwzględnieniem warunków, w jakich ruch się odbywa, a w szczególności: rzeźby terenu, stanu i widoczności drogi, stanu i ładunku pojazdu, warunków atmosferycznych i natężenia ruchu."
          Warto przeczytać całość!

          Zostaje rada dla wszystkich: nad sprawcą wypadku nie ma się co litować!!!!
    • tymon99 Re: wypadek - brak trójkąta ostrzegawczego 20.02.10, 16:17
      owca111 napisała:

      > wiadomo, 50km/h raczej sie nie jezdzi

      więc "się" niech się nauczy, że czasem trzeba, bo inaczej to "się" ciągle będzie
      coś taranować.
      • rudykuba Re: wypadek - brak trójkąta ostrzegawczego 20.02.10, 20:52
        Mógł ten kierowca nie zdążyć wystawić trójkąta, co najprawdopodobniej również by zapłacił mandat.
        Miałem przypadek że zaparkowałem za busem i kierowca tegoż busa nie sprawdził czy ktoś za nim parkuje czy nie, rąbnął wstecznym aż mnie dwa metry odrzuciło, ewidentna wina była moja ponieważ parkowałem w miejscu niedozwolonym.
        Chciałem 100zł rekompensaty, gość wezwał Policję otrzymałem dokument i zgłosiłem to w PZU i dostałem 1000zł odszkodowania, powyższa wypowiedż najprawdopodobniej odniosłaby ten sam skutek?.
      • wichura Re: wypadek - brak trójkąta ostrzegawczego 20.02.10, 21:02
        Przesadzasz. Na Wisłostradzie da się spokojnie jechać ponad 100 (nawet 150, choć
        to już z niewielkim uszczerbkiem dla bezpieczeństwa).
        A powyższe zdarzenie może być wg mnie pokłosiem polskiego systemu szkolenia
        kierowców - cały kurs jeździsz 45 kmh, to potem brakuje nawyków koniecznych do
        szybszej jazdy (podstawowym z nich jest konieczność obserwowania drogi znacznie
        bardziej "w przód").
        • tymon99 Re: wypadek - brak trójkąta ostrzegawczego 20.02.10, 22:26
          "się" umiejętności potrzebnych do szybkiej jazdy, jak widać, nie ma. "się" wisi
          na czyimś zderzaku i na drogę nie patrzy. no to "się" niech lepiej jeździ 50, bo
          w końcu "się" nie tylko blachy pognie, ale i komuś krzywdę zrobi.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja