mejson.e
12.03.10, 08:19
Dedykuję ten wątek Tym-Co-NIGDY-Nie-Łamią-Przepisów...
Droga płaska, widoczna na kilkaset metrów i ... kilka km linii ciągłej.
Bez prawnej możliwości wyprzedzenia nawet wolno jadących pojazdów.
Czy naprawdę podniesiono bezpieczeństwo na tym odcinku drogi zmuszając do jazdy w kolumnach, często dymiących powolnych pojazdów, przy umiarkowanym ruchu z naprzeciwka?
Czy linie na jezdni regulują ruch ze względu na bezpieczeństwo czy "bo tak!"?
Znając doskonale ten odcinek drogi pozwoliłem sobie na złamanie zakazu przejeżdżania przez linię ciągłą, ale czy naprawdę powinienem być zmuszony do łamania przepisów?
Nie miałem problemów kilka miesięcy temu, gdy drogę i linie pokrywała warstwa śniegu, ale przy dobrej pogodzie już wyprzedzać nie wolno...
Ciekawe, kto pierwszy się odezwie, że powinienem poczekać te kilka km na możliwość wyprzedzenia zgodną z prawem.
Pewnie, że mogłem.
Mogłem też nie wyjeżdżać z domu...