Uczestnicy karambolu pod Warszawą, 15.03.2010

15.03.10, 19:15
Wszyscy opowiadaja bzdury przed kamerami. Z ich wypowiedzi wynika
jasno, że nie mają pojęcia o jeździe samochodem. Powinni byc
przykładnie ukarani wysokimi mandatami.
Podstawowa zasada to obowiązek przewidywania tego co się wydarzy na
drodze. Nie trzeba być wróżką, żeby widząc taką śnieżycę i mróz,
przewidzieć że jest bardzo ślisko. Gamoń tłumacvzy się, że jechał
30/godz. To trzeba było jechać 5! i trzymac się 30 metrów od
poprzedzającego cię auta.
    • 0rwell Re: Uczestnicy karambolu pod Warszawą, 15.03.2010 15.03.10, 20:19
      Jeszcze nie słyszałem o jakimś karambolu, jednak prawdą jest, że żaden szanujący
      się polski kierowca nie pozwoli żeby się 30 metrów marnowało.
      Za ten wypadek zapewne jak zwykle powinni beknąć drogowcy.
      Jak możesz to podaj link to materiału wideo, chętnie posłucham wypowiedzi z
      pierwszej ręki.
      • naburmuszony Re: Uczestnicy karambolu pod Warszawą, 15.03.2010 15.03.10, 21:50
        proszę bardzo:
        www.tvn24.pl/12690,1647739,0,2,karambole-na-polskich-drogach-sa-ranni,wiadomosc.html
        • inguszetia_2006 Re: Uczestnicy karambolu pod Warszawą, 15.03.2010 15.03.10, 22:09
          Witam,
          Nadkomisarz wykuł na blachę frazę "niedostosowali do warunków" i jak
          powtórzył ją po raz ósmy, to stała się Prawdą;-P
          Pzdr.
          Inguszetia
          • naburmuszony Re: Uczestnicy karambolu pod Warszawą, 15.03.2010 15.03.10, 22:14
            Uważasz, że warunki drogowe usprawiedliwiaja bezmyślność kierowców?
            • a_weasley Re: Uczestnicy karambolu pod Warszawą, 15.03.2010 15.03.10, 22:52
              Ja w każdym razie uważam, że bezmyślność kierowców nie usprawiedliwia
              niedbalstwa drogowców.
              Myśląc bowiem po Twojemu można dojść do wniosku, że niesłusznie domagają się
              kierowcy odszkodowań za auta potłuczone na wiosennych dziurach, skoro wszyscy
              wiedzą, że te dziury są i wszędzie należy się takowej dziury spodziewać.
              • naburmuszony Re: Uczestnicy karambolu pod Warszawą, 15.03.2010 15.03.10, 23:24
                Co ma piernik do wiatraka?
                Jesli wpadniesz w dziurę, której nie zlikwidowali drogowcy, jesteś
                niewinny /pod warunkiem, że np w terenie zabudowanym jechałeś
                50km/h/.
                Trudno, żeby drogowcy czekali nonstop przy drodze, bo zaraz może być
                ślisko i trzeba panu kierowcy posypać drog solą.
                Warunki meteo zmieniaja się nagle, taka już ich natura. Uczą tego na
                każdym kursie prawa jazdy. Gamonie nie słuchają bo wszędzie słyszą,
                że od tego są drogowcy.
                To jest chore. Trezba myśleć!
                • misiu-1 Re: Uczestnicy karambolu pod Warszawą, 15.03.2010 16.03.10, 08:47
                  Mam małe pytanie - czy przez cały okres od początku listopada do końca marca
                  każdy kierowca powinien jeździć z prędkością 5km/h i zachowaniem przynajmniej
                  30-metrowego odstępu od poprzednika? A jeśli nie cały, to dlaczego? Jeśli
                  kierujący, który na całej niemal trasie miał dobre warunki do jazdy, nagle
                  wjeżdża na krótki, kilometrowej długości odcinek, o którym drogowcy zapomnieli,
                  więc jest pokryty cieniutką, niedostrzegalną warstwą lodu, to w jaki sposób ma o
                  tym wiedzieć wcześniej? Spodziewać się tego zawsze i wszędzie? I przez pół roku
                  jeździć 5km/h? Bo inaczej "nie dostosował"? Czy drogowcy mają w ogóle jakieś
                  obowiązki, czy też odśnieżanie jest tylko formą niezobowiązującej grzeczności,
                  którą świadczą jeśli akurat mają ochotę i trochę pieniędzy, z którymi nie
                  wiedzą, co zrobić?
                  • naburmuszony Re: Uczestnicy karambolu pod Warszawą, 15.03.2010 16.03.10, 09:21
                    Misiu, jeśli nie potrafisz inaczej jeździć bezpiecznie, jedź 5/godz.
                    Polecałbym jednak używanie mózgu, patrzenie na termometr,
                    obserwowanie pogody, innych pojazdów itd.
                    Żal mi młodych kierowców, wychowanych na absolutnym zaufaniu do
                    reklam przeróżnych ABS-ów, opon zimowych i wyłączających na czas
                    jazdy myslenie, bo przecież "mieli posypać solą".
                    Miłego klepania waszych blach....
                    • misiu-1 Re: Uczestnicy karambolu pod Warszawą, 15.03.2010 16.03.10, 11:16
                      naburmuszony napisał:

                      > Misiu, jeśli nie potrafisz inaczej jeździć bezpiecznie, jedź
                      > 5/godz.

                      Jak nie potrafisz zrozumieć, o co chodzi w wypowiedzi przedpiścy, to się nie
                      bierz za odpowiedź.

                      > Polecałbym jednak używanie mózgu, patrzenie na termometr

                      Przyjmijmy więc, że 1 listopada temperatura spada poniżej zera i utrzymuje się
                      tak przez cały czas aż do 31 marca. Patrzysz na termometr, widzisz ujemną.
                      Pogoda ładna, innych pojazdów nie ma. Jedziesz cały czas 5km/h?

                      > Żal mi młodych kierowców, wychowanych na absolutnym zaufaniu do
                      > reklam przeróżnych ABS-ów, opon zimowych i wyłączających na czas
                      > jazdy myslenie, bo przecież "mieli posypać solą".
                      > Miłego klepania waszych blach....

                      Dobrze byłoby, gdybyś sam zaczął używać mózgu. Oczywiście przy założeniu, że w
                      ogóle masz czego używać, bo są podstawy do powątpiewania. Obserwacje zimowe
                      wskazują, że kierowcy, nie licząc pojedynczych przypadków szaleńców, na ogół na
                      śliskiej jezdni jeżdżą ostrożnie, czasem aż do przesady. Jeśli jednak w jakimś
                      miejscu dochodzi mimo to do karambolu kilkudziesięciu samochodów, to sam
                      ten fakt powinien pobudzić do myślenia. Choć oczywiście, bez materialnych
                      podstaw (homogeniczna breja w miejscu przeznaczonym na szarą substancję) nic z
                      tego nie będzie.
                • babaqba Re: Uczestnicy karambolu pod Warszawą, 15.03.2010 17.03.10, 11:42
                  naburmuszony napisał:

                  > Co ma piernik do wiatraka?
                  > Jesli wpadniesz w dziurę, której nie zlikwidowali drogowcy, jesteś
                  > niewinny /pod warunkiem, że np w terenie zabudowanym jechałeś
                  > 50km/h/. (...)

                  Tak mały Kazio pojmuje prawo? A jak jechałeś szybciej i wpadłeś w
                  dziurę, to jesteś winny i odszkodowanie ci się nie należy? Uzasadnij
                  dlaczego? W ten oto sposób sami przyczyniamy się do tego, jak nas
                  wszystkich (prócz księdza pana) traktuje nasze własne państwo.
                  Zwyczajnie, z niewiedzy, zgadzamy się na takie traktowanie. Ale potem
                  beczymy, jak coś się stanie nam (źle) a nie naszemu rodakowi (dobrze
                  mu tak).
          • pocieszne Re: Uczestnicy karambolu pod Warszawą, 15.03.2010 17.03.10, 07:05
            inguszetia_2006 napisała:

            > Witam,
            > Nadkomisarz wykuł na blachę frazę "niedostosowali do warunków" i jak
            > powtórzył ją po raz ósmy, to stała się Prawdą

            a co, sarenka wyskoczyla na droge ?
            • kozak-na-koniu Re: Uczestnicy karambolu pod Warszawą, 15.03.2010 18.03.10, 11:28
              pocieszne napisał:

              > a co, sarenka wyskoczyla na droge ?

              Nie
              inaczej
              :P
      • emes-nju Re: Uczestnicy karambolu pod Warszawą, 15.03.2010 16.03.10, 10:49
        0rwell napisał:

        > Jeszcze nie słyszałem o jakimś karambolu, jednak prawdą jest, że
        > żaden szanujący się polski kierowca nie pozwoli żeby się 30
        > metrów marnowało.

        Hm... No tak... Rozumiem, ze wszystkie karambole, jakie zdarzaja sie co jakis czas na autostradach calego swiata sa dzielem naszych rodakow, ktorzy "nie pozwola, zeby sie 30 metrow marnowalo" :-P

        Nie wiedzialem, ze nasza Polonia jest az tak liczna :-P
        • tomek854 Re: Uczestnicy karambolu pod Warszawą, 15.03.2010 21.03.10, 17:17
          A ty czytasz co cytujesz? Przecież z jednego drugie wcale nie wynika?
    • erasms11 Nie życz drugiemu, co tobie nie miłe 15.03.10, 23:20
      > Nie trzeba być wróżką, żeby widząc taką śnieżycę i mróz,
      > przewidzieć że jest bardzo ślisko. Gamoń tłumacvzy się, że jechał
      > 30/godz. To trzeba było jechać 5! i trzymac się 30 metrów od
      > poprzedzającego cię auta.

      I co ci da 30 metrów?
      Zatrzymasz się przed poprzednikiem.
      Ten za tobą nie.
      Walnie w ciebie, na oblodzonej jezdni nic nie zrobisz (mimo wciśniętego hamulca, a uciekać nie ma już jak) i odbijesz w poprzednika.
      Masz uszkodzony tył - walnięto cię, kierowca z tyłu winny.
      Ale masz już też uszkodzony przód - też jesteś winien.

      I tak summa summarum mandaty dostają wszyscy, którzy mają uszkodzony przód.
      Taka jest praktyka działań policji.
      Możesz nie przyjąć mandatu. W sądzie i tak przegrasz, bo przykładnie tępi się takich piratów drogowych jak ty, co rozbijają się w karambolach.

      Jesteś winny, nadzieje tylko w AC.
      Ale przy karambolu zawsze wyliczą szkodę całkowitą.
      Rzeczoznawca który nie potrafiłby wyliczyć takiej "całki" długo nie popracuje dla ubezpieczyciela.

      Zostajesz z "wrakiem" i groszowym odszkodowaniem.


      A takim pewnym siebie byłeś, zdołałeś zatrzymać się tuż przed bagażnikiem...


      > Wszyscy opowiadaja bzdury przed kamerami. Z ich wypowiedzi wynika
      > jasno, że nie mają pojęcia o jeździe samochodem. Powinni byc
      > przykładnie ukarani wysokimi mandatami.

      Ale fajnie życzyć wszystkim nieodpowiedzialnym, piratom, idiotom i innym drogowym bandytom przykładnego ukarania.


      Branżę ubezpieczeń (a wiec i policyjne raporty) znam od podszewki.
      Nigdy nie chciałbym zobaczyć procesu wytwarzania parówek.
      Wystarczy, że kiedyś poznałem ubezpieczenia komunikacyjne.
      • naburmuszony Re: Nie życz drugiemu, co tobie nie miłe 15.03.10, 23:34
        erasmus, swoim tekstem tylko potwierdzasz , że mam rację.
        Winni są kierowcy. Piszesz że i tak walnie cię ktoś nastepny. No
        właśnie, walnie ponieważ jechał mi na zderzaku. W Skandynawi, gdzie
        takie warunki pogodowe są normalnością, ludzie jeżdżą Bardzo, Bardzo
        ostrożnie, tzn przede wszystkim zachowują bezpiecznę odległości
        między sobą i jeżdżą bardzo wolno.
        To jest po prostu kultura jazdy, na to trzeba lat i ogólnej
        świadomości kierowców.
        Efektem tego jest fakt, że w Skandynawi rocznie ginie tyle osób w
        wypadkach drogowych ile u nas w weekend. Nie słyszałem, żeby ktoś
        tam winił drogowców albo meteorologów.
        • erasms11 Re: Nie życz drugiemu, co tobie nie miłe 16.03.10, 00:05
          > erasmus, swoim tekstem tylko potwierdzasz , że mam rację.
          > Winni są kierowcy.

          Zawsze są winni Kierowcy.
          Inni Kierowcy.
          Nigdy Ja!
          Tych innych Baranów Na Drodze to ja bym najchętniej...
          A już przykładnie i dosadnie mandatami tak usadził, że hej!

          Bo mnie się nigdy nic złego na drodze przydarzyć nie może, co najwyżej z winy Innych. A wtedy patrz: punkt pierwszy.
          A resztę przykładnie mandatami. Srogimi!

          A może więcej życzliwości zamiast zawiści?
          Skoro spokojnym wieczorem tyle żółci wylewa się przed komputerem, to co się dzieje na zatłoczonej drodze?

          Ci z karambolu i tak mają dość kłopotów, nie licząc mandatów.
        • tbernard Re: Nie życz drugiemu, co tobie nie miłe 16.03.10, 11:50
          > właśnie, walnie ponieważ jechał mi na zderzaku. W Skandynawi, gdzie
          > takie warunki pogodowe są normalnością, ludzie jeżdżą Bardzo, Bardzo
          > ostrożnie, tzn przede wszystkim zachowują bezpiecznę odległości
          > między sobą i jeżdżą bardzo wolno.
          > To jest po prostu kultura jazdy, ...

          Tak kultura.
          W całej Skandynawii mieszka z grubsza o 10 mln mniej ludzi niż w Polsce i
          gęstość zaludnienia jest mniej więcej 8 razy mniejsza.
          Równie dobrze można stwierdzić, że na bezludnych obszarach Sahary jest jeszcze
          większa kultura, bo tam wypadków komunikacyjnych nie ma wcale.
    • misiek4111 Re: Uczestnicy karambolu pod Warszawą, 15.03.2010 15.03.10, 23:47
      Wszyscy winni tylko nie ja - typowe dla dużych dzieci. Tylko ta
      wredna policja uzna inaczej i nie dostaniemy odszkodowań od zarządcy
      drogi. Przecież zimą podczas opadów śniegu było ślisko i to nas
      bardzo zaskoczyło.
      • nazimno Niestety, odmozdzenie postepuje. 16.03.10, 10:30
        Ja opisalem to zjawisko:

        forum.gazeta.pl/forum/w,510,108722306,108722306,Dzicz_na_drodze_.html

        Wszystko dzialo sie w ciagu okolo 1 i 1/2 godziny, od Legnicy do granicy.
        W przypadku zalamania sie pogody, zadna piaskarka nie przyjedzie.

        O bezpieczenstwie decyduje zachowanie sie kierowcow, a ci, tu - zawodowi,
        wykazuja wysoki stopien odmozdzenia.

        W kazdych warunkach mozna jechac. Trzeba uzyc tez mozgu.
        I z tym sa najwieksze problemy.
        Glupota jest przyczyna wiekszosci wypadkow.

        Zachowywanie odstepow w trudnych warunkach jest ELEMENTARNA zasada.
        Tylko skonczony duren tego nie rozumie.





    • wichura Re: Uczestnicy karambolu pod Warszawą, 15.03.2010 16.03.10, 18:35
      Jak na każdym kroku ludziom wmawia się, że przyczyną poślizgu (i szerzej:
      wypadków) jest wysoka prędkość (czasem tylko zastępowana rozsądniej brzmiącym
      "niedostosowaniem prędkości") - to i takie są efekty.
      - Jak mogłem wpaść w poślizg, przecież właśnie hamowałem?
      - O jej! Wpadłem poślizg, a chciałem tylko skręcić?
    • mejson.e Ciężki oddech wiosny? 16.03.10, 21:14
      Przez te parę słonecznych dni bez śniegu pojawiło się trochę wiosennych kierowców.
      A tym zimowym także słońce trochę za bardzo dogrzało.

      Można się spodziewać się lodu na czarnej nawierzchni co nie oznacza wcale jazdy z prędkoscią 5 km/godz.
      W określonych miejscach należy po prostu to ostrożnie sprawdzić.
      Na pewno w takich jak okolice skrzyżowań, gdzie często się hamuje.

      Nie twierdzę, ze nie można dać się zaskoczyć, ale w takich miejscach jak to z karambolu znaki ostrzegające o sygnalizacji świetlnej pewnie stoją w odpowiedniej odległości.

      Poza tym zawsze lepiej wystartować rano na śniegu niż na czarnej nawierzchni - pokora sporo większa. ;-)

      Pewnie miałem dotąd szczęście, że śliskość mnie spotykała, ale jednak nie zaskakiwała.

      Głupi jednak ma szczęście...

      A co do uszkodzeń przodu i tyłu i ustalania winnego, wystarczy (naprawdę!) zeznanie naszego poprzednika, czy dostał jeden strzał, czy dwa...
    • pocieszne tak sobie tylko :-) 17.03.10, 07:15
      a tak w ogole i w szczegole, to sie nazywa .......zycie :-)
      a w zyciu nic nie ma na 100%
      jest slisko to beda stluczki, dostaniesz sracz.ki to i zesr.ac sie w gacie mozesz

      nie ma lekko
Inne wątki na temat:
Pełna wersja