Bariery energochłonne

11.03.10, 10:38
Pozwolę sobie wrócić ponownie do tematu tytułowych barier. Ilekroć
widzę,czytam lub słyszę o wypadku spowodowanym wyniesieniem na
zakręcie na przeciw legły pas ruch samochodu i czołowym zderzeniu z
innym autem zawsze zastanawiam się: czy na zakrętach(nawet tych
dobrze wyprofilowanych)kończących długą prostą nie można by zamiast
podwójnej ciągłej i ograniczeń prędkości ustawiać barier
energochłonnych?
Odpowiednie ich oznakowanie uprzedziło by kierowcę o ich istnieniu a
jednocześnie uratowało by wiele istnień. Wiem że te wypadki to
nadmierna i nie dostosowanie ale czy chodzi o "dostosowanie" czy o
bezpieczeństwo? Wydaje mi się że warto podnosić ten temat,a jak nie
to może ktoś ma jakieś przekonywające argumenty przeciw?
Pozdr.
    • emes-nju Re: Bariery energochłonne 11.03.10, 11:02
      Klopot w tym, ze bariera powinna byc od srodka do wyjscia z zakretu. I siegac
      kawalek na prosta. Oznacza to, ze bariera na zakrecie bedzie stanowic dla
      konczacych wyprzedzanie podobna pulapke jak wysepka czy slupki.

      Pytanie czy wyjazdow w krajobraz na zakrecie jest naprawde na tyle duzo, zeby
      cala sprawa warta byla ryzyka jakie niosa budowle na srodku drogi.
      • rekrut1 Re: Bariery energochłonne 11.03.10, 11:11
        Czy jest ich dużo? Nie wiem ale "budowla" obejmująca cały zakręt i
        po niewielkim kawałku prostej odpowiednio oznakowana dała by efekty.
        Nie chodzi o "wyjazdy w plener" a o czołówki. Czym innym jest
        niespodzianka na drodze(wysepki,słupki,minirądka)a czym innym
        barierka na zakręcie, tam można się spodziewać jakichś "ułatwień".
        Pozdr.
        • edek40 Re: Bariery energochłonne 11.03.10, 11:43
          > Czy jest ich dużo? Nie wiem ale "budowla" obejmująca cały zakręt i
          > po niewielkim kawałku prostej odpowiednio oznakowana dała by efekty.

          Alez istnieja, nawet w Polsce, takie bariery rozdzielajace kierunki ruchu. Na
          autostradach czy drogach ekspresowych. A ze jest ich tak malo...
        • emes-nju Re: Bariery energochłonne 11.03.10, 11:55
          rekrut1 napisał:

          > Czy jest ich dużo? Nie wiem

          Wiekszosc wypadkow jest na prostej. Poza tym nie wszytkie poslizgi na zakrecie koncza sie czolowka. Natomiast kazde spoznione wyprzedzanie, ktore gdyby nie bariera nie skonczyloby sie niczym szczegolnym, skonczy sie na barierze. I wtedy na dwoje babka wrozyle - odrzuci "pirata" w lewo, czy w prawo... Kraksa wiec bedzie mniej albo bardziej grozna, ale zawsze bedzie. A zakladanie, ze jak kierowca "dostosuje" itd. strasznie mi gdaka jedzie :-P

          > Czym innym jest niespodzianka na drodze(wysepki,słupki,minirądka)a
          > czym innym barierka na zakręcie, tam można się spodziewać jakichś
          > "ułatwień".

          Jezeli zalozymy, ze kierowca jest wstanie zlokalizowac kazdy obarierowany zakret z chocby tylko z kilkunastometrowa precyzja, problemu nie ma. Tylko znajdz mi kierowce, ktory bedzie to potrafil!
          • sokolasty Re: Bariery energochłonne 13.03.10, 11:13
            Wychodzę z założenia, że w razie spóźnionego wyprzedzania hamuję i odpuszczam je
            sobie.
            • emes-nju Re: Bariery energochłonne 14.03.10, 14:22
              sokolasty napisał:

              > Wychodzę z założenia, że w razie spóźnionego wyprzedzania hamuję
              > i odpuszczam je sobie.

              I wtedy natykasz sie na "nauczyciela", ktory w poczuciu dobrze spelnianego obowiazku, bedzie staral sie uniemozliwic Ci powrot na swoj pas. Zebys mial nauczke na przyszlosc :-P
              • rekrut1 Re: Bariery energochłonne 14.03.10, 16:10
                I wtedy natykasz sie na "nauczyciela",.... Zebys mial nauczke na
                przyszlosc :-P


                O ile takową będziesz miał:))))
    • wolfgang87 Re: Bariery energochłonne 11.03.10, 12:36
      Na trasie Wawa-Gdansk tak przebudowano jeden czarny punkt (dosyć makabryczny, naprawdę dużo ofiar) i zrobiono z pokręconej bardzo jednopasmówki kilka kilometrów takiego energochłonnego odgrodzenia pasów.

      Nie ma tam żadnej możliwości wyprzedzania. Ale ze względu na częste leśne zakręty raczej słusznie.

      Upierdliwe na pewno, ale przynajmniej nie ma ryzyka, że jakiś wyprzedzający nagle wyskoczy nam przed maskę.

      Zapewne liczba ofiar spadła do zera.

      PS Kojarzycie może nazwę miejsca po opisie, bo mi się zapomniało?
      • emes-nju Re: Bariery energochłonne 11.03.10, 12:47
        Wiem gdzie to jest. Na takiej serii zakretow ma to pewne znamiona sensu.

        Oczywiscie jezeli przy projektowaniu nie wezmie sie pod uwage (komletnie klopsujacej ruch i uniemozliwiajacej dojazd sluzb ratowniczych!) awarii czy kolizji... Np. kolizji z nieomijalnym najtrowerzysta czy idacym po jezdni pieszym.

        Cale nasze drogownictwo opiera sie na zalozeniu, ze dobrze bedzie dopoki bedzie wszystko odbywac sie zgodnie z planem. A jak plan sie sypnie, to sodomia i gomoria, ale winni musza byc uzytkownicy, a nie projektanci.
    • edek40 A tak w ogole... 11.03.10, 13:26
      Dopoki w Polsce jedna "kieszen" bedzie placic za drogi, a druga leczyc i chowac
      bohatersko poleglych, nie ma realnych szans na prawdziwe poprawianie
      bezpieczenstwa. Stawiania berier pomiedzy pasami, na za waskich do tego drogach,
      nie zaliczalbym do poprawy bezpieczenstwa, a raczej do pogarszania go. A i tak
      kazdy pomysl zmierzajacy do pozornego lub prawdziewego poprawienia
      bezpieczenstwa bedzie przegrywac z tanszym i rentownym fotoradarem...
      • rekrut1 Re: A tak w ogole... 11.03.10, 14:40
        Z fotoradarem i wszechwiedzącą biurokracją nic nie wygra ale....
        Mam takie pytanie: Ktoś z Was słyszał czy jakimś kraju istniała
        jakaś organizacja kierowców broniąca ich przed bezprawnym drenażem
        kieszeni czy wymuszająca(promująca)na drodze bezpieczne rozwiązania
        lub walcząca z niebezpiecznymi pomysłami "samouków" drogowych ?
        Tak sobie pomyślałem że "kupą mości Panowie, kupy nikt nie ruszy".:))
        Pozdr.
        • rekrut1 Re: A tak w ogole... 11.03.10, 15:00
          Sorki, przeczytałem swój tekst i się wystraszyłem. Nic nie chcę
          organizować, co najwyżej jestem gotów się przyłączyć. UFF.
          • inguszetia_2006 Re: A tak w ogole... 11.03.10, 19:23
            rekrut1 napisał:

            > Sorki, przeczytałem swój tekst i się wystraszyłem. Nic nie chcę
            > organizować, co najwyżej jestem gotów się przyłączyć. UFF.
            Witam,
            Ja mogę zorganizować. Strukturę zarządzania napiszę i stworzę
            budżet. Ze szczególnym namaszczeniem będę tworzyć nowe miejsca
            pracy;-P A potem zrobimy z tego projekt i dostaniemy dofinansowanie
            i będziemy prezesy pełną gębą;-)
            Pzdr.
            Inguszetia
            • rekrut1 Re: A tak w ogole... 12.03.10, 21:26
              inguszetia_2006 - [przepraszam chciałem napisać coś co zabrzmiało by
              niestosownie:))]. Popieram Cię masz jednego uczestnika.:D
              Pozdr.
              • sokolasty Re: A tak w ogole... 13.03.10, 11:20
                Ja się dołączam, ISO 9001 wprowadzę :)
        • edek40 Re: A tak w ogole... 11.03.10, 15:07
          > Mam takie pytanie: Ktoś z Was słyszał czy jakimś kraju istniała
          > jakaś organizacja kierowców broniąca ich przed bezprawnym drenażem
          > kieszeni czy wymuszająca(promująca)na drodze bezpieczne rozwiązania
          > lub walcząca z niebezpiecznymi pomysłami "samouków" drogowych ?
          > Tak sobie pomyślałem że "kupą mości Panowie, kupy nikt nie ruszy".:))

          ADAC?
          • nazimno Owszem, ADAC 11.03.10, 15:32
            praktycznie nieustannie krytykuje polityke podatkowa w stosunku do rynku
            paliw. Zajmowali sie rowniez bezsensownym namnazaniem oznakowania,
            krytykowali likwidacje (bezprawna zreszta jak sie okazalo) ulg
            na koszty dojazdow do pracy wlasnym samochodem i wieloma innymi
            obszarami blednych decyzji politykow.

            W Polsce mogloby to robic srodowisko skupione w automobilklubach.
            Ale widac nie maja czasu albo odwagi.


            • edek40 Re: Owszem, ADAC 11.03.10, 15:57
              > W Polsce mogloby to robic srodowisko skupione w automobilklubach.
              > Ale widac nie maja czasu albo odwagi.
              >

              Nasze forum jest reprezentatywne. Jesli ktos pisze, ze ograniczenie predkosci
              jest bez sensu, to natychmiast staje sie piratem drogowym, morderca matek z
              dziecmi itp. Jaki automobilklub chcialby nazywac sie "piracki" :)
              • rekrut1 Re: Owszem, ADAC 12.03.10, 21:30
                edek40 - nigdy nie wątpiłem w Twoje poczucie humoru ale to Nasze
                forum jest reprezentatywne.
                to lekka przesada.
                Pozdr.
                Pazdzioch
              • jureek Re: Owszem, ADAC 14.03.10, 12:42
                edek40 napisał:

                > Nasze forum jest reprezentatywne. Jesli ktos pisze, ze ograniczenie predkosci
                > jest bez sensu, to natychmiast staje sie piratem drogowym, morderca matek z
                > dziecmi itp.

                Niekoniecznie. Nieraz piszę, że niektóre ograniczenia są bez sensu, a nie jestem
                tak nazywany.
                Jeżeli chodzi o przyzwolenie społeczne dla łamania ograniczeń prędkości, to w
                Polsce ciągle jeszcze do dobrego tonu należy przechwalanie się szybką jazdą,
                nawet osoby publiczne i celebryci wypowiadają się w ten sposób, natomiast w
                Niemczech takie wypowiedzi to po prostu buractwo i na takim Durczoku na przykład
                media nie zostawiłyby suchej nitki.
                Co do ADAC, to jest to typowa organizacja lobbystyczna, czasem zastanawiam się,
                czy bardziej reprezentuje interesy kierowców, czy przemysłu motoryzacyjnego. Nie
                mam najlepszego o nich zdania.
                Jura
                • emes-nju Re: Owszem, ADAC 14.03.10, 14:43
                  jureek napisał:

                  > Jeżeli chodzi o przyzwolenie społeczne dla łamania ograniczeń
                  > prędkości, to w Polsce ciągle jeszcze do dobrego tonu należy
                  > przechwalanie się szybką jazdą

                  Po pierwsze wszytko zalezy od srodowiska. W moim, szeroko pojmowanym towarzystwie, ktos chwalacy sie wariacka jazda slyszy pod swoim adresem dosc niepochlebne opinie - okreslenie debil nalezy do lagodnych.

                  A po drugie i najwazniejsze. "Jakosc" ograniczen... Swobodnie traktujmy ograniczenia, bo zbyt duzo z nich malo ma cokolwiek wspolnego z rzeczywistoscia, chocby dlatego, ze dobrane sa pod trakcje ciezarowki na mokrym asfalcie. Taka praktyka znakowania nie dosc, ze robi pirata z kazdego kierowcy samochodu osobowego, to jeszcze pirata, ktory nic sobie z tego nie robi, bo sie "znieczulil".

                  Ot, taki przyklad. Remont i przebudowa warszawskiej Trasy Torunskiej. Na kilkukilometrowym odcinku nastapilo zwezenie z 3 do 2 pasow. I z punktu widzenia kierowcy nie majacego nic do roboty na oddzielonym barierami poboczu, nic wiecej sie nie dzieje. Zero robotnikow, zero ruchu poprzecznego, bo przy drodze nadal stoja bariery energochlonne. Dlaczego zatem temu zwezeniu (a takze kawal drogi poza`nim!) towarzyszy ograniczenie predkosci do 40 km/h (z obowiazujacych tu 80 i na zakrecie, z nikomu, z wyjatkiem ciezarowek na mokrym asfalcie :-P niepotrzebnych 60 km/h). Dlaczego?! Dlaczego identyczne zwezenie drogi o podobnym standardzie w Niemczech oznacza zwykle ograniczenie do 100 km/h, czesto do 80 km/h, no i czasem, jak cos specjalnego sie dzieje, do 60 km/h? W Polsce przeciez cale drogowe zycie spedzamy na waskich i wyboistych duktach, a wiec logicznie ta 40-tka z powodu zwezenia bardziej by sie przydala "rozpieszczonym" Niemcom ;-)
                  • rekrut1 Re: Owszem, ADAC 14.03.10, 16:21
                    Emes-nju, przechwalanie się prędkością jak i jazdą po spożyciu jest
                    nagannie odbierane przez środowisko(Twoje i wiele innych)natomiast
                    zupełnie inaczej jest odbierana szybka(ale bezpieczna w ich
                    przekonaniu)jazda i jazda po kielichu gdy są współpasażerami.:(
                    Widać to po doniesieniach prasowych.
                    Punkt widzenia zale........itd. A olewanie przepisów wpajano nam
                    przez całe nasze życie(drogowcy robią to nadal). :)
                    Pozdr.
                    Pazdzioch
            • emes-nju Re: Owszem, ADAC 11.03.10, 16:01
              nazimno napisał:

              > W Polsce mogloby to robic srodowisko skupione w automobilklubach.
              > Ale widac nie maja czasu albo odwagi.

              Maja i czas i odwage. Nie maja checi.

              Bo w kazdym tego typu stowarzyszeniu sa prezesi (oraz dzialacze), ktorzy moga, ale im sie nie chce oraz czlonkowie, ktorzy sluza do placenia skladek, na wynagrodzenia prezesow (oraz dzialaczy), ktorym sie nie chce, ale sa prezesami (oraz dzialaczami) :-P
              • staszek585 Re: Owszem, ADAC 12.03.10, 09:36
                Może od drugiej strony, ale zwrócę uwagę na pewną ewolucję wymagań.
                Dawniej napisano:
                "Człowiekowi wystarczy namalowana linia, bydlęciu trzeba postawić płot" !!!!!
                A teraz mamy:
                1.ogromny nadmiar linii podwójnych ciągłych. Przyzwyczajamy się, że nie znaczą nic. Pomijam piratów, dla których żaden znak nic nie znaczy.
                2.ogromny nadmiar ograniczeń prędkości.
                No i logiczne konsekwencje:
                1.skoro podwójna ciągła i ograniczenie nic nie znaczy, postawić mur na środku. Może energochłonny, będzie bardziej "po ludzku", ale mur.
                2.skoro ograniczenie nic nie znaczy to co ?
                - Postawić progi zwalniające. Nikt się nie przejmuje, ze progi podrzutowe umożliwiające przejazd z prędkością zaledwie 5-7 km/h układa się na drogach o dopuszczalnej prędkości 30 czy 40 km/h.
                - ustawić mnóstwo fotoradarów, radarów, wideo rejestratorów.
                Może rzeczywiście tędy droga ? Ale dokąd dojdziemy ?
                PS:
                Coraz bliżej ideału:
                1.policjant nadzoruje każdego kierowcę,
                2.każdy kierowca ma swój własny pas ruchu, oddzielony murem od
                pozostałych.
                Ideał!
                • rekrut1 Re: Bariery energochłonne 12.03.10, 21:43
                  staszek585 napisał:
                  Coraz bliżej ideału:
                  1.policjant nadzoruje każdego kierowcę,
                  2.każdy kierowca ma swój własny pas ruchu, oddzielony murem od
                  pozostałych.
                  Ideał!
                  Ja bardzo Cię proszę Ty mnie nie strasz, wystraszony kierowca to zły
                  kierowca. :)
                  A poważnie, bariery są stosowane w innych krajach i podobno nie
                  przysparzają pracy grabarzom.Jeszcze jedno - naprawa uszkodzonej
                  bariery będzie tańsza niż śmiertelny wypadek.Podobno taki wypadek
                  kosztuje(ciekawe kogo)ponad milion złotych(tu powinien być uśmiech
                  ale nie wypada).
                  Pozdr.

                  • staszek585 Re: Bariery energochłonne 12.03.10, 22:02
                    Nikogo nie straszę, Rekruta tym bardziej :-)
                    Po prostu fantazjowałem na temat przyszłości.
                    PS:
                    Wszystko co sensowne popieram :-)
    • 0rwell Re: Bariery energochłonne 13.03.10, 05:29
      Nie wiem czy jeszcze ktoś to przeczyta, ale mam taki oto filmik, a pod spodem jest mój komentarz do niego:

      www.youtube.com/watch?v=GjuTzB3JxUg&feature=channel

      Ze względu na takie sytuacje uważam, że takie bariery bardziej szkodzą niż pomagają, bo ich budowa na wybranych łukach i zakrętach a nawet prostych odcinkach to takie uodparnianie dróg na idiotów z tendencjami do wylatywania z drogi, zasypiających za kierownicą itd., a ja, jadąc swoim pasem nie mam możliwości ratowania się zjazdem na pobocze albo nawet o rowu gdyby ktoś jechał prosto na mnie, bo np. uparł się iść na czołowe albo trochę zagapił i zboczył z kursu. Dla mnie mój pas to jest świętość i tak samo pas kierunku przeciwnego gdy się z kimś wymijam. Dlaczego drogi dostosowuje się do idiotów a nie tych którzy sumiennie trzymają się swojego pasa?
      • rekrut1 Re: Bariery energochłonne 13.03.10, 10:32
        Drogi 0rwellu, czytaj,czytaj i jeszcze raz czytaj.
        Znany jestem z braku komunikatywności dlatego jeszcze raz
        przeczytałem swoje posty na ten temat i w żaden sposób nie wychodzi
        mi żeby te bariery były tam gdzie je pokazałeś. One mają na
        określonych(nie wszystkich)łukach rozdzielać przeciwległe pasy ruchu
        aby nie dopuszczać zderzeń czołowych.
        Pozdr.



        • staszek585 Re: Bariery energochłonne 13.03.10, 12:26
          Filmiku nie oglądnąłem: "An error occured.."
          Natomiast widziałem kiedyś skutki działania barierki. Jakiś MISTRZ pojechał tak, że najechał na początek barierki, który podziałał jak wywrotnica. Jego samochód przewrócił się na dach i zderzył czołowo z jadącym prawidłowo z przeciwnej strony.
          Wnioskuję z tego, że i barierka nie pomoże na naszych MISTRZÓW.
          Albo da, odmienne do zamierzonych, skutki.
          Oczywiście nie wyciągam z tego wniosków, że barierki są generalnie złe, wręcz odwrotnie. Ale muszą być połączone z rozsądkiem, tak jak cała jazda, nie ?
        • 0rwell Re: Bariery energochłonne 15.03.10, 18:00
          Ależ przeczytałem od deski do deski. Ja tylko wyrażam mój ogólny pogląd a jako przykład posłużyły mi akurat bariery ustawiane na zewnątrz jezdni.
      • bezzebnypirat Re: Bariery energochłonne 13.03.10, 17:21
        > ymijam. Dlaczego drogi dostosowuje się do idiotów a nie tych którzy sumiennie t
        > rzymają się swojego pasa?

        Bo kazdy z nas moze na chwile byc takim idiota...

        Gdy zdarzy Ci sie sytuacja, kiedy mimo wszelkich staran wylecisz z drogi czy
        zasniesz za kierownica (czego szczerze Ci nie zycze!), wtedy to zrozumiesz.
        • erasms11 Re: Bariery energochłonne 13.03.10, 19:22
          > Gdy zdarzy Ci sie sytuacja, kiedy mimo wszelkich staran wylecisz z drogi czy
          > zasniesz za kierownica (czego szczerze Ci nie zycze!), wtedy to zrozumiesz.

          Żeby to zrozumieć trzeba nie raz spędzić za kierownicą cały dzień, nie tylko raz do roku jadąc na wakacje.

          Najczęściej innych za idiotów mają ci, którzy sami poza dom i pracę zbyt często się nie wybierają.
          • rekrut1 Re: Bariery energochłonne 13.03.10, 21:27
            Dodał bym jeszcze że ten co twierdzi że nigdy nie popełnił błędu lub
            jest w stanie przewidzieć "nieprzewidywalne" w pierwszym przypadku
            kłamie w drugim udaje jasnowidz.
            Dlatego trzeba budować drogi dla "idiotów". Poza tym człowiek jest
            na tyle "zdolny" iż nie ma dla niego rzeczy niemożliwych(wystarczy
            przeczytać książkę Nagroda Darwina).Dlatego stwierdzenie - szkoda
            wysiłku bo i tak to nic nie da...aaa.;(
            Pozdr.
        • 0rwell Re: Bariery energochłonne 15.03.10, 18:06
          > Bo kazdy z nas moze na chwile byc takim idiota...

          Jasssssne... ty sobie przyśniesz a ja będę miał dzwona czołowego, bo po prawej
          stronie barierka a z przodu bezzebnypirat, któremu poślizgi i przyśnięcia
          naturalnie zdarzają się od czasu do czasu.
    • robertrobert1 Re: Bariery energochłonne 14.03.10, 09:51
      Bo widzisz, jak pirat drogowy wypadnie z drogi i zabije się na drzewie to więcej
      nie będzie rozbijać sie na drodze i to jest właśnie troska o bezpieczeństwo.
      Jeśli natomiast pirat otrze się tylko o barierkę to pojedzie i dalej będzie
      szalał i będzie zagrażać innym.
      • edek40 Re: Bariery energochłonne 14.03.10, 10:00
        > Bo widzisz, jak pirat drogowy wypadnie z drogi i zabije się na drzewie to więcej
        > nie będzie rozbijać sie na drodze i to jest właśnie troska o bezpieczeństwo.
        > Jeśli natomiast pirat otrze się tylko o barierkę to pojedzie i dalej będzie
        > szalał i będzie zagrażać innym.

        Tak. Taka prawidlowosc widac nawet na szanownych drogach GDAKi. Jesli bowiem
        pirat postanowi wyprzedzic z niewlasciwej strony wysepki, to istnieje wielka
        szansa, ze zderzy sie z kims czolowo, bo ten nie bedzie mial gdzie uciekac, i
        rowniez zginie. To sluszna postawa i warta poswiacania ludzi "niewinnych"
        (celowo w cudzyslowiu, bo patrzac na nasze drogi i podejscie wladz, kierowcow
        raczej nalezy traktowac za takich, ktorym jeszcze nic nie udowodniono).
        • rekrut1 Re: Bariery energochłonne 14.03.10, 12:11
          Widzisz Edek, wielkie sprawy wymagają wielkich poświęceń! :))
          Pozdr.
          • rekrut1 Re: Bariery energochłonne 17.03.10, 09:39
            Jak zwykle rano moja żona urządziła mi "prasówkę" z S.Ekspresu(a
            mówiłem jej żeby uważała bo się od tego mogą robaki w głowie
            zalęgnąć).
            Między innymi jest tam informacja o wypadku w którym zginął człowiek
            którego auto na łuku wypadło z drogi na śliskiej nawierzchni i
            uderzyło w drzewo.Tak sobie pomyślałem,kto wie, gdyby tam były owe
            bariery może uratowały by mu życie?
            I jeszcze jedno, piszecie że bariery w razie konieczności blokują
            możliwość ratowania się ucieczką do rowu. W ilu przypadkach ta
            możliwość uratowała komuś życie a w ilu z braku zabezpieczeń ginęli
            ludzie?
            Pozdr.
            • nazimno Bariery stosuje sie na calym swiecie. 17.03.10, 10:28
              Jakos tylko u nas ludziom one "przeszkadzaja".

              Podobnie przeszkadzaja drzewa, slupy, podpory wiaduktow, mosty,
              wysepki, oznakowanie poziome i pionowe, swiatla, ronda, skrzyzowania,
              drogi proste i z zakretami, przeszkadza tez brak drog i tego wszystkiego,
              co poprzednio wymienilem. Paranoja bez konca.

              Wynika z tego wniosek: odbija tym, ktorzy sa uzytkownikami drog lub
              odbija tym, co to wszystko stawiaja.

              A moze juz wszystkim odbilo.

              • emes-nju Re: Bariery stosuje sie na calym swiecie. 17.03.10, 10:58
                nazimno napisał:

                > Wynika z tego wniosek: odbija tym, ktorzy sa uzytkownikami drog lub
                > odbija tym, co to wszystko stawiaja.

                Porownywanie Polski do "calego swiata" mija sie z celem.

                My mamy swoja droge dojscia do powszechnej szczesliwosci. Caly swiat zmierza do maksymalnego odseparowania ruchu lokalnego od tranzytowego i do uczynienia ruchu tranzytowego jak najmniej kolizyjnym; w Polsce ruch jest z premedytacja mieszany (np. praktyka wpuszczania pieszych na waziutkie wysepki na srodku drogi czy budowa chodnikow we wsiach i poza nimi tak waskich, ze rowerzysci, zeby nie lamac przepisow musza jezdzic jezdniami - coraz zreszta wezszymi z powodu budowli na srodku), a drogi z dnia na dzien sa coraz bardziej meczace dla kierowcow i coraz mniej wybaczliwe (w tunalach, w ktore coraz chetniej nas sie wpuszcza nie ma miejsca na zadne awaryjne manewry - np. ominiecia w ostaniej chwili zauwazonego ww. rowerzysty).

                Ta droga nie dojedziemy do niemieckich wynikow bezpieczenstwa. Byc moze dopelzniemy :-P Nie wszyscy oczywiscie - czesc polegnie na polu chwaly na jakiejs budowli na srodku drogi, postawionej dla bezpieczenstwa, a bezpiecznej tak, ze az trzeba ja oznaczac znakiem "inne niebezpieczenstwa". Znakiem umieszczonym oczywiscie tylko po prawej, bo mimo ze rozsadek podpowiada, ze cos tak niebezpiecznego warto oznaczyc po obydwu stronach jezdni (zeby ci, ktorzy JUZ SA na wyprzedzaniu mieli szanse znaki zauwazyc, co moze im pomoc jezeli oznakowania przeszkody na srodku jezdni nie widac, bo go nie ma albo jest zasyfione tak, jak to nasze dukty potrafia), przepisy tego nie wymagaja :-P
                • nazimno Napisalem to, poniewaz ta paranoja 17.03.10, 11:26
                  zdaje sie nie miec konca.

                  Niezaleznie od tego, ile juz lat "jestesmy wolni", najwyzszy czas, aby
                  w kazdym zawodzie zaczela obowiazywac zasada selekcji do
                  pracy wg kompetencji.

                  Wtedy ewidentnych bledow/skutkow pracy osob niekompetentnych bedzie mozna
                  z duzym prawdopodobienstwem uniknac.

                  Dotyczy to nie tylko tematu drog, ale i wszystkiego innego.
                  Moj junior mowi, ze to potrwa.
                  Oby krotko trwalo.


                  • rekrut1 Re: Napisalem to, poniewaz ta paranoja 17.03.10, 12:20
                    W innym poście napisałem: Rodzice muszą zrozumieć że dzieci się nie
                    chowa a wychowuje.
                    Więc zanim rodzice zrozumieją a dzieci "wychowane" dorosną minie
                    trochę czasu.:)
                    Pozdr.
                    • emes-nju Re: Napisalem to, poniewaz ta paranoja 17.03.10, 12:50
                      rekrut1 napisał:

                      > W innym poście napisałem: Rodzice muszą zrozumieć że dzieci się
                      > nie chowa a wychowuje.

                      Ale zeby to zrozumiec, musieliby miec skads przyklad. Ale skad...? "Z gory"? Nie! "Gora" z az nazbyt wielka luboscia posluguje sie tresura calkiem odpuszczajac wychowanie.

                      Widzisz jakies swiatelko w tunelu szybciej niz za kilka pokolen?
                      • rekrut1 Re: Napisalem to, poniewaz ta paranoja 17.03.10, 14:21
                        Widzisz jakies swiatelko w tunelu szybciej niz za kilka pokolen?


                        Tak na pierwszy rzut oka wydaje się że w najbliższej przyszłości nie
                        ale kiedyś skończy się pogoń za kasą(za wszelką cenę)i rodzice
                        rozejrzą się wokół siebie i dostrzegą że dzieci to nie pieski
                        puszczone wolno na podwórko.:( , :)
                        Przynajmniej taka mam nadzieję.
                        Pozdr.

                        PS. Wiem że nadzieja to matka głupich ale lepiej być głupim z
                        nadzieją niż beznadziejnie mądry.
    • 0rwell Re: Bariery energochłonne 17.03.10, 14:04
      tak właściwie to te bariery nie przeszkadzałyby mi, tak jak drzewa i słupy, o których wspomina rekrut mi nie przeszkadzają, ale cholernie mi przeszkadza ze poprawę bezpieczeństwa zaczyna się z d*** strony, czyli od ulepszania dróg barierami, świecącymi znakami i innym badziewiem, zamiast zacząć od niesubordynowanych kierowców.

      Weźmy na przykład ścinanie zakrętów. Problem stary jak świat.
      Czy to w ogóle jest problem?
      Akurat natrafiłem na ten wątek:

      Tekst linka

      nazimno pisze że widział redaktorka który prezentował jakiś samochód i ścinał przy tym zakręty. Od razu się znaleźli elokwenci na forum i zaczęli chwalić, że ścinanie zakrętów jest OK, ścinają każdy, choćby odrobinkę, choćby 1 cm bo to jest cacy a oni mają legendarne umiejętności, zyskują czas i komfort, robią to bo taaaaaką frajdę to daje, nawet na zakrętach wyprzedzają, co to dla nich, są u siebie.
      W końcu ktoś im zwrócił uwagę że redaktorek przekraczał ciągłą - od razu wszyscy się zaczęli tłumaczyć, że co to to nie, na ciągłej nigdy w życiu (mimo wcześniejszych przechwałek). Ścinają ale robią to rozsądnie i musieli zrobić coś żeby nie wyjść na głupków. I tak to wygląda. Każdy ma swoją koncepcję na robienie rozważnych głupot.
      Rzygać się chce. Chyba nazimno się odechciało gadki.

      Mówicie że wymiana pokoleń przyniesie zmiany na lepsze. Może nasze dzieci nie będą ścinać zakrętów i nie będą się czepiać tego co stoi przy drodze ale to kropla w morzu potrzeb niestety. Będą tak samo przeklinać swoje otoczenie bo dzisiaj nie ma wychowania komunikacyjnego i mało który rodzic sobie zadaje trud wytłumaczenia pewnych rzeczy. Łatwiej jest powiedzieć dam ci na prawko, kupie małe autko na dobry początek i jakoś sobie poradzisz. Każdy jest u nas urodzonym kierowcą.

      Ale w ścinaniu zakrętów akurat nikt problemu nie widzi. Ani decydenci ani społeczeństwo. Społeczeństwo chce bezpiecznych dróg i to im dają politycy - zmodernizowane drogi, bezpieczne bo z barierkami; bo to nie społeczeństwo powoduje wypadki, tylko brak barierek lub obecność drzew przy drogach. Ja skromnie się z tym nie zgadzam. Dobre drogi nic nie zmienią jeśli nie zmienią się ludzie, a tych zmienić o wiele trudniej bez radykalnych kroków.
      • emes-nju Re: Bariery energochłonne 17.03.10, 14:11
        0rwell napisał:

        > cholernie mi przeszkadza ze poprawę bezpieczeństwa zaczyna się z
        > d*** strony, czyli od ulepszania dróg barierami, świecącymi
        > znakami i innym badziewiem, zamiast zacząć od niesubordynowanych
        > kierowców.

        Nie sadzilem, ze kiedys sie z Toba zgodze... ;-)
        • 0rwell Re: Bariery energochłonne 17.03.10, 15:24
          A widzisz: o wysepkach celowo nie wspominałem.
      • rekrut1 Re: Bariery energochłonne 17.03.10, 14:12
        Ale w ścinaniu zakrętów akurat nikt problemu nie widzi. Ani
        decydenci ani społeczeństwo


        A przepraszam o czym ten wątek? Uważasz że bariera odgradzająca
        przeciwległe pasy ruch pozwala na ścinanie?
        • 0rwell Re: Bariery energochłonne 17.03.10, 15:25
          Dziękuję za zwrócenie uwagi.
          • rekrut1 Re: Bariery energochłonne 28.03.10, 14:35
            Uważacie ustawianie barier(chroniących przed zderzeniami czołowymi)
            za niebezpieczne a to:

            www.youtube.com/watch?v=uWxBRM9feN8&feature=related
            Pozdr.
            • samspade Re: Bariery energochłonne 28.03.10, 15:11
              Filmik stary jak internet. Jakie z niego mamy wyciągać wnioski? Że należy
              patrzeć na znaki?
              • rekrut1 Re: Bariery energochłonne 28.03.10, 17:32
                Niedawno na tym forum była dyskusja o pachołkach na Gdańskiej drodze
                (skądinąd pomysł kontrowersyjny),tu barierki poddano krytyce(być
                może słusznej),filmik(stary bo stary i nie chodzi że śmieszny)
                pokazuje że są kraje gdzie nie boją się stosować drastycznych metod.
                Wyobrażam sobie co by się działo na tym forum(i nie tylko) gdyby u
                nas ktoś zastosował podobne słupki np. prze wjazdach na buspasy
                (ciekawe czy było by to zgodne z prawem?).:(
                Niedawno w obronie starego Poloneza gość chciał spalić policjantów.
                Tylko tyle chciałem "powiedzieć" tym filmikiem.
                Pozdr.
                • emes-nju Re: Bariery energochłonne 30.03.10, 10:33
                  rekrut1 napisał:

                  > są kraje gdzie nie boją się stosować drastycznych metod.

                  Sprobuj zauwazyc roznice pomiedzy "drastycznym" pacholkiem w centrum miasta, a
                  budowla na srodku drogi poza miastem i to w miejscu gdzie nie ma zadnych
                  ograniczen - wolno jechac 90 km/h i wyprzedzac.
                  • rekrut1 Re: Bariery energochłonne 30.03.10, 11:07
                    Ja widzę:
                    Niedawno na tym forum była dyskusja o pachołkach na Gdańskiej
                    drodze(skądinąd pomysł kontrowersyjny),

                    Szkoda że ci co powinni "nie widzą".:)
Pełna wersja