wolfgang87
14.03.10, 17:51
Miałem dziś przyjemność zrobić sobie wycieczkę po wschodniej obwodnicy Warszawy. Trasa nr 50. (Proszę się nie śmiać, obwodnica tranzytowa jak się patrzy!:)))
Gdy dojeżdża się do miłej miejscowości Łochów, jest tam taki dziwny asfalt. Jakby zdrapakowany, ale niezdrapakowany - nie wnikam. Ale daje radę. Oczywiście ograniczenie do 40 kmh na odcinku paru kilometrów.
Chciałoby się zapytać, czemu nie wystarczy 70kmh tak jak w wielu innych miejscach?
Gdy się w tej pięknej miejscowości Łochów znajdziemy, odnajdziemy tam rondo. Obok przejazdu kolejowego. Gdy jest zamknięty - w okolicy panuje mały chaos :)
No ale skręcamy w drogę 62 w kierunku Wyszkowa. I tam niespodzianka. Piękny las, piekna droga, zero ogranicznen.
A tu nagle buch! Buch! Zawieszenie stuka! Hamulce w ruch, para buch i... wszyscy jadą grzecznie 20 kmh. Cale platy asfaltu gdzies uciekly. Ograniczen brak. Ostrzezen brak.
Chcialoby sie zapytac, czemu nie ma 30 kmh, tak jak w wielu innych miejscach?