Pseudowszystko

12.03.10, 11:49
LINK

Sporo w tym prawdy. Niestety.
    • kozak-na-koniu Re: Pseudowszystko 12.03.10, 13:09
      "Ruch wachadłowy"...:DDD
      • emes-nju Re: Pseudowszystko 12.03.10, 14:04
        kozak-na-koniu napisał:

        > "Ruch wachadłowy"...:DDD

        W Polsce trwa walka o poprawe bezpieczenstwa. W warunkach bojowych nawet wahadlo
        moze byc przez ceha ;-)
    • edek40 Re: Pseudowszystko 12.03.10, 14:59
      > Sporo w tym prawdy. Niestety.

      Kuzwa!!!! Jak sie glebiej zastanawiam, to tego pseudowszystkiego jest calkiem
      sporo. Wszedzie :(
    • robertrobert1 Re: Pseudowszystko 14.03.10, 10:11
      Tak autor biadoli na ciężki los kierowców. A co z pieszymi? Czyżby oni mieli
      raj? Wystarczy tylko spojrzeć na zdjęcie z remontem. Dla kierowców jest droga a
      dla pieszych kawałek nieodśnieżonej skarpy oddzielonej od drogi wielką barierą.
      I jak mają w tym miejscu przejść piesi z niekoniecznie sportowymi
      umiejętnościami? A co z niepełnosprawnymi i rowerzystami? Dla nich jest
      przejście ale ... po schodach. Absurd! Właśnie infrastruktura dla pieszych i
      rowerzystów w tym kraju jest przede wszystkim PSEUDO... niestety.

      A oto kolejny przykład. Drogi rowerowe buduje się na potęgę i kierowcy spychają
      rowerzystów na nie gdy tymczasem owe drogi w ogóle są nieprzejezdne:
      Nieprzejezdna
      droga rowerowa


      I kto powinien biadolić?
      • emes-nju Re: Pseudowszystko 14.03.10, 14:19
        Artykul nie jest o pieszych i rowerzystach wiec nie bardzo rozumiem Twoje zarzuty co do jego tresci.

        Calkowicie jednak zgadzam sie z tym, ze systuacja pieszych bywa zla, a rowerzystow jeszcze gorsza. Glownie dlatego, ze wszystko co w obrebie drogi jest "pseudo"...
    • jureek Re: Pseudowszystko 14.03.10, 10:32
      Przyznaj się emes, że dorabiasz sobie pisząc pseudo-felietony na interii.
      Dokładnie ten sam styl, te same figury retoryczne - jakbym czytał emesa.
      Jura
      • emes-nju Re: Pseudowszystko 14.03.10, 14:14
        Nie dorabiam sobie w Inerii. Mam jednak podejrzenia, ze komus tam spodobal sie
        moj "styl" ;-)
Pełna wersja