Polskie drogi

05.03.10, 22:41
Polskie drogi - sypią się

Oto prosze państwa następny niezaskakujący wątek na temat niezaskakującego artykułu. Wszyscy z radością czekali na tę S7 i co... i kicha. Znowu kicha!

Chciałoby się powiedzieć: nie idźmy na ilość, idźmy na jakość. Ale my na ilość też nie idziemy :/
    • babaqba Re: Polskie drogi 06.03.10, 05:00
      Nie ma o czym mówić. Zwyczajny efekt niskiej cywilizacji. Nie
      potrafimy budować, nie mamy technologii. Kupno maszyn za granicą
      niczego nie rozwiązuje i nie zapewnia. Nasz kraj jest krajem trzeciej
      prędkości. Jak ostatnio: sześć godzin z Chorwacji do granicy polskiej
      i sześć godzin od granicy do Warszawy. Nie rozumiemy motoryzacji. Nie
      jest nam ona do niczego potrzebna. Tak uważamy. W końcu przeciętny
      Polak sporadycznie wychyla nos poza gminę. Tylko potem nic nie
      rozumiejące podlasiaki czy inne chłopy ze szkieletczyzny beczą, żeby
      im dać i żeby im zbudować. I nikt nie może się połapać, dlaczego się
      nie rozwijamy. Zresztą nikt się nad tym nie zastanawia, bo nie musi.
      Każdy "wie", że to spisek wrogich sił.
      • edek40 Re: Polskie drogi 06.03.10, 09:22
        > Nie ma o czym mówić. Zwyczajny efekt niskiej cywilizacji. Nie
        > potrafimy budować, nie mamy technologii.

        Nie lubie tak radykalnie idiotycznych komentazy.

        Z jednej strony to brak nadzoru, a z drugiej znana zasada, ktora umacnia polska
        ustawa o zamowieniach publicznych, ze tansze wypiera lepsze. Najlepsze jest to,
        ze u nas "tansze" jest czesto drozsze niz "normalne" np. w Hiszpanii.

        Po prostu ktos wreszcie powinien pojsc do paki za kradziez. Bo kazda oferta musi
        opierac sie o rzetelnosci, a nie o pazernosc. Jesli wiec nasze drogi wcale nie
        sa tanie, a sa do d...py, to oznacza, ze wykonujacy po prostu kradnie publiczne
        pieniadze, zastepujac oferowane, odpowiednie technologie i materialy, g...nem. A
        to karalne. Wystarczy to wykazac, co po ekspertyzach nie powinno sprawiac
        problemu i postawic zarzuty.
        • emes-nju Re: Polskie drogi 06.03.10, 10:18
          edek40 napisał:

          > > Nie ma o czym mówić. Zwyczajny efekt niskiej cywilizacji. Nie
          > > potrafimy budować, nie mamy technologii.
          >
          > Nie lubie tak radykalnie idiotycznych komentazy.

          Ale w tym komentazu jest sporo prawdy!

          Bo przeciez nasza niemoc drogowa nie bierze sie z powietrza. To faktycznie skutek mentalnosci chlopa, ktory najdalej to jedzie furka na targ. I dopoki taka mentalnosc ma ten chlop, to mozna mu tylko pozazdroscic spokojnego zycia. Ale u nas taka mentalnosc ma tez waaaadza, ktora drogi, samochody i przede wszystkim kierowcow uwaza za zlo konieczne. Nie da sie tego zabronic, ale da sie maksymalnie utrudnic, bo po co komu jakies podrozowanie :-P Niech siedzi na dupie i wali mlotkem w fabryce, a nie probuje byc, a fe!, mobilny i nowoczesny. Bo przeciez taki mobilny i nowoczesny jest zlym obywatelem katolandu. Za duzo normalnosci moze zobaczyc i potem pisze (potencjalna prawde), ze z Chorwacji do granic Polski 6 godzin, a od granic do Warszawy tez 6 godzin (mi, bez szalenstw, udalo sie z cantralnego wybrzeza Chorwacji jechac do Polski ok. 10 godzin, a do Warszawy ww. 6 - polski odcinek pokonywalem w nocy).

          Wracajac do tematu. Gdzies czytalem, ze problem jakosci drog, to nie tylko nagminna praktyka wybierania najtanszyh ofert (bez ogladania sie, ze za takie pieniadze da sie droge wybudowac "na bogato", nie zalujac materialow - lejac duzo wody i sypiac duzo piasku :-P ), ale rownez to, ze w praktyce nieralane jest, zeby jeden odcinek budowalo kilka firm wybranych pod katem najwyzszych kompetencji. Bo jedna firma jest swietna w robieniu podbudowy, inna w laniu asfaltu, a jeszcze inna rewelacyjnie to wszystko wykancza. U nas kazdy musi byc omnibusem i skutki widac - na jednej drodze rowny asfalt zaczyna sie przelamywac jak zle zrobiona podbudowa zaczyna sie zapadac, a na innej asfalt od poczatku "rowny" jak skora na dupie slonia po roku peka (np. tej wiosny) i odpada, ale podbudowa sie trzyma.
          • inguszetia_2006 Re: Polskie drogi 06.03.10, 10:42
            emes-nju napisał:
            Wracajac do tematu. Gdzies czytalem, ze problem jakosci drog, to nie tylko nagm
            > inna praktyka wybierania najtanszyh ofert (bez ogladania sie, ze za takie pieni
            > adze da sie droge wybudowac "na bogato", nie zalujac materialow - lejac duzo wo
            > dy i sypiac duzo piasku :-P )
            Witam,
            Nawet najtańsza oferta zawiera wszystko co trzeba, czyli są tam też ukryte
            koszty typu; kara za opóźnienia i nagroda za skończenie prac przed terminem. Nie
            dajcie sobie wmówić, że Mostostale i inne firmy kładące drogi są pokrzywdzone w
            jakiś sposób. Spartolili i teraz niech naprawiają. Zresztą jest takie
            przysłowie; kto sobie drogę skraca, ten do domu po nocy wraca. Ta zasada zawsze
            działa;-) Niech naprawiają szybko, co spartolili. Bez zbędnych fochów.
            Pzdr.
            Inguszetia
            • wolfgang87 Re: Polskie drogi 06.03.10, 12:15
              Tak, tylko ze tez najtansza oferta zawiera najtanszy cement spelniajacy normy, najtansza sile robocza (tani pracownik zazwyczaj baaardzo ochoczo i sumiennie pracuje, prawda?), najmniejszy margines na opoznienia. Etc, etc...

              To jak z jogurtami. Wszystkie sa jadalne. Ogromna wiekszosc (jesli nie wszystkie) nie jest nawet szkodliwa dla zdrowia. A jednak czyms te jogurty sie roznia, prawda?
              Albo mleko UHT. Jakims cudem w hipermarkecie ceny rozpinają się od 1,50zl do 2,50zl (nie wiem dokladnie, bo wole zwykle mleczko:)). A przeciez w mleku - w odroznieniu od jogurtow - jest tylko mleko...
              • edek40 Re: Polskie drogi 06.03.10, 13:43
                > najtansza sile robocza (tani pracownik zazwyczaj baaardzo ochoczo i sumiennie p
                > racuje, prawda?)

                To jak to jest z Polakami na Wyspach? Ciagle sie slyszy, ze pracuja dobrze i za
                male pieniadze, a odsetek bezrobotnych wsrod emigrantow z calego swiata jest
                najmniejsza, choc czesto pracuja za nizsze stawki.
              • inguszetia_2006 Re: Polskie drogi 06.03.10, 16:36
                wolfgang87 napisał:

                > Tak, tylko ze tez najtansza oferta zawiera najtanszy cement spelniajacy normy,
                > najtansza sile robocza (tani pracownik zazwyczaj baaardzo ochoczo i sumiennie p
                > racuje, prawda?), najmniejszy margines na opoznienia. Etc, etc...

                >
                Witam,
                Ty sobie tak to wyobrażasz, a ja ci powiem,że koszty zakupu materiałów i
                opłacenia robocizny nie są stałe. Po to podpisuje się aneksy do umów, by w
                przypadku wzrostu cen materiałów i wzrostu kosztów pracy, można było podnieść
                cenę usługi. Nikt nikomu łaski nie robi,firma budowlana jest w prawie i może
                podnieść ceny, a rząd nie może umów pozrywać, bo zostałby w głębokiej d..pie.
                Reasumując, nie oszczędza się na cemencie, ani nie oszczędza się na robociznie,
                bo nie ma takiej potrzeby.
                Tak to wygląda w teorii. A praktyka mówi, że im więcej pieniędzy, tym więcej
                chętnych do podziału. I to tu jest pies pogrzebany, a nie w ilości środków na
                materiały i cement.
                Pzdr.
                Inguszetia
                • wolfgang87 Re: Polskie drogi 06.03.10, 21:05
                  No ale ja też nie neguję, że mleko z "1" nie może podrożeć :)
      • misiu-1 Re: Polskie drogi 06.03.10, 10:51
        To nie jest efekt niskiej cywilizacji, ani technologii. To jest efekt tego, że
        budowa drogi nie służy zbudowaniu drogi, tylko wydojeniu podatnika z kasy.
        Oczywiście, jakaś droga powstać musi, bo pozory trzeba zachowywać, ale bez
        przesady. Dopóki będziemy mieli "kapitalizm" koncesjonowany przez b.oficerów
        PRL-owskiego wywiadu wojskowego, pociągających za sznurki z przywiązanymi do ich
        końców kukiełkami, zwanymi dla hecy premierami, ministrami i podsekretarzami i
        kręcących na tych drogach lody, dopóty będziemy patrzeć, jak wydają z naszych
        podatków 50 milionów dolarów na kilometr drogi typu "łosoś z drobiu w opakowaniu
        zastępczym".
        • rekrut1 Re: Polskie drogi 06.03.10, 11:14
          To nie jest efekt niskiej cywilizacji, ani technologii. To jest
          efekt tego, że budowa drogi nie służy zbudowaniu drogi, tylko
          wydojeniu podatnika z kasy.


          Podpisuje się pod tym obiema rękoma! Nikomu nie zależy na jakości
          wykonanej pracy ani wykonawcy ani zleceniodawcy. Spytacie dlaczego?
          Na to pytanie musicie opowiedzieć sobie sami(groźba poważnych
          sankcji). Ten problem nie dotyczy tylko S-7 ale i wielu innych ulic
          i dróg. Kto jest winien partactwa, widać to jadąc drogą czy ulicą.
          Mam na myśli "odcinkowość" występowania dziur,łatwo można ustalić
          kto i kiedy remontował dany odcinek. Znam ulicę której częściowy
          remont zakończono tuż przed zimą, teraz wyremontowana część drogi
          nadaje się do ponownego remontu.
          Podobno brak kasy na łatanie dziur,jest za to kasa(~1,5mil.zł) na
          zerwanie nawierzchni niedawno wyremontowanej ulicy Żelaznej w wawie
          po to by wymienić zardzewiałe rury. Jak zwykle żaden urzędnik nie
          jest temu winien, to złośliwość materii nieożywionej!
          Ludzie nóż się w kieszeni otwiera czytając o takich rzeczach.
          Trudno, widocznie niektórzy "chcą się sprawdzić w drogownictwie".
        • ab_extra Łatwo o precedensy 06.03.10, 11:24
          Przecież dziwnym trafem, identyczne problemy z jakością i cenami wszelkich robót
          publicznych występują od dziesięcioleci w Kampanii, Kalabrii i na Sycylii. Czy
          dlatego, że Włosi nie dorośli do nowoczesnych technologii? Tam przynajmniej mają
          większe szanse na rozwiązanie problemu, bo już otwarcie zdołali zdiagnozować
          przyczyny, czyli mówią otwarcie, że w tych regionach rządzi związek świata
          przestępczego z politykami i biznesem. Czyli mafia. Nas natomiast z wariacką
          determinacją zarówno politycy, jak policja i media przekonują od dwudziestu lat,
          że w Polsce żadna mafia nie istnieje.
          • staszek585 Nowa autostrada 06.03.10, 11:59
            Zapraszam na nowy odcinek autostrady A-4, Kraków Szarów.
            Są nawet ekrany między torami a autostradą. Nie wiadomo kogo chronią: kierowców przed hałasem pociągu czy pasażerów pociągów przed hałasem z autostrady ?
            Natomiast jakość nawierzchni ? Sprawdźcie sami.

            Natomiast Emes-nju napisał:
            "Bo przeciez nasza niemoc drogowa nie bierze sie z powietrza. To faktycznie skutek mentalnosci chlopa, ktory najdalej to jedzie furka na targ. "

            Chłop to jednak chyba jest znacznie mądrzejszy, jak mu ktoś spier...li robotę to wie co zrobić. Tu usłyszymy: "wicie, rozumicie" To chyba jednak mentalność mafijna połączona z mentalnością tych co to " z zawodu są dyrektorami".
            Do tego zupełna niemoc pozostałych. Niech nas doją. A co ?
            • wolfgang87 Re: Nowa autostrada 06.03.10, 12:18
              Jest tez nowa droga S8 - Radzymin-Wyszkow. Pdobno tez odkryto, ze ze wzgledu na jaksoc wykonania tam takze asfalt zacznie niedlugo sie sypac.

              Nawet jesli wyegzekwujemy gwarancje, to straty beda spore. Znowu rozkopy, znowu zwezenia, znowu korki...
        • babaqba Re: Polskie drogi 06.03.10, 23:19
          misiu-1 napisał:

          > To nie jest efekt niskiej cywilizacji, ani technologii. To jest
          efekt tego, że (...)

          Opisujesz szczegóły. Podobnie jest z polskimi kolejami,
          komputeryzacją, służbą zdrowia i tysiącem innych rzeczy. Tam też
          wszyscy rozwodzą się o jakiś szczególikach, jaki to ten 'płatnik' zły
          i że tomografu nie da się wykorzystać, bo brak kabelka i technika. Ale
          PRAPRZYCZYNĄ tej nieustającej niemocy jest fakt, że cała ta technika i
          cywilizacja jest tak samo sztucznie implantowana tutaj, jak w Gabonie
          i Jemenie. Nie działa. Ciało obce. I tak było od wieluset lat.
          Należymy do trzeciego świata mentalnie. Nie rozumiemy techniki i
          nauki, nie lubimy ich, traktujemy je podejrzliwie. W końcu 'co tam te
          profesury wiedzom'! To zdanie oddaje narodowy stosunek do ..wiedzy.
          • wolfgang87 Off topic 06.03.10, 23:45
            Tak nieco off topic, ale ten kraj jest rzeczywiscie zadziwiajacy.

            Polska to kraj, gdzie w dobrym tonie jest licytowac sie, komu gorzej.

            Polska to tez kraj, gdzie ludziom nie wstyd, ze nie umieja spiewac, ze nie rozeznaja sie w muzyce. I pewnie wielu przeczytawszy te slowa nawet nie zrozumie, o co chodzi.

            Nie wiem i nie rozumiem, jak mozna odczuwac dume z powodu falszowania w spiewaniu. A jednoczesnie zyje tutaj, w tym kraju i nie rozumiem, ze Amerykanie moga przechodzac obok siebie wypowiedziec taki dialog:
            -How are you?
            -Fine, and you?
            -Fine!
            I...poszedl kazdy w swoja strone. Cos a la
            dzien dobry". U nas - niewyobrazalne :)

            Dawno niestety nie wyjezdzalem za granice, wiec moze plote farmazony i inne nacje maja podonie - ale... nie wydaje mi sie, zeby az tak inne kraje mogly sie zmienic.

            To tak w ramach narzekania na Polske, wybaczcie za rozżalanie sie...
    • wichura Re: Polskie drogi 06.03.10, 11:48
      Typowe dla okresu spowolnienia gospodarczego. Mieliśmy przed chwilą "kryzysowe
      igrzyska" - na wadliwym torze saneczkowym, źle zaprojektowanych i
      zabezpieczonych trasach etc. Jeśli kryterium przetargowym jest 100% cena - to
      jest silna presja na "oszczędności". A oszczędzać to w Polsce potrafimy (do dziś
      znajomy budowlaniec wspomina, jak na pewnej budowie udało się stworzyć beton o
      zmniejszonej czterokrotnie zawartości cementu :))
      "(...) kontrola drogowców wykazała, że oprócz pęknięć nawierzchnia na
      zakrętach ma zbyt małą przyczepność
      " - a jakie to ma znaczenie? To kierowca
      ma "zmniejszyć" i "dostosować". Już się boję, że na wszelki wypadek postawią tam
      "dupochron" w postaci ograniczenia prędkości (a potem gmina zechce na tym coś
      trafić i ustawi fotoradar).
      • ab_extra Re: Polskie drogi 06.03.10, 11:54
        A pewien jesteś, że te nasze nowe drogi rzeczywiście są tanie?
        • wichura Re: Polskie drogi 06.03.10, 12:07
          Jestem pewny, że są tanio (a przynajmniej b. oszczędnie) budowane. Co nie ma
          specjalnego przełożenia na to, za ile inwestor kupuje od wykonawcy. Prawo
          powszechne w całej budowlance.
          Inna sprawa to egzekwowanie roszczeń gwarancyjnych - czasem słyszę o
          przypadkach, gdy są one bezpodstawnie odpuszczane (a czasem inwestor mając
          wybór: żądanie wykonania poprawek czy obniżenie ceny - wybiera to drugie).
    • tymon99 Re: Polskie drogi 06.03.10, 23:55
      przejeżdżałem dziś i nic nie zauważyłem :D
Pełna wersja