emes-nju
15.03.10, 10:41
Dziur sie w drogach narobilo co niemiara i mimo prob dostosowywania predkosci raz na jakis czas tak pierd..., ze potem sprawdzam czy szyby sie nie posypaly. Oczywiscie moja wina! Ale nie tylko dlatego, ze po fakcie okazuje sie, ze jednak jechalem z niedostosowna predkoscia! Moja wina polega na tym, ze jezdze autem niedostosowanym do warunkow :-P
Jeszcze jedna taka zima i taka pozycja zapewne pojawi sie w policyjnych statystykach wypadkow...