emes-nju
24.02.10, 11:28
"ETSC (European Transport Safety Council) zdaje sobie sprawę, że w skali Europy ograniczenia prędkości w terenie niezabudowanym łamie 35 procent kierowców, a w terenie zabudowanym - połowa".
Zaraz od forumowych jewropjeczykuf dowiemy sie, ze to klamstwo, i ze jedynym krajem gdzie lamie sie ograniczenia predkosci jest Polska :-D
LINK do calego tekstu. Dosc smutnego, bo konstatacja, ze cala europejska biurokracja ma nas, szarych obywateli, za durniow, do przyjemnych nie nalezy.
Choc trzeba tez przyznac trzeba, ze w kraju "odwolujacych skrzyzowan" elektroniczna podpowiadaczka jakie akurat obowiazuje ograniczenie, bylaby przydatna. Pod warunkiem wszakze, ze stanowiloby to jakis argument w ewentulanym kontakcie z Zawsze Najlepiej Wiedzaca waaadza wyposazona w radar. Powinno stanowic argument jezeli ta podpowiadaczka pojawi sie jako konsekwecja ustalen i nakazow Szalenie Waznej Europejskiej Rady, a nie oddolna inicjatywa producenta oprogramowania do GPS.