Minimalne wymagania sprzętowe ;-)

22.02.10, 00:07
Emocje przeżyte podczas ostatniej jazdy drogą krajową nr 17 na odcinku Warszawa – Lublin skłaniają mnie do wniosku, że na pewne drogi bez zapasu mocy pod maską lepiej się nie wypuszczać w porach intensywnego ruchu.

Niedostatki mocy można częściowo zniwelować przez odpowiednią technikę wyprzedzania – np. zwiększanie obszaru rozbiegu przed wyprzedzaniem, przyspieszanie jeszcze podczas wymijania samochodów z przeciwka – ale wszystko ma swoje granice.
Krótkie odcinki pomiędzy liniami ciągłymi, wzniesieniami, zakrętami i powszechne przekraczanie dozwolonej prędkości sprawiają, ze łatwo wystawić się na zderzenie czołowe, szczególnie z kimś kto pędzi z prędkością godną niemieckiej autostrady.

Mojemu osiemdziesięciokonnemu lanosowi z wysiłku żarówki wyłaziły z reflektorów a i tak powrót na prawy pas czasami odbywał się na pojedyncze sekundy przed wyminięciem samochodów z przeciwka.

Nawet jeśli zrezygnujemy prawie całkowicie z wyprzedzania, możemy nie uniknąć sytuacji, gdy ktoś nas wyprzedzający albo ten wyprzedzający z naprzeciwka, postawi nas w bardzo niebezpiecznej sytuacji.
Wiadomo też, że bardzo pasywna jazda sprawia, że jest się bardzo często wyprzedzanym, nawet przez wielkie ciężarówki a nader często i przez tych, którzy nie powinni zaczynać wyprzedzać i w efekcie nie dają rady.

Nasuwa się analogia do sprzętu komputerowego – programy mają swoje minimalne wymagania sprzętowe (szybkość procesora, wielkość RAM itp.) i na niektórym sprzęcie nie odpalą albo będą działać bez wszystkich funkcji.
Tak samo na pewnych drogach powinny obowiązywać ostrzeżenia o minimalnych wymaganiach co do mocy i wyposażenia samochodu oraz doświadczenia kierującego.

Zamieszczony film to taki żarcik komputerowo – samochodowy – mam nadzieję, że nie całkowicie bez sensu…
    • edek40 Re: Minimalne wymagania sprzętowe ;-) 22.02.10, 10:57
      > Tak samo na pewnych drogach powinny obowiązywać ostrzeżenia o minimalnych wymag
      > aniach co do mocy i wyposażenia samochodu oraz doświadczenia kierującego.

      Mejson, brales cos????? Przeciez na kazdej drodze w naszym kraju mozesz jechac
      ponizej predkosci dopuszczalnej i nikt nikomu nie robi z tego powodu zarzutow.
      Nasze panstwo bowiem nie doroslo jeszcze do tego, ze czas (w tym wolny czas na
      wypoczynek) to dobro, ktorego zalet nie mozna przecanic. Nasze panstwo nie
      doroslo rowniez do tego, ze zaburzenie plynnosci ruchu powoduje zatory, a te sa
      szkodliwe dla calej gospodarki oraz dla zdrowia, co kiedys poruszyl bodaj emes,
      linkujac tekst o badaniach na temat wydolnosci oddechowej Warszawiakow,
      zamieszkujacych okolice zakorkowane z zalozenia.

      Tak wiec od razu Ci odpowiadam: na wszelkich drogach krajowych wymagania
      sprzetowe sa na poziomie 10 KM na 1000 km masy. To wystarczy aby bezpiecznie
      zakorkowac dana szose czy ulice :)
      • nazimno O ile "ciemna masa" jest rozlozona rownomiernie 22.02.10, 11:01
        na tych 1000 km...

        cyt.:
        "na poziomie 10 KM na 1000 km masy"

        PS
        [kg] mialo byc jak sie domyslam
        • edek40 Re: O ile "ciemna masa" jest rozlozona rownomiern 22.02.10, 11:10
          > [kg] mialo byc jak sie domyslam

          To moglo byc "kilo masy". Jestem dopiero przy drugiej kawie :)
          • nazimno Dwie kawy to stanowczo zbyt mala dawka na rozruch. 22.02.10, 11:49
            (zwlaszcza w poniedzialek)
        • wichura Re: O ile "ciemna masa" jest rozlozona rownomiern 22.02.10, 12:06
          10 KM na 1000 kg? Czyli przeciętny kompakt ma mieć 15KM?
          Oczywistym jest, że duża moc (a nawet bardziej wysoki moment
          obrotowy) prędzej przyda się w trasie niż w mieście. Tak jak
          zauważył Mejson (i zaprezentował na filmie) - pewne niedostatki mocy
          można nadrobić taktyką i techniką jazdy (ech... przypomniały mi się
          podróże 125p nad morze :) też się dało, nawet bez strachu, cztery
          lata temu!). Osiemdziesięciokonny pojazd o istotnej już masie nigdy
          nie będzie królem szosy - to miejskie wozidełko, dłuższa trasa to
          męczarnia, nawet na dwupasmówce czułbym dyskomfort.
          Ale połączenie 80KM + 1600 kg pojazd + ofermowaty kierowca => zator
          + nerwy innych kierowców => niebezpieczeństwo.
          • a_weasley Re: O ile "ciemna masa" jest rozlozona rownomiern 24.02.10, 12:06
            Wichura napisał:

            > Osiemdziesięciokonny pojazd o istotnej już masie
            > nigdy nie będzie królem szosy

            Jeśliby jednak ktoś zrzekł się pretensji do tronu i poprzestał na prędkościach
            dozwolonych, to w średniej klasie wystarczy. No, może na autostradzie przy 130 w
            polonezie będzie za głośno.

            > nawet na dwupasmówce czułbym dyskomfort.

            Na dwupasmówce (to znaczy rozumiem, że miałeś na myśli dwujezdniówkę?) to zależy
            głównie od zestopniowania najwyższego biegu, im szybsze przełożenie tym będzie
            ciszej.
            Chyba że masz na myśli dyskomfort powodowany przez osobników nadal
            pretendujących do tronu, zmuszonych do wyprzedzania Cię prawym pasem, w związku
            z tym trąbiących, świecących itp.
      • a_weasley 10 KM/t - mało, ale czy bardzo mało? 24.02.10, 11:50
        Edek40 napisał:

        > na wszelkich drogach krajowych wymagania sprzetowe sa
        > na poziomie 10 KM na 1000 km masy. To wystarczy aby
        > bezpiecznie zakorkowac dana szose czy ulice :)

        Dla samochodu osobowego to oczywiście mało, nawet trabant i dolna warszawa miały
        26 (przy pełnym obciążeniu), ale dla ciężarówki? Star 29 z ładunkiem miał
        właśnie 10 i jak nie 80, to 70 w trasie trzymał spokojnie.
        To, ile czasu mu zajęło rozpędzenie się do tej prędkości, to inna historia.
        • edek40 Re: 10 KM/t - mało, ale czy bardzo mało? 24.02.10, 12:01
          > 26 (przy pełnym obciążeniu), ale dla ciężarówki? Star 29 z ładunkiem miał
          > właśnie 10 i jak nie 80, to 70 w trasie trzymał spokojnie.
          > To, ile czasu mu zajęło rozpędzenie się do tej prędkości, to inna historia.

          W czasach, gdy krolowal star 29 nie bylo reprezentantow handlowych, motoryzacja
          byla na kartki i takie tam. Siec drogowa zdecydowanie byla dopasowana do
          "popytu". Dzis sprawa ma sie inaczej, choc mam silne podejrzenie, ze bardzo
          wielu wciaz uwaza, ze 10 KM na tone to w sam raz, bo nie ma sie dokad spieszyc.
          • emes-nju Re: 10 KM/t - mało, ale czy bardzo mało? 24.02.10, 12:29
            edek40 napisał:

            > mam silne podejrzenie, ze bardzo wielu wciaz uwaza, ze 10 KM na
            > tone to w sam raz, bo nie ma sie dokad spieszyc.

            ... a jak wieje z przeciwka, to mozna sie zatrzymac i przeczekac :-)
    • emes-nju Re: Minimalne wymagania sprzętowe ;-) 22.02.10, 11:55
      Od czasu gdy jezdze autem z wieksza od standardowej moca (do tego moca rozwijana na MOJE zyczenie, a nie na zyczenie komputera owladnietego mania oszczedzania paliwa), jezdzi mi sie po polskich duktach przyjemniej, bo w poczuciu wiekszego bezpieczenstwa. Co ciekawe jezdze wolniej niz poprzednio jezdzilem autami o mniejszej mocy. Nie boje, ze jak zwolnie, to nie bede mogl szybko przyspieszyc jak bedzie trzeba.
    • bd_007 Re: Minimalne wymagania sprzętowe ;-) 22.02.10, 13:27
      Eee, bez przesady. Ja wielokrotnie pokonywałem DK17 Corsą 1.2 i
      dawało radę. Teraz mam dużo mocniejsze auto, ale tej trasy jak nie
      lubiłem, tak nie lubię nadal. Swoją drogą najszybciej tam poruszają
      się pojazdy o relatywnie słabych silnikach - jakieś pandy czy yarisy
      przedstawicieli handlowych. Kryterium wpuszczania na taką drogę
      powinny byc raczej badania psychologiczne a nie konie mechaniczne :)
    • ab_extra A to ciekawe 22.02.10, 14:56
      Dziwnym trafem, nigdy na maskę nie wyskakuje mi żaden matiz czy picanto. Zawsze
      to są wielkie, nowoczesne i mocne auta z wielkimi silnikami. Ich kierowcy tak
      bardzo ufają tym swoim 200, 300 czy 700 koniom, że chyba naprawdę wierzą, że
      wyprzedzą wszystko i zawsze w ciągu góra 1,5 sek i na dystansie 50 m. Sądzą
      chyba nawet, że moc ich dyzłów z turbiną zagina przed nimi czasoprzestrzeń.

      Być może.

      Ale powinni brać pod uwagę, że któregoś dnia będę miał jakiś atak depresji i
      akurat tym razem nie wdepnę na ich widok hamulca ;)
      • nazimno Wygrasz, gdy bedziesz miec przewage masy. 23.02.10, 10:15
        (i to znaczna, najlepiej miec czolg)
        • ab_extra Re: Wygrasz, gdy bedziesz miec przewage masy. 23.02.10, 11:13
          Nie doczytałeś. Któregoś dnia może mi to zwisać ;)
          • nazimno Ten wariant wykluczam definitywnie. Wiosna idzie! 23.02.10, 11:44
            • ab_extra Przy okazji pozdrawiam rowerzystów 23.02.10, 12:09
              Jeżdżących od tej pory środkiem jezdni (zgodnie z przepisami!) :D
    • tipper Dobre! 23.02.10, 11:02
      Niezle porownanie :-)

      Slaby silnik i gapowaty kierowca to rzeczywiscie mieszanka zabojcza.

      Swoja droga - jak bym nie slyszal ryku silnika nigdy bym nie pomyslal ze
      samochod z filmu ma tylko 82 KM!
      Zbieral sie calkiem przyzwoicie.

      pzdr
      • des4 forumowe teoretyzowanie forumowych ekspertuff 24.02.10, 10:07
        i miszczuff kieroffnicy...

        jeżdzę ta trasą często do tesciów, kiedyś jeździłem nią Uno 1.0 Fire
        z żona dzieciakiem i bagaże, i jechało się całkiem nieźle bez
        rozważań o koniach i kilogramach, nawet wtedy kiedy nie było nowego
        asfaltu i obwodnicy Garwolina...
        • edek40 Re: forumowe teoretyzowanie forumowych ekspertuff 24.02.10, 11:40
          > jeżdzę ta trasą często do tesciów, kiedyś jeździłem nią Uno 1.0 Fire
          > z żona dzieciakiem i bagaże, i jechało się całkiem nieźle bez
          > rozważań o koniach i kilogramach, nawet wtedy kiedy nie było nowego
          > asfaltu i obwodnicy Garwolina...

          Oczywiscie. I nie ma potrzeby gadania glupot. Niech taka zostanie na zawsze. Z
          czasem moze nawet da sie na niej niezle zarobic, gdy beda tu tlumnie przybywac
          wedrowcy z innych krajow. Skansen tej dlugosci...
    • rapid130 Re: Minimalne wymagania sprzętowe ;-) 24.02.10, 12:26
      Doszedłem do podobnego wniosku po wyprzedzaniu jadącego 80 km/h
      Forda Escorta z przyczepką, wynalazkiem o przeliczniku masy do mocy
      14 kg/KM, ale całkiem żwawym w swojej klasie.

      Na nic zdała się czysta jak łza sytuacja na starcie, 500-600 metrów
      pustej drogi, nabranie prędkości na swoim pasie i wyprzedzanie od
      początku do końca pełnym ogniem.

      Po prostu z przeciwka nadleciał motocyklista z prędkością początkową
      +180 km/h. Za nim ciął kolega. Żeby się zmieścić, musieli wyhamować
      do 100-120 km/h.

      Uczucie braku zapasu mocy w takiej sytuacji jest dojmujące i przykre.

      (Ach, ci nierozważni kierowcy "puszek"...)
Pełna wersja